Dodaj do ulubionych

Ematka i krokodyle

21.10.25, 10:51
Kilka lat temu w Indonezji krokodyl zabil czlowieka. W odwecie mieszkancy wioski wdarli sie na teren pobliskiej farmy krokodyli i zatlukli 300 zwierzat.

tvn24.pl/tvnmeteo/najnowsze/smierc-i-zemsta-masakra-na-farmie-krokodyli-ls4952899
Zakładam, ze mieszkancy indonezyjskiej wioski sa mniej wyksztalceni i obyci niz większość ematek, a jednak żadzą nimi podobne prymitywne instynkty. Ogarnięty nienawiścią motloch, rządna krwi tłuszcza urządza sobie krwawe igrzyska.
W naszej częsci świata dosć niedawno były pogromy, lincze, "wykonawcy" to proste chłopstwo ale czy tylko?

Ja wiem że dyskusja z nakręconą, agresywną hejterską masą nie ma sensu więc nawet nie liczę, że ktoś jakieś wnioski wyciagnie. Ot tak chcialam się podzielić przemyśleniami.
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 10:59
      Ale jakie wnioski, homohomini?
      Bo moje są takie, że ludzie wszędzie są tak samo okrutni i beznadziejni wobec przyrody. Duńczycy urządzili masowe wymordowanie norek czy tam fretek, Szwedzi rysi, Polacy dzików... I to de facto dlatego, że ktoś postanowił sobie zrobić na tym biznes, bo o żadnym rzeczywistym zagrożeniu (krokodyl przynajmniej faktycznie może stwarzać zagrożenie) nie było w tych europejskich przypadkach mowy, tłumaczenie tych masakr wirusem (w przypadku duńskim i polskim) to była wyłącznie zasłona dymna.
    • elinborg Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 11:37
      Czy ktoś chce wymordować psy? Tak jak to dzieje się aktualnie wTurcji- wyłapywane wszystkie psy z ulicy, również z prywatnych schronisk, potem chyba miesiąc, żeby odnalazł się właściciel, jeśli nie- śmierc. Z głodu, zagryzienia, pragnienia itd. W zasadzie zadnego odzewu międzynarodowego, tzn. działąją trochę fundacje, trochę prywatni ludzie. A tak- cisza. Od nowego roku jeszcze przepisy się zaostrzą.
      Tu jest parę osób wyzywających od kundlofili, chcacych psy traktować gazem itd. Zawsze paru ekstremistów sie znajdzie. Większa cześć chce czystych trawników, bezpieczeństwa. I to, że Ty, czy inni właściciele psów sa odpowiedzialni, nie zmienie tego, że jest sporo głupich i bezmyślnych. I do tych można mieć pretensje, być złym itd.
      Chyba można jakieś wyważone, krytyczne opinie przyjmować i je wyrażać.
      Osobiście jestem przeciwna psom puszczanym luzem w przestrzenie publicznej. Oraz nadmiernej ich ilości. Co nie oznacza, ze psów nie lubię, wręcz przeciwnie!
      • homohominilupus Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 11:49
        A czytalaś wszystkie wypowiedzi w obu wątkach?
        • elinborg Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:03
          Nie, ale sporo.
          Ktoś nawołuje do zabicia wszystkich psów?
          Bo te, co piszą o truciu traktowaniu gazem pałowaniu, to raczej o psach agresywnych? W zasadzie to powinny pisać tak w stosunku do ludzi,właścicieli psów.


          • elinborg Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:05
            Trzeba też wziać pod uwagę, z jakiego powodu ta dyskusja o psach.
            • homohominilupus Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:22
              elinborg napisała:

              > Trzeba też wziać pod uwagę, z jakiego powodu ta dyskusja o psach.

              No otóż.
              Wydarzyła sie tragedia. Nieodpowiedzialny wlasciciel psów jest tu winien. Nikt nie zaprzecza. A hejt rozlał sie na wszystkie psy i wszystkich psiarzy
              • bezmiesny_jez Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 10:36
                Bo takich właścicieli jest cała masa i wpisy o gazie nie dotyczyły wpadania do hodowli psów i mordowania szczeniaczków, a opcji samoobrony przed burkiem, który leci z kłami na powitanie w parku.
              • kobietazpolnocy Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 10:28
                homohominilupus
                > No otóż.
                > Wydarzyła sie tragedia. Nieodpowiedzialny wlasciciel psów jest tu winien. Nikt
                > nie zaprzecza. A hejt rozlał sie na wszystkie psy i wszystkich psiarzy
                >

                Na wszystkie i wszystkich? W którym miejscu?
                • mizantropka_20 Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 17:09
                  W nanomóżdżku oczadziałej psiary, który to niechęć do właścicieli agresywnych, niepilnowanych, szczekających całymi dniami i srającymi gdzie popadnie przy pełnej akceptacji psiej mamy psów postrzega jako chęć masowego mordu każdego napotkanego psiecka.
          • homohominilupus Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:12
            Powtarzają się argumenty o rozbijaniu psom czaszki. O podkładanie trutek. Pies ma nie szczekać. Jesli szczeknie to do odstrzału. Itp. Niektóre tam nieźle popłynęły. Ja bym tego nie bagatelizowała.
            • niemcyy Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:20
              Odjeżdża ci peron.
              • homohominilupus Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:41
                Odczep sie ode mnie upierdliwy babonie i zajmij sie swoim życiem.
                Dobrze ze jest opcja wygaszania. Chyba czas na to.
            • elinborg Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:20
              W czasie ataku agresywnego psa to rozbicie czaszki byłoby zasadne?
              Trucie nie. Ale może jakby działało prawo, to nie trzeba byłoby snuć morderczych wizji?
              Szczekanie może być zmorą. Znowu- za dużo psów, niewłaściwe warunki. Gdzie jest prawo?
              Weź pod uwagę, że część tutaj pisze nakręcając się do granic.
              • borsuczyca.klusek Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:27
                elinborg napisała:

                > W czasie ataku agresywnego psa to rozbicie czaszki byłoby zasadne?

                O rozbiciu czaszki pisał bywalec. O kundlofilach abria czyli dawniej woman in love znany gazetowy prowokator. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie nie jest to reprezentacja ematki.


                > Ale może jakby działało prawo, to nie trzeba byłoby snuć morderczyc
                > h wizji?

                Dokładnie tak, problem jest brak odpowiednich regulacji albo nieprzestrzeganie tych istniejących.
                Z tym, że nikt rozsądny nie postuluje wybicia wszystkich psów.

                > Szczekanie może być zmorą. Znowu- za dużo psów, niewłaściwe warunki. Gdzie jest
                > prawo?

                Nie ma prawa. Każdy kto się spotkał z problem wyjącego psa postawionego na cały dzień w mieszkaniu, wie że może sobie pisać na Berdyczów.


                > Weź pod uwagę, że część tutaj pisze nakręcając się do granic.

                Tylko pragnę zauważyć, że odklejkę zaliczają obie strony.
            • pursuedbyabear Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:41
              Czy była lauren i jej mąż z pałka teleskopową? Lub szmytka, która onegdaj postulowała trucie psów w sąsiedztwie?
              • szmytka1 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 13:11
                I usypianie tych w schroniskach, zapomniałaś dopisać
            • bezmiesny_jez Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 10:37
              No i któraś ematka wpadła do schroniska albo hodowli i zabiła 300 psów?
      • leyla76 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 17:52
        elinborg napisała:

        > Czy ktoś chce wymordować psy? Tak jak to dzieje się aktualnie wTurcji- wyłapywa
        > ne wszystkie psy z ulicy, również z prywatnych schronisk, potem chyba miesiąc,
        > żeby odnalazł się właściciel, jeśli nie- śmierc. Z głodu, zagryzienia, pragnien
        > ia itd. W zasadzie zadnego odzewu międzynarodowego, tzn. działąją trochę fundac
        > je, trochę prywatni ludzie. A tak- cisza. Od nowego roku jeszcze przepisy się z
        > aostrzą.
        >

        Wypowiem się na temat psów w Turcji. Nie popieram mordowania psów i jestem na nie, ale Turcja z problemem psów sobie po prostu nie radzi. Tutaj trzeba wziąć pod uwagę fakt, że psy w Turcji to są w większości psy bezdomne, które nigdy nie miały domu, właścicieli.
        W miastach turystycznych itd, turyści widzą te pieski, które nikomu krzywdy nie robią, leżą sobie np. koło restauracji, można je pogłaskać itd. Niestety w miejscach mniej turystycznych, na wsiach w górach to są dosłownie hordy dzikich , niebezpiecznych psów, które atakują ludzi.
        Na wsi , tam gdzie bywamy latem , biega ok. 25-30 psów, wieczorem strach wyjść, psy atakują dosłownie samochody i nie są to słodkie i śliczne pupilki. Powiedz szczerze, co zrobić z takimi psami?
        Zwykli ludzie sie buntują, bo bezpańskie psy atakują np. dzieci idące do szkoły. Ogladam czesto wiadomości z Turcji (tureckie kanały) i co rusz są jakieś ataki. Dodam jeszcze, że Turcja nie jest wolna od wścieklizny. To jest bardzo kontrowersyjny temat, zwykli ludzie robią drastyczne „samosądy „ na psach , czego nie popieram. Państwo sobie z tym nie radzi, nie ma pieniędzy, nie ma schronisk, zwykły człowiek psa do domu nie weźmie.

        W Polsce, kiedy byłam dzieckiem to było ogrom bezpańskich psów i nagle wszystkie zniknęły. Ciekawe co się z nimi stało?
        • elinborg Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 14:49
          leyla76 napisała:


          > >
          >
          > Wypowiem się na temat psów w Turcji. Nie popieram mordowania psów i jestem na n
          > ie, ale Turcja z problemem psów sobie po prostu nie radzi.
          . Powiedz
          > szczerze, co zrobić z takimi psami?
          > Zwykli ludzie sie buntują, bo bezpańskie psy atakują np. dzieci idące do szkoły
          > . Ogladam czesto wiadomości z Turcji (tureckie kanały) i co rusz są jakieś atak
          > i. Dodam jeszcze, że Turcja nie jest wolna od wścieklizny. To jest bardzo kontr
          > owersyjny temat, zwykli ludzie robią drastyczne „samosądy „ na psach , czego ni
          > e popieram. Państwo sobie z tym nie radzi, nie ma pieniędzy, nie ma schronisk,

          Co zrobić z psami?
          Może na początek nie nakrecać nienawiści?
          Wyłapać agresywne i uśpić.
          Nie glodzić, nie maltretować masowo.
          Miejskie kastrować. Nie ma pieniędzy? Zbiórki, instytucje międzynarodowe.
          Skoro psów nienawidzą, zakaz posiadania. Na wschodzie szczególnie.

    • nenia1 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:02
      no ale jakie można mieć wnioski? Dość pesymistyczne, przecież. Tak samo jak większość ludzi nie jest piękna, tak samo większość nie jest mądra.
      Inna sprawa, że agresja bardziej rzuca się w oczy. Stąd na forum tyle agresji, w większości przeciętniaków, którzy łapią jednak to, że agresja zwraca na nich uwagę, nie giną w tłumie, wzbudzają emocje i reakcji innych. Są wreszcie jacyś.
      Lipcową czy edel swego czasu wszyscy kojarzyli, prawda? Raczej nie z uwagi na przemyślane inteligentne wypowiedzi.
    • abria [...] 21.10.25, 12:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • elinborg Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:24
        Weź coś na uspokojenie, abria.
        Coś ci mocno zaszkodziło.
    • majaa Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:21
      Szkoda, że twoje przemyślenia działają tylko w jedną stronę.
    • czekamnawiatr Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:23
      Moja przyjaciółka była ofiarą gwałtu, ja gwałtu cudem uniknęłam. Przez długi czas nie potrafiłam normalnie wieczorem wyjść z domu, o niej już nie wspomnę. Ale nigdy nie nawolywalysmy do trzymania za kratami wszystkich mężczyzn, tak na wszelki wypadek. Nie, nie porównuje człowieka do psa. Porównuje realna krzywdę wyrządzoną przez człowieka i psa. Tymczasem czytam histeryczne wypowiedzi jak to mnie za dzieciaka pies ugryzł i dlatego wszystkie inne na wieki mają siedzieć na uwięzi. Bo im rozlupiy czaszki, potrujemy, załatwimy gazem. Jak to się historia lubi powtarzać; najłatwiej rzucić się z pazurami na tych, co bronić się nie będą. Jeden ugryzł? Winne wszystkie, a przynajmniej podejrzane. Jeden zgwałcił? Ale to przecież nie znaczy, że wszystkich chodzących po ulicach mężczyzn będziemy traktować gazem, na wszelki wypadek.
      Była tu u nas niedawno fala włamań. Idąc tokiem myślenia co poniektórych , powinniśmy strzelać do każdej obcej osoby która się tu kręci po zmroku.
      A pokusi się któraś o znalezienie statystyk, ile " zbrodni" rocznie popełniają psy a ile ludzie? Bo histeria jest taka, że psy pewnie przodują w rankingach.
      • niemcyy Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:32
        Gdyby twoja przyjaciółka obroniła się przed gwałtem kopiąc gwałciciela w to, w co by akurat trafiła, to byłaby to sytuacja analogiczna do kopnięcia atakującego psa. A nie jakieś klepane po 8 razy teksty o zbrodniach popełnianych przez ludzi. Ale nie rozumiesz tego ani ty, ani homocośtam, mimo że inne forumki mają cierpliwość to tłumaczyć psim mamom.
      • nenia1 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:47
        czekamnawiatr napisała:

        > A pokusi się któraś o znalezienie statystyk, ile " zbrodni" rocznie popełniają
        > psy a ile ludzie? Bo histeria jest taka, że psy pewnie przodują w rankingach.

        bo to biologia, nie logika. Ewolucyjnie boimy się bardziej zwierząt niż innych ludzi. Statystycznie wilki mają okrągłe zero, bo nie zagryzły w Polsce ani jednego człowieka a mimo strach przed nimi jest dość powszechny i wiele jest głosów, że je powystrzelać.
      • maleficent6 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 13:20
        Jeden zgwałcił? Ale to przecież nie znaczy, że wszystkich chodzących po ulicach mężczyzn będziemy traktować gazem, na wszelki wypadek.

        I nikt tego nie postuluje, słoneczko 🤷 natomiast jeśli jakiś mężczyzna rzuci się drugą osobę, zacznie ją szarpać czy pokaże inne - złe - zamiary, to jak najbardziej gazem i pałką dostać powinien.
        • czekamnawiatr Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 13:28
          Zdefiniuj " pokaże zle zamiary" słoneczko . Zareczam, że gwałciciele złych zamiarów nie pokazywali. Wystarczy że przejdzie obok? Otrze się w windzie? Za długo będzie przytrzymywał rękę podczas powitania? Dalej, słoneczko. Jakie to są te " złe zamiary" ostrzegające przed napaścią?
          • maleficent6 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 13:30
            ⬆️⬆️⬆️
          • malia Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 17:19
            Pies leci do mnie i w większości przypadków widać po mnim, że nie leci się przywitać. Jak będę widziała te złe zamiary po facecie to użycie gazu będzie usprawiedliwione. Tak samo jak wobec atakującego psa.
      • bezmiesny_jez Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 10:39
        Bo wszystkich chłopów się nie da trzymać za kratami, ale psa można trzymać na smyczy, a posesję ogrodzić. Szok i niedowierzanie!
    • wena-suela Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:30
      Widziałam taka "farmę" w Kambodży i serio, lepiej dla tych zwierząt, że nie żyją. Ten widok mnie prześladuje do dzisiaj. Stłoczone, jeden na drugim w błotnistej mazi. A tuż obok torebki na sprzedaż. Ludzie są bezwzględni wobec innych gatunków.
    • zerlinda Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 12:32
      Akurat w Polsce wystarczy, że psi rodzice będą po pupilach zbierać odchody i trzymać na smyczy. Szczególnie duże, niebezpieczne rasy. Przez kilka lat szczękał mi jamnik przez ścianę, godzinami. Było to uciążliwe, ale trutki nie podrzuciłam, bo właściciela przepraszała i była miła. Zresztą szczekanie z trudem, ale znosilam. Wielkiego, n8ebezpiecznegi pieseczka nie mam zamiaru, jeżeli głupi właściciel puści go luzem i ten może mnie zaatakować. Tylko tyle i aż tyle. Mnie nie zachwycają ani cudze psy, ani cudze bombelki. Nikogo zabijać nie mam zamiaru.
    • maleficent6 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 13:23
      Przestań histeryzować, nikt nie zamierza mordować masowo psów. Akurat sprowadzanie sprawy do absurdu ani nie uspokoi niczyich emocji ani nie wzbudzi sympatii do pisarzy - bez względu na to, czy mają mózg czy zerwał im się ze smyczy.
    • wapaha Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 15:26
      jeśli dobrze rozumiem twój przekaz to farma krokodyli ma być analogią do wszystkich hodowli psów i wszystkich psów ?

      bo jeśli tak to przykład nietrafiony -jedna farma vs jedna hodowla -byłoby ok. I uwazam, że psy które zagryzły tego człowieka nalezy uspić. Zwłaszcza że mają na swoim koncie inne ofiary ( zgłoszone to mężczyzna z obgryzionymi uszami i matka, którą zaatakowały w trakcie spaceru z dzieckiem w lesie) Farma krokodyli miała pozwolenie na działalnośc-tak samo jak pozwolenie miała strzelnica z której były te psy ( psy tak miały slady postrzałów co moze świadczyć że nawet właściciel nie mógł sobie z nimi poradzic). Nie wiem jak skończyło się sledztwo na farmia i co stwierdzono nt zachowania bezpieczeństwa-tutaj go nie było a właściciel z tego co podają media były oficer policji wielokrotnie miał naduzywać swoich "znajomości", gdy skarzono na niego. Ponadto w lesie ponoć znajdywane były przez miejscową ludność pociski..
      Niezaprzeczalnym jest że winnym w sytuacji polskiej jest przede wszystkim człowiek- ale to psy zjadły drugiego człowieka. Dziwię się, jeżeli ktokolwiek podejmie próby obrony tych zwierząt..
      • homohominilupus Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 15:49
        Ależ nikt ich nie probuje bronić. Inna sprawa że tak zostały ułożone, ze zrobiono z nich krwiożercze bestie. I prawdopodobnie zostaną uśpione.
        Ja odnoszę się do dwóch wątków na temat tej tragedii i do oszalałych z nienawiści do psów osób ktore się nagle uaktywniły i uważają ze jeśli kiedyś bombelek wdepnął w kupę albo pies na nich warknął to należy każdemu psu roztrzaskać czaszkę. Określenia kundlofil, psiarstwo i inne podobne są hate speechem. A od hate speechu jak wiemy, zaczynają sie lincze i pogromy
        • wapaha Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 16:18
          homohominilupus napisała:

          > Ależ nikt ich nie probuje bronić. Inna sprawa że tak zostały ułożone, ze zrobio
          > no z nich krwiożercze bestie.

          to nie ma znaczenia, najmniejszego

          I prawdopodobnie zostaną uśpione.

          i bardzo dobrze, mieszkańcy pobliskich okolic chociaż trochę odetchna


          > Ja odnoszę się do dwóch wątków na temat tej tragedii i do oszalałych z nienawiś
          > ci do psów osób ktore się nagle uaktywniły i uważają ze jeśli kiedyś bombelek w
          > depnął w kupę albo pies na nich warknął to należy każdemu psu roztrzaskać czasz
          > kę.

          myslę, że przesadzasz albo / i celowo koloryzujesz albo tak mocno nadinterpretowałaś te kilka wpisów, bo masz mocno emocjonalne podejście. sama tez przestrzegając przed zachowaniem "na krokodyla" właśnie je popełniasz - czyli uważasz że skoro jednostki ( trollowe) tak mówą to już wszyscy tak myslą

          Określenia kundlofil, psiarstwo i inne podobne są hate speechem. A od hate
          > speechu jak wiemy, zaczynają sie lincze i pogromy
          >
          są znacznie gorsze nienawistne określenia, uważam, że przesadzasz
          • homohominilupus Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 16:51
            Twoje prawo 🤷‍♀️
            • wapaha Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 19:54
              btw -z cyklu-gdy życie dogania forum
              wyszłam ze śmieciami-kartony, papiery-trzymałam je przed sobą. Mijam się z dwoma paniami z dwoma psamii. Znam je z widzenia, mieszkają w poblizu. Psy były własnością tej jednej -ma jednego "starego" olbrzyma i tej samej rasy "szczeniaka". Przywitałam się z panią, którą znam lepiej -ona prowadziła "szczeniaka' koleżanki. "Szczeniak" skoczył na mnie. Wiem, że nie chciał mi zrobić krzywdy-głupie to to, młode, chciał się bawić. Tyle, że w efekcie błoto i łapki znalazły się na białłej bluzce. Nie wywróciłam się-silna jestem tongue_out Ale starowinkę albo dzieciaka by wywrócił ( ok 40cm w kłębie, 15-20kg)
              I wiesz co ? Mimo ze wyraziłam dezaprobatę to nie usłyszałam ani slowa przeprosin
              I..to mnie chyba najbardziej wkurza , we właścicielach psów - brak odpowiedzialności za zachowanie pupila oraz brak krytycyzmu
              • bene_gesserit Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 14:04
                wapaha napisała:

                > I..to mnie chyba najbardziej wkurza , we właścicielach psów - brak odpowiedzial
                > ności za zachowanie pupila oraz brak krytycyzmu

                To się często zdarza - mi, kiedy na drodze stanął bokser bez smyczy, nieruchomy, wpatrujący się we mnie i wydający głuchy warkot z głębi trzewi, powiedziano coś w rodzaju 'co się pani boi, pies jest spokojny, w domu jest małe dziecko i się nie boi, a dorosła kobieta przejść nie może?'

                Czyli gaslighting na całego, bo dla mnie mowa ciała psa była jednoznaczna, a niepogryziony dzieciak właścicielki ma być dowodem na to, że histeryzuję. Co mi powiedziano podczas ciągu dalszego konwersacji.

                Nie psy są problemem, a głupi, nieżyczliwi właściciele. Obawiam sie, że jakby tak psa mieli prawo trzymać po jakiś testach - np ci z wyższym IQ i bez zaburzeń, to by się domów z psami nagle zrobiło o 50% mniej.
                • wapaha Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 16:09
                  a to stały tekst uncertain
                  podobnie jak "on sie chce tylko pobawić"
                  • elinborg Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 16:41
                    wapaha napisała:

                    > a to stały tekst uncertain
                    > podobnie jak "on sie chce tylko pobawić"

                    A jak coś się jednak stanie: "nigdy tak nie robił!"
                    • bene_gesserit Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 16:58
                      elinborg napisała:

                      > wapaha napisała:
                      >
                      > > a to stały tekst uncertain
                      > > podobnie jak "on sie chce tylko pobawić"
                      >
                      > A jak coś się jednak stanie: "nigdy tak nie robił!"

                      Taa.

                      Pies, którego przygarnęła rodzina kuzynostwa, a który był z powodu koszmarnego dzieciństwa bardzo neurotyczny zawsze tak był broniony przed napadnięty mi przez niego ludźmi. Wgryzł się w listonosza? Poszarpał sutannę księdza podczas kolendy? Warczał, pokazując zęby? Widocznie był sprowokowany, widocznie żeście się go bały i to poczuł, więc się zdenerwował. Normalnie to on tak nigdy nie robi przecież.

                      Pies zawsze niewinny, a był agresywnym psycholem dla każdego spoza rodziny.
                      • szmytka1 Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 18:54
                        Jak mnie dziabnal jakiś kudłacz uwiazany pod biedra, to właścicielka do mnie: i co się stało, przecież pani jest duża, a on mały...

                        Z kolei jak dziecko pies uważany pod innym sklepem mi zaatakował, to właściciel psa za smycz i w nogi.

                        Jak dziecko kuzynki zostalo powaznie pogryzione i potrzebna była książeczka szczepien, to kuzynka chodziła w okolicy zdarzenia po mieszkaniach i rozpytywala czy ktoś zna tego psa, to wlascicielka się wyparła w żywe oczy, że to nie jej.

                        W ogóle nie spotykam się z pozytywnymi reakcjami psiarze typu: jak mi przykro, bardzo przepraszam! Czy w Polsce ludzie w ogóle nie umieją si eprzyznac do błędu, przeprosić, uznać swoją winę, czy to tylko psiarze tacy są?
                    • bromba11 Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 10:55
                      No i klasyka: "A gdyby pani dziecko...?"
        • elinborg Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 17:01
          homohominilupus napisała:

          > Ja odnoszę się do dwóch wątków na temat tej tragedii i do oszalałych z nienawiś
          > ci do psów osób ktore się nagle uaktywniły i uważają ze jeśli kiedyś bombelek w
          > depnął w kupę albo pies na nich warknął to należy każdemu psu roztrzaskać czasz
          > kę. Określenia kundlofil, psiarstwo i inne podobne są hate speechem. A od hate
          > speechu jak wiemy, zaczynają sie lincze i pogromy
          >

          Tylko kilka ników tak pisze. Zawsze mają problem z zatrzymaniem się we właściwym miejscu.
          I trochę przesadzasz z tym, że ktoś raz wdepnął czy pies warknął i chce mordować wszystkie psy.
          To nie tak.
        • furiatka_wariatka Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 17:20
          Określenia "kundlofil, psiarstwo" biorą się głównie z agresywnych zachowań właścicieli psów. Na prośbę, żeby zabrali swojego psa przeważnie reagują agresja, i jeszcze cie zwyzywają. Jak więc takich ludzi określać? Psów się zrobiło po prostu za dużo, koszty tego ponosimy wszyscy, a nie każdy ma ochotę na psie towarzystwo. Tak jak hejtuje się matki za pieluchowe zapalenie mózgu, psiarzom również odbija. Psy są dosłownie wszędzie, puszczane często luzem i ludzie mają tego dosyć. Plus często całe dnie zostają same w mieszkaniach i wyją i szczekają na zmianę. I nic z tym nie zrobisz, jak zwrócisz uwagę to w najlepszym wypadku cie zbluzgaja. Może więc oczekuj raczej refleksji od ludzi posiadających psy? Bo to im najczęściej tego brakuje, bezmyślnie biorąc kolejnego psa i jeszcze oczekując, że każdy będzie wpadał nad nim w zachwyt. Normalni właściciele psów są w mniejszości więc miej pretensje do innych pisarzy.
          • nenia1 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 18:12
            furiatka_wariatka napisał(a):

            > Określenia "kundlofil, psiarstwo" biorą się głównie z agresywnych zachowań właś
            > cicieli psów.

            Nie, biorą się z głów i ust (palców) osób, które je z siebie wyrzucają na zewnątrz. Bez jaj, właściciele psów ich zmuszają do używania takich określeń?

            > Na prośbę, żeby zabrali swojego psa przeważnie reagują agresja, i
            > jeszcze cie zwyzywają.

            Dokładnie tak samo jak tego, który reaguje agresją i wyzywa w drugą stronę.

        • malia Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 17:21
          Odlatujesz coraz bardziej
        • kobietazpolnocy Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 10:33
          homohominilupus napisała:

          Określenia kundlofil, psiarstwo i inne podobne są hate speechem. A od hate
          > speechu jak wiemy, zaczynają sie lincze i pogromy
          >

          A „bachory” nie są? „Stare baby”, „ruskie onuce” i co to jeszcze pada na tym „niechłopskim” forum?
      • tanebo0001 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 18:04
        Streszczenie: właściciel psów to zwolennik konfy, Rosji, przeciwnik Tuska, aborcji i woke. Były pies. Właściciel strzelnicy. Wcześniej te psy atakowały mieszkańców. Jakiemuś człowiekowi odgryzły uszy. A teraz zagryzły człowieka. Amputowali mu ręce i nogi a facet i tak zmarł. Policja nie reagował na zgłoszenia mieszkańców. Nie odpowiada na zapytania prasy. Urzędy nie reagują na skargi mieszkańców.
        • nenia1 Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 18:13
          Były policjant. Którego zachowania kryli inni policjanci. I to jest dopiero patologia. W dodatku utrzymywana z pieniędzy podatników.
          • wapaha Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 19:55
            mało tego, to nie po prostu "policjant" , tylko były oficer policji...wstyd i hańba uncertain
            • borsuczyca.klusek Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 10:39
              wapaha napisała:

              > mało tego, to nie po prostu "policjant" , tylko były oficer policji...wstyd i h
              > ańba uncertain

              Teraz policja niby temu zaprzecza. Czyli jak zwykle nie wiadomo kto kłamie i gdzie leży prawda.
              • wapaha Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 12:25
                gdzie ?
                szukam teraz info i natrafiłam na ten materiał, tam wciąż jest o b.funkcjonariuszu..

                tvn24.pl/lubuskie/racula-zmarl-46-latek-zagryziony-przez-psy-telefonowal-jeszcze-po-ratunek-na-112-st8709860
                • borsuczyca.klusek Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 12:36
                  x.com/Lubuska_Policja/status/1980612447250604338?t=DWna-OXKRdeb_Mo5iaFbGA&s=19

                  Mężczyzna został zwolniony ze służby w Policji w dniu 31 stycznia 2019 roku i wbrew informacjom podawanym przez niektóre media – nie był oficerem, nigdy też nie zajmował stanowisk kierowniczych, a jego obecna działalność ma charakter komercyjny i nie ma żadnego związku z Policją.
                  • wapaha Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 13:21
                    czyli jest BYŁYM policjantem , zwolniony więc być może dyscyplinarnie czyli- mocno cos musiało pod kopułą nie stykać..

                    w taki razie tym bardziej chyba zastanawiające są doniesienia-o ile to nie plotki i przekłamania- o jego wpływie na tuszowanie kilku akcji
                    • borsuczyca.klusek Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 13:34
                      wapaha napisała:

                      >
                      > w taki razie tym bardziej chyba zastanawiające są doniesienia-o ile to nie plot
                      > ki i przekłamania- o jego wpływie na tuszowanie kilku akcji

                      No właśnie mnie też się tutaj to zupełnie nie klei. Skoro policja nie miała z nim nic wspólnego a on z policją to dlaczego poprzednie pogryzienia zostały zbagatelizowane a interweniujący mieszkańcy olani?


                      --
              • nenia1 Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 16:55
                borsuczyca.klusek napisała:

                > Teraz policja niby temu zaprzecza. Czyli jak zwykle nie wiadomo kto kłamie i gd
                > zie leży prawda.
                >
                Tak, to bardzo dziwne że policja zaprzecza. Przecież normalnie z zasady nie ukrywają prawy, nie usuwają śladów, nie "ginie" dokumentacja czy nagrania i nikt nie kryje kolegów. Ot taki przypadek po prostu, że z byłym policjantem przychodzą mundurowi do schroniska, by te wydało mu psy.
    • sueellen Re: Ematka i krokodyle 21.10.25, 19:03
      Prawdziwym problemem są nieodpowiedzialni właściciele, którzy dopuszczają do sytuacji, w których zwierzę staje się zagrożeniem. Dlatego postuluję jasne zasady: każdy pies musi mieć właściciela, być zarejestrowany i zachipowany, obowiązkowe szkolenia dla psów i kursy dla właścicieli. Zaniedbania właściciela powinny skutkować dotkliwymi karami, a w skrajnych przypadkach interwencją i programem naprawczym dla psa lub, jeśli nie ma poprawy, humanitarnym uśpieniem.
    • bezmiesny_jez Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 10:33
      Ale jakimi przemyśleniami? Że ludzie są tacy sami wszędzie, bo mają takie same mózgi i instynkty, ogólnie: istnieje tylko jeden gatunek człowieka? Myślałam, że od czasu zakończenia rasistowskich badań udowadniających wyższość "cywilizowanych" białych nad innymi to już oczywistość.

      >W naszej częsci świata dosć niedawno były pogromy, lincze, "wykonawcy" to proste chłopstwo ale czy tylko?

      Oczywiście, że nie tylko, skąd w ogóle taki pomysł?
      • homohominilupus Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 10:40
        W duzej mierze jednak chlopstwo
        • chatgris01 Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 14:19
          No bo chłopstwo było przecież najliczniejsze.
        • sueellen Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 15:59
          homohominilupus napisała:

          > W duzej mierze jednak chlopstwo
          >


          Taa, naziści to byli prości chłopi? Lekarze z Auschwitz to byli prości chłopi? Izraelczycy zrównujący z ziemią gaze wraz z ludźmi to prości chłopi ...
          • homohominilupus Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 16:06
            Ja pisałam o linczach i pogromach, nie o ludobójstwie
            • niemcyy Re: Ematka i krokodyle 22.10.25, 16:23
              Poczytaj sobie o pogromach, np.
              pl.wikipedia.org/wiki/Noc_kryszta%C5%82owa
            • bezmiesny_jez Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 10:18
              No to wymień konkretne lincze i pogromy, które masz na myśli. Przypominam, że Jedwabne to też miasto.
        • bezmiesny_jez Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 10:16
          >W duzej mierze jednak chlopstwo

          Tak, zwłaszcza w Noc Kryształową w miastach. Albo podczas pogromu kieleckiego. Albo podczas pogromu Żydów w średniowiecznym Krakowie. We Wrocławiu. Albo podczas pogromów protestanckich np. noc św. Bartłomieja w Paryżu. Chłopi PKSem przejeżdżali, jasna sprawa. A jak weźmiesz pod uwagę niegdysiejszy stosunek chłopów do mieszczan, to już w ogóle. No ale to trzeba nieco historii liznąć, zamiast lecieć stereotypem o ciemnych chłopach.
        • kobietazpolnocy Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 10:26
          homohominilupus napisała:

          > W duzej mierze jednak chlopstwo
          >

          Ładnie.. w sensie że “chłopstwo” to oszczerstwo?
    • bella_bella00 Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 11:09
      Przy okazji tego wszystkiego: mnie bardziej zastanawia, skąd wzięło się (idiotyczne i kretyńskie zresztą) stwierdzenie, że "pies to najlepszy przyjaciel człowieka"?
      Ten "najlepszy przyjaciel" może cię zagryźć bezlitośnie - po byku przyjaciel, nie ma co.
      Nie przemawiają do mnie psy ratownicy bo jest ich niewiele.
      • bella_bella00 Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 11:11
        bella_bella00 napisała:

        > Nie przemawiają do mnie psy ratownicy bo jest ich niewiele.
        Które - tak czy siak - nie nie zrobią bez ludzi.
      • szmytka1 Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 16:09
        Właśnie w tv podali, zeszlego roku doszło do 36 tysięcy zgłoszonych pogryzień, co daje średnio 100 osób pogryzionych dziennie. Makabra
      • pursuedbyabear Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 16:16
        A psy-przewodnicy?
        • bella_bella00 Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 16:50
          Pies ratownik czy pies przewodnik - bez znaczenia, tych psów jest "garstka".
          • pursuedbyabear Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 16:58
            Wcale nie garstka.
            I dla ludzi, którzy korzystają z ich pomocy, to nie jest bez znaczenia.
            Ale widzę, że nick nowy, tak że tak 😃
            • bella_bella00 Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 17:12
              Nadal pies to nie jest żaden przyjaciel człowieka. Ludzie...
              Gdyby tak było, to by tych wszystkich pogryzień nie było.
              • pursuedbyabear Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 17:14
                Moj jest moim przyjacielem. Jeśli ci to wadzi, to mamy to w doopach.
                • homohominilupus Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 20:20
                  Podpisuję się.
              • bene_gesserit Re: Ematka i krokodyle 23.10.25, 17:15
                Raczej:człowiek to nie jest przyjaciel psa. Istnieje jakieś pięć tysięcy idiotycznych podstaw decyzji kupmy sobie pieska. I pierdyliard jeszcze bardziej idiotycznych, złych, głupich i okrutnych sposobów jej realizacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka