Dodaj do ulubionych

Cofamy czas...

26.10.25, 00:30
Tak sobie marzę, żeby cofnąć czas o 40 lat.
Głośno bym mówiła wszystkim co się dzieje w domu. W dniu 18-tych urodzin zerwałabym kontakt z "rodzicami".
Miałabym fajne życie.

Ktoś też cofnąłby czas o więcej niż godzinę.
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Cofamy czas... 26.10.25, 00:32
      Nie. Jest mi dobrze w 2025.
      • apallosa Re: Cofamy czas... 26.10.25, 00:57
        Do wstydzę się..
        To dokładnie tak jak ja....zerwalabym kontakt raz na zawsze bez zludzen.
    • boggi_dan Re: Cofamy czas... 26.10.25, 01:05
      wstydze.sie.1979 napisała:

      > Tak sobie marzę, żeby cofnąć czas o 40 lat.
      > Głośno bym mówiła wszystkim co się dzieje w domu. W dniu 18-tych urodzin zerwał
      > abym kontakt z "rodzicami".
      > Miałabym fajne życie.
      >
      > Ktoś też cofnąłby czas o więcej niż godzinę.
      Tak chciałbym mieć 18 lat
    • elinborg Re: Cofamy czas... 26.10.25, 05:43
      Ty chciałabys cofnąć czas, ale zachować obecną dojrzałość.
      Tak,cteż bym chciała. Zrobiłabym wszystko po swojemu i wszystko byłoby dobrze.
    • marta.graca Re: Cofamy czas... 26.10.25, 06:25
      Ja tak o 5-8 lat.
      • trampki-w-kwiatki Re: Cofamy czas... 26.10.25, 07:46
        Uuu, to ja nie, bo to były najtrudniejsze lata w życiu i dopiero się wygrzebałam. Tak naprawdę to z dzisiejszą mądrością życiową bałabym się cofać dokądkolwiek, bo pewnie wszystko bym pozmieniała i diabli wiedzą co by z tego wyszło
        • marta.graca Re: Cofamy czas... 26.10.25, 07:53
          U mnie też były najtrudniejsze i dalej są trudne, ale do niektórych rzeczy bym inaczej podeszła wink
        • tiarav Re: Cofamy czas... 28.10.25, 09:59
          O tak wlasnie - jednak nastolatki podejmuja decyzje na innej podstawie niz dojrzale kobiety wink
          Patrzac wstecz mysle czasem - jak to moglo sie udac? Dzis nie wiem, czy bym uwierzyla, ze sie da. No a jednak big_grin
    • jkl13 Re: Cofamy czas... 26.10.25, 08:00
      Tak, do 2021r. Odżalowalabym nawet podróż życia, która wydarzyła się w 2022r. Ale nie wydarzyłoby się nic po niej, co się wydarzyło, przez co moje życie już nigdy nie będzie takie, jakie miało być...
    • primula.alpicola Re: Cofamy czas... 26.10.25, 08:00
      Nie, bałabym się. Bóg raczy wiedzieć do jakiego bałaganu i chaosu by to mogło doprowadzić.
      Jeszcze możesz mieć fajne życie, mimo złej przeszłości
    • danaide2.0 Re: Cofamy czas... 26.10.25, 08:10
      Rozumiem cię.

      Ale mówienie to jedno. Musi też być klimat na słuchanie. Kasandra mówiła i co?
      Teraz mówisz i to jest najważniejsze. Każde odzyskanie siebie jest punkcikiem do fajnego życia.

      Zresztą, mówisz, a i tak usłyszysz, że robisz z siebie ofiarę. Więc albo trzeba wiedzieć, jak mówić albo jednak nadal tego klimatu nie ma.
      No nic, róbmy swoje.

    • analoga_niet Re: Cofamy czas... 26.10.25, 08:37
      Chętnie przetestowałabym z pięć wariantów życia i zobaczyła co z tego wyjdzie. Ale z opcją powrotu do tego co jest
      • ga-ti Re: Cofamy czas... 26.10.25, 08:42
        O, dobre!
      • trampki-w-kwiatki Re: Cofamy czas... 26.10.25, 20:46
        Kurde, ale tak jeden po drugim?
        Bo chyba by mi się życie wówczas znudziło. Ostatnio nawet stwierdziłam, że coś jakoś dużo tego życia statystycznie przede mną i nie wiem czy nie za dużo 🤔 Kilku żyć już bym nie zniosła.


    • ga-ti Re: Cofamy czas... 26.10.25, 08:40
      Nie, jest dobrze, a po drodze bywało słabo, tylko czy gdybym zmieniła to teraz byłoby dobrze?
      Może na chwilę w czasy nastoletnie, z dzisiejszą mądrością życiową, byłabym nastolatką z dużym poczuciem własnej wartości, bez kompleksów, mogło by być ciekawie 😁

      Zawsze przy takich pomysłach przypomina mi się polski film "ile waży koń trojanski" I kombinacje głównej bohaterki by uniknąć związku z ojcem swego dziecka, a jednocześnie to dziecko z nim spłodzić 🙉
      No bo gdy coś bym zmieniła to dzieci moje by nie były takie, jakie są 😱
    • berdebul Re: Cofamy czas... 26.10.25, 08:52
      6 lat, równiutko. Nie straciłabym ciąży, mój pies byłby zdrowy, uparłabym się na badanie kogoś bliskiego, więc rokowania byłyby lepsze…
    • furiatka_wariatka Re: Cofamy czas... 26.10.25, 09:05
      Może bym i chciała cofnąć, ale tylko pod warunkiem, że zachowam pamięć i pełną świadomość jak moje życie wyglądało, bo tak cofać się bez obecnej świadomości to nie, dziękuję smile
      • novembre Re: Cofamy czas... 26.10.25, 10:57
        Gdyby mlodosc wiedziala, gdyby starosc mogla big_grin
    • mizantropka_20 Re: Cofamy czas... 26.10.25, 10:58
      Nie
    • simply_z Re: Cofamy czas... 26.10.25, 12:18
      Tak, wybralabym inne studia, zostalabym moze za granica przez jakis czas.
    • chatgris01 Re: Cofamy czas... 26.10.25, 12:53
      Cofnąć, żeby zmienić, to raczej nie, ale chętnie bym powtórzyła.
    • beata985 Re: Cofamy czas... 26.10.25, 13:01
      Chyba nie...na chwilę obecną jest bidnie, skromnie ale i spokojnie, stabilnie...a może to tylko ułuda? Bo zamknęłam się w swojej bańce i wydaje mi się, ze tak ma byc i jest dobrze i nie chcę zrobić niczego ryzykownego co mogłoby poprawić moją bańkę...ale i pogorszyć
    • hosta_73 Re: Cofamy czas... 26.10.25, 13:02
      Ja nie. Bałabym się efektu motyla.
      Ale też nie mam takich przeżyć jak ty. Współczuję.
    • majenkirr Re: Cofamy czas... 26.10.25, 14:18
      wstydze.sie.1979 napisała:
      > Ktoś też cofnąłby czas o więcej niż godzinę.



      Cofnelabym o dwadzieścia parę lat i kupiła za wszystko co mam oraz pożyczone akcje Amazona😉
    • mikams75 Re: Cofamy czas... 26.10.25, 14:35
      Moze i fajnie by bylo cofnac czas i podjac inne decyzje ale wymazuje takie mysli od razu z glowy jako te nic nie wnoszace do mojego obecnego zycia, nie lubie rozdrapywac. Poza tym czasem mamy sklonnosci do idealizowania w sytuacjach co by bylo gdyby. Wspolczuje zlych wspomnien ale moze bys wcale nie miala takiego fajnego zycia jak ci sie teraz wydaje. Nie mialabys juz znanego Ci problemu, ale moze bys wpadla w gorsze tarapaty?
      • trampki-w-kwiatki Re: Cofamy czas... 26.10.25, 20:47
        O to, to!
      • krisdevalnor Re: Cofamy czas... 28.10.25, 08:41
        mikams75 napisała:

        > Moze i fajnie by bylo cofnac czas i podjac inne decyzje ale wymazuje takie mysl
        > i od razu z glowy jako te nic nie wnoszace do mojego obecnego zycia, nie lubie
        > rozdrapywac. Poza tym czasem mamy sklonnosci do idealizowania w sytuacjach co b
        > y bylo gdyby. Wspolczuje zlych wspomnien ale moze bys wcale nie miala takiego f
        > ajnego zycia jak ci sie teraz wydaje. Nie mialabys juz znanego Ci problemu, ale
        > moze bys wpadla w gorsze tarapaty?

        Dokładnie, polecam przeczytać Dallas 63 Kinga 😉
    • szarmszejk123 Re: Cofamy czas... 28.10.25, 08:46
      Nie, noc bym nie zmieniła, bo lubię być teraz tu, gdzie jestem. Zmieniając cokolwiek w przeszłości zamieniłabym też przyszłość ( teraźniejszość), a ta mi się podoba.
    • eglantine Re: Cofamy czas... 28.10.25, 09:49
      Jeśli miałabym cofnąć czas, to tylko po to, żeby przeżyć to jeszcze raz. Niczego bym nie zmieniała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka