Dodaj do ulubionych

Diagnoza przez mękę- help

28.05.25, 18:48
Nowy nick, bo pod starym pisałam zwykle o błahostkach, nigdy o sprawach prywatnych. Mam córkę 9 lat, w II klasie podstawówki. Ma wiele objawów typowych dla spektrum – wybiórczość pokarmowa (np. biały ser tylko marki Piątnica, makaron tylko marki X), wszystko ją drapie i uwiera. Ma tylko dwa zestawy ubrań (letni i zimowy) i nie chce nosić innych. Bywa agresywna, zwłaszcza wobec młodszej siostry, ale i coraz częściej wobec nas, rodziców. Nie chce myć zębów – mówi, że ją to boli, czesanie włosów też. Jest inteligentna, zabawna, bardzo zdolna plastycznie i sprawna fizycznie, ale nie chce chodzić do szkoły, nie chce pisać i czytać, choć potrafi.

Po kilku wizytach u psychologa szkolnego – jest coś na rzeczy, może opozycyjno-buntownicze, może coś ze spektrum, ale intelektualnie wszystko w normie.

Po dwóch wizytach w poradni szkolno-wychowaczej, rejonowej – pani psycholog nie widziała takiego dziecka i uważa, że rodzice powinni zacząć wymagać.

Po pierwszej wizycie u psychiatry dziecięcego – lekarz twierdzi, że rodzice mają wymysły, podążają za dzieckiem („rodzicielstwo bliskości”), a to tu trzeba kazać, a nie słuchać. Zobaczymy po drugiej wizycie, już z dzieckiem.

Po znajomości szykuje nam się wizyta u specjalisty od dzieci nieneurotypowych, ale boję się, że tylko ja chcę tam iść. Dla męża to nawet lepiej – może poczuć się sprawczy, bo „to tylko niegrzeczność, a nie autyzm”, jak mówi i jeszcze większym wymaganiem coś można zmienić. Przy czym maż sam ma cechy aspergerowe (podobnie jak jego mama i dziadek). A ja wiem, czuję całym sobą, że to coś innego. Dwójka starszych dzieci i najmłodsza, mimo fochów i złości, robią, co muszą: chodzą do szkoły, przedszkola, witają się z babcią, myją zęby. A wymagamy od całej trójki tak samo.

Pocieszcie, że nie jestem wariatką.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 18:55
      Nie pocieszę, bo współczuję. Ale i podziwiam, bo dużo już z nią przeszłaś, a to dopiero połowa drogi, więc życzę sił na ciąg dalszy diagnozowania. Co do jednego konkretnego rodzaju serka i makaronu, to akurat się nie dziwię. Ematki mają tak z Winiary i Kieleckim na ten przykład. Co do drapania, jeśli jest jakaś alergia i skóra jest sucha, to świąd i wrażliwość jest większa, podobnie z błoną sluzową jamy ustnej. Czesanie włosów, jak ma dużo i gęste, a przy tym wysokoporowate ze skłonnością do kołtunienia też może być bolesne. Co do agresji, nie poradzę, to musiałby ktoś być na miejscu i obserwować was w interakcji.
      • emkert Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 19:05
        Dziękuję, chyba pocieszenie jest mi teraz potrzebne. I tak, z roku na rok jest coraz gorzej. Ale z tą wybiórczością, to do przesady. Nic nie zje, dosłownie. W dodatku tylko na białym talerzu, 2 kubki do wyboru itd. Tu jest dobrze to opisane
        • abidja Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 14:00
          Moj syn mial jeden rodzaj sera zoltego . Gouda. I nie dal sie oszukac niczym innym. Gdy zabraklo w osiedlowym sklepie jezdzilismy az kupilismy. Ogorek swiezy i wedxony łosos. Jadl tylko te produkty.
          Drapaly go metki w ubraniach.
          Buty musialy byc mocno zwiazane az do urwania sznurowek lub rzepow. Plakal gdy buty byly "zbyt luźne" dla niego a my juz nie moglismy wiecej je docisnac.
          • emkert Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 17:00
            abidja napisała:

            >
            > Buty musialy byc mocno zwiazane az do urwania sznurowek lub rzepow. Plakal gdy
            > buty byly "zbyt luźne" dla niego a my juz nie moglismy wiecej je docisnac.


            ha, a u nas najluźniej jak sie da! co znaczy oczywiście, ze spadają wink
    • emkert Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 18:59
      aha, pani psychiatra znana w sieci z takich komentarzy, niestety do tej co chcieliśmy nie ma już miejsc.
    • asia_i_p1 Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 19:00
      Nie jesteś wariatką. Takich sprzecznych komunikatów będziesz dostawała jeszcze dużo, niestety, akurat w kwestii diagnozy spektrum wyjątkowo dużo specjalistów ma "swoje" kryteria diagnostyczne i nikt im nie powie, że czarne jest czarne, a białe jest białe. Ja słyszałam, że to nie autyzm, bo patrzy w oczy i reaguje na imię - no tu się ogarnęło, odkąd wciąż patrząc uczciwie w oczy w reakcji na imię zaczał im opowiadać take cuda, że już się nie dało zignorować smile. Sąsiadka słyszy takie teksty jak ty, że zacząć wymagać, kazać i nikt jej nie chce uwierzyć, że jest ogarnięta i konsekwentna - a ja wierzę, bo to co dzień z okna widzę. Ale specjalistów nikt nie przekona, że czarne . . ., itd.

      Jeżeli córka rzeczywiście ma autyzm, a nie np. ADHD + silną nadwrażliwość sensoryczną, to zrobią jej testy i do nich dotrze. U syna było "na pierwszy rzut oka nic, a w badaniu jednak widać mocno". Jedynie psychiatra ogarnął od razu, ale też trzeba przyznać, że syn zaprezentował pełne spektrum objawów także na co dzień niewystępujących (uśmiechy od czapy z wbijaniem wzroku w ścianę, na przykład).
      • emkert Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 19:10
        Moja córka najczęściej nie rozmawia z nikim spoza najbliższej rodziny, często nawet z babciami. Nie da się jej też zabrać do lekarza czy psychologa, bo można wziąć ją pod pachę, ale wtedy będzie tak krzyczeć, że ludzie chcą wzywać policję (przerabialiśmy to). Kiedy mówimy o tym specjalistom – z tym przychodzimy do nich – to każą nam wymagać od dziecka więcej?
        • asia_i_p1 Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 20:19
          Wiesz co, zabrzmię pewnie jak ignorantka, ale nie doszukuj się w tych poradach na pierwszej wizycie za dużo. To jest taki catchphrase oznaczający "Nie będziesz mi mówić, że twoje dziecko ma autyzm, ja ci powiem, czy ma". Warto podkreślać, że to nie twoje pierwsze dziecko, a jeszcze bardziej warto, jeśli trafisz na specjalistę, co do którego odnosisz wrażenie, że cię słucha, trzymać się go rękami i nogami, bo taki cud wcale nie występuje tak często.
          Z tym chodzeniem do lekarzy i rozmawianiem próbujcie metodą małych kroczków. U nas ogólnie syn zachowywał się jak ciecz nienewtonowska - na łagodne kierowanie był podatny i płynny, dawało się na sporo rzeczy go nakierować, na energiczne polecenia i zakazy natychmiast się usztywniał i zaczynała się święta wojna. Więc akurat u nas porada, żeby wymagać więcej i domagać się tego kategorycznie, nic dobrego by nie przyniosła.
          Na początku trochę się bałam, że przy takim miękkim traktowaniu utrwalą mu się niepożądane zachowania, ale z czasem jednak widzę, że im mniej o coś walczę, tym więcej jestem w stanie uzyskać, a im rzadziej dochodzi do postawienia sprawy na ostrzu noża, tym bardziej współpracujący syn się robi.
          • emkert Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 20:34
            asia_i_p1 napisał(a):

            > z czasem jednak widzę, że im mniej o coś walczę, ty
            > m więcej jestem w stanie uzyskać, a im rzadziej dochodzi do postawienia sprawy
            > na ostrzu noża, tym bardziej współpracujący syn się robi.

