Dodaj do ulubionych

Wontek na piontek

12.12.25, 09:05
Śpie dziś na stojąco... Gdybym teraz położyła głowę na biurku 3 sekundy i śpię.. Dobrze, że dziś tylko do 13, ale i tak coś czuję, że będzie mi się ten dzień dlużył jak najdłuższa żmija 😫 jak sobie pomagacie w takie śpiączki?
Mało mnie też nie rozjechał gó...arz na skuterze w parku. Już wczoraj zwróciłam na niego uwagę, bo wyprzedzał rowery i chodzących ludzi jak jakiś świr, wpycha się na trzeciego i jeździ bardzo szybko, zdecydowanie za szybko jak ja miejski park pełen przemieszczających się rano ludzi na rowerach, rodziców z dziećmi itp.
Chyba trzeba go zgłosić, zanim komuś krzywdę zrobi.

Co u was? Co na obiad? Co na weekend? Kreacje świąteczne gotowe? Okna dla Jezusa umyte???

I widoczek.
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:11
      Mam dzisiaj sesję przez Team Viewer z Panem Starszym. Jezusa planujemy spotkać w Najjaśniejszej. Na objat zupa z makaronem.
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:53
        krwawy.lolo napisał:

        > Jezusa planujemy spotkać
        > w Najjaśniejszej.

        Co to znaczy?
        • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:01
          Tutaj
          • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:31
            I jeszcze korekta. Na obiad kaszanka z bułką.
      • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:27
        Impresje z Aldika.
    • analoga_niet Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:16
      Po tygodniu chorób wszelakich mam dość, dobrze że mnie się udało opanować infekcję zanim się na dobre rozkręciła. Byłam na pierwszym przedstawieniu świątecznym najmłodszej córki, zawsze mnie wzruszają te maluchy na scenie.
      Na obiad rosół.
      W planach weekendowych mały city break, a po weekendzie tydzień super intensywnej pracy żeby dopiąć wszystko przed świętami. Okien myć nie zamierzam
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:20
        Mnie się, o dziwo, tym razem udało nie zarazić od córki, a dotychczas łapałam od niej wszystko i to ze wzmożoną siłą:p ona trzy dni, ja tydzień , ona tydzień, ja dwa 😂
        • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:26
          Mam tę samą funkcjonalność. Wszystko łapię 🙄
      • daniela34 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:36
        Tralalala, poranny update: właśnie jeden z domowników zaprezentował objawy infekcji górnych dróg oddechowych. Bedzie, będzie zabawa, będzie się działo... w ciągu tygodnia pewnie wszyscy będziemy chorzy
        • analoga_niet Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:17
          To do świąt będziecie zdrowi! Moim ulubionym trickiem z dzieciństwa było rozpoczęcie chorowania nie wcześniej niż w nocy 23 grudnia. A rekord pobiłam jak zasiedliśmy do Wigilii, sięgnęłam po ukochaną sałatkę jarzynową u po kilku kęsach spektakularnie wszystko zwróciłam - okazało się, że czerwone policzki miałam nie z emocji, jak wszyscy sądzili (lub bardzo chcieli sadzić) a z rosnącej szybko gorączki
          • daniela34 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:22
            Zaginiona siostro! W identycznych okolicznościach zwróciłam barszczyk.
          • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:25
            Dwa lata temu ten trick zastosowała moja córka 😅
          • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:36
            Oesu, jak dobrze, że grypa przetacza się oto przez naszą rodzinę i już dąży do wyjścia. Może chociaż odzyskam siły, żeby przygotować święta 🙄
    • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:25
      Cudowne to niebo!
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:26
        Prawda? Natura to najzdolniejsza artystka 🙂
    • heca007 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:27
      Nie wiem co na obiad.
      Przyjeżdża dziś do mnie moja przyjaciółka.
      Pogoda byle jaka, tyle dobrego że ciepło.
      W weekend robię pierniczki bo we wtorek wyjezdzamy więc mam 5 dni wyrwane z przygotowań świątecznych.
      Na zdjęciu Kitaro narąbany saszetka z kocimietka 😄 Bawił się nią jak wychodziliśmy na spacer. Po godzinie, jak widać na zdjęciu był w tym samym miejscu z niezbyt przytomną miną 😵‍💫🙀
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:28
        Lol, jaki naćpany 😂😂😂
        • abasia0 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:51
          A i owszem, okna umyte😃 dziś w planach babski zlot na mieście.
          Był wątek o Jandzie, a jak Janda to Schirley Valentine więc przypomniałam sobie stary film o Shirley. I znów wybrzmiał ten tekst : " robimy co musimy i udajemy, że tego chcemy"....
          • homohominilupus Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:18
            Ooooo, kultowych tekstów z Shirley to jest mnóstwo!
      • mayaalex Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:10
        o kurcze, kot ma boska mine po tej kocimietce smile
        • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:15
          Jaki ćpun szczęśliwybig_grin też chcę!
        • danaide2.0 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:39
          Ja przepraszam, dlaczego one mogą tak całkiem legalnie?! Kotom wszystko wolno!
      • alexis1121 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:45
        Śliczny! ❤️
      • pade Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:52
        Mina superbig_grin
    • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:44
      Dziś zaczynam robić bigos. Na obiad, co komu wypadnie z lodówki. W weekend uczę się online. Upiekę pierniki i zrobię i zamrożę ciasto na orzechowe kruche rożki. Pójdę na spacer do lasu z psiapsi.

      Czy ktoś wie, jak nauczyć się odpuszczać i zachować taki spokój mędrca, co ma być to będzie, idę z flowem? A nie że mieć swoją wizję jak ma być, a życie ma się dostosować. A jak się nie dostosuje, to wqrw i frustracja. Jak to się robi?
      • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:47
        To jest wyjebongizm, bardzo stara filozofia!
        Od kilku lat się jej sumiennie uczę oraz praktykuję. Bardzo przydatna sprawa! 😉
        • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:59
          trampki-w-kwiatki napisała:

          > To jest wyjebongizm, bardzo stara filozofia!
          > Od kilku lat się jej sumiennie uczę oraz praktykuję. Bardzo przydatna sprawa! ?
          > ?

          Ładnie bergamocisz, ładnie.
          Tylko JAK do tego dojść?
          • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:15
            Bo właśnie trudno powiedzieć. Niestety bardzo pomaga mi w tym czekolada 😜
            Ale też rower, czas bez ludzi i to, że czuję się już trochę stara i mającą wiele rzeczy w nosie.
            • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:32
              trampki-w-kwiatki napisała:

              > Bo właśnie trudno powiedzieć. Niestety bardzo pomaga mi w tym czekolada 😜
              >

              Czekolada, tfu, nie życzę sobie przytyć.
              Inne.
              • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:55
                No właśnie niestety, konsekwencją wdupiemania jest to, że niekoniecznie wszystko układa się wtedy jak byśmy tego chcieli, bo mamy w dupiach zarówno powody jak i konsekwencje 😜
        • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:17
          MOja ciotka na to mówiła "miej wyj..bane a będzie ci dane" . Bardzo przydatna filozofia życiowa
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:47
        Ale trudne pytania zadajesz przy piątku 🙄
      • danaide2.0 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:42
        Jak?
        Długo.
        Oraz: "Obawiam się, że to jednak praktyka czyni mistrza".

        To cytat z jakiejś bajki, kreskówki, filmu. Z jakiej, pliz, bo nie pamiętam, a mnie dręczy?
      • mocca25 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:26
        Zacznij od olania tego, że tak masz (życie ma się dostosować it) - o ile tak masz
        • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:54
          No mam tak, o tym pisałam.
          Jest to bardzo trudne i wiecznie z tym walczę
      • aankaa Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:35
        Jak to się robi?

        należy osiągnąć odpowiednio wysoki poziom wdupiemania
      • pade Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:55
        primula.alpicola napisała:

        > Dziś zaczynam robić bigos. Na obiad, co komu wypadnie z lodówki. W weekend uczę
        > się online. Upiekę pierniki i zrobię i zamrożę ciasto na orzechowe kruche rożk
        > i. Pójdę na spacer do lasu z psiapsi.
        >
        > Czy ktoś wie, jak nauczyć się odpuszczać i zachować taki spokój mędrca, co ma b
        > yć to będzie, idę z flowem? A nie że mieć swoją wizję jak ma być, a życie ma si
        > ę dostosować. A jak się nie dostosuje, to wqrw i frustracja. Jak to się robi?

        Jeśli pytasz serio, to ja zaczęłam od malusieńkich spraw. Od malutkich kroczków. Doszłam do takiego mistrzostwa, że odpuściłam coś baaardzo dużegosmile
        • pade Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:57
          A przyznam, że odpuszczanie (czegokolwiek) to był mój ogromny problem.
          "niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba"
        • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 20:44
          No serio.
          Tzn. ja rozumowo umiem ogarnąć że nie na wszystko mam wpływ i że Los nie zawsze uwzględni moje życzenia, natomiast miewam problem emocjonalny w tych kwestiach; tzn. odczuwam wewnętrzną niezgodę i bunt, i jest to niekomfortowe i drenuje mnie z energii.
          • pade Re: Wontek na piontek 12.12.25, 22:31
            primula.alpicola napisała:

            > No serio.
            > Tzn. ja rozumowo umiem ogarnąć że nie na wszystko mam wpływ i że Los nie zawsze
            > uwzględni moje życzenia, natomiast miewam problem emocjonalny w tych kwestiach
            > ; tzn. odczuwam wewnętrzną niezgodę i bunt, i jest to niekomfortowe i drenuje m
            > nie z energii.

            To złość czy napięcie?
            Puszczanie kontroli też nie jest przyjemne bo pojawia się lęk. Ale za którymś razem to jest łatwiejsze, a lęk dużo mniejszy.
            Nie ma drogi na skróty, musi być intencja i świadome "puszczanie", w głowie i w ciele.
            Oraz. Zaufanie.
            To jest do wyuczenia, naprawdęsmile
            • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 13.12.25, 07:03
              Jedno i drugie, i bunt. Czy to kontrola? Chyba nie, bo właśnie nie mam kontroli, bo rzeczy się dzieją inaczej niż ja chcę. Ja bym właśnie chciała mieć tę kontrolę, a mam tylko "chcę", jak dziecko dwuletniewink i powtórzę, głowa wszystko wie, rozumie, ogarnia, tylko emiocjonalnie jest trudno (bo napięcie, złosć, i zbuntowane tupanie nóżką)
              • pade Re: Wontek na piontek 13.12.25, 11:12
                primula.alpicola napisała:

                > Jedno i drugie, i bunt. Czy to kontrola? Chyba nie, bo właśnie nie mam kontroli
                > , bo rzeczy się dzieją inaczej niż ja chcę. Ja bym właśnie chciała mieć tę kont
                > rolę, a mam tylko "chcę", jak dziecko dwuletniewink i powtórzę, głowa wszystko w
                > ie, rozumie, ogarnia, tylko emiocjonalnie jest trudno (bo napięcie, złosć, i zb
                > untowane tupanie nóżką)

                No to jest właśnie chęć kontroli by rzeczy działy się tak, jak Ty chceszsmile
                Emocje uwalnia się przez ciało. Tylko intencja idzie z głowy, resztę załatwia ciało.

                A te rzeczy, które dzieją się inaczej, niż chcesz, jakie są w rzeczywistości? Złe czy inne?
                • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 13.12.25, 11:25
                  No właśnie, chęć, a nie rzeczywista kontrola i tu jest pies pogrzebany.
                  Rzeczy idą nie po mojej myśli. Złe, czy inne, bez znaczenia.
                  Pade, od razu Ci powiem, zanim się bardziej zaangażujesz- nie warto. Próbujesz pomóc wkurzonej, niedojrzałej, tupiącej nóżką dziewczynce.
                  Przynajmniej jestem tego świadoma, chociaż tyle dobrego
                  • mocca25 Re: Wontek na piontek 13.12.25, 11:29
                    polub tę częśc dziewczynkismile
                    • pade Re: Wontek na piontek 13.12.25, 11:36
                      mocca25 napisała:

                      > polub tę częśc dziewczynkismile

                      Nie wiem jak jest u Primuli, ale mnie ta "dziewczynka" skaszaniła wiele fajnych rzeczy.
                      Inaczej. To jest ta "dziewczynka", która kiedyś bardzo się bała i to kontrolowanie łagodziło jej lęk.
                      Potem w nią to wrosło, jako strategia reagowania. To nie jest do polubienia tylko do przekształcenia, a dlatego, że kontrola nad wszystkim to iluzja. Nie wiem czy jest sens w lubieniu iluzji. Albo w iluzji własnej omnipotencji.
                      • mocca25 Re: Wontek na piontek 13.12.25, 11:51
                        Ale odpuszczenie sobie walki z "dziewczynką" to pierwszy krok do odpuszcznia sobie. Przestaję kontrolowac tę część siebie
                        • piataziuta Re: Wontek na piontek 13.12.25, 12:00
                          Złoszczącą, buntującą dziewczynkę da się ignorować.
                          Złość upuszczać za pomocą sportu.

                          Ja bym do tego wszystkiego dodała słowo o egotyzmie. Bo ta złoszcząca, buntująca się dziewczynka, to egotyczna księżniczka, której się wydaje, że świat kręci się wokół niej i robi jej na złość.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 13.12.25, 18:59
                            Kurde, powiem wam, że nie mam pojęcia jak się dochodzi do tego punktu, pewnie każdy dochodzi tam jakoś inaczej, ale dla mnie wielkim otrzeźwieniem było, gdy oświeciło mnie, że to nie jest tak, że rzeczywistość się zeźliła na mnie i robi mi na złość, tylko że generalnie nic ją zupełnie nie obchodzę. Że tak serio dla świata to ja nic zupełnie nie znaczę. I że ma ogrom spraw nie mam najmniejszego wpływu. Jedyne co mogę, to przyjąć, że tak jest. Objąć to i z tym żyć.

                            Ciulowe to jest, jak się to tak powie głośno. Ale jak się już przetrawi, wypłacze, wykrzyczy i w ogóle wyprzeżywa, to potem przychodzi takie "aaaa yeeebać!".
                            I w tym ayebać jest cały ten zen.
                            • akseinga1975 Re: Wontek na piontek 13.12.25, 19:10
                              Trampki dzieki za ten wpis. Bardzo mi potrzebny na teraz.
                              • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 13.12.25, 23:56
                                akseinga1975 napisała:

                                > Trampki dzieki za ten wpis. Bardzo mi potrzebny na teraz.

                                Trzymaj się, z czymkolwiek się mierzysz 🫂
                            • piataziuta Re: Wontek na piontek 13.12.25, 19:42
                              trampki-w-kwiatki napisała:

                              > Kurde, powiem wam, że nie mam pojęcia jak się dochodzi do tego punktu, pewnie k
                              > ażdy dochodzi tam jakoś inaczej, ale dla mnie wielkim otrzeźwieniem było, gdy o
                              > świeciło mnie, że to nie jest tak, że rzeczywistość się zeźliła na mnie i robi
                              > mi na złość, tylko że generalnie nic ją zupełnie nie obchodzę. Że tak serio dla
                              > świata to ja nic zupełnie nie znaczę. I że ma ogrom spraw nie mam najmniejszeg
                              > o wpływu. Jedyne co mogę, to przyjąć, że tak jest. >Objąć to i z tym żyć.

                              Normalka.

                              > Ciulowe to jest, jak się to tak powie głośno.

                              Wcale nie. Na mnie to działa odwrotnie - daje betonową, rozsądną stabilizację - tak jest, to jest normalne i logiczne, widuję to u innych ludzi i sama taka jestem - to głupota do wyeliminowania. Fakt, że moje cierpienia duszy nikogo nie obchodzą i nie mają na nic wpływu, daje mi ulgę - bo skoro to takie bezproduktywne, to można sobie darować i zacząć czerpać z tego co pozytywne.


                              Ale jak się już przetrawi, wypłac
                              > ze, wykrzyczy i w ogóle wyprzeżywa, to potem przychodzi takie "aaaa yeeebać!".
                              > I w tym ayebać jest cały ten zen.


                              Yep.
                              Ale dam drugi kejs.

                              Co jeśli defetyzm jest tak głęboki, że gdy mijasz starszego, obcego, ledwo idącego człowieka, to robi Ci się źle?
                              W skrócie: przemijalność, rozpadalność, wujnia, regres i wszyscy do tego dążymy.
                              • mocca25 Re: Wontek na piontek 13.12.25, 20:16
                                W skrócie: przemijalność, rozpadalność, wujnia, regres i wszyscy do tego dążymy.

                                Niestety, od paru dni znowu to przezywam, było a nie ma. Nawet nie chodzi o coś super ważnego, ale ilość tych "już nie ma". I coraz mniej osób, które pamiętają, że w ogóle było
                              • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 13.12.25, 22:52
                                piataziuta napisała:

                                > W skrócie: przemijalność, rozpadalność, wujnia, regres i wszyscy do tego dążymy
                                > .

                                Trudno pozostać wobec tego obojętnym, zwłaszcza gdy mamy jakieś osoby zależne od nas. I nasza rozpadalność i ich jest wtedy przerażająca. No co mam Ci powiedzieć, mnie to przytłacza.
                            • pade Re: Wontek na piontek 13.12.25, 20:32
                              Trampki, mnie się wydaje, że z olaniem rzeczywistości jest mniejszy problem, niż z olaniem najbliższego otoczenia. Ja np. chciałam mieć na nie wpływ. Aż za bardzo.
                              • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 13.12.25, 23:55
                                pade napisała:

                                > Trampki, mnie się wydaje, że z olaniem rzeczywistości jest mniejszy problem, ni
                                > ż z olaniem najbliższego otoczenia. Ja np. chciałam mieć na nie wpływ. Aż za ba
                                > rdzo.

                                Rozumiem. To znaczy wydaje mi się, że rozumiem, bo chyba nie doświadczyłam nigdy silnej potrzeby kontroli bliskiego otoczenia. Ale rozumiem, że to musi być cholernie trudne.
                  • pade Re: Wontek na piontek 13.12.25, 11:38
                    primula.alpicola napisała:

                    > No właśnie, chęć, a nie rzeczywista kontrola i tu jest pies pogrzebany.
                    > Rzeczy idą nie po mojej myśli. Złe, czy inne, bez znaczenia.
                    > Pade, od razu Ci powiem, zanim się bardziej zaangażujesz- nie warto. Próbujesz
                    > pomóc wkurzonej, niedojrzałej, tupiącej nóżką dziewczynce.
                    > Przynajmniej jestem tego świadoma, chociaż tyle dobrego

                    A nie, nie będę się angażowaćsmile Dałam Ci jakiś kawałek, Ty to weźmiesz albo nie, zrobisz z tym co chcesz. To Twoja odpowiedzialność.
                    A ja odpuszczam kontrolę - m.in. w ten sposób, rozumiesz?smile
                  • marusia_ogoniok_102 Re: Wontek na piontek 13.12.25, 11:40
                    Primula, tak tylko powiem, że rozumiem o czym mowa, też mam takie dziecko w środku.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 13.12.25, 18:27
                      Bardzo, baaardzo wiele osób tak ma.

      • wapaha Re: Wontek na piontek 13.12.25, 19:09
        primula.alpicola napisała:


        >
        > Czy ktoś wie, jak nauczyć się odpuszczać i zachować taki spokój mędrca, co ma b
        > yć to będzie, idę z flowem? A nie że mieć swoją wizję jak ma być, a życie ma si
        > ę dostosować. A jak się nie dostosuje, to wqrw i frustracja. Jak to się robi?

        nie wiem czy da się nauczyć , wg mnie musi być po prostu "cyk"
        u mnie cyk był po serii bardzo cięzkich doświadczeń. po pierwszym i wyciu przez 2 tyg szlochałam i cierpiałam mówiąc "gorzej być nie może", po drugim gdy zawalił się mój cały świat ( po 11 mcach) gdy ból emocjonalny ściął mnie z nóg, dosłownie tak jak to opisują w książkach - zgięło mnie w pół i kucnęłam , po miesiącach życia w ogromnym smutku, cierpieniu i żalu myślałam : "kuwa, a jednak może byc gorzej"...Zaś po kolejnych 7mcach gdy życie wyyebało takiego fikołka, że innym bliskim bałam się powiedzieć, bo wiedziałam że to na zawsze zmieni ich świat i już nic nie będzie takie samo, gdy był końca początku mojej mentalnej młodzieńczej naiwności, świeżości,ufnego spojrzenia na czekającą mnie przyszłośc - pomyślałam już tylko " A ....uj tam ! " i...to był mój CYK -od tamtej pory mam wyjeee...e na "wszelkie przypadki losu, bo ich to i tak nie obchodzi". Płynę.
    • daniela34 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:52
      Nie mam aż takich śpiączek, no chyba że jakos faktycznie zaburzenia sobie rytm dobowy (nieprzespana noc, jet lag itp.).
      Wieczorem wyjeżdżam na weekend, teraz musze jeszcze popracować i jechać na przegląd samochodu.
      Obiad! Dobrze że przypomniałaś, muszę wyjąć kotlety z zamrażalnika.
      Okna umyte, dekoracje częściowo ogarnięte. W przyszłym tygodniu czeka mnie jeszcze jedno spotkanie towarzyskie, poza tym zamierzam go poświęcić na pieczenie kruchych ciastek, bo kolejny weekend bedzie mocno zajęty.
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:56
        Ja niestety miewam. Jestem bardzo nisko ciśnieniowa z natury, meteopatka do tego i czasem przy "sprzyjających" warunkach pogodowych mam śpiączkę:p
    • madame_edith Re: Wontek na piontek 12.12.25, 09:55
      Ja mam dziś urlop, ale muszę pozałatwiać kilka spraw oddalonych od siebie, a jestem bez samochodu. Całą noc śniły mi się stresy w pracy, a pobudka o 6:40. Jestem strasznie zmęczona, a jeszcze się dobrze ten dzień nie zaczął. 🙈
    • jkl13 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:05
      Widoczek jak zawsze obłędny.
      Na obiad risotto z kurczakiem i kurkami.
      Z kreacji gotowa fryzura, wczoraj byłam na farbie. Sukienka wigilijna wisi w szafie, jest idealna, bo jest wymaga prasowania smile
      Najcięższe potrawy wigilijne, czyli barszcz, kompot i uszka gotowe. Zostały te do przygotowania na świeżo.
      W weekend planuję ciastkować świątecznie i zrobić hurtową ilość pierniczków, speculusów i kruchych waniliowych rudolfów (wszystkie przepisy z moich wypieków, bardzo polecam).
      • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:06
        A ten kompot Ci przetrwa do wigilii??
        • jkl13 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:37
          Zarówno kompot jak i barszcz mam zawekowany w słoikach. Przetrwają nawet dłużej, bo któregoś roku znalazłam zapomniany słoik barszczu i 2 kompotu w... listopadzie kolejnego roku. Nic im nie było, smakowały doskonale.
          Ja nie mam za bardzo innego wyjścia, niż gotować wcześniej, bo barszcz i kompot robię w hurtowej ilości, a gotowanie rozkładam na kilka dni. Potem dzielę sie z rodziną słoikami, w zamian dostaje inne potrawy. Ale porcja musi być na 5 rodzin, więc trochę tych litrów wychodzi (w tym roku 20 litrów kompotu i 35 litrów barszczu).
          • mava12 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:16
            to tak jak ja. Gotuje wcześniej, wekuję co sie da a w samą wigilie to tylko łazanki do grzybowej i karp do usmażenia. Który zresztą, jak i inne ryby, siedzi w zamrażalniku obecnie, po wcześniejszej "obróbce".
            Wigilie i święta zaczynam gdzieś 2 tygodnie "przed" a wszystko co sie da, wrzucam do słoików.
    • mayaalex Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:09
      ja tez spie, moze to belgijski vibe wink
      Mialam juz moja lekcje hiszpanskiego i ziewalam caly czas, na szczescie lekcja zdalna wiec nie bylo widac przynajmniej czasami smile
      W weekend znowu rozwoze na mecze/urodziny i moze w niedziele wreszcie swiateczny rynek. Nie mam pomyslu na obiady, pewnie skonczy sie na jakichs kurczakach.
      Za to zostal mi tylko tydzien roboty, w tym 4 dni wyjazdowe we Francji, gdzie zamierzam pochodzic na lunczyki z kolezenstwem, napic sie grzanca i spac ile sie da smile Taki mam program w pracy ze powinnam miec wystarczajaco duzo czasu zeby troche odpoczac po robocie. A potem WAKACJE ❤️❤️❤️
      hulajnogiste zglos koniecznie, to sa wariaci a przy tych predkosciach moga naprawde kogos uszkodzic.
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:13
        "ja tez spie, moze to belgijski vibe "

        Jeśli ta megagęstą szarość za oknem nazywasz "Vibe" , to to na pewno to 😁
        My też w ten weekend wybieramy się w końcu na kiermasz 🙂
        • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:15
          A, to nie hulajnogista, tylko nastolatek na skuterze, takim typu Vespa.
          • mayaalex Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:01
            o kurcze, to w sumie jeszcze gorzej, zwlasza w parku.
            • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:04
              No właśnie, a on się tym skuterem wpycha w szparę między rowerami nadjeżdżającymi z obu stron, przecina ścieżki nawet nie zwalniając, prosi się o tragedię.
        • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:18
          Mam w tym roku straszliwą niechęć do jarmarków, hatfu, nie chcę żadnego, nigdzie, tłumy i hałasssa
          • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:20
            Ja idę a potem się wściekam 😂 taka tradycja 😂
    • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:10
      Ja tak mam od kilku dni. Aktywował mi się chyba jakiś gen niedźwiedzia. Najchętniej zakopałabym się pod koc i spedziła tak cały dzień.
      Dzisiaj musiałam się zmusić żeby wyjść z auta na ćwiczenia. Mam nadzieję, że to grudzień a nie jak moja matka mi powiedziała "to już starość". Nie żebym miała coś do starości...ale jeżeli tak mi trudno teraz co będzie za rok czy 5??!! Niech e-matka pocieszy, ze to jednak grudzień i brak słońca. A jeszcze mając jakieś zaćmienie umysłu poszłam na kalistenikę i ledwo wróciłam do domu.
      Szaleństwo objawiło się nie tylko w wyborze zajęć fitnesu ale zakupiłam 3 nowe ozdoby świąteczne. Ja z tych co mają mało ozdób, od lat te same...mąż uznał, że na kominku mamy 3 ruskie Dziadki Mrozy. I już inaczej o tych skrzatach nie umiem myśleć...
      Na obiad krem z kalafiora, duży garnek bo u mnie lubią wszyscy łacznie z kotami.
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:16
        No teraz, to i ja o nich inaczej nie mogę myśleć 😂
        • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:19
          To przez te gwiazdy na czapkach chyba.
          Moja starsza je nawet nazwała (od lewej) Iwan, Igor i Siergiej
          • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:21
            Ładnie 😂
          • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:22
            Tak, te gwiazdy! I przyjazne miny 😜🤣
            • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:25
              Ostatnio zostałam skrytykowana za brak ducha świat ( bo nie mam girland, milion światełek oraz ozdóbek). NO to kupiłam ozdoby...one bardzo dobrze oddają chyba mojego ducha tych świat smile
              • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:37
                No to pojechałaś 🤣
                • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:26
                  Duch jest? Jest
                  Proszę nie wnikać w jakoś tego ducha
      • piataziuta Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:00
        "Dzisiaj musiałam się zmusić żeby wyjść z auta na ćwiczenia. Mam nadzieję, że to grudzień a nie jak moja matka mi powiedziała "to już starość". Nie żebym miała coś do starości...ale jeżeli tak mi trudno teraz co będzie za rok czy 5??!! Niech e-matka pocieszy, ze to jednak grudzień i brak słońca. "

        Właśnie siedzę pod szafką siłownianą i zastanawiam się, czy się jednak nie przebrać z siłownianych ciuchów i nie pojechać do domu.
        • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:17
          Czyli jednak grudzień. O dziękuję!!!
          Oby do marca...
        • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:36
          piataziuta napisała:


          > Właśnie siedzę pod szafką siłownianą i zastanawiam się, czy się jednak nie prze
          > brać z siłownianych ciuchów i nie pojechać do domu.

          Wierzę w Ciebie, że jednak po tej chwili słabości się oganęłaś i ćwiczysz.

          Ja ogarniam bigos i wieczorem jadę na podwójny (jezu), bo jutro i nd nie mogę.
          • piataziuta Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:05
            Skończyłam.
            Samogwałt na poziomie 9/10, ale warto było.
            Na sali wali niemytym fjutem, mimo małego obłożenia. Ciekawe co to będzie w styczniu...
            • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:11
              Jezuuuuuu, nie przy jedzeniuuuu
            • ib_k Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:30
              Ciebie Ziuta już totalnie powaliło.
              Mniej kortyzolu więcej spacerów.
              • piataziuta [...] 12.12.25, 18:37
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:34
              W styczniu będzie dziki szał. Nienawidzę basenu w styczniu i w czerwcu...
              Przy czym zauważam, ze styczniowe pospolite ruszenie szybciej słabnie.
              W styczniu siłkę omijam szerokim łukiem, trenuję w domu
              • piataziuta Re: Wontek na piontek 12.12.25, 18:38

                > W styczniu będzie dziki szał.

                Aj noł.
                Niektóre moje klientki już opowiadają o braniu się za siebie od stycznia. wink
                • snakelilith Re: Wontek na piontek 12.12.25, 19:13
                  piataziuta napisała:

                  > Aj noł.
                  > Niektóre moje klientki już opowiadają o braniu się za siebie od stycznia. wink


                  U mnie już niektórzy chyba od grudnia zaczynają się brać, bo basen był pełny jak nigdy. Też sobie pomyślałam, że od stycznia będzie armagedon. uncertain
                  • bene_gesserit Re: Wontek na piontek 12.12.25, 19:17
                    Pewnie chodzi o perfect Xmas body.
                    • snakelilith Re: Wontek na piontek 12.12.25, 19:33
                      bene_gesserit napisała:

                      > Pewnie chodzi o perfect Xmas body.


                      Albo to ci, którzy przeczytali kilka dnia temu artykuł w niemieckim Bildzie, że o wakacyjną sylwetkę trzeba zacząć starać się już teraz.
                      Bild ma często takie edukacyjne programy typu rzuć palenie, naucz się lepiej spać, odżywiaj się zdrowiej, zacznij uprawiać sport itd. i masa ludzi próbuje. Przez tydzień, albo dwa..... wink
                      • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 21:35
                        Bild ma rację. Jak ktoś chce do wakacji się wyrobić to zacząc trzeba najpózniej w grudniu....tyle ze to zazwyczaj trwa 2-3 tygodnie
                        Od lutego juz stały skłąd na basenie, na siłce zwykły ruch.
                        Za to w czerwcu oblęzenie mają te gabinety co ci "wyrolują celulit" i "wymrożą tłuszcz". Znajoma na to grubą kase przewaliła...wyników żadnych
                        • snakelilith Re: Wontek na piontek 12.12.25, 21:45
                          hanusinamama napisała:

                          > Bild ma rację. Jak ktoś chce do wakacji się wyrobić to zacząc trzeba najpózniej
                          > w grudniu....

                          Ale jak zacznie się np w marcu i wyrobi się sylwetkę do grudnia, to nie trzeba będzie w następnym grudniu znowu zaczynać. wink
                          • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 22:30
                            Zgadzam się. Koleżanka zaczeła w listopadzie...bo bała sie ze styczniowe postanowienie zawali. Wytrzymała, trenuje do 3 lat
                            Czytałam kiedys zeby nie rozpoczynać diety od nowego tygodnia tylko włąsnie od soboty, od niedzieli...a najlepiej od dzisiaj.
                            Wszelkie postanowienia "od nowego miesiaca, od poniedziałku, nowego roku" szybko się odpuszcza
                • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 21:34
                  Ja na siłce to róznie bywam wiec nie widuje tych samych osób. Ale na basen chodzę w te same dni i godziny ( bo w czasie treningów dzieci).
                  Stali bywalcy zazwyczaj w styczniu zakłąday robią na jak długo wystarczy zapału....na krótko
                  Ten przed wakacjami "muszę się zrobić do bikini" jest dłuższy
      • ib_k Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:33
        hanusinamama napisała:
        > Szaleństwo objawiło się nie tylko w wyborze zajęć fitnesu ale zakupiłam 3 nowe ozdoby świąteczne. Ja z tych co mają mało ozdób, od lat te same...mąż uznał, żena kominku mamy 3 ruskie Dziadki Mrozy. I już inaczej o tych skrzatach nie umiem myśleć...

        Dobrze, że przynajmniej te gwiazdy nie są czerwone.
        • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:35
          Wszystko przed nimi. Biorąc pod uwagę poczucie humoru mojej młodej mogą zostać szybko zmienione na czerwone
    • swiezynka77 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:29
      w ramach przygotowań do świąt zamówiłam pierogi w garmażerce.

      dalej nie palę i walczę z nałogiem słodyczowym. zjadłam już prawie wszystko co było w domu. od 3 dni wypełniam Fitatu i dobrze to nie wygląda. na razie w jeden dzień udało mi się nie przekroczyć limitu.
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:35
        Dasz radę! Ja rzuciłam 10 lat temu, to nie jest łatwe, ale da się 🙂
      • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:38
        Jak nie przekraczasz limitu to już super, ja w wakacje walczyłam, żeby nie wpierdzielać wszystkich kalorii do 11 w południe 🤣
        • swiezynka77 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:07
          big_grin
    • inez21 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:35
      Ja od kilku dni wogole mam problem ze wstaniem, jest tak ciężko jakby mnie ta szarość z za okna przygniatała😪😪
      Okna na szczescie juz dawno umyte, ozdoby świąteczne wyciągam codziennie po jednej dwie, energii jakos na to brakuje. Na obiad mam wczorajszy ryż z jabłkami pieczo y ale muszę jeszce cos mięsnego dorobić i nie mam żadnego pomysłu. Weekend cały w pracy spędzę więc to jeszce dodatkowo mnie dołuje 😪 kiedy wreszcie wyjdzie słońce??🤔🤔
      • daniela34 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:38
        Tez mam ciemierniki
        • inez21 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:48
          Łał tez piekny😍 ja mojego dostałam niedawno i.mam nadzieję ze uda mi sie go przetrzymać przez zimę😊
          • daniela34 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:32
            Przezimuje, spokojnie. Bardziej będzie się męczył w lecie, bo mszyce go wprost uwielbiają.
            • inez21 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 18:46
              Ooo nie wiedziałam o mszycach 😱 to będę go od wiosny zabezpieczać🤗
      • ib_k Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:35
        O rany, dobrze że nie jestem twoją sąsiadką
    • eglantine Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:37
      Turlamy z córą na koncert Radiohead do Berlina. Jaram się strasznie!!!!!
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:51
        Ale fajnie! Bawcie się dobrze i wrzuć fotki :p

    • alexis1121 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:39
      No w końcu! Czekam od wtorku żeby wstawić fotki 🤪 Byłam na pierwszym christmas party 🥳 Wspaniałego piątku dla wszystkich!

      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:46
        A samemu to wątku założyć nie łaska? :p tylko czekasz na cudze jak ksieżna :p
        Ładnie smile
        • alexis1121 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 15:43
          Dziękuję 😅❤️ wolę zakładać wątki obyczajowe.
      • mabel_mora Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:19
        wow, przepieknie, to sukienka czy spodnie/kombinezon?
        • alexis1121 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 15:42
          Kombinezon (brązowy), bardzo bardzo polecam.

          shop.mango.com/pl/pl/p/kobieta/sukienki-i-kombinezony/kombinezony/kombinezon-z-weluru-z-metalicznym-detalem_17067802?c=30
      • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:26
        Kiedyś, jak dorosnę, też będę taka elegancka! 😉
        • majenkirr Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:47
          A ja taka szczuplutka😩
          Pięknie Alexis w tej sukience!🖤
          • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:50
            Majenkir, Ty jesteś szczupła, kobieto! Ogarnij się :p
            • majenkirr Re: Wontek na piontek 12.12.25, 15:11
              Pamietacie moja suknie MOB? Jak przymierzałam to mi się wydawało, ze ładnie i w miarę szczupło. A jak potem oglądałam zdjęcia z wesela, to z boku wyglądałam jak Beyoncé na tych fotach, co obiegły świat, ze taka ona gruba😭
              • alexis1121 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 15:43
                😅 przesadzasz! Ale faktycznie, zdjęcia zawsze mówią prawdę. Też się raz przeraziłam po ślubie kuzynki 😬
                • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:02
                  Nie mówią prawdy, nie mówią. Dodają bardzo dużo niepotrzebnych fałdek i zmarszczeń w zupełnie niechcianych miejscach 🙄
              • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:04
                Ale myśmy cię przecież widziały i to właśnie na zdjęciach, więc ci po prostu nie wierzę:p
    • piataziuta [...] 12.12.25, 10:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 10:44
        "Co na obiad?

        Trzy dni robiłam tori paitan ramen. Fajnie wyszedł, ale...tyle się go nawąchałam, że nie chce mi się go teraz jeść...uncertain"


        Często tak mam 🙄
      • homohominilupus Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:22
        Dziugas jest genialny.

        Jakieś procenty do tych serów? To i lepsze trawienie i nastrój
        • piataziuta Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:26
          homohominilupus napisała:

          > Dziugas jest genialny.

          Uwielbiam. Zawsze mam w lodówce


          > Jakieś procenty do tych serów? To i lepsze trawienie i nastrój

          U mnie wino zawsze jest w zapasie, ale alkohol jest depresantem. Kombucha, ser, chleb z solonym masłem. Do kakałka się raz ostatnio nawet zniżyłam. :p
          • feniks_z_popiolu Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:24
            A gdzie kupujesz Dziugas? Kojarzę, że jesteś ze stolicy

            Mocno boleję bo w krótkim czasie zlikwdowano mi dwa sklepy delikatesowe blisko domu. Ostatni jakiś tydzień temu, tuż przed świętami. Sery, ryby i inne smakołyki kupowłam właśnie tam.

            Żałuję bardzo sad


            • piataziuta Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:43
              Frisco mi przywozi.
              • feniks_z_popiolu Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:59
                No i fajnie smile

                Ja jednak szukam jakichś sklepów stacjonarnie, tak wolę.
                Ale teraz przypomniało mi się, że bazar pod Halą Mirowską ma ciekawą ofertę serową.
                Tyle, że w tygodniu krótko działąją, pozostaje sobota.

                • bene_gesserit Re: Wontek na piontek 12.12.25, 18:12
                  Nie wiem, czy jeszcze jest ale w Elektrowni Powiśle jest firmowa kawiarnia Dziugasa. Można tam kupić sery, zorganizować degustacje różnych i zjeść jedno z tortow z serem. Krem, biszkopt, rozmaite słodkie dodatki i ser, w różnych wersjach. Doświadczenie z dziugasowym tortem ciekawe.
                  • feniks_z_popiolu Re: Wontek na piontek 12.12.25, 18:25
                    Bene _gesserit, warto wiedzieć, dzięki za ten trop. Wygląda na to, że sklep działa
    • beataj1 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:29
      Na obiad klopsy wieprzowe z fasolą.

      W planach na popołudnie kończenie chusty na drutach i słuchanie podcastów. Mam zamiar też zacząć kolejna serie książek Sarah J Maas. Mam nadzieję, że będzie trochę soczystych scen magicznego seksu smile

      Jak skończę chustę muszę nadziergać na szydełku śnieżynek na kiermasz szkolny.
      Czekam na dostawę z Zalando. Nakupiłam sobie pomadek i już się cieszę na sprawdzanie jak wyglądają na ustach. Ostatnio głównie nosze błyszczące pomadki Fenty a teraz jakoś poszłam w klasykę i po spróbowaniu Cherries in the Snow Revlona wchodzę w intensywniejsze kolorki.
      W weekend prawdopodobnie z psiapsiółkami pojedziemy na Warszawski jarmark bożonarodzeniowy. Plan jest by popijać Baileysa z czekoladowych mikołajów.
      Ale wiecie: jarmark w sumie jest opcjonalny smile
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:32
        O, ładne te wisienki w śniegu smile
    • simply_z Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:40
      Piekne slonce ale doszlam do wniosku, ze ja po prostu nie nadaje sie do tej powszechnej betonozy, brakuje mi oceanu, kwitnacych roslin wszedzie crying.
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:41
        Gdzie jesteś??
        • simply_z Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:51
          Wrocilam!
          • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:53
            Aaa, no tak, faktycznie, już pamiętam!
            No tak, takie powroty są bolesne wink
            • simply_z Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:38
              Bardzo cryingaaaaa
    • pepsi.only Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:49
      W śpiączce normalnie ratuję się mocną kawą!
      Ale ostatnie dni, ponieważ jestem w domu, i powoli zdrowieję, to idę położyć się na 10-15minut. Niestety mam problem później z zaśnięciem, 1.00-1.30 uncertain ale chrzanić to- ostatni czas na serio dał mi do wiwatu, i widać potrzebuję tej drzemki.

      Teraz mam tea time wink w ładnej filiżance, z dzbaneczka dolewam sobie i popijam smile w planach jakieś drobne porządki, może zrobię schody na klatce schodowej, a może posprzątam łazienkę. Zobaczę. (Okna dla Jezusa będą we wtorek.)

      Kreacja, hmm, ciężko to nazwać kreacją, ot wyskoczę z dresów tongue_out
      - prosta bluzka i spódnica, rozkloszowana, lekko asymetryczna, z delikatnym brokatem. Na szczęście jesteśmy w ścisłym gronie, i nie muszę nadmiernie stroić się.

      Na obiad carbonara lub makaron z warzywami- zobaczymy na co ostatecznie zdecyduję się.
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:56
        Na taką śpiączkę kawa nie pomaga, już to przerabiałam wiele razy :p ha po trzeciej kawie jeszcze bardziej śpię, nie wiem, jak to działa :p
      • majenkirr Re: Wontek na piontek 12.12.25, 15:12
        Jak świątecznie🥰
        • pepsi.only Re: Wontek na piontek 12.12.25, 15:58
          Póki co wyjęłam kubeczki świąteczne.
          A poza tym nic- ani na zewnątrz, ani w mieszkaniu... nie szkodzi. Zdążę. Chyba.
          😁
      • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:56
        Mój kubek pozdrawia twoją filiżankę!
        • pepsi.only Re: Wontek na piontek 12.12.25, 18:34
          Wspaniale!
          Dziękujemy za pozdrowienia 🤩
    • mocca25 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 11:50
      Co prawda wczoraj a nie weekend, ale to zdecydowanie temat przewodni rego mojego bardzo długiego weekendu: Stehen Fry w The Importance of Being Earnest. Poza nim też wspaniała obsada. Warto było.

      Na obiad nie wiem co jeszcze i gdzie. Późny poranek, przed chwilą wstałam, nawet śniadania nie jadłam ani kawy nie piłam. Będą na lunch.

      Wzięłam dzień urlopu na oknadlajezuska - ciekawe czy faktycznie posprzątam czy przebimbam. Kulinarnie i prezentowo pod kontrolą.
    • dame_de_coeur Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:03
      Nadchodzi długo wyczekiwany weekend. Odwiedzę jarmark świąteczny i najem się churros. Prezenty kupione, kolekcja bombek choinkowych rośnie. Okna faktycznie umyte ( ale nie z okazji, tylko deszcze niespokojne zasypały piaskiem ). Rehabilitacja w toku, by szaleć na stoku. Obiadu nie będzie, dopiero zjadłam śniadanie 🙃
      Udanego weekendu !
    • default Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:15
      Co u was? Co na obiad? Co na weekend? Kreacje świąteczne gotowe? Okna dla Jezusa umyte???

      Nic mi się nie chce. Obiadu dziś nie ma, bo mąż w pracy, dla siebie nie gotuję. Jutro udka kurze duszone, do tego jarzynka: marchewka z kalarepą. Okna umył mąż, ja firanki uprałam.
      ALE! Jest kijowo, bo mąż przyjął zaproszenie na wigilię do swojej rodziny - bez uzgodnienia ze mną!!! 😡 I to zaproszenie nijak mi nie leży, nigdy tam nie chodziliśmy, lubię nasze kameralne, wyluzowane wigilie, bez zasiadania za stołem, bez obżerania się na wyścigi...bez tej całej towarzysko-imprezowej otoczki. I zupełnie nie wiem co mam z tym fantem zrobić...🥴
      • homohominilupus Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:25
        Hm, może raz zrobić tak zeby mąż tez był zadowolony? Jesli zawsze bylo po Twojemu?
        • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:58
          homohominilupus napisała:

          > Hm, może raz zrobić tak zeby mąż tez był zadowolony? Jesli zawsze bylo po Twoje
          > mu?
          >

          O? Nie zauważyłam tego u dafault. Chyba niesluszny zarzut
          • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:00
            No napisała, że nigdy nie chodzili, co jej pasowało 🤷
            • default Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:38
              szarmszejk123 napisał(a):

              > No napisała, że nigdy nie chodzili, co jej pasowało 🤷

              Nigdy nie chodziliśmy, bo i mąż raczej nie miał ochoty, wiem że takie zaproszenia były w poprzednich latach, ale on sam się z tego wykręcał - z własnej woli i też bez pytania mnie i zdanie. Ewentualnie tylko wspomniał że: "Iksy zapraszali na wigilię, ale powiedziałem, że mamy inne plany". No a w tym roku najwyraźniej ma chęć iść.
              • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:41
                A co mu siec tak nagle odmieniło? Pytałaś?
                • default Re: Wontek na piontek 12.12.25, 15:04
                  Nie pytałam. Ale może właśnie ma ochotę na takie "przełamanie schematu" jak pisze Feniks 😉
                  • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:26
                    To dziwne, że nie zapytałaś, w sumie.. Mąż wyskakuje z czymś niecodziennym a ty nie pytasz o nic?
                    • default Re: Wontek na piontek 12.12.25, 20:34
                      Od mojego męża trudno uzyskać odpowiedź na tego typu pytanie. Ale dziś rozmawialiśmy o tym i go przejrzałam. Ot, zatęsknił za atmosferą hucznych i gwarnych biesiad rodzinnych 🙂
              • feniks_z_popiolu Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:42
                Głupio,że nie mąż was nie zapytał. Ale czasami warto przełamać schemat i mieć nadzieję, że będzie fajnie smile.
                Najwyżej za rok wrócicie do swojej kameralnej tradycji .
        • default Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:04
          Gdyby to tylko o mnie chodziło, to bym się poświęciła - ale nie wiem jak na ten pomysł zareaguje moja córka, ona tych ludzi w sumie prawie nie zna (widziała kilka razy w życiu), no i też się nastawia na taką "naszą" wigilię. Jeśli ona będzie kategorycznie na nie, to będzie dla mnie naprawdę niefajna sytuacja 😕 między młotem a kowadłem...
          • pepsi.only Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:33
            To odmów. Nie rób sobie tego, i córce.
          • simply_z Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:38
            Jak to ich nie zna, jesli to podobno rodzina ojca? chyba, ze nie..
            • daniela34 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:48
              Mąż default nie jest ojcem jej córki. Córka jest z pierwszego związku (małżeństwa chyba). Default o tym pisala w rozmaitych wątkach. Ojciec córki zmarł kilka lat temu
              • simply_z Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:24
                ah ok.
          • swiezynka77 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:59
            no ale córka jest dorosła - czy rodzice mają obowiązek robienia wigilii tak jak dzieci chcą aż do odwołania? (co nie zmienia faktu że mąż powinien był skonsultować się z żoną zanim przyjął zaproszenie)
            • daniela34 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:09
              Nie mają
              • default Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:32
                Póki co jeszcze nie rozmawiałam z córką, dla mnie teraz jest kluczowe jak ona się do tego odniesie. Na pewno nie będzie skakać z radości, ale nie jest jakimś "dzikiem" bez ogłady i być może - że względu na ojczyma - zaakceptuje ten pomysł. W końcu nie musimy spędzić tam całego wieczoru. Więc może jakoś się to ułoży.
                Niemniej do męża mam żal. Postawił nas pod ścianą.
                • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:54
                  A wczesniej chciał tak spedzać święta? Bo moze chciał ale było po twojemu...
                  • default Re: Wontek na piontek 12.12.25, 15:10
                    Nawet jeśli chciał to mi tego nie mówił - napisałam powyżej jak było.
                    • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:20
                      Ja bym poromzawiała. Bez wyrzutów.
                      Bo:
                      a) podejmowanie samodzielnie takiech decyzji nie jest ok
                      b) może nie mowił, bo bał się reakcji, moze bał się zapytać
                      Nie atakuję ale lepiej dogadać takie sprawy.
                      To tylko jeden wieczór..a jak coś nie gra w komunikacji w związku to nie grać będzie dalej.
                      Może w tym roku on ma potrzebę spedzić z nimi też święta. Nie wiem jakie ma córka z nim układy ale chyba dorosła osoba moze się dopasować raz na jakiś czas.
    • daniela34 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:27
      Aaa, szarm pytała o kreacje świąteczne - tu na szczęście luz, wyciągnę z szafy to co mam, w tym roku chyba bedzie to czarna sukienka w złote ciapki.
      • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:21
        Ja też mam!!!!
        Nie jest to welurowa mordowa dukienka tuba...ale łądna i mi pasuje i krojem i kolorem.
        • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:21
          Bosze...bordowa sukienka
          • daniela34 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 19:12
            🤣🤣🤣
            Mordowa
            • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 21:37
              W sumie jest mordowa...kolor mi do m.. pasuje
    • kura17 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:34
      ide dzis na gielde mineralow. mam sobie kupic prezent gwiazdkowy od meza. "sky is the limit, wierze, ze jestes rozsadna", powiedzial big_grin
      • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:49
        Diamentów? smile
      • homohominilupus Re: Wontek na piontek 12.12.25, 21:47
        Sam sobie zaprzeczył
    • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:49
      Nie zauważyłam pytania o kreacje świąteczne! Tak! W te święta postanowiłam przebrać się za bombkę! Warunki mam, bo całą jesień choruję i się obżeram, teraz tylko wystarczy pięć miliardów cekinów i będę błyszczeć! 💪🎄🎋
      • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 12:57
        Świąteczny Vibe jest jak ta lala 😁
        • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:08
          Wiadomka! Przymiarka niestety wypadła w środku grypy i z tłustymi włosami, więc nie widać mojego Total Look, bo do tego jest selekcja odpowiednich nakryć głowy. Naprawdę w tym roku uważam, że cekinów i glow nigdy za wiele, że życie jest za krótkie, żeby nie świecić jak galeria handlowa! 🤣
          • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:11
            Wybór wydaje się prosty :p
            • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:24
              Tak! Trafiłaś, ten najbardziej świeci! Miałam jeszcze taką wizję, że się oplączę sznurem lampek a w dłoń wetknę kieliszek likieru śliwkowego. To będzie już totalne Hoł, Hoł, Hoł! 😜
            • ib_k Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:44
              szarmszejk123 napisał(a):

              > Wybór wydaje się prosty :p

              To poniżej to są zarodki?
              • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:50
                Matkojedyna, jakie zarodki? 😳
                • ib_k Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:55
                  trampki-w-kwiatki napisała:

                  > Matkojedyna, jakie zarodki? 😳

                  No tak jakoś wyglądają 🫣 na tym stroiku poniżej wybranego przez Szarm
                  • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 18:00
                    Przez ciebie nigdy już nie spojrzę na tę opaskę świątecznym wzrokiem! 😳
                    Teraz ja widzę krwawe embriony!
                    • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 18:03
                      No naprawdę...
                    • ib_k Re: Wontek na piontek 12.12.25, 20:17
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > Przez ciebie nigdy już nie spojrzę na tę opaskę świątecznym wzrokiem! 😳
                      > Teraz ja widzę krwawe embriony!

                      Przepraszam, przepraszam no ale sama widzisz🤭
                  • szarmszejk123 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 18:03
                    Omg 😅😅😅 faktycznie tak wyglądają 😂😂😂
                  • mayaalex Re: Wontek na piontek 12.12.25, 21:32
                    o, tego nie da sie odzobaczyc! teraz tez widze plodziki
                    • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 13.12.25, 07:06
                      mayaalex napisała:

                      > o, tego nie da sie odzobaczyc! teraz tez widze plodziki

                      Ja też! Bliźniaki!
      • krwawy.lolo Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:18
        Jak Mary Poppins. Tylko kapelutka brakuje. smile
      • simply_z Re: Wontek na piontek 12.12.25, 13:37
        Fajna!
      • philippa_p Re: Wontek na piontek 12.12.25, 14:24
        Fajna! Skad? I tez mam ochote zaszalec, czerwien i cekiny, to by bylo to ❤️)
      • alexis1121 Re: Wontek na piontek 12.12.25, 15:46
        Uwielbiam cekiny w sezonie świątecznym! Pięknie ci w czerwieni.
      • majenkirr Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:23
        Kupiłam żakiet z cekinami, ale przy kołnierzyku tak gryzie, że nie dam rady w nim chodzić😒
        • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 16:33
          No gryzą, gryzą. Trzeba je odpruć w kluczowych miejscach. W zeszłym roku kupiłam bluzę cekinową (żeby była do opery i żebym nie zmarzła) i spędziłam pół dnia na wycinaniu cekinów spod pachy...
          • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:48
            Ja mam kieckę cekinową złotą, Nie mogłam rajtów do niej nosić bo mi darła okrutnie. Samodzielne odpruwanie cekinów g...dało. Krawcowa mi to zabezpieczyła (przy pachach i dekolcie też). I jest ok...ale jednak juz nie kupuje ubran z cekinami
      • hanusinamama Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:47
        Piknie jest
      • primula.alpicola Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:58
        Na sam widok cekinów mam odruch drapania skóry. Noszenie tego to tortura, miałam dawno temu czerwony top, NIGDY WIĘCEJ.
        • trampki-w-kwiatki Re: Wontek na piontek 12.12.25, 17:59
          Jestem gotowa znieść to poświęcenie każdej zimy! Nie wiem o co chodzi, ale grudzień ma w sobie coś tak obleśnego, że zostaje mi tylko poświęcić swój komfort i błyszczeć ile wlezie! 🙄
      • ekstereso Re: Wontek na piontek 12.12.25, 18:48
        Wyglądasz bombkowo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka