Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja

07.05.25, 11:54
Fachowiec przyjezdza na umówioną robotę z dzieckiem. Dziecko chore, nie może iść do przedszkola. Czy "zajmujecie" sie tym dzieckiem, żeby tacie fachowcowi robota szła? Prace fachowca ziemne, kopanie wiercenie, wszystko przed domem na powietrzu.
Obserwuj wątek
    • dreg13 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 11:56
      Tak
    • prosbaoporade5 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 11:59
      Dopowiem. Pracuję z domu.
      • dreg13 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 12:03
        Włączam bajkę i pracuję na pół gwizdka licząc na to, że pan się bardziej zepnie niż normalnie.
        Wolę to niż żeby mi odwołał robotę, bo dziecko chore.
        • bmtm Re: Taka sytuacja 07.05.25, 12:04
          A podobno zastój w sektorze remontowym.
        • husky_cat Re: Taka sytuacja 07.05.25, 12:06
          Dokładnie, ja tak samo
          Jak sobie przypomnę jakie przeboje z fachowcami mieli nasi przyjaciele podczas budowy domu, to doceniam każdego słownego fachowca ☺
          • bmtm Re: Taka sytuacja 07.05.25, 12:16
            Są tacy? W moim regionie szansa, że ktoś umówiony przyjdzie jest fifty fifty.
            • husky_cat Re: Taka sytuacja 07.05.25, 12:19
              Jak widać w tym wątku to tak ☺
              A tak serio, to my mamy zaprzyjaźnionego pana złotą rączkę i on ogarnia nam większość spraw. Ogarnia też fachowców bo ma sporo znajomych, więc nie narzekamy ☺
    • andaba Re: Taka sytuacja 07.05.25, 12:04
      Ja tak. Ale jak jestem w domu to zajmuje się domem nie praca zawodową, czyli bez szkody dla świata mogę godzinę poświęcić, najwyżej będę mieć obsuwę.
    • iwoniaw Re: Taka sytuacja 07.05.25, 12:09
      Co to za choroba, ktora uniemożliwia dziecku pójście do przedszkola, a nie uniemozliwia bycia zawiezionym "w teren" na zlecenie wykonywane przez ojca, w nie wiadomo jakie warunki (czy są tam inni chorzy/zdrowi ludzie, czy jest gdzie usiąść pod dachem etc.)?
      • kamin Re: Taka sytuacja 07.05.25, 12:12
        Większość katarków trwajacych u przedszkolaka dłuuugo, nie powodujących pogorszenia samopoczucia, a za to wywołujących utyskiwanie pań w przedszkolu że "znowu chore dziecko przyprowadzili, przecież gila ma".
        • palacinka2020 Re: Taka sytuacja 08.05.25, 11:10
          Taaaa, jeszcze rysunki poglądowe w przedszkolu mojej córki jak to chore dziecko leży w łóżku z gorączką. Moja córka w życiu nie miała gorączki a Katar nie powoduje, że położy się w łóżku choćby na chwilę.
      • sylwus34 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 13:41
        Katarek🫣
        Najbardziej cierpią na niego mamy innych dzieci.
        • droch Re: Taka sytuacja 08.05.25, 11:48
          Owszem, ale wyłącznie gdy chodzi o katar u cudzego dziecka
      • turbinkamalinka Re: Taka sytuacja 08.05.25, 11:47
        iwoniaw napisała:

        > Co to za choroba, ktora uniemożliwia dziecku pójście do przedszkola, a nie unie
        > mozliwia bycia zawiezionym "w teren" na zlecenie wykonywane przez ojca, w nie w
        > iadomo jakie warunki (czy są tam inni chorzy/zdrowi ludzie, czy jest gdzie usią
        > ść pod dachem etc.)?

        W przedszkolu mojego dziecka każdy katar równa się krzywe spojrzenie pań. Mojemu synowi cieknie z nosa, ma kaszel ale ogólne samopoczucie ma dobre. Do przedszkola nie idzie Bo panie z wyrzutem mówią "ale on ma katar nie powinien przychodzić..."
        • iwoniaw Re: Taka sytuacja 08.05.25, 12:19
          turbinkamalinka napisała:

          > iwoniaw napisała:
          >
          > > Co to za choroba, ktora uniemożliwia dziecku pójście do przedszkola, a ni
          > e unie
          > > mozliwia bycia zawiezionym "w teren" na zlecenie wykonywane przez ojca, w
          > nie w
          > > iadomo jakie warunki (czy są tam inni chorzy/zdrowi ludzie, czy jest gdzi
          > e usią
          > > ść pod dachem etc.)?
          >
          > W przedszkolu mojego dziecka każdy katar równa się krzywe spojrzenie pań. Mojem
          > u synowi cieknie z nosa, ma kaszel ale ogólne samopoczucie ma dobre. Do przedsz
          > kola nie idzie Bo panie z wyrzutem mówią "ale on ma katar nie powinien przychod
          > zić..."

          I pediatra wypisuje ci/ojcu dziecka opieke nad chorym dzieckiem przy katarze, czy macie tyle wolnego, zeby na kazdy katar z nim zostawac w domu?
    • kamin Re: Taka sytuacja 07.05.25, 12:10
      Jak mogę, to tak.
    • jowita771 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 13:26
      To chyba żart.
      • prosbaoporade5 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 13:37
        Nie. Dzieciątko od 8 rano jest z panami fachowcami. Siedzi w aucie, trochę chodzi i "pomaga". Kilka razy było w toalecie.
        • ritual2019 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 13:43
          Dlaczego dziecko nie jest w przedszkolu? Nie, nie zajmuje sie dzieckiem, zwlaszcza jesli pracuje.
    • escott Re: Taka sytuacja 07.05.25, 13:42
      Nie, zwykle czas mam zaplanowany nie cierpię zajmować się dziećmi w wieku przedszkolnym, najtrudniejszy dla mnie wiek. Może sobie coś oglądać na telefonie, to jest sprawa taty.
    • zbytomia100 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 13:47
      Przypomnialo mi to sytuacje iles lat temu, kiedy nowa pani do sprzatania zapytala, czy bedzie problem, jesli bedzie przychodzic z corka. W sensie, co tydzien, ze dziecko grzeczne i bedzie bajki na tablecie ogladac. Zaskoczyla mnie, zal mi sie wogole zrobilo dziecka, ze musi mamusi w pracy towarzyszyc. A potem dopytalam i okazalo sie, ze dziecko juz objete obowiazkiem szkolnym, wiec sie stanowczo sprzeciwilam i powiedzialam, ze poinformuje opieke. Pani sie zapadla pod ziemie.
    • prosbaoporade5 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 13:48
      Nie zajęłam się dzieckiem, nie zaproponowałam nawet wejścia do domu. Udostępniłam toaletę z wejściem zaraz z wiatrołapu. Na początku miałam wyrzuty sumienia. Przeszlo mi. Panom zaproponowałam kawę, nie chcieli. Z dzieckiem nie nawiązuje kontaktu, z obawy, żeby mi jej nie wcisnęli. Za usługę płacę bez taryfy ulgowej.
    • ekstereso Re: Taka sytuacja 07.05.25, 14:59
      Wpuszczam, włączam film, dalej jedzenie i picie u nie zajmuje się
    • pytajacakinga Re: Taka sytuacja 07.05.25, 15:03
      Tak , wsadziła bym dziecko do łóżka I włączyła bajkę a może nawet i rosół ugotowała .
    • alina460 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 16:42
      W życiu! Nie moje dziecko, nie mój problem.
    • rb_111222333 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 17:17
      Jeśli pracuję to jednak nie, bo nie mam możliwości się nim opiekować. Dzieci są jednak różne, gdyby zamiast oglądania bajek na tv wybrał jakąś niebezpieczną dla siebie zabawę albo coś poniszczył to kto by za to odpowiadał?
    • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja 07.05.25, 17:50
      Nie. A nawet NIE.
    • smoczy_plomien Re: Taka sytuacja 07.05.25, 17:57
      Nie. Niepoważne podejście.
    • pani.asma Re: Taka sytuacja 07.05.25, 18:02
      u mnie jest tak ze to fachowcy stawiaja warunki, to byloby ze albo z dzieckiem albo przyjde za trzy miesiace wiec tak

      w polsce gdzie mozna pomiatac fachowcami po moim trupie
    • mayaalex Re: Taka sytuacja 07.05.25, 19:40
      Zal by mi bylo dziecka wiec pewnie bym wziela do domu, posadzila na kanapie i dala tablet z bajkami - ale skoro to przedszkolak, to co jak sie znudzi i zacznie domagac innych atrakcji? Kurcze, no nie bylabym zachwycona.
    • bywalec.hoteli Re: Taka sytuacja 07.05.25, 20:08
      Pytanie: gdzie jest matka dziecka?
      Jeśli nie ma lub jest inny ważny powód to trzeba zrozumieć. Fachowiec nie będzie pracował sobie wygodnie z domu dzieląc pracę z opieką jak wy.
    • ewcia.1980 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 20:25
      Nie ma takiej możliwości.
      Nie moje dziecko nie mój problem.
    • kachaa17 Re: Taka sytuacja 07.05.25, 20:41
      Nie zajęłabym się. Jeśli pracuję to jak miałbym sie zająć? A jeśli bym je pracowała to też bym nie chciała. Trochę nie rozumiem jak można ciągnąć chore dziecko do pracy na powietrzu.
      • taki-sobie-nick Re: Taka sytuacja 07.05.25, 22:12
        kachaa17 napisała:

        > Nie zajęłabym się. Jeśli pracuję to jak miałbym sie zająć? A jeśli bym je praco
        > wała to też bym nie chciała. Trochę nie rozumiem jak można ciągnąć chore dzieck
        > o do pracy na powietrzu.

        Pewnie założył, że autorka je weźmie do domu.
        • princy-mincy Re: Taka sytuacja 07.05.25, 23:11
          No ale tak bez uzgodnienia? Ja bym nie wzięła, bo nie jestem od pilnowania chorego przedszkolaka.
    • princy-mincy Re: Taka sytuacja 07.05.25, 23:10
      Nie, bo mam swoją pracę.
      I dziwne, że przywozi chore dziecko, skoro praca jest na zewn.
    • madame_edith Re: Taka sytuacja 07.05.25, 23:15
      Absolutnie aktywnie się nie zajmuję, bo nie lubię dzieci, ale wpuszczam, włączam bajki i częstuję czymś do jedzenia, jak głodne.
    • mikams75 Re: Taka sytuacja 08.05.25, 10:47
      Nie, szczegolnie, ze sama w tym czasie pracuje i taka informacje przekazuje tacie dziecka. Ale jakies cieple kakao/goraca czekolade i jakbym cos do zabawy pasujacego miala, to bym zaoferowala.
    • szarmszejk123 Re: Taka sytuacja 08.05.25, 10:51
      To zależy:p głównie od tego, jak dużo i jak pilna miałabym robotę oraz jak bardzo mi zależy, żeby fachowiec zrobił swoją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka