marusia_ogoniok_102
30.06.25, 15:22
Dziękuję wszystkim, które trzymały kciuki - pierwszy lot przeżyłam znacznie lepiej niż sądziłam, w ogóle nie było strasznie. A drugi przespałam w całości, więc już w ogóle bez nerwów. Uszy trochę pykają ale bez przesady. Lotnisko - ze wszystkim poszło szybko i sprawnie, tu skanujesz paszport, tu kartę z telefonu, bagażu nie nadawałam więc tym prościej.
W samym Londynie było super. Macie tu Big Bena i statek Nelsona w butelce.