Dodaj do ulubionych

Seks na Titanicu cz II

12.02.26, 23:30
Zakładam nowy wątek, bo w tamtym drzewko mi się rozkrzaczyło i już przestałam ogarniać, kto komu i na co odpowiada 😉
Chciałabym jeszcze pociągnąć temat seksu na Titanicu, a szerzej i w ogóle seksualności na przełomie XIX i XX wieku. Co do Cala i Rose, tu wycięta scena z filmu:

youtu.be/HHek1W7tCbQ?si=WwGbqgy3vSjGEahV

Jak ja interpretujecie? Rose nie była ani trochę onieśmielona, czy zaskoczona, jej się na wymioty zbierało.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 00:06
      Całkowicie zrozumiała reakcja.
      Mnie w tej scenie bardziej zastanawia, jak te obrazy potem wyłowili wink
      • nieobiektywnie Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 00:09
        angazetka napisała:

        > Całkowicie zrozumiała reakcja.
        > Mnie w tej scenie bardziej zastanawia, jak te obrazy potem wyłowili wink
        >

        No nie zwróciłam uwagi na obrazy. A były tam istniejące dziś obrazy?
        • konsta-is-me Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 00:55
          Nie skojarzył ci się ten obraz baletnicy ?
          • dreg13 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 07:08
            Degas namalował wiele baletnic przez kilka lat, to byla seria. Tak samo słoneczniki van Gogha - tez seria.
            • mmoni Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 16:22
              No ale Panny z Avignonu były jedne, chyba że Rose kupiła jakieś wczesne studium, które zatonęło razem z Titanikiem. To w sumie by się zgadzało, bo ten obrazek jest o połowę mniejszy od oryginału. I czemu one wszystkie są na jakichś tekturkach, a nie na płótnie?
      • vivi86 Re: Seks na Titanicu cz II 17.02.26, 20:07
        O to to 👍
    • nieobiektywnie Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 00:12
      When I crawl between the sheets I'll STILL be the first. - to zdanie.
      • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 11:30
        I will be the first.
        Będę.
        Nie byłem.
        • nieobiektywnie Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 16:11
          Ale still??? Czemu still?
          • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 17:41
            Bo tego już nic nie zmieni.
          • iwoniaw Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 18:02
            nieobiektywnie napisała:

            > Ale still??? Czemu still?

            Przecież to jest w znaczeniu "cokolwiek by nie mówić/ w każdym razie/ tak czy inaczej"
            Decyzja zapadla, Rose jest narzeczoną, on będzie pierwszy i jedyny - już się tym napawa (ona zaś bynajmniej)
    • riki_i [...] 13.02.26, 00:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • angazetka Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 00:21
        Riki, jesteś już parodią samego siebie.
        • magnoliaa50_50 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 06:08
          angazetka napisała:

          > Riki, jesteś już parodią samego siebie.
          >

          Ale ty zawsze musisz mu odpowiedzieć, żeby chociaż troszkę zwrócił na ciebie uwagę, chociaż riki uważa cię za kwokę z ptasim móżdżkiem i żeńskiego płaza, a triss pod względem intelektu nakrywa cię czapką.
          • pursuedbyabear Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 18:19
            A ty to kto?
    • apallosa Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 00:39
      Rose raczej dała mu tego buziaka na odczepnego, coś pt. A masz i idź sobie wreszcie w cholerę.
      A co do seksu pozamałżeńskiego na Titanicu, to był jak najbardziej. Przecież Benjamin Guggenheim podróżował z kochanką, o czym szanowne towarzystwo doskonale wiedziało. Pani Guggenheim została z dziećmi w domu. Żeby było jeszcze zabawniej , to kochanka uratowała się i jeszcze udało jej się od rodziny Guggenheim uzyskać niezła kwotę za straty moralne. A z jakiej racji? To już proszę mnie nie pytać, kiedyś czytałam o tej historii więc sprzedaję, jak kupiłam.
      • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 11:31
        Ale to był mężczyzna 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
      • hanusinamama Re: Seks na Titanicu cz II 17.02.26, 14:24
        Czym innym był seks pozamałżeński męzczyzny...a czym innym kobiety.
        Jak się chciało dobrze wydać córkę za mąż ( a matce Rose na nizym bardziej nie zależało) to się pilnowało
    • wybitniemondry Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 00:58
      Nimfomanka na statku.
      • marta.graca Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 05:09
        Wiesz, co to nimfomania?
        • mgr8 Re: Seks na Titanicu cz II 17.02.26, 14:38
          marta.graca napisała:

          > Wiesz, co to nimfomania?
          >
          On wie co to 'nimfomania', tak samo jak mu się wydaje co znaczy 'wybitniemądry' wink
    • ewka.n Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 01:20
      Chyba koniecznie musisz zobaczyć najnowszą ekranizację "Wichrowych wzgórz". Może wybierz się z rikim? smile

      A może już czas na taką ekranizację "Lalki"? Już sobie wyobrażam te kółka różańcowe i rycerzy Maryi blokujących wstępu do kina na pokazach dla szkół. Ależ byłaby to skuteczna promocja wśród młodzieży przecież raczej niechętnie sięgającej po lektury obowiązkowe. I chyba dużo większa szansa na sukces światowy takiego polskiego filmu? Więc może warto? smile

      "Zaczyna się od zbliżenia na genitalia, a potem jest już tylko mocniej. Nowe "Wichrowe wzgórza" to film przedziwny, roztrzęsiony i dyszący pożądaniem, ale też kompletnie ignorujący wszystkie społeczne wątki, jakie wielokrotnie pojawiły się w powieści Emily Bronte.

      Reżyserka Emerald Fennell okroiła książkę niczym rzeźnik, zawężając ją do płomiennego romansu dwójki okropnych ludzi. Pożądanie to motyw absolutnie przewodni w całym filmie.

      Kochacie książkę i jej złożoność, boli was myśl, że z rozdartej wewnętrznie Catherine zrobiono niewyżytą seksualnie, dość prostacką babę? Niestety, to właśnie wydarzyło się w nowej ekranizacji. Będziecie grzmieć, że Emily Bronte przewraca się w grobie. Że Cathy, czego by o niej nie mówić, nie zdradzała męża dzień w dzień, o poranku, w południe i wieczorem, na polu, pod płotem, w powozie i na stole. Że wątki BDSM to jest już nowy poziom aberracji.

      To nie jest ekranizacja książki. To możliwość podejrzenia, co działo się w wyobraźni nastolatki, która po nią sięgnęła około 25 lat temu - kiedy ma się 15-16 lat, w głowie jest niewiele, za to wyobraźnia buzuje i, co udowadnia reżyserka, we wszystkim potrafi znaleźć nawiązanie do aktu seksualnego.
      Reżyserka skupiła się wyłącznie na seksualnym połączeniu między Cathy a Heathcliffem i seksualnych relacjach pozostałych postaci. Do głównych ról wybrała jedną z najpiękniejszych aktorek i jednego z najbardziej rozchwytywanych współcześnie aktorów.

      Fennell skupiła się tylko na tym fizyczno-fizjologicznym, którego w książce zupełnie nie było, spłycając ich relację. Nawet nie udaje, że w jej "Wichrowych" chodzi o coś więcej niż zwierzęce pragnienie.

      Od samego początku film miał być bardziej miękką pornografią (głównie dla kobiet). Nie oczekujmy niczego więcej od produkcji, która nie udaje, że niczym więcej nie jest."


      kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,32596052,szalone-duszne-przedziwne-nowe-wichrowe-wzgorza-to-czysty.html
      • dreg13 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 07:21
        Ekranizacji Wichrowych Wzgórz jest kilka i każdy może sobie wybrać taką, na jaką ma ochotę. Jak reżyserka marzyła o tym, żeby pokazać erotyczny fanfik i ktos dal jej na to kasę, to dlaczego nie? Równie dobrze za trzy lata może powstać kolejny film o tym tytule, który bedzie zupełnie inny. Jakby za każdym razem miano nam serwować poprawną i wierną wersję, to po co w ogóle to kręcić, jak ma być to samo?
      • alpepe Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 07:40
        O, to może jednak się wybiorę. Też czytałam to jako nastolatka i jakieś trupy, jakieś groby, jaki brak ręki, jakieś coś nie wiadomo, bez sensu. Z Wichrowych Wzgórz najbardziej podobał mi się tytuł. A tu widzę, da się z tej szmiry coś trawialnego (od: trawienia) wykroić.
      • kropkacom Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 09:33
        > Zaczyna się od zbliżenia na genitalia, a potem jest już tylko mocniej.

        Genitalia są w spodniach i to nie jest scena erotyczna. Tak dla jasności.
      • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 11:33
        Nie wiem, czy to o tej wersji, ale przeczytałam w recenzji (jako o zalecie) o „realistycznej scenie wieszania psow” i natychmiast uznałam, że to zdecydowanie film nie dla mnie.
      • smoczy_plomien Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 11:57
        O buu. Szkoda, myślałam, że pójdę.
      • zla.m Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 14:01
        Wspaniała recenzja. Ani słowa o aktorach, poza tym, że są ładni, nawet nie wiadomo, kto tam gra. A reszta to raczej strumień świadomości i przeżyć piszącej niż cokolwiek innego.
    • simply_z Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 10:02
      I dlatego drogie dzieci warto uczyc sie historii, odwiedzac muzea, czytac ksiazki o tematyce spolecznej, bo wychodza kwiatki w postaci trolujacej baby.
      • pursuedbyabear Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 10:26
        O ile zwykle z tobą się nie zgadzam, tym razem zgadzam się bardzo!
    • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 11:28
      Serio ten fragment wklejasz na dowód tego, że Rose była chętna, doświadczona i ani trochę jej się nie zbierało na pawia…? 🤔

      Bo ja widzę w tej scenie kobietę, która wychodzi z saloniku natychmiast po tym, jak przychodzi tam narzeczony, uśmiecha się rozmawiając z pokojówką, ale poważnieje, sztywnieje, kiedy podchodzi do niej mężczyzna. Calym ciałem daje do zrozumienia, jak niekomfortowa dla niej jest ta sytuacja i robi wszystko, żeby natychmiast wyswobodzić się z uścisku i uciec z pokoju. Po tym, jak pocałowała go w policzek wygląda dosłownie tak, jakby się miała zrzygac… 🤔

      Poza tym on mówi „I’ll still be the first. The first and only”. I wiadomo, że nie mówi o prześcieradle… Skoro więc będzie pierwszy, to znaczy, że na razie nie był -> czyli żadnych seksow w hotelach nie było.
      • riki_i Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 11:50
        Jest to wszystko głupota w stylu "Pretty Woman", kompletnie oderwana od realiów. Cal był złotym losem na loterii dla osoby w jej sytuacji majątkowej i to wszystko co w sposób przerysowany pokazuje film , to realnie ona mogła sobie co najwyżej pomyśleć (pomarzyć o tym), a nie to robić.

        Btw byłem naocznym świadkiem powiedzmy, że w miarę podobnej historii. Za komuny pan student zakochał się na drugim końcu świata w ładnej blondynce i uciekł z trupy artystycznej, której i ja byłem wówczas członkiem. Rzucił wszystko, studia, swoją przyszłość, a wydawało się wówczas, że i wszelką możliwość powrotu do Polski (nikt nie przypuszczał, że komuna padnie). Oczywiście, nie skończyło się to dobrze, panna go szybko rzuciła, a on potem pracował jako zwykły robol w fabryce. Do tego ów bardzo bardzo bardzo daleki kraj zaliczył zjazd ekonomiczny 15 pięter w dół i do dzisiaj żyje się w nim słabo i wielokrotnie gorzej niż w Polsce. Romansidła i harlequiny jednakowoż zawsze są w cenie, podobnie jak -na forum emama- światłe rady typu "wystaw walizki" 😉
        • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 12:27
          Pretty woman miała być pierwotnie dramatem obyczajowym o bogaczu ruch..cym młodą dziewczynę, która popadła w skrajną biedę i musiała zająć się prostytucją z powodu jego decyzji biznesowych. I miała umrzeć na końcu. Ale w trakcie produkcji zmienili zdanie i zakończenie.

          >Cal był złotym losem na loterii dla osoby w jej >sytuacji majątkowej
          I co z tego? Nadal mogła mieć ochote zrzygac się od jego karesow.

          >Btw byłem naocznym świadkiem powiedzmy, >że w miarę podobnej historii
          Od razu uprzedzam, że nie czytałam dalszego ciągu.
        • apallosa Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 12:31
          No I tu się z Tobą w 1000 % zgadzam.
          Stawiam dolary przeciwko orzechów, że Rose szybko by się odkochał, gdyby miała mieszkać w jakiejś zapluskwionej norze, sama sobie prac suknie w balii i starać się o byt, gdy Jack co najwyżej grywalby w karty na forsę albo rysowały swoje rysunki.
          Już góra po trzech/ czterech miesiącach jaśnie panienka plulaby sobie w brodę.
          Pytanie, co z matką? Co z Trudie- pokojówką? To już by jaśnie panience głowy nie zaprzątało?
          • apallosa Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 12:31
            Odkochala - miało być .
            • riki_i Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 13:03
              W pełni słuszne uwagi.
              • riki_i [...] 13.02.26, 13:22
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • borsuczyca.klusek Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 13:30
                  Problem jest taki, że wy z appolosą się zachowujecie jakbyście odkryli Amerykę, podczas gdy to wszystko jest dość oczywiste dla wszystkich.
                  Było też na tyle oczywiście dla pana Jamesa Camerona, że dostaliśmy takie nie inne zakończenie.
                • konsta-is-me Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 17:10
                  Posłuchaj - nie używa się określeń "pan "używał " panią .
                  Pan mógł uprawiać z panią seks, z rozmaitych powodów, a używać to można twoich wypocin jako papieru toaletowego.

                  Klikam kosz i powtarzam- znajdź sobie wreszcie inne forum dla swoich obleśnych historyjek , tutaj wszyscy cię traktują jak niechciany pierd.
                  • riki_i [...] 13.02.26, 18:36
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • riki_i [...] 13.02.26, 18:37
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • angazetka Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 20:47
                    Ojoj, co tu się... big_grin
                    • nieobiektywnie Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 20:53
                      angazetka napisała:

                      > Ojoj, co tu się... big_grin
                      >


                      No właśnie nie wiem co się bo wszystko wycięte.
          • borsuczyca.klusek Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 13:11
            Jesou ludzie przecież taki romans to jest tylko jakaś tam fantazja, która kończy się w jednym konkretnym punkcie (tu akurat ostatecznie). A wy chcecie analizować proces prania gaci 🙄
            • angazetka Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 13:33
              To jest przecież melodramat. Kochanków mają dzielić potężne przeszkody, a zakończenie ma być (co do zasady) tragiczne. Podstawy gatunku. A nie przekładanie tego na realia, zwłaszcza na realia rysiowego świata.
              • apallosa Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 13:45
                No przecież Ja cały czas o tym piszę...
                Fantazja i melodramat to jedno, a życie to drugie.
                Przecież wszyscy, jako dorośli ludzie zdajemy sobie sprawę z tego,że Rose, Jack i Cal to postacie fikcyjne, więc i cukierkowy romans id siedmiu boleści był filmowy , więc i zakonczyl się filmowo.
                Owszem, w filmie jest też parę drugo- i trzecioplanowych postaci jak najbardziej prawdziwych, jak John i Madeleine Astor, ,, niezatapialna Molly Brown" czy małżeństwo Strauss.
          • nieobiektywnie Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 16:22
            apallosa napisał:

            >
            > Stawiam dolary przeciwko orzechów, że Rose szybko by się odkochał, gdyby miał
            > a mieszkać w jakiejś zapluskwionej norze, sama sobie prac suknie w balii i star
            > ać się o byt,

            Możliwe, tylko chciałabym się dowiedzieć kto prał suknię Rose po tym jak zeszła z Titanica?
            • husky_cat Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 16:56
              Dokładnie, przecież ona nie wróciła do domu i narzeczonego, żyła sama, na własny rachunek, z pewnością nie w luksusach. Można więc założyć, że było jej znacznie trudniej niż byłoby z Jackiem u boku
              Warto jednak wziąć to pod uwagę przy analizach "co by było gdyby..."
            • bella_bella00 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 17:12
              Tam by się można było do kilku rzeczy przyczepić. Wiemy, że pozniej byla aktorką, ale wcześniej też z czegoś żyć musiała.
              Druga kwestia, że Cal biegał za nią po całym statku, na Carpathii poszedł szukać jej wśród pasażerów klasy III. Wiadomo, że zostały spisane nazwiska pasażerów, którzy przeżyli karastrofe. Można założyć, ze Cal tak szybko nie odpuścił. Naprawdę nie skojarzył imienia i nazwiska: Rose Dawson? Nie dodał dwa do dwóch?
              • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 17:49
                RODO big_grin
              • nieobiektywnie Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 19:26
                bella_bella00 napisała:

                Cal biegał za nią po całym statku, na Carpathii poszedł szuka
                > ć jej wśród pasażerów klasy III.

                Widział jak wyskakiwała z łódki a to była już jedna z ostatnich które odpływały przed samą katastrofą. Skoro nie było jej w jego łódce to już raczej nie miała szansy na załapanie się na żadną inną. Weź pod uwagę że tych łodzi było w sumie tylko 20. Przeżycie w lodowatej wodzie było niemal niemożliwe. W rzeczywistości w ten sposób uratowały się może ze dwie trzy osoby. On się poszedł rozejrzeć wśród pasażerów 3 klasy ale nie prowadził tam śledztwa zresztą nie miał już swojego przodupasa który mógłby się tym zająć. Poza tym on nie był w stanie upilnować Rose również na samym Titanicu mimo że ją non stop próbował śledzić za pomocą swojego człowieka więc nie dziwota że nie znalazł jej również na Carpathii.
                • bella_bella00 Re: Seks na Titanicu cz II 14.02.26, 00:49
                  Mnie bardziej chodziło o to, że przecież były wywieszone listy z nazwiskami pasażerów, którzy przeżyli. Wszystkich klas. Czy ani Cal ani matka Rose nie zwrócili uwagi na nazwisko Rose Dawson?
          • bella_bella00 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 17:14
            apallosa napisał:

            >
            > Pytanie, co z matką? Co z Trudie- pokojówką? rzątało?
            Pokojówka zginęła na Titanicu. Z matką - w zasadzie nie wiadomo, nikt nie pociągnął tego wątku, ale Rose-staruszka ani razu o matce nie wspominała, więc raczej nie wiedziala/nie chciala wiedzieć, co się z nią stało.
          • vessss Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 17:25
            Ale dlaczego miałoby zaprzątać głowę? Każda jest odpowiedzialna za swoj los. A mamusia/ (jak i nieżyjący tatuś) mogła zadbac o swoje finanse wcześniej, a nie prostytuować córką, żeby nadal bywać na salonach.
          • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 17:44
            >Stawiam dolary przeciwko orzechów, że Rose szybko by się odkochał, gdyby miała mieszkać w jakiejś >zapluskwionej norze, sama sobie prac suknie w balii i starać się o byt
            Ale przecież wiemy z filmu, że tak się nie stało. Panienka nie pluła sobie w brodę, tylko gratulowała podjętej decyzji.

            >Pytanie, co z matką?
            Matka ją sprzedała.

            >Co z Trudie- pokojówką?
            A co ma być z pokojówką? Pokojówka utonęła.
          • nieobiektywnie Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 19:40
            apallosa napisał:


            > Pytanie, co z matką?

            Matka przeżyła choć chyba mnie w najlepszej formie psychicznej . Tu pojawia się w wyciętej z filmu scenie: youtu.be/O3wY_2ptu3s?si=pVyauHI8k0h2UsgH




            Co z Trudie- pokojówką? To już by jaśnie panience głowy
            > nie zaprzątało?


            Trudie zginęła. Matka Rose wysłała ja do pokoju by przygotowała herbatę "gdy wróci". . Trudie grzecznie wróciła do kajuty jak pani nakazała i przegapiła ewakuację. Potem było widać jak zjeżdża z pokładu gdy statek się już przełamał. Wiadomo że to ona bo jakiś facet krzyczał jej imię by się trzymala. Nie trzymała się, zjechała na brzuchu w otchłań po wyrwie. Zginęła też mała Cora wraz z rodzicami. Ta scena została wycięta z filmu.
      • nieobiektywnie Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 16:19
        memphis90 napisała:

        > Serio ten fragment wklejasz na dowód tego, że Rose była chętna, doświadc
        > zona i ani trochę jej się nie zbierało na pawia…? 🤔
        >
        >
        Czy ciebie uczono kiedykolwiek czytać ze zrozumieniem? Przeczytaj sobie jeszcze raz co napisałam w pierwszym poście. Ona nie była zawstydzona, przestraszona, onieśmielona ani zahukana. Ona była zdegustowana, zła i chciało jej się rzygać.
        • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 17:47
          >Ona nie była zawstydzona, przestraszona, onieśmielona ani zahukana
          Ależ była.

          >Ona była zdegustowana, zła i chciało jej się rzygać.
          Chciało jej się rzygać, owszem.

          Co z tego potwierdza Twoją tezę o upojnych seksach w hotelach...? Bo wiesz, doświadczenie (ewentualnego - o czym mogłałby świadczyć natarczywość Cala i przerażenie + obrzydzenie Rose) gwałtu nie oznacza z automatu bycia doświadczoną w seksie - a tę tezę (pociągnęła go! rozebrała się! szlafrok miała!) promowałaś usilnie w poprzednim watku.
          • nieobiektywnie Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 18:03
            memphis90 napisała:

            > >Ona nie była zawstydzona, przestraszona, onieśmielona ani zahukana
            > Ależ była.
            >
            >

            Agree to disagree
            • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 19:38
              Gdyby panienka była wściekła i miała przestrzeń do takiego buntu, to dałaby nadmiernie natarczywemu narzeczonemu w pysk i zerwała zaręczyny.

              Kobieta, która na widok mężczyzny sztywnieje, kuli się, unosi ramiona do uszu, przybiera wyraz twarzy wyprany z emocji, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego - jest wystraszona, bezradna i czuje się wyraźnie niekomfortowo.

              Wściekła kobieta miałaby zmarszczone brwi, odsłonięte zęby, zaróżowione policzki, odwróciłaby się przodem do zagrożenia i nie trzymała rąk przyklejonych blisko ciała. To jest fizjologia.

              Poza tym nie odpowiedziałaś co stało się z tezą, że była taaaaka doświadczona, taaak wiedziała co robi, skoro jedyne, co możemy rozważać w przestawionej scenie to czy została zgwałcona czy nie...?
    • asia_i_p Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 22:17
      Jest zdegustowana.
      To nie tylko kwestia, czy ją pociągał, czy nie.

      Facet, który usiłował w tamtych czasach skłonić do seksu swoją narzeczoną, dawał dowody, że jej kompletnie, całkowicie nie szanował. W tych kręgach towarzyskich, w których się obracali, na to było dużo mniejsze przyzwolenie niż na romans pozamałżeński.
    • la_felicja Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 22:41
      A w scenie, kiedy Cal uderza Rose przy pokojówce, ona mówi, że jest jego narzeczoną, a on jej na to "Ale cieszysz się przywilejami żony" - o jakie "przywileje" chodzi?
      • aandzia43 Re: Seks na Titanicu cz II 13.02.26, 22:44
        la_felicja napisała:

        > A w scenie, kiedy Cal uderza Rose przy pokojówce, ona mówi, że jest jego narzec
        > zoną, a on jej na to "Ale cieszysz się przywilejami żony" - o jakie "przywileje
        > " chodzi?

        O finansowanie przez Cala życia obu pań.
      • memphis90 Re: Seks na Titanicu cz II 14.02.26, 11:45
        O forsę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka