thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 14:03 Mój pewnie nosiłby ten sam piórnik, co w 1. klasie, ale był zwyczajnie za mały na jego majdan. Jeśli nie kupuje się tych badziewnych piórników, tylko czarna trumienkę, to co tam może się stać? Dzieci personalizują używane przez siebie rzeczy i przywiązują się do nich, mój na pytanie czy potrzebuje nowego plecaka spojrzał na mnie ze zdziwieniem i zapytał: yyy, ale o co chodzi? Może problem jest w ludziach, którzy kupują akcesoria z bohaterami bajek, w jakieś minecrafty itd. Na szczęście mojemu synowi zawsze zwisało to, co ma, więc ominęło mnie szarpanie się o gustowne akcesoria dla dzieci (cierpię, gdy coś nie jest estetyczne i cóż, mój syn musiałby się pogodzić z moim brakiem zgody na jakiś wizualny badziew) Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 14:25 moje dziecko w wieku 6 lat by sie chyba zaplakalo jakbym kupila wszystko w czerni. Owszem udalo sie uniknac wscieklego rozu i kiczu i wybrac cos, co sie dalo nosic kilka lat bez obciachu ale do czerni i prostoty trzeba bylo dorosnac. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 14:43 Te piórniki maja rożne kolory, spokojnie można wybrać taki, żeby nie wypalał oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 14:49 nie wszystko co kolorowe wypala oczy, ale w kwestii takich rzeczy jak piornik moim zdaniem nie warto toczyc bojow z dzieckiem. Kazde dziecko wyrasta z wizualnego badziewia niezaleznie od tego jak bardzo tepia to rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 15:24 Dokładnie to napisałam - spokojnie można wybrać piórniki tego typu w kolorach, które nie wypalają oczu. Nie każde dziecko wyrasta z wizualnego badziewia, bo i niby dlaczego tak miałoby być? Nie zgodziłabym sie na piórnik tego typu: Nie podoba mi się taka stylistyka w akcesoriach, ubraniach i trójka moich dzieci musi to zaakceptować. Mogę kupić im tatuaż z kotkiem i raz na rok strój kąpielowy z Barbapapa ale bez przesady, żeby obcować z czymś takim na co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 15:54 nie znam zadnego nastolatka z gadzetami z bajek, najdalej w polowie podstawowki dzieci juz nie chca takich rzeczy. Moje akurat nie lubilo postaci z bajek typu barbi ale juz rozne inne elementy niekoniecznie zgodne z moim poczuciem estetyki sie przewinely. Nie walczylam, bo wg mnie bez sensu, nie w przypadku takich drobiagow. Nie zgodzilabym sie na kiczowate meble itp. ale piornik? Niech ma jaki chce. Wiec byl kilka lat pegaz z brokatem. Wg mnie ten etap dzieciecej estetyki nie ma zadnego wplywu na pozniejsze wybory mlodych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:02 Rozumiem, tak masz Ty, a ja mam inaczej i nie widzę nawet pół powodu, aby wpuszczać taką estetykę do domu. I tak, nie znam żadnego nastolatka, który ma piórnik we Frozen i nie o tym jest wątek - tylko o zdziwieniu, że można nosić x lat piórnik. No, można, najczęściej właśnie nie jest on w postaci z bajek. Wg Ciebie bez sensu, a wg mnie z sensem i ja nie walczę, tylko po prostu bez wyjątków nie kupuję, więc nie jestem o to proszona. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:41 Dla mnie powod jest prosty - nie walcze z dzieckiem o cos, co nie jest warte walki. Nie bede zmuszac dziecka do uzywania piornika, ktory tylko mnie sie podoba. Stawiajac sie na miejscu dziecka - byloby mi smutno w szkole, ze tyle godzin siedze i patrze na piornik wybrany przez mame a wszyscy wokolo maja ladniejsze. Tak, wiem, nie patrzec na innych itp. Ale nie widze powodow, zeby robic dziecku na przekor i uczyc, ze ma mnie nie prosic o rozowy/niebieski/inny kolor. Owszem, mozna nosic piornik i 10 lat ale rzadko sie zdarza, zeby to byl akurat ten z pierwszej klasy podstawowki. Na pewno bym sie nie zgodzila na czeste zmiany typu raz chce z kotkiem a za miesiac z pieskiem. Uczylam podejmowania swiadomych decyzji i nie kupowania pod wplywem emocji i chwilowych zachcianek i rzeczy z pierwszej klasy spokojnie przetrwaly kilka lat i dziecko je lubilo, bo samo wybralo. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 17:11 Idem. A poza tym nie mam mocy przerobowych na szukanie idealnych pierdół. Przy czym, wbrew pozorom, jestem estetką, prędzej zajrzę do muzeum niż do pubu, ale litości, dziecko ma tyle potrzeb, że nie można kontrolować wszystkiego. Podoba się? Proszę, kupione, odhaczone, następny! Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 17:14 Mojemu dziecku kiedyś spodobał się plecaczek-woreczek koleżanki. Paskudny, nie kupię takiego badziewia! Dziecko poprosiło koleżankę o taki sam na urodziny i dostało. I co mam zrobić? Przecież nie wystawię dziecka za drzwi z tym workiem. Do dziś nosi... Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 19:27 To może jeszcze raz - skąd ci się wzięła jakaś walka? Zmuszanie? Robienie na przekór? Skąd tyle negatywnego nastawienia w Tobie? Żadnego z powyższych w moim domu nie uświadczysz, więc czemu mi to sugerujesz? Bo sugerujesz, gdyż polemizujesz ze mną. Fajnie, że Ty możesz uczyć dziecko X. Ja uczę Y. Oprócz ekologii - estetyka. U Ciebie w domu może być ważniejsze coś innego. U mnie ważne jest to. I wiesz co? Nie ma spazmów, zmuszania, robienia na przekor, walki. Ani o piórnik ani o ubiór. Właśnie dlatego nie ma, bo takie decyzje podejmowałam od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Czy wasze dzieci 05.09.25, 21:45 thank_you napisała: > > Żadnego z powyższych w moim domu nie uświadczysz, więc czemu mi to sugerujesz? Może dzieci juz sie pogodziły z faktem, że piórniki wybiera matka wg swojego gustu i nie ma co prosić, bo i tak nie kupi. A może dzieci podzielają twój gust, któż to wie.... > > Nie ma spazmów, zmuszania, robienia na przekor, walki. Ani o piórnik ani o ubi > ór. Właśnie dlatego nie ma, bo takie decyzje podejmowałam od początku. Wydajesz się mocno autorytatywną osobą. Jak napisałam wyżej, możliwe, że dzieci po prostu się poddały. Czy one w ogóle mają coś do powiedzenia w kwestii estetyki rzeczy, które użytkują, czy po prostu narzucasz i trzeba zaakceptować? Dla mnie też estetyka i trwałość były zawsze ważne. Jednak zależało mi na tym, by dzieciom gust kształtować, a nie narzucać bez prawa do innego zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Czy wasze dzieci 05.09.25, 21:49 rany, autorytarną miało być.... chyba mnie jeszcze jet lag trzyma Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 05.09.25, 22:12 A nawet gdybym była autorytarna w tej kwestii, To co? Dwójka moich dzieci wybierała ze zbioru X, zresztą dokładnie tak robię np. z wyborem owoców, nie miałam nigdy czasu na zbędne dyskusje: a może pomarańcza, a może banan, może jednak mango? A truskawkowe, śliwkowe, czekoladowe? Nie, to lub to. Proste. Im dziecko starsze tym więcej wyborów mogło dokonywać samodzielnie ale wielu rzeczy bym nie kupiła, ze względów np. światopoglądowych (moich). Jego gust jest totalnie odmienny niż mój i ten kształtuje sie nie tylko w domu, ale także przez środowisko szkolne, doświadczenia zbierane np. podczas edukacji kulturalnej. Czy mam z tym problem? Żadnego. Dla Ciebie mogę być autorytarna także w tym, że moje dzieciaki właściwie nie jedzą cukru, wychodzą na dwór 365 dni w roku (wyjątkiem Jest turbo smog w okolicy), uprawiają sport (nie pytałam, czy mają chęć), używają widelca i noża (nawet najmłodsza dostaje) i generalnie sporo od nich wymagam i owszem, narzucam od małego, popuszczając lejce wraz z ich wzrastaniem. Moja metoda w moim domu się sprawdza, niech każdy ma swoją. Jesli zechcą umrzeć z powodu braku piórnika z kotkiem, to mogą. Jeśli od kogoś dostaną, to będą używać - jakoś nie wyobrażam sobie wyrzucania prezentu i do tego byłoby to totalnie nieekologiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:30 Powiedzmy sobie szczerze, ten zalinkowany przez ciebie w ciapki bardziej neutralny, a dalej paskudny. Made in china, designed in china. Dobrego designu tak wiele znów nie ma. Nie za tę cenę Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 19:28 A gdzie napisałam, że jest designerski? Ok, wg Ciebie może być paskudny, wg mnie paskudny nie jest i nie męczy oka - to już mnie satysfakcjonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pyza-wedrowniczka Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:00 Mój syn w okolicach 4 klasy chciał mieć wszystko w Minecrafta. Więc miał plecak, piórnik, etui na telefon, piżamę, pościel... No nie było innej opcji, wolałby nie mieć żadnego niż bez Minecrafta. Nie widzę problemu, że mu takie kupowałam - używał tak długo, aż wyrósł lub się zniszczyło. Moja siostrzenica za to w przedszkolu i na początku podstawówki akceptowała tylko kolor różowy. Wszystko musiało być różowe, od majtek po gumki do włosów. W imię czego miałby ktoś kupować jej neutralne kolory? Trzeba to przeżyć, że dzieci mają nie koniecznie taki gust jak my. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:03 Albo nie trzeba, bo kto powiedział, że trzeba? Sorry, ale fazy „albo wszystko w minecraft albo nic” zaakceptowałabym tylko u dziecka z autyzmem, neurotypowego chyba nie trzeba wspierać w fiksacjach (pomijając to skąd znał minecraft przed czwartą klasą oraz po co :-p). Odpowiedz Link Zgłoś
pyza-wedrowniczka Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:06 No a ja nie. Bo sama wybieram kolory i wzory, które lubię. Skoro ja mogę kupować torebki w kwiaty, bo je lubię i nie kupię nic w geometryczne kształty, to dlaczego dziecko nie może też ulubionego wzoru? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:14 Ale jaki masz problem z tym, że wychowuje dzieci po swojemu? Gdyby moje dziecko kochało jakiś kolor, wyjątkowo, to mogłoby nosić np. różową bransoletkę. Ja nie karmię fiksacji dzieci, ty możesz karmić i swoje i dzieci, przecież Ci nie zabronię. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:19 Aha, na pewno zdiagnozowałabym dziecko, które przez kilka lat ma taką obsesje na punkcie koloru, że musi być w niego ubrany od stóp do głów. Ty uważasz, że to normalne, ja widzę w tym zaburzenie. Obsesja może i minie, ale zaburzenie (często nierozpoznane) zostanie. Ale to ja. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:31 wyskokujesz za bardzo do przodu - to, ze dziecko ma faze na dany kolor nie swiadczy o niczym poza tym, ze wlasnie ma faze na dany kolor. Doroslych tez to czesto dotyczy i niby dlaczego lubienie konkretnego koloru nazywac zaburzeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:46 Ponieważ jest różnica pomiędzy „lubi” a „musi mieć różowy od stóp do glow”. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:33 I takiemu zdiagnozowanemu dziecku, które ma obsesję na punkcie koloru się ten kolor zabiera - w końcu ma diagnozę, a nie warto karmić fiksacji. Wow. My tam karmimy nasze fiksacje aż miło Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:46 A niezdiagnozowane dziecko zdiagnozujmy - dziecko przez kilkanascie lat z rzedu deklaruje, ze lubi kolor niebieski, wiec ma obsesje i nie kupujmy mu niczego niebieskiego! A co, niech sie leczy z fiksacji. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:48 Odróżniaj „lubi” od „przez kilka lat musiało mieć różowe nawet majtki i gumkę do włosów”. Jak już zaczniesz zauważać tę dyskretną różnicę to wrócimy do rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:53 Czyli w wieku przedszkolnym zdecydowana wiekszosc. I najwyrazniej rodzice z tym nie walcza. Ale mozemy zamknac temat. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:55 Nie, nie znam ani jednego dziecka, które musiało przez kilka lat chodzić tylko i wyłącznie w jednym kolorze od palców po czubek głowy. Już pomijam, że to zwyczajnie kłopotliwe takie ograniczenie kolorami, ale nie, to nie jest normalne. I tak, możemy zamknąć ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:47 Nie, u zdiagnozowanych dzieci nie karmi się fiksacji, nie wiedziałaś? Ale jak to?? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 17:04 Tak to. Tak to, że nasza dwójka się nie diagnozuje, więc temat mnie nie dotyczy i wiedzieć nie muszę. Z drugiej strony zastanawia mnie, gdzie leży granica między karmieniem fiksacji a lubieniem czegoś bardzo. To jest jakoś mierzalne? Gdzie pomagasz dziecku niekarmieniem, a gdzie nie pomagasz odbierając coś co (nieszkodliwie dla nikogo) lubi? Ale, jak wspomniałam, temat mnie nie dotyczy, dywagować sobie mogę, odpowiedzi nie są konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 17:11 Nigdy nie wiesz czy fiksacja stanie się szkodliwa, dlatego nawet u dzieci z autyzmem, które interesują się pociągami, to czytasz z nimi książkę, ale nie tapetujesz im pokoju w lokomotywy. Różnica między „lubię” a „muszę” jest właście poczucie przymusu. Tak jak z alkoholem - mogę, ale nie muszę. A gdy muszę, to jednak jest problem, nawet jeśli muszę raz na miesiąc, nieprawdaż? No więc ktoś to dziecko doprowadził do fiksacji na punkcie różowego, na szczęście nie byłaś to ani ty ani ja. (Nie mam nic do różowego). Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Czy wasze dzieci 07.09.25, 08:36 "pomijając to skąd znał minecraft przed czwartą klasą oraz po co :-p)." Wiem, że offtop, ale czemu dziecko miałoby nie znać minecraft przed czwartą klasą? Musiałoby chyba być w piwnicy trzymane żeby nie znać. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 14:23 Moje dziecko tez nie patrzy na marki takich rzeczy, rowiesnicy mysle, ze podobnie, ma male potrzeby, nawet nie wiem co aktualnie jest piornikiem i czy w ogole ma, plecaki nosi po kilka lat i dobre sa. Do szkoly do pelnoletnosci byly w sumie trzy plecaki. Plus cos tam pozaszkolnego. Ale kieszonkowe potrzebuje jak najbardziej. A tornister z pierwszej klasy byl uzywany kilka lat. Jednak bez przesady, wiekszosc dzieci wyrasta z takiej estetyki. Ale nigdy nie kupowalam specjalnie nowych rzeczy na nowy rok szkoly. Zawsze w domu byly kredki, olowki itp. a jak cos trzeba bylo dokupic, to sie kupowalo bez zwiazku z nowym rokiem szkolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 14:47 Plecak z 1 klasy mojej córki, czyli obecnie już 14 letni służy mi jako plecak na wypady rowerowe. Przy czym ja jako wyrodna matka, kupiłam jej wtedy plecak f4, ona korzystała z niego może z rok może dwa i plecak przeszedł na mój stan . Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 15:15 Plecak mego dziecka z podstawówki cool pack służy pewnemu panu do noszenia złomu. Ostatnio widziałam, to bym charakterystyczny plecak, z kolekcji starszej, niesportkany w sklepach, stąd.wiem, że to ten nasz Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 14:58 Moje ma plecak z czwartej, bez przesady. Piórnik z pierwszej też nie, oddane z tornistrem do kompletu dziecku z Ukrainy, ale w międzyczasie nabyło kilka innych (nowych, używanych), aż znalazło swojego św. Graala. A może dwa czy trzy, bo ma różne na różne przybory. Fakt, dawno temat piórnika nie chodził. Na pytanie, ja to się robi - nie wiem, może po mamusi. Która wie co lubi, nabywa to, także z drugiej ręki i nosi do zdarcia albo puszcza dalej w drugi obieg. Nie porównuje, nie zazdrości, nie gapi się na innych tylko patrzy na swoje potrzeby. Nie wykluczam też, że po prostu takie się urodziło, jak tu niżej piszą. Ma inne zainteresowania. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 15:21 zerlinda napisała: > W klasie 8 albo średniej mają plecaki i piórniki jeszcze z klasy pierwszej szko > ły podstawowej? Tak to nie bylo, bo crappy Chinese products nie dawaly rady przetrwac tyle lat - coroczne zakupy back to school mialy very practical sens & uzasadnienie Ale przez cala high school (a i potem), moja Najstarsza z cala grupa classmates ubierala sie glownie w Value Village & innych tego typu sklepach second hand. Dziewczyny (ale i chlopcy tez) wrecz konkurowaly w tym, ktora co amazing jest w stanie znalezc/kupic za minimum $$$ Nie przezylismy ze Starym Bi_scottem zadnego parcia na brand names etc. No ale to bylo juz troche lat temu, eh ... Choc wydaje mi sie, ze koncowka lat 90tych byla dosc paskudnymi czasami jesli chodzi o fast fashion & peer pressure w temacie brands etc. Ale moze sie myle, moze teraz jest gorzej. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
leyla76 Re: Czy wasze dzieci 03.09.25, 16:35 Mój zaczął szkołę podstawową majac skończone lat 4 (Szwajcaria) . Dostał taki komplet, tylko ze w kolorze niebiesko-granatowym z rysunkiem piłki nożnej. Nosił ten plecak przez 8 lat, bo tyle trwa szkoła podstawowa tutaj. Obecnie, lat 12 jest w nowej szkole, klasa 9 i kupiłam mu nowy plecak . Piórnik to wziął jakiś od starszej siostry, który wygląda jak większa kosmetyczka zapinana na zamek , bez żadnych przegródek. Odpowiedz Link Zgłoś
karollo26 Re: Czy wasze dzieci 04.09.25, 08:52 Średnio zmieniali co 3-4 lata. Nigdy nie dałam się namówić na plecaki "bajkowe" - moda zmieniała się co pół roku. W klasach 1-3 mieli po jednym plecaku, później stosownie do zużycia. Generalnie z późniejszych latach zmieniany był jak się rozpadł - najczęściej popsuł suwak. Obecnie po roku córka probowala probowala mnie przekonać do nowego plecaka, po roku użytkowania. Ale był w stanie idealnym- nie dałam się namówić. Odpowiedz Link Zgłoś
zbytomia100 Re: Czy wasze dzieci 04.09.25, 12:46 Wczoraj wywalilam do smieci piornik syna. Piornik mial jakies 8 lat, byl wybrakowany, to byl taki model pietrusa z wyposazeniem. W dodatku jako ozdoba, bylo jakies autko sportowe, ktoremu swiecily sie swiatla (led). Syn wlasnie zaczal 2 klase technikum, haha. Piornik znalazlam w czelusciach plecaka, wynika, ze w zeszlym roku jeszcze go uzywal. Albo przynajmniej nosil ze soba. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Czy wasze dzieci 05.09.25, 21:38 Od pierwszej to nie. Ale np. piórniki Herlitz, takie a'la trumienka to faktycznie były jakieś niezniszczalne. Najmłodsza nosi ten sam plecak od 7. kl SP. A w październiku zaczyna 2. rok studiów.... czyli plecak ma 7 lat. Plecak juz podniszczony, namawiam na nowy. Odpowiedz Link Zgłoś
nieboraczek-raczek Re: Czy wasze dzieci 06.09.25, 19:05 starsi mieli herlitzai serio niezniszczalny, młodszemu chiałam kupić, auchan, lokalna hurtownia, targ, nie ma leclerc daleko jest w ksiegarni, zakurzony, przeceniony, stara dostawa ,20 zł Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Czy wasze dzieci 06.09.25, 22:07 nieboraczek-raczek napisała: > starsi mieli herlitzai serio niezniszczalny, > młodszemu chiałam kupić, > auchan, lokalna hurtownia, targ, nie ma > leclerc daleko > > jest w ksiegarni, zakurzony, przeceniony, stara dostawa ,20 zł Ja te piórniki kupowałam swego czasu na Allegro. Teraz tez pewnie są. > > Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Czy wasze dzieci 06.09.25, 15:29 moi zmieniali dopiero, jak już się solidnie popsuł. nowy rok szkolny czy nowa szkoła absolutnie nie były powodem do takiego wydatku. generalnie nigdy nie wpadali w spiralkę zakupów na nowy rok szkolny, ja z reguły szłam po zakupy 1 września po uroczystościach wszelakich. no ale to bardziej zeszyty, worek na wf (bo sie na obozie zawieruszył) Odpowiedz Link Zgłoś