            I to wczoraj w nas zmiażdżono, że to niby "podążanie za dzieckiem", to głupie wymysły. Czekałam tylko, że skrytykuje karmienie piersią po 1,5 roku, bo widziałam, jak przewraca oczami. A dla nas każda mała rzecz jest sukcesem, tym bardziej, że mamy 3 dzieci i nie możemy robić wszystkiego tylko dla niej jednej. Nauczyliśmy już babcie, wychowawczynię w szkole, żeby jej nie przypierać do muru. Powolutku, czasem przekupstwem (mało podatna), czasem prośbą. I tak wtedy jest szansa, rozkazem, czy "siłą" nie da rady. Chociaż oczywiście polegamy i często jest rozkaz, próba dyscypliny, zakazy. A psychiatra mówi, że nic dzieciom nie zabraniamy i dlatego sad
            >
            • asia_i_p1 Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 20:41
              Wiesz co, tu kiedyś Ichi napisała bardzo mądrą rzecz. Że najgorzej wychodzi, kiedy rodzic przekonany w gruncie rzeczy do metod relacyjnych usiłuje metod dyrektywnych i na odwrót. Ważne jest, co pasuje do dziecka, ale też co pasuje do rodzica.

              Jak masz kryzys wiary we własne siły, puść sobie na youtube Adriana Borowika z Przylądka Dobrej Nadziei. Wygląda jak stary bosman, ale jest bardzo ciepły, zdroworozsądkowy i mnie przynajmniej pomógł poczuć się rodzicem, który działa, tak jak działa, z wyboru, a nie dlatego, że jest ofiarą losu wink .

              A ludzie będą gadać. Na to nie ma rady. Co nie zrobisz, to znajdą się tacy, którzy będą gadać i trzeba się nauczyć to mocno filtrować.
            • tania.dorada Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 22:04
              Może ona jest tym typem który musi dokładnie rozumieć dlaczego się od niej oczekuje tego czy tamtego.
            • jola_ep Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 23:32
              Dawno temu należało karmić dzieci piersią jak w zegarku, co trzy godziny (w nocy przerwa). Bo jak nie to zgroza, problemy, specjaliści głosili i kazali.

              A moja mama powiedziała mi "kazali karmić co trzy godziny, ale Ty chciałaś co dwie". To takie sedno mojego wychowania (była nas trójka rodzeństwa). Podążanie za potrzebami dziecka. Dlatego jako pięciolatka siedziałam w rowie i lepiłam placki z błota (uwielbiałam i do dziś to pamiętam). Łaziłam w kółko po betonowym płocie koło szkoły (i drzewach). Albo godzinami (dniami, tygodniami) tłukłam kamienie (serio, przecież to był hałas...) Wkraczała, gdy było zagrożone moje bezpieczeństwo (np. rowerek mi się "zepsuł", bo wjeżdżałam na ulicę nie patrząc, czy coś nie jedzie). Uważam, że mam coś ze spektrum autyzmu, a także ADHD (mam w bliskiej rodzinie diagnozę). Patrząc wstecz myślę, że to wszystko pozwalało mi wyregulować i wyciszyć moje emocje. Inna mądrość mojej mamy: "to [zachowanie] nie jest problemem, dopóki nie zrobimy z niego problem"

              Mój syn dobrze reagował, gdy najpierw go przekonałam, dlaczego trzeba tak, a nie inaczej. Najlepiej empirycznie. Jak się nie dało, to próbowałam uniemożliwić robienie tego, czego nie chciałam aby robił. Jak ostatnio czytałam jakieś wskazówki jak pracować z uczniem z zaburzeniami opozycyjno-buntowniczymi, to wyszło mi, że ja właśnie tak z moim młodym postępowałam.

              Dużo się zmienia teraz w podejściu do spektrum autyzmu i warto próbować poszukać kogoś, kto ma w miarę aktualną wiedzę. Bo mam wrażenie, że teraz bardziej podąża się za potrzebami dziecka. Oficjalnie odkrywa się to, co moja mama wdrażała intuicyjnie.
    • tania.dorada Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 19:12
      Dam ci poradę ktorą sama usłyszalam od szkolnej psycholog: idź albo do kogoś wiekowego, co ma dekady doświadczenia, albo do kogoś zaraz po studiach. Jeden od kopa rozpozna mniej ksiązkowe objawy a drugi jest na bieżąco z najnowszymi badaniami. A jeśli chodzi o spektrum to tu się akurat bardzo dużo zmieniło w ciągu ostatnich 20 lat.
      Z wlosami i zębami to metodą prób i błędów znaleźć taką szczotkę jaka pasuje. Może waterpik albo może woli te takie nitki na wykałaczkach, zawsze to coś.
      • emkert Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 20:35
        Przestraszyłam się, ze to taniuszy wink Tak, ta rada ma sens.
      • segregatorwpaski Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 22:32
        Może taka szczoteczka z tych najbardziej miękkich - curaprox?
    • chocolate_dog123 Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 19:19
      A ja wiem, czuję całym sobą,
      X
      Jesteś kobietą czy mężczyzną?
    • larix_decidua77 Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 19:21
      Jak wyglądają jej relacje z rówieśnikami? Teraz i w okresie przedszkolnym? Jak z mową i umiejętnością podtrzymywania rozmowy? Jak z wyobraźnią? Czy bawi się lub bawiła w udawanie, karmienie lalek itp.
      • emkert Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 20:25
        1. Rówieśnicy. Brak przyjaźni, mało koleżanek, żadnej od serca. W zerówce miała jedną, ale nie do końca z wzajemnością (nie zauważała tego). Natomiast generalnie jest lubiana

        2. Wyobraźnia – ma fantazje, żeby robić coś z papieru, na przykład kompulsywnie wycina – na lekcjach i w domu. Ale nie bawi się, tylko gromadzi. Ma dużo rzeczy, ale nawet nie są ustawione – raczej wrzuca je do wielkiego pudła, którego pilnuje. Przed urodzeniem młodszej siostry, kiedy miała niecałe 3 lata, trochę bawiła się „w bobasa”, „w mamę”. Potem już nie.

        3Small talki najgorsze, w windzie z obcymi, nawet jeśli ktoś ją chwali, ale i z babciami, z dziećmi jak ma ochote. A ludzie często nas zaczepiają, bo najchętniej chodziłaby na przykład cały rok z krótkim rękawem (nie przeziębia się!), bez czapki itp.

        3. Mowa Kiedyś miała większą fantazję językowa, teraz mówi niechlujnie, ma mniejszy od rodzeństwa zasób słownictwa, za to chętnie podbiera przekleństwa od koleżanek z klasy. Mówi, ale nie interesuje jej rozmowa, tylko jej monologi, najczęściej monotonne. Czasem wyrwane z kontekstu, cisza i nagle "ale te słuchawki są fajne, bla, bla, bla" a potem nic, cisza...
        • healios Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 22:50
          Jako specjalista diagnozujacy autyzm od wielu lat moge Ci powiedziec ze nie jestes wariatka. Opisalas sporo zachowan bardzo typowych dla autyzmu. Powodzenia w znalezieniu profesjonalisty, ktory bedzie wiedzial o czym mowi. ADOS i ADIR jak tu juz ktos wspomnial. Znajdz w necie DSM 5 kryteria (czy ktoretam w Polsce obowiazuja) i zapisuj pod nimi zachowania ktore zauwazylas, z konkretnymi przykladami.
    • larix_decidua77 Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 19:24
      Aha i poszukaj kogoś kto robi test ADOS-2.
    • plain-vanilla Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 20:23
      2 lata zbywano mnie, że mi się wydaje. W szkole syn maskował. Mąż nic nie widział, bo sam jest w spektrum. W końcu, kiedy syn miał 9 lat, to dostał diagnozę i dużo nam to pomogło w zrozumieniu jego zachowań. Specjaliści mnie wysyłali na kursy rodzicielskie, bo uważali, że nie umiem sobie z nim dać rady. Nie jesteś wariatką. Prowadź dziennik, w którym zapisuj zachowania córki. Jeśli trzeba to nagraj, co robi. Ludziom się dopiero oczy otwierają, kiedy zobaczą na krótkim nagraniu, co się tak naprawdę dzieje. Moim zdaniem za dużo wizyt i za dużo specjalistów. Może skupić się na jednym specjaliście do diagnozy. Kiedy już będziecie wiedzieć, co i jak to pracować z córką.
      • emkert Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 20:26
        Jakbym czytała o sobie! Dzięki,, dobrze czuć, ze nie jestem sama.
      • princesswhitewolf Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 23:22
        No ale na to nie ma lekow wiec niewiele to zmienia. I mowie to ja Jarzabek ktora zyje z chlopem ktory jest Aspie.
        • tania.dorada Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 13:10
          No ale twój chłop potrzebuje akomodacji w szkole, których nie dostanie bez diagnozy?
    • cegehana Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 20:56
      Nie jesteś wariatką, skoro szukasz rozwiązania. Po obserwuj jak dziecko zachowuje się w różnych środowiskach, wobec różnych dorosłych. Dziecko obserwuje i weryfikuje ludzi w otoczeniu. Zaburzenie tego nie robi.
    • ciri_77 Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 21:05
      Mojej córce zrobiłam najpierw diagnoza zaburzeń integracji sensorycznej, dopiero później obserwacje w kierunku spectrum i rozpoznanie Aspergera. Diagnoza w kierunku SI bardzo nam pomogła nam w życiu codziennym.
    • zaspasniegowa Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 21:36
      Nie jesteś wariatka. Opisujesz moje dziecko, poza agresją. Wymaganiem więcej nie osiągniesz wiele jeśli to rzeczywiście spektrum. Może też być ADHD. Mój syn ma podobne zachowania. My konsultowaliśmy z neuropsychologiem dziecięcym. Kilka godzin testów i wywiad z nauczycielem, rodzicami i terapeutą która znała naszego syna dobrze.
    • princy-mincy Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 21:50
      Jestem świeżo po diagnozę, ale u chłopca 11 lat.
      Zapisz córkę do poradni psychologiczno- pedagogicznej, oni mają odpowiednie testy i lekarza psychiatrę. Niestety całość trwa rok.

      My robiliśmy całą diagnozę prywatnie (testy psychologiczne, ADOS, wizyta u psychiatry). Wysłałam to orzeczenie do PPP, żeby przepisali i dorecze do szkoły.
      W takim orzeczeniu jest jasno napisane jak pracować z dzieckiem.
      Jeśli ma autyzm, szkoła dostaje celowaną dotację na zatrudnianie nauczyciela wspomagajacego dla takiego ucznia.
      • princy-mincy Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 22:25
        Dodam,że warto szukać centrum terapii, gdzie możesz zrobić testy u psychologa (w tym właśnie ADOS) i gdzie jest psychiatra specjalizujący się w diagnozie u dziewczynek.
    • mak_z_figa Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 22:04
      Poszukaj psychiatry, który diagnozuje dziewczynki. My się kilka razy odbiliśmy od lekarzy, którzy mówili tylko, że coś jest nie tak, ale nie wiedzą co. W końcu w szkole psycholog dała nam test ADOS do wypełnienia i z wynikiem poleciła kilku lekarzy. Byliśmy u dr Magnowskiej we Wrocławiu. I w końcu ktoś nas zrozumiał i wytłumaczył co się dzieje z córką. Cała diagnoza trochę trwała. To było kilka spotkań przed badaniem i potem omówienie wyników.
      • healios Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 22:55
        W kwestii formalnej, testu ADOS nie daje sie do wypelnienia. To jest ustrukturyzowana obserwacja przeprowadzana przez wytrenowanego w niej specjaliste, ktory wie jak ja poprowadzic I na co zwrocic uwage.
        • mak_z_figa Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 13:40
          Dzięki, coś w takim razie pomyliłam. To jak się nazywa test, który wypełniają rodzice? Jeśli dobrze pamiętam, to było tam około 70 pytań i wypełniliśmy je sami, ja i mąż, w domu. Córka miała wtedy 13 lat.
          • tania.dorada Re: Diagnoza przez mękę- help 31.05.25, 21:52
            Taki z wieloma pytaniami do wypełniania dla rodziców (i nauczycieli) to Vanderbilt ale to raczej do ADHD, z tym ze przy diagnozie może ktoś chcieć sprawdzić jedno i drugie
    • yenna_m Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 22:08
      A psychiatra, ktory specjalizuje sie w ASD?
    • jdylag75 Re: Diagnoza przez mękę- help 28.05.25, 23:32
      Trzymam kciuki. Kilkanaście lat szukałam pomocy dla dziecka, jego wysoka inteligencja nie ułatwiała sprawy, teraz ma rzeczy nie do nadrobienia, a mogło byc lepiej, gdyby tylko ktoś uwierzył że to autysta, wszyscy sugerowali więcej dyscypliny i tresury, i skońćzyło się depresją. Szukaj z Młodą rozwiązań, moje dziecko za nastym razem trafiło w szczotkę do włosów , to samo było z twardoscią szczoteczki, konsystencją jedzenia (bez grudek, bez drobnych pestek, możliwości wsadzenia palca i oblizania, serwtetka w pogotowiu, woda w pogotowiu, możliwośc wypluvcia) , miśkiem do przytulania żeby sie wyciszyć Dziecko musi mieć swoją bezpieczną przestrzeń i rodziców które jje akceptują.
    • la_mujer75 Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 06:31
      Z tego, co opisujesz, wydaje się, że u córki wystepuje cała triada zachowań.
      Znajdź miejsce, gdzie robią ADOS-2.
    • z_lasu Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 12:01
      Porażające, że wszyscy przechodzimy w gabinetach specjalistycznych (!) tę samą drogę: zaprzeczania naszym uczuciom i obserwacjom, robienia z nas wariatów, kwestionowania naszych metod wychowawczych, braku jakiegokolwiek wsparcia. Czasami przez kilkanaście lat. I nikt już tego czasu naszym dzieciom nie wróci.
      • black_magic_women Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 13:21
        z_lasu napisała:

        > Porażające, że wszyscy przechodzimy w gabinetach specjalistycznych (!) tę samą
        > drogę


        I często za duże pieniądze. Sama wizyta u psychiatry 500zl na wejście.
        • black_magic_women Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 13:21
          black_magic_women napisała:

          > z_lasu napisała:

          >
          >
          > I często za duże pieniądze. Sama wizyta u psychiatry 500zl na wejście.

          Tyle płaciliśmy w zeszłym roku, nie wiem jsk teraz.
      • abidja Re: Diagnoza przez mękę- help 01.06.25, 08:17
        To jest straszne!
        Nam,kobietom pacjentkom robia to samo.
        Jestes kobieta musisz doslownie krzyczec by ktos ci uwierzyl.
        To doswiadczenie jest niestety ogolnoswiatowe.
        Czutalam badania (oczywiscie Wlk.Br.- sa w tym dobre,badaczki)ze kobiety rzadziej uzyskuja pomoc medyczna po 1.zgloszeniu objawow. Po przekroczeniu progu gabinetu "traca"wiarygodnosc, ich objawy sa umniejszane i lekcewazone. Dolegliwosci boliwe np ze sa niewiarygodne itp itd
        W Norwegii leczono kobiete na refluks a umarla w domu na rozlegly zawal. Syn wozil ja 2x na legevakta.Refluks,dieta i prosze sie uspokoic.
        Takze,mamy gorzej.
        Mezczyzna pacjent jest traktowany z gory jako wiarygodny.

        Ja,szukajac pomocy dla drugiego syna wszedzie chodzilam z mezem. On mowil,opisywal objawy, odpowiadal na pytania.
        Roznica w podejsciu kolosalna.
    • abidja Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 13:55
      Nie jestes wariatka. Absolutnie nie.
      Jesli dziecko manifestuje agresje to znaczy ze wyczerpalo inne mozliwosci komunikacji i jest niewysłuchane.
      Mozliwe, ze to drobiazg wymagajacy korekty- na pewno nie dociskanie wymagan jak twierdzi twoj maz.
      Mozliwe, ze to cos ze spektrum i walczysz o komfort dalszego zycia corki.

      Moj drugi syn mial rozne rzeczy ze spektrum. Wybiorczosc jedzenia, ruchliwosc, ale taka ze jak dzis ogladamy filmiki z nim gdy byl maly ja czuje sie zmeczona. Go na tych filmach prawie nie ma bo ciagle biegał.
      Wysoka emocjonalnosc, potrzeby komunikowane z wysokim C....bylo trudno.
      Pomogly nam zajecia z fizjoterapeuta dzieciecym. I jedno cwiczenie: mocne przytulenie i przytrzymanie gdy byl w stanie silnego wzburzenia. Wyobraz sobie ze pomaga do dzis. Syn nie jest w spektrum choc tak dzialal. Ale caly czas korygowalismy nasze, rodzicow zachowania do jego potrzeb. Bylo ciezko ale dzis jest dorosly, poukladany fakt emocje okazuje ekspresyjnie ale da sie z tym zyc.
      Tobie zycze tez dobrego rozwiaxania problemow corki. Ona taka jaka jest jest idealna musicie tylko do niej dotrzec i pomoc w tym co dzieje sie w niej.
      Trzymam kciuki ❤️
    • mava12 Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 14:19
      dzieci w roznym wieku, maja rozne upodobania, tak to nazwijmy.
      Pokarmowe...żesz...ileż lat ja robiłam po dwa obiady bo jeden tylko rosól/pomidorowa a tę ostatnią tylko z ryżem. Żadnych sosów a więc gulasze, itd odpadają. Żadne pierogi itp. Teraz je wszystko, aż sama się dziwiłam.
      Z ubraniami też róznie bywało, tego nie bo NIE, tamta koszulka czerwona wiec na pewno nie.
      jakos wyrośli (bo to synowie) bez "spektrum". I cudownie im sie odwidziało, w wieku dorosłym. Bez psychologa i psychiatry.
      • pasquda77 Re: Diagnoza przez mękę- help 29.05.25, 18:07
        Nie jestem żadnym specjalistą, ale znam dziecko z bardzo podobnymi zachowaniami- wymienione w poście startowym zaburzenia opozycyjno buntownicze.
        Weź pod uwagę wizytę u psychiatry dziecięcego.
        • tania.dorada Re: Diagnoza przez mękę- help 01.06.25, 14:26
          Nic w poście startowym nie wskazuje na zaburzenia opozycyjno-buntownicze. Natomiast inne zaburzenia pozostawione samym sobie i właśnie traktowane na zasadzie „za mało pani wprowadza dyscypliny” mogą prowadzić do rozwoju ZOP.
    • n-ell Re: Diagnoza przez mękę- help 31.05.25, 23:16
      Tja.. też bylam dlugo matką-wariatką dla specjalistów. A okazalo sie, że AuADHD. U dzieczynek niestety trudniej o porządną diagnozę.
    • skumbrie Re: Diagnoza przez mękę- help 01.06.25, 08:58
      Dwóch na trzech specjalnie zasugerowało, żeby wreszcie wymagać i wychowywać. Może posłuchaj ich jednak, zamiast na siłę doszukiwać się problemów.

      Ale tak, w końcu trafisz na specjalistę, który potwierdzi twoje podejrzenia 😉
    • kanna Re: Diagnoza przez mękę- help 01.06.25, 11:07
      Nie jesteś, diagnoza zwłaszcza u dziewczynek, to niełatwa sztuka.

      Poszukaj miejsc wsparcia dla rodziców dzieci nieróżnorodnych, to kopalnia wiedzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka