Dodaj do ulubionych

Nocne hałasy

09.02.26, 22:21
Dzień dobry. Pisałam już kiedyś że mam problem z sąsiadką nastolatką i cienkimi ścianami. Ona gra w gry i ekscytuje się przy tym i krzyczy. Wybudza mnie to że snu, mimo korków. Rozmowa z rodzicami nic nie daje. Co zrobić? Hałasy nie są długotrwałe. Jest cicho i ona nagle pod wpływem gry krzyknie coś i później znowu cisza. Policja mnie wyśmieje.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:22
      To przede wszystkim w ogóle nie jest sprawa na policję. Jedyne, co można doradzić, to zatyczki do uszu.
      • prosbaoporade5 Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:23
        Mam zatyczki. Nie dają rady.
    • taki-sobie-nick Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:35
      Rozmowa z rodzicami nic nie daje.

      Argument TO TYLKO DZIECKO?
      • prosbaoporade5 Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:38
        Rodzice mnie olewają. Nic nie robią sobie z moich próśb. Nie mają też za bardzo wpływu na tą młodą, bo to istny potwór.
        • angazetka Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:38
          Oho, wątek się rozkręca.
          • prosbaoporade5 Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:41
            Niestety to prawda. Dla niej powiedzieć ojcu, żeby "wypie...ł" to żaden problem.
      • angazetka Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:38
        Raczej, że to, że czasem ktoś coś krzyknie, jest wliczone w mieszkanie w bloku.
        • prosbaoporade5 Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:39
          Regularnie, codziennie
          • angazetka Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:40
            Nijak to nie wynikało to z pierwszego wpisu.
            • prosbaoporade5 Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:43
              Czepiasz się. Codziennie, każdej nocy ona gra. Rodzice tego nie kontrolują.
              • prosbaoporade5 Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:45
                10 minut cisza i nagle kwik , śmiech, kwik, pisk. Różnie. Budzi mnie to.
                • iwles Re: Nocne hałasy 10.02.26, 07:53

                  Co to znaczy "10 minut cisza i nagle kwik"?

                  To tak całą noc co 10 minut?
                  • prosbaoporade5 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 08:46
                    Wystarczy mi głośny kwik raz żeby mnie obudzić.
                    Rozumiem że ty z tych matek, których dzieci są bezkarnie.
                    • iwles Re: Nocne hałasy 10.02.26, 08:52

                      To wytlumacz, co znaczy to "10 minut" skoro to jest raz, i to tylko ten jeden raz, który cie budzi?
                      • szmytka1 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 16:29
                        O boooze to dzi3cko zza ściany, to żywy organizm, raz kwiczy 2x na godzinę, innym razem zakwiczy co 10 minut, a jeszcze następnego dnia 2 x na noc. Poproś ładnie, to ona ci tygodniowy grafik kwikow zza ściany przygotuje. Czego tu nie można zrozumieć, wybudzają ją hałasy
        • kachaa17 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 07:15
          W nocy?
          • prosbaoporade5 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 08:44
            Po godz 22
            • kachaa17 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 11:28
              To było do angazetki. Nie uważam, że krzyki w nocy są wliczone w mieszkanie w bloku.
              • nick_z_desperacji2 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 12:21
                W części nowego budownictwa wystarczy się zaśmiać i pół klatki wie. To, że ściany są cienkie nie wyklucza np. oglądania filmu czy rozmowy w nocy.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nocne hałasy 10.02.26, 12:27
          Ale nie w nocy.
    • abria Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:45
      wyłaczaj jej prad
      • asia-loi Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:49
        abria napisała:

        > wyłaczaj jej prad

        Jak w bloku można sąsiadowi wyłączyć prąd?
        • abria Re: Nocne hałasy 09.02.26, 23:00
          wyłączyc mu korki na klatce, robie to co chwile
          • asia-loi Re: Nocne hałasy 09.02.26, 23:04
            abria napisała:

            > wyłączyc mu korki na klatce, robie to co chwile

            U mnie się nie da. Korki są w wiatrołapie, i trzeba by się tam włamać, aby się do nich dostać.
            • szmytka1 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 08:25
              No to jak jest jakieś spięcie i wylecą ci korki, to co robisz? Muszą być ogólnodostępne w razie awarii.
              • asia-loi Re: Nocne hałasy 10.02.26, 09:02
                szmytka1 napisała:

                > No to jak jest jakieś spięcie i wylecą ci korki, to co robisz? Muszą być ogólnodostępne w razie awarii.

                Do tego ma dostęp elektrownia i spółdzielnia, to sie wtedy do nich dzwoni. To są korki na pionie. To musi być jakieś większe spięcie. Wielokrotnie mi wylatywały korki w mieszkaniu i w mieszkaniach mamy korki i każdy sam sobie załącza i wyłącza. Ale do korków w mieszkaniach nie ma dostępu żaden sąsiad, bo są w mieszkaniach.
                • szmytka1 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 09:47
                  To co masz w doju to twoje bezpieczniki, ale jest jesCze główny do mieszkania tam gdzie licznik w skrzynce elektrycznej, każde mieszkanie ma swój licznik i obok swój bezpiecznik w skrzynce elektrycznej, otwieranej kluczem uniwersalnym. Nie mogą cie odciąć, bo co jak sobie zażyczysz spisywać swoje liczniki i rozliczać się wg zużycia że elektrownia kiedy tobie pasuje? Co jak awaria w nocy i chces sobie włączyć.
                  • asia-loi Re: Nocne hałasy 10.02.26, 10:02
                    Nie mamy dostępu do liczników i do tych korków przy liczniku. Dlatego my nie mamy możliwości podawania stanu licznika. Ba, my nawet nie wiemy ile mamy na liczniku, bo tam nie ma żadnej szybki, żeby zobaczyć swój stan licznika. Tak jest od poczatku, czyli od 26 lat. I wiele bloków na moim osiedlu też tak ma. Kiedyś o to dochodził się móǰ kuzyn z elektrownią. Chciał wiedzieć jakie zużycie jest na liczniku. Elektrownia odpowiwdziała, że oni przyjadą i mu pokażą. Jak powiedział, że on może będzie chciał co pół godziny widziec stan licznika, to juz nie pamiętam co mu powiedzieli, ale nic się nie zmieniło. A to był z kilkanascie lat temu i w innym bloku.
                    • abria Re: Nocne hałasy 10.02.26, 13:57
                      masz masz, a jak nie masz to zalatw sobie klucz uniwersalny do tych skrzynek jak ja
                    • kamin Re: Nocne hałasy 11.02.26, 09:27
                      U mnie w bloku też tak było. W razie większej awarii trzeba było dzwonić po pracownika administracji.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nocne hałasy 10.02.26, 12:33
                Dzwonisz do administracji bloku i przysyłają gościa, który ma klucz do skrzynki. Tak przynajmniej w spółdzielnianych blokach to wygląda. Jak jest wspólnota to nie wiem.
                • szmytka1 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 12:58
                  Prościej na allegro klucz za 10 sobie kupić. Mój blok ma że 20 albo 25 lat i skrzynki są przy drzwiach, każde mieszkanie liczniki wody i prądu ma przy wejściu i nie wyobrażam sobie, bym nie mogła kontrolować liczników. Na 5 mieszkań, czy to z lat 70, czy współczesnych, to żadne nie miala odciętego dostępu do elektryki, w ogole nie wiedziałam, że tak może być. Jak raz zadzwoniłam do administracji, że prąd mi wyleciał, to zebrałam jeszcze oprdl, że klucza swojego do skrzynki nie mam.
                  • iwles Re: Nocne hałasy 10.02.26, 13:27
                    szmytka1 napisała:

                    > każde mieszkanie liczniki wody i prądu ma przy wejściu
                    > i nie wyobrażam sobie, bym nie mogła kontrolować liczników.


                    Nie powinnaś mieć dostępu do licznika prądu, to nie ty jesteś właścicielem licznika.


                    • abria Re: Nocne hałasy 10.02.26, 13:57
                      powinna miec i ma, bo tam jest tez głowny korek
                      • ritual2019 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 14:03
                        Ktory nie jest przeznaczony do grzebania przez osoby nieupowaznione.
                        Niezly bajzel.🤣
                      • iwles Re: Nocne hałasy 10.02.26, 14:12

                        Nie, nie powinna mieć.


                        "tam jest tez głowny korek"

                        To tym bardziej nie powinna miec dostępu.
                        • abria Re: Nocne hałasy 10.02.26, 20:26
                          To tym bardziej nie powinna miec dostępu.

                          tym bardziej powinna miec, zeby nie placic 500 zł za interwencje gdy jej wywali podczas burzy
                        • szmytka1 Re: Nocne hałasy 11.02.26, 09:10
                          Haha, normalnie zakładając elektrykę w domu, masz skrzyneczkę, klucz i jak wywali te korki, otwierasz, przełącznik ustawiasz na właściwą pozycje i po sprawie. A tu jakiś dramat, bo nie powinieneś mieć dostępu 😆
                          • abria Re: Nocne hałasy 11.02.26, 09:21
                            no właśnie: irytujące sa tak, że mam ochotę być ich sąsiadką i im wyłączać prąd co chwilę
                            • ritual2019 Re: Nocne hałasy 11.02.26, 15:55
                              Sasiedzi ktorym ktos wylacza prad moga to zglosic na policje. W ogole jak mozna miec taka mozliwosc. Kazdy ma chyba swoj panel elektryczny w swoim mieszkaniu wiec jesli jemu wylacza sie ktorys z wlacznikow na panelu (tzw korki) to moze to sobie wlaczyc. Moze to byc jednak oznaka jakiegos problemu. Do glownego panelu w budynku nie wspominajac o sasiadach osoby nieupowaznione nie powinny miec dostepu.
                              • abria Re: Nocne hałasy 11.02.26, 16:10
                                zeby zglosic, to musisz kogos oskarzyc, inaczej umorza, takze w UK

                                a po drugie nie wypowiadaj sie jak tu nie mieszkasz i sie nie znasz
                                • ritual2019 Re: Nocne hałasy 11.02.26, 16:41
                                  abria napisała:

                                  > zeby zglosic, to musisz kogos oskarzyc, inaczej umorza, takze w UK


                                  W UK sasiedzi nie maja mozliwosci wylaczania sobie nawzajem elektrycznosci, oraz mieszkancy dostepu do glownego panelu dla calego budynku. W pl widac niektorzy zatrzymali sie w prl.

                                  > a po drugie nie wypowiadaj sie jak tu nie mieszkasz i sie nie znasz

                                  Bede sie wypowiadac na kazdy temat na jaki bede chciala wiec musisz to zaakceptowac. 🤣
                                  • abria Re: Nocne hałasy 12.02.26, 07:38
                                    tak to ma cie w UK co najwyżej w domkach na przednieściach

                                    natomiast w bokach, które w UK tez macie, to macie dokladnie jak w PL
                          • memphis90 Re: Nocne hałasy 11.02.26, 18:13
                            Jak wywala główny bezpiecznik w budynku, to znaczy, że awaria jest grubsza niż włączenie czajnika i żelazka pod jedno gniazdko. I słusznym jest, by mieszkaniec nie mógł wówczas takiego bezpiecznika samodzielnie przełączać, bo być może źródłem masywnego przepięcia jest sąsiadka z suszarką w wannie i niekoniecznie należy przywracać przepływ prądu…
                            • szmytka1 Re: Nocne hałasy 12.02.26, 07:01
                              Ale czasz, że nic nie wywala w budynku, przez 40 lat mego życia o tym nie słyszałam, a w mieszkaniu? Masz koreczki do lokalu w mieszkaniu i masz 1 bezpiecznik do całego mieszkania, ten jest przy liczniku, za drzwiami do twego mieszkania, na klatce schodowej, w skrzyneczce z okienkiem do podglądu stanu licznika. Za dawniejszych cAsow, nim wprowadzono odczyt elektroniczny lazil sobie pracownik dostawcy energii i zaglądał do skrzyneczek, nie mogły być one zatem w tajemniczym odciętym pomieszczeniu i fizycznie jest to niewykonalne, bo by pltanina kabli z wszystkich pięter gdzieś do zbiorczego pomieszczenia szła niby, aha... Wy nie wiecie o czym w ogóle rozmowa
                              • czerwonylucjan Re: Nocne hałasy 12.02.26, 07:04
                                W nowych blokach to odrebbe pomieszczenie na klucz ze skrzyneczami na klucz..opisujesz jakis prl
                            • abria Re: Nocne hałasy 12.02.26, 07:36
                              o nie jest głowny bezpiecznik w budynku - po co miałabym wyłaczac prad takze sobie

                              to głowny bezliecznik od każdego mieszkania, który jest ogólnie dostepmy dla każdego z kluczem do tej skrzynki gdzie on sie znajduje
                              • szmytka1 Re: Nocne hałasy 13.02.26, 08:20
                                Dokladnie
                      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nocne hałasy 10.02.26, 17:47
                        Ja mam licznik w mieszkaniu i skrzynkę z korkami, ale główny korek jest w piwnicy zamknięty na klucz i tylko administracja ma do niego dostęp. Jak ostatnio fachowcy dwa razy wywalili własnie ten główny korek, musieliśmy dzwonić do spółdzielni, żeby przysłała elektryka, która go włączy z powrotem.
                        • wybitniemondry Re: Nocne hałasy 10.02.26, 17:57
                          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

                          > Ja mam licznik w mieszkaniu i skrzynkę z korkami, ale główny korek jest w piwni
                          > cy zamknięty na klucz i tylko administracja ma do niego dostęp. Jak ostatnio fa
                          > chowcy dwa razy wywalili własnie ten główny korek, musieliśmy dzwonić do spółdz
                          > ielni, żeby przysłała elektryka, która go włączy z powrotem.

                          Administracja nie pozwala dorobić lokatorom kluczy?
                          Ja mam tak samo. Sąsiadka poszła do administracji, pożyczyła klucz i dorobiła. Ja jako leń pożyczyłem od sąsiadki i dorobiłem.
                          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nocne hałasy 10.02.26, 18:08
                            W sumie to nie wiem, czy nie pozwala, nigdy nie miałam potrzeby, żeby taki klucz mieć. Jak coś się spierdzieli, to po telefonie w ciągu 5 min jest ktoś z administracji i po sprawie.
                    • asia-loi Re: Nocne hałasy 10.02.26, 15:38
                      iwles napisała:

                      > Nie powinnaś mieć dostępu do licznika prądu, to nie ty jesteś właścicielem licznika.
                      >
                      A w domach jednorodzinych mają dostęp i licznik w domu.
                      • wybitniemondry Re: Nocne hałasy 10.02.26, 16:34
                        asia-loi napisała:

                        > A w domach jednorodzinych mają dostęp i licznik w domu.
                        >

                        Nie tylko w domach. Ja mam licznik w mieszkaniu.
                        • szmytka1 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 16:45
                          W dawniejszych czasach w ogóle tylko wewnątrz były montowane, bo nie było tych metalowych skrzynek
                          • wybitniemondry Re: Nocne hałasy 10.02.26, 16:58
                            szmytka1 napisała:

                            > W dawniejszych czasach w ogóle tylko wewnątrz były montowane, bo nie było tych
                            > metalowych skrzynek

                            Nie zawsze.
                            Mieszkałem kiedyś bloku oddanym w 1972 roku i tam liczniki i bezpieczniki były na klatce. Najpierw zamykane na taki uniwersalny "kwadrat" a potem na kłódki.
                            • szmytka1 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 17:51
                              Myślałam o całkiem dawnych latach i budownictwie jednorodzinnym 😅 Ja się wychowałam w domu a nie w bloku. W domach byky wewnątrz. A za przeniesienie licznika trzeba słono zapłacić I oczywiście wpłaci wlasciciel nieruchomosci, a nie licznika.
                        • asia-loi Re: Nocne hałasy 10.02.26, 16:49
                          wybitniemondry napisał:
                          > >
                          >
                          > Nie tylko w domach. Ja mam licznik w mieszkaniu.

                          Bo to tak powinno być.
                          Mąż mojej koleżanki mial licznik pradu na klatce. I kiedyś ktoś ten licznik zniszczył. On wtedy nawet w tym mieszkaniu nie mieszkał, ale to on musiał zapłacić za nowy lecznik. A skoro licznik był na klatce to do tego licznika każdy ma dostęp, nawet każdy z ulicy, ponieważ mieszkańcy często nie zamykają drzwi do klatki. Ja np. mam licznik od gazu na klatce, na razie nikt go nie zniszczył.
                      • memphis90 Re: Nocne hałasy 11.02.26, 18:15
                        W bloku też masz skrzynkę w mieszkaniu. Plus główną skrzynkę na klatce - i do tej dostęp ma najczęściej administracja.
                        • szmytka1 Re: Nocne hałasy 12.02.26, 06:57
                          Jak administracja jak jest na każdym popietrze obok drzwi do mieszkania. Administracja nie ma żadnych potrzeb tam zaglądać, ja a i owszem, od wielkiego dzwonu, ale się zdarzy.
    • asia-loi Re: Nocne hałasy 09.02.26, 22:51
      prosbaoporade5 napisała:

      Wybudza mnie to że snu, mimo korków.

      Mam podobny problem. A jakich zatyczek używasz?
    • klementynka1974 Re: Nocne hałasy 09.02.26, 23:36
      Kiedyś musi te gry odsypiać. A wtedy ty możesz słuchać głośno metalu (kolumny w stronę ściany), ewentualnie wydawać różne okrzyki. A już w weekendy to regularnie.
      • pepsi.only Re: Nocne hałasy 10.02.26, 00:38
        Taaa jasneee

        Żeby nastolatkę odsypiającą nocne granie obudzić to musiałaby użyć chyba armaty.
        • klementynka1974 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 00:45
          Może chociaż rodziców obudzi smile
      • nick_z_desperacji2 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 01:36
        Tylko jeśli to nastolatka, to zapewne chodzi do szkoły, bo gdyby nie chodziła, to grałaby też w dzień. Serio wierzysz w "kwik co 10 minut cała noc"?
        • raczek47 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 06:08
          Ja wierzę, bo mam nastoletniego sąsiada za ścianą, nad którym matka nie ma kontroli, rzucił szkołę, przeniósł się, jak to ja mówię, na tajne komplety- do liceum zaocznego i napierd....a nocami w gry, wydaje dziwne odgłosy, tyle , że ja nie śpię w pokoju, który przylega do ich mieszkania.
          Tu bym zgłosiła do dzielnicowego, niech sprawdzi, czemu rodzice pozwalają dziecku grać nocami i do spółdzielni mieszkaniowej.
          Żadnych rozmów kolejnych z sąsiadami, skoro nie dociera.
          • memphis90 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 06:32
            A co ma zrobić spółdzielnia mieszkaniowa..?
            • raczek47 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 09:12
              Może spróbować wpłynąć na uciążliwego lokatora.
          • beneficia Re: Nocne hałasy 10.02.26, 07:15
            >przeniósł się, jak to ja mówię, na tajne >komplety- do liceum zaocznego

            Czy ty w ogóle wiesz, co to były tajne komplety?
            Brak słów.
            • angazetka Re: Nocne hałasy 10.02.26, 08:24
              A czy ty wiesz, co to żart?
            • raczek47 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 09:11
              Wiem czym były, czytałam " Kamienie na szaniec" oraz " Pożegnanie z Marią" i nawet zdałam maturę,więc widzisz, jestem bardzo wyedukowana w kwestii tego, jak uczyła się młodzież w czasie okupacji 😀


        • runny.babbit Re: Nocne hałasy 10.02.26, 09:13
          nick_z_desperacji2 napisała:

          > Tylko jeśli to nastolatka, to zapewne chodzi do szkoły, bo gdyby nie chodziła,
          > to grałaby też w dzień. Serio wierzysz w "kwik co 10 minut cała noc"?
          Ja wierzę, bo mając nastolatki na stanie, wiem co się dzieje w domach z nastolatkami. Moja własna potrafi tak kwiczeć przy grach, w nocy nie, bo rodzicom przeszkadza 😁 Ale wiem że ma kolegów i koleżanki, które potrafią przy grach siedzieć do rana. Nie wiem co z rodzicami.
        • pepsi.only Re: Nocne hałasy 10.02.26, 10:14
          nick_z_desperacji2 napisała:

          > Tylko jeśli to nastolatka, to zapewne chodzi do szkoły, bo gdyby nie chodziła,
          > to grałaby też w dzień. Serio wierzysz w "kwik co 10 minut cała noc"?

          Oczywiście, że tak, serio wierzę, zwłaszcza w FERIE!!!, wakacje, weekendy itp,
          I wiesz co u nas ...oprócz tego, że osoba grająca kwiknęła, zakrzyknęła, wydała inny dźwięk buzią, to potrafiła w emocjach walnąć dłonią w biurko, czy uderzyć w poręcz fotela.
          Więc oczywiście, że wierzę! Wierzę jak jasna cholercia. Współczuję autorce. Na pocieszenie: najczęściej ta młodzież w końcu wyrasta z tego, a nawet wyprowadza się z domu rodziców.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Nocne hałasy 10.02.26, 10:30
          Ja tam wierzę. Mam wśród znajomych albo dzieci znajomych 3 osoby uzależnione od gier, w tym jedną nastolatkę. Ci ludzie potrafią grać kilkanaście godzin bez przerwy i potem spać w szkole albo w pracy (albo w ogóle do nich nie iść).
          • iwoniaw Re: Nocne hałasy 10.02.26, 13:33
            Ja wierzę, że ktoś może robic dowolnie dziwne/szkodliwe rzeczy, ale jeśli w mieszkaniu wybudza autorkę to, że ktoś sie zaśmieje czy "kwiknie", to cos jest nie tak z konstrukcją/ izolacją akustyczną budynku. Zdarzylo mi się mieszkać w różnych blokach, w tym takich z wielkiej płyty, i owszem, jakieś głośne imprezy czy remonty się "niosły", jak sąsiadowi z góry coś cięzkiego spadlo na podlogę, to też łupnięcie bylo słychać, ale żeby śmiech bylo slychac jakby ktoś był w tym samym pokoju, to zdecydowanie nie. Powiem więcej, zamknięcie drzwi sypialni wystarczalo, by nie bylo słychać rozmów czy tv włączonego w innym pokoju w tym samym mieszkaniu. Zatem opowieśc o niemozności odcięcia smiechów od sasiada nawet przy pomocy zatyczek do uszu brzmi dla mnie bardzo dziwnie.
            • runny.babbit Re: Nocne hałasy 10.02.26, 14:10
              iwoniaw napisała:

              >

              > mym mieszkaniu. Zatem opowieśc o niemozności odcięcia smiechów od sasiada nawet
              > przy pomocy zatyczek do uszu brzmi dla mnie bardzo dziwnie.
              A co w tym dziwnego? W moim starym mieszkaniu w wielkiej płycie ściana oddzielająca mnie od sąsiadów była gipsowa. Słychać było absolutnie wszystko. Chrapanie, głośniejsze pierdnięcie, o rozmowach nie wspomnę.
            • asia-loi Re: Nocne hałasy 10.02.26, 15:44
              iwoniaw napisała:

              > Zatem opowieśc o niemozności odcięcia smiechów od sasiada nawet przy pomocy zatyczek do uszu brzmi dla mnie bardzo dziwnie.

              U mnie też tak jest. Wszystko słychać. Śmiech, rozmowy, tv, rozkładanie i składanie kanapy, pralkę, spuszczanie wody, itd. Masakra jak mieszkania są akustyczne. Może w PRL lepiej budowano, a poza tym ludzie mieli segmenty na całej ścianie, dywany, firanki, zasłony - to wszystko jednak trochę wyciszało.
            • szmytka1 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 16:52
              Ooo kochana, jak jest cisza w domu, tzn nikt nie gada, nie gra u mnie telewizja, to ja słyszę o czym sąsiadka zza ściany rozmawia przez telefon. Ściany są cienkie jak papier. W poprzednim mieszkaniu było to samo. Oba budowane w latach 2000+, w lokalu z lat 70 z płyty, tego problemu nie mialam.
              • szarmszejk123 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 16:57
                Mieszkałam kiedyś w mieszkaniu gdzie słyszałam jak sąsiad pierdział w wannie 😅
    • prosbaoporade5 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 08:40
      Odpowiem zbiorczo
      Korki używam piankowe albo woskowe

      Noc to dla mnie po godz 22. Czyli np godz 23:30 kwik, 01:00 kwik. To dla mnie noc.

      Wstaję o 6.
      Po wybudzeniu o np 24 nie mogę długo zasnąć.

      Sytuacja nie jest wymyślona.
      • runny.babbit Re: Nocne hałasy 10.02.26, 09:15
        prosbaoporade5 napisała:

        > Odpowiem zbiorczo
        > Korki używam piankowe albo woskowe
        >
        > Noc to dla mnie po godz 22. Czyli np godz 23:30 kwik, 01:00 kwik. To dla mnie n
        > oc.
        >
        > Wstaję o 6.
        > Po wybudzeniu o np 24 nie mogę długo zasnąć.
        >
        > Sytuacja nie jest wymyślona.
        Truj rodzicom do skutku ( dziwne że im to nie przeszkadza) albo jeśli jesteś gotowa - idź na wojnę. Oni na pewno też kiedyś śpią. A ty możesz zacząć słuchać radia Maryja etc.
      • asia-loi Re: Nocne hałasy 10.02.26, 09:24
        prosbaoporade5 napisała:

        > Odpowiem zbiorczo
        > Korki używam piankowe albo woskowe

        Ale przez nie słyszysz. Ja próbuję znaleźć takie przez które się nie słyszy, wiele juz wypróbowałam i też słyszę. Może nie ma takich? I już sporo kasy na nie wydałam i efekt średni.
        >
        > Po wybudzeniu o np 24 nie mogę długo zasnąć.

        Ja też.
        >
        > Sytuacja nie jest wymyślona.

        Wierzę Ci.
        Ja mam za ścianą teraz już 21 latka, a zaczynał zapraszać kolegów na nocne biesiady jak miał 18 lat. Tylko wcześniej miał wolną chatę kilka razy w miesiącu, a gdzieś od 10 miesięcy ma każdej nocy. Matka się wyprowadziła do nowego faceta, przychodzi mu tylko posprzątać i uprać. Rozmowy z matką nic nie dają, wzywanie policji też. Młody miał studiować w innym mieście, ale nie studiuje. Na pewno też nie pracuje. Do południa koledzy, po południu koledzy i każdej, każdej nocy koledzy. W dzień mi nie przeszkadzają, ale w nocy bardzo. Dlatego śpię w zatyczkach. 😬☹️
      • pepsi.only Re: Nocne hałasy 10.02.26, 10:20
        Truj rodzicom.
        A jak możesz to zwróć się wprost do nastolatki. Pogadaj jak z człowiekiem. To że w stosunku do ojca bywa...nieuprzejma, tym się nie zrażaj- jednak jest większa szansa że z kimś spoza jej kręgu najbliższego nawiąże jednak dialog.
    • szarmszejk123 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 09:20
      Oj, współczuję, miałam kiedyś takiego grającego i krzyczącego przy tym sąsiada, ale on był dorosły, mieszkał sami wystarczyło jak mąż raz do niego zapukał w nocy na mega wqrwie :p u ciebie gorzej..
    • princesswhitewolf Re: Nocne hałasy 10.02.26, 12:56
      To twoje prywatne mieszkanie?

      Wygluszyc prywatne

      Wynajęte zatyczki albo przemiescic sie z lozkiem

      Pogadac z sasiadka


      Uwielbiam na instagramie te filmiki z rodzicami slyszacymi nagle odglosy w srodku nocy z pokoju dzieciaka.
    • alpepe Re: Nocne hałasy 10.02.26, 13:20
      Ja bym poświęciła nieco pieniędzy i postawiła wygłuszającą ściankę działową przed tą ścianą wspólną.
      • asia-loi Re: Nocne hałasy 10.02.26, 15:46
        alpepe napisała:

        > Ja bym poświęciła nieco pieniędzy i postawiła wygłuszającą ściankę działową przed tą ścianą wspólną.
        >

        I to coś da? Z czego ta ścianka ma być?
        • alpepe Re: Nocne hałasy 10.02.26, 17:47
          Są maty wygłuszające, je na ścianę wspólną, a przed tym ściana działowa lekka z karton-gipsu. Ja dawno temu miałam podobny problem, to po prostu oblepiłam ściany takimi matami wygłuszającymi, coś tam to już zaizolowało.
    • inkamovinka Re: Nocne hałasy 10.02.26, 13:38
      wspołczuję, też mam
      ścienkie
      ściany. A ty masz możliwość, żeby sypialnie zamienic albo łóżko przestawić? Jak nie- to wyciszyć, z tymże problem jest taki, że to niesie po. każdej ścianie i podłodze i suficie, więc musialby to
      zrobić profesjonalista. Myślę, że warto, jeśli masz tam mieszkać przeez lata, bo nigdy nie wiadomo, jakie dzwięki będą następne.
    • cranberries1983 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 13:42
      a nie mozesz im bezpiecznikwo przypadkiem wykrecic wink?
    • inez21 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 14:55
      Są dwa sposoby:
      Kup sobie sluchawki douszne z dobrym ANC teraz są przeróżne modele ktore nozna tak dobrać do ucha ze nie przeszkadzają w spaniu, a ANC tak wygłusza dźwięki z zewnątrz że praktycznie nic nie słychać.
      Drugi sposób kup sobie dom na odludziu jeżeli masz tak wrażliwy sen ze wybudzają cie odgłosy u sasiadów😁😁😁
      • asia-loi Re: Nocne hałasy 10.02.26, 15:53
        inez21 napisała:

        > Są dwa sposoby:
        > Kup sobie sluchawki douszne z dobrym ANC teraz są przeróżne modele ktore nozna
        > tak dobrać do ucha ze nie przeszkadzają w spaniu, a ANC tak wygłusza dźwięki z zewnątrz że praktycznie nic nie słychać.

        A masz jakieś sprawdzone?
        Bo ja już kupiłam niby sprawdzone zatyczki do uszów i doopa.


        > Drugi sposób kup sobie dom na odludziu jeżeli masz tak wrażliwy sen ze wybudzają cie odgłosy u sasiadów😁😁😁

        A to jest głupia rada. To uciążliwcy powinni mieszkać na odludziu, a nie ludzie liczący się z innymi sąsiadami i stosujący się do zasad. Ja wiele hałasów akceptuję w bloku, ale nie akceptuję zakłócania ciszy nocnej. Co innego jakby małe dziecko płakało w nocy. To zaciskam zęby i nic nie mówię, a co innego nocni goście czy inne hałasy.
        • evro44 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 17:06
          jak tylko zastanawiam się jak znoszą i dlaczego tolerują to rodzice tego dziecka? Po pierwsze, że siedzi na "odmóżdżaniu" i po drugie , że nie śpi po nocach. Przecież wystarczy tylko zabrać sprzęt i po sprawie. Niech dziecię zjada tynk ze ścian ze złości ale wychowawczo powinno zadziałać.
          • asia-loi Re: Nocne hałasy 10.02.26, 17:11
            evro44 napisał(a):

            > Przecież wystarczy tylko zabrać sprzęt i po sprawie.

            Mnie niedawno kuzynka z Canady mówila, że u nich jest tak, że dziecko w ciągu doby może grać 3 godziny. Po czym następuje automatyczna blokada gier.
          • bene_gesserit Re: Nocne hałasy 10.02.26, 17:37
            Młoda z pewnością powinna trafić na odwyk, ale nagle zabranie jej sprzętu może skutkować tragedia (może się rzucić na rodziców albo zrobić w akcie szantazu emocjonalnego, krzywdę sobie). Odstawianie dziecka od gier to długi proces, który wymaga różnych czynności (limitowanie czasu przed ekranem, promowanie innych czynności itd itd - nawet wyprowadzenie kompa z sypialni może pomóc). Generalnie uzależniony potrzebuje regularnego dopływu dużej ilości dopaminy, tego się wyłączeniem kompa nie załatwi.
        • inez21 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 17:41
          Np. Jedne z tych na zdjęciu oba modele bardzo dobre, jwdne tańsze drugie droższe.
    • volta2 Re: Nocne hałasy 10.02.26, 17:46
      muszę przyznać że i umnie w mieszkaniu słyszę, jak syn wali pięścią w blat biurka, bo mu coś nie wyszło w grze. nocą to rzadko, bo on akurat zdyscyplinowany i na studia/do szkoły wstawał zawsze rano, ale po południu, cisza w domu i yeb... dziewuchy są bardziej piskliwe, więc jestem w stanie uwierzyć i w nocne wrzaski
    • fazifokus Re: Nocne hałasy 14.02.26, 22:20
      Problemem nie jest zachowanie nastolatki, tylko zbyt cienkie ściany i Twój lekki sen. Pomyśl, że w tym mieszkaniu śpią jej rodzice, którzy słyszą wszystko zdecydowanie głośniej niż Ty. Mój syn gdy był młodszym nastolatkiem to też w weekendy grał po nocach i wybudzały mnie jego krzyki i śmiechy. Wkładałam stoppery do uszu i spałam dalej.
      Zachowanie tej dziewczyny nie wykracza poza ramy, to jest wpisane w mieszkanie bloku i tanie budownictwo.
    • peli81 Re: Nocne hałasy 14.02.26, 22:58
      pokaż jakich zatyczek uzywasz? Uzywalam wielu udziwnionych, najlepsze okazuja sie te za 3zl,robisz z nich kulke i nie slyszysz nawet budzika. Nie wypadaja przez noc jak inne
      tramco24.pl/stopery-do-uszu/stanmark-stopery-do-uszu-miekkie-woskowe-2-szt
      • asia-loi Re: Nocne hałasy 15.02.26, 09:03
        peli81 napisał(a):

        > pokaż jakich zatyczek uzywasz? Uzywalam wielu udziwnionych, najlepsze okazuja
        > sie te za 3zl,


        Też używam tych, są w aptekach. Wypróbowałam wiele i te moim zdaniem najlepsze. Nawet w sprawie zatyczek założyłam tu wątek. Kupiłam polecane mi tu Alpine sleepdeep w rozmiarach s i m/l i wszystko w nich słyszę ( może nie umię ich założyć dobrze 🫤).
    • peli81 Re: Nocne hałasy 14.02.26, 23:00
      A i sluchawki z ANC, ale to juz Ci wyzej polecaly. Jednak na noc jak jest za glosno mi wystraczaja te co ci wkleilam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka