Dodaj do ulubionych

Odgracanie szafy

10.11.25, 18:47
Jakie warunki musi spełnić ubranie, żeby je wywalić? Za małe, za duże, niemodne? A może tylko zniszczone? A jeśli jest dobre, niezniszczone, ale go nie nosicie?

Przede mną odgracanie i rozważam, jaką metodykę przyjąć. Dotychczas przyjmowałam najwyraźniej niedobrą, bo nadal mam w szafie spodnie po własnej mamie (nosiła jako studentka, potem ja jako studentka). I szkoda mi wyrzucić.

Jak to robicie?
Obserwuj wątek
    • aksolot1 Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 19:09
      Stare spodnie, czy inne ubrania sprzed nawet 2 dekad- one są niezniszczalne, i nie pozbywam się ich. Ponieważ ich jakość jest znacznie lepsza niż aktualnych ubrań, tak w tkaninie, jak i w odszyciu. A to są często perełki, i nigdy nie wiadomo kiedy przydadzą mi się wink.
      Niezniszczone i nie noszę, ale może kiedyś będę nosić, mogłabym nawet teraz, ale na razie nie chcę, te wrzuciłam do dużej torby i leżą na górnej półce. ( mam takich całkiem sporo, np. są to ubrania czarne, po żałobie. Albo 2 kreacje weselne- fason typowy, klasyczny, one nie wychodzą tak szybko z mody. Niech leżą. Mogą przydać się).

      Niezniszczone i ich nie nosze, a wiem, że już ich nie chcę, i nosić nie będę, no to prosta sprawa- puszczam dalej.
    • 3-mamuska Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 19:21
      Zostawiam ulubione/noszone/potrzebne/sentymentalne.
      Czyli ulubione nawet jak znoszone to sa na domowe/ogrodowe/ ktore uzywam/I te potrzebne np:odświętnie czy inne okazjonalne/właśnie po mamie czy inne ktore są z historią.

      Ja odkładam do pudełka jak nie wyciagne ich x czasu np: 6-12 miesiecy ida do wydania.
    • marzenka12 Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 19:36
      Wywalam to czego juz nie chcę. Nie musi spełniać żadnych innych warunków
    • kocynder Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 19:48
      Na pewno zniszczone. Za duże, za małe też. Ja bym zakwalifikowała też takie, które od co najmniej trzech lat są w szafie i od tych trzech lat ani razu z niej nie wyszły.
      Z tego wyłączam dosłownie kilka sztuk trzymanych bez względu na wszystko z przyczyn sentymentalnych (ramoneska w której się było na koncercie Sepultury, suknia ślubna, tego typu).
      Resztę oceniam pod kątem przydatności do użycia i gustu (nie mody!). Jeśli ciuch jest użytkowo ok ale jakoś mi gust odjechał w innym kierunku - to tez ciuch do zbycia. Jeśli mi się ciuch podoba, jest porządny i pasuje rozmiarem - to mam w nosie, że moda czy że ma pół wieku. Tak, mam kieckę mojej mamy z jej czasów studenckich, sama ją nosiłam, teraz nie mogę, bo się roztyłam, ale walczę i wierzę, że za jakiś czas znów będę ją nosić. I mam w nosie ile sukienka ma lat.
    • princy-mincy Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 20:39
      Jestem bardzo krytyczna. Mam kilka kategorii:
      - zniszczone do pszok
      - znoszone ale nadadzą się do pracy fizycznej - albo zostawiam do ogrodu albo wywożę do pobliskiego centrum integracji społecznej, gdzie takie ubrania wykorzystają pracownicy
      - nie podobają mi się ale są niezniszczone - miejscowa rzeczodzielnia
      - podobają mi się i będę w nich chodzić - zostają
    • shmu Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 20:43
      Za male i za duze, za krotkie, zniszczone, dziwaczne - bez zastanowienia.
      Te, ktorych nie nosze, ale sa porzadne, rzeczywiscie zajmuja jakas czesc szafy, bo mi zal wyrzucic. Z drugiej strony na wydanie lepiej oddac porzadna i nie zniszczona rzecz, wiec ten argument mi pomaga pozbyc sie jakiejs tam czesci tych rzeczy. Mam tez ubrania, ktorych nie zalozylam latami i po prostu zostaja.
    • ardzuna Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 20:55
      Nielubiane i niewygodne odpadają. Jeśli mam cień wątpliwości, czy zostawić, zostawiam. Kiedyś się takich pozbyłam i do dziś nie mogę odżałować.
    • analoga_niet Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 21:00
      Jak nie noszę to po co mam trzymać? Jedyne kryterium dla mnie
      • al_sahra Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 21:31
        analoga_niet napisała:

        > Jak nie noszę to po co mam trzymać? Jedyne kryterium dla mnie

        U mnie to najważniejsze kryterium, ale nie jedyne, bo zdarza mi się "zagapić" i nosić jakąś ukochaną sztukę odzieży zbyt długo. Konieczne jest co jakiś czas spojrzenie krytycznym okiem i jeśli ten ciuch okazuje się znoszony (np. głęboka czerń niepostrzeżenie przeszła w szarość albo materiał stracił gładkość), to z bólem serca trzeba się rozstać.
        • n-ell Re: Odgracanie szafy 12.11.25, 22:50
          Te poszarzałe ostatnio pofarbowałam w pralce, wyglądają jak nowe, polecam.
    • pffpffpff Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 21:05
      - żle mi się kojarzy
      - źle leży
      - przestałam lubić
      - ma minimalne ślady zużycia
    • marta.graca Re: Odgracanie szafy 10.11.25, 21:07
      Wszystkie, które wymieniłaś.
    • kaki11 Re: Odgracanie szafy 11.11.25, 01:44
      -> Zniszczone, zawsze do wyrzucenia. Może za wyjątkiem jakiegoś podniszczonego zestawu do prac w ogrodzie czy generalnych porządków. Jednego nie piętnastu.
      -> Dobre, niezniszczone, ale nie noszę, to znaczy, że nie lubię. Nie lubię = do oddania.
      ->Za małe- jeśli chcę schudnąć, i to w najbliższym czasie realne, to zostawiam. Jeśli nie, bo to nie jest chwilowa zmiana wagi, tylko już bardziej zastana zmiana rozmiaru, to do pozbycia się. Chyba, że jesteś w trakcie powracania do wagi.
      ->Niemodne, to zależy. Noszę, rzeczy które już nie są modne, ale je lubię. A jeśli przestałam nosić, to do oddania.
      Pamiątkowych ubrań po mamie czy coś takiego nie posiadam, więc tu w sumie nie wiem.
      • ardzuna Re: Odgracanie szafy 11.11.25, 14:27
        Ja mam sukienkę babci z lat młodzieńczych i nie zamierzam wyrzucać.
    • kotejka Re: Odgracanie szafy 11.11.25, 07:43
      W przypadku watpliwosci - jak ja sie w tym czuję. Mam szafę pelną wszystkiego, wiec nie muszę na zadne kompronisy
      Po prostu zakładam te rzecz na caly dzien i jak obnoszę, to podejmuje decyzje bez zastanowienia. Czy jest wygodna, dobrze lezy, nie ciagnie, nie zjezdza, nie jest sztywna itd. To noe zawsze da sie wychwycic przy zakupie. W ten sposob wczoraj np wyladowaly w worze dzinsy, niby ok, ale nie tak w udach przy chodzeniu pracuja i daja wrazenie krepowania ruchow, ostatnio sukienka, niby ok, ale w idiotycznej dlugosci w kolanko sie nie czulam itd
      Trudno o jedno kryterium
    • mava12 Re: Odgracanie szafy 11.11.25, 09:35
      jeśli nie masz miejsca na półkach to wyrzucenie dżinsów sprzed 50 lat, jest wystarczającym powodem.Jesli masz duuuża garderobę, to je zostaw. Ale, najwyraźniej, brakuje ci miejsca.
    • smoczy_plomien Re: Odgracanie szafy 14.11.25, 17:33
      Jeśli nie nosiłam czegoś w ciągu ostatniego roku, to idzie precz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka