Dodaj do ulubionych

Muszę się wyżalić

10.11.25, 18:13
Wczoraj złapałam doła...i trzyma mnie do teraz....
Jestem samotna, bezdzietną pod 50tkę i bezdzietność to coś z czym się nie mogę pogodzić...
Wczoraj widziałam dawną znajomą (młodsza ode mnie, ale po 40stce, długo starała się o dziecko ) z wózkiem...poczułam ukłucie zazdrości...wiem to straszne, ale nie panuje nad tym uczuciem....szybko skręciłam w inną uliczkę udając, że jej nie widzę......o czym miałabym z nią gadać kiedy lzy napływają do oczu? Nie potrafiłabym jej szczerze pogratulować. Na Fb ma ponad 200 wpisów z gratulacjami ( dopiero teraz pochwaliła się swoim szczęściem). Po chwili spotkałam inną znajomą, szła z wnukiem i znowu ukłucie w sercu i to poczucie pustki, beznadziejności, wybrakowania.....
Tak tylko chciałam się wyżalić....
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:17
      Idź na terapię, serio. Musisz przeżyć żałobę po dziecku, którego nie masz, po utraconych marzeniach i planach. Brzmi dziwnie, ale może pomoże.
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:33
        A co mi pomoże taka terapia....kiedy wokół widzę znajome z dziećmi, wnukami....
        • ga-ti Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:35
          Nie wiem. Może oswoisz brak? Nie będziesz na widok dzieci uciekała na drugą stronę ulicy? Zobaczysz sens swego życia takiego, jakim jest? Wzmocnisz się psychicznie? Odzyskasz radość?
          Tak strzelam. Zrobisz, co będziesz chciała.
        • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:50
          milla7605 napisała:

          > A co mi pomoże taka terapia....kiedy wokół widzę znajome z dziećmi, wnukami....

          W tym, że może w końcu przeżyjesz i zamkniesz żałobę pt brak własnego dziecka..
          Bo znajome z dziećmi, wnukami będziesz widzieć do końca życia.
          Warto się z tym uporać. Żeby zacząć żyć z tym, co masz a nie z nieutulonym i niemożliwym do realizacji pragnieniem -
    • wakacje_50 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:19
      Trudno mi się wczuć w Twoją sytuację życiową, ale na pocieszenie napiszę, że znam kobietę ok.50, która adoptowała dziecko. Nie wiem, jak to się odbyło formalnie, ale faktem jest, że została mamą adopcyjną.
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:36
        W tym wieku to nierealne dostać malutkie dziecko. Będąc samotna to już w ogóle.
        Adopcja starszego, z bagażem doświadczen to raczej nie dla mnie.
        • is-laura Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:28
          Czyli chcesz dziecko- maskotkę, bez trudu wychowania.
          Myślę, że dziecko nie byłoby szczęśliwe w domu osoby takim podejściem.

          Moja koleżanka przed 50- tką adoptowała kilkuletnią dziewczynkę i jest szczęśliwa

          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:37
            Nie chcę dziecka maskotki. Chciałam mieć swoje biologiczne dziecko.
            Adopcja dziecka kilkuletniego to dla samotnej kobiety może być za trudne wyzwanie. Wiem jakie dzieci trafiają do adopcji, trochę siedziałam w tym temacie.
            Owszem zdarzają się takie adopcje jak u Twojej znajomej, że wszystko jest super, ale to zdecydowana mniejszość
            • is-laura Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:52
              Biologiczne dziecko też może być wyzwaniem
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:04
                Oczywiście, że może.
                Ale nadal uważam, że rodzicielstwo biologiczne a adopcyjne to nie to samo.
                • 152kk Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:24
                  Oczywiście, że nie to samo. Rozumiem ze czujesz ból, niespelnienie. Ale życie niestety takie jest, że wszystkich marzeń czy planów nie spełnimy i wszystkiego mieć się nie da. Ludzie którzy mają dzieci też choć raz w życiu tego żałowali, że rodzicieltwo nie tylko dało a i coś im zabrało (ci co twierdzą, że nie, po prostu nie mówią prawdy, może nawet przed samymi sobą). Nawet w przypadku zdrowych dzieci, nie mówiąc już o tym, gdy dziecko chore lub inne z nim problemy.
                  Żeby być szczęśliwym trzeba się zatem skupić na tym, co mamy lub mieć możemy, a nie na tym, co jest dla nas niedostępne.
                • princesswhitewolf Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:50
                  >Ale nadal uważam, że rodzicielstwo biologiczne a adopcyjne to nie to samo.

                  Widocznie nie zalezy ci na tym tak bardzo by isc na kompromis.
                • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:40
                  Wszystkie dzieci z bagażem doświadczen to czyjeś biologiczne dzieci.
                  Nie masz żadnej gwarancji że Twoje biologiczne dziecko byłoby takie jak chcesz, to jest kupowanie kota w worku.
                  Kiedyś czytałam wywiad z rodzicami adopcyjnej dziewczynki, która była zostawiona w szpitalu przez biol rodziców bo miała jakieś głębokie upośledzenia i problemy i nikt jej nie chciał adoptować przez kilka lat. Oni ją adoptowali i chodzili z nią po specjalistach i powiedzieli coś takiego: jak siedzimy z nią w kolejkach do lekarzy i widzimy inne sieci z podobnymi problemami to widzimy że biol rodziny są smutniejsze i bardziej przybite, a oni są pogodniejsi. Bo u nich właśnie nie było tego żalu że chcieli zdrowe dziecko a trafiło im się “takie” i nie wiedzą za co, i nie obwiniają się że może coś zrobili nie tak że dziecko urodziło się takie a nie inne. Jasne że to była ich interpretacja ale ma naprawdę ręce i nogi.
                • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 18:05
                  milla7605 napisała:

                  > Oczywiście, że może.
                  > Ale nadal uważam, że rodzicielstwo biologiczne a adopcyjne to nie to samo.

                  No i?
          • kochamruskieileniwe Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:02
            Is-laura. Będziesz jak potłuczona. Cisnæ mi się na usta gorsze słowa, na określenie tego, co napisałaś.
            Wychowanie dziecka bez bagażu, choćby własnego, na porządnego i uczciwego człowieka, z minimalną liczbą traum z dzieciństwa, to jest wyzwanie. I nie, dziecko bez bagażu nie jest maskotka. To żywy czlowiek, czasami z kłopotami= wyzwaniami dla rodzica, a czasami egzemplarz promocyjny. Nigdy nie wiesz, na co trafisz.
            Dziecko z bagażem - nie każdy podoła. To cholernie ciężkie zadanie. I lepiej od razu wiedzieć, że nie da się rady niż potem rozwiązywać adopcję. ( Ileż takich przypadków ciągle jest...).
            Nie każdy do tego się nadaje. Można unieszczęśliwić i dziecko i siebie.
            Pisze to ciotka siostrzeńca z adopcji. Z gazem, radem, padaczką oraz mnóstwem innych dysfunkcji. Obecnie wyprowadzonego na prostą. Prasującego, samodzielnego.
            • kochamruskieileniwe Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:09
              Bredzisz w pierwszym wersie.

              Ps. Wiem jakie koszty poniosła matka adopcyjna i cała reszta rodziny.
              Dysfunkcje dziecka były zatajone przez ośrodek adopcyjny. Siostra sama diagnozował dziecko ( w sensie chodziła po lekarzach i różnych ośrodkach).
              Książkę można napisać o nieprawidłowościach...
              • is-laura Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:29
                Uważam, że mocno ksobnie potraktowałaś moją wypowiedź i jej nie zrozumiałaś. Dziecko biologiczne też może nieść bagaż po przodkach, tego nie przewidzisz. Póki co nie możesz wybrać sobie idealnego bejbika z puli genetycznej



                • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:50
                  Oczywiście, że wszystkiego się nie przewidzi. Ale do adopcji trafiają dzieci z FAS, z zespołem porzucenia, a nawet dzieci ze związków kazirodczych.
                  • princesswhitewolf Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:52
                    >a nawet dzieci ze związków kazirodczych.

                    To nie czyni ich dysfunkcyjnymi ludzmi. To ich rodzice byli dysfunkcyjni a one same moga i nie musza tego wiedziec
                    • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:07
                      Dzieci ze związków kazirodczych są bardzo mocno obciążone chorobami, często upośledzone. Płacą za błędy dorosłych, niestety.
                      • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:10
                        Raczej nie w pierwszym pokoleniu.
            • kochamruskieileniwe Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:17
              Nie gazem a FASem

              Przepraszam za literówki, które są wprost proporcjonalne do poziomu irytacji.
    • zerlinda Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:20
      Samotna być nie musisz, może jeszcze poznasz kogoś i będziesz w związku? Ja właśnie zobaczyłam, że znajoma 60+ wyszła za mąż. Więc zawsze jest nadzieja. Co do dzieci, no cóż, tego już nie zmienisz.
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:38
        To są bardzo rzadkie przypadki.
        Poza tym w tym wieku to głównie rozwodnicy,z dziećmi. Nie widzę się w takim układzie....
        • arabelax Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:29
          dlaczego? co z nimi nie tak?
          dzieci w takim wieku już duze/dorosłe.
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:39
            Tak dorosłe, ale to zawsze jego dzieci, nie moje. Taka relacja jest bardzo asymetryczna, przerabiałam i wiem, że się nie nadaję.
            • 152kk Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:34
              Może zatem pomyśl do czego się nadajesz i to właśnie rób? Bo na razie skupiasz się tylko na tym czego nie możesz, nie potrafisz (dziecko biologiczne, związek z mężczyzną z "doświadczeniem"/"bagażem").
              A moim zdaniem każdy jednak się do czegoś nadaje, trzeba tylko odkryć, co to jest. Jeśli sama nie dajesz rady odnaleźć tego czegoś, to może właśnie po to ci potrzebna terapia?
        • niemcyy Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:43
          Zgłoś się do tanebo. Nie ma rozwodu ani dzieci.
          • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:48
            To jest bardzo dobra rada
            • marta.graca Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:34
              I nawet wiekowo pasuje!👍
        • princesswhitewolf Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:53
          >To są bardzo rzadkie przypadki.

          Smutno macie w tej Polsce. Tu gdzie mieszkam ludzie sie wiaza w kazdym wieku. Moja znajoma po 60 tce wyszla za maz. A pewna para rozwiodla sis po 55rz i oboje juz sa w zwiazkach
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:10
            W Polsce jak ktoś chce to się też wiąże w każdym wieku.
            Mi się już nie chce. Nie jest to dla mnie ważne.
    • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:22
      A weź przestań, nie ma czego żałować, dzieci sa przerekamowane. Najpierw sie przez nie nie wysypiasz, potem cie wqrwiaja bo im hormony buzują, potem sobie poznają chlopaka/dziewczynę i tyle ich widzisz. Kupa kasy na minusie i zero pożytku. Weź sobie kotka ze schroniska, kotki sa super
      • zerlinda Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:30
        Jedni chcą kotka, inni dziecka. Czytałaś pierwszy wpis? Kobieta nie pyta, czy lepiej mieć dziecko, czy kota, tylko cierpi, bo dzieci mieć już nie będzie. A ty jej piszesz bez sensu o kocie.
        • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:31
          Otóż to.Lepiej nie pisać nic niz przekonywać, że lepiej mieć kota....
        • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:38
          Czytałam, niech zacznie od kotka. Kto wie, moze sie okazać ze jej wystarczy a ile to mniej obowiązków i pieniędzy
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:39
            Gadasz głupoty i tyle
          • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:07
            marzenka12 napisała:

            > Czytałam, niech zacznie od kotka. Kto wie, moze sie okazać ze jej wystarczy a i
            > le to mniej obowiązków i pieniędzy


            Mam nadzieję, ze masz kotka, a nie dziecko....
            • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:42
              Niestety mam tyle samo dzieci co kotów, ale jakoś sobie radzę
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:30
        Takie przereklamowane, że ludzie,którzy mają problemy(nie wszyscy, ale zdecydowana większość) robią cuda wianki żeby je mieć. Lekarze, kliniki, in vitro.
        • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:41
          Ludzie chcą tego czego chcą inni/większość. Stad sie biorą wszelkie trendy sezonowe. Trend na męża i dzieci jest stary i dobrze sie trzyma ale jak zmienisz środowisko na bezdzietne lampucery to ci chęć na bobasa moze sama przejsc
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:51
            A gdzie kobieta 50latka ma znaleźć takie środowisko??? Ja nawet mam problem ze znalezieniem 1 koleżanki bezdzietnej...
            W pracy jestem JEDYNĄ bezdzietną na chyba 50 kobiet....kobiet w różnym wieku generalnie młodszych.
            • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:53
              Na cmentarzu albo w schronisku dla zwierząt
            • taki-sobie-nick Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:44
              milla7605 napisała:

              > A gdzie kobieta 50latka ma znaleźć takie środowisko???

              Nie dyskutuj z nią, obstawiam trolla.
            • 152kk Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:03
              Akurat w wieku 50+ całe mnóstwo jest kobiet, które albo nie mają dzieci albo już mają samodzielne dzieci, z własnym życiem i mama juz jak bezdzietna żyje. Sporo jest kobiet w tym wieku po rozwodach, rozstaniach, szukających towarzystwa, przyjaźni (niekoniecznie chłopa). Tylko trzeba być otwartym i myśleć, co ja mogę dać i zyskać w różnych relacjach, a nie skupiać się na tym czego nie mam i mieć nie będę.
          • arabelax Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:32
            kto to lampucera?
            • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:34
              Pudernica.
              Miało byc lambadziara, pomyliłam się
              • ga-ti Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:28
                Lambadziary to na forum, w realu lampucery 😄
        • princesswhitewolf Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:55
          >Takie przereklamowane, że ludzie,którzy mają problemy(nie wszyscy, ale zdecydowana większość) robią cuda wianki żeby je mieć. Lekarze, kliniki, in vitro.

          Zapewniam ze aborcji na swiecie jest jeszcze wiecej ale nikt sie nie chwali
        • swinka-morska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 16:05
          milla7605 napisała:

          > Takie przereklamowane, że ludzie,którzy mają problemy(nie wszyscy, ale zdecydow
          > ana większość) robią cuda wianki żeby je mieć. Lekarze, kliniki, in vitro.

          No ja jestem właśnie przykładem, że najpierw staje się na głowie, żeby te dzieci mieć (mam dwójkę po in vitro), kocha się te dzieci bardzo, ale po jakimś czasie dochodzi się do wniosku, że rodzicielstwo wcale nie jest jedynym sposobem na dobre życie.
          Jak zabiegałam o to, żeby dzieci mieć, to wydawało mi się, że bez dzieci życie nie ma sensu.
          Teraz myślę, że owszem, jak najbardziej mogłoby mieć sens. Zupełnie inny, ale jednak obecny i ważny.
          Idź na terapię - radzę z dobrego serca.
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 16:16
            Jaki ważny sens może mieć życie bez dzieci?
            • marta.graca Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 16:20
              Rozmaity. Można się realizować w pracy, w relacji z partnerem, opiekować zwierzętami, udzielać jako wolontariusz, zajmować się pasjami.
            • nenia1 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 16:24
              milla7605 napisała:

              > Jaki ważny sens może mieć życie bez dzieci?

              Dla mnie dziecko, wnuk - to źródło radości, motywacji, miłości, bardzo bliskich relacji ludzkich, powiększania rodziny. Ale sens widzę w innych rzeczach. Ogólnie jestem zwolennikiem poglądu, że życia za dużego sensu nie ma. Ale można nadać sens różnym rzeczom, które w trakcie życia robimy. I nie muszą to być dzieci. Nic co robisz nie ma dla ciebie sensu? To dziwne.
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 16:40
                No właśnie dla Ciebie dziecko, wnuk to źródło radości, motywacji.
                O ile jestem wstanie znaleźć chociaż trochę radość gdzieś indziej to mało co mnie motywuje..
                • marta.graca Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 16:43
                  Ale nenia nie napisała, że radość znajduje wyłącznie w dzieciach i wnukach.
                • nenia1 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 18:01
                  milla7605 napisała:

                  > O ile jestem wstanie znaleźć chociaż trochę radość gdzieś indziej to mało co mn
                  > ie motywuje..

                  może będziesz miała spotkanie klasowe po latach. Podobno niektórych nieźle motywuje.
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 18:28
                    Unikam takich spotkań. Nie interesują mnie rozmowy o czyichś dzieciach, a niestety takie rozmowy są na spotkaniach. Byłam więc wiem.
                    • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 18:37
                      Ok, milla - załóż nowy wątek na temat, który Ciebie interesuje, na który byś chętnie porozmawiałasmile
                • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 11:20
                  Osobiście uważam, że robienie sobie dziecka, żeby "zapchać pustkę" albo żeby było "sensem życia" to pchanie się na minę. I jednocześnie pchanie tego dziecka na minę traumy. Ale spoko.
            • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 11:18
              milla7605 napisała:

              > Jaki ważny sens może mieć życie bez dzieci?

              Nie wierzę, że ktoś w dzisiejszych czasach może jeszcze zadawać takie pytania 🙄
        • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:07
          milla7605 napisała:

          > Takie przereklamowane, że ludzie,którzy mają problemy(nie wszyscy, ale zdecydow
          > ana większość) robią cuda wianki żeby je mieć. Lekarze, kliniki, in vitro.

          No wlasnie, bo sa przereklamowane.
      • docentowa.gajny Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:56
        Zgadzam się z tobą. Dzieci to tylko kłopoty, wydatki i zmartwienia. Ja na miejscu autorki bym się cieszyła.
        • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:09
          docentowa.gajny napisała:

          > Zgadzam się z tobą. Dzieci to tylko kłopoty, wydatki i zmartwienia. Ja na miejs
          > cu autorki bym się cieszyła.

          A ja napiszę odwrotnie:
          Jeśli się czegoś pragnie, a czego nie udało się zrealizować, to jest trudne. Kropka. I bez żadnej większej filozofii.
          I tyle. I zazdrość jest normalna w takiej sytuacji.
          • bene_gesserit Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:02
            Gorzej, jak się spełniło marzenia, i wszystko okazuje się nie tak. Miali być idealne małżeństwo z dwójką uroczych pociech, jest jakiś łysy nieogarnięty zgred i dwójką niewdzięcznych bachorów

            I wtedy spotkanie przypadkowo bezdzietnej koleżanki z konkubentem, szczęśliwej, bez zobowiązań i z forsa, której nie musi wydawać na dzieci, jest istna tortura.

            Także ten, uważaj o czym marzysz
            • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:45
              Wg mnie to mogą być i podobne i różne kwestie.
              Tu jest żałoba po braku realizacji.
              Tam zawód, rozczarowanie.
              Life.
              Za każdym razem trzeba i tak przeżyć. Inaczej się utknie. Żałobę zamknąć i iść, co życie daje
              Rozczarowanie przemyśleć. Może to nie książę na rumaku, a jakiś wystarczający łysy. Jak niewystarczające- to kolejne zamknięcie.
      • norra.a Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:21
        marzenka12 napisała:

        > A weź przestań, nie ma czego żałować, dzieci sa przerekamowane. Najpierw sie p
        > rzez nie nie wysypiasz, potem cie wqrwiaja bo im hormony buzują, potem sobie po
        > znają chlopaka/dziewczynę i tyle ich widzisz. Kupa kasy na minusie i zero pożyt
        > ku. Weź sobie kotka ze schroniska, kotki sa super

        Rozumiem, że chcesz pocieszyć dziewczynę, ale chyba grubo przesadzasz
      • trina45 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:24
        Wierz mi, te kolezanki z dziecmi i wnukami bardzo Ci zazdroszcza.
        • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:35
          Czego?
          • bene_gesserit Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:05
            Forsy i wolności.
            • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:38
              A dlaczego zakładasz, że mam dużo forsy? Muszę się sama utrzymać, czynsz mam prawie taki sam jak ci z dziećmi,wypłatę taką samą.
              Dzieci dorastają i też mają wolność. A i te z dziećmi podróżują, chodzą na jogę, basen,taniec czy co tam chcą . Owszem jest okres w ich życiu, że dzieci dominują, ale to mija.
              • princesswhitewolf Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:56
                >czynsz mam prawie taki sam jak ci z dziećmi,wypłatę taką samą.

                Ale dzieci kosztuja. Duzo. Ty nie masz tych wydatkow
                • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:33
                  Tak, ale utrzymuje się z jednej pensji, a moje koleżanki z 2. I te z dorosłymi dziećmi już mają praktycznie 2 pensje dla 2 osob A są koszty które się ponosi niezależnie od tego ile jest osób w gospodarstwie. Np mam taką sama dopłatę do ciepła po rocznym rozliczeniu co sąsiedzi 2+1 ,sąsiadka emerytka ma podobnie. Nie grzeje dużo, ale blok jest tak rozliczany całościowo, że i tak się doplaca. I to sporo, sąsiadka emerytka była przerażona jak to zobaczyła. Kiedyś było inaczej. Płaciło się za swoje zużycie.
                  Prąd to też opłaty stałe plus zużycie więc jakoś dużo mniej nie mam niż sąsiedzi.
                  • 152kk Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:38
                    No to znajdź sobie kogoś, z kim będziesz dzielić życie, jak ci życie samej nie odpowiada. Co ma do tego brak dziecka?
                    • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:42
                      Brak mi dziecka.
                      • princesswhitewolf Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:58
                        >Brak mi dziecka

                        W teorii. W praktyce gdybys chciala to bys zaadoptowala juz dawno. A ty wybrzydzasz : ze tylko biologiczne, ze nie ma ojca i jedna pensja itd. Serio zycie to nie je bajka i nigdy szczesliwe mezatki nawet nie maja pewnosci jutra. Nikt nie ma
                        • borsuczyca.klusek Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:02
                          Akurat adopcja dziecka jako samotna matka z przeciętną pensją to jest dość karkołomne przedsięwzięcie. Ja rozumiem, że autorka po prostu chciała mieć dzieci i rodzinę, ale skoro nie ma i mieć nie będzie to jedyne co może dla siebie zrobić to się z tym pogodzić.
                        • nenia1 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:45
                          princesswhitewolf napisała:

                          > >Brak mi dziecka
                          >
                          > W teorii. W praktyce gdybys chciala to bys zaadoptowala juz dawno.

                          chyba o adopcji za wiele nie wiesz, co?
                        • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:22
                          princesswhitewolf napisała:

                          > >Brak mi dziecka
                          >
                          > W teorii. W praktyce gdybys chciala to bys zaadoptowala juz dawno. A ty wybrzyd
                          > zasz : ze tylko biologiczne, ze nie ma ojca i jedna pensja itd. Serio zycie to
                          > nie je bajka i nigdy szczesliwe mezatki nawet nie maja pewnosci jutra. Nikt nie
                          > ma


                          W praktyce to jakby miała parcie na dziecko, to by miała dawno własne. Nawet, jeśli kosztem byłoby samotne macierzyństwo.
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:24
                            No powiedz coś takiego np kobiecie po usunięciu jajników.......zero taktu i pokory....
                            • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:55
                              milla7605 napisała:

                              > No powiedz coś takiego np kobiecie po usunięciu jajników.......zero taktu i pok
                              > ory....

                              Dawstwo komórek jajowych istnieje i ma się dobrze. Ja akurat mam za sobą lata walki z niepłodnością, więc zęby zjadłam na szukaniu możliwości. I w trakcie leczenia powtarzałam, że zrobię wszystko, choćbym miała do samego piekła zejść, żeby matką zostać.
                              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 14:02
                                Nie każdy jest tobą.
                                Mimo wszystko więcej taktu wskazane
                          • kachaa17 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 16:46

                            >
                            > W praktyce to jakby miała parcie na dziecko, to by miała dawno własne. Nawet, j
                            > eśli kosztem byłoby samotne macierzyństwo.
                            >

                            No niekoniecznie. Ja bardzo chciałam mieć dziecko, nawet próbowałam z byłym mężem (jak jeszcze był mężem) ale się nie udało i chyba całe szczęście bo podejrzewam, ze gdybym miala z nim dziecko to bym od niego nie odeszła. I myślę, ze nie chciałbym, żeby moje dziecko bylo z charakteru podobne do niego, dlatego też te starania nie trwały długo. Ja chciałam mieć dziecko ale nie za wszelką cenę, chciałam je mieć z kimś kogo kocham, nie chciałam mieć dziecka sama ani z byle kim aby było.
                            • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 17:39
                              W punkt!
                      • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:28
                        milla7605 napisała:

                        > Brak mi dziecka.

                        To znajdź faceta z dzieckiem.
                        • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:32
                          Tylko facet z dzieckiem oznacza, że w tle jest jeszcze matka dziecka.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 11:24
                            milla7605 napisała:

                            > Tylko facet z dzieckiem oznacza, że w tle jest jeszcze matka dziecka.

                            Taneboooooo! Pani do ciebie!
                      • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 11:52
                        milla7605 napisała:

                        > Brak mi dziecka.

                        Czyli konkretnie, to czego Ci brak?
                        Bo rozumiem, że chodzi o dziecko biologiczne.
                        Największa strata, że nie rozpropagujesz swych genów?
                  • princesswhitewolf Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:57
                    >Tak, ale utrzymuje się z jednej pensji, a moje koleżanki z 2.

                    Zjawisko samotnych matek w Polsce nie istnieje?
                  • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:28
                    milla7605 napisała:

                    > Tak, ale utrzymuje się z jednej pensji, a moje koleżanki z 2. I te z dorosłymi
                    > dziećmi już mają praktycznie 2 pensje dla 2 osob

                    O, kolejna nieprawdopodobna statystyka.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 11:23
                    milla7605 napisała:

                    > Tak, ale utrzymuje się z jednej pensji, a moje koleżanki z 2.

                    Znasz statystyki dotyczące rozwodów?
                    To teraz pomyśl, że mogłabyś być samotną mamą. A to kosztuje w cholerę.
              • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:09
                milla7605 napisała:

                > A dlaczego zakładasz, że mam dużo forsy? Muszę się sama utrzymać, czynsz mam pr
                > awie taki sam jak ci z dziećmi,wypłatę taką samą.

                No to gdybyś miała dziecko to przy tej samej wypłacie miałabyś dużo mniej forsy. A czynsz być może też wyższy bo może musiałabyś mieć większy metraż.
    • alexis1121 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:22
      W końcu mogę to napisać. Troll 🤣
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:28
        Dlaczego troll?
        • pani.asma Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:32
          Bo chcesz coś więcej niż słodzonego napoju ze Starbucks
        • ritual2019 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:38
          milla7605 napisała:

          > Dlaczego troll?

          A.co cie powstrzymalo przed rozmnozeniem sie?
          • aankaa Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:43
            1) odpowiadaj z sensem, autorce a nie od czapy
            2) nie powinno cię to obchodzić
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:45
            Zawsze myślałam, że jeszcze mam czas, nie było dobrego kandydata na ojca, obawiałam się samodzielnego macierzyństwa. A później kłopoty zdrowotne, problemy kobiece i ostatecznie koniec płodności.
            • pani.asma Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:54
              A ta po 4O
              Której unikasz skąd na to dziecko
              Po 40 nie zachodzi się w ciążę
              Może surogatka ?
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:57
                Zachodzi, zachodzi.
              • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:58
                pani.asma napisała:

                > A ta po 4O
                > Której unikasz skąd na to dziecko
                > Po 40 nie zachodzi się w ciążę
                > Może surogatka ?


                Pani Basia Sienkiewicz lubi to!
                • is-laura Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:29
                  Ktoś wierzy w to, że jej ciąża była naturalna?
                  • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:35
                    is-laura napisała:

                    > Ktoś wierzy w to, że jej ciąża była naturalna?

                    No ale da się!
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:48
                    A dlaczego nie?
                    Dopóki kobieta nie ma menopauzy może zajść w ciążę. Ona ma 42 lata a nie 50.
                    • is-laura Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:56
                      Ś.P. pani Sienkiewicz urodziła po 60- tce. Śmiem przypuszczać, że menopauzę dawno miała już za sobą
                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:03
                        Ale ja nie pisze o Sienkiewicza tylko o mojej znajomej 42 letniej. 42 a 60 widzisz różnice?
                        • is-laura Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:09
                          Ale podpięłaś się pod moją wypowiedź odnośnie pani Sienkiewicz
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:16
                            Ok. Tylko nie wiem po co tu wogole pojawił się tutaj wątek p.Sienkiewicz?
                            • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:35
                              milla7605 napisała:

                              > Ok. Tylko nie wiem po co tu wogole pojawił się tutaj wątek p.Sienkiewicz?


                              Ku przestrodze
            • ritual2019 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:50
              milla7605 napisała:

              > Zawsze myślałam, że jeszcze mam czas, nie było dobrego kandydata na ojca, obawi
              > ałam się samodzielnego macierzyństwa. A później kłopoty zdrowotne, problemy kob
              > iece i ostatecznie koniec płodności.

              Czyli wlaaciwie nigdy tego tak naprawde nie chcialas.
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:22
                Czy dla ciebie bardzo chcieć to znaczy zrobić je z pierwszym lepszym?
                • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:32
                  milla7605 napisała:

                  > Czy dla ciebie bardzo chcieć to znaczy zrobić je z pierwszym lepszym?


                  Tak, jak sie bardzo chce dziecka to sie nie czeka na ksiecia z bajki. Majac świadomość ze płodność kobiety przemija.
                  Mozna nawet o dawce się postarać.
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:37
                    A kto mówi o księciu z bajki?
                    I skąd wiesz kiedy straciłam płodność? Może dużo wcześniej niż mogłabym się spodziewać?
                • ritual2019 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 06:59
                  milla7605 napisała:

                  > Czy dla ciebie bardzo chcieć to znaczy zrobić je z pierwszym lepszym?

                  Bardzo chciec = miec dziecko (w tym opcja adopcji)
                  • okruchlodu Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:08
                    Tylko, że ona nie chce dziecka. Ona chce potomka a to subtelna aż istotna różnica.
        • cegehana Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:45
          Bo jesteś zbyt idealnym wcieleniem stereotypów, nierealistycznym. W prawdziwym życiu każdy obraz ma skazę. Jeszcze brakuje, żebyś napisała, jak to odrzucałas za młodu zaloty grzecznych chłopaków bo wolalas łobuzów. I mamy piękną miejską legendę.
          • okruchlodu Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 00:36
            Też zaczynam podejrzewać, że to jakaś męska kreacja, która chce nam przypomnieć "że latka lecą, nie księżniczkujcie bo będziecie żałować". To już n-ty post dokładnie w tym samym tonie. Zawsze dostaje te same rady i zawsze "nic się nie da, nic nie ma sensu". Jeśli jest prawdziwa to faktycznie idealnie pasowałaby do Tanebo.
          • bene_gesserit Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:16
            Moim zdaniem jest dość oczywiste, że wątek założył facet o prawackich przekonaniach. Obstawiam endzina albo muaumę.
            • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:39
              Myśl co chcesz. Nie będę cię z błędu wyprowadzała.
            • galaxyhitchhiker Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:07
              Pachnie tym samym smrodkiem dydaktycznym co u tego kolesia od nienastaranych koleżanek.
            • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:52
              bene_gesserit napisała:

              > Moim zdaniem jest dość oczywiste, że wątek założył facet o prawackich przekonan
              > iach. Obstawiam endzina albo muaumę.
              >

              Niekoniecznie.
              Mam w swoim otoczeniu dokładnie taka osobę.
              Wydaje się bardzo osadzoną, wyraźną, towarzyską, spełnioną zawodowo, z pasją.
              I od czasu do czasu przy info o jakiś ciążach , dzieciach, relacjach też jest jej trudno i zazdrości. Różne ma myśli i uczucia- ale strata, żal, smutek jak najbardziej jest
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:00
                Dokładnie. Teraz wysyp wnuków w pracy ,wśród znajomych więc jest ciężko....ciężko być jedyną bezdzietną w pracy gdzie spędza się 40h tygodniowo, ciężko być jedyną bezdzietną w rodzinie, ciężko być jedyną bezdzietną w gronie znajomych.....ten ból, smutek zawsze wraca, prędzej czy później....
                • 152kk Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:16
                  A ja mam czasem wrażenie, że jestem jedyną, która nie ma kryzysu wieku średniego. Wszyscy chcą coś zmieniać, im radykalniej, tym lepiej. Mają kasę, fajny dom/mieszkanie, przyjaciół. Ale ciągle jest coś nie tak i najlepiej rozpierdolić wszystko, bo ja jestem NIESPEŁNIONA / NIESPEŁNIONY (nie taka praca bo ja potrafię lepiej/więcej i mnie nie doceniają, nie takie dzieci bo za mało sie uczą/za mało genialne, nie taki mąż bo łysy/z brzuszkiem/za mało ambitny, żona nie taka bo stara i nie chce seksu itd)
                  Więc wcale nie wiesz, czy gdybyś miała to dziecko i faceta, to i tak byś nie narzekała.
                  • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:17
                    Też nie mam wink
                  • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:24
                    152kk napisała:

                    > Więc wcale nie wiesz, czy gdybyś miała to dziecko i faceta, to i tak byś nie narzekała.


                    W dodatku jest sporo osób z opcji: " Cokolwiek uczynisz, będziesz żałował" oraz "szklanka do połowy pusta".
              • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:23
                Uczucia mogą się zgadzać, historia o 49 koleżankach które wszystkie mają dzieci a część bum na wnuki absolutnie nie.
                • cegehana Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:08
                  Tylko że opisane zachowanie zupelnie nie pasuje do profilu. Uwierzylabym może w ten wpis, gdybym przeczytała go na forum o leczeniu niepłodności - leczyłam, walczyłam, poniosłam porażkę. A ta wchodzi na forum dla matek, tylko dlatego że jest żywe - bo potrzebna jest publiczność a nie porady.
                  • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:11
                    cegehana napisała:

                    > Tylko że opisane zachowanie zupelnie nie pasuje do profilu. Uwierzylabym może w
                    > ten wpis, gdybym przeczytała go na forum o leczeniu niepłodności - leczyłam, w
                    > alczyłam, poniosłam porażkę.


                    100/100
                    • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:35
                      Nie leczyłam się, bo bezpłodna stałam się szybko i nie było czego leczyć....nie mam ochoty pisać tutaj szczegółów, nie chcę do tego wracać.
                      • cegehana Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:51
                        Nie chcę wracać, ale chcę stworzyć długi wątek na uczęszczanym forum.
      • bene_gesserit Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:05
        alexis1121 napisała:

        > W końcu mogę to napisać. Troll 🤣

        I to mało finezyjny.
        • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 11:26
          Do tego nieokreślonej Puci 🙄
    • aankaa Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:42
      spójrz na to z innej strony: mogłabyś mieć dzieci, które nie chcą mieć z tobą żadnych kontaktów. To dopiero byłby kanał
      • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:43
        Albo mają mutyzm
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:47
        To takie pocieszanie na siłę
        • aankaa Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:49
          to siedź w kącie i płacz
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 18:54
            Ale jaki jest sens w takim pocieszaniu się???
            Większość dzieci jest zdrowych i utrzymuje kontakt z rodzicami.
            • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 19:39
              Wiele jest kobiet bezdzietnych i szczęśliwych i wiele dzieciatych i nieszczęśliwych. Czy naprawdę wyłącznie brak dziecka powoduje u Ciebie rozpacz? Może jednak są inne przyczyny a brak dziecka to najprostsze wytłumaczenie?
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:01
                Brak dziecka powoduje u mnie poczucie pustki, niespełnienie, czuję się niepełnowartościową kobietą, wybrakowana, jak usunięte drzewo.
                Nie znam w swoim otoczeniu żadnej szczęśliwej bezdzietnej. Znam takie które popadły w depresję.
                • alpepe Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:19
                  Dobrze, ale do kogo masz pretensje, że miałaś źle ustawione priorytety? Ze słyszenia znałam takie przypadki, że ciśnienie na dziecko było, kandydatów sensownych brak, to dyskoteka z ONS i dzidzi było.
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:31
                    Ale czy ja mam do kogoś pretensje?
                    Napisałam tylko, że czasami lepiej nie pisać nic niż udzielać rad typu lepiej mieć kota niż dziecko.....
                    • alpepe Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:35
                      Cały twój wątek jest pełen pretensji do świata, do życia, do siebie.
                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:21
                        Bo mam pretensje,zal do siebie, do losu ...
                        Poza tym mam prawo napisać co myślę na temat rad w stylu kup sobie kotka, bo jest lepszy od dziecka...tym bardziej, że o rady nie prosiłam. I czasami lepiej zamilknąć niż pisać głupoty.
                        • alpepe Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:35
                          Tak, skupiłaś się tu na kotku, ale ja ci rad nie dawałam. Mogę co najwyżej dać radę, że jeszcze nie umarłaś i twoje życie może być spełnione, ale tylko ty o to możesz zadbać. Mało to kobiet potraciło dorosłe już dzieci, a nawet i wnuki? Pomyśl, że ciebie to spotkało, odbyj żałobę, a potem zacznij żyć dla siebie. Jeszcze zdążysz umrzeć.
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:42
                            I myślisz, że kobiety które straciły dziecko przepracowaly żałobę? Nie, one do końca swoich dni sa w środku nieszczęśliwe ....to co widzimy to często pozory, bo zyc trzeba. Zwłaszcza, że zostało np 2 dziecko. Wtedy jest trochę łatwiej. Ale nie jest to pełnia życia.
                            • marta.graca Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:44
                              Moja mama w dużej części przepracowała. Ale zajęło jej to wiele lat.
                • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:19
                  Tzn.ze wychowałaś się w środowisku, które wartość kobiety mierzy w ilości potomstwa.
                  • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:56
                    raczek47 napisała:

                    > Tzn.ze wychowałaś się w środowisku, które wartość kobiety mierzy w ilości potom
                    > stwa.

                    Nawet jeśli,, to nie jest w sprzeczności z tym,, że autorka naprawę może czuć się niespełniona
                    Przecież to ogólny temat starzenia- z jednak jakiejś drzwii. se zamykająca. Sprawności,,, zdolności,, możliwośccii zdrowia...



                • ga-ti Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:46
                  Ja mam wśród bliskich znajomych 4 pary 40, 40+ 50. Dwie z wyboru, kłopoty ze zdrowiem, prawdopodobieństwo przekazania genów chorobowych dziecku. Jedna, bo tak wyszło, późny związek, problemy zdrowotne "kobiece". Jedna para nie traci nadziei, choć długo nie chciała. Wszyscy realizują się zawodowo, udzielają rodzinnie, towarzysko, fiksują się na własnym zdrowiu, wygodzie i szczęściu.
                  Więc bywa różnie.
                • galaxyhitchhiker Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:28
                  >, czuję się niepełnowartościową kobietą,

                  Jesteś nowym wcieleniem tego kolesia, który tu od czasu do czasu wpada wbijać szpile bezdzietnym? Głupio robisz, te które nie chciały, nie żałują i te szpile ich nie zabolą, a te, które chciały, a nie było dane, nie zasługują sobie na takie chamstwo.

                  Laski, dajcie spokój, przecież to po jednej nutce.
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:34
                    O co ci chodzi??? Zabronisz mi pisać o swoich uczuciach?
                    • galaxyhitchhiker Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:37
                      Dziękuję za potwierdzenie mojej tezy.
                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:39
                        Jesteś w błędzie. Zresztą gdybyś był chociaż trochę bystry to byś sprawdził mój nik i wiedział, że jestem kobietą.
                        • cegehana Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:55
                          Tylko że to się kupy nie trzyma: dzieci triggerują Cię do tego stopnia, że idziesz w inną uliczkę a powierniczek szukasz na forum emama, gdzie ryzyko trafienia na triggerujący temat jest bardziej niż duże. Internet pełen jest grup tematycznych, mozna z powodzeniem znaleźć taką dla bezdzietnych/niepłodnych i znaleźć tam zrozumienie. Postać jest niespójna. Gdyby miała obsesję na punkcie dzieci, to byłoby jakieś logiczne wyjaśnienie, skąd się wzięła na emamie a nie innym forum.
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 23:22
                            Właśnie nie ma w necie drugiego takiego miejsca, które tak tętni życiem. W którym jest tyle kobiet.
                            Nie znalazłam forum dla bezdzietnych nie z wyboru.
                            Są fora, grupy dla bezdzietnych z wyboru, ale mnie to nie dotyczy.
                            Są fora typu starające się o ciążę, ale mnie to też nie dotyczy.
                            Tutaj mimo, że to emama jest mnóstwo tematów nie związanych z dziećmi ,poza tym mam wybór, nie muszę wchodzić w temat jeśli widzę ewidentnie, że dotyczy dzieci. W realu nie mam tego wyboru. Co w pracy mam wstać od biurka i wyjść z pokoju jak koleżanki nawijają o wnukach?
                            Na ulicy mogę wyminąć jak się uda, przejść na drugą stronę. Nie chcę udawać zachwytu, gratulacji kiedy serce płacze.
                            • cegehana Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 23:45
                              No więc wychodzi na to, że Twój problem jest bardzo jednostkowy i rzadki, inaczej internet na pewno by coś wyrzucił.
                              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 00:04
                                Myślę, że wiele kobiet po prostu się nie przyznaje do swoich uczuć. Gra szczęśliwe bezdzietne z wyboru.
                                • simply_z Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 00:09
                                  Mysle, ze w druga strone tez, zwlaszcza jak sie trafi ciezki egzemplarz.
                                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 00:24
                                    Pewnie tak.
                                • engine8t Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 01:11
                                  milla7605 napisała:

                                  > Myślę, że wiele kobiet po prostu się nie przyznaje do swoich uczuć. Gra szczęśl
                                  > iwe bezdzietne z wyboru.

                                  One nie sa bezdzietne z wyboru ale co maja mowic?
                                • cegehana Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:18
                                  I ty jesteś jedyną uczciwą w całym internecie? To bardzo mało wiarygodne, naprawdę. Musi być jakieś bardziej racjonalne wyjaśnienie.
                                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:07
                                    Tzn? Jakiś pomysł masz?
                                    Poza tym tu nie chodzi o uczciwosc tylko potrzebę wyrzucenia z siebie swoich zali, bolączek.
                                    Nie potrafię udawać dlatego zrobiłam unik z tą koleżanką.
                                    • okruchlodu Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:14
                                      milla7605 napisała:

                                      > Tzn? Jakiś pomysł masz?
                                      > Poza tym tu nie chodzi o uczciwosc tylko potrzebę wyrzucenia z siebie swoich za
                                      > li, bolączek.
                                      > Nie potrafię udawać dlatego zrobiłam unik z tą koleżanką.

                                      A jak wyrzucasz te swoje żale to faktycznie jest Ci lepiej? Myślałaś o terapii? Mogłabyś wyrzucić żale bez tych wszystkich dorad, które uważasz za bezsensowne a może i krzywdzące. Terapeuta pomógł by Ci poszukać rozwiązania problemu.
                                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:26
                                        Nie wierzę w terapię. Co mi pomoże? Nagle sprawi,że nie będę jedyną bezdzietną w pracy, w swoim środowisku, że przestaną rodzic się wokół dzieci?
                                        • evee1 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:36
                                          Nauczysz się inaczej o tym myśleć.
                                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:44
                                            Jak można inaczej o tym myśleć?
                                            Przeczytałam całe mnóstwo poradników psychologicznych ale to do mnie nie przemawia.
                                            • marta.graca Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:49
                                              A właściwie dlaczego miałabyś nie spróbować? Nic nie stracisz, a możesz zyskać zmianę nastawienia. W najgorszym razie będziesz w tym samym punkcie, co teraz.
                                            • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:11
                                              milla7605 napisała:

                                              > Jak można inaczej o tym myśleć?
                                              > Przeczytałam całe mnóstwo poradników psychologicznych ale to do mnie nie przema
                                              > wia.

                                              Bo nie chcesz myśleć inaczej ,lubisz taplać sie w tej swojej bezdzietności i żalu.
                                              Wszystko jest na nie i nic sie nie da zrobić.
                                        • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:55
                                          milla7605 napisała:

                                          > Nie wierzę w terapię. Co mi pomoże? Nagle sprawi,że nie będę jedyną bezdzietną
                                          > w pracy, w swoim środowisku, że przestaną rodzic się wokół dzieci?

                                          Będziesz. Ale mam że jest z tak boleć nie będzie.
                                          Pójdziesz do przodu.
                                          Jak z żałobą. Kogoś już nie ma. Na zawsze. A po jakim czasie świąt jednak zaczyna cieszyć...
                                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:10
                                            No nie do końca. Poczytaj relacje rodziców po stracie. Oni cieszą się, śmieją głośno, ale podkreślają, że nigdy już tak naprawdę nie będą szczesliwi.
                                            Oczywiście ich sytuacja jest o wiele bardziej trudna niż moja, bo ja dziecka nie straciłam, ja go nigdy nie miałam. Ich strata jest niewyobrażalna.
                                            Też na codzień potrafię się cieszyć, śmiać, ktoś z boku nawet pomyśli, że jestem szczęśliwa. Ale to nie do końca prawda. Nie potrafię spokojnie przejść obok informacji, że znajoma urodziła dziecko, że koleżanki zostają babciami. Takie informacje bolą, doluja na kilka dni...czasami wręcz wkurza mnie jak w pracy gadają o wnukach, pokazują zdjecia itp.itd mam ochotę krzyknąć, żeby już skończyły....
                                    • cegehana Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 15:46
                                      Pomysły mam dwa: 1. Chodzi o przekazanie nam bajki z morałem, 2. Bezdzietne kobiety koło pięćdziesiątki tak bardzo rzadko żałują swoje bezdzietności, że nie mają swojej reprezentacji w internecie.
                                • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:31
                                  milla7605 napisała:

                                  > Myślę, że wiele kobiet po prostu się nie przyznaje do swoich uczuć. Gra szczęśl
                                  > iwe bezdzietne z wyboru.

                                  No, a tak samo masa matek gra szczęśliwe dzietne z wyboru.
                            • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 18:08
                              milla7605 napisała:

                              > Właśnie nie ma w necie drugiego takiego miejsca, które tak tętni życiem. W któr
                              > ym jest tyle kobiet.
                              > Nie znalazłam forum dla bezdzietnych nie z wyboru.
                              >

                              No to załóż takie zamiast czekać na zmiłowanie.
                            • borsuczyca.klusek Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 18:45
                              milla7605 napisała:

                              > Nie znalazłam forum dla bezdzietnych nie z wyboru.

                              A co ci szkodzi zaprzyjaźnić się z kimś bezdzietnym z wyboru? Przecież twoim problemem jest triggerujący temat dzieci, no to z bezdzietną z wyboru na pewno cię to ominie.
                • evee1 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:23
                  I właśnie dlatego powinnaś przeżyć tę żałobę po dziecku, którego nie masz. Wtedy przestaniesz czuć, że jesteś bezwartościowa i wybrakowana, bo nie masz dziecka .
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:29
                    Nie da się tego zrobić jeśli wokół rodzą się dzieci, wnuki, jeśli jest się jedyną bezdzietną w środowisku pracy, wśród znajomych, jesli większość spotkań ze znajomymi wygląda tak, że 70 % spotkania to gadanie o dzieciach, wnukach.
                    • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:57
                      milla7605 napisała:

                      > Nie da się tego zrobić jeśli wokół rodzą się dzieci, wnuki, jeśli jest się jedy
                      > ną bezdzietną w środowisku pracy, wśród znajomych, jesli większość spotkań ze z
                      > najomymi wygląda tak, że 70 % spotkania to gadanie o dzieciach, wnukach.


                      No jak się nie da, to się nie da.
                      Cudów nie ma.
                      Jak nie wierzysz, że mogłabyś czerpać w życiu z czegokolwiek poza macierzyństwem, bo to faktycznie terapia nic nie pomoże, bo choć brzegowi trzeba mieć nadzieję, że to może pomóc.
                      Pozostaje Ci żyć w goryczy.
                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:23
                        To nie jest tak, że nie ma radości w moim życiu. Jest. Ale jest jej mało, bo jest też dużo sytuacji, które wywołują smutek. Jak mam się cieszyć, że koleżanka została babcią kiedy mi jest przykro, że ja nią nie będę?Jak mam się zachowywać kiedy w pracy koleżanki trajkocza o dzieciach, wnukach? Spotykam w poczekalni u dentysty dawno niewidziana znajomą a ona mi mówi, że przyszła wybielać zęby, bo za 2 tygodnie ma ślub córki, syn zaczął studia i tak 70 % rozmowy to o dzieciach...jej dzieciach. I takich sytuacji jest mnóstwo. Spotykam inną znajomą mówi, że spotyka się z X i Y,jeśli chce mogę dołączyć, zgadzam się, umawiamy termin i po pół godzinie mam już dosyć słuchania o ich dzieciach...
                        • alexis1121 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:50
                          No a co ty o sobie powiedziałaś w poczekalni? Ludzie opowiadający o innych, nie mają nic do powiedzenia o sobie, swoich sukcesach, a muszą czymś wypełnić ciszę i dlatego trajkoczą. Przeczytałam większość twoich odpowiedzi i wygląda na to, że jesteś w sytuacji bez wyjścia, prześladowana przez niemowlaki, ich matki i babcie. Trafiłaś na takie środowisko po prostu.
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 16:04
                            Mówiła też o swojej pracy, ja trochę o swojej. Coś o wakacjach. Jednak temat jej dzieci, ślubu córki był dominujący.
                        • marta.graca Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:52
                          Nie wiem, co to za praca, w której się trajkocze o wnukach, zamiast pracować. Nie możesz poprosić, by nie opowiadały o swoich prywatnych sprawach w pracy?
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 16:01
                            Przecież nie gadają po 8h. Wystarczy, że 2 razy w tygodniu są takie sytuacje, że do pokoju wejdzie na chwilę inna koleżanka i przez 10 minut gadają o dzieciach, wnukach.
                            • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 17:28
                              milla7605 napisała:

                              > Przecież nie gadają po 8h. Wystarczy, że 2 razy w tygodniu są takie sytuacje, ż
                              > e do pokoju wejdzie na chwilę inna koleżanka i przez 10 minut gadają o dzieciac
                              > h, wnukach.


                              Przecież to nieuniknione. Nie schowasz się przed światem.
                              Niektórzy o dzieciach, niektórzy o młodości, urodzie, ktoś o alkoholu , imprezach, ktoś o jedzeniu...

                              Ci, co się starzeją i brzydną nie unikną młodych i ładnych. Otyli wszędzie spotkają szczupłych. Trzeźwi alkoholicy uczestniczą w imprezach, gdzie jest alkohol.
                              Nie ucieknie się od tego.
                              Trzeba nauczyć się z tym żyć...
                              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 17:37
                                Temat dzieci w gronie 50 kobiet, gdzie 49 jest dzieciatych to temat nr 1. Niestety ciężko mi się w tym odnaleźć.
                                • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 17:52
                                  Temat dzieci w gronie 50 kobiet, gdzie 49 jest dzieciatych to temat nr 1.

                                  Przepraszam, ale czy własnie usiłujesz obrazić kobiety?
                                  • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 18:03
                                    Nie, ona ściemnia. Przeciez nawet na ematce temat dzieci nie jest numerem 1.
                                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 18:31
                                    Nie, tylko mówię jak wyglada rzeczywistość. Gdybym miała dzieci to pewnie doskonale wpasowałaby się w to środowisko.
                                    • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:08
                                      milla7605 napisała:

                                      > Nie, tylko mówię jak wyglada rzeczywistość. Gdybym miała dzieci to pewnie dosko
                                      > nale wpasowałaby się w to środowisko.

                                      Masz na czole wypisane ze nie masz dzieci?
                                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:33
                                        Nie, ale przecież to w środowisku pracy wcześniej czy później wychodzi. Nie da się tego ukryć.
                                        • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:56
                                          milla7605 napisała:

                                          > Nie, ale przecież to w środowisku pracy wcześniej czy później wychodzi. Nie da
                                          > się tego ukryć.

                                          No to ja pracuje w bardzo dziwnej pracy bo nie wiem kto ma dzieci a kto meza. Po prostu nie ma czasu na rozmowe. A i ludzie nie mowia tylko o dzieciach.
                                          A nawet jak ktos mowi to jedym uchem wpuszczam i drugiem wylatuje.
                                          Nie sa dla mnie prorytetem dzieci innych ludzi.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 11:32
                              milla7605 napisała:

                              > Przecież nie gadają po 8h. Wystarczy, że 2 razy w tygodniu są takie sytuacje, ż
                              > e do pokoju wejdzie na chwilę inna koleżanka i przez 10 minut gadają o dzieciac
                              > h, wnukach.

                              Kurde, w mojej pracy 50 procent lub więcej to bezdzietne i wiecznie trajkoczą o tym jak to spały w sobotę do 13 a potem poszły na koncert. Takie szczucie wolnością!
                              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:09
                                A dzieciate nie chodzą na koncerty? Otóż chodzą i podróżują. Dzieci nie sa wiecznie oseskami uczepionymi do piersi matki.
                                • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:42
                                  milla7605 napisała:

                                  > A dzieciate nie chodzą na koncerty? Otóż chodzą i podróżują. Dzieci nie sa wiec
                                  > znie oseskami uczepionymi do piersi matki.

                                  No chodzą, chodzą. Ale to wymaga nieraz takiej gimnastyki opiekuńczo - organizacyjnej, że się niektórym odechciewa. Nie wiem ile biletów mi przepadło, bo dziecko ząbkowało albo coś tam.
                                  A bezdzietny kupuje bilet i idzie, nie musi obdzwaniać całej rodziny czy ktoś mógłby akurat w ten wieczór z Helcią zostać albo płacić słono jakiejś obcej osobie do opieki, robić castingów na opiekunkę.
                                  Oseskiem nie jest się zawsze, ale dziewieciolatek tez sam nie zostanie, żeby rodzice mogli wyjść do Opery.
                                  No i człowiek biedniejszy się robi, gdy ma dzieciątko, już tak ochoczo na te droższe bilety nie wydaje. Bezdzietną będąc to sobie latałam po świecie, teraz to ja sobie jeżdżę do Karpacza co najwyżej 🙄
                                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:07
                                    A to już twój wybór gdzie jeździsz.
                                    Znam mnóstwo ludzi którzy z dziećmi podróżują po świecie. Ostatnio z 11 miesięczny dzieckiem znajomi lecieli do Grecji. Kuzyn z rodziną tylko na 3 lata zawiesił podróże zagraniczne. Teraz latają kilka razy w roku. Jedynie mogą ograniczać pieniądze. Ale singla też mogą ograniczać.
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:19
                                      milla7605 napisała:

                                      > A to już twój wybór gdzie jeździsz.

                                      No tak, mój wybór, że jestem biedna. Mogłabym być bogata. Tylko, że zrezygnowałam z części zleceń, żeby z córką spędzać więcej czasu w domu, zwyczajnie być. Kosztem tej Grecji. Tak to już jest, gdy się jest rodzicem, że coś jest kosztem czegoś.
                                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:21
                                        No bezdzietni to zawsze bogaci i na wszystko ich stać....
                                        • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:37
                                          milla7605 napisała:

                                          > No bezdzietni to zawsze bogaci i na wszystko ich stać....

                                          No ale jak ich nie stać jako bezdzietnych to od 800 plus nie zacznie ich być stać 🙄
                                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:53
                                            A czy tak myślę?
                                            Stan majątkowy nie zawsze zależy od posiadania dzieci.
                                            Jeśli dla kogoś priorytetem życiowym są podróże i dzieci mu w tym przeszkadzają no to się nie decyduje na dzieci.
                                            Dla mnie podróże nie są priorytetem życiowym.
                                            • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 14:00
                                              Każdy ma swoje priorytety. Po prostu usilnie starasz się nie widzieć drugiej strony medalu, a ona istnieje. Oczywiście, że coś straciłaś przez bezdzietność (choć jednocześnie idealizujesz to, co straciłaś). Ci którzy mają dzieci też coś stracili przez swoje rodzicielstwo (oni z kolei starają się tego nie widzieć).
                                              Każdy coś traci, niestety. I z tą stratą trzeba się mierzyć. Ale jak to mierzenie się jest dokuczliwe i utrudnia życie, to jest to zdecydowanie robota dla terapeuty.
                                            • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 19:02
                                              milla7605 napisała:

                                              > A czy tak myślę?
                                              > Stan majątkowy nie zawsze zależy od posiadania dzieci.
                                              >

                                              Właśnie zależy od posiada dzieci.
                                              Bo dzieci ograniczają i tez dużo kosztują.
                                        • marta.graca Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:43
                                          Od posiadania dzieci raczej pieniędzy nie przybywa.
                                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:57
                                            A czy o tym jest wątek?
                                • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 18:58
                                  milla7605 napisała:

                                  > A dzieciate nie chodzą na koncerty? Otóż chodzą i podróżują. Dzieci nie sa wiec
                                  > znie oseskami uczepionymi do piersi matki.

                                  No wiec albo chodzą i wtedy prędzej o tym będą opowiadać w pracy niż o dzieciach, więc twoja opowieść się idzie paść, albo nie chodzą bo nie mogą bo dzieci zabierają im za dużo czasu i kasy i wtedy może i się w temacie wyżalają w pracy, ale nie wiem, czego im zazdrościsz.
                        • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:01
                          bo jest też dużo sytuacji, które wywołują smutek. Jak mam się cieszyć, że koleżanka została babcią kiedy mi jest przykro, że ja nią nie będę?Jak mam się zachowywać kiedy w pracy koleżanki trajkocza o dzieciach, wnukach?

                          Czyli jak ktoś poleci na księżyc, albo skakał na bungee albo xyz wstaw dowolne to tobie przykro bo ty tego nie przeżyłaś?
                          Musisz przeżyć wszystko to samo co inni zeby się cieszyć ich szczęściem?
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:11
                            Nie jest mi przykro bo nie jestem zainteresowana lotem na księżyc, skokiem na bungge, lotem w kosmos, willa z basenem, tytułem profesora i wieloma innymi rzeczami.
                            Naprawdę tak ciężko dostrzec różnice?
                            • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:01
                              Rozumiem, że TY chciałaś dziecko (choć wiele kobiet nie chce i są szczęśliwe). Ale go nie masz i mieć nie będziesz. Ale możesz iśc na terapię.
                            • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:54
                              milla7605 napisała:

                              > Nie jest mi przykro bo nie jestem zainteresowana lotem na księżyc, skokiem na b
                              > ungge, lotem w kosmos, willa z basenem, tytułem profesora i wieloma innymi rzec
                              > zami.
                              > Naprawdę tak ciężko dostrzec różnice?


                              No mnie jest ciezko dotrzeć roznice bo nie określam szczescia innych swoim szczęściem czy potrzebami.
                              Jesli widze ze ktos sie “jara” bo se kupił weża czy jakś gre to ciesze sie tym co go cieszy, a nie skupiam sie na tym ze ja nie lubie wezy brzydza mnie.
                              Mnie umarł pies ,a cieszyłam sie ze kolezanka kupiła szczeniaka i jest absolutnie w nim zakochana.

                              Mysle ze kwestia charakteru.
                          • kachaa17 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:18
                            3-mamuska napisała:


                            > Czyli jak ktoś poleci na księżyc, albo skakał na bungee albo xyz wstaw dowolne
                            > to tobie przykro bo ty tego nie przeżyłaś?
                            > Musisz przeżyć wszystko to samo co inni zeby się cieszyć ich szczęściem?
                            >
                            >
                            Naprawdę nie rozumiesz, że autorka tego postu chciała mieć dzieci i temu, że ich nie ma to jest jej przykro? Posiadanie dzieci to podstawowa potrzeba, biologiczna (oczywiście jie u wszystkich) nie ma co trgo porównywać do lotu w kosmos.
                            • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:34
                              Dokładnie. Jak widać tylko głodny głodnego zrozumie.....
                            • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:47
                              kachaa17 napisała:

                              > 3-mamuska napisała:
                              >
                              >
                              > > Czyli jak ktoś poleci na księżyc, albo skakał na bungee albo xyz wstaw do
                              > wolne
                              > > to tobie przykro bo ty tego nie przeżyłaś?
                              > > Musisz przeżyć wszystko to samo co inni zeby się cieszyć ich szczęściem?
                              > >
                              > >
                              > Naprawdę nie rozumiesz, że autorka tego postu chciała mieć dzieci i temu, że ic
                              > h nie ma to jest jej przykro? Posiadanie dzieci to podstawowa potrzeba, biologi
                              > czna (oczywiście jie u wszystkich) nie ma co trgo porównywać do lotu w kosmos.


                              Alez ja doskonale rozumiem ze ona pragnie dziecka.
                              Nie ma go i jest jej przykro. Ale to nie znaczy ze dzieci innych ludzi musi omijac , udawać ze nie istnieja i nie ciszyć sie ze ktos je ma.
                              Lot czy waz byl tylko przykladem zamiennikiem dziecka , bo ktos moze tez tego bardzo pragnąc.
                              A nie zawsze mamy w zyciu to czego pragniemy.
                              W zyciu licza sie tylko chwile i nalezy umiec sie cieszyć tym co mamy.
                              Szklanka do polowy pelnia, a nie pusta.
                • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:10
                  milla7605 napisała:


                  > Nie znam w swoim otoczeniu żadnej szczęśliwej bezdzietnej. Znam takie które pop
                  > adły w depresję.

                  No to w końcu znasz czy nie znasz? 🤣
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:28
                    Nie znam szczęśliwej bezdzietnej, która chciała dzieci, rodzinę ale nie wyszło z różnych względów.
                    • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:49
                      milla7605 napisała:

                      > Nie znam szczęśliwej bezdzietnej, która chciała dzieci, rodzinę ale nie wyszło
                      > z różnych względów.

                      A nieszczęśliwe znasz?
                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:44
                        Znam jedna, kiedyś znajoma, teraz nie mam kontaktu, wyprowadziła się do innego miasta. Była zafiksowana na dziecku, biologicznym, nie mogła zajść. Od innej znajomej słyszałam, że zachorowała i to zupełnie przekreśliło szansę na dziecko,,że popadła w załamanie, ogólnie zerwała stare kontakty. Znam też 2kobiety które z powodu bezdzietności popadly w alkoholizm.
                        • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:47
                          a ja znam mocno nieszczesliwe dzietne ( jedna z silna depresja, gdyz syn kompletnie nie spelnil jej oczekiwan)
                          czyli bilans wychodzi na zero
                        • niemcyy Re: Muszę się wyżalić 13.11.25, 00:11
                          A prezes mówił, że jest odwrotnie. Twoim zdaniem brak dziecka przyczyną alkoholizmu, którego z dzieckiem by nie było? Ciekawy powód, żeby zajść w ciążę big_grin
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 13.11.25, 07:09
                            A skąd ten pomysł?
                            Napisałam tylko, że znam 2 bezdzietne, które raczej szczęśliwe nie są bo wpadły w alkoholizm.
                            Dzieciate oczywiście też się zdarza że popadają w nałóg.
                    • snakelilith Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:58
                      milla7605 napisała:

                      > Nie znam szczęśliwej bezdzietnej, która chciała dzieci, rodzinę ale nie wyszło
                      > z różnych względów.

                      A jak taką poznasz, to co? Zmienisz zdanie? Ja jestem taką 50 plus bez dzieci. To, że nie zdecydowałam się na dziecko to najlepsza decyzja w moim życiu. Jestem przekonana, że z dziećmi byłoby mi trudniej/gorzej/bardziej upierdliwie/mniej szczęśliwie, pod wieloma względami.
                      Ale tobie wcale nie chodzi o dzieci, tylko jesteś samotna i myślisz, że jakbyś miała te dzieci, to one w cudowny sposób wyciągnęły cię z depresji.
                      Albo jesteś po prostu trollem, bo normalny człowiek kiedyś tam wie, że dzieci to nie lekarstwo ani na samotność, ani na nieudane życie.
                      • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:17
                        moge sie do snejki dolaczyc, nawet przez moment nie rozwazalam potomstwa i nie zaluje tej decyzji ani przez ulamek sekundy

                        roztrzasanie tematu przez prawie 300 wspisow i 'katarynka' forumki trolla, to juz jest meczace

                        dzieci nie sa lekarstwem na samotnosc i nie gwarantuja szczescia z automatu
                        mam znajomych dzietnych i bezdzietnych, zarowno jedni jak i drudzy zyja bez rozpamietywania 'co by bylo gdyby', fakt, ci dzietni sa juz 'bedzietni', dzieci 'wyfrunely z gniazd', zyja swoim zyciem, czesto bardzo daleko od rodzicow i jakos ci rodzice nie dra szat i nie smeca 'ze sa tacyyyy samotni'
                        • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:22
                          bo głowną myślą jest to, że jak kobieta mówi, że jest szczęśliwa bez dzieci, to klamie, udaje, itd
                          • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:27
                            no jak mozna nie miec/ nie chciec dzieci ! sodoma i gomora !

                            zalozycielka watku ( troll czy nie), brzmi dokladnie jak moja ciotunia, ciezko bylo z nia przebywac
                            • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:35
                              Dzisiaj na marszu "niepodległości" były hasła od kobiet, że piesek i kotek nie zastąpi im dziecka (!!!). Oszołomy bez godności, honoru, przyzwoitosci i rozumu. Wątek na tematwink
                              • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:40
                                Warto zobaczyć banner

                                ewarszawa.pl/news-news-3772-bosak_pokazal_baner_z_marszu_niepodleglosci_kotki_i_psiecka_nie_zastapia_ci_dziecka
                                • elisabeth.nakatami Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:42
                                  hahahha, ja to już się nie mogę doczekać kocórek big_grin
                                  Tylko nie wiem, czy devon rex dogada się z brytką?
                              • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:41
                                no bo nie zastapi 😎 to pies/kot a nie dziecko, szklanki wody na starosc ci przeciez nie poda

                                to byl zawsze ulubiony argument ciotuni, obok tej ' pustki i braku czucia pod sercem' - kto ci poda szklanke wody!
                                odpowiedz byla niezmienna ' opiekunka - tak samo jak tobie' na co sie zzymala na mnie i na moja mamuske, ze ona nigdy, przenigdy nie pojdzie ' do domu starcow' bo ina ma dwoch! synow

                                coz.. los bywa przewrotny
                                • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:04
                                  mysiulek08 napisała:

                                  > no bo nie zastapi 😎 to pies/kot a nie dziecko, szklanki wody na starosc ci prz
                                  > eciez nie poda
                                  >


                                  cool
                                  • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:06
                                    o, to trzeba sie za tresure zabierac, zeby dobrych nawykow nabrali 🤣
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:49
                            Ta która miała taki plan na bezdzietne życie jest jak najbardziej szczęśliwa. Niby dlaczego miałoby być inaczej skoro spełniły się jej założenia, plany, marzenia?
                        • elisabeth.nakatami Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:28
                          Pozwól, że się podpiszę. Tzn. ja nawet rozważałam na pewnym etapie możliwość urodzenia dziecka, ale ostatecznie zdecydowałam się tego nie robić.
                          I bardzo cieszę się z tej decyzji. A wśród znajomych i w pracy mam słownie JEDNĄ koleżankę, która potrafi w kółko nawijać o dzieciach, nawet na wieczornych wyjściach, ale jest szybko dissowana przez inną moją koleżankę.
                          A układy w robocie są różne, jedni nie mają dzieci i już nie będą mieć, inni mają dorosłe lub wczesne nastolatki, a inni nie mają i albo będą mieć albo nie.
                          No ale to korpo w city, a nie urząd w prowincjonalnym mieście do 80 tys. mieszkańców (no offence, autorko), zaś co do tematów, to mamy ich skolko ugodno, na pewno nie dzieci.

                          Jak tak sobie myślę, bez czego ja byłabym nieszczęśliwa i niespełniona, to na pewno bez wielotygodniowych podróży w dalekie kraje, bez moich maratonów horrorów, bez moich korpoimprez i NAJWAŻNIEJSZE - bez mojej wolności. Która jest wartością absolutnie nadrzędną.

                          No ale według autorki nie istniejemy, bo przecież nie da się być szczęśliwą bezdzietną wink.
                          • elisabeth.nakatami Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:31
                            Zapomniałam - bez zwierząt!
                            Teraz jestem chwilowo bez, bo lecę na dłuuuuuugo na sabbattical, ale jak wrócę, to mam już wybraną rasę i nawet imiona. I nawet myślę o dwóch kotełach docelowo smile.
                          • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:37
                            przez pewnien czas pracowalam w zenskim gronie, niezbyt duzym, rozklad 'dziececy' byl 50/50 ale nie przypominam sobie, zeby tematy okolodzieciowe byly na tapecie nonstop, a jesli juz sie pojawialy, to zadna z bedzietnych nie wpadala z tego powodu z depresje, raz trafila sie kolezanka mocno 'dzieciomisyjna' tez nie pojmujaca jak mozna cieszyc sie z braku potomstwa, nijak sie nie dalo jej wytlumaczyc, ze mozna, ale na szczescie szybko zaszla w ciaze, poszla na dlugie zwolnienie potem na wychowawczy i wrocilysmy do swojego normalnego pracowego zycia
                            a potem to juz z facetami pracowalam / pracuje
                            • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:56
                              Ale 50/ 50 to nie to samo co 1 bezdzietna na 49 dzietnych w tym 4 świeżo upieczone babcie....
                              • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:01
                                w PL? akurat w to uwierze 😉
                          • simply_z Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:50
                            A jak tam kolega malzonek?
                            • elisabeth.nakatami Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:54
                              Po staremu wink
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:54
                            No ale Ty jesteś bezdzietna z wyboru więc o co chodzi? Na dodatek z dużego miasta gdzie bezdzietnych cała masa. W miasteczku w jakim mieszkam bezdzietnych na lekarstwo.
                            • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:59
                              ja akurat z malej uzdrowiskowej miesciny, gdzie prawie wszyscy sie znali ale jakos wozki dzieciece mnie nie przerazaly ani nikt mnie palcami nie wytykal

                              z mojej klasy podstawowkowej i licealnej calkiem sporo nie mialo dzieci
                              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:06
                                Który jesteś rocznik?
                                Z mojej klasy tylko 3 osoby ( kobiety) są bezdzietne. 1 koleżanka z wyboru, 2 bezpłodna, małżeństwo jej się posypało i ja 3. Reszta dzieciata, wszyscy faceci zostali ojcami. A jedna koleżanka nawet już babcią jest.
                                Nie prześladują cię wózki, bo temat dzieci jest Ci obojętny, nie chciałaś ich mieć.
                                • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:09
                                  a co cie to obchodzi ? widac, taka banka mi sie trafila, w ktorej dzieci nie byly centrum universum, wazne byly inne rzeczy - przypominam, mala uzdrowiskowa miescina i byle miasto wojewodzkie po sasiedzku

                                  a poza tym EOT, bo smedzenia w zadnym temacie nie znosze
                                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:14
                                    Bo nie uwierzę, że masz 50 lat, mieszkasz w małej mieścinie i sporo twoich znajomych z klasy, rówieśników jest bezdzietna . Bo z mojej szkoły z mojego rocznika to bezdzietnych policzę na palcach.
                                    • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:16
                                      acha, moja koleżanka chciała miec dzieci, jako pierwsza "z nas". I najlepiej 3-5.

                                      Nie ma dzieci i jest z tego powodu bardzo szczęśliwa.
                                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:46
                                        A moja koleżanka, ta która w lo najgłośniej krzyczała, że nie chce dzieci jako jrdna z pierwszych została matka. Ma teraz 2 dorosłych synów i też jest szczęśliwa.
                                        • snakelilith Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:57
                                          milla7605 napisała:

                                          > A moja koleżanka, ta która w lo najgłośniej krzyczała, że nie chce dzieci jako
                                          > jrdna z pierwszych została matka.

                                          I jako 50 plus ciągle przeżywasz jakieś bzdety z liceum? Owszem, cała masa ludzi z liceum na jakieś dzieci, ale nie wszyscy. Te dzieci czasem przyszły niespodziewanie, za szybko, bo ja jestem 55 plus i w tamtych czasach nie było w Polsce skutecznej i łatwo dostępnej antykoncepcji. Niektórzy z tych wczesnych rodziców dziś już dawno nie są ze sobą, a niektórzy pewnie nawet żałują, że w ogóle mają wspólne dzieci.
                                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 23:02
                                            A co mnie to obchodzi? Mam się pocieszać tym ,że ktoś jest po rozwodzie?
                                            • snakelilith Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 23:27
                                              milla7605 napisała:

                                              > A co mnie to obchodzi? Mam się pocieszać tym ,że ktoś jest po rozwodzie?

                                              Nie masz się pocieszać, a zrozumieć w końcu, że twoje argumenty są idiotyczne.
                                              Jak tak bardzo chciałaś tego dziecka, to czemu go sobie nie zrobiłaś? Matko jedyna, jak coś jest tak bardzo ważne w życiu, to robi się, a nie czeka, aż ktoś ci dywan rozłoży.
                                              A teraz jest za późno. Zrozum to w końcu, weź na klatę, przestań jęczyć i zajmij się czymś pożytecznym. Np. wolontariatem w domu dziecka, czy gdzie tam są te dzieci, których nikt nie chciał.
                                              • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:27
                                                snakelilith napisała:

                                                > Jak tak bardzo chciałaś tego dziecka, to czemu go sobie nie zrobiłaś?


                                                No dokładnie. Troll harder (pewnie facet).
                                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 08:51
                                            To było w nawiązaniu do wypowiedzi Mocca o jej koleżance. Chciałam pokazach, że ludzie się zmieniają.
                                    • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:23
                                      50 + jak juz

                                      od dawna nie mieszkam w swojej miescinie i tak sporo znajomych rowiesnikow nie ma dzieci/wnukow nie robiac z tego dramy (nigdy nie wnikalam dlaczego sa bezdzietni)

                                      za to znam calkiem sporo dzietnych, ktorzy pod presja spoleczna maja dzieci, czesto wiecej niz jedno i ciezko im ukryc rozczarowanie z tego powodu


                                      nie mialas mozliwosci / nikt ci nie zaproponowal rozwiazan zanim z jakis powodow stracialas plodnosc - zamrozenie jajeczek czy chocby szybka ciaza skoro tak mocno, bezwglednie chcialas miec dziecko?

                                      nie pozostaje ci nic innego jak porzadna terapia albo ( w co bardziej wierze) nie jestes prawdziwa

                                      jeszcze raz, dla mnie koniec tematu
                          • snakelilith Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:47
                            elisabeth.nakatami napisała:

                            > A wśród znajomych i w pracy mam słownie JEDN
                            > Ą koleżankę, która potrafi w kółko nawijać o dzieciach,

                            U mnie w ostatniej pracy tylko jedna z koleżanek opowiadała o swoim dziecku. Byłyśmy tam 6, z tego dwie bezdzietne i bez zamiaru dzietności. Te dzietne nie opowiadały wiele, prawie nic, tylko właśnie ta jedna mi się czasem zwierzała, bo miała z synem problemy. Z jej pierwszego małżeństwa, jego ojciec specjalnie się nim nie interesował, chłopak przerwał studia, nic nie robił, blokował wszelkie próby rozmowy, spotykał się z dziwnymi kolegami i palił na okrągło marychę. W sumie żadna reklama dla dzieci, a ona bardzo się o niego martwiła. Więc jakbym z gadań w pracy miała zrobić sobie jakiś obraz na temat macierzyństwa to raczej mało atrakcyjny.
                            Znam też sporo ludzi, których dzieci nie tyle co rozczarowały,. ale jednak nie były tym, czego człowiek by sobie życzył, czasem nawalił los i dał chore dziecko, a czasem dzieci się same zbiesiły, albo iny sposób skonfliktowały z rodzicami. To nie zawsze jest bajka.
                        • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:46
                          Ale Ty i sneik nie chciałyście dzieci. Więc ich nie macie. Macie to czego chciałyście czyli spokojne życie bez dzieci.
                          • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:49
                            ale przeciez twierdzisz od samego poczatku, ze absolutnie nie ma szczesliwych bezdzietnych ani kobiet, ktore dobrowolnie ! z tego dzieciowego miodu zrezygnowaly

                            jak widzisz sa i chwala sobie zycie
                            • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:58
                              Nigdzie tak nie pisałam!!!! Wogole mój temat nie dotyczy bezdzietnych z wyboru!
                              • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:00
                                tak, tak, kompletnie nie pisalas, absolutnie
                              • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:05
                                milla7605 napisała:

                                > Nigdzie tak nie pisałam!!!! Wogole mój temat nie dotyczy bezdzietnych z wyboru!
                                >



                                milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:01
                                Brak dziecka powoduje u mnie poczucie pustki, niespełnienie, czuję się niepełnowartościową kobietą, wybrakowana, jak usunięte drzewo.
                                Nie znam w swoim otoczeniu żadnej szczęśliwej bezdzietnej. Znam takie które popadły w depresję.
                                • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:09
                                  Nie doprecyzowałam, że chodzi o bezdzietna nie z wyboru.
                                  Ludzie jestem bezdzietna nie z wyboru i tylko do tego się odnoszę.
                                  Nie interesują mnie bezdzietni z wyboru. Ich życie, poziom zadowolenia z dokonanego wyboru. Ich wybór Ich życie Ich sprawa.
                                  • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:13
                                    Ok, na to, że nie mozesz sobie z tym poradzić - terapia.

                                    A na forum możesz pogadać na tysiące różnych tematów, nie tylko o dzieciach skoro w realu wszyscy rozmawiają tylko o dzieciach. Zapraszamysmile
                                    • mysiulek08 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:25
                                      ale nie chce przeciez, albo nie ma nic wiecej do powiedzenia
                                    • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:49
                                      Udzielam się na różnych grupach tematycznych.
                                  • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:13
                                    Ludzie jestem bezdzietna nie z wyboru i tylko do tego się odnoszę.

                                    Miałaś problemy z płodnością?
                                    Nie mozesz mieć dzieci?
                                    • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:16
                                      Już pisałam, że w którymś momencie życia, gdzie jeszcze sporo kobiet zachodzi w ciążę ja straciłam płodność. Nie chcę tu pisać szczegółów.
                        • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:25
                          mysiulek08 napisała:

                          > moge sie do snejki dolaczyc, nawet przez moment nie rozwazalam potomstwa i nie
                          > zaluje tej decyzji ani przez ulamek sekundy
                          >


                          Tak samo.
            • balladyna Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:08
              To po co założyłaś wątek, w którym chcesz się wyżalić, jeśli nie chcesz pocieszania? Czego oczekujesz?
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:18
                Niczego.
                Na pewno nie potrzebuję rad w stylu kup sobie kotka, twoje dziecko mogłoby mieć autyzm, być niewdzięcznikiem itp itd.
                • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:36
                  No to zrozum, że wartości człowieka nie mierzy się posiadaniem dzieci.
                  Jestem zresztą przekonana, że to wiesz.
                • danaide2.0 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:43
                  A taką chcesz? Jedź do Indii czy gdziekolwiek pomagać lokalnym dzieciom, których tabunami nikt nie chce, zapewniam cię, że żadna koleżanka nie wyjedzie ci zza rogu z wózkiem.

                  Czasem nie da się inaczej przewietrzyć głowy niż totalną zmianą okoliczności przyrody.
            • okruchlodu Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 00:39
              milla7605 napisała:

              > Ale jaki jest sens w takim pocieszaniu się???

              Mila, to czego właściwie oczekujesz po tym forum? Pocieszenia? Porady, co zrobić, żeby poprawić Twoją sytuację? Jak myślisz, co musiałoby się stać, żeby było Ci lepiej?
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 00:59
                Chyba nic nie jest wstanie mi pomóc...
                Ta sytuacja ze znajomą totalnie mnie rozwaliła...myślałam, że już jako tako mam to przepracowane, a ja wróciłam do domu i się poryczałam....
                W pracy gdy koleżanki mówią o wnukach to aż mnie w środku ściska....
                • okruchlodu Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 01:06
                  Jeśli nic nie jest Ci w stanie pomóc to jaki jest cel zakładania kolejnego wątku? Czy chociaż fakt, że to z siebie wyrzucasz, przynosi Ci ulgę?
                  • bene_gesserit Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:20
                    On chce nawrócić chociaż jedną kobietę.

                    Żeby czytając te wyssane z brudnego palucha pseudo emocjonalne popłuczyny, dała się zapłodnić.

                    Najlepiej jemu.
                    • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:40
                      Wyluzuj, wiesz, że urojenia i obsesję się leczy?
            • 152kk Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:24
              "Większość dzieci jest zdrowych"
              To co się tylko tak wydaje, bo z nikim szczerze o jego dzieciach nie gadasz. Ja, szczerze mówiąc, wśród znajomych nie mam ani jednego rodzica, którego dzieci nie miałyby jakichś problemów zdrowotnych (zwykle przejściowych lub lekkich typu infekcje sezonowe, alergie, złamania, problemy dentystyczne, okulistyczne itd, ale jednak upierdliwych bo ciągle coś się dzieje, ale sporo jest też dzieci z poważniejszymi problemami typu autyzm, niepełnosprawności)
              "Utrzymuje kontakt z rzeczywistością dzidami"
              Utrzymywanie kontaktów z rodzicami 🤣poczytaj sobie wątki świąteczne🤣 i wątki o wspomnieniach z dzieciństwa🤣
    • engine8t Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:39
      A ematki mowia ze te bezdzietne sa bardziej szczesliwe?
      • balladyna Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:48
        A autorka jest jakimś wyznacznikiem w tej kwestii? Jedne są szczęśliwsze, inne nie.
        • engine8t Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 01:12
          balladyna napisała:

          > A autorka jest jakimś wyznacznikiem w tej kwestii? Jedne są szczęśliwsze, inne
          > nie.

          Ma normalne odruchy czy uczucia i ni eudaje ze jest inaczej.
          • balladyna Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 01:58
            To że ona ma takie odczucia, nie znaczy że nie ma bezdzietnych, szczęśliwych ze swojego wyboru kobiet. Nawet, jeśli niektórym nie mieści się to w głowie.
            • nellamari Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 06:48
              I odwrotnie - nie ma co negować odczuć wątkodajki.

              To że ona ma takie odczucia, nie znaczy że nie ma bezdzietnych, nieszczesliwych ze swojego wyboru kobiet. Nawet, jeśli niektórym nie mieści się to w głowie.

              Ja akurat kibicuję dwóm parom 40+ et 40++ w staraniach o ciążę - jedna już walczy w Hiszpanii, druga ma jeszcze jedno podejście tu na miejscu.
              • balladyna Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:49
                @Nellamari
                Według Ciebie zdanie "jedne są szczęśliwsze, inne nie" to negowanie uczuć wątkodawczyni? Aha.
            • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:04
              Ale ja nie jestem bezdzietna z wyboru....
              Pewnie jakby szerzej spojrzeć to można powiedzieć, że jestem bezdzietna z powodu złych wyborów, złych decyzji życiowych. Ale w żadnym okresie życia nie pomyślałam/powiedziałam że chce być bezdzietną.
    • docentowa.gajny Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 20:59
      Razem z docentem podjęliśmy decyzję o nierozmnażaniu. Teraz, patrząc z perspektywy czasu była ona najlepsza. Patrzymy na naszych biednych znajomych, którzy z wydrenowanymi portfelami ryją nosami ze zmęczenia i śmiejemy się w kułak.
      • marzenka12 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:41
        My z mężem też poczyniliśmy takie postanowienia tylko antykoncepcja zawiodła
    • marooska Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:01
      Jestem w identycznej sytuacji, rocznik '78. Swoją żałobę po niespełnieniu już oplakałam i przeżyłam. Jakiś czas temu, przrd 40., myślałam o adopcji, ale porzuciłam te myśli, bo w mojej sytuacji byłby to czysty egoizm. Ja z konieczności odnalazlam się w tej sytuacji, ale dla dziecka sytuacja byłaby traumą. Dziecko potrzebuje ogólnie pojętej rodziny (dziadków, cioć, kuzynów), a ja jestem kompletnie sama. Jedyna moja bliska mi osoba, czyli moja mama zmarła 22 lata temu.

      Daję radę, młodszym ode mnie mamom po 40 szczerze gratuluję. O swojej sytuacji myślę jak o przypadku, który się trafia niektorym. Na pewno nie jak o winie czy wybrakowaniu .

      Nie znasz nikogo szczęśliwego w takiej sytuacji? No to ja, marooska, zglaszam się na ochotnika.
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:33
        Nie znam osobiście,bo wokół mnie sami z dziećmi. Albo bezdzietni z wyboru.
        Zazdroszczę przepracowania tematu.
        Mi się nie udaje, co pokazała wczorajsza sytuacja ze znajomą.
    • zielonazaba9999 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:34
      Nie wiem, co Ci napisać. Przytulam...
    • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 21:47
      www.edziecko.pl/rodzice/7,79361,32388672,po-latach-stwierdzila-ze-zaluje-macierzynstwa-gdybym-nie.html
    • kachaa17 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:07
      Ja też się nie pogodziłam z brakiem dzieci. I też źle znoszę wiadomość o ciąży, dzieciach. Jest mi trudno szczerze gratulować. No i jak już się ciąze przewaliły to teraz wnuki będą powodować uczucie zazdrości. Nie wiem jak się z tym uporać.
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 10.11.25, 22:18
        Ile masz lat?
        Też nie wiem jak się uporać.....młodsze koleżanki jeszcze zaskakują ciążami, a te trochę starsze wnukami. Z każdej strony jestem bombardowana. I niestety uczucie zazdrości nie jest mi obce.. koleżanki gadające o wnukach, pokazujące ich zdjęcia wywołują u mnie smutek....
        • engine8t Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 01:14
          milla7605 napisała:

          > Ile masz lat?
          > Też nie wiem jak się uporać.....młodsze koleżanki jeszcze zaskakują ciążami, a
          > te trochę starsze wnukami. Z każdej strony jestem bombardowana. I niestety ucz
          > ucie zazdrości nie jest mi obce.. koleżanki gadające o wnukach, pokazujące ich
          > zdjęcia wywołują u mnie smutek....

          Znajoma w wieku 50 lat urodzila blizniaki - pewnie z invitro ale maja oboje zajecie do konca zyci smile
          • simply_z Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 08:12
            Dzieci niestety tez....
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:08
            No i mnie nawet in vitro już nie wchodzi w grę. Nie mam komórek jajowych.
            • evee1 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:27
              Są jeszcze te od ewentualnej dawczyni
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:31
                To w Polsce nie wykonalne. Za granicą mnie nie stać. Poza tym nie wiem czy.zdrowotnie dałabym radę utrzymać taką ciążę.
        • kachaa17 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 08:10
          48
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:09
            Jesteś sama czy masz jakieś wsparcie np w mężu, parterze?
            • kachaa17 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:26
              Jestem sama
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:42
                Jak sobie radzisz w pracy? Jesteś jedyna bezdzietna? Masz jakieś koleżanki w podobnej sytuacji?
                • kachaa17 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:02
                  Jestem najstarsza, pracuję z dużo młodszymi kobietami i tylko 2 z nich mają dzieci. W moim pokoju żadna z dziewczyn nie ma więc o dzieciach nie rozmawiamy. Poza pracą mam też trochę koleżanek bezdzietnych. Wbrew pozorom jest ich sporo. Ale moje siostry mają dzieci.
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:33
                    To ja nie mam tego komfortu. Najmłodsza ma 35 lat. Wszystkie dzieciate, niektóre już wnuki. Czuję się wyobcowana, jest mi naprawę źle z tym.
    • nellamari Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 06:57
      Jeśli faktycznie już za późno na postaranie się o ciążę, nawet za granicą, to nie ma innego wyjścia tylko zaakceptować sytuację, i do tego chyba nie ma lepszej drogi niż terapia. Nie musi to być długa terapia, ale tak czy owak, to poczucie pustki / beznadziei będzie mogło czasami wracać, wiec warto mieć narzędzia, żeby sobie z tym poradzić, a nie wpędzać się w jeszcze większy kanał.
      • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 08:23
        Dlaczego, te , które tu płaczą z powodu bezdzietności nie pomyślały, by zostać matkami zastępczymi? Tak bardzo ich brakuje!
        • nellamari Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:11
          No zastanów się dlaczego ? Może masz jakieś własne teorie dlaczego ludzie walczą o potomstwo bio ?
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:51
            No właśnie. Człowiek jest tak skonstrowany, że dąży, pragnie własne biologicznej potomstwo. Kobieta chce je czuć pod sercem, tulić od pierwszych chwil. Nie każdy nadaje się na rodzica zastępczego. Niestety większość tych dzieci ma problemy, traumy, FAS itp.itd. Nie każda samotna kobieta to udźwignie.
            • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:20
              milla7605 napisała:

              > No właśnie. Człowiek jest tak skonstrowany, że dąży, pragnie własne biologiczne
              > j potomstwo. Kobieta chce je czuć pod sercem, tulić od pierwszych chwil. Nie ka
              > żdy nadaje się na rodzica zastępczego. Niestety większość tych dzieci ma proble
              > my, traumy, FAS itp.itd. Nie każda samotna kobieta to udźwignie.

              Owszem mamy parcie na dzieci natura nas pcha dla przedłużenia gatunku….
              Ale czemu ludzie pracują z dziecmi w szkołach przedszkolach pomagaja nie swoim?

              W pewnym wieku mozna zająć sie np wolontariatem.
              A nie myśleniem , ze nie urodziłam sobie dziecka, wiec powinnam zamykać oczy na kazde inne dziecko.

              Sama sobie wmawisz ze nie nadajesz sie na adopcje/faceta z dzieckiem.

              Tez kiedyś myslalam ze oj ja do cudzych dzieci nigdy.
              A od 10 lat pracuje z autystyczymi i daja mega satysfakcję, kazda zmiana ,komunikacja, reakcja, uśmiech. To jak łapia za reke poptrza w oczy. Jak robia cos nowego.

              Juz nawet nie adopcje ale wolotariat czy chocby jakies świetlice ośrodki gdzie moglabys tą chęć opieki troski pomocy przelać na potrzebujące dzieci.
              Tylko trzeba dać sobie szanse , a nie żyć żalem i marudzeniem.

              Moja mam zawsze mowila “kup se trumne połóż sie i czekaj jak śmierć” jak ktoś marudził ze czegoś nie ma.
              A ma duzo innych rzeczy.
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:37
                Pracowałam z dziećmi. To tylko malutka namiastka. To nie zastąpi pustki.
                • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:56
                  No i co w związku z tym zamierzasz zrobić? Narzekać na pustkę do końca życia?
                  • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:58
                    tania.dorada napisał(a):

                    > No i co w związku z tym zamierzasz zrobić? Narzekać na pustkę do końca życia?


                    Musi doczekać do emerytury, potem może zmienić środowisko cool
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:30
                    Ja nie narzekam ja to czuję w sercu.
                • alexis1121 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:29
                  A zawsze miałaś taki duży instynkt macierzyński?
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:51
                    Nie. Ale też nigdy nie było takiego okresu w moim życiu, że nie chciałam dzieci. Instynkt był raz mniejszy raz większy, ale zawsze był.
                • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 18:03
                  milla7605 napisała:

                  > Pracowałam z dziećmi. To tylko malutka namiastka. To nie zastąpi pustki.


                  To czemu nie pracujesz?
                  No skoro ty tak uważasz ze to namiastka to juz twój problem.
                  Twoim problemem nie jest brak dziecka.
                  Twoim największym problem jesteś ty sama dla siebie….
          • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:11
            Ale ona nie walczyła. Z jednej strony bardzo pragnęła dzieci, z drugiej nie postarała się, aby mieć a teraz płacze. Jeśli naprawdę tak tego chce, może dać szczęście nawet kilku maluchom.
            Ja myślę realnie, wcale nie zamierzam nikomu dokopać.
            Marzy o dziecku- może jako matka zastępczą to marzenie zrealizować.
            • bazia_morska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:20
              Dalej brniesz. Ilu dzieciom dałaś dom zastępczy?
              • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:43
                Eee? Mam swoje, nie płaczę z powodu ich braku.
        • bazia_morska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:18
          Raczku, obrzydliwy komentarz.
          • nellamari Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:50
            Fejs jest pełen takich obrzydliwych komentarzu w duchu : głupie baby płaczą o in vitro zamiast adoptować czy dużo mocniej pod postami ośrodków adopcyjnych o dzieciach do adopcji.
            • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:30
              nellamari napisała:

              > Fejs jest pełen takich obrzydliwych komentarzu w duchu : głupie baby płaczą o i
              > n vitro zamiast adoptować czy dużo mocniej pod postami ośrodków adopcyjnych o
              > dzieciach do adopcji.

              Wiesz niestety marzenia sie same nie spelniaja, marzenia sie spełnia.
              Jak ktos cale zycie nie robi nic w kierunku spełnienia własnych marzeń i pragnień to niestety nikt za niego tego nie zrobi.
              Bo pozniej kogo obwiniać ze nie ma się xyz?
              Tak jest z każdym naszym pragnieniem.

              Podjecie proby tez jest wazne dla naszej psychiki.
              • chatgris01 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:03
                3-mamuska napisała:


                > Wiesz niestety marzenia sie same nie spelniaja, marzenia sie spełnia.
                > Jak ktos cale zycie nie robi nic w kierunku spełnienia własnych marzeń i pragni
                > eń to niestety nikt za niego tego nie zrobi.


                I dlatego nie wierzę w tę historię. Wszystkie znane mi kobiety mające mocne parcie na dziecko i nie będące niepłodne- dzieci mają, choćby bez ojca i z ONS-u. Żadna nie czekała do pięćdziesiątki.
          • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:49
            Nie wkładaj w moja wypowiedź sensu, którego tam nie ma. Odniosłam się tylko do założycielki wątku.
          • nenia1 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 14:52
            bazia_morska napisała:

            > Raczku, obrzydliwy komentarz.

            Może niekoniecznie chciała źle. Ludzie czasem myślą bardzo naiwnie, nie mając żadnej wiedzy w temacie.
          • cegehana Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 15:57
            Obrzydliwa to jest taka forma manipulacji emocjami, ktora ma uderzyć w najbardziej intymne, bolesne miejsca. Jakby to miało być rozwiązanie na kryzys demograficzny.
          • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:00
            Z tym, że nie da się sensownie odpowiedzieć osobie która ma taki mindset jak autor(ka). Która, też się dołączam do teamu „troll”, pierdzieli jakieś kocopoły że „kobieta jest tak skonstruowana że pragnie dziecko czuć pod sercem i tulić od pierwszych chwil” - przecież doskonale wiesz że masa kobiet tak nie ma a nawet jak część z nich tak ma to nie cały czas. I rzeczywiście nic nie pisze o tym żeby walczyła tylko ze się zagapiła.
        • zerlinda Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:35
          Nie każdy chce adoptować dziecko, serio tego nie wiesz? Gdybym nie miała dziecka to i tak bym nie adoptowala. No ale ja nigdy nie miałam ciśnienia na dziecko. Oczywiście moje kocham i uwielbiam.
          • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:02
            No zgoda, ale też masa ludzi nie ma dzieci i ma się znakomicie z takim stanem rzeczy, bo albo nigdy nie chcieli albo znaleźli inny sposób na samorealizację.
          • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 18:06
            zerlinda napisała:

            > Nie każdy chce adoptować dziecko, serio tego nie wiesz? Gdybym nie miała dzieck
            > a to i tak bym nie adoptowala. No ale ja nigdy nie miałam ciśnienia na dziecko.
            > Oczywiście moje kocham i uwielbiam.


            A ja uważam ,ze tego nie mozesz być pewna.
            Latwo się mowi ze nigdy nie adoptuje, jak sie ma swoje własne.
            • simply_z Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 20:26
              Ja nie mam ale tez bym nie adoptowala.
              • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 23:38
                simply_z napisała:

                > Ja nie mam ale tez bym nie adoptowala.
                >


                Bo z jakiegos powodu nie masz dziecka.

                Moim zdaniem jak ktos chce bardzo ,ale tak bardzo bardzo bardzo najbardziej dziecka.
                Ze dziecko to sens jego zycia , bo jest niepełny gorszy poza ramami otocznia. I tak marzy nic innego sie nie liczy nie zazna innego szczescia na tym
                swiecie niz dziecko ,to adoptuje.

                Sa ludzie ktorzy moga i maja wlasne.
                Nie moga staraja sie, ale w pewnym momecie odpuszczaja, chcieli, nie wyszło trudno zyje sie dslej , zyja czyms wiecej niz dzieckiem odnajduja radość we wspolnym zyciu . . Zyja dla siebie,
                Albo się rozchodza i nie w glowie im już dziecko pontym co przeszli.

                A te osoby dla ktorych sensem zycia jest tylko dziecko to adoptuja. Nie maskotka ,nie antidotum na samotnosci ,starość, brak przyjaciół albo po prostu , aby pasować do koleżanek z pracy. Tacy co naprawdę chca dziecka chca wychować małego czlowieka, zaznać macierzyństwa. To adoptuja malucha.

                Bo chęć posiadania dziecka moze mieć tez rozne podłoże.
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:46
        To poczucie pustki wraca teraz często bo rozpoczął się bum na wnuki....coraz więcej wokół znajomych zostaje babciami....a ja widzę jakie beznadziejne jest moje życie,Jestem zla na siebie za złe wybory życiowe, na los...nie sądzę żeby terapia pomogłaby mi z tym się uporać....
        • nellamari Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 09:51
          A jaka masz alternatywę ? To pewnego rodzaju żałoba, trzeba ja przepracować, sama sobie nie pójdzie.
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:03
            Nie mam żadnej, bo żyje w społeczeństwie, pracuję wśród ludzi, rodzenie się dzieci, wnuków to coś naturalnego, od tego się nie da odciąć. Oczywiście kontakty ograniczam do minimum. Ostatnio odmówiłam spotkania w grupie kobiet, gdzie wiedziałam, że na 100% rozmowy będą w stylu moja Kasia to i tamto, a moja Basia to i to....itp itd. Bo gdy je spotykam to nawijają o dzieciach. Tak 70 % rozmowy to dzieci....
            Ale pracować muszę, a tam też w kółko dzieci, wnuki. Jestem jedyną bezdzietną na 50 kobiet....był moment, że kilka młodszych było bezdzietna, ale to się zmieniło.
            • borsuczyca.klusek Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:15
              Poszukaj bezdzietnych koleżanek. Zaczniesz oddychać innym powietrzem.
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:36
                To nie takie proste jeśli wokół same z dzieciakami, a te które dzieci odchowaly, byla chwila spokoju teraz zaczynają się wnuki.
                • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:43
                  Nigdy nie ma się wszystkiego. Ty zazdrościsz dzieci , Tobie na pewno tez czegoś te dzieciate zazdroszczą. I naprawdę, dzieci nie są gwarancją braku pustki i samotności. Nie piszę w teorii ( też nie o sobie) , ale wiem to na pewno.
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:48
                    A czego mogą mi zazdrościć?
                    One mają rodziny, dzieci, niektóre wnuki, żyją normalnie mają wszystko to co ja plus rodzinę której ja nie mam....raczej patrzą na mnie z politowaniem niz zazdrością.
                    • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:51
                      Na pewno nie patrzą z politowaniem.
                      Za wiele sobie wmawiasz.
                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 10:55
                        Nic sobie nie wmawiam...
                        Nie mam niczego czego one nie mają więc nie zazdroszczą mi.
                        • kachaa17 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:25
                          Dokładnie, bo przecież kobieta, która ma dzieci może też mieć to wszystko co ma bezdzietna. Ja np. robię zdjęcia ale sporo moich koleżanek, które mają dzieci też robi zdjęcia. Tańczyć też kazda może.
                          No ja pewnie mam więcej czasu dla siebie ale jak kobieta odchowane dzieci to właściwie też już ma czas dla siebie.
                          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:32
                            Dokładnie jest tak jak piszesz. Moje dzietne koleżanki robią to samo co ja czyli uczą się języków, ćwiczą, podróżują ( niektóre nawet więcej niż ja). Generalnie mają oprócz dzieci swoje zajęcia.
                            • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:05
                              milla7605 napisała:

                              > Dokładnie jest tak jak piszesz. Moje dzietne koleżanki robią to samo co ja czyl
                              > i uczą się języków, ćwiczą, podróżują ( niektóre nawet więcej niż ja). General
                              > nie mają oprócz dzieci swoje zajęcia.

                              Aha, ale rozmawiają tylko o dzieciach?
                              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:35
                                70% rozmów to tematyka dzieci. Bo nawet jeśli jakieś mało mówią o dzieciach to znajdą się dwie zafiksowane, które z każdego tematu przejdą na temat dzieci i reszta się dołączy. U mnie w pracy jest 90% kobiet i wszystkie dzieciate oprócz mnie...
                                • elkas11 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 09:09
                                  Z tego postu wynika, że problem nie jest w braku dzieci, tylko w braku tematów do rozmowy. Nie można się pochwalić dzieckiem, jakie ładne, zdolne i ile piątek przyniosło. Nie można się też podpiąć do ogólnego narzekania na dzieci, jakie to leniwe, pyskate i nie docenia.
                                  Na tym forum większość stanowią kobiety, a tematy około dzieciowe coraz rzadsze. Można porozmawiać o jedzeniu, sadzeniu roślin, planach na sobotę...
                                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 09:17
                                    Można, ale zawsze i tak schodzi na temat dzieci. Właśnie przed chwilą wpadła koleżanka pitu pitu o pracy, o weekendzie długim i nagle zwrot gadka o dzieciach i wszystkie na pokoju dyskutują.
                    • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 19:45
                      milla7605 napisała:

                      > A czego mogą mi zazdrościć?
                      > One mają rodziny, dzieci, niektóre wnuki, żyją normalnie mają wszystko to co ja
                      > plus rodzinę której ja nie mam....raczej patrzą na mnie z politowaniem niz zaz
                      > drością.



                      Uwazasz ze życie kobiety konczy sie i zaczyna na dzieciach i wnukach?
                      Raczej to ty tak o sobie myslisz.
                      Moga ci zazdrościć spokoju wolności i wielu innych rzeczy. To jest w twojej glowie serio idz na terapie.
                • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:04
                  Coś ściemniasz, jest coraz więcej bezdzietnych kobiet, te które mają dzieci rodzą je później, jest to statystycznie niezwykle mało prawdopodobne żeby na 49 kobiet w pracy 49 miało dzieci a jeszcze mniej, żeby głównie o tym chciały rozmawiać.
                  • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:19
                    Coś ściemniasz, j

                    No coś ty wink
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:40
                    U mnie najmłodsza kobieta ma ponad 35 lat i ma małe dziecko o które dość długo się starała z mężem. Jeszcze 2 są przed 40stka też mają po dziecku. Reszta kobiet jest po 40stce z czego zdecydowana większość to 45+, kilka dobija do 50tki I kilka po 50tce.
                    Chciałabym mieć chociaż jedną bezdzietna koleżankę.....
                    • borsuczyca.klusek Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:45
                      milla7605 napisała:


                      > Chciałabym mieć chociaż jedną bezdzietna koleżankę.....


                      No to jej poszukaj. Sama ci do drzwi nie zapuka.
                    • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:45
                      Chciałabym mieć chociaż jedną bezdzietna koleżankę.....

                      o czym chciałabyś z nia rozmawiać?
                    • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:47
                      Aha, i z tych kilku po 50 jest ten „bum na wnuki”?
                      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:26
                        Oprócz mojego wydziału jest jeszcze kilka innych. W moim w ostatnim czasie 4 zostały babciami, a w sąsiednim 2 więc jest to temat, który w rozmowach się przewija dość często.
                        • okruchlodu Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:29
                          Mila a poza pracą co robisz? Jak wygląda Twoje życie? Masz jakieś hobby? Znajomych? Wracasz z pracy i co robisz?
        • nenia1 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 15:00
          milla7605 napisała:

          > To poczucie pustki wraca teraz często bo rozpoczął się bum na wnuki....

          bum na wnuki?...Owszem, urodził mi się w tym roku wnuk, ale czy to znaczy, że jest bum? Dzieci rodzi się coraz mniej, moja koleżanka gdy się dowiedziała, że mam wnuczka, złożyła mi gratulacje mówiąc: "gratuluje tym bardziej, że dzisiaj to bardzo nieoczywiste zostać babcią". Nie chce mi się wierzyć, że otaczają cię wyłącznie matki i świeżo upieczone babcie. To dziwne. I jakkolwiek twoje uczucia brzmią dość podobnie do odczuć znanej mi osoby, która nie miała dzieci nie z własnego wyboru, to ta ilość kobiet z dziećmi i wnukami jaka cię otacza trochę dziwi. Poza tym z pracy ja sobie nie przypominam ciągłych rozmów o dzieciach. Zacznij wnosić swoje, inne tematy do pracy.
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 16:13
            Oczywiście, że nie jest to taki bum jak kilkadziesiąt lat temu, ale wszystkie koleżanki w pracy, które mają dzieci ok.30 tki mają już po 1 wnuku. Są jeszcze koleżanki mające dzieci w szkołach( tych jest najwięcej)więc te jeszcze o wnukach nie myślą. Są też takie co mają dopiero dzieci w żłobku czy przedszkolu.

            I owszem w pracy nie gada się tylko o dzieciach, ale niestety jak środowisko składa się z 49 kobiet dzieciatych i 1 bezdzietnej to siłą rzeczy tych rozmów o dzieciach jest dużo, wystarczy, że jedna coś zacznie i się zaczyna.
            • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:21
              milla7605 napisała:

              > Oczywiście, że nie jest to taki bum jak kilkadziesiąt lat temu, ale wszystkie k
              > oleżanki w pracy, które mają dzieci ok.30 tki mają już po 1 wnuku.

              Statystycznie niemożliwe.
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:41
                Ale jak widać mój zespół w pracy odbiega od statystyk.
                • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:45
                  No, na kilku polach. Niewiarygodne. Ale w związku z tym wystarczy że zmienisz pracę, bo dwie takie aberracje w jednym miejscu są tak prawdopodobne jak dwóch niezależnych zamachowców w jednym samolocie.
                  • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 21:29
                    W poprzedniej pracy było podobnie. Z tym, że tam było więcej babć i kilka młodych, które nie miały dzieci. Teraz już mają.
                    Więc zmiana pracy może nic mi nie pomóc
    • kotumila Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:12
      Mam 47 lat i też jestem sama, nie całkiem ze świadomego wyboru. Natomiast mnie dopadły przeciwne emocje, gdy te drzwi się zamknęły. Popadłam w jakąś przedziwną euforię. Czuję się jakbym oszukała system i znalazła się w miejscu, gdzie naprawdę nic nie muszę, a jeszcze wiele mogę. Takie niesamowicie uskrzydlające poczucie wolności mam. Zostawiam to tutaj tylko dlatego, żeby dać znać, że nie jesteś obiektywnie w beznadziejnej sytuacji. Można na to patrzeć dwojako. Ja akurat jestem na przeciwległym biegunie. A jest jeszcze ogromna przestrzeń pomiędzy, myślę. Trendy społeczne też się odwracają- takich jak my jest i będzie coraz więcej. Wśród młodych kobiet pojawił się trend, że posiadanie chłopaka to obciach. Bezdzietność z wyboru też coraz powszechniejsza. Więc też ryzyko izolacji społecznej znacznie dla nas spadło.
      • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:28
        Nie trzeba się fiksować na podejściu, że tylko posiadanie dzieci daje szczęście i czyni Cię pełnowartościowym człowiekiem. To absurd.
        • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:57
          Ale posiadanie dzieci pozwala człowiekowi na przeżycie życia w pełni, na doswiadczeniu macierzyństwa/ojcostwa. To bardzo ważne aspekty życia człowieka, jedne z najważniejszych. Bez tego człowiek jest uboższy.
          • marta.graca Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:57
            To twoja opinia.
            • bene_gesserit Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:02
              Nie, to opinia faceta, który kiepsko wymyśli sobie tę postać.
            • ewa.ewartxxxx Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 11:59
              marta.graca napisała:

              > To twoja opinia.
              >
              jestem matką i mysle tak samo-niestety wiekszosc bezdzietnych osob ma jakies fiksacje i sa po prostu dziwni.fajnie ,jak sie ma 30 lat ,ubierze na tylek nowe stringi i zgrywa panią życia-20 lat pozniej to juz tak nie dziala ,partner zawinie sie do mlodszej a rodzina sie wykrusza -dziecko to przyjaciel na cale zycie.
              • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:08
                ewa.ewartxxxx napisała:

                -dziecko to przyjaciel na cale zycie.

                Uuuu, wiele historii temu przeczy. Dziecko to dziecko, dla dorosłego nie powinno być przyjacielem, kimś równym, kimś kogo można obciążać problemami jak dorosłego. A w dorosłości często znika, wyjeżdża, idzie na swoje i odwiedza od czasu do czasu.
                Jak ktoś pragnie załatać dziurę samotności, to powinien szukać wśród osób dorosłych człowieka, który w tym mógłby pomóc. A najlepiej kilku osób.
                • borsuczyca.klusek Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:30
                  trampki-w-kwiatki napisała:

                  > Jak ktoś pragnie załatać dziurę samotności, to powinien szukać wśród osób doros
                  > łych człowieka, który w tym mógłby pomóc. A najlepiej kilku osób.

                  Co też kilka osób już autorce radziło.
              • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:17
                ewa.ewartxxxx napisała:

                > marta.graca napisała:
                >
                > > To twoja opinia.
                > >
                > jestem matką i mysle tak samo-niestety wiekszosc bezdzietnych osob ma jakies fi
                > ksacje i sa po prostu dziwni.fajnie ,jak sie ma 30 lat ,ubierze na tylek nowe s
                > tringi i zgrywa panią życia-20 lat pozniej to juz tak nie dziala ,partner zawin
                > ie sie do mlodszej a rodzina sie wykrusza -dziecko to przyjaciel na cale zycie.

                Nie, dziecko zdecydowanie to nie jest przyjaciel na całe życie.
                Aż mną telepnęło po tym tekście- jak można instrumentalnie używać drugiego , zależnego od siebie człowieka i oczekiwać od niego jakiejś funkcji...
              • snakelilith Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:24
                ewa.ewartxxxx napisała:


                > jestem matką i mysle tak samo-niestety wiekszosc bezdzietnych osob ma jakies fi
                > ksacje i sa po prostu dziwni.fajnie ,jak sie ma 30 lat ,ubierze na tylek nowe s
                > tringi i zgrywa panią życia-20 lat pozniej to juz tak nie dziala ,partner zawin
                > ie sie do mlodszej a rodzina sie wykrusza -dziecko to przyjaciel na cale zycie.

                Ale jakie stringi? Jako bezdzietna nie nosiłam stringów w wieku lat 30 i nie będą ich nosić tym bardziej teraz. Co ma zresztą noszenie stringów z potrzebą, czy brakiem potrzeby posiadania potomstwa? Czy ty przypadkiem nie przeżywasz tu jakiś seksualnych traum? Dziecko jako powód braku seksu w małżeństwie to temat na inny wątek. Załóż sobie, może riki się wpisze, on ma doświadczenia w temacie.
                I oczywiście, od dzietnych faceci się nie zwijają. Nie ma żadnych samotnie wychowujących dzieci kobiet. Wcale, a wcale. big_grin
              • nenia1 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:26
                ewa.ewartxxxx napisała:

                > partner zawin
                > ie sie do mlodszej a rodzina sie wykrusza -dziecko to przyjaciel na cale zycie.

                tak, oczywiście, już się zwinie...bo tylko faceci odchodzą i wybierają inne. Akurat problem niepłodności dotyka coraz częściej młodych mężczyzn, i bywa, że to kobieta się zwija.
                • marta.graca Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:35
                  Oczywiście w małżeństwach z dziećmi nikt się nie zawija, zwłaszcza facet. A nie, czekaj smile
              • marta.graca Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:34
                Trollujesz, aż miło. Może gdyby nie było tylu wątków o konfliktach między rodzicami, a dziećmi, to można by było uwierzyć w te bajki o przyjaźnieniu się z dzieckiem.
              • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 17:58
                partner zawinie sie do mlodszej a rodzina sie wykrusza -dziecko to przyjaciel na cale zycie.

                Biedne dzieci ,mam nadzieję ze ich jednak nie masz….
          • kotumila Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:09
            Czyli tęsknisz za wyidealizowaną wersją życia, które nie istnieje w przyrodzie.
          • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:26
            milla7605 napisała:

            > Ale posiadanie dzieci pozwala człowiekowi na przeżycie życia w pełni, na doswia
            > dczeniu macierzyństwa/ojcostwa. To bardzo ważne aspekty życia człowieka, jedne
            > z najważniejszych. Bez tego człowiek jest uboższy.


            Bardzo błędna opinia.
            I tylko wymysł twojej glowy… dosc bym powiedziała obsesyjny.
          • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 11:48
            Uboższy?
            Znam paru rodziców, którzy woleliby być ubożsi o swoje doświadczenia...
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:51
        Tak, ale ten trend dotyczy młodych i ok,niech żyją jak chcą. Bezdzietność z wyboru jest czymś innym.
        Ja mam prawie 50 lat ,mam znajome +/- 10 lat i tutaj jestem jedyną bezdzietną w pracy (a pracowałam w kilku miejscach i było podobnie),wśród znajomych też gdzie się nie obejrzę to dzieci, wnuki. Nie chce mi się z nimi spotykać, bo prędzej czy później rozmową schodzi na temat dzieci, wnuków.
        Chciałabym mieć to poczucie co Ty, ale to raczej nierealne.
        • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:05
          Może żyjesz w takim środowisku, w którym istnieje przekonanie, że życie bez dzieci jest gorsze, ale to tylko mała banieczka w rzeczywistości .
          Przestań myśleć zaściankowo. W swoim najbliższym otoczeniu mam 5 kobiet bezdzietnych, dwie w związku małżeńskim.
          Nikt nie patrzy na nie z politowaniem.
        • bene_gesserit Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:05
          Przenieś się do swietokrzyskiegi, tam jest najniższa ilość urodzeń w kraju, poczujesz ulge.

          Piszesz o tabunach dzieci i wnuków w kraju, który od lat boryka się z bardzo niska ilością urodzeń, z tendencją zniżkowa w dodatku. Ta twoja historia nie trzyma się kupy.

          Tak jak i twoja postać.
          • raczek47 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 12:12
            Tak, jestem skłonna przyznać rację, że to troll.
            • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:28
              Mieszkam w małym mieście i uwierz na 50 kobiet ( wszystkie powyżej 35 lat) jestem jedyną bezdzietną. Część jest już babciami. Pewnie nie wszystkie nimi zostaną, czas pokaże.
    • pytajacakinga Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 11:38
      Współczuję ci tego jak się czujesz i mocno przytulam.
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 13:01
        Ja wczoraj w sklepie natknęłam, się na kobietę w zaawansowanej ciąży i pomyślałam sobie, że od bardzo dawna nie widziałam ciężarnej, a kiedys sporo ich widywałam.
    • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 16:13
      Może być też i tak

      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,173910,30104342,nie-wystarczy-kochac.html
    • 3-mamuska Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 18:15
      Wiesz co ty weź zrób cos dla siebie.
      Bo siedzieć i użalać się nad tym czego nie masz i mieć nie będziesz to droga do nikąd. Tylko do depresji.

      A Teraz to tylko twoj wybor jak chcesz spedzić resztę swojego zycia.
      Marudzeniu i umartwianiu sie nad czymś czego nie masz, czy cieszyć sie czymś co mozesz /masz i co mozesz zrobić ze swoim zyciem. Dla samej siebie.
    • ninanos234 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 20:03
      Nigdy nie ejst za późno i nie wszystko stracone. Macierzyństwo nie musi być biologiczne, choć wiem że najbardziej jest porządane.
      Moja kuzynka w wieku 47 lat poznała wdowca z dwójką dzieci, tzn szukała faceta z dziećmi. Sama ich biologicznie mieć nie mogła, narzeczony ją zostawił jak się dowiedział. Później przez wiele lat samotna była, aż w końcu znajomi spikneli ją z wdowcem.
      Dzieci było dwójka, 12 lat dziewczynka i 8 chłopiec. Chłopiec mało matkę pamiętał, ale że to dzieci po starcie były to łatwo na początku jej też nie było. Ale stała się dla nich najlepszą matką jaką potrafiła być i dość szybko miała problemy dokładnie takie jak ze swoimi, bo dzieci w wiek nastoletni weszły. Tearz starsza ma dziecko, ukochany wnuk mojej kuzynki, pomaga jej bardzo, wpatrzeona jak w obrazek we wnuka, a chłopiec kończy studia. Dumna jest z nich bardzo i traktuje jak własne dzieci.
      Droga do macierzyństwa jest różna, czasem wyboista, mniej oczywista.
    • vessss Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:46
      Co to, 800+ nie pomogło, to pozostala agitacja dla ratowania demografii? Ktorej i tak juz nic nie uratuje. Kiedyś były trolowe "usunęłam i teraz tak strasznie żałuję", teraz "widzę czyjeś wnuki i szlocham". Lepiej na insta albo tiktoku, tam więcej młodzieży..
      • danka88 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:55
        Hmm to już teraz wiem dlaczego koleżanka zerwała z nami kontakt , nie mogła mieć dzieci. A nasza paczka dziewczyn już rodziły drugie lub trzecie dziecko. No cóż, może poszukaj sobie faceta z dzieckiem ? Wychowasz jak swoje
        • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:59
          Przecież takie dziecko ma zazwyczaj matkę. Ojciec jest głównie do alimentów i spotkanie raz na jakiś czas....

          Nie dziwię się koleżance, że urwała kontakt....
          • helka.na.zakrecie Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:20
            milla7605 napisała:

            > Przecież takie dziecko ma zazwyczaj matkę. Ojciec jest głównie do alimentów i s
            > potkanie raz na jakiś czas....
            >
            > Nie dziwię się koleżance, że urwała kontakt....


            Matko, w jakim Ty stereotypowym świecie żyjesz..
            Serio? Ojciec tylko do alimentów??
            • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:19
              No posłuchaj wypowiedzi o alienacji ojców. Ile jest kobiet które nie dopuszczają ojca do dziecka .interesują je tylko alimenty.
              Ale to jest akurat malo ważne. Jak mogę zostać matką dla dziecka faceta, które już ma matkę?
              • trampki-w-kwiatki Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 13:35
                Taneboooooo! Masz siostrę bliźniaczkę??
        • nenia1 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 23:08
          danka88 napisał(a):

          > Hmm to już teraz wiem dlaczego koleżanka zerwała z nami kontakt , nie mogła mie
          > ć dzieci. A nasza paczka dziewczyn już rodziły drugie lub trzecie dziecko.

          Bo jak ktoś chce a nie może to tak to działa. Znam takie przypadki, jeden dość blisko i wydaje mi się to całkowicie naturalną reakcją. Znam przypadek dwóch sióstr, gdzie starszej nie udawało się zajść w ciążę, długo się starała wraz z mężem i nic, nie wychodziło. Za to młodsza z sióstr zaszła bez problemu. Z jednej strony każdy się w rodzinie cieszył, ale z drugiej siostry zaczęły się unikać. Jedna bo zwiększało to jej cierpienie, druga bo nie chciała siostrze przysparzać cierpienia. Dopiero jak się mała urodziła stopniowo się zaczęło to normalizować.
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 22:56
        Nie chcesz mieć dzieci to nie miej. Guzik mnie to obchodzi .
        • alexis1121 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 09:03
          Pijesz do osób, które nie chciały mieć dzieci, myśląc że każda była w takiej sytuacji. Ja nie mogę mieć dzieci, myślałam przez moment o in vitro, ale ostatecznie po wizycie u ginekologa zwiałam stamtąd, bo to całe leczenie wydawało mi się zbyt zawiłe i wymagałoby ode mnie poświęcenia. Większość moich psiapś ma dzieci i nigdy nie poczułam się wyobcowana w ich towarzystwie. Naprawdę ludzie mają milion tematów do rozmów, a jak mi któraś powie raz na kwartał, że jej synek wygrał zawody w pływaniu, to wtedy gratuluję serdecznie, a nawet sama zapytam co słychać u danego dziecka. I zgadzam się z tym, że gdybyś bardzo pragnęła dziecka, to już byś je dawno miała.
          • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 09:20
            Raz na kwartał mówią o dzieciach? To zazdroszczę towarzystwo w pracy.
            U mnie już dzisiaj był temat dzieci. A zaczęło się od innego tematu, po chwili któraś zeszla na temat dzieci i się zaczęło....
            • tania.dorada Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 10:44
              Co się zaczęło? Bo wiesz, gdyby to był prawdziwy wątek i by to była prawda to byś wiedziała, że o dzieciach ludzie rozmawiają wtedy kiedy to jest dla nich topowy temat, czyli albo kiedy są bardzo małe a rodzicielstwo to jest dla nich nowość i terra incognita, albo gdy są z tymi dziećmi jakieś kłopoty, albo kiedy jest jakieś wyzwanie z nimi związane. Nie ma bola, żeby 50 bab rozmawiało w środku listopada (ani początek roku szkolnego, ani koniec, ani egzaminy, ani logistyka wakacyjna) o dzieciach, chyba, że wszystkie dzieci mają sprzeczne z matkami poglądy na temat marszu niepodległości i wszystkie postanowiły się zbuntować. Bo tak normalnie to co “się zaczęło”?
              • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:15
                No 50 nie bo siedzimy w pokojach podzielone. A wystarczy że są 3 - 4 dzieciate. A gadka o wszystkimi i niczym ale wokół dzieci. A to której wnuk przyjedzie na święta, a co mu kupi, zaraz odzywa się następna i się kręci temat. Nawet jak dzieci bez większych problemów to temat nie brakuje egzaminy, wybór szkoły, matura, osiemnastki, bierzmowanie, budowa domu, zaręczyny córki, plany weselne itp.itd
          • nenia1 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:23
            alexis1121 napisała:

            > I zgadzam się z tym, że gdybyś bardzo pragnęła dziec
            > ka, to już byś je dawno miała.

            absolutnie nie broniąc autorki bo wiadomo, że trolluje. Ale...w Polsce szacunkowo mamy ok. 3 mln ludzi borykających się z problemem niepłodności (mowa o ludziach w wieku rozrodczym). Średnio co 4, 5 para. Nie ma sklepu z dziećmi. Nie każdy kto chce będzie je miał. Wielu ludzi nie doświadczy rodzicielstwa chociaż chce. To faktycznie jest problem o którym się ciągle jednak za dużo nie mówi.
      • borsuczyca.klusek Re: Muszę się wyżalić 11.11.25, 23:14
        vessss napisała:

        > Co to, 800+ nie pomogło, to pozostala agitacja dla ratowania demografii? Ktorej
        > i tak juz nic nie uratuje. Kiedyś były trolowe "usunęłam i teraz tak strasznie
        > żałuję", teraz "widzę czyjeś wnuki i szlocham". Lepiej na insta albo tiktoku,
        > tam więcej młodzieży..

        No właśnie jeżeli ma to być trolling propagandowy to wyjątkowo kiepskie miejsce, bo tu głównie matki w dodatku 40 plus. Młodych kobiet dopiero planujących rodzinę tu raczej nie uświadczysz.
    • ewa.ewartxxxx Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 11:55
      nie powiem ,ze rozumiem bo mam dziecko i swiadomie sie zdecydowalam -czerpie z macierzystwa radosc juz 12 rok i nie zaluje ani jednego dnia,nawet trudniejszego.
      Ale bardzo mi ciebie zal imoge sobie wyobrazic co czujesz-nie wiem dlaczego wczesniej nie zdecydowalas sie aby miec dziecko-choroba?wygoda?wybor? brak partnera?-byc moze wtedy myslalas,ze to dobra opcja ,trudno wyrokować nie znajac sytuacji.
      moze zaangazuj sie w wolontariat,moze jakies poczucie podarowania komus czasu i odrobiny ciepla i milosci pozwoli ci przejsc przez to latwiej-i moze glupio to zabrzmi ale pies albo kot?jakas sierotka ze schroniska ,ktora potrzebuje opieki?
      • milla7605 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 12:19
        Głównie brak odpowiedzialnego partnera. A później zdrowie. Nigdy nie byłam typową singielka nastawioną tylko na rozrykowy styl życia.
        Kotki, pieski, wolontariat to niestety nie to samo....
        • okruchlodu Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 17:54
          Miła a poza myśleniem o braku dzieci co jeszcze zajmuje Ci czas? Masz znajomych, hobby, karierę? Jakieś inne marzenia do spełnienia?
    • mocca25 Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 17:49
      milla, poczytaj sobie wątki ikonieckropka - tam zobaczysz jak to może być z dziećmi
      • simply_z Re: Muszę się wyżalić 12.11.25, 18:28
        Które są wymyślobe dodajmy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka