Dodaj do ulubionych

Moja tesciowa

06.03.26, 09:23
Pomimo upływu lat daje czadu. Zawsze była typowa teściową z horrorów, teraz, ponieważ po latach zauważyła - że podła synowa nie boi się jej strasznej osoby i jeszcze męża buntuje (😀), przeszła w tryb placzaco - wymagający. Ma koło siebie dwoje innych dzieci , wnuki- a i tak tylko i wyłącznie mój mąż jest niezbędny do kupienia kranu, wymiany żarówki czy przyklejenia płytki. A mieszkamy najdalej. Te nie cierpiące zwłoki sprawy mają być załatwiane natychmiast, bo inaczej foch i umieranie. Nie dajemy się, stawiamy granice - efektem jest foch w święta i narzekania na dobrego synka którego zła synowa buntuje. Przestałam tam jeździć, mąż do mamuni jeździ i zawsze wraca jak potłuczony. A jesteśmy po ślubie grubo ponad dwadzieścia lat. Pytanie do kobiet z dłuższym stażem - zmieni mi się ta teściowa kiedykolwiek? Na lepsze?
Dziś o 6 rano dzwoniła szwagierka mieszkająca po sąsiedzku teściowej. Jej córka. Z wiadomością, że mamunia fatalnie się czuje, z łóżka nie wstaje, trzeba przejechać. Coś mi się wydaje, że fatalne samopoczucie teściowej wiąże się z kolankiem pod kran, który mąż miał kupić ,( polecenie wydane w ostatnią niedzielę). Dziewczyny, jesteśmy mocni dorośli, teściowa swoje lata ma. Z jednej strony wiem, to starowinka, z drugiej - ile można? Czy tego kraju nie może naprawić ktoś inny? Albo zapłacić za leki? Albo przywieźć i opłacić fachowca od pralki?
Smaczku dla mnie dodaje fakt, że szanowna mamunia nigdy w niczym nam nie pomogła. Ani czynem, ani finansowo. Pozostałe dzieci były obdarowywane hojnie i często.
Wygadalam się.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:29
      czekamnawiatr napisała:

      > Czy tego kraju nie może naprawić k
      > toś inny?


      Wielu polityków już próbowało. Osobiście wolałabym, żeby go juz nikt nie naprawiał
      • czekamnawiatr Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:33
        Kurczę, kranu. Kranu.
      • mallard Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:41
        daniela34 napisała:

        > czekamnawiatr napisała:
        >
        > > Czy tego kraju nie może naprawić k
        > > toś inny?
        >
        >
        > Wielu polityków już próbowało. Osobiście wolałabym, żeby go juz nikt nie naprawiał


        Danielo, a nie sądzisz, że to może być ostatnia szansa?
      • elinborg Re: Moja tesciowa 06.03.26, 11:29
        daniela34 napisała:

        > czekamnawiatr napisała:
        >
        > > Czy tego kraju nie może naprawić k
        > > toś inny?
        >
        >
        > Wielu polityków już próbowało. Osobiście wolałabym, żeby go juz nikt nie napraw
        > iał

        Mój mąż tak mówi o ministerstwie oświaty
        Niech te dwie panie już nic nie naprawiają.
        • asia_i_p Re: Moja tesciowa 06.03.26, 16:37
          Mój mąż mi nie pozwala marudzić na ministerstwo.

          Mówi, że następnym razem kiedy będę dawać dopuszczający za "effort", to mam się zastanowić, czy chciałabym widzieć tę osobę jako swojego ministra.
        • furiatka_wariatka Re: Moja tesciowa 07.03.26, 15:16
          Możliwe, że następnym ministrem edukacji będzie Grzegorz Braun. Czarnek już został namaszczony ma premiera, także ten...
          • daniela34 Re: Moja tesciowa 07.03.26, 15:22
            Cóż, ja tam dzieci nie mam, a skoro Naród sobie życzy to niech Naród ma 🤷‍♀️
      • bi_scotti Re: Moja tesciowa 06.03.26, 17:07
        daniela34 napisała:

        > czekamnawiatr napisała:
        >
        > > Czy tego kraju nie może naprawić k
        > > toś inny?
        >
        >
        > Wielu polityków już próbowało. Osobiście wolałabym, żeby go juz nikt nie naprawiał

        Ja Ci tylko powiem, Daniela, ze co kraj - to psuj (BTW, z kranami bywa podobnie tongue_out)! I kazdy deklaruje, ze naprawi(a) suspicious Ja np. mam teraz takiego wodza prowincji, ktory za nasze (taxpayers) $$$ wrzuca nam ads odnosnie tego jak "broni Ontario" (juz nie naprawia, jus teraz broni!!!) - wrrr! Wiec lojalnie ostrzegam, ze gdy przestana Twoi naprawiac to sie moga wziac za bronienie surprised
        Wiec podsumowujac, to WM wiecznie zywy z jego szekspirowskim wrecz pytaniem w pewniej balladzie "co by tu jeszcze spieprzyc, panowie, co by tu jeszcze?"
        Sorry, ulalo mi sie. Serenity now! Serenity now! Cheers.
    • lilia.z.doliny Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:29
      Pytanie do kobiet z dłuższym stażem - zmieni mi się ta teściowa kiedykolwiek? Na lepsze?

      Nie. Moja babcia od strony ojca nie wybaczyła mu do końca życia ślubu z moją mamą. Warto dodać, że do końca życia moich rodziców, bo babunia jeszcze żyje.
      No więc, niecały miesiąc po pogrzebie mojego taty, a jej syna. zamiast jak człowiek się ze mną zintegrować, to się uruchomiła jak pitbull i zaczęła napyerdalac na moją matkę. Stulatka big_grin
      Więc odpowiedź brzmi: nie. Nie zmieni się. Będzie jedzą do samego końca. Twojego lub jej.
      • czekamnawiatr Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:12
        Niezła babinka😀
        • primula.alpicola Re: Moja tesciowa 07.03.26, 15:35
          czekamnawiatr napisała:

          > Niezła babinka😀

          Stara purchawa, hatfu!
      • chlodne_dlonie Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:52
        Cóż, moje obserwacje są podobne. Osoby o trudnym charakterze na starość stają się jeszcze bardziej apodyktyczne i wymagające względem otoczenia. O fochach z ..upy wziętych i jeszcze gorszych odpałach już nawet nie chce mi się rozpisywać uncertain
        • trampki-w-kwiatki Re: Moja tesciowa 07.03.26, 08:40
          Też mam takie doświadczenia 🙄
    • beataj1 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:32
      Oczywiście że się nie zmieni. Dopracuje repertuar i będzie z siebie robić większą ofiarę. I w pewnym zakresie pewnie nie bezpodstawnie, bo starość jest jaka jest.

      Może też być tak że ma poczucie (nie oceniam czy zasadne) że widzi syna za rzadko i tak kombinuje.
      Mąż musi to ogarnąć, odpuszczać tam gdzie może, nie stresować się tam gdzie nie powinien i stawiać granice.

      U nas też bywa wesoło. Teściowa jest bardzo schorowana (ma zaliczoną trójce: zawał, nowotwór, wylew) i potrzebuje pomocy. Pomoc ta dostaje prawie na zawołanie. Ale potrafi zrobić numer w stylu telefonu o 22, że właśnie wzięła ostatnią tabletkę i jutro rano nie będzie miała co wziąć a to ważny lek i co ona zrobi.
      Receptę miała już od kilku dni ale jakoś nie pomyślała. I w pewnym momencie nie wiadomo czy to demencja czy potrzeba posiadania syna na krótkiej smyczy.
      • demodee Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:01
        > I w pewnym momencie nie wiadomo czy to demencja czy potrzeba posiadania syna na krótkiej smyczy.

        Nie rozumiem, jak najbliższa rodzina może nie zainteresować się, czy seniorka po zawale, wylewie i nowotworze nie ma zapasu leków i ona musi dzwonić po nocy, żeby ktoś jej na pilnie wykupił leki. Wstydź się, Beatoj!
        • beataj1 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:36
          E tam. Stosuje wyraźne rozdzielenie systemów walutowych. Teściowa to nie mój problem i wstyd.

          Ona zwykle miała takie akcje. Zanim założyliśmy jej ogrzewanie gazowe potrafiła zadzwonić, że właśnie wrzuciła ostatnią szufelkę węgla i za chwile będzie miała zimno. Bo jak wiadomo węgiel to taki produkt który sie kończy znienacka i jego brak zaskakuje.
          • szarmszejk123 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:38
            "Bo jak wiadomo węgiel to taki produkt który sie kończy znienacka i jego brak zaskakuje."

            Oraz można kupić ot tak, od ręki, w niedzielne popołudnie:p
            • beataj1 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:40
              To też, dzięki temu dowiedzieliśmy się, że można kupić węgiel na worki. Odpowiednio drożej oczywiście.
            • gatito_z_kato Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:52
              Widziałam w Grecji, w sklepie na wsi, w reklamówkach sprzedawali.
              Może to nawet niedziela była wink
              • szarmszejk123 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 15:26
                Nie sądzę, żeby teściów Beaty w Grecji mieszkala:p. I czy to był węgiel kamienny na pewno? 🤔
                • gatito_z_kato Re: Moja tesciowa 06.03.26, 20:19
                  Jo żech jest hanyska smile rozpoznam węgiel z zamkniętymi oczami wink
                  • mizantropka65 Re: Moja tesciowa 07.03.26, 11:44
                    Węchem?
      • martishia7 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 16:04
        >Teściowa jest bardzo schorowana (ma zaliczoną trójce: zawał, nowotwór, wylew)

        Twarda zawodniczka. Piosenka dla niej: www.youtube.com/watch?v=ZHwVBirqD2s
    • majaa Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:33
      Ja bym powiedziała szwagierce, że skoro z mamą tak kiepsko, to nie ma co tracić czasu na telefony do was, bo jesteście daleko, tylko zawezwać lekarza. I niech da znać po wizycie, co lekarz powiedział.
      • swinka-morska Re: Moja tesciowa 06.03.26, 12:04
        Like it.
    • ritual2019 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:33
      Szwagierce powiedziec zeby nie dzwonila o 6 rano, moze napisac wiadomosc. W jaki sposob wy macie pomoc w problemie nie wstajacej z lozka matki? Raczej nalezy skontaktowac sie z lekarzem w tej sprawie.
    • rb_111222333 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:34
      Jak nie wstaje z łóżka to lekarza trzeba wezwać, nie syna
      • la_mujer75 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:26
        Najlepiej księdza smile
        Od razu wstanie z łóżka!
        • bazia_morska Re: Moja tesciowa 06.03.26, 16:59
          Znam taki przypadek, że ksiądz był wzywany kilkukrotnie, pani dożyła 90 😈
    • alpepe Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:34
      No cóż, to już zależy od twojego męża, co zrobi. Mógłby się wypiąć. Dwoje dzieci w pobliżu, jak rozumiem, specjaliści w pobliżu.
    • szarmszejk123 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:34
      Zmieni się na lepsze? No, raczej nie :p
      Moja teściowa też daje czadu, w inny sposób co prawda, ale z wiekiem jej się pogarsza,nie polepsza :p ratuje nas tylko odległość, 2000km jest wystarczające , ale i tak dostajemy odpryskami:p
      Ostatnio teściowa suszy głowę mojemu mężowi, że powinnam pogodzić się ze szwagierką - najcórką, ale do mnie w tej sprawie nie ma odwagi się odezwać, bo odpowiedź zna :p
      • abasia0 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:44
        Na pewno się nie zmieni, raczej złe cechy wyostrzają się na starość. Mam podobnie, nie odwiedzam, unikam kontaktów i tym samym nie dopuszczam by mogła wylewać na mnie swoje frustracje.
        • szarmszejk123 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:50
          Ja to już nawet zdjęć nie wysyłam, bo potem znajdowały się na insta tfuszwagierki podpisane jej nazwiskiem:p
          Buongiorno, buonanotte i 3 wizyty w roku :p
        • condesa1 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:22
          Swoją drogą ciekawe, dlaczego zazwyczaj gorsze strony człowieka się nasilają na starośc? Mogliby przecież ludzie łagodnieć, być bardziej wyrozumiali, mieć więcej empatii. A tu odwrotnie, zazwyczaj albo wady się pogłębiają, albo wręcz pojawiają się negatywne cechy, których wcześniej nie było.
          • la_mujer75 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:27
            Płaty czołowe zanikają.
          • chatgris01 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:38
            Przecież niektórzy na starość łagodnieją (ale fakt, to raczej ci, którzy już wcześniej byli spokojni i łagodni).
            • condesa1 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:40
              * nie dotyczy teściowychsmile
            • jeste_m_sobie Re: Moja tesciowa 06.03.26, 15:46
              Mam wrażenie, że moja matka niektóre rzeczy przemyślała i jest łagodniejsza (fakt, że zięcia wczesniej pogoniła...) Ale to na pewno wymaga dużo pracy nad sobą i gotowości do znoszenia dyskomfortu.
          • wapaha Re: Moja tesciowa 07.03.26, 09:45
            condesa1 napisała:

            > Swoją drogą ciekawe, dlaczego zazwyczaj gorsze strony człowieka się nasilają na
            > starośc? Mogliby przecież ludzie łagodnieć, być bardziej wyrozumiali, mieć wię
            > cej empatii. A tu odwrotnie, zazwyczaj albo wady się pogłębiają, albo wręcz poj
            > awiają się negatywne cechy, których wcześniej nie było.

            nie ma takiej reguły- że zły staje się jeszcze bardziej zły
            ale jest niestety zasada starzenia się i wszyscy jej podlegamy, z duzym prawdopodobieństwem większośc z nas będzie takimi męczącymi staruszkami - bo każdego dotknie degradacja mózgu i ciała, uzależnienie od innych, byc moze problemy finansowe, a problemy zdrowotne-bolesność, niedołężnośc będą odbierać radość życia
            Spróbuj być łagodna i wyrozumiała gdy twoje ciało zawodzi, boli i dopada cię depresja ( nawet do 30% seniorów) a twoja rodzina ma cię w dupie-począwszy od dzieci aż po wnuki...
            • zerlinda Re: Moja tesciowa 07.03.26, 09:50
              Jednak na dobre kontakty z rodziną pracuje się dużo wcześniej, niż dopiero na starość. Nie mówię, że to zawsze jest reguła, no ale jednak. Najpierw dziadek czy babcia ma wnuka gdzieś a później oczekiwania, że będzie się interesował? No nie, to tak nie działa.
              • chatgris01 Re: Moja tesciowa 07.03.26, 10:01
                No dokładnie.
              • wapaha Re: Moja tesciowa 07.03.26, 10:04
                zerlinda napisała:

                > Jednak na dobre kontakty z rodziną pracuje się dużo wcześniej, niż dopiero na s
                > tarość. Nie mówię, że to zawsze jest reguła, no ale jednak. Najpierw dziadek cz
                > y babcia ma wnuka gdzieś a później oczekiwania, że będzie się interesował? No n
                > ie, to tak nie działa.

                oczywiście, masz rację
                w dodatku jest to praca obustronna- więzi i dobre relacje nie powstają , gdy zainteresowana jest nimi jednak strona.
                tylko że wielu młodych dorosłych i całkiem dorosłych dorosłych wydaje się nie wiedzieć, co oznacza starzenie się i z jakimi zmianami w mózgu i w ciele się wiąże. Irytują ich starcze zachowania, nienawidzą ich ( cytat z trolla wprawdzie ale trafny, bo wielu właśnie tak to odczuwa), nie ma nie tylko zrozumienia ale wyrozumiałości. Sama wiesz jak wiele było wątków nt "przeprowadzek" starych ludzi, podejmowania za nich decyzji jakby nie mieli woli i prawa wyboru. Że juz tylko mimochodem wspomnę triss, która gardząc wszelką słabością przenosiła tk również na ojca i w pełni rozgrzeszała syna, że nie miał czasu dziadka odwiedzać ..
                • partytura2026 Re: Moja tesciowa 07.03.26, 10:43
                  Wiesz co? Moja teściowa, kiedy ją poznałam była w moim obecnym wieku.
                  Z perspektywy czasu, nadal uważam że była srogo je.nieta.
              • czekamnawiatr Re: Moja tesciowa 07.03.26, 10:05
                Z przykrością muszę się podpisać. Moja tesciowa nigdy nie wyszła na spacer z moim dzieckiem, nigdy nie odwiedziła aby pobyć z wnuczka, nigdy nie poświęcił dziecku pięciu minut uwagi. O jakichś urodzinach czy Mikołajkach oczywiście nie było mowy. Natomiast ja dbałam aby dziecko zawieźć na dzień babci itd. do czasu. Na mój temat opowiadała niestworzone bzdury, miała pretensje że byłam bogatsza z domu i natychmiast nie przepisałam wszystkiego na męża, dysponowała jak moi rodzice mają podzielić swoją majątek (😃😃😃), ulubioną rozrywką w święta było wyśmiewanie się z czekamnawiatr. Na początku myślałam, że to jakieś jednorazowe pokazówki; do głowy by mi nie przyszło że ktoś może być tak obrzydliwie podły. Teściowa jednak dolozyla wszelkich starań, aby mnie " przekonać" do swojej osoby. Są ludzie po prostu źli.
                • zerlinda Re: Moja tesciowa 07.03.26, 11:00
                  Cóż, moja matka również. Ale zaburzona była od kiedy pamiętam. Tylko ona, tylko dla niej, ona,ona, ona. I zdziwiona, że cały świat nie pochyla się, żeby ją zawieź, przywieź, załatwić, no bo " ona nie lubi". A później zdziwiona, że dzieci czy wnuki sąsiadów bywają u nich co niedziela, wnuki na wakacjach, feriach. W swojej chorej głowie wie, że to dlatego, że sąsiedzi są bogaci i wspierają rodzinę a ona jest biedna. No nie, to nie jest powód, że ograniczyłam kontakty do minimum. Ale takie zachowanie było od zawsze, nie na starość. Czy jest gorzej to nawet nie wiem i mnie to nie interesuje. Ja opiekuje się babcia a moje rodzeństwo mieszka blisko matki,która jak na razie radzi sobie całkiem dobrze.
                  • zerlinda Re: Moja tesciowa 07.03.26, 11:03
                    I żeby nie było, gdyby moja matka była bogata jak Kulczyk to i tak nikomu y nie pomogła, tylko sama wydawała kasę na siebie, taki typ człowieka. I dalej by mówiła, że jest biedna I potrzebuje wsparcia od całego świata, bo jej się należy.
                • trampki-w-kwiatki Re: Moja tesciowa 07.03.26, 13:17
                  Moja była już teściowa, gdy ją do siebie zapraszaliśmy odpowiadała "och nie, wy tak daleeeeko mieszkacie!" (10 przystanków autobusem miejskim) albo "mam tyle planów, muszę zajrzeć na działkę". No i wtedy nauczyłam się cóż będę odpowiadać gdy i ona zacznie nas zapraszać na stare lata 🤷
    • bezmiesny_jez Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:42
      >Pytanie do kobiet z dłuższym stażem - zmieni mi się ta teściowa kiedykolwiek? Na lepsze?

      Nie i nie trzeba do tego żadnego stażu.
    • demodee Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:43
      > Coś mi się wydaje, że fatalne samopoczucie teściowej wiąże się z kolankiem pod kran, który mąż miał kupić ,( polecenie wydane w ostatnią niedzielę).

      Jak mąż zareagował po otrzymaniu polecenia?
      1. Obiecał, że kupi, tedy ktoś z Was musi dostarczyć teściowej kolanko, przy okazji spytać o zdrowie i w czym można pomóc
      2. Powiedział, że nie kupi, wtedy wystarczy telefon z pytaniem o zdrowie mamusi.
    • gryzelda71 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:52
      Moja sie zmieniła. Odkąd jej syn i córką weszli w konflikt, ona tez poczuła sie jedną ze stron konfliktu. Of kors murem za bogatszmi, choć wlasnie ci bogatsi sa winni.
      Fajne to, bo kontakt sporadyczny hehehe
    • zerlinda Re: Moja tesciowa 06.03.26, 09:59
      Może by się zmieniła, gdyby dostała demencji? Ale to loteria, raczej może być tylko gorzej.
    • czekamnawiatr Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:05
      To pocieszylyscie😀
      Mąż jeździ do mamuni średnio co dwa tygodnie. Miewał dłuższe przerwy , gdy szanowna mamunia za bardzo szczula na jego żonę. Jeździć będzie, bo chce. Teściowa w sposób mistrzowski wzbudza poczucie winy.
    • hanusinamama Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:05
      Ale ta szwagierka dzwoni do ciebie? PO co?
      Do brata niech dzwoni.
      A jak mamusia taka umierająca to po karetkę niech dzwonią
      MOja babka umierała na serce ze 30 lat. Tzn wg niej umierała bo wyniki miała wspaniałe.
      • czekamnawiatr Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:11
        Nie, dzwoniła do brata. A o 6 rano to my kawkę pijemy, siedziałam obok. Tak się zastanawiam, co mąż miał niby zrobić? Nie iść do pracy , tylko z kolankiem do mamusi popędzić?
        • ageman Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:40
          czekamnawiatr napisała:

          > Nie, dzwoniła do brata. A o 6 rano to my kawkę pijemy, siedziałam obok. Tak si
          > ę zastanawiam, co mąż miał niby zrobić? Nie iść do pracy , tylko z kolankiem do
          > mamusi popędzić?

          Ja tu widzę bardziej problem w relacjach twojego męża z rodzeństwem. Bo jeśli siostra o tej 6.00 rano chciała sie tylko podzielić niepokojem to rozumiem. Ale jeśli to jest zrzucenie problemu na twojego męża (mama chora, zajmij się nią) to coś tu jest nie halo.
          Czy twoj mąż jest najstarszy z rodzeństwa ?
          Ale nawet jeśli tak, to już czas wyjść z roli ratownika, wszyscy są dorośli i mogą dzielić się odpowiedzialnością za matkę.

          Pozdrawiam
          Aga
          • hanusinamama Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:26
            Mąz wraca struty od matki MYśle ze tak ogólnie relacje rodzinne są mało wspierające.
    • feniks_z_popiolu Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:06
      Z wiekiem człowiek, jeden szybciej inny wolniej, traci elastyczność myślenia. W przypadku Twojej teściowej rzecz może się pogłębiać i ona raczej się nie zmieni.
      Lepiej Ty przyjmij to do świadomości (piszę bez zlośliowości) i się zmień.
      Przestańcie z mężem robić za pogotowie od wszystkiego.
      Scedujcie sprawy na tych bliżej teściowej mieszkajacych.
      Jeśli nie możesz z nią i z nimi porozmawiać szczerze to znajdź jakąś dobrą wymówkę dlaczego nie będziecie od teraz na każde wezwanie.
      • gryzelda71 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:15
        Ale synowa nie musi teściowej pomagać. Syn niech sam te relacje uklada.
    • babsee Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:08
      Nie, nie zmieni sie, To co robi tesciowa to działania przemocowe. Szantaż emocjonalny. Bedzie coraz gorzej. Męża wysłać do psychologa. Albo Ty idz, dowiesz sie jak sie chronić i Twoją rodzinę, niestety twardym trzeba być i nie ulegać. Ostrzegam, serio będzie coraz gorzej, będą palpitacje serca, wzywanie karetki, bedą opowiastki do sąsiadow na temat wyrodnego syna. Dlatego warto zawczasu wiedzieć co robić i przygotowac się na opcje całkowitego zerwania kontaktów.
      • demodee Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:27
        Ja uważam, ze jeśli rodzina nie jest w stanie (emocjonalnie czy fizycznie) zajmować się seniorem/rką, to powinna to zakomunikować owej seniorce i zaproponować jej przeniesienie się do domu opieki. Póki jeszcze seniorka jest w stanie sama podejmować decyzje i rodzina nie jest kompletnie wyczerpana opieką nad nią.

        Bo jak seniorka w demencji, ale nie ubezwłasnowolniona, to umieścić w domu opieki będzie ciężko.
        • zerlinda Re: Moja tesciowa 06.03.26, 12:52
          Tak, takie złośliwe mamusie, po rozmowie z nimi, chętnie idą do domu opieki! Uderzyłaś się w głowę?
          • demodee Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:21
            > Uderzyłaś się w głowę?

            A cóż to za sposób dyskutowania, zerlindo?

            Przytomna osoba w wieku senioralnym, mając do wyboru brak pomocy ze strony dzieci i samotność oraz całodobową profesjonalną opiekę w luksusowym domu opieki wśród innych seniorów powinna od razu sprzedać to, co się da sprzedać i do takiego domu się przenieść.

            Dzieci odzyskują czas i siły, do teściowej jeżdżą wtedy, gdy mają ochotę, stosunki w rodzinie od razu się poprawiają.
            • zerlinda Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:30
              demodee napisała:

              > > Uderzyłaś się w głowę?
              >
              > A cóż to za sposób dyskutowania, zerlindo?
              Realistyczny.

              > Przytomna osoba w wieku senioralnym, mając do wyboru brak pomocy ze strony dzie
              > ci i samotność oraz całodobową profesjonalną opiekę w luksusowym domu opieki wś
              > ród innych seniorów powinna od razu sprzedać to, co się da sprzedać i do takieg
              > o domu się przenieść.

              Tak, tak będzie. Szczególnie ten luksusowy dom opieki ja przekonany!

              > Dzieci odzyskują czas i siły, do teściowej jeżdżą wtedy, gdy mają ochotę, stosu
              > nki w rodzinie od razu się poprawiają.

              Masz rację, że też ludzie nie wpadną na tak prosty pomysł? No jesteś geniuszem!
              • demodee Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:42
                > Masz rację, że też ludzie nie wpadną na tak prosty pomysł?

                Ale którzy ludzie? Seniorzy? Seniorzy mają nadzieję, że opiekę nad nimi, gdy już sobie z życiem nie radzą, przejmą ich dzieci. Bo wsród starszego pokolenia pokutuje pogląd, że opieka z rąk opłacanych profesjonalistów, gdy dzieci własne żyją, to jest jakiś obciach.

                A dzieci z kolei uważają, że skoro prawnie dziedziczą, a wydziedziczenie w polskim prawie jest prawie niemożliwe, to nie muszą się rodzicami opiekować.
              • heca007 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:58
                Oho, demodee się znowu rozkręca wink Jak w innym wątku gdzie sugerowała jednej forumce, że ojciec alkoholik co zniszczył jej dzieciństwo to cudowny, ciepły tatuś suspicious
                • chatgris01 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 15:06
                  heca007 napisała:

                  > Oho, demodee się znowu rozkręca wink Jak w innym wątku gdzie sugerowała jednej fo
                  > rumce, że ojciec alkoholik co zniszczył jej dzieciństwo to cudowny, ciepły tatu
                  > ś suspicious

                  Już coraz mniej osób się nabiera na jej wkręcanie, ale wytrwale próbuje wink
        • majaa Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:04
          Na moje oko, to seniorka już jest na takim etapie, że o dobrowolnym przeniesieniu się do domu opieki nie ma co marzyć. Radziłabym raczej spotkanie rodzinne w celu ustalenia jakiegoś planu działania odnośnie pomocy seniorce. Bo nie może być tak, że z całej trójki dzieci będzie pomagał tylko jeden syn, i to w dodatku ten, co najdalej mieszka.
          • demodee Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:24
            Ale nie wiemy, jak to jest naprawdę.

            Być może dzieci, które mieszkają najbliżej pomagają na co dzień (dowożą obiady, towarzyszą w wizytach lekarskich, sprzątają itd), a najdalej mieszkający brat wzywany jest tylko do remontów?
            • zerlinda Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:31
              Z pewnością tak jest!
            • majaa Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:43
              Gdyby tak było, to szwagierka autorki nie dzwoniłaby do niej skoro świt z wieścią, że trzeba przyjechać, bo mama fatalnie się czuje i nie wstaje z łóżka.
              • demodee Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:45
                No ale jeśli teściowa rzeczywiście umarłaby w tym łóżku, a szwagierka by nie zadzwoniła, to mąż autorki wątku miałby pretensje, że nie mógł się z matką pożegnać, bo siostra go nie powiadomiła.

                A tak, to powiadomiła, syn sam podjął decyzję, czy do matki jechać, czy nie.
                • majaa Re: Moja tesciowa 06.03.26, 20:17
                  Mogła zadzwonić już po wizycie lekarza i wtedy wszystko bratu opowiedzieć. Po co go denerwowała wcześniej? Przecież gdyby sytuacja była aż tak dramatyczna, to on i tak nie dałby rady nic zrobić ze względu na odległość. A jeszcze mógłby jakiś wypadek spowodować, pędząc do matki w takich nerwach.
    • kochamruskieileniwe Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:24
      Nie zmieni się. Będzie gorzej.
      Będę brutalna. Zmieni się, gdy zejdzie z tego świata.
      Z doświadczenia piszę 😕
    • maszkaroni Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:43
      Czasami trzeba się wygadać. A teściowa się uspokoi jak odejdzie. Czasem bywa jednak że i po odejściu trzaska drzwiami od szafek albo zrzuca bibeloty z komody.
      • chlodne_dlonie Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:58
        Nooo, wówczas rada tylko jedna - EGZORCYSTA!!
        Na cito tongue_out
    • katie3001 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 10:48
      Teściowa się zmieni jak umrze.
    • szare_kolory Re: Moja tesciowa 06.03.26, 11:21
      Cuda działa uprzejma obojętność oraz rzeczowe pytania w stylu: "nie wstaje? A co lekarz mówi? Nic nie mówi? A na którą macie umówioną wizytę? Nie jest umówiona? To mam dzwonić na rejestrację, która jest xx km ode mnie? Czy sami ogarniecie?".
      To działa na moją mamę, która potrafi nieźle dawać czadu oraz na teściową, która potrafi odwalać grube numery.
      Obie, kiedy zauważyły, że ja wiem, że to jest wszystko teatrzyk, przestały. Nie są zadowolone z takiego stanu rzeczy, co to, to nie. Nie podoba im się, że nie ma dla kogo dramy odstawiać, ale chodziło mi o efekt i on przyszedł, dramy zostały BARDZO ograniczone, niemal do zera.

      • czekamnawiatr Re: Moja tesciowa 06.03.26, 11:35
        Kochana... Dwadzieścia lat temu to ja " byłam winna" temu, że dach u teściów przeciekał. Bo gdyby nie ja, to synek by im ten dach nowy kupił. Opowiadała to na wszystkich weselach, komuniach i świętach. A tak opowiadała, że ludzie wierzyli, ba, sama zaczęłam w to wierzyć😃 Co miał wspólnego mój mąż, mieszkający od lat osobno, i co miałam wspólnego z tym ja, oraz czemu właśnie my mieliśmy ten dach sfinansować - do tej pory nie wiem. Siostrzeniec męża, mieszkający obok teściowej złamał nogę podczas koszenia trawy - też była moja wina. Także, wiesz...
        • szare_kolory Re: Moja tesciowa 06.03.26, 12:31
          No to faktycznie Wasza mamunia dobra jest w te klocki. No niestety, też znam ten typ.
        • demodee Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:13
          > Co miał wspólnego mój mąż, mieszkający od lat osobno, i co miałam wspólnego z tym ja, oraz czemu właśnie my mieliśmy ten dach sfinansować - do tej pory nie wiem.

          No a jak się zakończyła ta historia z dachem? Zaproponowałaś, żeby teściowie sprzedali dom z dziurawym dachem i przeszli na wynajem?
          • zerlinda Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:33
            No właśnie, przecież powinnaś tak zrobić, ja doradza troll! Przeprowadzka na wynajem uzdrowiła by problemy z oczekiwaniami teściowej!
    • skumbrie Re: Moja tesciowa 06.03.26, 11:35
      Skoro pozwalacie, żeby mamusia was wykorzystywała, to to robi.
    • szare_kolory Re: Moja tesciowa 06.03.26, 12:33
      szare_kolory napisała:

      > No to faktycznie Wasza mamunia dobra jest w te klocki. No niestety, też znam ten typ. Współczuję z całego serca. Nic się tu nie da zrobić, trzeba czekać aż naturalnie problem się rozwiąże sam.

      O i tak się kończy naparzanie na mamunię. Posty się dublują /wysyłają za wcześnie.
    • la_mujer75 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:40
      Jak Dziewczyny pisały- zmienie się, ale na gorsze.

      Moja dwa weekendy pod rząd "umierała"- raz skończylo sie na wezwaniu lekarza - ostrzegłam, że histeryczka. Drugi raz wzywaliśmy karetkę. Nic jej nie było. CIsnienie jej skoczyło. Bo ona jak mierzy ciśnienie, to ma syndrom "białego fartucha" i cisnienie jej się podnosi, więc ta wpada w histerię i znowu mierzy. I tak w koło.
      Nic jej nie było. Serce ma zdrowsze od mojego. I w ogóle dba bardzo o siebie.
      Ale to była po tym, jak dwa tygodnie siedziala w domu- mrozy, fatalne drogi, więc się nudziła.
      I wymyslała, że ona z synusiem na SOR pojedzie. Taaa... w tym czasie moja kolezanka z pracy złamała rękę i 14 godzin spędziła czekajac.
      Ona tez mnie zawsze nie lubila, ale po tylu latach mam na to wywalone smile

      Tydzień temu mąż pojechal na działkę. Ja zostalam w domu. Syn ze swoją dziewczyną piekli sobie kurczaka a że piekarnik stary, to się włączył ( i nie dalo się go wyłączyć) nagle w środku nocy. Szumiał tak głośno, że mnie budził. Uznałam, ze musze go zresetowac, więc wyszłam na wspólna klatke i zaczęłam grzebać przy skrzynce. Natychmiast teściowa wyskoczyła ze swojego mieszkania (ona mieszka na górze), kogo to ja wpuszczam o 1 w nocy smile
      Taaa... Uwierzcie mi- jestem ostatnia osobą, która można podejrzewać, że sprowadza sobie kochankow do domusmile Do domu, gdzie jeszcze syn spi ze swoją dziewczynąsmile
      Im starsza, tym gorsza.
      • szarmszejk123 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:52
        Moja teściowa jak ostatnio umierała i przyjechała karetka, najpierw uczepiła się łóżka i musieli ja siłą odrywac a potem uciekła ze szpitala.
        Leków nie bierze, bo twierdzi, że jej szkodzą na żołądek, ale badania nic nie wykazują, żołądek ma zdrowy..
        • la_mujer75 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 13:59
          Moja to byłaby szczęsliwa, jakby ja zabrali. No, proszę- ona umiera... Drama.

          Iles tygodni temu wróciła z badań. Miała robione EKG. I z duma obwieścila, że tez jest po zawale. Bo ja miałam zawał. Prawdopodobnie iles lat temu, gdy przechodziłam grypę z powikłaniami.
          I teraz, jak tak histeryzowała, że umiera i wyciagnęła teczkę ze swoimi badaniani, to ja sobie zerknęłam na te badania... I patrzę- nigdzie nie jest napisane, że miala zawał smile
          • szarmszejk123 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:08
            A moja nie chce, żeby ją zabierali, tylko żeby dzieci i wnuki się wystraszyły i stały w kółeczku wokół łóżka. Dzieci ma sześcioro, z czego częściowo skłócone w różnych konfiguracjach ( mój mąż nie gada od kilku lat z tfuszwagierka a ostatnio dołączyła do niego druga siostra, jeden brat nie gada z moim mężem i tak dalej, to jest zmienne:p) więc na to liczyć nie może, już pomijając, że dwoje mieszka za granicą i że do jej akcji z doopy są przyzwyczajeni od dziecinstwa:p a teraz ja też jestem winna, bo tfuszwagierke zablokowałam na łocapie. Jestem winna rozpadowi relacji między rodzeństwem, mimo, że nie ja jestem rodzeństwem i to ona na mnie napadła werbalnie zupełnie gratis :p
            • la_mujer75 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:21
              A to wiadomo, że jesteś winna smile
              • szarmszejk123 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:28
                Jestem podwójnie winna, bo tfuszwagierka to jednocześnie najcórka, trzeba traktować z szacunkiem należnym księżnej a ja zablokowałam jak jakaś łajzę:p
          • partytura2026 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:33
            Haha smile moja postanowiła niezapowiedziana wpaść jakoś tydzień po moim wyjściu ze szpitala po poważnej operacji neurochirurgicznej. Nie mogła zdzierżyć, że musi ją obsługiwać synuś, a ja sobie leżę. Bo mogłam albo stać albo leżeć - miałam zakaz siedzenia. W pewnym momencie rzuciła ze złością: też bym mogła powiedzieć że miałam operację i sobie leżeć.
            Na szczęście dotarło do niej, że musi sobie nocleg zorganizować gdzieś indziej i że nie wolno jej wpadać bez zapowiedzi.
            • la_mujer75 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:41
              No, co sie dziwisz? Leniwa baba byłaś. W końcu mogłas stac, więc mogłas przy garach sę kręcić,, prawda? Chodzić i podawac herbatke tez mogłas, prawda? A tu sobie leżałaś, a biedny synuś musiał skakac wokół mamusi.
              smile
            • czekamnawiatr Re: Moja tesciowa 06.03.26, 15:28
              A moja wpadła kilka dni po mojej cesarce. Czułam się fatalnie, ledwo na nogach stałam i krwawilam tak, że wstawałam tylko do łazienki celem wiadomej zmiany. Przyszła, rozsiadła się i po pół godzinie wypaliła, że nawet mi się dla niej obiadu nie chciało zrobić! Takie że mnie nie wiadomo co. Po tej wizycie powiedziałam do męża, że jeszcze raz wpadnie tu bez zapowiedzi - to ja się wyprowadzam.
              • partytura2026 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 15:32
                😀

              • trampki-w-kwiatki Re: Moja tesciowa 07.03.26, 08:55
                Trzeba było powiedzieć, że w tym stanie to możesz mamusi co najwyżej czerninę przygotować 🙄
      • partytura2026 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 15:16
        Moja babcia walnęła focha, bo jedna córka pojechała do swoich wnuków, a druga na wakacje. Miałam wpadać z zakupami ja i ewentualnie na telefon, gdyby się coś działo. Pewnego dnia panika, bo babcia kilka godzin nie odbierała telefonu. No więc jadę specjalnie 40 km do niej. Stoję pod drzwiami i pukam. I słyszę przez cienkie drzwi jej skradanie się.
        Ale nie otwiera. Postałam tak z 15 minut, wzięłam telefon i zadzwoniłam do ciotki głośno mówiąc, tak żeby usłyszała to przez te drzwi babci, że dzwonię po ślusarza, policję i pogotowie. Dodałam magiczne: ciekawe co sąsiedzi powiedzą… i tadam! Drzwi się otworzyły, a w drzwiach udająca zaspana babcia.
        Nienawidzę starszych wrednych osób.
        • partytura2026 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 15:18
          Dodam, że jestem zaprawiona w bojach, bo matka mojego ojca zawsze przestawała odbierać telefony, kiedy ojciec wyjeżdżał na wakacje. I za każdym razem ojciec się na tych wakacjach musiał stresować, a ja musiałam jeździć sprawdzać.
          • szare_kolory Re: Moja tesciowa 06.03.26, 19:03
            partytura2026 napisała:

            > Dodam, że jestem zaprawiona w bojach, bo matka mojego ojca zawsze przestawała odbierać telefony, kiedy ojciec wyjeżdżał na wakacje. I za każdym razem ojciec się na tych wakacjach musiał stresować, a ja musiałam jeździć sprawdzać.

            Moja teściowa odwalała takie chore, poebane numery. To jest wysoki poziom sqrwysyństwa. Aż raz grubo przeholowała, było spektakularnie i nie powtórzyło się więcej.
            • zosia_1 Re: Moja tesciowa 06.03.26, 22:47
              Opowiadaj
    • dwa_kubki_herbaty Re: Moja tesciowa 06.03.26, 14:35
      To twoja teściowa, to mama męża, mają prawo do kontaktów poza tobą.
      Ciekawe co bym zrobiła jakby mi mąż zaczął mówić jak mam traktować moją mamę, czy siostrę?
      Własciwie wiem, niebylby moim mężem.
      To przemoc psychiczna jesli wydziela się kontakty z rodziną.
      Przemyśl jednak swoje zachowanie.
      • partytura2026 Re: Moja tesciowa 07.03.26, 07:15
        😂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka