alterego72 02.02.26, 21:39 Co byś zrobiła, gdyby takowy pojawił się u progu twojego domu/ mieszkania prosząc o jedzenie, a później o schronienie? Dziś. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amast Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 21:48 Zdziwiłabym się. Wejść na zamknięte osiedle, na zamkniętą klatkę, wjechać na losowe piętro, wybrać losowe drzwi i akurat trafić do mnie... no zdziwiłabym się. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 21:49 amast napisała: > Zdziwiłabym się. Wejść na zamknięte osiedle, na zamkniętą klatkę, wjechać na lo > sowe piętro, wybrać losowe drzwi i akurat trafić do mnie... no zdziwiłabym się. A co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 23:14 A dalej przypomniałoby mi się, że w tym samym budynku, BEZ wchodzenia na teren zamkniętego osiedla jest jadłodajnia, w której można bez całego tego zachodu dostać jedzenie. I zdziwiłabym sie jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:58 Dziś - tak samo :p Dawno, dawno temu jeden taki zapukało drzwi i widząc w nich dziesięcioletnią mnie z owczarkiem kaukaskim u boku poprosił tylko o szklankę wody:p Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 21:51 W Trójmieście są ciepłobusy, mieszkam w bloku, dałabym jeść i zawiozłabym do ciepłego miejsca. Mróz jest straszny, sama szybko marznę i nie pożyłabym długo w minusowej temperaturze. Mnie szokują młodzi ludzi, bez czapek i rękawiczek, w wiosennych bucikach. Dziś zabrałam do samochodu siną dziewczynę, było -14. Gdzie są jej rodzice? Mówiła, że nie ma zimowej odzieży. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_03 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 06:22 Jak to nie ma? Ci rodzice jacys niewydolni? Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 08:59 Miała zrobione rzęsy do nieba, robiła kurs prawa jazdy, może wydała na coś innego. Młodzi mają siano w głowach, ale nie wyobrażam sobie rodziców patrzących spokojnie jak dziecko 19 letnie chodzi sine z zimna. Miała wiosenną kurtkę. Ale ktoś tu pisał, że nie wie czy licealista je... Odpowiedz Link Zgłoś
login.na.raz Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:16 Ale tak realnie patrząc, to co jako rodzic możesz zrobić, jeśli 19-latka uzna, że nie zalozy zimowej kurtki i butów, bo ładniej wygląda w czymś innym? No, nie założy i koniec. Co wtedy? W domu zamkniesz? Pelnoletnią, dorosłą osobę? Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:44 Jeżeli wychowuję dziecko, to nie wyobrażam sobie takiej opcji, że powie mi "słuchaj mam cię gdzieś i mam twoje słowa za nic". Uważam, że posiadanie dowodu osobistego, nie oznacza dorosłości. Powiedziałam jej, że jej ciało to wszystko co ma i za chwilę będzie miała zapalenie jajników, nerek, czy pęcherza, zatok, uszu i zaniedbania zaczną wychodzić za kilka lat. Faceci którym się chce teraz podobać i tak będą mieli ją gdzieś (była umalowana i miała zrobione włosy). Zdziwiła się, bo chyba nikt jej tego nigdy nie powiedział i nie wiedziała jak się zachować.Nigdy wcześniej nie miałam takiej sytuacji. 19 latek nie jest dla mnie równorzędnym partnerem, bo można go urabiać i należy to robić. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:22 "Faceci którym się chce teraz podobać i tak będą mieli ją gdzieś" Najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:16 Czego was uczą w szkołach? Jest tyle incelstwa i idiotek projektujących swoje kompleksy na wszystkich, że mózg staje. Odbierasz świat wyłącznie przez swoje ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Bezdomny u progu domu 04.02.26, 10:12 to akurat argument przemawiajacy w tym wieku... Ja kiedys pewnemu mlodziencowi powiedzialam, ze dziewczyny nie lubia palacych chlopakow, bo zeby nie wiem, co robil, to bedzie czuc od niego papierosami. Naprawde w tym wieku nikt nie pomysli o zdrowiu. Mlodzieniec dopiero po takim argumencie uznal, ze palenie jednak nie jest takie cool. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 14:34 figa_z_makiem99 napisała: > Jeżeli wychowuję dziecko, to nie wyobrażam sobie takiej opcji, że powie mi "słu > chaj mam cię gdzieś i mam twoje słowa za nic". A wyobrażasz sobie opcję, że wysłucha co masz do powiedzenia, może nawet weźmie tę czapkę, a potem po prostu wsadzi do kieszeni? W pewnym wieku to już naprawdę trzeba pozwolić się zmierzyć z własnymi decyzjami. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Bezdomny u progu domu 04.02.26, 10:13 dokladnie ja tak robilam, zdejmowalam za rogiem jak juz mnie z okna nie bylo widac. W siarczysty mroz. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:51 Chodzę bez czapki odkąd zaczęłam sama chodzić do szkoły bo już nie mieli mnie jak pilnować. Matka po początkowych ubolewaniach że "to wyjdzie" i że niebawem będę chora zauważyła jednak że chora nie bywam i nic "nie wychodzi". Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:58 No widzisz, a ja miałam operację zatok. I chodzenie bez czapki przez długi czas na mrozie uważam za głupotę. Można mieć też ciepłą, zimową kurtkę z kapturem. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:01 No spoko, ale ogarnij że nie wszyscy mają tak jak Ty. Nie będę nosić czapki bo Tobie jest zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:09 I swojemu dziecku też tak mówisz? Nie wiem ile masz lat, ale z twojej wypowiedzi wynika, że mentalnie masz 12. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:17 Tak, mam mentalnie 12 bo nie noszę czapki i nigdy tego nie robiłam. Dokładnie tak jest, masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:21 Nie dlatego, dorosły człowiek jest w stanie przewidzieć konsekwencje i nawet jeśli sam postępuje źle, jara, pije, czy w inny sposób naraża swoje zdrowie, uczy młodszych ludzi dobrych wzorców, bo oni nie muszą mieć tyle szczęścia w życiu co my. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:24 Moje zdrowie to naraża noszenie czapki bo źle reaguję na przegrzewanie. Młodzież musi pogodzić się z tym złym wzorcem, przykro mi. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:25 Czasem wystarczy urodzić się w nieodpowiednim domu i spotykać na swojej drodze nieodpowiednich ludzi, którzy nas kształtują. Odziedziczyć kiepskie geny, albo znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie. A ci którym się powiodło, albo mieli szczęście zawsze mogą pogardzać i twierdzić, że wszystko zależy od nas w 100%, co nie jest prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:35 Dalej mówimy o tym że lubisz czapki? XD Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:55 Ja też chodzę bez czapki przez większosć zimy od zawsze. Zakładałam tylko jak wiem, ze będę kilka godzin na mrozie. Na zwykłe, codzienne dojazdy do pracy saochodem, wyskoczenie do sklepu, odebranie dzieci ze szkoły czapka jest mi zbędna. Co wiecej - zdarza wyjść mi się rano z domu z wilgotnymi/mokrymi włosami jak nie zdążę wysuszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.vause.is.back Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 18:58 A moje dziecko samo zauważyło, że choruje w nieodpowiedniej odzieży i bez czapki i zaczęło inaczej dobierać rzeczy, nie trzeba było żadnego urabiania pełnoletniej osoby, które propagujesz tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Bezdomny u progu domu 04.02.26, 10:18 Rodzice zapewne nie patrza spokojnie i kto wie ile awanturek sie odbylo i jak wieszak sie w domu ugina od cieplych kurtek. Moja w nastletnim szale kiedys wyszla w ogole bez kurtki po tym jak schowalam jej zima wiosenne kurtki a zostawilam tylko zimowe. Bo ona wie lepiej w czym bedzie chodzic. Zdarzylo sie jej tez wybiec w innym przypadku bez kurtki, bo... zapomniala. Zorientowala sie spory kawalek od domu ale juz nie miala czasu sie wracac. Takze tak, mlodziez. Odpowiedz Link Zgłoś
bezmiesny_jez Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:36 Przecież to Figa, trollica jak się patrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:56 A co jest w tym wątku trollowaniem? Też żałujesz kubeczka za 5 czy 10 zł i uważasz, że herbata jest przesadą? Dlatego potem nastolatka umiera w środku miasta i każdy myślał, że była naćpana i sama sobie winna. 3 lata temu 14 latka w Andrychowie zmarła z powodu wyziębienia i nikt się nią nie zainteresował. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:03 Na przykład pouczanie obcej nastolatki, że jej faceci nie zechcą. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:11 Odbierasz świat wyłącznie poprzez swoje kompleksy. Już w szkole uczą czytać ze zrozumieniem, a może kiedyś uczyli, a teraz nie ? Powiedziałam jej, żeby dbała o swój komfort i zdrowie, bo nie warto dbać o wygląd dla chłopów narażając swoje zdrowie. Miała zrobione rzęsy, pełny makijaż, włosy na szczotkę i nie kupiła sobie ciepłej odzieży. I, że nikt o nią nie zadba, jeśli sama tego nie zrobi najpierw. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:17 Masz wykształcenie wyższe? Strach się bać. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:23 Ano mam. A ta płyta z kompleksami już ci się zdarła. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:41 Zawsze będziesz wchodzić w wątki kobiet, którym zazdrościsz, a to kasiory, a to powodzenia u chłopów i pierd...lić jak to inwestujesz w samorozwój i jak ci nie zależy. A jesteś zwyczajnie mało inteligentna i kompromitujesz w tym wątku. Płyta się zacięła tobie i następnym razem zrobisz to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:48 Jak trzeba mieć zje...bany łeb, żeby zawsze podpinać się w wątkach pod te same osoby, bo zawsze to robisz i pierd...lić bez sensu. Kasa, podobanie się chłopom i samorozwój, do którego nie jesteś zdolna. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:50 Idź napij się melisy może... albo zjedz Snickersa... Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:18 Wystarczyłby jeden człowiek, który zareagowałby odpowiednio wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.ewartxxxx Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 08:24 figa_z_makiem99 napisała: > W Trójmieście są ciepłobusy, mieszkam w bloku, dałabym jeść i zawiozłabym do ci > epłego miejsca. Mróz jest straszny, sama szybko marznę i nie pożyłabym długo w > minusowej temperaturze. Mnie szokują młodzi ludzi, bez czapek i rękawiczek, w w > iosennych bucikach. Dziś zabrałam do samochodu siną dziewczynę, było -14. Gdzie > są jej rodzice? Mówiła, że nie ma zimowej odzieży. Oj tak.jak widzę tzw młodzież w spodniach odsłaniających gole kostki ,krótkich kurteczkach itp to współczuję zapalenia pęcherza i jajników.albo mój ulu zestaw-namotany,fantazyjny szalik ,czapka z pomponem i cieniutkie dżinsy,krótkie skarpetki ,krótkie botki a'la emu/uggs i całe plecy ,nogi na wierzchu.no miodzio Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:48 Mamy to. Zapalenie pęcherza przez gołe kostki xD Ostatnio w wątku o dziwnych wierzeniach było o zapaleniu pęcherza od chodzenia boso po domu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:05 Od gołych kostek??? Sama chodzę teraz w czapce, w szaliku i w ciepłych skarpetach ( ale kurtkę mam cienką, jesienną, wartwy na cebulkę) Widać nie jestem tak stara zeby pamietać....ze w ich wieku tez mi było ciepło. Teraz kurtkę czy bezrękawnik mam za pupę...dawniej tez kuse. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 11:58 Opisujesz strój złożony z dżinsów i botków (w domyśle za kostkę), a później jednym tchem piszesz o całych nogach na wierzchu Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:03 NIe pamięta wół jak cielęciem był....też tak chodziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 14:36 Też chciałam napisać, że pokolenie które miało stracić nerki przez króciutkie kurteczki, właśnie wchodzi w kryzys wieku średniego i o ile widzę, to nerki mają sprawne w przeważającej większości... Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 17:37 runny.babbit napisał(a): > Też chciałam napisać, że pokolenie które miało stracić nerki przez króciutkie k > urteczki, właśnie wchodzi w kryzys wieku średniego i o ile widzę, to nerki mają > sprawne w przeważającej większości... ta zima i jej temperatury są takimi po raz pierwszy od 20lat-pokolenie w tych króciutkich kurteczkach mogło doświadczyć raz czy dwa lekkiego mrozu ale nie takich mrozów jak są teraz ( długotwające niskie temp) Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 22:01 To mówisz, że gołe nerki przy minus 5 to nic takiego.... nastolatki już dawno to wiedziały 😏 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 14:40 Tak się chodziło i bywało się na zewnątrz długo :p pamiętam,jak siedzieliśmy godzinami w parku tylko śnieg zgarniając z ławek, większość albo w trampkach albo w glanach z blachą która odmrazala paluchy, kurtki porozpinane, żadnych czapek, szalików czy rękawiczek.. jakoś przeżyliśmy :p Odpowiedz Link Zgłoś
login.na.raz Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 17:33 Ja pamiętam, że był czas gdy chodziło się w nonszalancko rozpiętej kurtce. Nie wiem, czy to była ogólna moda, czy to tylko moje otoczenie tak miało swego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 17:38 szarmszejk123 napisał(a): > Tak się chodziło i bywało się na zewnątrz długo :p pamiętam,jak siedzieliśmy go > dzinami w parku tylko śnieg zgarniając z ławek, większość albo w trampkach albo > w glanach z blachą która odmrazala paluchy, kurtki porozpinane, żadnych czapek > , szalików czy rękawiczek.. jakoś przeżyliśmy :p niektórzy z problemami z zatokami trwającymi całe życie Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 17:49 To napisałam przecież, że jakoś 😅 nie, że w cudownym zdrowiu, tylko jakoś:p O moich problemach z zatokami gdzieś tu z resztą wspominałam i o tym, że przeprosiłam się z czapką:p Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 17:55 Nie tu jednak, w wątku o ludziach z gołą głową:p Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Bezdomny u progu domu 04.02.26, 10:22 ja akurat zapinalam sie pod szyje ale pamietam jak inne zadawaly szyku na lodowiskach sino-czerwonym dekoltem niemal do pepka. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 21:52 Nakarmiłabym i napoiła, pewnie kazała się wykąpać. W międzyczasie zadzwoniłabym do straży miejskiej, żeby zajęli się problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:01 demodee napisała: > Nakarmiłabym i napoiła, pewnie kazała się wykąpać. Wpuściłabyś bezdomnego do swojej łazienki, do swojej wanny czy swojego prysznica? Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:31 > Wpuściłabyś bezdomnego do swojej łazienki, do swojej wanny czy swojego prysznica? Owszem, a nawet na własny sedes. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:37 demodee napisała: > > Owszem, a nawet na własny sedes. Nie wierzę Ci. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 23:09 cóż, to wykonalne, u mnie kilka razy brał kąpiel bezdomny. możecie mi nie wierzyć, ale tak było. z tym, że ja w pewnym sensie o znałam, bo rezydował w okolicy i nieraz sobie gawędziliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:27 demodee napisała: > Nakarmiłabym i napoiła, pewnie kazała się wykąpać. Kazałabyś? 🤔😂 Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:32 > Kazałabyś? Tak, ale jakby się dostosował, to nie wyrzuciłabym na mróz. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 21:53 Dałabym jedzenie i adres najbliższej noclegowni. To tak dla zasady, bo adresy oni znają. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 21:56 Nakarmiłabym i poprosiła straż miejska lub sama odwiozła do noclegowni Odpowiedz Link Zgłoś
eva_evka Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:31 Ja podobnie. Dałabym jedzenie, goracą herbatę, znalazlabym ciepłe ubrania na wynos i zadzwoniłabym po odpowiednie służby. Sama raczej nie odważyłabym się wsiaść do auta z nieznaną osobą. Zresztą gdybym była w domu sama to też nie wiem, czy bym zaprosiła do środka, raczej z duszą na ramieniu. Staram się pomagać na tyle ile mogę, więc głownie finansowo, ale boję się obcych, bezdom ych osób (tak, mam z tym problem). Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:47 eva_evka napisała: ...ale boję się obcych, bezdom ych osób (tak , mam z tym problem). Ja się bardziej brzydzę bezdomnych niż boję. Ileś razy w swoim życiu musiałam się ewakuować z tramwaju bo wsiadł bezdomny (taki był smród). Dużo z bezdomnych śmierdzi, są brudni, zawszeni, może jeszcze mają pluskwy lub inne dziadostwo, pijani. Dlatego nie wpuściłabym do mieszkania, ani tym bardziej do łazienki. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 07:34 Matko a skąd miałabym wziąć cieple ubranie? Kurtkę męza czy syna czy własną oddać? Odpowiedz Link Zgłoś
eva_evka Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 08:06 Nie widzę problemu. Mój mąż ma kilka kurtek, więc jak jedną odda osobienw potrzebie to nic mu się nie stanje, może kupić nową. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 08:14 A ja nieboddam własnego okrycia. Odpowiedz Link Zgłoś
freja08 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:26 Zatłukłabym męża gdyby rozdawał komukolwiek moje kurtki. Dlaczego swoich nie oddasz? Na pewno masz jakieś swetry oversize. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 21:56 Jedzenie, picie plus oferuję podwózkę do noclegowni. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:11 Ja bym podwozki nie zaoferowala- nie znam człowieka, nie jeżdżę z obcymi (czy to bezdomny czy autostopowicz). Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 00:34 Może i masz rację. Zatem wezwanie SM - oni chyba mają obowiązek zająć się w czasie mrozów takimi zgłoszeniami. Uber pewnie też nie zabierze. W każdym razie po zastanowieniu się rezygnuję z podwózki. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 21:58 Gdyby prosił o jedzenie to bym dała, natomiast schronienia nie, bo nie mam takowego i zadzwoniłabym po straż miejską lub policję. Przecież nie zaproszę go do mieszkania, a na klatce też raczej nie mógłby zostać, bo jak się załatwi na klatce to kto będzie sprzątał? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:13 Kiedy znajomi rodziców opowiadali właśnie taką historię - dali panu jeść i pić. Odniósł im brudne naczynia i podziękował za poczęstunek. Następnego dnia odkryli niedaleko ich drzwi wielką śmierdząca kupę. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 00:37 O załatwianiu się na klatce nie raz czytałam na lokalnym fb. Taki schemat: ktoś pomaga, wpuszcza do klatki a życie życiem - gdzieś musi się załatwić, gdy zajdzie taka potrzeba i jest to w takiej sytuacji właśnie ta klatka, na której przebywa. Kiedyś widziałam załatwianie się w studni oligoceńskiej. Zresztą przepierki też tam robią. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 21:58 dałabym adres noclegowni i piwko na drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:14 W noclegowniach nie przyjmują nietrzeźwych. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:39 no co ja poradzę, ja jak widzę bezdomnego, to zawsze dzielę się piwkiem z czteropaku (zawsze ich widzę pod marketami i jak podchodzą, to tak się dzielę raz chciałam bananem, ale ręka mi zadrżała(banany dla dzieci) i oddałam warkę Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:42 Zawsze masz pod ręką "piwko"? Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:45 pod marketem przy tygodniowych zakupach? zawsze, czasem nawet mam piweczko Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:44 volta2 napisała: > no co ja poradzę, ja jak widzę bezdomnego, to zawsze dzielę się piwkiem z czter > opaku (zawsze ich widzę pod marketami i jak podchodzą, to tak się dzielę Laska, czy to ty w innym wątku sugerujesz mi problem z alkoholem? Ile razy w ciągu tygodnia wychodzisz z marketu z "czteropakiem"?? Myślałam, że chociaż kraftowym piwem się raczysz a nie taką szczyną... Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:50 Laska, czy to ty w innym wątku sugerujesz mi problem z alkoholem? Ile razy w ciągu tygodnia wychodzisz z marketu z "czteropakiem"?? czemu czteropak w cydzysłowie? alkohol cię trigeruje jak cudzes? wyluzuj, ja mam 4 osoby dorosłe w domu, w tym 3 facetów, czteropak nie jest szleństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:59 No faktycznie, nic nie poradzisz. Facepalm. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:17 Makiaweliczny plan, żeby nie mógł skorzystać z tej noclegowni i zamarzł? Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:42 dlaczegóż miałby nie skorzystać z noclegowni? piwko z rana jak śmietana, nitk na wieczór spożywać nie każe. czyżbyś osobę w kryzysie bezdomności z góry uznała za alkoholika? a fe! tak stereotypem lecieć? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:43 Czyżby do noclegowni z zasady nie przyjmowano osób pod wpływem alkoholu, o czym wszyscy wiedzą? Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:52 ale nikt nie każe pić na noc. sugerujesz, że bezdomny to alkoholik i do rana nie wytrzyma z puszką piwa w tobołku? rano z noclegowni każą się wynosić (może nie w te mrozy, nie wiem, bo u mnie jest 10 stopni na plusie a polskich wiadomości nie oglądamy) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:57 Gdybyś tylko nie siedziała na polskim forum, gdzie temat aktualnych temperatur się przewija regularnie... Sugeruję, że ryzykowanie życiem człowieka przy -20 jest... niefrasobliwe dość. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 23:11 ale skąd założenie, że nie wiem, że są mrozy? wiem, od dzieci, teściów i ojca. ale nie wiem, czy w te mrozy wywalają na dzień z noclegowni? ja rozumiem, że chciałabyś, by ten temat mnie dotyczył osobiście, no ale nie. nie szukam więc aż tak dokładnych info, by wychwycić, wywalają na dzień czy nie? dlaczego ryzykowanie życiem? nie zakładam, że każdy bezdomny to alkoholik, jak ty. ty też jak trampka widzisz wszędzie alkoholików? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 23:25 Asia-loi ładnie wyjaśniła, ja dziś już nie mam siły na twoje kuriozalne pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 15:46 i widzisz? źle ci wyjaśniła, bo w takie duże mrozy można być pod wpływem. a ty byś człowiekowi pożałowała Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 16:18 A nie pomyślałaś, volta, że takim ludziom lepiej dać herbatę zamiast kiepskiego piwa, by dalej gnili w nałogu? Przepraszam .Kogo ja posądzam o myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 17:07 takim ludziom (jakimż znowu, kolejna faszystka się objawiła) Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 17:20 Yyy, wątek jest o bezdomnych, nie zauważyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 18:40 bezdomny= alkoholik? a no tak, dla ciebie każdy jest alkoholikiem, jak się za dużo prochów łyka, to tak się widzi świat. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 20:08 Ooo, wjeżdża ulubiona riposta volty - prochy! Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 20:32 Spokojnie, volta2 od wczoraj jeszcze nie wytrzeźwiała 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 21:17 znów czujesz wódkę? zajrzyj pod poduszkę, pewnie tam ci się rozlała Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 16:21 Alkohol przyspiesza wychładzanie organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 23:00 volta2 napisała: >sugerujesz, że bezdomny to alkoholik i do rana nie wytrzyma z puszką piwa w tobołku? volta, Ty widziałaś kiedyś bezdomnego w Polsce? I tak, w Polsce bezdomny to z reguły alkohoik. Rzadko kiedy, to nie jest alkoholik, choć takie przypadki są. Dla bezdomnych są w Polsce noclegownie i jeżeli jakiś bezdomny nie chce iść do noclegowni to znaczy, że to jest alkoholik, bo tam nie wolno pić i nie przyjmują pijanych. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:00 To żaden stereotyp, taka jest niestety prawda, że większość (powtarzam większość, nie wszyscy) bezdomnych to alkoholicy. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:19 O krajst. Volta dawno nie pukała od spodu. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 21:59 Jedzonko tak. Z braku samochodu nie podwożę, mogłabym wskazać najbliszą noclegownię i dojazd do niej. Odpowiedz Link Zgłoś
kolindra Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:14 No niestety nie zdecydowałabym się na podwózkę bo nie byłabym w stanie przebywać w pobliżu takiej osoby dłużej niż tyle co wytrzymam na wdechu. A opcja z samochodem nie w chodzi w grę również z tego powodu że moja córka walczyła z pluskwami w mieszkaniu przez kilka miesięcy po tym jak mój wnuk usiadł w zbiórkomie koło takiego pana. Straż miejska. Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:02 Normalnie - dałabym jedzenie, noclegu bym nie zapewniła. Dziś lub przy pogodzie jak dziś, wpuściłabym, dała jeść, ale równocześnie nie ukrywałabym przed nim, że dzwonie do straży lub na policje (od kilku dni są w stanie gotowości, więc zakładam, że by szybko przybyli). Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:02 Dałabym jedzenie i coś ciepłego do picia Od zapewnienia schronienia są inne miejsce, nie przenocowałabym w domu kompletnie obcej mi osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
alterego72 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:09 Właśnie tak zrobiłam Dostał jedzenie i gorącą herbatę. Po czym zadzwoniłam do straży miejskiej, byli po jakichś 10 miniutach, ale zdążył sobie pójść. Ciekawe, czy go namierzyli... myślicie, że straż miejska może udzielić mi takiej informacji? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:12 A straż miejska co z taką osobą robi? Odpowiedz Link Zgłoś
alterego72 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:15 Ten strażnik, który przyjmował zgłoszenie, powiedział, że mogą go odwieźć do jakiejś noclegowni czy ogrzewalni, ale musi być trzeźwy i musi się na to zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:16 No właśnie, oni niestety zazwyczaj nie są trzeźwi. Dobrze zrobiłaś, że go nakarmilas i że zadzwoniłaś na SM. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:32 alterego72 napisała: > Ten strażnik, który przyjmował zgłoszenie, powiedział, że mogą go odwieźć do ja > kiejś noclegowni czy ogrzewalni, ale musi być trzeźwy i musi się na to zgodzić. A jak jest akurat nietrzeźwy, to co ma robić w taki mróz? I proszę mi nie opowiadać o wyborze, podobno alkoholizm to choroba (jak twierdzi m.in. ematka). Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:37 Są izby wytrzeźwień chociażby. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 07:26 Są izby wytrzeźwień chociażby. Izby wytrzeźwień nie są od dawania schronienia bezdomnym na czas mrozów. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 08:46 35wcieniu napisał(a): > Izby wytrzeźwień nie są od dawania schronienia bezdomnym na czas mrozów. > Za pobyt w nich chyba się płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 17:29 35wcieniu napisał(a): > Są izby wytrzeźwień chociażby. > > Izby wytrzeźwień nie są od dawania schronienia bezdomnym na czas mrozów. > otóż w takiej sytuacji-takich mrozów są ( reportaż w tv i wypowiedz policjanta) Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:28 Przy tych mrozach przyjmują każdego bez względu na stan. A dla kompletnie pijanych jest izba. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:29 Nie musi być, na czas siarczystych mrozów uchylili zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 20:43 runny.babbit napisał(a): > Nie musi być, na czas siarczystych mrozów uchylili zasady. To jest argument, pytanie, jak siarczystych. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:01 U nas są posty na lokalnych grupach o koczujących bezdomnych w poczekalniach autobusowych lub na dworcach. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:05 PKP specjalnie otworzyło dworce na noc na czas mrozów. Zresztą dworzec zamknięty na noc z definicji jest w sumie nonsensownym pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:41 alterego72 napisała: > Ten strażnik, który przyjmował zgłoszenie, powiedział, że mogą go odwieźć do ja > kiejś noclegowni czy ogrzewalni, ale musi być trzeźwy 0,00 promila? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:15 Raczej Ci nie udzielą. Dobrze że chociaż się najadł i napił ciepłego. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:16 Dałabym jeść i pić oraz zadzwoniła po straż miejską/policję. Odpowiedz Link Zgłoś
ophelia78 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:20 Powiedziałabym ze przykro mi ale nie pomogę. Albowiem mam nieodparte wrażenie ze w Polsce bezdomnośc zawsze = alkohol. A chlanie to nie choroba, to styl życia. Ospa, grypa czy nowotwór to choroby, chlanie nie. Nie pomagam w takich sytuacjach Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:31 Część osób nigdy nie wyjdzie z nałogu alkoholowego, podobnie jak z narkotykowego i to nie jest ich wybór. Nie dziwię się, że masz takie poglądy, bo robiłabyś awanturę o 12 zł za plastikowy szitowy krzyżyk i nie obchodziłoby cię, czy zachowanie twojego dziecka kogoś nie skrzywdziło. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:31 ophelia78 napisała: > Powiedziałabym ze przykro mi ale nie pomogę. > Albowiem mam nieodparte wrażenie ze w Polsce bezdomnośc zawsze = alkohol. Błędne. No i pytanie, co u danego pijącego Kowalskiego jest skutkiem, a co przyczyną. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:32 Czasem trzeba zwyczajnie pomóc, tyle ile możemy zrobić i nie oceniać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaafg Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:31 Ophelia zgadzam sie. Chlanie to nie choroba, i tak wiem, w dizsiejszych czasach inaczej sie to traktuje bla bla bla, zdania nie zmienie. Albo moze inaczej, choroba na wlasne zyczenie. I tez nie otworzylabym drzwi. Od tego sa noclegownie, caritasy itd naprawde mozna spac w cieplym, miec pomoc medyczna, ubrania i dobrze zjesc. W polsce pomoc bezdomnym jest bardzo dobrze zorganizowana. No ale trzeba byc trzezwym... Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 20:43 mamaafg napisał(a): > Ophelia zgadzam sie. Chlanie to nie choroba, i tak wiem, w dizsiejszych czasach > inaczej sie to traktuje bla bla bla, zdania nie zmienie. Albo moze inaczej, ch > oroba na wlasne zyczenie. I tez nie otworzylabym drzwi. Od tego sa noclegownie, > caritasy itd naprawde mozna spac w cieplym, miec pomoc medyczna, ubrania i dob > rze zjesc. Niemniej facet może zwyczajnie nie wiedzieć, gdzie jest najbliższa noclegownia. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 17:31 ophelia78 napisała: A chl > anie to nie choroba, to styl życia. Ospa, grypa czy nowotwór to choroby, chlani > e nie. > Nie pomagam w takich sytuacjach twoje podejscie jest sprzeczne z naukowo-medyczno-socjologicznym podejściem.. Odpowiedz Link Zgłoś
login.na.raz Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:24 Niedawno czytalam historię, chyba na fb mi się wyświetliła. W skrocie: bezdomny na klatce, pani się zaopiekowała: dala jeść, wysłuchała smutnej historii jak to w noclegowniach nie ma miejsc, próbowała pomoc. Na drugi dzień ten sam pan zapukał do jej drzwi, tym razem pijany i głośno domagał się znów pomocy. Uznał widocznie, że to chyba jej obowiązek, skoro już raz mu pomogła. Dokładnie już nie pamiętam szczegółów, ale ogólnie historia skończyła się tym, że pan zanieczyscil celowo klatkę przy drzwiach tej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:48 Niestety znam podobną historię Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 22:53 Dzwonie na straz miejską, żeby zawieżli go do noclegowni. Zdarzyło mi się tak, ale zanim zadzwoniłam bezdomny zwiał, bo nie chciał do noclegowni (tam nie wolno pić alkoholu). Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 23:23 Mam mieszane uczucia, bo najczęściej bezdomni mężczyźni to alkoholicy,z reguły są bardzo roszczeniowi i rozwydrzeni. Wiem, że powinno mi się pojawić łza w kąciku oka i zadrżeć serduszko , ale napatrzyłam się naprawdę sporo i doświadczyłam historii które można poczytać wyżej.I najczęściej to wcale nie są biedni nieszczęśnicy, którzy piją bo "spotkało ich nieszczęście" tylko pewien typ charakteru , mocno roszczeniowy i prymitywny.Mam złe doświadczenia z takimi ludźmi. Może dałabym coś do jedzenia , wedle zasady "głodnego nakarm " ale już gorącej herbaty, bez przesady. W żadnym wypadku bym nie wpuściła do mieszkania. Zadzwoniłbym po straż, bardziej w obawie o kupę na klatce , przepraszam bardzo , ale taka prawda . Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 07:28 Może dałabym coś do jedzenia , wedle zasady "głodnego nakarm " ale już gorącej herbaty, bez przesady. Z czystej ciekawości: dlaczego herbatę uważasz za jakiś level wyżej niż jedzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
login.na.raz Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 08:09 Może dlatego, że bez herbaty człowiek przeżyje a bez jedzenia nie? Może dlatego, że nie ma kubków jednorazowych i musiałaby dać mu herbatę w swojej szklance? Ja w mojej szklance też bym nie dała, musiałabym ją potem wyrzucić, bo przykro mi, ale nawet umytej i wyparzonej bym już nie użyła Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:20 Akurat bez jedzenia można wytrzymać dłużej niż bez picia więc pominę ten argument. Co do szklanki - być może autorce o to chodziło, nie wiem, ale bardzo mnie zdziwiło że jedzenie spoko ale herbata to już BEZ PRZESADY, jakby to był jakiś frykas. Odpowiedz Link Zgłoś
login.na.raz Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:34 35wcieniu napisał(a): > Akurat bez jedzenia można wytrzymać dłużej niż bez picia więc pominę ten argume > nt. > Do picia to niekoniecznie musi być herbata. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:40 No niekoniecznie, ale to nadal brzmi jakby herbata była jakimś napojem premium, absolutnie nie dla bezdomnego. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 13:43 Nie chodzi o żaden "frykas" tylko o to że nie mam mu tej herbaty w czym dać, a poza tym nie jestem kelnerka ,żeby biegać wokół pana z herbatka. Wody bym dała.Zdarzylo mi się kupować wodę z automatu dla bezdomnej osoby w czasie upałów. Jak byłam nastolatką, kiedyś przyszedł właśnie taki pan, zresztą z własną butelka i nawet własną torebka herbaty, nalałam mu tego wrzątku , po czym zaczęły się grymasy że jeszcze to by chciał, że to nie takie, a jeszcze tamto by chciał i latałam jak głupia , bo byłem wtedy nastolatką.Na koniec zażądał papierosów i był zniesmaczony jak odmówiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:13 Ale tu została przedstawiona jakby to był najdroższy szampan...Jakby bezdomny nie godzien był pić herbaty...juz pomjam ze najszybciej rozgrzewa ale ok Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:25 Nie chodzi o to, żeby się nad nimi rozczulać, albo zapraszać do domu, bo i tak większość ma zaburzenia z powodu nałogu. Chodzi o ten jeden moment, kiedy ktoś cię prosi o pomoc i wiesz, że jest mróz, ten ktoś może nie przeżyć, albo widzisz, że ktoś leży na przystanku. Zastanawiasz się wtedy, czy jest ci przykro z powodu szklanki za 10 zł? Wyrzuciłabym potem tą szklankę. Mam w samochodzie płachtę dla zwierząt, pewnie później byłabym zła, że śmierdzi, ale pewnie by nie wsiadł nawet. Może bałabym się nawet go zapraszać, bo co innego dziewczyna na ulicy. Można zadzwonić po straż miejską, albo pozwolić mu się ogrzać na klatce. Oni nie będą wdzięczni, ale nie o to chodzi. Gorący napój rozgrzewa ciało. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 14:18 figa_z_makiem99 napisała: > że jest mróz, ten ktoś może nie przeżyć, albo widzis > z, że ktoś leży na przystanku. Zastanawiasz się wtedy, czy jest ci przykro z po > wodu szklanki za 10 zł? Wyrzuciłabym potem tą szklankę. Mówiliśmy o herbacie a ty płynnie skoczylas do "leży na śniegu i umiera ".. Cekawa jestem czy kiedykolwiek widziałaś naprawdę bezdomnego w rzewnej wizji "leży pod furtka, pada śnieg a on zamarza , wyskoczę z gorącą herbatka i nawet poświęcę kubeczek..." Czy to tylko romantyczna fantazja ? Bezdomni koczują głównie w mieście, nie na osiedlach domków czy na wsi - choćby dlatego że tam nie ma sklepów z alkoholem , nie znajdą puszek i nie ma za bardzo od kogo wyłudzać kasy.Nie uwierzę w te kopy zamarzających "pod furtka ". Łopatologicznie -mieszkam w bloku i ktoś pukający już jest na klatce, na klatce są kaloryfery , które GRZEJA! Bezdomni doskonale wiedzą gdzie są noclegownie, ogrzewalnię ( to takie miejsca o prostych warunkach, gdzie przyjmuja ludzi nawet będących pod wpływem alkoholu ) ,są "ciepłe busy " gdzie dostają gorący posiłek i mogą się ogrzać itp. Bezdomny pukający do drzwi z reguły tak naprawdę chce parę groszy na alkohol a w podzięce zostawi kupę na klatce ,w najlepszym wypadku w piwnicy . Jeśli dosłownie leży gdzieś, to znaczy że zasnął i wtedy się dzwoni po straż ( nie na pogotowie ,bo prawdopodobnie zbluzga ratowników a i tak nie pojedzie) i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:41 No to by wyrzuciła. Ja garnuszek, w którym dałam wodę jednemu zbłąkanemu panu wywaliłam bez żalu. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Bezdomny u progu domu 04.02.26, 09:59 Wywaliłaś naczynie w ktorym dałaś napój obcemu? Jadasz czasem na miescie? Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 13:46 W moim mieście nieczęsto są w ogóle minusowe temperatury zima , a -12 to już fenomen, nie każdy mieszka w Suwałkach czy Zakopanem.Bez przesady z tym umieraniem z zimna. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Bezdomny u progu domu 04.02.26, 09:50 W którym mieście w Polsce w ostatnim tygodniu temperatura w NOCY nie spadała w okolice 15-20 stopni? A odczuwalna była jeszcze niższa. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bezdomny u progu domu 04.02.26, 10:13 Wrocław .I pewnie nie tylko. Najniższa w NOCY była bodajże -9 Śniegu też we Wrocławiu najczęściej nie ma , dziś w nocy spadło trochę i to jest święto i radocha. Odpowiedz Link Zgłoś
alterego72 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:03 No ja właśnie "poświęciłam" jeden z własnych kubków. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 23:38 no cóż, zależy jaki ten bezdomny. trzeźwy? wcięty? pijany jak bela? da się z nim dogadać? poczciwie się prezentuje? o ile nie czułabym się zagrożona, to akurat mógłby dostać posiłek, świeże ciuchy, bo mam cały wór do oddania męskich ubrań, termos na wynos. jeśli uparłby się, że chce u mnie spać, to wykombinowałam, że mogłabym ugościć jegomościa w garażu; wstawiłabym piecyk, dała materac, nienową puchową kołdrę , koc i jakieś wiadro. ale że jestem nieufna, to do rana zamknęłabym go tam na kłódkę, żeby się w nocy nie stlenił z moim sprzętem. jednak to tylko dziś, bo jestem sama w domu, gdyby był mąż, ukróciłby zapewne moje zapędy. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Bezdomny u progu domu 02.02.26, 23:40 lojalnie bym ostrzegła, że jak zaprószy ogień, to razem wylatujemy w powietrze. cyba musiałby mi oddać zapałki i fajki... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 07:49 W zyciu nie gościłabym obcej osoby w garaży z piecykiem. Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:23 Gdyby na mrozie pod moją furtką leżał pijany bezdomny (jakikolwiek bezdomny też) to tym bardziej zadzowniłabym na policję. Rano mógłby być już trupem. Zresztą kiedyś zgłosiłam takiego pijaka policji, leżał praktycznie przy drodze zaledwie 500m od komisariatu. Noc miała być chłodna. Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 06:06 Jeść bym nie dała, bo nie miałaby co mu dać, chyba że jajecznicę mogłabym zrobić, ale bez niczego i też bez chleba... Kawy, herbaty mogłabym zrobić. Ale nawet nie mam stołu aby mógł usiąść i zjeść. Do domu bym i tak nie wpuściła bo bałabym się że nie będzie chciał wyjść. Mogłabym parę zł dać. Co, przy takich temperaturach z pijanymi bezdomnymi robi SM lub PO ? Przyjmują ich w noclegowniach ? Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 08:17 Tak naprawdę nawet drzwi bym nie otworzyła. Przeważnie nie otwieram drzwi jak ktoś puka, czasami tylko jak widzę że to kobieta, a wieczorem już napewno nie otwieram nikomu, nawet nie podchodzę do judasza aby zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 07:25 Zadzwoniła pod odpowiedni nr. Czekając dostałby strawę i napoje. Nawet dawniej żaden bezdomny nie pukał do drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:17 Nie zauważyłabym bo siedziałby za furtką i ogrodzeniem. Musiałby zadzwonić. Gdyby tego potrzebował to dałabym mu ciepłą herbatę i zadzwoniła do straży. Ale u nas szanse są zerowe, był latami jeden bezdomny, który chodził po osiedlu i opowiadał o jakimś spisku i niechęci do noclegowni. Ale już nie żyje. Zachodził do dalszych sąsiadów na obiad regularnie. Natomiast na chwilę przed tymi mrozami mieliśmy problem na jednym osiedlu. Bezdomny wprowadził się do śmietnika. Wspólnota zastanawiała się miesiącami nad zamkiem i taki efekt. Facet przychodził na noc i nie tylko spał i znosił jakieś szmaty ale też załatwiał się na podłogę. Wreszcie straż miejska się nim zajęła i zabrała ale przyjeżdżała kilkakrotnie zanim go namierzyła. Wspólnota szybciutko założyła zamek. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 09:36 Kiedyś zawędrował do mnie pan i poprosił o szklankę wody. Upał był wtedy okropny, wodę dostał, podziękował i poszedł dalej. Teraz, podczas tego zimna odwiozłabym go do ogrzewalni około 2 kilometry dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:27 Nakarmię, napoję i wezwę straż miejską do dalszej pomocy. Do domu nie wpuszczę, schronienia dla bezdomnych nie posiadam na stanie.. Odpowiedz Link Zgłoś
inkamovinka Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 10:28 dałabym coś gotowego na ząb, a potem pokierowała do najbliższego ośrodka pomocowego. Miałam kiedyś taką sytuację, że bezdomny uświadczył gościny na klatce schodowej w bloku, w którym kiedyś mieszkalam. Zaraz tam sobie zaczął urządzać wygodną melinę (ściągnął kanapę z jakiegoś śmietnika pewnie i - kolegów). Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 21:21 inkamovinka napisała: > dałabym coś gotowego na ząb, a potem pokierowała do najbliższego ośrodka pomoc > owego. Miałam kiedyś taką sytuację, że bezdomny uświadczył gościny na klatce sc > hodowej w bloku, w którym kiedyś mieszkalam. Zaraz tam sobie zaczął urządzać wy > godną melinę (ściągnął kanapę z jakiegoś śmietnika pewnie i - kolegów). Bardzo przedsiębiorczy. Kanapa ze śmietnika, eeee tam, u nas takie rzeczy stoją OBOK śmietnika. Całe kolekcje. Pralki, lodówki, szafki, fotele, kiedyś nawet dywan był. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Bezdomny u progu domu 03.02.26, 21:33 Mogę dać coś ciepłego do jedzenia i picia, ale nie wpuszczę do mieszkania i nie zapewnię noclegu. Pomyślałam przez moment, że mogłabym zawieźć do jakiejś noclegowni, ale nie, chyba wolałabym nie ryzykować w aucie z zupełnie losową, nieznaną mi osobą. Jak już to zadzwoniłabym po Straż Miejską. Odpowiedz Link Zgłoś