migotka_muminek
22.11.04, 14:30
Wątek Martuchy1 nasunął mi pewne pytanie.Obawiam sie że polecą gromy na moją
biedną głowę,ale muszę przyznać,że rozumiem dziewczyny które mimo że ich
ciąża nie jest zagrożona idą na zwolnienie lekarskie.Moim zdaniem dotyczy to
tej grupy pracownic,które wykonują pracę niewdzięczną,niedocenianą,nisko
płatną,jk np.w sferze budżetowej,różne urzędy,albo w dużych firmach typu
hipermarkety.
Zwróćcie uwagę,czy na zwolnienie idzie kobieta,która dobrze zarabia(tym samym
nie chce podpaść pracodawcy coby pracy nie stracić) albo która robi coś co
autentycznie lubi i co pozwala się jej spełniać?
A jeśli jest to praca naprawdę ciężka,a jednocześnie brak motywacji w postaci
wynagrodzenia,to naprawdę nie dziwię się że kobieta korzysta ze swoich praw.
Podkreślam że mówię tylko o sytuacjach,gdy nie ma wskazań medycznych dla
zwolnienia.
Dziwi mnie za to krzywe patrzenie na takie dziewczyny.