Dodaj do ulubionych

Sytuacja w pracy - do oceny

03.01.26, 08:45
W pracy szefostwo zorganizowało nam świąteczne spotkanie. Tak jest co roku. W tym roku nie było mnie na nim bo źle się czułam. Wysłałam więc szefowej wiadomość, że mnie nie będzie i napisałam dlaczego. Odpisała, że rozumie a ja uznałam, że temat zamknięty.
A parę dni po tym spotkaniu, zostałam wezwana na dywanik przez szefową i poproszona o wytłumaczenie się z nieobecności na spotkaniu - ale szczere powiedzenie o co mi chodzi.
Powiedziała, że jeśli mnie tam nie było, to oznacza, że mam coś do niej ( i do szefostwa, i ogólnie do całego zespołu). Mam jakieś zarzuty do niej - i ogólnie - i co to jest?
Powiedziałam, że wszystko jest ok, źle się czułam. I padło pytanie co mi konkretnie było - bo jeśli gorączka to mogłam przecież przyjść.
No i poczułam się dziwnie... zwolni mnie? Bo może ma jakieś zarzuty wobec mnie albo to ja jestem za mało otwarta i nie pasuję do zespołu? Albo, nieświadomie, zachowuję się jakoś inaczej od reszty i muszę nad czymś popracować ... itp. itd.
Jak wy odebrałybyście taką sytuację? Bo u mnie zaświeciła się czerwona lampka...
Obserwuj wątek
    • trampki-w-kwiatki Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 08:49
      U mnie świeciłaby cała ulica czerwonych lampek i jedyne słowo komentarza, które by mi się cisnęło na usta w stronę tej szefowej to "goń się" 🙄
      • mirabe.1234 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 09:15
        trampki-w-kwiatki napisała:

        > U mnie świeciłaby cała ulica czerwonych lampek

        A bardziej szczegółowo? Nie tylko ja byłam nieobecna na spotkaniu ale może mnie nie lubi i się czepia?
        • marta.graca Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 09:51
          A są jakieś powody, świadczące o tym, że cię nie lubi?
    • ritual2019 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 08:53
      To jakis zart? Nie kazdy jest mistrzem dyplomacji ale to jest brak interpersonal skills na bardzo wysokim poziomie. Na twoim miejscu nie martwilabym sie czy cie zwolni a szukalabym innej pracy.
    • demodee Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 09:56
      A spotkanie odbyło się w godzinach pracy, czy po godzinami?

      Bo jeśli w godzinach, to szefowa ma prawo pytać.
      • demodee Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 10:24
        > Bo jeśli w godzinach, to szefowa ma prawo pytać.

        Ale nawet jeśli było w godzinach pracy, to przecież miałaś zgodę na nieświadczenie pracy z powodu złego stanu zdrowia. Napisałaś: " źle się czułam. Wysłałam więc szefowej wiadomość, że mnie nie będzie i napisałam dlaczego. Odpisała, że rozumie".

        Więc jeśli szefowa dalej drąży temat Twojej nieobecności, to pokaż jej maila, w którym zwalnia Cię wcześniej z pracy.
    • kamin Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 10:07
      No ale chyba byłaś w tym czasie na zwolnieniu skoro miałaś gorączkę? To skąd w ogóle oczekiwanie, że w czasie zwolnienia pojawisz się na imprezie.
      • mirabe.1234 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 10:42
        Nie bylam na zwolnieniu. To byl moj dzien wolny od pracy.
        • demodee Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 10:52
          > To byl moj dzien wolny od pracy.

          To już nic nie rozumiem.

          Jeśli szefostwo wysyła zaproszenie na imprezę przypadającą na Twój dzień wolny od pracy, a Ty pójść nie chcesz, to po prostu wysyłasz organizatorom informację, że Cię nie będzie. I już.

          Chyba, że przyjęłaś zaproszenie, a potem Ci się odwidziało, to usprawiedliwienie się stanem zdrowia jest konieczne. Ale skoro szefowa przyjęła do wiadomości, ze Cię nie będzie i dalej się czepia, to prawdopodobnie wiele osób nie odwołało obecności, firma zapłaciła za imprezę a ludzie się nie zjawili. A szefowa zapomniała, że Ty akurat zachowałaś się jak należy.
          • nika_1985 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 10:57
            Powiedz jej,że chciałaś być, ale choroba wzięła górę i ze nie możesz się doczekać następnej imprezy na która chętnie przyjdziesz😜
        • kamin Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 11:43
          A w kolejnych dniach bylaś w pracy? Czy to była jednodniowa niedyspozycja akurat w dniu imprezy?
          Ja wiem, że czasem tak bywa, ale jak dużo osób, które wcześniej potwierdziły udział zaczyna się wycofywać, to organizator ponosi i tak za nie koszty
          • mirabe.1234 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 13:48
            Wiem, że ponosi. Normalne.
    • nieobiektywnie Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 11:23
      Ja bym to odebrała jako coś mocno dziwnego. Brzmi trochę nierealnie, więc mam wrażenie, że to podpucha. Na zimno powiedziałabym tak: do tej pory nie było żadnych problemów z mojej strony. Moja nieobecność wynikała ze słabego samopoczucia i choroby, która mnie rozłożyła. Temat był dla mnie zamknięty. Od momentu tej rozmowy pojawia się jednak problem, bo mam wrażenie, że mi nie ufasz i szukasz czegoś, czego nie ma. Jeśli coś jest nie tak, to chciałabym wiedzieć co. Czy źle wywiązuję się z obowiązków, czy masz inny problem z moją osobą. I jakie są wobec mnie plany na 2026. Wolę jasność niż domysły.
      • kachaa17 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 11:45
        Zgadzam się z tą wypowiedzią.
      • mirabe.1234 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 13:50
        Czy pytałabyś - po czymś takim - szefową, na jakiej podstawie ma podejrzenia, że ja coś mam do niej ? Czy zostawić temat i nie wracać? Jsk się zachować?
        • mirabe.1234 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 13:50
          Mam przeczucia, że może ktoś coś z pracowników mówił że niby to ja coś mówiłam...
        • tania.dorada Re: Sytuacja w pracy - do oceny 05.01.26, 21:42
          Nie wierzę że jesteś prawdziwa ale jeśli się mylę, to czytaj, to o tobie: wolnelektury.pl/media/book/pdf/smierc-urzednika.pdf
      • mirabe.1234 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 20:20
        nieobiektywnie napisała:

        > Od momentu tej
        > rozmowy pojawia się jednak problem, bo mam wrażenie, że mi nie ufasz i szukasz
        > czegoś, czego nie ma. Jeśli coś jest nie tak, to chciałabym wiedzieć co. Czy źl
        > e wywiązuję się z obowiązków, czy masz inny problem z moją osobą. I jakie są wo
        > bec mnie plany na 2026. Wolę jasność niż domysły.

        A jeśli od razu o to nie zapytałam, to czy wypada poruszać ten temat jeszcze raz, przy najbliższej okazji ?
        Stresuje mnie to trochę. I nie wiem za bardzo jak zacząć temat ? Cała ta rozmowa była dla mnie stresująca. Na moją odpowiedź, że źle się czułam, szefowa powiedziała: "to ok, możesz odejść" a ja byłam tak tym wszystkim zaskoczona, że nie zapytałam o nic więcej tylko sobie poszłam.
        • nieobiektywnie Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 23:16
          Nie. Myślę że teraz bym to już zostawiła. Natomiast zadałabym to pytanie przy kolejnym razie jeżeli taki będzie. Po prostu zapamiętałabym tą sytuację i wtedy odwróciłabym kartę jeśli szefowa znów będzie próbowała cię podejrzewać o złe intencje.
          • mirabe.1234 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 04.01.26, 19:18
            Nie będę wracać do tematu ale mam jakieś dziwne przeczucia, że mnie zwolni. Tak się chyba nikt nie komunikuje z kimś kogo uważa się za dobrego pracownika. No nie?
            Pewnie szuka tylko haków na mnie.
            Mam stresa sad
            Może nie pasuję do zespołu bo nie jestem tak wyluzowana jak reszta. Inni śmieją się, żartują a ja ciągle w stresie, że coś przegapię i nie pracuję tak szybko jak inni.
            A w firmie tej pracuję już prawie 2 lata.
            I mam przeczucia, że może jestem tak nieakceptowana przez szefową i przez zespół, że moje niepojawienie się na pracowej imprezie to była kropla, która przelała czarę...
            Po prostu szefowa ma swoją firmę i dobiera sobie towarzystwo wedle m.in sympatii. Dlaczego? Bo może.


            • taki-sobie-nick Re: Sytuacja w pracy - do oceny 04.01.26, 23:34
              mirabe.1234 napisał(a):

              > Nie będę wracać do tematu ale mam jakieś dziwne przeczucia, że mnie zwolni. Tak
              > się chyba nikt nie komunikuje z kimś kogo uważa się za dobrego pracownika. No
              > nie?
              > Pewnie szuka tylko haków na mnie.
              > Mam stresa sad
              > Może nie pasuję do zespołu bo nie jestem tak wyluzowana jak reszta. Inni śmieją
              > się, żartują a ja ciągle w stresie, że coś przegapię i nie pracuję tak szybko
              > jak inni.
              > A w firmie tej pracuję już prawie 2 lata.
              > I mam przeczucia, że może jestem tak nieakceptowana przez szefową i przez zespó
              > ł, że moje niepojawienie się na pracowej imprezie to była kropla, która przelał
              > a czarę...
              > Po prostu szefowa ma swoją firmę i dobiera sobie towarzystwo wedle m.in sympati
              > i. Dlaczego? Bo może.
              >
              > Jeśli tak jest, pozostaje tylko powiedzieć: maksymalnie chroń własną d...
              • mirabe.1234 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 05.01.26, 09:18
                taki-sobie-nick napisała:

                > > Jeśli tak jest, pozostaje tylko powiedzieć: maksymalnie chroń własną d...

                W jaki sposób?
                • taki-sobie-nick Re: Sytuacja w pracy - do oceny 05.01.26, 20:39
                  mirabe.1234 napisał(a):

                  > taki-sobie-nick napisała:
                  >
                  > > > Jeśli tak jest, pozostaje tylko powiedzieć: maksymalnie chroń własn
                  > ą d...
                  >
                  > W jaki sposób?

                  Subtelnie rozpuszczając informacje, że TAKA JESTEŚ, a do szefowej nic nie masz.

                  Sama szefowa ci nie uwierzy, ale może akurat będzie przechodziła korytarzem, a może ktoś z pracowników nada. Nie umiem snuć intryg.

                  Jeśli nie poskutkuje, to polecam wpis szare kolory, nisko w tym wątkuz tą uwagą, że szefowa być może jest koszmarnym babskiem ze swoją wizją radosnego ciociowania zespołowi, ale nie jest psychopatką w klinicznym sensie tego słowa.
    • princesswhitewolf Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 11:27
      2/10

      Albo

      Szukaj nowej roboty i to szybciutko. Szef ktory nie powinien byc szefem. Co to znaczy ze z goraczka mialabys przychodzic? I ...zarazac? Jestem osoba na ktorej bardzo zle wrazenie robia chorzy wspolpracownicy przychodzacy do pracy zamiast pracowac z domu( o ile da sie). A co dopiero z goraczka na jakies imprezy. No wariat a nie szef.
    • kachaa17 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 11:42
      Sytuacja wręcz nie do uwierzenia. Pisałam zci w poprzednim wątku, że jest to normą, że ktoś sie nie zjawi. To jest akurat sezon zachorowań a mogą też wypaść inne sprawy. Rozliczanie pracownika z tego, że nie przyszedł i dopytywanie co mu konkretnie był o jest dla mnie nie do przyjęcia.
      • kamin Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 11:46
        Mogło być tak, że ci chorzy w czasie imprezy pracownicy w kolejnym dniu byli zdrowi w pracy.
        • kachaa17 Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 11:49
          No ale tak też może być. Możesz czymś się np. zatruć, mieć biegunkę i wymiotować cały dzień a na drugi dzien już czuć się dobrze. To tylko przykład ale różne są dolegliwości, które nie muszą trwać długo.
          • kamin Re: Sytuacja w pracy - do oceny 04.01.26, 10:22
            No ale w tym przypadku chodziło o gorączkę. To już rzadziej się zdarza, żeby jednego dnia mieć gorączkę i nie móc się ruszyć a następnego dnia być zdrowiutkim w pracy. Pewnie stąd pewna podejrzliwość.
            • demodee Re: Sytuacja w pracy - do oceny 04.01.26, 12:02
              > To już rzadziej się zdarza, żeby jednego dnia mieć gorączkę i nie móc się ruszyć a następnego dnia być zdrowiutkim w pracy.

              Zdarza się często.

              Ludzie się podziębią, maja katar i stan podgorączkowy i po pracy idą prosto do łóżka z wysoką dawką wit.C, wyśpią się i rano są zdrowi, o czym nikomu nie opowiadają, bo i po co.

              Albo popołudniu czują się nieswojo, idą na imprezę, gdzie organizm przecież nie odpoczywa, a następnego dnia temperatura, choróbsko i tydzień zwolnienia z pracy.

              Co jest lepsze dla firmy i pracownika?
              • kamin Re: Sytuacja w pracy - do oceny 04.01.26, 23:25
                Nie zdarzyło mi się w jeden wieczór wyleczyć skutecznie z kataru z gorączką. Tak aby kolejnego dnia śladu po nim nie było.
                • demodee Re: Sytuacja w pracy - do oceny 05.01.26, 09:30
                  > Nie zdarzyło mi się w jeden wieczór wyleczyć skutecznie z kataru z gorączką.

                  Z kataru, to mnie też nie, bo wiadomo, że trwać musi 7 dni. Ale lekką gorączkę to zwykle przesypiam i rano już jej nie mam.

                  Ale nie neguję, że Twój organizm ma inaczej.
      • taki-sobie-nick Re: Sytuacja w pracy - do oceny 05.01.26, 20:41
        kachaa17 napisała:

        > Sytuacja wręcz nie do uwierzenia.

        Już dwie osoby na forum miały do czynienia z podobnym typem szefowej.
    • homohominilupus Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 11:52
      Oooo chyba pracujesz u mojej dawnej szefowej
    • szare_kolory Re: Sytuacja w pracy - do oceny 03.01.26, 21:02
      Na wszystko miej podkładkę na piśmie . Najłatwiejsze są maile, np. dostajesz polecenie, to mailem upewniasz się, że dobrze zrozumiałaś, ew. potwierdzasz ustalenia. Prowadź sobie rejestr zdarzeń, które Cię niepokoją, np. tej rozmowy. Czyli piszesz kiedy odbyła się rozmowa, kto brał w niej udział aktywnie, kto był ewentualnym świadkiem. I szukaj sobie innej roboty, bo ta baba jest jakąś psychopatką. Nie masz żadnego obowiązku uczestniczyć w czykolwiek innym, związanym z pracą, poza godzinami pracy, jeśli nie są to nadgodziny.
      Nie ma pie.przenia, że nie pasujesz do zespołu, że się nie podobasz, i inne, temu podobne niekonkretne pier.doły. Mają zastrzeżenia - niech wskazują konkretnie co się nie podoba, co robisz źle, co masz poprawić.
    • demodee Re: Sytuacja w pracy - do oceny 05.01.26, 09:33
      > albo to ja jestem za mało otwarta i nie pasuję do zespołu? Albo, nieświadomie, zachowuję się jakoś inaczej od reszty i muszę nad czymś popracować ..

      Ja bym zaproponowała, żebyśmy w firmie przeprowadzili akcję "Różnorodność nas wzbogaca", Ty byś była jej koordynatorką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka