Dodaj do ulubionych

Pytanie o róże.

03.10.25, 14:30
Się dowiedziałam, że róże najlepiej jest sadzić jesienią a nie wiosną. Choć niektórzy twierdzą, że właśnie wiosną, bo wtedy roślina ma czas na aklimatyzację. No ale pal licho, kupiłam cztery: Black Prince, Alinka, Mister Lincoln i Souvenir de Baden - Baden. Mąż mnie albo zabije albo się ze mną rozwiedzie... Chyba, że uda mi się mu wmówić, że je kupiłam na wiosnę, ale w przedsprzedaży i dopiero teraz wysłali...
Ale zastanawiam się nad cięciem. Bo znów - są dwie "szkoły". Jedna mówi, żeby na jesieni przyciąć wszystkie pędy na wysokość mniej więcej 15- 20 cm, pędy uschnięte, słabe itp oczywiście tuż przy korzeniu, potem zakopcować i niech śpią do wiosny. Druga szkoła uczy, żeby unikać jesiennego cięcia, które może spowodować przedwczesne wypuszczanie pąków i narazić roślinę na zniszczenie przez zimowe przymrozki, a można przeprowadzić jedynie minimalne podcięcie dla utrzymania zdrowia (usuwając dziczki, pędy słabe i przeschnięte) oraz kształtu. Jak czynicie wy, pytanie do mających róże?
A, ważna informacja - poza jedną NIE MAM róż piennych, wszystkie krzaki "normalne".
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 14:42
      Zakupione i posadzone w maju, tych nie będę przycinać aż do wiosny.
      Rok temu jesienią przesadzalam 2 sztuki i te faktycznie przycięłam ostro, tak jak piszesz i kopczyk. Przezyly, kwitły.
      Mamy październik, a jeden mój krzak tak wygląda.
      • kocynder Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 14:48
        Piękny kolor ma ta twoja! smile
        • gryzelda71 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:10
          Na żywo lepiej.
    • gris_gris Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 14:43
      Z zastrzezeniem, ze porady moga sie roznic w zaleznosci od klimaty (ja mieszkam w lagodnym), to ja stosuje sie do takich:
      - roze z golym korzeniem sadzi sie pozna jesienia i pod koniec zimy/na poczatku lata (czyli nie w okresie mrozow)
      - roze kupione w donicy sadzi sie caly rok, z wyjatkiem mrozow i upalow/suszy.
      - przycina sie pod koniec zimy
      • kocynder Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 14:47
        W kwestii klimatu - będą rosły na Kaszubach, ale w takim "lokalnym zakolu zimna".
        • gris_gris Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 14:55
          kocynder napisała:

          > W kwestii klimatu - będą rosły na Kaszubach, ale w takim "lokalnym zakolu zimna
          > ".
          >
          To poczekaj na porady od lella_two, ona tez w takim miejscu chyba mieszka (nie mowie, ze w tym samym).

          • kocynder Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:03
            Właśnie dlatego "rzuciłam temat". Licząc, że się odezwą te co mają róże i te, którym róże "idą". Głównie z tym cięciem... smile
            • gris_gris Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:09
              kocynder napisała:

              > Właśnie dlatego "rzuciłam temat". Licząc, że się odezwą te co mają róże i te, k
              > tórym róże "idą". Głównie z tym cięciem... smile
              >

              Moim zdaniem nie ma zadnego powodu, zeby przycinac roze jesienia. A posadzic swoje musisz teraz, no chyba, ze sa w doniczkach?

              • kocynder Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:16
                Moje dopiero idą... Ale tak, oczywiście, jak tylko przyjdą, to pójdą do gruntu. smile
                Przedstawiam: Black Prince, Alinka Souvenir de Baden - Baden i Mister Lincoln.
                • kocynder Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:18
                  Zdjęcia, oczywiście, ze strony szkółki.
                • alicia033 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:34
                  kocynder napisała:

                  > Moje dopiero idą...

                  Ale kupiłaś w donicach? Czy z gołym korzeniem? Bo te z gołym korzeniem i tak są przycinane już w szkółkach, przy samym sadzeniu można je sobie jeszcze przyciąć, żeby zrównoważyć górę z systemem korzeniowym, który zwykle przy wykonywaniu/transporcie się uszkadza. Jeśli w donicach (chociaż podejrzewam, że to zamówienie róż z gołym korzeniem że szkółki Rozaria), to możesz teraz nie przycinać.
                  • kocynder Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:39
                    "Kopane z gruntu" napisano. Czyli raczej nie w donicach - tak na rozum?
                    • gryzelda71 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:43
                      A gdzie kupiłaś, że nie wiesz dokladnie co?
                      • kocynder Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:55
                        Wiem co. Zacytowałam co pisze na stronie "kopane z gruntu".
                    • alicia033 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 16:04
                      kocynder napisała:

                      > Czyli raczej nie w donicach - tak na rozum?

                      Tak, nie w donicach.
                      Więc jak przyjdą to ocenisz sobie wielkość systemu korzeniowego do części naziemnej i jeśli ta ostatnia będzie nadmierna, to najlepiej ją już skrócić. Te ogólne zasady co do cięcia róż nie dotyczą róż właśnie sadzonych. Z niektórych szkółek, np. nieistniejącego już Rosaplantu róże do sadzenia z gołym korzeniem przychodziły ekstremalnie krótko przycięte (tak na 3 oczka, pędu było 10 cm dosłownie), inne przysyłały większe krzaki z zaleceniem przycięcia po posadzeniusmile.
                  • babcia47 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:51
                    Te przycięte są zazwyczaj zabezpieczone specjalna masa z środkami grzybobójczymi w miejscach cięcia więc lepiej już ich nie przycinać chyba że doszło właśnie do udziału rżenia pędu
                    • babcia47 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:52
                      Do uszkodzenia
            • babcia47 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:46
              Jest stare powiedzenie że róże sadzone jesienią rosną a te sadzone na wiosnę trzeba prosić by rosły. Nie dałaś zdjęcia ani nie napisałaś w jakiej formie kupiłaś te róże. Jeżeli w donicy z bujną korona tegorocznych danych pędów to z zachowaniem wszelkich zasad możesz je posadzić już teraz tyle że między korzenie a potencjalna warstwę ziemi z nawozem trzeba nasypać warstewkę ziemi jałowej by zaczęły jej sięgać korzenie które dopiero się rozrosną na wiosnę. Teraz trzeba je normalnie pielęgnować, usuwać przekwitłe kwiaty a gdy pojawia się przrozki zrobić kopczyk z ziemi na korzeniach a potem okryć strouszczem , wtedy już liście w większości powinny opaść. W zimnych regionach warto osłonić świeżo posadzone róże. W miarę ocieplania na przedwiośniu zdejmować osłonę i gdy w przyrodzie widać że pąki na drzewach i krzewach się pojawiają wtedy wykonać w słoneczny dzień pierwsze cięcie. Wcześniej faktycznie można pobudzić krzaczek do ich wytwarzania a rany na grubszych pędach mogą zostać zainfekowane podczas zimy. Po przycięciu na wiosnę można też zacząć zasilać krzaczki . Można też zebrać pojawiające się młode pokrzywy, rozdrobnić je, zalać ciepła wodą i gdy zaczną fermentować po ok 3 dniach odcedzić , rozcieńczyć i spryskiwaczy wac co zapobiegnie chorobom i mszycom. Gdy większość nastawy zostawi się na dłużej ( uwaga śmierdzi straszliwie) to po rozcieńczeniu 1/10 będzie doskonałym nawozem do podlewania badyli, w tym róż
              • babcia47 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:49
                To powiedzenie dotyczyło sadzonek pozyskanych z gołymi korzeniami które nadal są w handlu ale chyba teraz raczej są w doniczkach z nieuszkodzone dżina bryła korzeniową
      • smoczy_plomien Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:40
        Rośliny z gołym korzeniem sadzi się w okresie spoczynku. Doniczkowe cały rok.

        W okresie mrozów nic raczej nie posadzisz, chyba że kupisz dynamit, żeby wysadzić otwór do sadzenia wink
    • szmytka1 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:16
      Sądzę tylko wiosną. Goły korzeń najpierw do donic, a u schyłku lata do ziemi, są już dobrze ukorzeniona, rozrośnięte i wzmocnione. Goły korzeń na jesieni do gleby to zawsze mi marniał i był nędzny w porównaniu do tych wiosennych. Tnę wiosną.
    • smoczy_plomien Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 15:42
      Najlepiej sadzić jesienią rośliny z gołym korzeniem - te są po prostu tańsze i dostępne główne jesienią, aż się wyprzedadzą.

      Lepiej sadzić jesienią, bo roślina wiosną wejdzie w okres wegetacyjny w sposób naturalny i będzie zahartowana. Jeśli sadzisz na wiosnę, to nigdy nie masz pewności, gdzie były przechowywane - czy na zewnątrz czy w magazynie. Jeśli były w magazynie to wiosenny mróz czy przymrozek może je łatwo uszkodzić.

      W pierwszym roku na zimę zawsze okrywam. Chyba że to brzoskwinia, figa itp., wtedy okrywam przez 2 pierwsze sezony.
    • misiamama Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 16:31
      piękne. nie przycinałabym teraz, ponieważ jest duże ryzyko, że jak poczują złotą polską jesień, faktycznie zaczną Ci wypuszczać młode pędy, które zimy nie przetrwają. Więc ja jestem z drugiej szkoły.
      • alicia033 Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 16:58
        Tylko, że róże, które autorka wątka dostanie i tak będą już przycięte.
    • mandre_polo Re: Pytanie o róże. 03.10.25, 18:22
      W ub roku wsadziłam jesienią do ziemi kupione sadzonki ostro przycięte na górze i w korzeniach. Pięknie wyrosły. Swoich tuż za to nie przycinam jesienią, tylko usuwam przekwitłe pąki. Tnę na wiosnę i ładne odbijają.
      Za to lawendy nie tnę ani na wiosnę ani jesienią bo przemarza. Ścinam w lipcu i do jesieni zahartuje się. W ten sposób przestała wymarzać w maju
    • bei Re: Pytanie o róże. 04.10.25, 12:29
      Jestem za wiosennym cięciem, tnę kiedy kwitną forsycje.
    • sueellen Re: Pytanie o róże. 04.10.25, 14:12
      Sdzę róże wtedy gdy mam taką fantazje . Tak czy inaczej potrzebują dwóch lat na aklimatyzację. Jeśli posadzisz teraz czy na wiosnę i tak nie zobaczysz ich pełni piękna do 2027. Na jesieni przycinam tyle o ile by się nie łamały i nie sterczały smutne długie badyle, ale prawdziwe cięcie robię w drugiej połowie lutego ( w Polsce pewnie marzec). Ile tego cięcia to zależy od róży. Tak czy inaczej jestem bezlitosna. Tne mocno, a następnie podsypuje grubą warstwą starego końskiego łajna ( dobrze przegniły obornik - nie może być świeży!)

      Po pierwszym kwitnieniu lekko podcinam, usuwam wszystkie przekwitnięte kwiaty, znów nawoze i tak mam miliony kwiatów całe lato. Z różami jest robota i czasem też trzeba pryskać bo łapią choroby.
      • sueellen Re: Pytanie o róże. 04.10.25, 14:15
        Dla podania skali. Róże pnące które kupiłam w 2020 i posadziłam przed domem dziś są wysokie na 4-5 metrów i szerokie na 3 metry... A miała być tylko ozdobą wokół drzwi 🙈
      • gryzelda71 Re: Pytanie o róże. 05.10.25, 10:14
        Co znaczy nie zobaczysz piękna pr,ez dwa lata?
        • sueellen Re: Pytanie o róże. 05.10.25, 10:24
          gryzelda71 napisała:

          > Co znaczy nie zobaczysz piękna pr,ez dwa lata?

          W pierwszym roku po przesadzeniu cała ich energia idzie w budowę systemu korzeniowego i przystosowanie się do nowego środowiska. Dlatego mogą kwitnąć słabiej, mieć drobniejsze kwiaty albo mniej pąków. Dopiero w drugim sezonie, gdy korzenie są już mocno rozwinięte, roślina ma siłę, by dać pełne, bujne kwitnienie i silne pędy. Nie chodzi mi o to, że róża będzie brzydka, tylko że jej potencjał rozkwitnie dopiero z czasem...
          • gryzelda71 Re: Pytanie o róże. 05.10.25, 10:30
            Wiesz, jak przesadzalam to wycięłam do 20 cm na ziemia. Nie ma cudów, że zakwitnie jak w poprzednich latach, niby na czym. Natomiast kwitła obficie, wypuszczała nowe pędy, kwiaty jakościowo jak w poprzednich latach. Dla różne krzaki.
      • princesswhitewolf Re: Pytanie o róże. 05.10.25, 10:28
        Sue, ale my w klimacie ledwo przymrozkowym. W Polsce raczej marzec to czas na ciecie roz
        • babcia47 Re: Pytanie o róże. 05.10.25, 13:59
          Niestety polska a przynajmniej południowo-zachodnia część ostatnio też ledwo przymrozkowa. U mnie od kilku lat ziemia wogole zima nie zamarzła a bywało że w styczniu temperatura zbliżała się do 20 st i to nawet w nocy. Problemem może być obecnie raczej nadmierne odkrycie pod którym rośliny mogą zagnieść. Zdarzyło mi się że śnieg poruszył 1-2 razy w sezonie zimowym q że ziemia ciepła to leżał raptem kilka godzin. Do nagietków kwitnących w Boże Narodzenie już się przyzwyczaiłam a bywa że pojedyncze krzaczki przetrwają całą zimę. Oczywiście zawsze jest niebezpieczeństwo że przyjdzie jakieś nagle silne ochłodzenie jak w kwietniu ubiegłego roku ale nie zaszkodziło to nawet bylinom z Australii, w Polsce uprawianych w doniczkach a u mnie rosną i rozwijają się w ogrodzie od jakie 10 lat.
    • princesswhitewolf Re: Pytanie o róże. 05.10.25, 10:27
      Ja tne jesienia ale my tu mamy naprawde slabe przymrozki. W Polsce radziłabym ci w marcu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka