Dodaj do ulubionych

Wróciłam z Londynu

30.06.25, 15:22
Dziękuję wszystkim, które trzymały kciuki - pierwszy lot przeżyłam znacznie lepiej niż sądziłam, w ogóle nie było strasznie. A drugi przespałam w całości, więc już w ogóle bez nerwów. Uszy trochę pykają ale bez przesady. Lotnisko - ze wszystkim poszło szybko i sprawnie, tu skanujesz paszport, tu kartę z telefonu, bagażu nie nadawałam więc tym prościej.

W samym Londynie było super. Macie tu Big Bena i statek Nelsona w butelce.
Obserwuj wątek
    • marooska Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 15:28
      A właśnie miałam Cię wywoływać z pytaniem o wyprawęwink Cieszę się bardzo, trzymałam kciuki!
      • wyprawa32768 Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 16:02
        o mnie pytasz ? haha
      • marusia_ogoniok_102 Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 16:17
        Dzięki smile
        Z takich wniosków, które już w innym wątku dałam:
        1. Anglia faktycznie jest nieco brudna. U nas tyle śmieci luzem nie lata.
        2. Londyńczycy uwielbiają siadać na trawie w parku. Nawet bez koców, na gruncie. Gromadami tak przesiadują. Nigdy takiego zjawiska w Polsce nie widziałam. Chyba my jesteśmy bardziej świadomi kleszczy. Albo może w Anglii nie ma kleszczy?
        3. Światła drogowe to tylko wskazówki. Zmiana na zielone zajmuje wieki, więc wszyscy ostentacyjnie je ignorują.
        4. Anglia ma całkiem fajny system powiadamiania o opóźnieniach na kolei przez apki,
        5. Ponad 30k kroków codziennie to za dużo, ostatniego dnia siadają nogi.
        6. Kruki w Tower są spoko, bardzo rozrywkowe stworzonka. Widać, że lubią ludzi.
        7. W opactwie Westminsterskim główną atrakcją został kotek, cierpliwie wyczekujący, żeby jego człowiek go wpuścił (miauknął do mnie i dał się pogłaskać)
        8. Zmiana warty - może zimą. Przez tłum nie widać nic, za to prawie się dusisz.
        9. Księgarnie to w ogóle inna skala niż u nas, byłam zachwycona.
        10. Londyńczycy są, generalnie, przyjaźni,
        11. Ich monety są totalnie nieczytelne. Albo to mi się już psują oczy.
        • ritual2019 Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 21:14
          Anglia faktycznie jest nieco brudna. U nas tyle śmieci luzem nie lata.

          Londyn to nie cala Anglia, to ogromna metropolia z millionami ludzi wiec produkuja smieci i nie wszyscy wyrzucaja do koszy.

          Londyńczycy są, generalnie, przyjaźni,

          To wielki etniczny tygiel ale fajnie ze takie wrazenie odnioslas.


          Londyńczycy uwielbiają siadać na trawie w parku. Nawet bez koców, na gruncie. Gromadami tak przesiadują. Nigdy takiego zjawiska w Polsce nie widziałam. Chyba my jesteśmy bardziej świadomi kleszczy. Albo może w Anglii nie ma kleszczy?

          W miastach raczej nie, w Anglii tez nieszczegolnie, w szkockiej naturze wiecej ale generalnie nie sa one takim problemem jak w pl.
    • daniela34 Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 15:29
      Fajnie, Marysiu! To teraz możesz planować następną wyprawę 😀
      • asia.sthm Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 15:59
        Teraz nam się Marysia rozlata, już się nachodziła to teraz skrzydeł dostanie. 😃
        • marusia_ogoniok_102 Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 16:19
          Powstrzyma mnie tylko cena biletów wink ale następnym razem może Edynburg...
          • turbinkamalinka Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 22:01
            marusia_ogoniok_102 napisała:

            > Powstrzyma mnie tylko cena biletów wink ale następnym razem może Edynburg...

            Powiesz ile płaciłaś za bilet? Mój brat mieszka w Anglii i jakoś kupuje bilety lotnicze tak że np teraz był w Polsce i za bilet dla jednej osoby płacił 25 funtow w dwie strony. Ale na jakich zasadach nie wiem.
    • pursuedbyabear Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 15:33
      Fajnie! 🙂 Rozumiem, że teraz planujesz kolejną wyprawę!
    • 7motyli Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 16:04
      wow, krzywa wieża w Londynie
    • majenkirr Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 16:12
      A rodaków jakichś spotkałaś?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 16:18
        A owszem! Chodziłam po muzeum i nagle słyszę polski tuż obok big_grin i pana w koszulce Legii też widziałam.
    • pursuedbyabear Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 16:45
      A jak już odpoczęłaś, to prosimy o sprawozdanie. Gdzie byłaś, co widziałaś. Słuchamy.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 16:56
        Byłam w Opactwie Westminsterskim, w Tower of London, na London Bridge, w National Maritime Museum i Królewskim Obserwatorium w Greenwich, w Muzeum Brytyjskim, pod pałacem Buckingham, na Baker Street 221b i w Hyde Parku. Chodziłam po Piccadily i po Oxford Square, na King's Cross wysiadałam i wsiadałam do metra bo tam było najbliżej z hotelu. Widziałam największą londyńską księgarnię (pięć pięter i piwnica). Byłam w Marks&Spencer i kupiłam majtki, jak mi ematki kazały wink dużo pamiątek nie kupiłam, bo miałam walizkę mniejszą niż mogłam, bo leciałam Ryanairem i się strasznie bałam, że zmierzą i się nie zmieszczę i olaboga, 75 euro, co ja zrobię (nie sprawdzali). Poza tym - no, chodziłam sobie dookoła i było spoko smile
        • marusia_ogoniok_102 Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 16:57
          *Oxford Street, oczywiście
        • a74-7 Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 18:37
          W sumie duzo zwiedzilas , jak na kilkudniowy pobyt ,trzeba brac odleglosci pod uwage i sezon turystyczny , kiedy Londyn jest doslownie zapchany turystami .
          I zakonczylas wizyte w sama pore , bo juz od dzis mamy temperatury malo sprzyjajace zwiedzaniu ( chyba ze tylko miejsc z air con.)
          Cieszy mnie, ze masz pozytywne wrazenia z L.
    • pffpffpff Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 18:13
      Super! Teraz czas na Rzym!
    • iwles Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 18:46

      Och Marusiu, pierwsze koty za płoty.
      Teraz już wyprawy coraz dalsze nie będą ci straszne 😊
      Mocno napięty plan sobie zrobiłaś, super, że się udało wszystko zrealizować.
      Jak dla mnie - jesteś wielka!
    • mama-ola Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 19:15
      Ja kiedyś pojechałam do Londynu w wakacje, przebukowalam bilet i zostałam na 3 miesiące. Uznałam, że to mój "drugi dom" i za rok wrócę i w ogóle będę często przyjeżdżać. W przyszłym roku minie 30 lat od pierwszego przyjazdu, a drugiego nigdy nie było, nie złożyło się 😥 Natchnęłaś mnie. Może się w końcu ruszę.
    • pepsi.only Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 19:27
      Ekstra! smile
    • kropkaa Re: Wróciłam z Londynu 30.06.25, 21:03
      Nie taki diabeł straszny, jak go malują!
      Cieszę się, że wycieczka udana!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka