kropkaa 08.11.25, 14:05 Czy ktoś przewoził oliwkę (tak do 1 metra wysokości max) samolotem? Chciałabym sobie przywieźć takie drzewko z Grecji i zastanawiam się czy da się. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aankaa Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 14:44 jak roślince wystawią paszport fitosanitarny to tak Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 14:48 ale jesli ta roslinka jest do wlasnego uzytku (a nie na sprzedaz) to chyba nie potrzebuje paszportu? Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 14:51 Każda potrzebuje. Chorobom i pasożytom wszystko jedno, czy jadą za darmo, czy za kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 15:04 tu na przyklad twierdza, ze nie: powroty.gov.pl/przewoz-roslin-5277 Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 15:14 Gdzie dokładnie jedynkami napisane, że nie musi mieć paszportu? Bo mnie ciągle wychodzi, że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 15:36 No dokładnie jest tam napisane tak: "Przemieszczanie (przewożenie) roślin, produktów roślinnych i przedmiotów przez osoby prywatne na własne niezarobkowe potrzeby nie podlega wymaganiom fitosanitarnym, tym samym towary takie nie wymagają zaopatrzenia w paszporty roślin." Jak ci z tego wychodzi, że wymagają? Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 17:54 Sorry, nie zauważyłam, że o EU jest ten pierwszy akapit, a ja czytałam „spoza Eu”. Poza tym zafiksowałam się na swoich doświadczeniach z przywożeniem roślin z Uk, czyli też spoza, czyli oczywiście masz rację 🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 18:05 "paszport" to akurat muszą mieć wszystkie rośliny w handlu, także te wyłącznie w obrocie na rynku wewnątrzkrajowym (z wyjątkiem bardzo drobnej, prywatnej sprzedaży u producenta na miejscu). Znaczy ów roślinny paszport nie ma nic wspólnego z przekraczaniem granic. Z przekraczaniem granicy UE natomiast związany jest certyfikat fitosanitarny, no ale między Grecją a Polską takiej akurat nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 17:51 majenkirr napisała: > A to legalne jest? > Oczywiście. UE oprócz całego mnóstwa wad ma też pewne zalety, to jedna z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 14:52 Musisz zapoznać się z przepisami linii lotniczych, czy można taki bagaż nadać. Pewnie można, ale w jakim stanie doleci? Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 14:57 A nie możesz kupić na miejscu w sklepie ogrodniczym? Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 15:06 Tez mysle, ze to lepszy pomysl (tzn oliwka z Grecji na pewno bedzie tansza ale balabym sie, ze jednak podczas podrozy cos jej sie stanie). Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 15:08 Ja będzie trzeba zapłacić za stosowne dokumenty oraz nadanie na bagaż w samolocie, to wcale nie byłabym taka pewna, że wyjdzie taniej niż kupienie w ogrodniczym. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 15:07 Podejrzewam, że za odpowiednią opłatą się da. Tylko czy to ma sens? Gdzie chcesz trzymać takie drzewko? W domu? Bo na zewnątrz nie przeżyje zimy. Mam od kilku lat drzewko oliwne. Bardzo mi się podobało i kupiłam na miejscu w ogrodniczym. Tylko teraz jest z nim kłopot. Nie mogę go wysadzić w ogrodzie, bo nie przeżyłoby zimy, więc jest w doniczce. Na zimę chowamy do garażu, a i tak już dwa razy mi zmarzło, bo był niespodziewanie szybki/późny rzut zimy. W efekcie drzewko jest teraz mniejsze niż wtedy, gdy je kupowałam, ale na ma wolę walki, więc nie wywaliłam. Póki żyje, to niech rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 15:12 W pl faktycznie nie przetrwa. U mnie rosnie w ogrodzie. Kupilismy w sklepie ogrodniczym. Mamy tez drzewo figowe i granatu. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 15:23 Kompletnie bez sensu jest przewożenie oliwki z Grecji do pół. Europy, bo te z tego regionu nie nadają się do naszego klimatu. Jedynie oliwki z Hiszpanii, a najlepiej pirenejskie odmiany mogą wytrzymywać niższe temperatury, takie w okolicach zera, i tak lepiej mieć szklarnię, albo oszklony południowy balkon. Takie można kupić u nas w sklepach ogrodniczych. Ale do gruntu mogą tylko w regionach, gdzie klimat jest łagodniejszy i uprawia się (czerwone) wino, czyli u mnie np. południowo- zachodnie landy gdzie zimą rzadko temperatury spadają poniżej zera. We Szwajcarii to pewnie tylko gdzieś na południu w Ticino, bo Alpy są na to za surowe. W Polsce raczej nigdzie. Palmy rosną nawet u mnie, w pół. Nadrenii. Ale to rośliny pustynne i wytrzymują większe spadki temperatur. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 17:27 Nie, w Szwajcarii nie tylko w Ticino urosną oliwki czy palmy. Gdybym mieszkała np. w Luzernie albo gdzieś nad samym Zürichsee, to mogłabym wysadzić tę oliwkę do gruntu. Co prawda pewnie musiałabym ją trochę opatulić na zimę, ale w takich miejscach temperatury rzadko spadają poniżej zera, rzadko pada śnieg, więc oliwka by pewnie przetrwała. W poprzednim mieszkaniu zimowała na balkonie, porządnie opatulona i schowana w najcieplejszym kącie balkonu. Niestety, po przeprowadzce mieszkamy w ostrzejszym klimacie i tutaj oliwka zimą na zewnątrz nie ma szans. Dwa razy przegapiłam tylko chwilowy atak zimy i zmarzła, więc cała zima poza garażem nie wchodzi w grę. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 17:39 eliszka25 napisała: > Gdybym mieszkała > np. w Luzernie albo gdzieś nad samym Zürichsee, to mogłabym wysadzić tę oliwkę > do gruntu. Np tak, to w sumie jeszcze nie całkiem Alpy. U mnie też w Badenii-Wirtembergii (np. Bodensee) klimat jest łagodny, to jest na granicy do Szwajcarii. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 17:48 Nie chodzi o to, czy to Alpy czy nie Alpy, tylko o wysokość i czy to jest dolina nad jeziorem czy zbocze góry. Luzerna, to już jak najbardziej Alpy. Leży u stóp Pilatusa. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiamat00 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 23:41 > Ale do gruntu mogą tylko w regionach, gdzie klimat jest łagodniejszy i uprawia się (czerwone) wino, czyli u > mnie np. południowo- zachodnie landy gdzie zimą rzadko temperatury spadają poniżej zera. We Szwajcarii > to pewnie tylko gdzieś na południu w Ticino, bo Alpy są na to za surowe. Yyyyyyy... Vaud i Valais maja kilkakrotnie razy wiecej terenow winiarskich niz Ticino. Praktycznie na calym terenie Szwajcarii poza wysokimi gorami jest uprawiane wino, rowniez czerwone. W Zurychu jest kilkanascie hektarow winnic (a Alpy z Zurychu to widac czasami przy ladnej pogodzie). Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: przewóz oliwki samolotem 09.11.25, 07:03 Bo nie chodzi o to, czy to Alpy czy nie, a o mikroklimat w danym miejscu. Tu gdzie aktualnie mieszkam nic, co nie jest odporne na mroźny wiatr nie ma szans na przetrwanie. W poprzednim mieszkaniu miałam na balkonie w skrzynkach truskawki, które kwitły i owocowały mi do grudnia. Były to jak najbardziej Alpy, choć tylko niecałe 800 m n.p.m. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 15:42 Dostałam drzewko oliwne w prezencie, w poprzednim domu stało na tarasie w doniczce i średnio rosło. Po przeprowadzce do nowego domu, wsadziłam do ziemi do ogródka przed domem jak na razie sobie radzi, urosło drugie przez 3 lata i zaczyna przypominać drzewo, nawet miałam w tym roku ze 4 oliwki. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 17:29 U mnie atak zimy oznacza pół metra śniegu w kilka godzin i np. -20 przez 2 tygodnie. Oliwka wysadzona do ogrodu nie ma szans na przetrwanie. Zmarzła mi już dwa razy, bo przegapiłam chwilowy atak zimy, ale nie przemarzła całkowicie i odbiła. Zostawiona na zewnątrz na całą zimę jest skazana na śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 17:32 U Ciebie to fakt, że nie przeżyje, u mnie przetrwała mrozy (czyli może -4) i parę centymetrów śniegu, ale zaczęła porządnie rosnąć dopiero w ziemi. Kupiona lokalnie, więc pewnie też odmiana dopasowana do holenderskiej pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 17:37 Moja też kupiona u nas, ale tutaj jest tak, że w Luzernie nad jeziorem rosną sobie palmy i jest ok, a u nas przemarzają nawet niektóre mrozoodporne rośliny. Mieszkam za wysoko na takie eksperymenty, ale oliwkę miałam już wcześniej, więc póki rośnie, to nie wywalam. Do ogrodu wyszukujemy roślin jak najbardziej odpornych na mróz i wiatr, bo zimą najgorszy jest u nas właśnie taki lodowaty wiatr. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.asma Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 13:46 Naprawdę ???? Mam oliwkę w doniczce na razie Siedzi cały czas na dworze nie wiem co ty chcesz chować i zimować przecież to jest bardzo wytrzymałe drzewo próbowałeś w ogóle ją zostawić na zimę???? Może powinnaś kupić w Szwajcarii wydaje mi się że takie drzewko miejscowe będzie bardziej odporne i na pewno przeżyję Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 16:20 pani.asma napisała: > Mam oliwkę w doniczce na razie Siedzi cały czas na dworze nie wiem co ty chces > z chować i zimować przecież to jest bardzo wytrzymałe drzewo próbowałeś w ogóle > ją zostawić na zimę???? Aha. No, to opowiedz nam, asma, o gajach oliwnych w Szwajcarii, Niemczech, Belgii, Holandii, że o Polsce nie wspomnę, skoro to takie "bardzo wytrzymałe drzewo". Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 15:24 Kupowałam na miejscu w sklepach ogrodniczych. Natomiast kiedyś pomagałam sprowadzać inne drzewko - co prawda drogą lądową- droga i skomplikowana impreza ( w tym zgranie czasu kiedy można posadzić - bo mniej więcej to wiadomo, ale czasmai pogoda jest nieprzewidywalna i trzeba poczekac np tydzień i wteyd dochodzi koszt magazynowania w specjalnych warunkac) Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 16:07 teraz bym nie ryzykowała, bo przeciez kupisz takie drzewko w PL, ew. gdybym bardzo się uparła, że to musi byc z grecji, to przeszmuglowałabym pestki do dziś moja koleżanka mi przypomina jak wracałyśmy wakacji z turcji, a ja załadowałam jej całą walizke , a sobie 2 butle, szczepkami roślin, owinięte mokrymi ręcznikami w butelkach po coli, i na lotnisku cofnięto nas, na szczecie było to z 25 lat temu, a my byłysmy piekne, młode i głupie i puszczono nas Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 17:41 Dziękuję za odpowiedzi. Mam w domu oliwki z LM. Dwie takie małe i jedną sporą, ok. metra. Tylko, że one są takie liche, rzadkie. W wakcje widziałam takie piękne, gęste oliwki np. przy płotach domów/ bloków. No i odkąd wróciłam, to marzę o czymś takim jak chora. Patrzę na tę moją bidę i chcę wersję de lux, extra, forte, noc, max, cytujac śp. Joannę Kołaczkowską. Nawet przed oczami mam centrum ogrodnicze, w którym bym nabyła. Lecę na kilka dni do znajomych i bym sobie przywiozła. Ew. może im wcisnę do auta i przywieźliby mi jak będą jechać z psem do Polski, ale nie wiem czy im się to zmieści. Nie potrzebuję drzewa, które pamięta czasy Chrystusa, taka ok. metra z plusem mi wystarczy. Tylko właśnie dorodna, gęsta, taka wow. Już ją widzę u mnie w pokoju i na balkonie latem, naprawdę dawno nie chciałam żadnej rośliny aż tak. Jako podręczny bym wzięła, pewnie teraz tłumów nie ma w samolocie. Normalne linie rejsowe, żaden Ryan. Trochę ostudziłyście mój zapał Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 17:48 Ehm… czekaj. Ty te piękne gęste oliwki widujesz na wakacjach, czyli w Grecji, tak? I nie przyszło ci do głowy, że one są takie piękne, bo rosną w sprzyjającym klimacie? 🙈 Nawet jeśli kupisz sobie piękną, gęstą oliwkę, to ona za chwilę też zmarnieje… Ja mam pod oknem w Hiszpanii piękne, rozłożyste drzewo awokado, w domu sadzę pestki i zawsze wyrasta mi jeden wysoki patyk 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 18:32 Mam okno i balkon od południa 🤷♀️😂 Nie no, pewnie, że zdaję sobie sprawę, że Polska to nie Grecja, ale przecież na zimę zabiorę do domu. Jak tak porównuję, to te lokalne są inaczej prowadzone, te na export to bardziej kwiatki niż miniatury drzewek. Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 18:39 kropkaa napisała: > Mam okno i balkon od południa 🤷♀️😂 > Nie no, pewnie, że zdaję sobie sprawę, że Polska to nie Grecja, ale przecież na > zimę zabiorę do domu To nie to samo. Tam rosną w gruncie, inne słońce, inna długość dnia. Będą żyły, ale nie takie ładne jak chcesz. U nas też można kupić drzewka oliwne, próbuj… www.kaufland.pl/product/488870152/?kwd=&source=pla&id_unit=387326814812&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_id=21404115064&gad_source=1&gad_campaignid=21454814351&gbraid=0AAAAAqydFgckCfmNO_9-t5qK2xZ6R0DQ1&gclid=CjwKCAiA8bvIBhBJEiwAu5ayrOwvCKD846PlEd6qrrboomaoPP-QgBqjksIowWJM1-YD-hRhrJrBLhoCbCUQAvD_BwE Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 18:46 Dziękuję! Ta 170 cm jest naprawdę świetna! Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 18:51 Spoko ja naprawdę rozumiem takie ogrodnicze pragnienia, z tym że już pogodziłam się z porażkami… kilka lat pod rząd sądziłam frezje, wiele razy próbowałam z malwami (wszędzie rosną, byle gdzie, u mnie nie chcą wcale), mam też figi - od kilku lat tej samej wysokości, i nieowocujące morwy 😭 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 20:55 Te nasze oliwki najpierw miały jakieś robale u góry, a potem ziemiórki. Był moment, że starciłam wiarę, że coś z nich jesczcze będzie. Do tego tak gubły liście, że prawie wyłysiały 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 18:14 kropkaa napisała: > Jako podręczny bym wzięła, pomijając wszystko inne - metrową oliwkę chciałabyś zabrać jako bagaż podręczny??? Weź jednak sprawdź dopuszczalne wymiary bagażu podręcznego w liniach, którymi zamierzasz lecieć. Btw. te drzewka oliwne, które można kupić w Polsce przyjeżdżają właśnie z krajów, w których naturalnie rosną, ew. z holenderskich szklarni. Można spokojnie kupić taką dużą, ładną i gęstą, tylko niestety, jak nie zapewnisz jej warunków zbliżonych do naturalnych, to szybko ona przestanie być gęsta. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 18:51 Tom może lepiej poszukać też w innych miejscach, nie tylko LM. Np. ci tutaj piszą, że specjalizują się w oliwkach i zapewniają, że ich oliwki poradzą sobie w polskich warunkach: sklepdrzewkooliwne.pl/ Albo tu: egzotycznyogrod.com/oferta-roslin/drzewka-oliwne/?srsltid=AfmBOorLYAWCMcsrz1Uip_LuND3FNxUS8FGfPvFgWgGR3_UV39Na8AYh Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: przewóz oliwki samolotem 08.11.25, 19:08 U mnie na balkonie była taka licha, zaczęła ładnie rosnąć dopiero wsadzona do ziemi w ogródku. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: przewóz oliwki samolotem 09.11.25, 01:29 Zdajesz sobie sprawe ze krzaki wyhodowane w innych krajach nie za bardzo sie zaadwpuja w innych zwlaszcza gdzie jest zupelnie inny klimat? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 13:21 Były tak piękne, że kupiłam dwie. Mają 60 i 80 cm ale to chyba jakaś inna miara... Zwiedziłam w Atenach całe lotnisko i wszyscy zgodnie twierdzili, że można przewozić jako bagaż podręczny. Wzięłam paszport fitosanitarny ze sklepu na wszelki wypadek. Tyle, że w domu to one się ogromne wydają, w sklepie jakieś mniejsze były. Chyba nie zdecyduję się ich wziąć na pokład, pod koniec miesiąca przyjadą transportem wraz z innymi rzeczami znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.asma Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 13:49 A jaka cena takiego drzewka???? przecież nawet niemiecki Lidl ma regularnie w sprzedaży oliwki Serio jak ci się to może opłacać wywlec z drugiego końca świata poza tym wydaje mi się że np. takie oliwki kupione z miejscowe go sklepu są bardziej takie wytrzymałe ponieważ mogą być z jakichś takich odmian które już rosną na Zachodzie w zimniejszym klimacie No nic napisz jaka cena tego to zkrytykujemy Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 14:05 Asma, ale ja mam już oliwkę z LM. A nawet 3, z tym, że 2 to takie małe. Chciałam z Grecji Mniejsza ca. 38 eur, większa ca. 46 eur, mniej więcej, bo dokładnie nie pamiętam. Samoloty teraz są puste, nie lecę żadnym rajanem, więc jest to możliwe. Pewnie bym siadła koło wyjść ewakuacyjnych i postawiła obok siebie. Albo poprosiła załogę, tak jak z wózkami dziecięcymi robią. Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 16:14 kropkaa napisała: > Pewnie > bym siadła koło wyjść ewakuacyjnych i postawiła obok siebie. Ty nie możesz być prawdziwa 🙈🙈🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 17:03 kropkaa napisała: > Samoloty teraz są puste, nie lecę żadnym rajanem, więc jest to możliwe. Pewnie > bym siadła koło wyjść ewakuacyjnych i postawiła obok siebie. To jest niedozwolone przepisami. Nawet swojego bagażu podręcznego nie możesz tam trzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.asma Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 17:10 Drogo jak na Grecję myślałam że Oliwka to tak z 5 € czy coś Ale chcesz z doniczką ja wieść czy taką wyjętą z Doniczki a korzenie o kręcone czymś???? Odpowiedz Link Zgłoś
pani.asma Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 13:49 Jako bagaż podręczny ale niby gdzie to włożyc ? Pod siedzenie hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 14:00 Pomijając kwestie papierkowe to nie bardzo wyobrażam sobie jak je wcisnąć na półkę jako bagaż podręczny...szczególnie tą większą. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 14:09 Większa jest za ciężka, nie dałabym rady tak w rękę wziąć. Koło siedzenia by sobie stała Ale raczej się nie dowiemy, chyba że jeszcze dam się namówić na drzewko laurowe Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 15:11 Koło siedzenia by sobie stała Masz na myśli w przejsciu? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 16:06 Gdzież w przejściu. Nie wiem czy 1/3 samolotu była zapełniona, nie wydaje mi się, żeby do Warszawy było inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 16:13 No sorry, ale o ile latasz normalnymi liniami, a nie jakimiś lokalnymi, które i kozę wezmą, to nikt ci nie pozwoli wziąć bagażazu, który musi stać luzem, choćby ze względów bezpieczeństwa. Po pierwsze, nie można zastawić przejścia, bo to jest ewakuacyjna, po drugie w czasie turbulencji drzewko zrobiłoby komuś krzywdę. A na lotnisku mogą sobie mówić co chcą, to nie oni decydują. Trzeba było spytać twojej linii lotniczej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 16:36 A myślisz, że pytałam Aeroflotu, którym nie lecę? Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 16:37 kropkaa napisała: > A myślisz, że pytałam Aeroflotu, którym nie lecę? Myślę, że tylko Aeroflot by na to pozwolił. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 16:24 Jak by to powiedzieć.... nie można zastawiać przejścia ewakuacyjnego, nawet bagaż podręczny w tych rzędach jest ostrzej traktowany. To, że w jedna stronę było 1/3 zajetych miejsc nie oznacza, że w drodze powrotnej będzie tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 16:36 Poza tym to, że nie będzie kompletu pasażerów nie znaczy, że linia zabierze ponadstandardowy bagaż. To w sumie byłoby fajne: o, widzę że jest dużo miejsca, wezmę jeszcze dwie walizki na pokład! Albo babcię, bo nigdy nie leciała samolotem, a po co mają się miejsca marnować 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 16:38 Podejrzewam, że tłumów nie będzie. Natomiast skoro panie z linii lotniczych twierdziły, że często widują pasażerów z oliwkami, to jestem pewna, że presonel pokładowy tych samych linii wie, co z takimi drzewkami robić. Niestety, tym razem tego nie sprawdzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 16:49 Ale powiedziałaś paniom jaki rozmiarów są Twoje drzewka i że nie chodzi o małe mieszczące się w wymiarach bagażu podręcznego? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 17:06 Powiedziałam, że tak ok. 60 cm, bo tak planowałam. Na miejscu okazało się, że pod koniec miesiąca będą zamawiać jakiś transport, więc trochę zaszalałam z tymi drzewkami, bo finalnie nie będę zabierać oliwki na pokład. Ale ta mniejsza i tak ma oznaczenie 60 cm, nie mam pojęcia co oni w ten sposób mierzą. Gdybym miała wracać z drzewkiem, kupiłabym mniejsze, czyli patrząc na te opisy, pewnie 40 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.asma Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 17:18 Przecież możesz wziąć chyba bez Doniczki i normalnie położyć w looku bagażowym jeśli się zmieści na pewno się po szarpie i u szarga ale to chyba mocne drzewo i potem odżyje Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: przewóz oliwki samolotem 18.11.25, 17:21 Pytałam w sklepie - odradzają. Dla rośliny jest to ogromny szok, potem trzeba zająć się korzeniami, zanim się ponownie wsadzi w zemię. Na początku chciałam tak właśnie z tą mniejszą zrobić, ale już tydzień mnie nie zbawi, poczekam na obie. Z przesadzaniem polecają się wstrzymać do wiosny. Odpowiedz Link Zgłoś