Dodaj do ulubionych

Wampir energetyczny

13.07.25, 14:24
Wierzycie w to, ze niektórzy ludzie są wampirami energetycznymi? Zdarzyło sie Wam spotkać takie osoby?
Wczoraj odwiedziła mnie dawno nie widziana koleżanka z miejsca, gdzie pracowałam 20 lat temu, utrzymujemy ze sobą kontakt mniej więcej raz lub dwa razy do roku. Była akurat w moim mieście na konferencji i poprosiła, żeby ją przenocować. Spędziliśmy wszyscy razem wieczór, żeby nie było - wyłącznie przy herbacie, rano zjadła z nami śniadanie i pojechała. Jest to życzliwa osoba, nigdy nic złego mnie z jej strony nie spotkało.
Tymczasem kiedy tylko wyszła, poczułam się tak wykończona, jakbym spędziła całą noc na imprezie, bez spania i po nadmiernej ilości alkoholu. Nie mam siły absolutnie na nic. Mój mąż przypomniał mi, że po ostatnim spotkaniu z tą koleżanką tez sie tak czułam, i żartem rzucił uwagę o wampirze energetycznym, co dało mi do myślenia, bo absolutnie nie widzę powodu, dla którego miałabym się czuć tak jak się czuję.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 14:31
      Tak, uważam ze niektórzy bywają wampirami energetycznymi, ale nie w takim sensie "nie wiem co jest nie tak, nie widzę powodu ale czuję się jak ofiara wampira" tylko w takim sensie, że widzę, które zachowania/wypowiedzi/reakcje tej osoby sa takie właśnie wampiryczne.
      Znam zaledwie kilka osób, które bym tak określiła (raczej do policzenia na palcach jednej ręki) I jedna z nich to jest właśnie bardzo miła i sympatyczna koleżanka. Miły wampirek 😉
    • chatgris01 Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 14:31
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,177000753,177000753,Wampiry_energetyczne.html?so=0
      (najnowszy wątek, wcześniej było fyfnaście).
      • paola.brunetti Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 14:38
        W tamtym wątku jest dużo o osobach toksycznych, z negatywnym nastawieniem, a ta koleżanka taka zupełnie nie jest. Fakt, że dużo mówi i opowiada o sobie i swoim życiu, ale także słucha i zadaje pytania. Może to taki zakamuflowany wampir 😉
    • asiairma Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 14:33
      Nie, nie wierzę w takie "wampiry". Wierzę za to, że można się czuć chorym, zmęczony i przybitym po spotkaniu z osobą ,która tylko na pozór jest miła a sączy jad i sypie szpileczkami.
      Ty po prostu się nie wyspałaś.
      • paola.brunetti Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 14:38
        Może i tak, aczkolwiek obudziłam się w dobrym nastroju, a zmęczenie dopadło mnie po wyjściu koleżanki.
    • danaide2.0 Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 14:45
      Coś przed nią udajesz? Miałaś coś do niej w przeszłości, co wyparłaś?
      • paola.brunetti Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 14:48
        Nie, nie mam powodu, aby udawać. Jesteśmy może odrobinę z innych baniek, ale nie do tego stopnia, żeby nie móc ze sobą normalnie rozmawiać.
        • danaide2.0 Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 14:57
          Czy gdyby spotkanie miało miejsce poza twoim domem też by tak z ciebie energię ssała? Czy gdyby nie uczestniczył w niej mąż (w domu lub poza) też byś się tak czuła? W jakich warunkach miało miejsce poprzednie spotkanie?
          Z jakiej ona jest bańki? Na ile ta bańka jest inna/lepsza/gorsza od twojej?

          Tak pytam, bo jesteś pewna, że w niej nie ma nic. Może jest dla ciebie za miła?
          • paola.brunetti Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 15:41
            Ona zawsze bardzo nalega na nasze spotkania, głównie spotykamy się z jej inicjatywy. Ja już bym dawno odpuściła tę znajomość, bo nasze drogi się rozeszły, a ja jestem kiepska w podtrzymywaniu kontaktów.
            Z tą inną bańką, chodzi o to, że ona jest bardzo wierząca, udziela się w różnych wspólnotach kościelnych itp, ja natomiast nawet nie ochrzciłam dzieci i z Kościołem nie mam nic wspólnego. Nie odczułam jednak żadnego "nawracania" z jej strony, czasem coś wspomni w jakimś kontekście i tyle. Poza tym nie pracujemy już razem od 20 lat, mieszkamy w innych miejscowościach, wiedziemy inne życia.
            • danaide2.0 Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 16:01
              Może po prostu masz jedno wielkie poczucie zmarnowanego czasu, bo nic cię nie łączy już z tą kobietą, niczego od niej nie potrzebujesz, do niczego ci ona.
              Może tego właśnie nie wypada przyznać i to jest takie męczące? Bo musisz fałszywie udawać znajomość na której można by postawić, nomen omen, krzyżyk.
              Umiesz zrywać kontakty z innymi?
            • kobietazpolnocy Re: Wampir energetyczny 14.07.25, 11:22
              O, dawno nie było o "wampirach", już myślałam, że zostali wykończeni przez "narcyzów".

              Myślę sobie, że twoje zmęczenie może wynikać z ciągłego napięcia i kontrolowania siebie. Drogi wam się rozeszły, jesteście z innych światów, to trochę jak prowadzić small talk z osobą uprzejmą, ale z którą ma się niewiele punktów stycznych w rozmowie. Tyle że ten small talk trwał nie parę chwil, a wiele godzin i to na twoim terytorium (a nie neutralny). To jak najbardziej może zmęczyć, ale nie musi być z winy koleżanki.
    • kocynder Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 15:05
      A ja wierzę. Spotkałam raz w ówczesnym zakładzie pracy. Nie chodzi o osobę toksyczną, wredną, mobbingującą, intrygującą itd. Nie! Koleżanka ogólnie bardzo miła, życzliwa, pomocna... A podczas przebywania z nią w pomieszczeniu czułam się, jakby ze mnie powolutku spuszczano energię razem z powietrzem. Po opuszczeniu pomieszczenia - dłuższy czas mijał nim w pełni wróciłam do normy. To nie było tylko psychiczne, ale nasilający się ból i zawroty głowy, mrowienie dłoni, czasem nudności. Kontakty osobiste zostały zerwane gdy zmieniła prace i wyjechała na drugi koniec Polski, a sporo później w rozmowie wyszło, że nie ja jedna tak miałam.
    • la_felicja Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 15:07
      Jestem introwertyczką, więc generalnie spotkania z ludźmi mnie męczą, a zwłaszcza jeśli ktoś u mnie nocuje i rano mam w głowie tylko to, kiedy ta osoba wreszcie sobie pójdzie. Jak goście mają zostać przez 2-3 noce, to nie mam tak - rano wiem, że oni będą cały dzień i noc, więc jestem spokojniejsza.

      Są jednak osoby, które wysysają energię bardziej niż inne - te nazbyt miłe, zbyt rozgadane, zadające za dużo pytań - już chyba wolę kiedy ktoś w kółko gada tylko o sobie i swoich sprawach, to jest mniej męczące. A jeszcze są takie osoby, które muszą dotykać rozmówcy, siadają zbyt blisko, łapią cię za ramię od czasu do czasu - to psychicznie wykańcza. Często nadmierny optymizm i wysyłanie pozytywnej energii też męczy
    • piataziuta Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 15:58
      Jeśli nie wiesz, kto to wampir energetyczny to zajrzyj do wątku allthatjazz "Miałybyście żal? Nie?".
      Autorka jest właśnie przykładem wampira energetycznego. Jej potrzeba atencji, połączona z pretensjami do całego świata, jest tak męcząca, że osoba którą określa "przyjaciółką", musi czasem od niej uciekać.
      Za każdym wampirem energetycznym stoją konkretne, męczące zachowania. Jeśli nie umiesz ich zidentyfikować, popracuj nad introspekcją.
      • princesswhitewolf Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 19:14
        >Za każdym wampirem energetycznym stoją konkretne, męczące zachowania


        A to tak. Wlasnie to zdanie pomyslalam czytajac tu wypowiedzi.
    • bi_scotti Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 17:27
      Wsrod znajomych/relatives nie mam takich ludzi ale wsrod moich "clients" owszem uncertain Nie czesto, ale wystarczajaco czesto by rozpoznawac first signs wink Bo to sa najczesciej ludzie, ktorych sprawy/problems nie sa jakies super complicated ale juz pierwsze zdania w jakich zaczynaja je opisywac sa dla mnie ostrzezeniem z kim mam do czynienia. Spedziwszy iles tam godzin, czasem dni z innymi "clients" nie czuje sie tak wykonczona jak po polgodzinnej consultation z takim "vampire" surprised Przy czym faktycznie to sa najczesciej mili, uprzejmi, czesto wrecz lekko niesmiali ludzie ale sposob w jaki mowia, jak sie zachowuja powoduje, ze wysysaja ze mnie wszystkie soki big_grin
      Swoja droga byloby ciekawe porownac czy vampire Paoli, vampires Danieli & moi dzialaja na nas tak samo, czy raczej kazda z nas ma swoj indywidualny vampire sensor ... hmmm wink Cheers.
      • daniela34 Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 17:50
        Hmm...z opisu sądząc to moje (nieliczne) wampiry "slużbowe" chyba są podobne do twoich "clients." Czy wampir, powiedzmy "prywatno-służbowy" jest taki sam, trudno mi powiedzieć.
    • grazyny Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 18:55
      No pewnie! Codziennie na forum, w każdym wątku Anny von Jungingen. Dziś jest o podłej koleżance, która przez trzy dni śmiała unikać wampirzycy Anny.
    • anajustina Re: Wampir energetyczny 13.07.25, 19:19
      Mam taką znajoma ze studiów. Zgłasza się co parę lat i jęczy przez parę godzin. Zablokowałam ostatnio, są granice dręczenia.
    • sitniczek Re: Wampir energetyczny 14.07.25, 10:19
      Znałam taką. Wchodziła do pomieszczenia i zajmowała cały świat, a mała gabarytowo. Wysysała energię ze wszystkich naraz, choćby to było 20 osób. Tragedia.. 2 zdania wypowiedziane w eter, i czuć było jak ze wszystkich uchodzi życie..
      Niby nieprawdopodobne, a jednak..
    • tilijka123 Re: Wampir energetyczny 14.07.25, 12:04
      Też mam jedną znajomą, która mnie tak wysysa z energii. Po prostu w pewnym momencie spotkania tracę energię, czuję się senna, zmęczona. Unikam spotkań ale zupełnie nie mogę zerwać kontaktu.
    • 00zxc00 Re: Wampir energetyczny 14.07.25, 14:48
      Nie wierzę. Uważam natomiast osoby wierzące za półgłówków.
      Po prostu są ludzie których nie lubisz i męczysz się w ich obecności. To nie jest ich wina i nie są żadnymi wampirami.
    • bene_gesserit Re: Wampir energetyczny 14.07.25, 14:53
      Dla mnie to termin umowny. Są ludzie, którzy drenują z energii, ale nie wierzę w wampiry

      Co, oczywiście, nie przeszkadza mu w obecności drenujących krzyżować nóg czy używać mudr ochronnych big_grin

      Irracjonalne pomaga na irracjonalne, po prostu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka