Dodaj do ulubionych

Głupie pytanie o mak

05.01.26, 18:33
Dostałam mak mielony, taki z Lidla. Napisane niby jest, że gotowy do użycia, ale nie wiem, przecież chyba go trzeba sparzyć? Czy taki suchy się daje? (nadaje się toto do czegoś? Nigdy nie robiłam nic z takiego paczkowanego maku, zawsze kupuję na wagę i parzę, a nawet gotuje i dopiero mielę).
Obserwuj wątek
    • mocca25 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 18:37
      Ja kupuję mielony i jestem zadowolona (do masy makowej do seromakowca)
      • andaba Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 18:39
        Ale parzysz go, czy sypiesz taki suchy i ucierasz?
        • mocca25 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 18:42
          Przepłukuję na sicie, parzę a potem gotuję z dodatkami (płyny tak, żeby się nie przypaliło, ale żeby nie było też za rzadkie)
          • andaba Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 18:44
            No ok. Ciekawe, czy nie przeleci mi przez sitko, muszę to najgęstsze wyciągnąć
            • mocca25 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 18:47
              gazą możesz przełożyć
              • mocca25 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 18:48
                p.s. przepłukuję króciutko pod mocnym strumienienm wody
            • snakelilith Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:08
              andaba napisała:

              > No ok. Ciekawe, czy nie przeleci mi przez sitko, muszę to najgęstsze wyciągnąć

              Ja też kupuję u mnie mielony, bo tylko taki jest dostępny i nie przepłukuję go przez sito. Co to w ogóle za pomysł? Po co? Jak jest gotowy do użycia, to jest czysty, często już parzony, tylko wysuszony.
              Ja taki mak wrzucam do wrzącego mleka, z masłem, cukrem, przyprawami/whatever i duszę masę na wolnym ogniu jakieś 3 minuty. Potem zostawiam masę do przestudzenia/przegryzienia i jest gotowa do użycia.
              • alpepe Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:23
                podpinam się
                • snakelilith Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:33
                  Ja kupuję zwykle ten z Rewe. Mam nawet jeszcze jedno opakowanie, bo przed świętami kupiłam więcej. Kraj pochodzenia Austria i piszą tylko, że mielony, ale nic, że już parzony. I tak robiłam go jak zawsze.
                  Ale chyba nie jest parzony, bo na opakowaniu jest jeszcze, żeby w surowym stanie nie jeść więcej niż 20g dziennie (pewnie ze względu na resztki morfiny i że nie jest to produkt przeznaczony dla dzieci.
        • jakornelia12345 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 18:57
          A propos maku. Zależy, co chcesz uzyskać. Makowy biszkopt? Do masy biszkoptowej wsypujesz nie zmielony mak, ale całe ziarna, w odpowiedniej ilości (definicja "odpowiedniości" zależy od piekącego / konsumującego). Fajna struktura wychodzi.
          Taki zmielony mak też fajnie wychodzi, tylko do masy biszkoptowej jako wkład nie polecam. Za to jako górna część do częściowo upieczonej masy biszkoptowej, przyprawiony miodem, bakaliami i czym sobie tam życzysz, oczywiście, że na mleku, jest zarąbisty.
          Masz makowiec, jak ta lala. A, o jajkach nie zapomnij.
      • alfa36 Re: Głupie pytanie o mak 06.01.26, 23:41
        Jak robisz seromakowiec? Z jakiego przepisu?
        • mocca25 Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 08:47
          1) Robię masę makową z domową skórka pomaranczową, siekanymi orzechami włoskimi, migdałami, pistacjami, rodzynkami

          2) robię masę na sernik wiedeński

          I tu zaczyna się problem> Masa zawsze jest bardzo dobra, serniki wiedeńskie robię dobre, ale jak to połączę to często masa serowa mi "siada", bez wzgledu na to jak to łączę, co na górze co na dole itd. Nigdy nie jestem pewna efektu. Miotam się między seromakowcem i oddzielnymi ciastami (sernik i tarta makowa) ale dwa ciasta to za dużo. (p.s. robie tylko raz w roku na BN)

    • gunila7 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 18:50
      Na takim w żółtym opakowaniu z Lidla jest napisane, że jest parzony.
      • mocca25 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 18:55
        na moim nie było (kupowałam w Carrfourze) czyli ten mak mielony też może się od siebie różnić
      • andaba Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:58
        Ja mam niebieski. W sensie że opakowanie, bo mak też niebieski smile
        Koleżanka która mnie nim uszczęśliwiła mówiła że to z Lidla, ale chyba faktycznie taki tam wiedziałam.
        A no jest jak byk logo Lidla.
        Produkt termostabilizowany. Cokolwiek to znaczy uncertain
        • gunila7 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 20:39
          Faktycznie był też taki w niebieskich opakowaniach i on chyba nie jest parzony
    • bananananas Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:15
      Ostatnio zalałam mlekiem w naczyniu zamykanym i pokręcił się w mikrofalówce może pół godziny na malej mocy. Wyszedł taki miękko ciastowaty.
    • green.wild.wood Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:19
      kupuje caly mak, parze i blenduje, dodaje jajka, erythritol, maslo lub olej kokosowy, olejek i dalej blenduje i juz 3 lub 4 makowiec pieke pod rzad ostatnio. Uwielbiam makowce. na to polewa oczywiscie.
    • jkl13 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:29
      Na opakowaniu powinno być napisane, czy jest parzony, czy nie. Ja kupuję mielony, ale nie parzony. Parzę na sicie wyłożonym ściereczką, odsączam i wtedy jest gotowy do użycia.
      Jeśli na.opakowaniu nie ma instrukcji użycia maku, to na wszelki wypadek bym go sparzyła, przecież mu nie zaszkodzi. Najważniejsze, że nie trzeba go już mielić.
      • snakelilith Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:37
        Ale wystarczy go przecież zagotować w gorącym płynie docelowym, bo przecież suchego maku się do nadzienia nie używa.
        • jkl13 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 20:48
          Dlaczego nie używa się suchego maku? Jak najbardziej używam, np.do masy makowej do strucli lub klusek z makiem.
          • snakelilith Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 23:24
            No można, w sumie też dodaję suchego do klusek (kupuję wtedy parzony), ale do nadzienia np. do makowca dodaje się wilgotne dodatki, by masa była kremowa i wtedy nie trzeba już nieparzonego przedtem parzyć.

      • andaba Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:55
        No właśnie nie jest, tyle że gotowy do użycia.
        Sparzę.
    • jasnoklarowna Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:30
      Taki zabieg puszki to już jest sparzony i czasem nawet ślady bakalii zawiera. Ja np dodawałam prosto z puszki do kremu na tort.
      • mocca25 Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:33
        w puszkach tych dodatków bywa za dużo
      • snakelilith Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 19:37
        Puszki są obrzydliwe i zwykle za słodkie.
    • z_lasu Re: Głupie pytanie o mak 05.01.26, 20:48
      Tylko taki kupuję do makowców, bo mniej roboty. Wrzucam do garnka, podlewam wodą (kilka/naście łyżek) i ... w sumie, to nie wiem co robię. Nie gotuję, bo tej wody jest za mało. Nie duszę, bo to też nie ta czynność. Ja bym powiedziała, że parzę. Jak woda odparuje, a mak zmięknie, to dorzucam miód, bakalie i co tam jeszcze trzeba. Nic więcej z tym makiem nie robię i nawet nie wiem, że powinnam.
    • evee1 Re: Głupie pytanie o mak 06.01.26, 06:11
      Ja mielony mak przegotowuje w mleku.
    • mikams75 Re: Głupie pytanie o mak 06.01.26, 07:32
      na opakowaniu powinno byc napisane jak z nim postepowac, o ile dobrze pamietam, to trzeba bylo zalac wrzatkiej i zostawic do wystygniecia.
    • amsterdama Re: Głupie pytanie o mak 06.01.26, 11:30
      Właśnie gotuję taki mak z mlekiem, żeby zrobić śląskie (po) wigilijne makówki. Pierwszy raz korzystam ze zmielonego- jest ok.
    • primula.alpicola Re: Głupie pytanie o mak 06.01.26, 11:35
      Kupuję taki do makowca mielonego, w przepisie jest, żeby go gotować w mleku przez godzinę, na dajcie spokój. Wsypuję suchy prosto z torebki i wychodzi doskonały.
      Do owsiani i do placków też dodaję.
      • snakelilith Re: Głupie pytanie o mak 06.01.26, 16:00
        primula.alpicola napisała:

        > Kupuję taki do makowca mielonego, w przepisie jest, żeby go gotować w mleku prz
        > ez godzinę, na dajcie spokój.

        Kogoś pogrzało.
        Jak napisałam, do makowca wrzucam mak do wrzącego mleka i duszę/podgrzewam maksymalnie 3 minuty, tylko po to, by wydobyć cały aromat z maku i by mak dobrze nasiąknął płynem. Masa jest wtedy bardziej gładka.
        Płukanie i parzenie surowego maku wodą na sicie robiło się przede wszystkim dlatego, by pozbyć się resztek morfiny. W samych ziarnach nie ma tego dużo ale mak podczas zbiorów zanieczyszczony bywa resztkami łusek i łodyg, gdzie zawartość morfiny bywa wysoka. Płukanie i parzenie gorącą wodą pozwala się tego pozbyć prawie całkowicie.
        Ale dziś mak jest często z odmian z niższą zawartością morfiny i już samo mielenie obniża jej wartość. Jak kupi się do tego parzony, to w ogóle jest on gotowy do użycia i nie trzeba go ani płukać, ani parzyć czy gotować.
        Mielonego maku bym też nie płukała, bo to wypłukuje przecież aromat ze zmielonych ziaren i mak smakuje mdło. To bywa też przyczyną dlatego niektórzy twierdzą, że masa z kupnego mielonego maku smakuje gorzej, od takiej zmielonej w domu.
        • primula.alpicola Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 06:24
          O widzisz, czyli to nie moje lenistwo, tylko intuicjawink
    • bei Re: Głupie pytanie o mak 06.01.26, 12:01
      Parzę, ale do sita wkładam ścierkę. Jest b wygodny, skraca czas przygotowania ciasta.
    • mmoni Re: Głupie pytanie o mak 06.01.26, 15:24
      Robiłam wczoraj babkę makową, zalałam mielony mak wrzącym mlekiem i odstawiłam, bez żadnego płukania czy gotowania i wyszła pyszna.
      • alfa36 Re: Głupie pytanie o mak 06.01.26, 23:42
        Babka makowa? Poproszę przepis 🙂
        • mmoni Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 17:18
          mojewypieki.com/przepis/babka-makowa

          W oryginale jest mak w całości, ja użyłam mielonego i wyszło ciasto bardziej wilgotne, prawie jak sama masa do makowca, ale bardzo dobre.
    • inez21 Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 00:00
      Ja od wielu lat nie bawię sie w mielenie maku. Kupuje mielony taki jak na zdjęciu. Na nim jest przepis jak go robić zagotowuje sie mleko, wsypuje ten mak dodaje trochę masła trochę miodu albo cukru, bakalie i zapach migdałowy i masz gotowe nadzienie do makowca, do kazdego ciasta, do buleczek itp. Bardziej dziwi mnie ze ktoś tego nie używa i bawi sie w mielenie maku😁
      • inez21 Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 00:00
        A i jeszce na koniec pianę z 2-3 białek
      • inez21 Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 10:12
        Zapomnialam o zdjeciu🙈
        • z_lasu Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 19:35
          > Bardziej dziwi mnie ze ktoś tego nie używa i bawi sie w mielenie maku😁

          Mielenie maku jestem jeszcze w stanie zrozumieć. Ktoś może to robić siłą rozpędu, bo zawsze tak robił i nie odkrył dotąd mielonego maku. Ale przecedzanie mielonego maku przez szmatkę to dla mnie totalny kosmos. Po co to się robi???
          • inez21 Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 19:55
            No tez nie wiem🤣 moze to jak w tym dowcipie starym 🙈
    • ruta_tannenbaum Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 00:49
      Ja robię z tego doskonały makowiec pomarańczowy z przepisu z Moich Wypieków. Nic nie trzeba robić, po prostu wsypuje się go do ciasta wink
    • kropkaa Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 00:56
      Ponieważ nie mam maszynki do maku, mielę w młynku do kawy, zalewam wrzątkiem i gotuję pół godziny. Potem na sitko wyłożone pieluchą tetrową (mam taką jedną właśnie do odsączania maku, nowa była, nie że po dziecku).
    • tilijka123 Re: Głupie pytanie o mak 07.01.26, 09:32
      Zaewam wrzątkiem. Po namoczeniu wylewam na sitko wyłożone czystą ściereczką. Po odsączeniu dodatkowo lekko wyciskam przez sciereczkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka