Dodaj do ulubionych

Zła jestem na siebie samą

12.10.25, 15:16
Zła jestem na sobie, bo w piątek byłam u lekarza i na pytanie matki jak tam powiedziałam zgodnie z prawdą, że jest źle i trzeba zmienić leki. No i się zaczęło, bo ona słuchała na Polsacie i wystarczy dieta i ruch, a nawet głodówki, bo pomagają i nie trzeba dorabiać koncernów. Tymczasem ja od 3 lat walczę. Z kobiety, która ważyła 56-58 kg zrobiłam się 89 kilo. Wtedy był dramat, wysyłała mnie do lekarzy, wymyślała choroby. Poszłam do dietetyka, wzięłam trenera, wpadłam w depresję. Przez 3 miesiące diety i ćwiczeń 3 razy w tygodniu schudłam 1,5 kg. Cały czas dopytywała mnie czy schudłam, przesyłała filmiki o dietach, o otyłości. Zrobiłam sobie prywatnie badania i wyszła HOMA powyżej 8. Od roku jestem pod opieką diabetologa, który jak zobaczył krzywa to stwierdził, że jeszcze chwila i będzie cukrzyca. Przez rok schudłam na lekach, diecie cukrzycowej do 72 kg. Wtedy raz w tygodniu pytała czy schudłam i ile. Niestety od lata gorzej się czułam, przytyłam 6 kg, więc zrobiliśmy badania i nie jest dobrze. Glikemia szaleje, a nic się w moim żywieniu i trybie życia nie zmieniło. Zdecydował o zmianie leków. I ja głupia matce o tym powiedziałam, a przecież wiem, że od niej wsparcia i zrozumienia nie otrzymam, bo nigdy go nie dostałam. No, ale jakoś tak na świeżo, przyłamana powiedziałam prawdę. I żałuję, bo od wczoraj wiadomości, telefony i jedno w kółko, że tabletki tylko brać, a nie się kłuć zastrzykami, że zioła pić. Tak samo było jak miałam depresję, że dziurawiec, a nie pół roku na prochach. Cóż, powinnam przywyknąć, a jednak smutno, że człowiek jest z tym wszystkim sam. Za to wysłuchałam o jej katarze i kaszlu. Na szczęście chyba się obraziła, bo rzuciła słuchawka i siedzi cicho od rana. Zobaczymy jak długo. Najgorsze jest to, że z niej się robi jakiś oszołom. Tak się wygadać chciałam tylko, bo nie mam komu.
Obserwuj wątek
    • subskrybcja Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 15:24
      To już przepadło, nastepnym razem bedziesz mądrzejsza i jej nie powiesz. Powiesz, ze wszystko w porządku i zmienisz temat na neutralny.
      • pawlowa_beza Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:37
        Wiem, coraz częściej nie mam już z nią o czym rozmawiać, bo tak naprawdę skrytykuje wszystko. Mówię o psie, krytyka i dobre rady. Mówię o pogodzie, o spóźnionym autobusie. Takie to wszystko powierzchowne, że w zasadzie nie wiem po co ona dzwoni. Ja nie dzwonie wcale, ma o to pretensje, ale kończą mi się już tematy o niczym.
    • primula.alpicola Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 15:24
      To przestań jej mówić prawdę, nie potrzebujesz dodatkowego stresu, masz wystarczająco dużo problemów ze zdrowiem.
      Teraz są nowoczesne leki na cukrzycę i chudnięcie, dostałaś je?
      • pawlowa_beza Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:37
        Tak, jutro wjezdza ozem..k i zobaczymy
        • chicarica Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 17:14
          Będzie dobrze. Jestem tego pewna.
    • iwoniaw Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 15:27
      Sluchaj, ja wiem, ze ty to wiesz i poza tym - co juz powiedzialas, tego nie cofniesz, ale moze napisz sobie to wyraźnie i karteczkę naklej na telefon czy przypnij gdzoes w widocznym miejscu: nie mowisz matce W OGÓLE nie tylko o obecnym etapie swojego leczenia, ale WCALE nie wspominasz, że bylas u lekarza, idziesz do lekarza, musisz sie zarejestrowac do lekarza, masz skierowanie na badania, recepte na xyz. NIC na ten temat.
      Już lepiej pisz pamietnik albo rzeczywiscie na ematkę wrzuć watek - nawet jak cie jedne nicki obsobaczą, to inne napiszą wspierajaco i z sensem. Natomiast nie narazaj się na reakcje matki, którą jestes w stanie przewidziec w 100% i wiesz, ze ci zaszkodzi co najmniej na samopoczucie w najblizszym czasie.
      • pawlowa_beza Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:40
        No wiem, właśnie też dlatego nie mam z nią już o czym rozmawiać. Po prostu kończą sie tematy, więc nawet jak zadzwoni to nie mam w sumie nic do powiedzenia. Bo ileż można gadać o niczym.
    • nenia1 Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 15:27
      no nick to sobie dobrałaś. Od razu mi przyszła ochota na słodki.
      • kurt.wallander Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 21:02
        A mi przeszła po opisie...
    • princy-mincy Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:10
      Teraz to już pozamiatane, więc nie złość się na samą siebie, bądź dla siebie wyrozumiała.
      Przytulam Cię mocno, życzę duuuzo zdrowia.
    • migafka357 Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:23
      O Boże, współczuję. Weź jej wprost powiedz, że nie chcesz takich filmików i ma nie przesyłać. A ze zdrowiem będzie po malutku do przodu, zobaczysz, jesteś pod opieką lekarza, teraz są takie świetne leki na cukrzycę i otyłość, że będzie ci łatwiej. Krok po kroczku.
    • eagle.eagle Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:27
      A musisz odbierać od niej każdy telefon ? Wyznacz sobie że będziesz z nią rozmawiać raz na dzień, czy raz na dwa dni. Więcej telefonów nie odbieraj, wiadomości też czytaj tylko raz na dzień.
      • misiamama Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:48
        to dobra rada, nie odbieraj każdego telefonu i nie odpisuj na SMS, a nawet byłoby dobrze gdybyś nie odpisywała od ręki. Mnie pomogło wyciszenie telefonu i na dłużej wyciszenie powiadomień o SMSach. Trudno, przez jakiś czas będziesz mniej dostępna dla wszystkich, ale rozważ to, bo warto. Zmienia Ci się w głowie, już nie ona pociąga za sznurki (dzwoni/pisze a Ty z miejsca podskakujesz, odpisujesz, odpowiadasz), tylko sama decydujesz że odpowiesz, odpiszesz, odbierzesz. Albo nie. Zdrowia i sił smile
    • tt-tka Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:28
      Wygadalas sie, troche ci para zeszla. Miedzy innymi po to jest to forum smile

      a Iwonia ma racje, matce ani slowa na przyszlosc nie tylko o tym, co lekarz powiedzial, ale nawet o tym, ze bylas czy ze sie wybierasz. temat nie istnieje.
    • aqua48 Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:38
      Matce potakuj, że tak, tak, będziesz robić dokładnie to co ona ci radzi, i szybko zmieniaj temat rozmowy, a po odłożeniu słuchawki..rób swoje. I mocno ogranicz odbieranie od niej telefonu. Dużo zdrowia i wytrwałości Ci życzę.
    • mikams75 Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:41
      Powiedz matce, że to dlatego, że cie pasla kaszkami z cukrem.
      A tak na serio - nie jesteś sama, tu się zawsze możesz wypłakać i ktoś pogłaszcze, przytuli albo da często konstruktywnego kopa. Innych odpowiedzi nie czytaj wink
      • chicarica Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 17:12
        Stanowczo nie polecam akurat na tym forum zwierzania się ze swoich problemów z wagą.
        • mikams75 Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 18:15
          Czemu? Kiedyś snejkowa udzielała w tym temacie fajnych porad. Choć wiadomo, że zołzy też się zawsze trafią.
          • chicarica Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 19:17
            Chyba żartujesz. Snejkowa może i zna się na rzeczy ale praktycznie zawsze próbuje przyj...ć, więc jak ktoś lubi zadawać się z takimi toksycznymi osobami to śmiało, ja wybrałam inną drogę. Moim zdaniem koszt znacznie przewyższa zyski z kontaktu z nią.
          • snakelilith Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 20:38
            mikams75 napisała:

            > Czemu? Kiedyś snejkowa udzielała w tym temacie fajnych porad. Choć wiadomo, że
            > zołzy też się zawsze trafią.

            O tak, wątki dietetyczne były zawsze pełne i wbrew temu co pisze chica, tam mało kto komu dowalał z powodu wagi. Kobieta ma frustrujące doświadczenia z reala i przenosi je na wszystko i wszystkich. To, że jej tu może ktoś z powodu nadwagi do.rał ma całkiem inne powody, ona jest kompletnym "antysympatem", a jej najwyraźniej czułe miejsce jest wtedy zaproszeniem.
            A autorka ma zaawansowaną insulinooporność i tu same rady dietetycznie nie wystarczą. Dobrze, że jest pod opieką lekarza. Gdyby jednak miała konkretne pytania dotyczące niskoinsulinowej diety, to zawsze pomogę.
    • malia Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 16:42
      Nie opowiadaj jej takich rzeczy, będziesz zdrowsza
    • chicarica Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 17:12
      Wiesz co, nie mów jej po prostu. Nikomu nie musisz spowiadać się ze swojego leczenia, zdrowie jest sprawą tak prywatną że lekarz nie ma nawet prawa udzielać informacji współmałżonkowi bez Twojej zgody, zatem Ty nie masz absolutnie obowiązku się z niczego tłumaczyć. Robisz to co dla Ciebie najlepsze i nikomu nic do tego.

      Niestety temat wagi i odchudzania to chyba jedyny temat, w którym całkowicie bez żenady i na legalu można komuś dokopać i spotkać się z przyzwoleniem społecznym na takie zachowanie. Oczywiście to rani, zwłaszcza gdy pochodzi od matki, ale trzeba się po prostu przyzwyczaić że ludzie, zwłaszcza ci którym brakuje wiedzy, będą Cię atakować swoimi zdupy opiniami. Dlatego trzeba im oszczędzić okazji i nie udzielać informacji, żadnych, nawet całkiem drobnych. Jak nie będą mieć pożywki to temat zdechnie.
    • fogito Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 17:36
      Trzymaj dietę, ćwicz i jedz zdrowo. A matka się nie przejmuj. Chociaż myślę, że ona się martwi i to jest jej sposób na pomaganie.
    • pepsi.only Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 18:17
      No to już wiesz, że masz matce nic nie mówić. Gadaj z nią o niczym, lub z nią nie gadaj wcale, jeśli nie masz o czym.
      Da się tak żyć, naprawdę, i to życie staje się prostsze!
    • wicehrabia_julian Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 18:19
      pawlowa_beza napisała:

      > Przez 3 miesiące diety i ćwiczeń 3 razy w tygodniu schudłam 1,5 kg.

      to jakiś żart? gdybyś naprawdę ćwiczyła i utrzymywała deficyt kaloryczny to nie byłoby żadnego problemu ze zbijaniem wagi, to co napisałaś powyżej to oszukiwanie samej siebie

      zacznij od spojrzenia w lustro - tam jest osoba od której zależy twoja waga
      • pawlowa_beza Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 19:21
        Nie to nie żart, wystarczy poczytać co się dzieje w organizmie kiedy insulina świruje, a u mnie świruje mocno i dlaczego zmieniana jest w tłuszcz i dlaczego tak ciężko jest schudnąć. Wystarczy też poczytać dlaczego mając IO nie można też bardzo uciąć bilansu kalorycznego, dlaczego ważna jest dieta i odpowiednie komponowanie posiłków i regularne jedzenie. Ale lepiej pokopać człowieka co właśnie uczyniłeś trollu. Nikomu nie życzę takiej choroby, bo jest to bardzo obciążające i ograniczające, a do tego właśnie usłyszy się takie słowa jak od ciebie. Przykre bardzo słowa, bo nie masz pojęcia jaki to koszmar walczyć o każdy kilogram, tym bardziej, że kiedyś byłeś szczupły. Nie możesz sobie nawet na luzaku iść do knajpy, bo większości i tak tam nie zjesz, nie napijesz się drinka, coli, nie zjesz lodów, a nawet owoców. A nawet jak nie zjesz czy nie wypijesz to wszystko może się wykrzaczyć i tak i jesteś w punkcie wyjscia. A przede wszystkim walczysz o dobre samopoczucie o to, żeby mieć energię, a nie zjazd, żeby nie spać po obiedzie i żeby twój mozg funkcjonował prawidłowo, bo zawiechy przy IO i dziury w pamięci, uciekające słowa są standardem. Do tego wysiada ci wzrok, otuszczają się narządy. Ciesz się, że masz dobra pulę genów i przestań pluć jadem na ludzi.
        • wicehrabia_julian Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 20:05
          pawlowa_beza napisała:

          > nie napijesz się drinka, coli,
          > nie zjesz lodów, a nawet owoców

          masz problemy diabetyczne i chcesz pić colę? litości...
          • iwoniaw Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 20:16
            A ty nie potrafisz czytać, czy coś innego jest powodem, że nie zrozumialeś, iz autorka nie pyta o porady dietetyczne? Nie dajesz rady w tak krotkim tekście wskazać, jaki problem jest przedmiotem rozwazan i jak brzmi pytanie?
            • wicehrabia_julian Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 20:22
              iwoniaw napisała:

              > A ty nie potrafisz czytać, czy coś innego jest powodem, że nie zrozumialeś, iz
              > autorka nie pyta o porady dietetyczne? Nie dajesz rady w tak krotkim tekście ws
              > kazać, jaki problem jest przedmiotem rozwazan i jak brzmi pytanie?

              głównym problemem autorki jest to, że jej matka przejęta jej zdrowiem czyni uwagi
              • iwoniaw Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 20:26
                wicehrabia_julian napisał:

                > iwoniaw napisała:
                >
                > > A ty nie potrafisz czytać, czy coś innego jest powodem, że nie zrozumiale
                > ś, iz
                > > autorka nie pyta o porady dietetyczne? Nie dajesz rady w tak krotkim tekś
                > cie ws
                > > kazać, jaki problem jest przedmiotem rozwazan i jak brzmi pytanie?
                >
                > głównym problemem autorki jest to, że jej matka przejęta jej zdrowiem czyni uwa
                > gi


                No bardzo ladnie! To teraz pomyśl, jak się do tego tematu maja twoje wpisy? Zadanie z gwiazdką: czy one są miłe lub przydatne w kontekście problemu z matką?
                • wicehrabia_julian Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 20:58
                  iwoniaw napisała:


                  > No bardzo ladnie! To teraz pomyśl, jak się do tego tematu maja twoje wpisy? Zad
                  > anie z gwiazdką: czy one są miłe lub przydatne w kontekście problemu z matką?

                  zadanie z gwiazdką: skąd wzięły się uwagi i co jest źródłem problemu
          • pawlowa_beza Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 20:35
            Tak, chciałabym też jeść banany i gałkę lodów śmietankowych. Chciałabym wyjść z koleżankami na pizze i ją zjeść, a nie siedzieć przy herbacie. I wiele innych rzeczy bym chciała. Tymczasem nie robię tego i nie będę mogła tego robić już do końca życia. To jest bardzo obciążające i smutne. Tak, chciałabym być zdrowa i każdy jeden kilogram mniej na wadze był dla mnie sukcesem. Wiesz jaka ja byłam szczęśliwa jak musiałam kupić ubrania rozmiar mniejsze albo zmieściłam się w sukienkę sprzed 3 lat? Bo moje wyrzeczenia zaczęły mieć sens i wracałam do dawnej siebie. Tymczasem mam plus 6 kg i zaczynam znowu. I boję sie każdego dnia, że może to wszystko okaże się o kant d...y rozbić, bo cukrzyca cały czas się upomina, a ja jej nie chce. Ty myślisz, że mi się dobrze żyło z otyłością? Nie, dlatego teraz mam jedynie nadwagę. Także zacznij rozumieć co czytasz, bo wychodzisz na głupka.
            • wicehrabia_julian Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 21:01
              pawlowa_beza napisała:

              > Także zacznij rozumieć co czytasz, bo wychodzis
              > z na głupka.

              rozumiem, że masz szereg wytłumaczeń dlaczego jest jak jest, a inni (w tym twoja mama) nie rozumieją problemu
      • pepsi.only Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 19:51
        wicehrabia_julian napisał:

        > pawlowa_beza napisała:
        >
        > > Przez 3 miesiące diety i ćwiczeń 3 razy w tygodniu schudłam 1,5 kg.
        >
        > to jakiś żart? gdybyś naprawdę ćwiczyła i utrzymywała deficyt kaloryczny to nie
        > byłoby żadnego problemu ze zbijaniem wagi, to co napisałaś powyżej to oszukiwa
        > nie samej siebie
        >
        > zacznij od spojrzenia w lustro - tam jest osoba od której zależy twoja waga

        Głupiś, i tyle.
        I złośliwy.
    • mia_mia Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 18:21
      Jak ja Cię rozumiem! Ja już mam wbite do głowy, że moja matka jest ostatnią osobą, której opowiada się o swoim zdrowiu i jakichkolwiek problemach, ba nawet o czymkolwiek, bo potrafi znaleźć i oczywiście „ostrzec” potencjalny problem w najbanalniejszej sytuacji . „Dobre rady” i przybliżenie 100 najczarniejszych scenariuszy, a potem jeszcze w gratisie informacja jak to ONA odchorowała złe wiadomości potrafią wyprowadzić mnie z równowagi i zaprowadzić na skraj depresji. Akurat przede mną jeszcze przekazanie jej informacji o sprawach, których nie da się ukryć, to będzie bardzo dla mnie trudne i dostarczy mi mnóstwa niepotrzebnego mi teraz stresu. Nie ma dobrego sposobu na takie osoby, można na ile się da unikać kontaktu i rozmawiać na możliwie neutralne tematy, ja grzecznie, ale wprost poprosiłam o nie opowiadanie czarnych scenariuszy, nie udzielanie rad, jestem asertywna, ale nic to nie dało.
    • samanta1010 Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 20:16
      powiedz matce, że nie życzysz sobie pytań o wagę i innych, i że za każdym razem jak zapyta to wychodzisz lub odkładasz słuchawkę
      • pawlowa_beza Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 20:42
        Nie działa. Matka już taka jest, że może się i martwi, ale mnie jest zwyczajnie przykro i oczekiwałabym wsparcia, a nie rad ze średniowiecza. Ten najazd na leki mnie totalnie pogrążył, bo ja wiem, że można i nie rozumieć, ale jak się chce to się zrozumie. A ona nie. Ma internet, ma mnie, mogę jej opowiedzieć, ale nie zrobię tego, bo po co. Czeka mnie też operacja, o której ona nie wie, bo dla niej najlepiej nie tykać. Zorganizowałam już opiekę dla psa i cieszę się, że to tylko 2 dni w szpitalu, a później jakoś dam radę. Ale to wszystko mnie przygnębia. Taki brak wsparcia w najbliższej osobie.
        • snakelilith Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 21:07
          pawlowa_beza napisała:

          > Ale to wszystko mnie przygn
          > ębia. Taki brak wsparcia w najbliższej osobie.

          Weź pod uwagę, że ona tego intelektualnie nie ogarnia, a jednocześnie myśli, że musi dołożyć jakiś komentarz. Najczęściej wychodzi więc niekompetentny. Nie przejmuj się i staraj się traktować tu matkę, jak każdą inną osobę z niskim poziomem wiedzy na ten temat. To, że wszystko jest w internecie nie oznacza, że ludzie stali się mądrzejsi.
          A brak wsparcia emocjonalnego i pewnego zaangażowania, którego byś oczekiwała, dobrej chęci do zainteresowania się tematem, to pewno wynik całej waszej toksycznej relacji. Gdzieś tam się popsuło, nie wyszło, dziś trudno szukać winnych. Jesteś dorosła, więc odhacz. To pozwala lepiej odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Nie jesteś już dzieckiem, nie jesteś więc od niej zależna. Po co ciągle na coś czekać i ciągle być rozczarowaną? Matka jest jaka jest, człowiekiem jak każdy, z wadami, niedociągłościami i najwyraźniej niekompatybilnością z twoją osobą.
    • asia-loi Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 20:56
      pawlowa_beza napisała:

      ... No i się zaczęło , bo ona słuchała na Polsacie i wystarczy dieta i ruch, a nawet głodówki, bo pomagają i nie trzeba dorabiać koncernów.

      Ja chyba też widziałam tego lekarza na Polsacie, który o tym mówił.
      Dla mnie to co on mówił jest w większości niewykonalne. Zwłaszcza głodówki. Ale zwróciłam uwagę na jedną rzecz. A mianowicie powiedział, że należy jeść wolno, a nie pożerać jedzenie. Jak się je wolno to wg tego lekarza, człowiek dłużej czuje się najedzony i z czasem zamiast np. 5-6 posiłków dziennie je 2-3 razy, początki są trudne, ale później podobno już nie jest trudno. No i jeść do 18-19.
    • 71tosia Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 23:29
      To ze twoja matka martwi się o ciebie jest raczej zrozumiałe, kazda mame martwia problemy dzieci, nawet jak dzieci sa dawno dorosłe. Jezeli jej sposób okazywania troski ci nie odpowiada a i rady cie denerwują to najlepiej unikać w przyszłości mówienia o problemach. Teraz nie pozostaje nic innego jak ucinac wszelkie dyskusje z mama na temat swojego zdrowia - powiedz wprost i stanowczo ze twoim leczeniem zajmie sie lekarz a nie mama. Życzę zdrowia.
    • pade Re: Zła jestem na siebie samą 12.10.25, 23:33
      Bierzesz inozytol (B8) ?
    • srubokretka Re: Zła jestem na siebie samą 13.10.25, 01:00
      ah ta zla matka i ta dobra farma.

      > a nic się w moim żywieniu i trybie życia nie zmieniło...

      Subiektywne zdanie osoby uzaleznionej.

      >Najgorsze jest to, że z niej się robi jakiś oszołom.

      oszolom powiadasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka