Dodaj do ulubionych

Emerytura:(

22.03.26, 20:22
Jakie macie podejście do zbliżającej się emerytury? Pytam oczywiście starsze ematki, moje rówieśniczki, zwłaszcza te, które mają widoki na skromną lub przeciętną comiesięczną „ wypłatę”. Zrezygnowałam kiedyś z dobrze płatnej pracy na rzecz etatu , który mi dawał możliwość spokojnego wychowania dzieci, ale skromne wynagrodzenie . Dodatkową pracę później też podjęłam, bo pieniądze potrzebne, kredyty itp. Zawsze zakładałam, że będę pracować i zarabiać na siebie do końca życia, ale….. Wiadomo, że różnie może być, zwłaszcza w kwestiach zdrowotnych. I teraz, kiedy dzieci samodzielnie, a ja jeszcze w miarę zdrowa, rzucam się w wir pracy, aby mieć co do tej emerytury dołożyć. I padam na pysk. Kobiecie w pewnym wieku jeden etat zdecydowanie wystarcza. Każda zarwana noc czy brak weekendu przekłada się na potworne zmęczenie. Podzielcie się swoimi planami na starość. Praca tak długo jak się da? Maksymalna mobilizacja i odkładanie do sześćdziesiątki? Doła mam w tej kwestii. Chętnie poczytam, co u Was?
Obserwuj wątek
    • marzenka12 Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:23
      Bede spieniezala odziedziczone majątki
      • amsterdama Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:28
        No tak… Post kieruję bardziej do tych, którzy niczego nie odziedziczyli.
        • marzenka12 Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:42
          No to ja! Jeszcze niczego nie odziedziczylam...
    • wirlan Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:35
      A w jakim jesteś wieku, jeśli mogę zapytać? 50 + czy 55 + ? Czy może 45 + ... ?
      • amsterdama Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:38
        Na górze widełek.
        • marzenka12 Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:42
          To i tak masz lepsze perspektywy od mlodszych
          • amsterdama Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:44
            To też jest bardzo smutne.
    • eagle.eagle Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:38
      Ja jak zwykle żyję z dnia na dzień i mam nadzieję że wszystko się jakoś tak samo ułoży że będę sobie spokojnie żyła od 1 do 1. Do emerytury jeszcze trochę , ok 13 lat ... Mam koleżankę która bardzo dużo pracuje, i pewnie na emeryturze będę jej zazdrościć, ale jakbym miała stracić moje dotychczasowe życie w imię paru setek więcej za te 15 lat ... To chyba nie byłabym szczęśliwa ani teraz ani później. Ciągle mam nadzieję że moje dzieci jakoś poukładają sobie swoje życie i będą samowystarczalne. A ja przeżyje i na najniższej.
      • partytura2026 Re: Emerytura:( 23.03.26, 18:08
        O ku…a 😂
        • eagle.eagle Re: Emerytura:( 23.03.26, 20:11
          Super że umiesz klnąć.
      • conena Re: Emerytura:( 24.03.26, 08:59
        eagle.eagle napisała:

        > będą samowystarczalne. A ja przeżyje i na najniższej.

        no, rozumiem, że niezgłębione są pokłady niekumacji, ale... w 2026 najniższa ema wynosi około 1 800 na rękę, jakim cudem chcesz za to przeżyć? kosztów nie masz żadnych?
        • eagle.eagle Re: Emerytura:( 24.03.26, 09:08
          Co zrobić? Ile będę miała za tyle będę musiała przeżyć.
          Przecież nie przeskoczy się tego.
          I pewnie że będę pracować tak długo jak dam radę i będzie praca dla mnie, bo ja nie umiem żyć bez pracy. Ale jakby co, jak nie dam rady pracować to będę musiała dać radę za te 1800 zł. Przecież się nie powieszę.
          • partytura2026 Re: Emerytura:( 24.03.26, 09:13
            Bawi twój brak myślenia perspektywistycznego.
            Mogłabyś więcej pracować, żeby mieć bezpieczniejszą przyszłość, ale wtedy nie miałabyś czasu dla cudzego męża.
            Ty siebie słyszysz?
            • eagle.eagle Re: Emerytura:( 24.03.26, 09:33
              Mogłabym robić i 300 godzin ale wtedy napewno do emerytury bym nie dotrwała.
              A pracując 100 godzin więcej w miesiącu na najniższą umowę zlecenie to ile bym więcej miała emerytury ? I w dodatku byłabym nieszczęśliwa bo nie miałabym czasu na życie.

              A i nie będę dzielić skóry na niedźwiedziu.
            • trampki-w-kwiatki Re: Emerytura:( 24.03.26, 10:57
              No tak, zajechać się i nie mieć totalnie czasu na życie prywatne, to jest faktycznie przepis na szczęśliwe życie i starość w zdrowiu...
              • eagle.eagle Re: Emerytura:( 24.03.26, 12:30
                Dzieląc skórę na niedźwiedziu, to w przyszłości będę miała po rodzicach mieszkanko plus parę złotych. Mieszkanko oddam drugiemu dziecku, więc obydwoje będą mieli po jednym, ale pieniądze już zachowam dla siebie.
              • partytura2026 Re: Emerytura:( 24.03.26, 12:31
                W tym konkretnym przypadku przypomina mi się historyjka zasłyszana od dalszego znajomego w stylu Rikiego. Pewna dorabiająca sobie sponsoringiem panną powiedziała mu, że woli spotykać się na bzykanie z panem, który opłaca jej czynsz i zabiera na wycieczki niż za grosze pracować w jakimś call center czy parzyć kawę w biurze.
                • eagle.eagle Re: Emerytura:( 24.03.26, 12:44
                  Różnie ludzie podchodzą do życia. Nie ty jej płacisz czynsz ani emerytury nie będziesz płacić (no chyba że pani będzie miała przynajmniej czworo dzieci) więc powinnaś mieć luz do tego co robi.
                • analoga_niet Re: Emerytura:( 25.03.26, 18:46
                  Ale Eagle przecież pracuje. I naprawdę jest mnóstwo ludzi którzy nie mają opcj żeby zarabiać dużo a praca za minimalną godzinową dodatkowe 30 godzin w miesiącu nikogo nie uczyniła bogatym
                  • bezmiesny_jez Re: Emerytura:( 25.03.26, 19:34
                    Ta wiara w pracuj więcej, wstawaj wcześniej jest wciąż żywa w narodzie. Wiadomo, każdy pracodawca płaci za nadgodziny zamiast oddawać dni wolne, każda firma ma pracy w opór i można sobie dorabiać ile się chce, a doba ma 70 godzin.
                    • zandt Re: Emerytura:( 25.03.26, 19:56
                      Jestes malkontentka. Przeciez wiadomo, ze kazdy jest kowalem swego losu, gdy sie chce i ciezko pracuje to sie zostaje bogaczem, biedni to wylacznie lenie i obiboki. Zawsze przeciez mozna zalozyc firme!
                  • primula.alpicola Re: Emerytura:( 26.03.26, 09:19
                    analoga_niet napisała:

                    > Ale Eagle przecież pracuje.

                    Ale shellerka się zawsze czepia eagle.eagle.
                    Podpadła byciem kochanką żonatego.
            • alex.vause.is.back Re: Emerytura:( 25.03.26, 14:46
              Ja się zajechałam i zdrowie mi się drastycznie pogorszyło, mądralo.
        • kokosowy15 Re: Emerytura:( 24.03.26, 10:04
          Twierdzisz, ze emeryci w 2026 masowo umieraja, bo za minimalna emeryture nie da sie przezyc?
          • conena Re: Emerytura:( 24.03.26, 10:45
            tak, twierdzę, że marmeladę i proszek do zębów trzymam w skarpetkach.
          • kokosowy15 Re: Emerytura:( 24.03.26, 11:45
            Jak nalezy rozumiec twoj wpis z 8,59?
    • andaba Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:44
      Jak dożyję, to się będę martwić.
      • amsterdama Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:45
        Jak dożyjemy, może być za późno.
        • chlodne_dlonie Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:56
          To żywot się skończy i tyle.
        • andaba Re: Emerytura:( 22.03.26, 20:57
          A jak nie dożyjemy, może być na próżno.

          W pewnym wieku wydatki nie są duże, byle na opłaty było.
          • qrka Re: Emerytura:( 22.03.26, 21:05
            Leki tanie nie są.
            • amsterdama Re: Emerytura:( 22.03.26, 21:07
              Otóż to. Trudno przewidzieć, jakie będą potrzeby. Leki? Rehabilitacja? Inne?
              • andaba Re: Emerytura:( 22.03.26, 21:07
                No to się nie będziesz leczyć, krócej się będziesz męczyć
                • chlodne_dlonie Re: Emerytura:( 22.03.26, 21:19
                  To miałam na myśli pisząc poprzednią odpowiedź.
                • lauren6 Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:47
                  andaba napisała:

                  > No to się nie będziesz leczyć, krócej się będziesz męczyć

                  Bzdura. Nie będzie się leczyć to jakość jej życia poleci w dół, co nie musi się przekładać na długość życia. Trzeba leczyć się po to, żeby jak najdłużej pozostać sprawnym i samodzielnym.
                  • no_name33 Re: Emerytura:( 23.03.26, 20:38
                    lauren6 napisała:

                    > andaba napisała:
                    >
                    > > No to się nie będziesz leczyć, krócej się będziesz męczyć
                    >
                    > Trzeba leczyć się po to, żeby jak najdłużej pozos
                    > tać sprawnym i samodzielnym.

                    Na sprawność to się pracuje całe życie. Żeby być sprawnym to trzeba ćwiczyć, zdrowo jeść i się wysypiać, a nie zajeżdżać sie na dwóch etatach. Tylko po to, żeby potem to zajechane ciało rehabilitować. Profilaktyka jest najlepsza.
                • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:57
                  andaba napisała:

                  > No to się nie będziesz leczyć, krócej się będziesz męczyć

                  andaba - jesteś za prawem do eutanazji?

                  Bo jak nie, to brak leczenie nie oznacza krótszego męczenia
          • homohominilupus Re: Emerytura:( 23.03.26, 07:39
            andaba napisała:

            > A jak nie dożyjemy, może być na próżno.
            >
            > W pewnym wieku wydatki nie są duże, byle na opłaty było.

            No nie.
            Zamierzam byc aktywną starszą panią, narty (o ile snieg będzie) trekking, jakieś podróże.

            Dopiero rozkręcam sie (tak sie życie ulozylo) ale mam nadzieję jeszcze zarobić na emeryturę która pozwoli mi wieść umiarkowanie ok życie. Będziemy tez mieć dobra emeryturę męża i moje nieruchomości w Pl. I jakies marne grodiki z wieloletniej jednoosobowej DG w Pl. Powinno byc ok.
    • bi_scotti Re: Emerytura:( 22.03.26, 21:06
      Mam maciupenka pension z PL, ktora juz pobieram, bo 60+ smile Mam dodatek za dzialalnosc opozycyjna, ktory jest much, much bigger niz sama ta emerytura. Wszystkie polskie pieniadze odkladaja sie na koncie & gdy jestem w PL korzystam z nich. Gdyby jednak kiedys trzeba bylo, to moge je potencjalnie exchange & dolozyc do mojego Canadian pension. Jesli chodzi o moje Canadian pension to ja nie mam az tak zle, bo znakomita wiekszosc professional life przepracowalam dla instytucji majacych pension plans. Wszyscy tu odkladamy na tzw. CPP (Canadian Pension Plan) ale to sa de facto grosze/centy - gdyby miec tylko to, to zyc ciezko. Mam tez swoj wlasny pension plan w banku, ktory przez lata traktowalam glownie jako ucieczke podatkowa, no ale cos tam sie jednak uzbieralo & jest zainwestowane. Moj maz ma bez porownania mniej "rosy" sytuacje no bo wlasciwie zawsze byl i wciaz jest self-employed. Sure, sporo $$$ przez kolejne lata (tez troche odkladanych & inwestowanych w banku jako ucieczka od podatku) ale zadnych instytucjonalnych pension plans: co zarobil & odlozyl to ma. A z odkladaniem zawsze bylo cienko, bo zaplacilismy wszystkim dzieciom za undergrad studia, Sredni ma stworzony fund just in case (tak bywa gdy ma sie nie w pelni sprawne dziecko - trzeba o nie extra zadbac, eh). Of course, mozemy downsize & zapewne w jakims momencie to zrobimy: sprzedamy duzy dom, w ktorym teraz mieszkamy, kupimy cos malego, bedziemy korzystac z roznicy cen. Taka jest (narazie) teoria. Zaklada, ze nie bedziemy potrzebowali zadnych extra nakladow na zdrowie czy opieke lub, ze to co mamy, wystarczy. Nieruchomosci w PL chcialabym moc nie musiec ruszac dopoki nie bedzie to totally necessary. No ale gdyby bylo to rusze, choc licze sie z tym, ze sama obsluga sprzedazy na odleglosc, transfer $$$ etc. tez beda mnie kosztowac, wiec pozyskany dochod nie bedzie tak dokladnie "na czysto". No i mam dzieci smile Kochajace dzieci - wiem, ze w sumie mozemy na nie liczyc w 100%, z tym ze wolelibysmy nie musiec na nie liczyc - o to wszak zawsze chodzi, eh. Ogolnie nie powinno byc zle - wszystkie rachunki wskazuja, ze w duzym stopniu bedziemy mogli utrzymac prawie w 100% obecny standard zycia. A jak bedzie to who knows. So far ... investments leca na leb na szyje & niech szlag trafi Trumpa suspicious Cheers.
      • amsterdama Re: Emerytura:( 22.03.26, 21:13
        😘
    • default Re: Emerytura:( 22.03.26, 21:10
      Jestem od roku na emeryturze. Wyliczono mi całkiem przyjemną kwotę, na co złożyło się prawie 40 lat pracy i kapitał początkowy wyliczony dawno temu (więc podlegał co roku waloryzacji - uzbierało się). I nie miałam jakichś wielkich zarobków, zwłaszcza w pierwszych 20 latach pracy.
      Sprawdź na swoim koncie w ZUS jaka jest prognoza dla Twojej emerytury i zobacz ile to będzie procent Twoich obecnych dochodów. Te wyliczenia są dość dokładne, u mnie się sprawdziły (mniej więcej).
      • amsterdama Re: Emerytura:( 22.03.26, 21:16
        No właśnie sprawdziłam i stąd wątek. W 60 r.ż. otrzymam 2300, zakładam, że do 65 będę mogła pracować, to już wygląda lepiej.
        • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 22.03.26, 22:07
          I to bym Ci właśnie chciała doradzić, jeśli tylko możesz, pracuj. Mnie od kiedy skończyłam 60 wszyscy (prawie) namawiali: bierz emeryturę i pracuj na pół etatu. A ja stawiałam sobie pytanie: co będzie, kiedy już nie będę mogła pracować? Zostanę z tymi trzema tysiącami emerytury? Ostatecznie przeszłam mając 68 lat i emeryturę mam bardzo przyzwoitą. Zarabiałam niewiele, bo w szkole, zresztą wciąż pracuję i emeryturę mam wyższa niż pensje. Zamierzam jeszcze w przyszłym roku mieć cały etat, a potem połowa zupełnie mi wystarczy, jednak męczę się łatwiej i bardziej niż dawniej.
          Wracając do emerytury: po osiągnięciu wieku emerytalnego rośnie szybko. I (do jakiejś kwoty) nie płacisz podatku. Niewiele to, ale mile.
          • sza.aliczek Re: Emerytura:( 23.03.26, 19:12
            Uczysz w szkole średniej?
            • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 23.03.26, 19:32
              Tak. Pedagog plus trochę uczę.
              • sza.aliczek Re: Emerytura:( 23.03.26, 22:55
                To rozumiem, ze można pracować : )
                • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 24.03.26, 07:11
                  Znam te wyobrażenia. Zapraszam.
                  • sza.aliczek Re: Emerytura:( 24.03.26, 20:03
                    No ja uczę już 27 lat : ) Tylko nie w średniej. I nie bardzo wyobrażam sobie, ze mając 68 lat uczę dzieciaki. Mimo, że uczę konkretnego przedmiotu. Zwyczajnie nie nadążę za takim 13-latkiem.
                    • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 24.03.26, 23:59
                      Ale w jakim sensie nie da się nadążyć?
                      • sza.aliczek Re: Emerytura:( 25.03.26, 17:41
                        Całokształtnie. Żyję tu gdzie żyję, więc myślę o swojej placówce - czyli uczę dzieci w wieku od 10 do 15 roku życia i mam te 65/67 lat ( choć wątpię, by chciano mnie tak długo zatrudniać). Przepaść między nami i fizyczna i psychiczna.
                        Dlatego nie zawsze można pracować dlugo, do siedemdziesiątki.
                        To tylko miałam na myśli.: )
                        • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 25.03.26, 20:43
                          Może tak być, ale nie musi. Mnóstwo dzieci bardzo lgnie do babć i dziadków i lepszy ma z nimi kontakt niż z rodzicami ( z moim własnym dzieckiem na czele).
          • amsterdama Re: Emerytura:( 24.03.26, 07:03
            Nanga, to bardzo optymistyczne co
            piszesz. Zarobki być może mamy zbliżone ( jestem nauczycielem akademickim), dlaczego zatem prognoza dla mnie na stronie Zus jest taka marniutka? Patrzę na emeryturę w 65 r.ż.
            • mocca26 Re: Emerytura:( 24.03.26, 07:20
              amsterdama napisała:

              > Nanga, to bardzo optymistyczne co
              > piszesz. Zarobki być może mamy zbliżone ( jestem nauczycielem akademickim), dla
              > czego zatem prognoza dla mnie na stronie Zus jest taka marniutka? Patrzę na eme
              > ryturę w 65 r.ż.

              Podejrzewam, że to lata pracy przed 1999 r, które z tego co wszyscy mówią są "lepiej" liczone
              • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 24.03.26, 07:32
                Doszła do tego rekompensata „za brak możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę” - dla pracowników oświaty, którzy przepracowali 15 lat na pełnym etacie do roku 2009. Niestety to nie dotyczy wyższych uczelni.
                • amsterdama Re: Emerytura:( 24.03.26, 07:55
                  Aha, ok.
            • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 24.03.26, 07:23
              Miałam ten kapitał początkowy i 42 lata pracy. Myślę, że warto pójść do ZUSu i wypytać. Mnie pani wyliczała prognozowaną emeryturę w najróżniejszych wariantach i mogłam spokojnie przemyśleć.
              • amsterdama Re: Emerytura:( 24.03.26, 07:33
                42 lata pracy, to dużo i rozumiem, że się nazbierałosmile
                • amsterdama Re: Emerytura:( 24.03.26, 07:39
                  Niemniej jednak u mnie nawet po tylu latach wychodzi słabo. Faktycznie, zapytam u źródeł. Dziękuję.
              • trampki-w-kwiatki Re: Emerytura:( 24.03.26, 10:58
                Wow, 42 lata pracy!
                • chatgris01 Re: Emerytura:( 24.03.26, 11:42
                  trampki-w-kwiatki napisała:

                  > Wow, 42 lata pracy!

                  We Francji do pełnej emerytury żądają 43 lat... (albo pracy do 67 roku życia).
                  • trampki-w-kwiatki Re: Emerytura:( 24.03.26, 11:49
                    Uuuu. Kurde, jak pomyślę, że do chyba 27 roku życia pracowałam na umowie o dzieło, dziesięć lat później też zaliczyłam kilka lat bezskładkowych, to musiałabym w tym systemie zapierdzielać do 80 tki...
                    • mocca26 Re: Emerytura:( 24.03.26, 11:52
                      Jedyne co mozemy zrobic to dopilnować, że my wszytsko zrobiłyśmy dobrze Jak np w moim przypadku - tutaj się dowiedziałam (po 10 latach od przepisów!), że mój urlop wychowawczy będzie jednak okresem składkowym
                    • chatgris01 Re: Emerytura:( 24.03.26, 13:35
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > to musiałabym w tym systemie zapierdzielać do 80 tki...

                      Nie, wystarczyłoby do 67 lat (ustawowy emerytalny to 64). Po skończeniu 67 lat należy się pełna, nawet jeśli się nie przepracowało całych 43 lat.
              • bi_scotti Re: Emerytura:( 24.03.26, 12:29
                nangaparbat3 napisała:

                > Myślę, że warto pójść do ZUSu i
                > wypytać. Mnie pani wyliczała prognozowaną emeryturę w najróżniejszych wariantac
                > h i mogłam spokojnie przemyśleć.
                >

                Dopisze sie z komplementem dla obslugi w ZUS (Warszawa, Senatorska) - amazing, simply amazing personel! Obsluga super grzeczna, very professional, chetna do pomocy, w jakims sensie "odczytujaca mysli" lekko zagubionego petenta wink Ktokolwiek szkoli tych pracownikow robi naprawde swietna robote. Tak chcialam publicznie pochwalic, bo podobnie jak w urzedzie wydajacym dowody osobiste (na Kruczkowskiego) poczulam sie potraktowana super profesjonalnie i na dodatek z usmiechem smile Jak pisze Nanga "warto pójść do ZUSu"! Cheers.
                • chatgris01 Re: Emerytura:( 24.03.26, 13:37
                  O, to ja się przyłączę i pochwalę panie z ZUSu w Rzeszowie, też bardzo kompetentne i miłe.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Emerytura:( 24.03.26, 13:52
                    Panie z ZUS są generalnie bardzo miłe, tam zaszła zmiana pokoleniowa jakiś czas temu, nowi ludzie są naprawdę kontaktowi.
                    • nenia1 Re: Emerytura:( 24.03.26, 14:17
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > Panie z ZUS są generalnie bardzo miłe, tam zaszła zmiana pokoleniowa jakiś czas
                      > temu, nowi ludzie są naprawdę kontaktowi.

                      według mnie to nie jest zmiana pokoleniowa, a dobre szkolenia.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Emerytura:( 24.03.26, 14:26
                        Oj nie wiem, te dzisiejsze babki są po prostu otwarte, przyjemne i nie mają tego dawnego podejścia "petentem pomiatać i upokarzać go" rodem z lat 90.
                        • nenia1 Re: Emerytura:( 24.03.26, 19:41
                          trampki-w-kwiatki napisała:

                          > Oj nie wiem, te dzisiejsze babki są po prostu otwarte, przyjemne i nie mają teg
                          > o dawnego podejścia "petentem pomiatać i upokarzać go" rodem z lat 90.


                          ale zmiana pokolenia sugerowałaby, że to są młodsze roczniki, które zastąpiły starsze. A tak nie jest, a przynajmniej nie na skalę masową. Poza tym ZUS ma oddziały w wielu miastach, plus ogólnopolską infolinię i pewne formułki oraz ogólne podejście do petenta jest podobne wszędzie. Trudno uznać że to przypadek i wszystkie miłe i młode osoby poszły pracować do ZUSu i przykładowo zaczynając czy kończąc jakąś sprawę mówią dość podobnie do siebie.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Emerytura:( 24.03.26, 20:10
                            Ja nie twierdzę, że młode smile
                            Chodzi o to, że tamtejsze zołzy odeszły, dawno żadnej nie widziałam. No może masz rację, że szkolono ludzi w urzędach, żeby tak na klienta nie warczeć, chociaż z trudem przychodzi mi wyobrażenie, że zus ma kasę na takie szkolenia smile
                            • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 25.03.26, 00:12
                              trampki-w-kwiatki napisała:

                              > Ja nie twierdzę, że młode smile
                              > Chodzi o to, że tamtejsze zołzy odeszły, dawno żadnej nie widziałam. No może ma
                              > sz rację, że szkolono ludzi w urzędach, żeby tak na klienta nie warczeć, chocia
                              > ż z trudem przychodzi mi wyobrażenie, że zus ma kasę na takie szkolenia smile

                              Może z jakiegoś unijnego programu. Albo funduszu norwesko- coś tam.
                        • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 25.03.26, 00:10
                          trampki-w-kwiatki napisała:

                          > Oj nie wiem, te dzisiejsze babki są po prostu otwarte, przyjemne i nie mają teg
                          > o dawnego podejścia "petentem pomiatać i upokarzać go" rodem z lat 90.

                          To nie z lat 90, tylko z czasów jeszcze odleglejszych, folwark nam się czkawka odbija, bardzo ciekawie pisał o tym Andrzej Leder.
                          To samo pokolenie bez dobrego szkolenia potrawi być zadziwiająco nieuprzejme i niekompetentne. Oczywiście zdarzają się i samorodne talenty, ale różnie bywa.
                      • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 25.03.26, 00:04
                        nenia1 napisała:

                        > trampki-w-kwiatki napisała:
                        >
                        > > Panie z ZUS są generalnie bardzo miłe, tam zaszła zmiana pokoleniowa jaki
                        > ś czas
                        > > temu, nowi ludzie są naprawdę kontaktowi.
                        >
                        > według mnie to nie jest zmiana pokoleniowa, a dobre szkolenia.

                        Też tak uwazam
                • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 25.03.26, 00:04
                  To prawda, urzędnicy w Polsce są nadzwyczajni - kompetentni, życzliwi, służący prawdziwą pomocą. Nawet w moim Urzędzie Skarbowym 😀
      • asia_i_p Re: Emerytura:( 23.03.26, 18:56
        Osoby z kapitałem początkowym są na wygranej pozycji. Z emeryturami osób, które zaczynały pracę w XXI wieku jest zdecydowanie gorzej.
        • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 18:59
          nawet jak to parę lat na krzyż? (przed 1999)
          • asia_i_p Re: Emerytura:( 23.03.26, 20:03
            Podobno tak.
            • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 20:19
              fajnie by było
      • amsterdama Re: Emerytura:( 25.03.26, 12:59
        Default, piszesz, że sprawdziło się to, co było podane na Twoim koncie ZUS. Możesz sprecyzować, czy potwierdziła się kwota obliczona kalkulatorem czy „ hipotetyczna emerytura” podana bez przeliczeń?
    • ophelia78 Re: Emerytura:( 22.03.26, 21:24
      Jakis czas temu kupilam mieszkanie, z wynajmu spłacam kredyt. Zanim osiągnę wiek emerytalny, mieszkanie będzie spłacone wiec z wynajmu będę miala dochód. Dziecko (na razie nastolenie) mieszkaniowo zabezpieczone wiec to mieszkanie jest moim zabezpieczeniem na emeryturę.

      Za chwile odbieram legitymację Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi, wiec cześć leków za darmo ale przede wszystkim omijanie kolejek do lekarzy, badan i sanatorium co, w założeniu, ma uchronić mnie (albo chociaz zminimalizowac) konieczność płacenia np za prywatne wizyty.
      • zorza_123 Re: Emerytura:( 22.03.26, 21:48
        Też się obawiam, tym bardziej że teraz jestem sama - nie tak miało być a z jednej pensji trudniej wyżyć.
        Mi zostało jeszcze 7 lat - teraz wydaję 100% więcej niż mi pokazuje że będę miała emerytury.
        • analoga_niet Re: Emerytura:( 24.03.26, 14:58
          Pytanie brzmiało: jakie macie podejście
      • nick_z_desperacji2 Re: Emerytura:( 23.03.26, 00:52
        Ematka jest niezawodna. Kobieta pyta dziewczyny z wizją niskiej emerytury, więc pada odpowiedź "mam x mieszkań, jakoś to będzie" big_grin Tak, z pewnością to pomocne dla przeciętnej osoby z przeciętną pensją.
        • ophelia78 Re: Emerytura:( 23.03.26, 07:30
          Ale ZHDK jeszcze zdazy zostać jesli zdrowie pozwala. Mozna oddawac do 65 r.z., przywileje po oddaniu 5 litrów ma się dożywotnie. A te przywileje to mimimalizoeanie wydatków na starość
          • jeste_m_sobie Re: Emerytura:( 23.03.26, 08:09
            Ja niestety nie mogę oddawać krwi sad Jestem zarejestrowana jako dawca szpiku (wtedy nie myślałam o przywilejach, po prostu chciałam pomóc), ale na razie nie znalazła sie osoba, której mogłabyc użyczyć swoich komórek.
            • andaba Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:00
              Moja córka strasznie chciała oddawać krew, nie mogła się doczekać aż skończy 18 lat. Co była akcja krwiodawstwa, to szła i ją odrzucali, bo coś nie tak w morfologii. Jak już morfologię miała ok, to jej wysłuchali szmery w sercu (kto dawniej osluchiwał przed wyssaniem?!). Była jeszcze wtedy na tyle zdesperowana, że zrobiła EKG, poszła po zaświadczenie, że może być krwiodawcą, znowu ja odrzucili, bo coś tam. W końcu odpuściła.
              Ja kiedyś oddawałam, ale potem byłam albo w ciąży, albo karmiłam i odpuściłam, teraz mi się nie che, na pewno by mi coś znaleźli, skoro mojej córce, młodej i krzepkiej za każdym razem coś wynajdują.
              • skumbrie Re: Emerytura:( 24.03.26, 11:24
                ?Ja kiedyś oddawałam, ale potem byłam albo w ciąży, albo karmiłam i odpuściłam, teraz mi się nie che, na pewno by mi coś znaleźli, skoro mojej córce, młodej i krzepkiej za każdym razem coś wynajdują.

                Ojp, to jest dopiero lenistwo i szukanie wymówek.
          • 35wcieniu Re: Emerytura:( 23.03.26, 08:56
            Krwiodawstwo to rzecz, oczywiście, chwalebna, ale muszę powiedzieć że bardzo parsknęłam przeczytawszy że jest polecane jako remedium na niską emeryturę. big_grin
            • malia Re: Emerytura:( 23.03.26, 16:07
              Sorry, dowcip mi sie przypomniał.
              - bylam oddać krew, i nigdy więcej tego nie zrobie
              - A dlaczego?
              - bo dla nich wszystko jest nie tak, o wszystko sie pytali- a skąd ta krew, a dlaczego tyle, a dlaczego w wiadrze?
          • hanusinamama Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:11
            O ile bedziesz w stanie oddawać tak często. Zaczełam razem z mężem i on zdecydowanie częsciej mogł oddawać. Jego odrzucili moze ze 3 razy ...mnie duzo więćej.
            Nie wpadłam na to aby to był ...sposób na emeryturę
          • aandzia43 Re: Emerytura:( 23.03.26, 12:22
            ophelia78 napisała:

            > Ale ZHDK jeszcze zdazy zostać jesli zdrowie pozwala. Mozna oddawac do 65 r.z.,
            > przywileje po oddaniu 5 litrów ma się dożywotnie. A te przywileje to mimimalizo
            > eanie wydatków na starość

            Można i co z tego? Są takie obostrzenia że znajdź mi 60latka któremu zechcą pobrać krew. Chociażby leki przyjmowane regularnie, duża część osób w tym wieku coś tam zażywa. Wiem bo też kiedyś zdarzyło mi się parę razy oddać krew, byłam bardzo chętna i optymistycznie nastawiona. Potem już nie mogłam choć zdrowa byłam cieleśnie jak byk.
    • ga-ti Re: Emerytura:( 22.03.26, 22:12
      Ja muszę wytrwać przy moim mężu 😁 bo u mnie to różowo nie będzie, kilka lat pracowałam na pół etatu, kilka lat wychowawczy, pensja głowy nie urywa, oj nie.
      Ale sobie tym głowy nie zawracam zbytnio, najważniejsze żeby w zdrowiu tej emerytury dożyć.
      • grey_delphinum Re: Emerytura:( 23.03.26, 06:01
        Mam jeszcze 8 lat do emerytury i czekam jej jak kania dżdżu niezależnie od jej wysokosci. Pracuję w budzetowce, wiec pensja kiepska, ale praca bardzo wyczerpująca i odpowiedzialna, wykańcza mnie psychicznie i fizycznie i na razie plan jest taki, ze uciekam stamtad w dniu nabycia praw emerytalnych 😉
        Mąż zarabia sporo, duzo inwestuje (teraz gielda i zloto lecą, szlag), a ja potrafię bardzi ograniczyc swoje potrzeby. Byleby zdrowie bylo jakie takie... Ale mam córkę lekarza, to moze dam radę ogarnąć kwestie zdrowotne po taniości (żart).


        • ophelia78 Re: Emerytura:( 23.03.26, 07:31
          To jest prawda a nie żart...
          Wszyscy wiemy jak jest. Lekarz w rodzinie to zloto
      • infinitypool Re: Emerytura:( 23.03.26, 15:56
        U mnie dokladnie tak samo.
        Tez sobie (juz) zbytnio glowy nie zawracam, byle zdrowie bylo
    • mizantropka65 Re: Emerytura:( 23.03.26, 06:17
      Ja już jestem na emeryturze i jest to najlepszy okres w moim życiu. Wysokość świadczenia mam wystarczającą, na spokojne życie z odrobiną szaleństwa. Na tyle wystarczające, że zrezygnowałam z dorabiania, które miałam w planie. Szkoda życia, mnie nie będzie, pieniądze zostaną. Wreszcie sama sobie sterem, żeglarzem, okrętem.
      • grey_delphinum Re: Emerytura:( 23.03.26, 06:33
        Mam kolezanki na emeryturze, są przeszczesliwe, mimo ze ich emerytury nie są wysokie. Tylko kilka z nich dorabia, ale to dlatego, ze mialy spokojną niewyczerpującą pracę (jedna z nich była bibliotekarką, dwie pracowaly na uczelni, inna z kolei w małym sklepiku z obuwiem). Kolezanki dojechane pracą i odpowiedzialnością rzuciły wszystko w diabły. Moja kuzynka polonistka tak zamierza za kilka lat zrobic, ale z kolei jej 70-letnia przyjaciółka historyczka trzyma się roboty w szkole jak rzep - wiadomo, zupelnie inne wymagania w pracy i poziom harowki oraz odpowiedzialności.
        • mizantropka65 Re: Emerytura:( 23.03.26, 07:56
          Ja miałam bardzo obciążającą psychicznie pracę i chciałam przejść na emeryturę zgodnie z osiągnięciem wieku. Na prośbę dyrektora zgodziłam się pracować jeszcze pół roku, żeby "wychować" następczynie. Wytrzymałam pięć miesięcy i rzuciłam w cholerę, podobnie zrezygnowałam z dodatkowych prac na umowę zlecenie. Żyję oszczędnie i jestem przeszczęśliwa, czego każdemu życzę.
      • amsterdama Re: Emerytura:( 23.03.26, 19:58
        Jeśli można zapytać, tę zadowalającą emeryturę masz po ilu latach pracy i jak kształtowało się Twoje wynagrodzenie w odniesieniu do średniej krajowej?
        • mizantropka65 Re: Emerytura:( 23.03.26, 20:47
          35 lat stażu ubezpieczeniowego, z czego 10 chudych (transformacja, praca na najniższej, albo na 1/2 etatu oficjalnie, reszta nieoficjalnie). Jakieś 8-9-ść lat znośnie, ostatnie grubo powyżej średniej. Procentowo nie pamiętam, bo zarówno moje wynagrodzenie, jak i średnia, rokrocznie się zmieniała.
      • boggi_dan Re: Emerytura:( 25.03.26, 21:58
        mizantropka65 napisała:

        > Ja już jestem na emeryturze i jest to najlepszy okres w moim życiu. Wysokość św
        > iadczenia mam wystarczającą, na spokojne życie z odrobiną szaleństwa. Na tyle w
        > ystarczające, że zrezygnowałam z dorabiania, które miałam w planie. Szkoda życi
        > a, mnie nie będzie, pieniądze zostaną. Wreszcie sama sobie sterem, żeglarzem, o
        > krętem.
        >
        Poczekaj jeszcze trochę i pójdziesz dorabiać. Podwyżki ci zjedzą tą emeryturę.
    • jkl13 Re: Emerytura:( 23.03.26, 07:25
      Zostało mi 15 lat do emerytury. Mam zamiar pracować co najmniej do 65, jak zdrowie pozwoli, to do 70. Ale nie jako praca dodatkowa, a podstawowa. Bo i tak zakładam, że w najbliższym czasie wiek emerytalny będzie podnoszony. Pracuję w budżetówce, zarabiam średnio, więc tylko wydłużenie czasu pracy mi pomoże.
      Dlatego nie zamierzam czekać na życie do emerytury, za 1-2 lata dzieci będą całkowicie samodzielne, a ja planuję spełniać moje marzenia i żyć, a nie czekać na emeryturę.
      • homohominilupus Re: Emerytura:( 23.03.26, 07:42
        I to jest dobre podejście
      • hanusinamama Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:16
        Ja mam 17 (do wieku 60). Dzieci jeszcze w domu ale już na tyle duże, ze mam więcej czasu dla siebie.
        NIe mysle o emeryturze, bo mam nadzieje pracować dłużej (poza tym też uważam ze wiek podniosą i dobrze).
        Dbam o zdrowie, o mięsnie, o serce, kości. Wysypiam się. To mogę robić teraz aby potem być sprawniejsza
    • jeste_m_sobie Re: Emerytura:( 23.03.26, 08:07
      Ja też się martwię, bo jestem sama (tzn bez drugiej osoby). W dwie osoby wydatki się inaczej rozkładają, poza tym emeryturera mężczyzny jest zwykle wyższa niż koibiety. Do tego możliwość renty wdowiej.
    • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 08:18
      Zamierzam pracować tak długo jak będę miała siłę. Na szczęście lubię swoją pracę (chociaż sa oczywiście rzeczy, które mnie wkurzają) - chyba przemocą na emeryturę nie wyganiają?wink

      Chciałabym mieć więcej czasu
      • zandt Re: Emerytura:( 23.03.26, 08:57
        Na razie nie. Co bedzie pozniej, jak kryzys sie rozpedzi, trafi sie jeszcze kilku pomaranczowych i putlerkow, bezrobocie dopadnie nie tylko fizycznych ale i rzesze urzednikow niedecyzyjnych, znow beda wypychac na emeryture.
        • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:16
          No własnie. Na razie jestem bezcenna a co będzie później?
    • aagnes Re: Emerytura:( 23.03.26, 08:49
      Zamierzam pracować ile się da o ile będzie taka możliwość. Już teraz brakuje pracy dla młodych ludzi, ja akurat robie cos co predzej czy pozniej IA wykosi, mam nadzieje, ze jakos dobrne do emerytury. Potem jakby co zamierzam robić cokolwiek na co bedę miała czas, ochote, choćby to miało być wyprowadzanie psów, sprzątanie, wszystko mi jedno, ja uwielbiam mieć zajęcie, dzień jest dla mnie mega długi. no chyba, że moja córka postanowi jednak mieć dzieci i robić jednak oszałamiającą kariere - wtedy zajmę się z radością wnukami.
    • no_name33 Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:26
      Jestem z rocznika, który nie ma kapitału początkowego, a emerytura z samych składek to będą grosze. Nie zarabiam tyle, żeby odłożyć na mieszkanie dla dziecka, porządnie je wykształcić i jeszcze odłożyć na starość. No nie uncertain
      Uczę się języka, dbam o sprawność fizyczną i może będę dorabiać jak większość kobiet z mojego otoczenia.
      A z drugiej strony osoby 55+ padają jak muchy, więc nie będę się zarzynać, żeby zgromadzić środki na starość, której mogę nie dożyć.
      • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:33
        Pytanie gdzie konczy się zwykła praca a zaczyna zarzynanie
        • amsterdama Re: Emerytura:( 23.03.26, 11:07
          O to, to właśnie najbardziej mi chodzi po głowie.
          • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 11:09
            Ja pracuję 35 w tygodniu ale zarzyna mnie częsty chaos, kóry bardzo obciąża
        • chlodne_dlonie Re: Emerytura:( 23.03.26, 11:12
          To bardzo indywidualna sprawa - mam wśród znajomych w wieku ok 60 lat takie panie, które obiektywnie pracę miały niezbyt wyczerpującą (o ile można to z zewnątrz ocenić ofc) a przeszły na niewysokie emerytury z pieśnią na ustach, a mam i takie, których życie, w tym zawodowe, nie oszczędzały a mimo to nadal pracują na pół etatu lub aktywnie dorabiają (dwie nawet typowo fizyczne prace) i jakoś to idzie. Twierdzą przy tym, że nie widzą siebie (jeszcze) na emeryturze.
          Ja pewnie będę zmuszona do dalszej pracy, ale zasadniczo lubię to, więc pociągnę tak długo jak klienci będą wink
    • beata985 Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:40
      Do emerytury mam niecałe 5 lat....z wyliczenia wychodzi mi ze dostanę niecałe 1800 zł...szaleństwo..a za każdy kolejny przepracowany rok dochodzi niecala 100 zł...kolejne szaleństwo..wiem, ze napewno będę musiała pracować nadal...nie wiem tylko czy ciągnąć nadal czy przejść na emeryturę i dorabiać na zleceniu.
      • trampki-w-kwiatki Re: Emerytura:( 24.03.26, 07:41
        😞
        Właśnie tego się boję, że też tak będę mieć...
        • partytura2026 Re: Emerytura:( 24.03.26, 08:10
          Większość ludzi z naszego pokolenia tak będzie miało.

          Mnie przeraża inna rzecz. Już w sumie się z tym pogodziłam / oswoiłam i jakoś zaplanowałam. Pokolenie kanapkowe. Czyli przestajesz się zajmować dziećmi, zaczynasz rodzicami.
          Pół biedy, jeśli rodzic ma dobrą emeryturę i nieruchomość, którą można wynająć albo spieniężyć. Gorzej jak sam cienko przedzie, mieszka w komunalnym mieszkaniu i wymaga opieki 24/7, w dzieci za biedne na dom opieki a za bogate na DPS.
          • partytura2026 Re: Emerytura:( 24.03.26, 08:10
            Mało kto uwzględnia w swoich emerytalnych planach te okoliczność.
            • partytura2026 Re: Emerytura:( 24.03.26, 08:17
              A ludzie żyją coraz dłużej.
          • mizantropka65 Re: Emerytura:( 24.03.26, 09:21
            >>>dzieci za biedne na dom opieki a za bogate na DPS.
            Akurat bogactwo dzieci jest mile widziane w kontekście DPS, odciążają OPS w dopłatach do pobytu rodzica
            • partytura2026 Re: Emerytura:( 24.03.26, 09:29
              Tylko to bogactwo z punktu widzenia opieki społecznej nijak ma się do faktycznej zamożności.
              • partytura2026 Re: Emerytura:( 24.03.26, 09:31
                Możesz w wiązać koniec z końcem, ale jak Cie DPS zczardzuje za pobyt rodzica nawet w części, to już kolorowo nie będzie.
      • mama_duzych_dzieci Re: Emerytura:( 25.03.26, 17:59
        To nie jest tak jak napisałaś. Za każdy przepracowany rok wskakuje dużo więcej niż 100 zł, wiem, byłam sprawdziłam. Od 5 lat mogłabym być na emeryturze, nie poszłam, nie żałuję. Nie pobieram emerytury tylko pracuję. I jeszcze z rok myślę to robić. Jak skończę duży projekt to wtedy zacznę liczyć. Za każdy rok dłużej dochodzi kilka stówek.
        • mocca26 Re: Emerytura:( 25.03.26, 18:04
          za kazdy rok kilkaset złotych? Czyli za np 5 lat 2000 pln?
        • beata985 Re: Emerytura:( 25.03.26, 19:13
          mama_duzych_dzieci napisała:

          > To nie jest tak jak napisałaś. Za każdy przepracowany rok wskakuje dużo więcej
          > niż 100 zł, wiem, byłam sprawdziłam. Od 5 lat mogłabym być na emeryturze, nie p
          > oszłam, nie żałuję. Nie pobieram emerytury tylko pracuję. I jeszcze z rok myślę
          > to robić. Jak skończę duży projekt to wtedy zacznę liczyć. Za każdy rok dłużej
          > dochodzi kilka stówek.

          Może poprostu zarabiasz, duzo więcej niż ja.
          • riki_i Re: Emerytura:( 25.03.26, 19:35
            To ile "wskakuje" za każdy przepracowany rok, zależy od tego ile ma się pieniędzy zarachowanych na indywidualnym koncie emerytalnym w ZUS oraz od tego jaka jest waloryzacja składek. W ostatnich latach moim kumplom z korpo wchodziło po 200 tys. zl rocznie więcej do kapitału , bo przez 3 lata z rzędu były bardzo wysokie waloryzacje składek. W takim konkretnym przypadku (+200k rocznie) , każdy kolejny rok oznacza emeryturę wyższą aż o 900 zł brutto.*

            *Liczę wg średniej przeżywalności dla 65-letniego mężczyzny, czyli dzielę te 200 tys. zł przez 220,8 m-ca.
            • beata985 Re: Emerytura:( 25.03.26, 19:40
              Są to dobre wieści, natomiast zarabiając najniższą krajową nie liczę na wysoką emeryturę
          • nangaparbat3 Re: Emerytura:( 26.03.26, 20:40
            Nie, zarobki nie są decydujące. Ja zarabiałam bardzo mało (gołą pensją nauczycielską, bo dorabiałam na umowę o dzieło albo zlecenie), pracowałam do 68, teraz mam naprawdę zacną emeryturę, nie z tych absolutnie najwyższych kilku procent, ale zaraz potem.
    • wena-suela Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:40
      U mnie prognoza emerytury daje całkiem okrągła sumkęsmile Mogłabym korzystać, ale mam fajna pracę, wiec co mi szkodzi popracować jeszcze jakiś czas. Poza tym mam nieruchomości z których czerpię dochód. Sporo zarabiałam swojego czasu, a że jestem oszczędna, to miałam co inwestować. No, ale niestety nie zostałam w domu na parę lat, żeby "odchować" dzieci. Były nianie i długie godziny w przedszkolusad Przynajmniej nie będę ich obciążać finansowo, a i pomóc mogę i pomagam, bo jedno z mieszkań zajmuje syn z dziewczyną.
      • zandt Re: Emerytura:( 23.03.26, 10:05
        Na tym forum temat przyszlej emerytury to jak pytanie Lubomirskiego, Branickiego albo Rotschilda z czego bedzie zyl na starosc.
      • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 10:57
        Akurat urlop wychowawczy czyli 3 lata bezskładkowe to była bardzo dobra decyzja, nie w sensie wysokości emerytury oczywiście
        • mizantropka65 Re: Emerytura:( 23.03.26, 11:35
          Akurat urlop wychowawczy to lata składkowe, a skoro korzystałaś w czasach, kiedy był traktowany jako nieskładkowy (przed 1 stycznia 1999 roku), bądź w ogóle sprawowałaś opiekę nad dzieckiem/dziećmi bez zatrudnienia możesz wnieść o ponowne ustalenie kapitału początkowego
          • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 11:51
            mizantropka65 napisała:

            > Akurat urlop wychowawczy to lata składkowe, a skoro korzystałaś w czasach, kied
            > y był traktowany jako nieskładkowy (przed 1 stycznia 1999 roku), bądź w ogóle s
            > prawowałaś opiekę nad dzieckiem/dziećmi bez zatrudnienia możesz wnieść o ponown
            > e ustalenie kapitału początkowego
            >


            Serio?! (ja przed 1999, regularny urlop wychowawczy przy zatrudnienieu). Stawiam wino jak się uda!
            • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 11:57
              sprawdziłam! boże, w ciemnocie żyłam (wstyd , jeszcze nie złożyłam w oóle wniosku o kapitała poczatkowy)
              • mizantropka65 Re: Emerytura:( 23.03.26, 21:01
                >>>>nie złożyłam w oóle wniosku o kapitała poczatkowy
                ŻE CO???????????
                • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 21:05
                  Wiem, wstydzę się.
                  • mizantropka65 Re: Emerytura:( 23.03.26, 21:19
                    Ale przynajmniej nie będziesz musiała wnioskować o ponowne ustalenie😀
                    • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 21:31
                      Fakt! smile
                • grey_delphinum Re: Emerytura:( 24.03.26, 04:34
                  mizantropka65 napisała:

                  > >>>>nie złożyłam w oóle wniosku o kapitała poczatkowy
                  > ŻE CO???????????
                  >
                  >
                  No dobra, to ja się całkowicie podłożę, ale zapytam , o co chodzi z tym kapitałem początkowym i czy temat mnie dotyczy - ur. się w 1974 r.
                  Praca w budzetowce od 27 lat.
                  • mizantropka65 Re: Emerytura:( 24.03.26, 05:47
                    "Kapitał początkowy jest ustalany dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r., które pracowały i opłacały składki na ubezpieczenie społeczne przed 1 stycznia 1999 r."
                    Napisałaś 27 lat, czyli raczej nie pracowałaś przed w/wym datą?
                    .
                    • grey_delphinum Re: Emerytura:( 24.03.26, 06:22
                      mizantropka65 napisała:

                      > "Kapitał początkowy jest ustalany dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r., kt
                      > óre pracowały i opłacały składki na ubezpieczenie społeczne przed 1 stycznia 19
                      > 99 r."
                      > Napisałaś 27 lat, czyli raczej nie pracowałaś przed w/wym datą?
                      > .
                      >
                      Dziękuję za odp.!
                      Pierwsze zatrudnienie mialam w polowie roku 1998, po ukonczeniu studiow. Jakas smieszna umowa czasowa. Łapię się moze kilka miesięcy, chyba bylam zatrudniona od lipca, muszę sprawdzić.

                      W razie czego, gdzie pytac? Mozna to zalatwic online?

                      • mizantropka65 Re: Emerytura:( 24.03.26, 08:17
                        Jeśli zakład istnieje, to poproś o wystawienie RP-7, jeśli nie to szukaj Tekst linku.
                        Musisz jeszcze wypełnićTekst linku. Można online, przez platformę PUE-ZUS. Powodzenia!
            • mizantropka65 Re: Emerytura:( 23.03.26, 20:57
              Serio, ja skłądałam w 2016 r. i mi przeliczyli. Teraz też można Tekst linku
              • mizantropka65 Re: Emerytura:( 23.03.26, 20:58
                *składałam
    • primula.alpicola Re: Emerytura:( 23.03.26, 09:58
      Będzie czas, będzie rada. Nie zamierzam sobie psuć teraźniejszości zamartwianiem się o niejasną przyszłość.
      Liczę na to że nie załapię się na wydłużenie wieku enerytalnego, chociaż pracować będę oczywiście dłużej, w celu uzyskania wyższego świadczenia. Ale chcę mieć możliwość zrezygnowania z pracy w każdej chwili po 60 urodzinach.
      Liczę też na dodatek z tytułu choroby zawodowej, za kilka lat się za to zabiorę.
    • evee1 Re: Emerytura:( 23.03.26, 10:22
      Rok po studiach wyjechałam z PL, więc żadnej emerytury z PL nie mam (może parę groszy by było za ten okres studiów, ale nawet nie chce mi się sprawdzać).
      Pracuję już 35 lat, niedługo kończę 60, ale emerytura obywatelska u nas przysługuje od 67 roku życia.
      Ale dzięki różnym decyzjom życiowym, ciężkiej pracy, braku rozrzutności, ale pewnie też dzięki szczęściu mamy dość dobra sytuację finansową. W każdym razie emerytura "państwowa" nam się przez to nie należy i musimy ją sobie zapewnić sami z naszych oszczędności. Oczywiście będzie skromnie, ale ok.
      Jak narazie co najmniej dwa razy w tygodniu rzucam papierami w pracy smile, ale pracę kontynuuję. Ale może wreszcie się kiedyś zdecyduje złożyć to wymówienie. Półtora roku temu straciłam pracę w ramach grupowych zwolnień i nie pracowałam przez 4 miesiące i było mi bardzo dobrze.
      Najchętniej pracowałabym 2-3 razy w tygodniu, ale to nie wchodzi w grę w mojej pracy. Niestety pracę mam wymagającą i dość wyczerpującą umysłowo i czuję się bardzo zmęczona po całych tygodniu.
    • pepsi.only Re: Emerytura:( 23.03.26, 10:36
      Emerytura?! Nie mam, i nigdy nie miałam złudzeń- będę pracować do śmierci.
      Ponieważ mam jeszcze dużo czasu do tego czasu, to staram się nie myśleć, tylko robię swoje.
      A że robota mnie lubi (i sama zgłasza się do mnie, chociaż od lat nie poszukuję, i to tyle jeśli chodzi o temat bezrobocia w Polsce) to zap ierdalam. A to jak żyję, i pracuję teraz, to może nawet nie dożyję wieku emerytalnego.
    • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 10:56
      a propos emerytury to mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz a mianowicie kalkulator (indywidualny) obliczania emerytury. Bez względu na to jaki wiek odejścia na emeryturę podam emerytura jest bardzo zbliżona (różnica 50-100 pln)
      • amsterdama Re: Emerytura:( 23.03.26, 11:11
        U mnie zdecydowana roznica.
      • beata985 Re: Emerytura:( 23.03.26, 18:33
        nie korzystaj z kalkulatora tylko sprawdz w ten sposób

        jak sprawdzić swoją przyszłą emeryturę?

        e zus
        ubezpieczony
        po lewej stronie informacje o stanie konta
        zaznaczasz rok 2024
        na dole klikasz szczegóły
        druga zahładka ...hipotetyczna

        paczysz i zbierasz szczękę, która właśnie Ci wypadła
        • amsterdama Re: Emerytura:( 23.03.26, 18:47
          Jest duza różnica. Kalkulator wylicza wyższą emeryturę.
          • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 18:52
            U mnie byla niewielka różnica
            • amsterdama Re: Emerytura:( 23.03.26, 19:01
              Ciekawe, dlaczego u mnie taka duża różnica? I co jest bardziej wiarygodne?
              • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 19:06
                Nie mam pojecia. Ja na razie nie dopytuję, bo i tak nie zgłosiłam jeszcze kapitału poczatkowego. Jak wykonam swoją robotę to zacznę się interesowac.

                W sumie będę chyba jeszcze mieć jakąś emeryturę prywatną (pracodawca organizował), też nie wiem ile.

                Problem z emeryturami dopóki jej nie masz w garści to "chyba"
        • asia_i_p Re: Emerytura:( 24.03.26, 12:34
          Z tym ZUS-owskim kalkulatorem jest coś nie tak. Wyliczył mi bardzo wysoką emeryturę i już się ucieszyłam, ale patrzę, a on dodał do kapitału prawie milion składek, zakładając, że ja przez te ostatnie 10 lat uzbieram między 4 a 5 razy więcej niż uzbierałam przez 25 do teraz. Albo ja coś źle wpisuję albo on źle liczy.
          • jeste_m_sobie Re: Emerytura:( 24.03.26, 12:36
            Mnie też wyliczył podejrzanie dużo.
            • mocca26 Re: Emerytura:( 24.03.26, 13:00
              Mnie też sporo ale nie wiem czy podejrzanie - imho co najmniej tyle mi się nalezy big_grin

              Dodam: testowo wpisałam takie same dane dla przejścia na emeryturę w wieku 60 lat i 65 - emerytura niewiele się różni cyzli przeczyłoby to tezie, że im dłużej pracujesz tym wyższa emerytura - coś jest nie tak z tym kalkulatorem.

              Najpiewr uporządkuje swoje zaległości a potem zacznę się dopytywać.
          • beata985 Re: Emerytura:( 24.03.26, 20:03
            Wejdźcie w ten sposób jaki podałam...tam nic nie trzeba wprowadzić
            • asia_i_p Re: Emerytura:( 25.03.26, 17:24
              Nie potrafię tak wejść. Jak klikam stan konta ubezpieczonego, dostaję okienko z danymi i nic tam się nie da zaznaczyć.
              • asia_i_p Re: Emerytura:( 25.03.26, 17:27
                Dobra, znalazłam. Jest tragiczna. Mniej więcej trzykrotnie niższa od tej wyliczonej z kalkulatora.
                • asia_i_p Re: Emerytura:( 25.03.26, 17:38
                  No dobra, przesadziłam. Dwukrotnie niższa. Ale to nadal spora różnica.
        • amsterdama Re: Emerytura:( 25.03.26, 08:54
          Konsultantka telefoniczna ZUS twierdzi, że bardziej wiarygodny jest kalkulator. To dobre wieścismile
    • babsee Re: Emerytura:( 23.03.26, 11:16
      Mamy podobne dylematy. Mi zostało 12 lat do emerytury ale myślę, ze będę pracowac dłużej jeśli zdrowie pozwoli. Słucham starszych koleżanek, które pracują mimo wieku emertyalnego-każdy dodatkowy rok daje około 250-350 zł do emerytury więc się opłaca.
      Póki co, skupiłam się na moim zdrowiu i kondycji fizycznej-mam zamiar być hiper sprawną seniorką.
      Rozważam i wyliczam-IKE oraz PPK-wychodzi podobnie więc myśle, ze niedlugo zaczne tam odkładać choćby i po 150 zl-zawsze to coś.
      Rozmyślaliśmy z męzem nad zakupem kawalerki ale w naszym mieście ceny sa absurladne i generalnie nie wiem czy to obecnie taki dobry biznes.
      Generalnie jak pisałam-obserwuje starsze koleżanki-część z nich w wieku 45-50 lat zaczęły myśleć o emeryturze i dziś wszystkie one mają albo dodatkowy fundusz emerytalny, albo własnie kończą splacać kawalerki na wynajem i nie martwią się o przyszłość. Te które 15 lat temu mówiły-jakoś to będzie, dziś budzą się z ręką w nocniku.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Emerytura:( 23.03.26, 12:06
      Moja mama jak miała etat to pracowała normalnie ale bez dodatkowych prac,. Gdy przeszlła na emeryturę to przez pół roku cieszyła się wolnością i skromną emeryturą a potem poszła do pracy i tak sobie pracuje od 15 lat, nie w swoim zawodzie, ale praca daje jej sadysfakcje, czasami ma papieprz ale też kilka miesięcy w roku ma wolne, jest bardzo zadowolona, spędza czas z luźmi o 30/40 lat mlodszymi, kasę ma, jeździ na wycieczki do senatorium. Też tak chcę, zresztą siostey mojej mamy, czyli moje ciotki robią dokladnie to samo co ona, bo też z niej przykład wzięły, moja rodzicielka jest najstarsza z rodzeństwa.
    • andace Re: Emerytura:( 23.03.26, 12:28
      Ponieważ w rodzinie męża prawie żaden z mężczyzn nie zdążył się długo nacieszyć emeryturą, to planujemy przejść na wcześniejsze emerytury, tak wcześnie jak to tylko możliwe, czyli za niecałe 9 lat.

      Lubię podróżować i od wielu lat planowałam wczesną emeryturę lub rezygnację z pracy przed 60-tką, więc ciułałam oszczędności i ograniczałam wydatki żeby odłożyć jak najwięcej i żeby po zakończeniu pracy nie obniżając standardu życia.
      Czy wszytko się uda, zobaczymy, ciężko przewidzieć co się wydarzy na świecie w ciągu najbliższych 10 lat.

      Jedno jest pewne, mimo że lubię swoją pracę, nie planuję pracować ani dnia dłużej niż to konieczne.
      • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 12:40
        No właśnie, w ciekawych czasach żyjemy. Wolałabym podróże z bieżących a nie oszczędności czy innych form oszczędzania/inwestycji
        • andace Re: Emerytura:( 23.03.26, 16:19
          Podróżujemy dużo ale z bieżących środków, bo tylko po Europie. Mam jeszcze 3 miejsca na mojej bucket list, ale to mam nadzieję już na spokojnie na emeryturze, bo urlop niestety ogranicza i będą to drogie wakacje.

          Po różnych wydarzeniach życiowych i w takcie covidu uznałam że już wystarczy oszczędzania, młodsza i sprawniejsza nie będę, więc wydaje na to co odkładałam na później, jak będę starsza/jak przejdę na emeryturę, bo ta emerytura może nigdy nie nadejść. Ustaliliśmy z mężem datę zakończenia pracy i że nie czekamy na właściwy wiek emerytalny.

          Mój szef był w wieku emerytalnym, ale ze względów zawodowych zdecydował się popracować dłużej o o prawie 2 lata, zmarł 3 miesiące po przejściu na emeryturę, a miał tyle planów i pomysłów plus spore oszczędności na ich realizację.

          • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 17:55
            "Problem" polega na tym, że ja nie odkładam życia/podróży na później. Pod tym względem niczego mi nie brakuje. Covid pod tym względem przeżyłam doskonale, bo wymęczyłam się zimowo/jesienną intesnywnością 2019/2020 i usiadłam w koncu na tyłku i nic mnie nie kusiło bo niczego nie było big_grin

            Mam raczej obawy czy dochody emerytalne wystarczą na podobny styl zycia a oszczędności w dzisiejszych czasach nie wiadomo jak traktować/na co przeznaczyć. Kto wie czy za 10-15 lat służba zdrowia nie będzie tylko prywatna i droga? Pomijając już, że nawet jak nic złego się nie stanie, to mam komu zostawić te pieniądze

            Tak naprawdę to potrzebuję 1-2 miesięcy bezpłatnego urlopu w roku na co nikt mi się nie zgodzi.

            Brakuje mi wolności od sztuczek logistycznych, żeby jakoś łatać te dni wolne itp i po prostu czasu na obijanie się bez wyrzutów sumienia
            • andace Re: Emerytura:( 23.03.26, 19:39
              Podróży nigdy nie odkładałam na później, najeździłam się sporo, zostały mi 3 kraje/kontynenty do zobaczenia z mojej długiej listy miejsc które miałam na bucket list.

              Zazwyczaj jeździłam w dalekie podróże raz w roku na 3-4 tygodnie, a np na Nową Zelandię chciałabym 2 miesiące żeby się nie spieszyć, ale żal mi urlopu bezpłatnego na wakacje. Dlatego chcemy zakończyć pracę w pierwszym możliwym momencie, żeby nie kombinować urlopowo.

              W covidzie nie odpoczęłam bo miałam bardzo dużo pracy, pracowałam po 60h tygodniowo, ale też przepadła mi zaplanowana podróż urodzinowa na Seszele, wakacje na Teneryfie i parę krótszych zaplanowanych i opłaconych wypadów w Europie. Za wszystko, poza paroma noclegami na Podlasiu, dostałam na szczęście zwrot pieniędzy.

              Odkładałam i nie uważałam za priorytet np zmianę mieszkania na dom i wykończenie go tak jak zawsze chciałam, zakup nowego auta, noclegi w lepszych hotelach, zakup żeliwnego złomu czy np kursy pieczenia w Paryżu itp.

              Oszczędności mam głównie w nieruchomościach, przez cenę paliwa za chwilę wszystko podrożeje, więc zainwestowałam właśnie w mieszkanie w Trójmiescie, stopa zwrotu wychodzi ok 5,5-6% więc lepsze niż lokata bankowa.
              • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 20:15
                Trochę z inne perspektywy: po raz pierwszy odkąd miałam 16 lat miałam dzisiaj sedację. Przeżywałam to tak, że prawie testament pisałam (to robi internet jak się za dużo czyta). Nie zabieg (drobny) ale właśnie sedacja. I tak sobie pomyślałam, że nie mam chyba żadnej bucket list, bo "wszystko zaliczyłam" - chcę tylko powtarzać.

                Wiem, że jestem nienormalna, ale teraz - poza podróżami. Niedawno wyszlam ze spotkania służbowego, czekałam na taksówkę. I nagle przyszła mi do głowy myśl - kiedyś (emerytura, śmierć) nie będę chodziła na te spotkania, będą rozmawiać bez mnie! big_grin Jak gdyby nigdy nic. To niemożliwe, nie chcę big_grin

                I ja generalnie "wszystko" mam poza (1) więcej wolnego czasu (2) pewności, że nie będzie gorzej (finansowo-nabywczo)

                No więc wszystko wskazuje na to, że będe pracować tak długo jak dam radę
                • andace Re: Emerytura:( 23.03.26, 20:33
                  Testament mam spisany 😉 akty notarialne z upoważnieniami też mam, więc to jest ogarnięte.

                  Kiedyś tak miałam w pracy, przeszło mi po tym jak wylądowałam z dnia na dzień na 6 miesięcznym zwolnieniu po wypadku samochodowym, zostawiając rozgrzebane projekty, dokumenty do skończenia na biurku.

                  Jeżeli nie zawali się zupełnie rynek finansowy w Europie, to będzie mi nawet lepiej niż teraz, sprzedamy dom bo będzie za duży, bo nie będziemy potrzebowali 2 gabinetów do pracy zdalnej, więc mniejsze koszty.
                  • mocca26 Re: Emerytura:( 23.03.26, 20:40
                    Kiedyś tak miałam w pracy, przeszło mi po tym jak wylądowałam z dnia na dzień na 6 miesięcznym zwolnieniu po wypadku samochodowym, zostawiając rozgrzebane projekty, dokumenty do skończenia na biurku.

                    Ja tak przeżywałam dzisiejszą sedację, że w biurze nawet zrobiłam generalny porządek z papieramibig_grin

                    Boję się 3 akapitu twojej wypowiedzi i tyle. W ogóle moje prywatne plany bylyby usłane wiekszym spokojem gdyby nie Putin/Trump and Co i ich wpływ na codzienne życie
                    • bi_scotti Re: Emerytura:( 23.03.26, 21:08
                      mocca26 napisała:

                      > W ogóle moje prywatne plany bylyby usłane wiekszym spokojem gdyby nie Putin/Trump and Co i ich wpływ na
                      > codzienne życie

                      Welcome to the club, eh uncertain Cheers.
                    • andace Re: Emerytura:( 23.03.26, 22:50
                      Paliwo na stacjach w NL drożeje codziennie o parę centów (na autostradzie litr nawet po 2,75 e), to co możemy robimy zapasy, bo za chwilę ceny wszystkiego pójdą sporo w górę.

                      Staram się nie słuchać i nie oglądać pomarańczowego klauna bo to nie na moje nerwy, a filmiki jak 🤡 np zrobił pod siebie w gabinecie owalnym w trakcie spotkania, nawet nie śmieszą, bo to przerażające, kto ma wpływ na pokój na świecie.
                      • niemcyy Re: Emerytura:( 23.03.26, 23:19
                        Tzn. zapasy czego robicie? Jedzenia?
                        • andace Re: Emerytura:( 23.03.26, 23:47
                          Produkty które używamy na codzień, a które łatwo drożeją np napój owsiany który używam do mleka, kawa, włoska mąka. Mąż kupił na promocji 4 pary ulubionych dżinsów od Lee, ja misę do KitchenAid i patelnię do naleśników LeCreuset (bo stal tez zdrożeje).

                          Wykupiłam u trenera personalnego pakiet treningów na 6 miesięcy, zazwyczaj płaciłam za pakiety po 10, bo on dojeżdża do klientów a benzyna podrożała drastycznie, więc zakładam że jeżeli ceny nie spadną to podniesie stawkę za trening.
                          • niemcyy Re: Emerytura:( 24.03.26, 00:04
                            Dzięki za odpowiedź.
                            • snakelilith Re: Emerytura:( 24.03.26, 00:43
                              niemcyy napisał(a):

                              > Dzięki za odpowiedź.

                              Przecież to jest bez sensu. big_grin Aktualnie mamy wyższe ceny paliwa i pewne rzeczy krótkoterminowo zdrożeją, wiadomo, co jest tego przyczyną. Ale to ograniczy dodatkowo znacznie i tak już spadającą w ostatnich latach konsumpcję i to spowodowane jest coraz gorszą sytuacją gospodarczą w wielu krajach (i nie, nie Trump jest temu winny).
                              Po krótkiej fazie testowania, na ile da się ludzi oskubać, ceny zaczną znowu spadać, bo nikt tego przecież nie będzie kupował. Już dziś niektóre sklepy nie zamawiają w Niemczech czekoladowych zająców, bo przy wymaganych ilościach sklepy zostają ze stratami, klienci nowych wysokich cen czekolady nie akceptują. Sprytnie byłoby więc teraz poczekać, bojkotować konsumpcję i kupić trochę tanich akcji, a nie ulegać medialnej histerii, która codziennie przewiduje wielki kryzys, albo przynajmniej koniec świata.
                              • mizantropka65 Re: Emerytura:( 24.03.26, 04:53
                                Oczywiście, że orandżklałn nie jest niczemu winny. Tak trzymaj!
                              • niemcyy Re: Emerytura:( 24.03.26, 07:35
                                Ktoś zawsze będzie kupował i będzie najwyżej sprzedawane mniej sztuk, za to z wyższą marżą, dzięki której producenci i tak wyjdą na swoje.
                                • andace Re: Emerytura:( 24.03.26, 09:41
                                  Pamiętam jak po rozpoczęciu wojny w Ukrainie wzrosły ceny materiałów budowlanych, nawet o 100%, ceny w Ikea poszły sporo w górę i te ceny zostały na tym poziomie.
                                  W czasie covidu papier toaletowy podrożał w Holandii nawet o 50%, niby drobny produkt i niewiele kosztuje, ale nie da się bez niego żyć, więc czy kosztuje 5 czy 10 euro, ludzie będą kupować.
                                  Mam miejsce żeby przechowywać produkty z długą datą ważności, więc korzystaliśmy ostatnio z wszelkich możliwych promocji robiąc zatowarowanie 😉 a na szczęście nie muszę trzymać mąki w listwach.

                                  Przemyśleliśmy też wakacje, konieczne wyjazdy do Polski i kupiliśmy bilety lotnicze do października, z opcją zwrotu.
                                  Linie lotnicze mają zapewne transakcje terminowe na paliwo lotnicze, ale pytanie czy będą je w stanie zrealizować, więc ceny biletów pójdą w górę. To samo z hotelami, zrobiłam rezerwacje z możliwością odwołania prawie do końca roku.

                                  Od dłuższego czasu rozważałam też zakup nieruchomości na wakacje i potem żeby korzystać na emeryturze, nie mogliśmy się zdecydować co i gdzie kupić, pomarańczowy 🤡 pomógł podjąć szybką decyzję.

                                  Już są prognozy o ile pójdzie w górę stał, więc i nowe budownictwo będzie drożało, podejrzewam że część budów może zostać wstrzymana, a te rozpoczęte zmienią ceny.
                                  Glapa obniżył stopy procentowe, pojawiły się spore nadwyżki na rynku i od razu deweloperzy byli mniej skłonni do negocjacji (w styczniu dostałam ofertę na -10% od ceny ofertowej, w marcu już tylko -5%).

                                  Jeden klaun z demencją i manią wielkości, a jaki ma wpływ na to co się dzieje w Europie, nie mówiąc o tym jak to wpływa na rynek w US.
                                  • mocca26 Re: Emerytura:( 24.03.26, 11:05
                                    Produkty spozywcze z dluższą datą przydatności to ja standardowo kupuję mocno na zapas. Często też kosmetyki. Teraz też ubraniowo minimalnie się "zatowarowałam" ale z innych powodów - bałam się , że ten konkretny produkt (albo identyczny) będzie niedostapny.

                                    Ale podróży nie jestm niestety w stanie zaplanowac - te krajowe samochodem nie, bo paliwa na zapas nie kupimy, pociągi można 30 dni przed podróżą, a w przypadku kierunków samolotowych nie znam dat a nie wiem czy ryzykować podwyższenie klasy (znaczne finansowo) tylko po to, żeby potem mieć możliwośc zmiany terminu (co i tak polega na tym, że musisz dopłacić do aktualnej stawki)
                                    • andace Re: Emerytura:( 24.03.26, 13:38
                                      Bilety mam na Wizzair, 24.99 e w jedną stronę, przy cenie za bilet 50 e dokupiłam opcję Flex za 20 euro i za 70 e od osoby mam zaplanowane parę kolejnych wyjazdów do Polski. Bilety kupiłam jakieś 10 dni temu, sprawdzałam wczoraj bilety dla rodziców i ceny są 3 razy wyższe, a mam barierę mentalną na przelot na poziomie 100 euro za bilet w obie strony, więc muszę zacząć polować na bilety 🫣
                                      Mam też roczny pakiet na Wizz priority i wybór miejsca w samolocie, więc wszystko ogarnięte 😉

                                      zapasy produktów spożywczych mam, ale normalnie maksymalnie na 2 miesiące, a np teraz korzystając z promocji w Biedronce i w Lidlu mąż zgromadził zapas mleka pewnie na rok 🤣 zamiast 130-140 euro, 120 kartonów kosztowało go 42 euro. Ma mleko do lutego 2027, ja kupiłam zapasy napoju owsianego, zamiast standardowego zapasu 12 kartonów, też mam ok 120.
                                      Papierem toaletowym i chemia gospodarczą niedługo będziemy handlowali na osiedlu, zrobię baner “tania chemia z Niemiec” 😱
                                      • mocca26 Re: Emerytura:( 24.03.26, 14:06
                                        Też czasami kupuję flex w wizzairze. Ale! Jeżeli zapłacę np 50 euro za bilet na 10 lipca a będę chciała zmienić na 10 września a 10 wrzesnia cena już będzie 500 euro, to ja będe i tak musiała dopłacić 450 euro. Niestety tak to działa
                                        • andace Re: Emerytura:( 24.03.26, 14:12
                                          To tak, ale ja raczej nie wykorzystuję biletów niż je zmieniam, więc przynajmniej dostanę kasę z powrotem.

                                          Z mojego doświadczenia lotów do NL i PL, jak wizzair kosztuje 500 euro, to regularne linie są po 1000 więc nawet przy opcji zmiany taryfy, dopłata w LOT czy KLM będzie nieopłacalna, chyba że kupię w pełni elastyczny bilet w biznesie, tyle że cena jest wtedy zupełnie nieatrakcyjna (przynajmniej na trasie Holandia - Polska).

                                  • primula.alpicola Re: Emerytura:( 24.03.26, 12:57
                                    Andace, masz przepiękne zagadnienia finansowo- oszczędnościowe, aż miło poczytaćbig_grin
                                    • bazia_morska Re: Emerytura:( 26.03.26, 13:14
                                      Prawda? Też mi się podoba.
                              • riki_i Re: Emerytura:( 25.03.26, 00:03
                                snakelilith napisała:

                                > Aktualnie mamy wyższe ceny paliwa i pewne rzecz
                                > y krótkoterminowo zdrożeją, wiadomo, co jest tego przyczyną. /.../
                                > Po krótkiej fazie testowania, na ile da się ludzi oskubać, ceny zaczną znowu sp
                                > adać

                                Prawidłowa diagnoza.

                                I jest to bardzo istotne w kontekście systemu emerytalnego w Polsce. Bo prawdopodobnie za 2026r. wyjdzie inflacja, która automatycznie podbije waloryzację kapitału emerytalnego w ZUS za ten rok.

                                ALE POTEM CENY SPADNĄ! A doliczone kwoty waloryzacji zostaną. Więcej! Zmultiplikują się następnie przez procent składany.

                                Więc koniec końców zyskają przyszli emeryci, a państwo ofc poniesie tego koszty.

                                Ps. Warto wspomnieć podobną anomalię w przeszłości, gdy przez covid raptownie spadły na chwilę wskaźniki przeżywalności. ZUS musiał wtedy drastycznie obniżyć prognozowaną długość życia emerytów, przez co ludzie przechodzący na emerytury w okresie 01.04.2021- 31.03.2023r. zyskali "psim swędem" dużo wyższe emerytury niż by im 'normalnie' wychodziły od zgromadzonego w ZUS kapitału.
                                • mocca26 Re: Emerytura:( 25.03.26, 07:04
                                  znam takich, którzy wtedy dostawali emerytury nawet trochę wyższe niż pensje (a te mieli mniej więcej takie same przez całe życie)
                                  • riki_i Re: Emerytura:( 25.03.26, 10:17
                                    mocca26 napisała:

                                    > znam takich, którzy wtedy dostawali emerytury nawet trochę wyższe niż pensje (a
                                    > te mieli mniej więcej takie same przez całe życie)

                                    Zjawisko emerytur wyższych niż ostatnie pensje jest dziś dość powszechne. Efekt kapitału początkowego i procentu składanego.
      • hanusinamama Re: Emerytura:( 23.03.26, 17:54
        Ja z tego powodu planuję zycie w czasie pracy...a nie czekanie z tym do emerytury.
        • trampki-w-kwiatki Re: Emerytura:( 24.03.26, 11:13
          Och, ja też sad
          Przyznam szczerze, że po tym jak już nabyliśmy wszystko, na co odkładaliśmy w pocie czoła, czyli mieszkanie i samochód, to popuszczam pasa. Na emeryturze to ja już na pewno nie będę mieć kasy na te rzeczy, które dzisiaj dają mi wiele przyjemności oraz kopa do dalszej roboty 😞
          • hanusinamama Re: Emerytura:( 25.03.26, 13:44
            Ja sie obawiam, ze pracować będę długo a dwa nie mam pewności jak ze zdrowiem. Wiec odkładanie na "na emeryturze" moze się nie udać smile
    • nenia1 Re: Emerytura:( 23.03.26, 13:11
      Co będzie los pokaże, ale zakładając że jest jak dotychczas mam nawet niezły plan, tylko że taki plan należy realizować odpowiednio wcześnie. Więc nie wiem czy się komuś przyda, ale kto wie.

      Pracować myślę do 65 roku życia, ale w okolicach 60 zmniejszyć znacznie ilość godzin. Obecnie praca waha się w okolicach 34-40 godz. tygodniowo, dokładnie nie liczę, bo to własna firma.
      Firma się rozrosła, prosperuje, zatrudniam ludzi, mam spore zainteresowanie klientów i to taktuję jak główny aktyw. O ile się nic nie zmieni chcę max do 10 lat oddać firmę w dzierżawę. Nie wiem jeszcze czy to będą osoby z zewnątrz, czy rodzina. Rodzina musi chcieć. Ewentualnie mogę też firmę sprzedać.


      Moja praca, jest też pracą, którą spokojnie można wykonywać w starszym wieku, więc może dla gimnastyki umysłu, coś sobie prócz dochodu z dzierżawy, zostawię na parę godzin w miesiącu, co też może dać całkiem fajne kieszonkowe.

      Dodatkowo mam niezależne od miejsca gdzie mieszkam nieruchomości bez kredytu, prócz tego dojdą dwie emerytury (moja i partnera) ponieważ mam nie taki słaby kapitał początkowy to po dnie nie szoruję. Do tego oszczędności w gotówce i IKZE. Zastanawiam się jeszcze nad IKE, zobaczę. Może zainteresuj się tymi formami oszczędzania, bo dzięki temu zmniejszasz podatki, czego się nie da powiedzieć o giełdzie.

      Jeśli się wszystko powiedzie, nie pojawią się jakieś poważne zawirowania na świecie, krachy, załamania rynku i tym podobne cuda to będzie nieźle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka