Zainspirowała mnie moja córka.
Wczoraj zrobiłam ruskie, wyszły pyszne, ale córka w życiu miała okazję je jeść może ze trzy razy, nie jest to smak jej dzieciństwa

zjadła cztery, mówi, że więcej nie chce, dodając przy tym
" jest dobre, bo ty to ugotowalaś. Gdyby ugotował ktoś inny byłoby obrzydliwe" 🤣🤣
Uznałam jej poświęcenie za ogromny wyraz miłości 😁
Dawajcie teksty waszych dzieci:p