Dodaj do ulubionych

Dziecko z żonatym facetem

31.03.26, 18:54
Pod wpływem wpisów jednej z forumek (ale dajmy jej tu spokój) zastanawiam się jaki bywa dalszy ciąg takich historii. Czy dziecko ma kontakty z ojcem i przyszywanym rodzeństwem? Czy żona ojca wie o dziecku -chyba trudno to ukryć- i jak się do tego odnosi?
Obserwuj wątek
    • palacinka2020 Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 19:03
      W znanym mi przypadku w rodzinie- nie, dziecko nie ma kontaktow z rodzina ze strony ojca ani z jego innymi dziecmi. Z ojcem jakies ma.
    • primula.alpicola Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 19:09
      Znam wiele takich historii, różnie się toczyły. Pan miał żonę i syna, potem w krótkim odstępie czasu córkę z kochanką, oraz kolejnego syna z żoną (przyjęł go z powrotem, ku rozpaczy kochanki). Cała trójka zna się od dziecka, mają normalne kontakty, jsk rodzeństwo.
      Pan, po kłótni z miłością życia, zszedł się z byłą, ciąża, ślub, pogodzenie z MŻ, rozwód, ślub z MŻ, i jej warunek że tylko alimenty, żadnych kontaktów. Zgodził się. Dwoje młodszych dzieci, już dorosłych, nie wie o istnieniu starszego brata.
      Kolejna, banalna, kochanka, ciąża, żona wybacza i przyjmuje z powrotem, żadnych kontaktów, tylko alimenty.
      Jeszcze jedna- żona, dorosła córka, romans, ciąża, rozwód z żoną, ślub z kochanką.
      Ogólnie to są na ogół smutne historie z dramatami i bólem w tle, no ale co zrobić, życie.
      • wyprawa32768 Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 21:06
        to chyba bogaci panowie, że te głupie kobiety dają się takim zapłodnić i potem dramy - pewnie o forsę
        • znowu.to.samo Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 22:28
          Też mi to przyszło na myśli
    • cegehana Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 19:12
      Sytuacja nie taka rzadka, że ojciec nie mieszka z dzieckiem, jeśli nie jest w związku z jego matką i mieszka za to z drugą rodziną - częściej drugą w kolejności (po rozwodzie). Jak już musi tak być, to dziecko "z żonatym" ma trochę lepiej niż pierwsze dzieci żonatego bonnie przechodzi traumy rozpadu rodziny, choć ma inne problemy w swoim plecaczku.
    • anek-dotka Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 19:12
      Ze znanego mi przypadku przez ok. rok nie było wiadomo, że facet ma dziecko, utrzymywał z nim kontakt. potem facet się przyznał i odszedł, dzieci od tego momentu miały ze sobą kontakt, relacje były różne, ale większość zaakceptowała.
    • princy-mincy Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 19:13
      W dalszej rodzinie mamy taką sytuację. Żona się rozwiodła, gdy dowiedziała się o kochance i dziecku w drodze.
      Kochanka była pewna, że wszystko przypadnie jej i się zdziwiła, bo większość majątku było na żonę. Byli małżonkowie kontaktują się tylko w sprawie wspólnych dzieci. Dzieci nie chcą utrzymywac kontaktu z nową rodziną ojca i przyrodnim rodzeństwem, z ojcem sporadycznie i bez nowej pani i nowego dziecka. Sytuację znam z perspektywy pierwszej żony.
      W najgorszej sytuacji to nowe dziecko, bo niczym nie zawiniło.
      • zerlinda Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 19:17
        Ale w jakiej najgorszej sytuacji jest to nowe dziecko? Ma ojca na codzień, starsze rodzeństwo nie ma.
        • princy-mincy Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 20:04
          Ale jest odrzucone przez starsze przyrodnie rodzeństwo a także przez dziadków ze strony ojca, którzy trzymają stronę pierwszej synowej a syna i jego nowej rodziny nie chcą widywać.
          • hanusinamama Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 20:14
            Nadal jest wygrane o tyle ze ma oboje rodziców na codzien
          • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 22:30
            Aha big_grinDD
      • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 22:29
        A dlaczego kochanka była pewna że wszystko przypadnie jej? Przecież nawet gdyby się ochajtała z panem to to byłby jego majątek osobisty, nie? I dlaczego w najgorszej sytuacji tylko najmłodsze dziecko, bo nic nie zawiniło, a starsE dzieci czymś zawiniły?
        • princy-mincy Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 22:54
          Starsze dzieci w sumie z rozwodu są zadowolone, bo między rodzicami różnie się układało, częste kłótnie a tak uważają, że w domu nareszcie jest spokój.

          Pani nexia myślała, że małżeństwo posiada dom i duże mieszkanie. Była przekonana, że zamieszka w jednym z dwóch. Ale obydwie nieruchomości należą do eksi i to pan się do nexi wprowadził i im ciasno w 4 na dwóch pokojach.
          • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 00:01
            Ale piszesz że najmłodsze dziecko w niczym nie zawiniło, no to starsze zawiniły?
            • princy-mincy Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 16:42
              Starsze w niczym nie zawiniły.
              Bardziej chodziło mi o to, że młodsze dziecko zostało odrzucone przez starsze przyrodnie rodzeństwo i przez dziadków ze strony ojca.
              • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 16:00
                No, ja wiem czy to taka strata hyc odrzuconym prssz kogos kogo soe w zuciu nie widzialo, w porownaniu z byciem porzuconym przez ojca, ktorego pewnie sie kochalo?
                • daniela34 Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 17:35
                  Być odrzuconym przez ojca, którego się w życiu nie widziało to może być duża trauma, rzutująca na całe życie.
                  Znam taką dziewczynę - po latach terapii teraz, będąc dobrze po 30-tce dopiero zaczyna (zaczyna!) sobie z tym radzić. Więc nie czyniąc generalizacji, bo ile ludzi tyle historii, zaznaczę, że to jednak może być ogromna strata i wyrwa w życiu.
                  • daniela34 Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 17:38
                    Żeby uprzedzić uwagę, że ojciec co innego a rodzeństwo/dziadkowie co innego - być może, niemniej poczucie "co ze mną jest nie tak, że nie chcieli mnie nawet poznać" też nie jest ok (zwłaszcza w przypadku dziadków - rodziców rodzica).
                    • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 17:44
                      No to wolałabyś być porzucona przez ojca którego kochasz czy przez przyrodnie rodzeństwo którego w życiu nie widziałaś? Czy może naprawdę nie widzisz różnicy?
                      • daniela34 Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 17:47
                        Wolałabym nie być przez nikogo porzucona 💁‍♀️
                        Nie wydaje mi się, żeby zasadne było ocenianie przez osoby z zewnątrz kto w tym układzie ma większe/mniejsze, bardziej/mniej uzasadnione poczucie straty.
                        • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 19:11
                          No dobra, ale tu konkretnie jest teza, że najbardziej cierpi najmłodsze dziecko, odcięte (nie porzucone, bo żeby być porzuconym to najpierw musi być jakaś relacja) od starszego rodzeństwa, a nie starsze dzieci, porzucone przez ojca, którego się jedna na ogół kocha. Możesz się konkretnie do tego odnieść? W sytuacji którego dziecka z tych dwóch konkretnych sytuacji wolałabyś być?
                          • daniela34 Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 19:17
                            W sytuacji żadnego - juz odpowiedziałam.
                            Tylko zauważę, że starsze dzieci mają kontakt z ojcem - taki jaki chcą, wynikający z ich decyzji (kontakt niechętnie, kontakt bez jego nowej rodziny). Młodsze nie ma tu żadnej decyzyjności.
                            • daniela34 Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 19:21
                              Dopiszę, że moim zdaniem (chociaż to princy musi sie wypowiedzieć co miała na myśli), to stwierdzenie: "w najgorszej sytuacji to nowe dziecko, bo niczym nie zawiniło." (nie że "najbardziej cierpi" tylko jest w najgorszej sytuacji) to właśnie odnosi się do tego braku decyzyjności.
                              Ono nie tylko w niczym nie zawiniło (bo starsze też nie zawinily). Ono tu nie ma żadnego wyboru, nie może o niczym zdecydować. Decydowali dorosli, decyduje starsze rodzeństwo (czy i z kim się spotyka). Ono nie

                              A cierpienia nie podejmuję się oceniać.
                    • primula.alpicola Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 18:59
                      daniela34 napisała:

                      > "co ze mną jest nie tak, że nie chcieli mnie nawet p
                      > oznać" też nie jest ok

                      Mamy przykład na forum, jak bardzo to jest dewastujące
                  • eagle.eagle Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 17:59
                    daniela34 napisała:

                    > Być odrzuconym przez ojca, którego się w życiu nie widziało to może być duża tr
                    > auma, rzutująca na całe życie.
                    > Znam taką dziewczynę - po latach terapii teraz, będąc dobrze po 30-tce dopiero
                    > zaczyna (zaczyna!) sobie z tym radzić. Więc nie czyniąc generalizacji, bo ile l
                    > udzi tyle historii, zaznaczę, że to jednak może być ogromna strata i wyrwa w ży
                    > ciu.


                    Moja mama nigdy nie widziała swojego ojca, ani on ją.
                    Całe życie borykała się depresją, ale nie wiem czy to jest tego powodem czy mąż pijak.
                    • eagle.eagle Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 07:01
                      Jeszcze dodam że moja mama była ze ślubnego związku i ma starszego brata.
            • starczy_tego Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 23:40
              Pewnie chodzi o to, że starsze odrzucają to młodsze i nie chcą kontaktów. Obstawiam że pod wpływem mamusi. Ale że dziadkowie się wypięli na swojego wnuka to już wstyd
              • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 17:28
                Dziadkowie, jak to nawet z różnych wątków na ematce widać, nieraz się wypinają na wnuki, albo hołubią wnuki jednego dziecka a olewają drugie. Niemiłe, przykre, niesprawiedliwe ale nie jakieś niezwyczajne również i w rodzinach bez patchworków. Poza tym nie wiadomo co sprawiło że dziadkowie się wypięli również na własnego syna, dziecko oberwało rykoszetem, pan się raczej musiał mocno o to postarać bo normalnie rozwód nie jest przyczyną zerwania stosunków z własnym dzieckiem.
              • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 19:16
                Być może pod wpływem “mamusi” (wyczuwam przekąs), ale gdyby zastosować brzytwę Ockhama to jest szalenie mało prawdopodobne że syn próbował być w porządku, synowa była “mamusią” brużdżącą w kontaktach, a rodzice murem stanęli po jej stronie. Bardzo jestem ciekawa dlaczego właśnie taki scenariusz obstawiasz.
                • starczy_tego Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 09:15
                  Bo to samo życie wink życia nie znasz? Jak się rozejrzeć po rozwiedzionych parach to w miarę normalne relacje można policzyć na palcach jednej ręki
      • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 22:26
        A stare dzieci czym zawiniły?
    • malia Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 19:22
      Znam historię, gdzie żonaty pan miał dziecko z kochanką, swoją koleżanką z pracy. Kochanka była w końcówce ciąży, czy może dopiero co urodziła i w ciążę zaszła żona pana. Pan z kochanką się niby rozstał, nie wiem czy płacił coś na dziecko. Ciekawie zrobiło się kilka lat później, dwaj synkowie podrośli i okazało się, że są baaardzo podobni do siebie
      • alfa36 Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 16:30
        Znam podobną historię. Jak żona dowiedziała się o kochance w ciąży i sama zaciążyła (przypadek?). Między dziećmi jest kilka miesięcy różnicy wieku a panie wcześniej by koleżankami. Nie wiem, czy były stawiane warunki, faktem jest, że z nowym dzieckiem kontakt utrzymywali jedynie dziadkowie od strony ojca dziecka. Tenże ojciec kontaktów nie utrzymywał. Historia sprzed wielu lat, a małżeństwo ma się bardzo dobrze (od lat na emeryturze).
    • demodee2 Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 20:11
      Ja znam taką historię, że jedna żona dowiedziała się o byłej (?) kochance i nieślubnym dziecku, jak listonosz przyniósł list od prawnika dla męża, w którym matka nieślubnego dziecka domagała się wpłaty zaległych alimentów.

      Żona tego faceta i matka trójki ślubnych wszczęła akcję, żeby facet przejął opiekę nad dzieckiem, bo nie stać ich było na te alimenty.
      • moadek Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:11
        placić alimenty było taniej niz utrzymywac dziecko?
        • volta2 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 18:40
          utrzymujesz dziecko(razem ze swoimi, czyli jakoś się wyżywi i odziejesmile) i otrzymujesz alimenty od matki. why not?
          • 152kk Re: Dziecko z żonatym facetem 04.04.26, 23:55
            Dla oszczędności wziąć dziecko pod opiekę i je celowo zaniedbywać, bo to nieślubne?
            Bo tak rozumiem twoje "jakoś się odzieje i wyżywi" - zapewnienie minimum czyli podstawowych potrzeb biologicznych, ale bez żadnego większego zaangażowania, w tym emocjonalnego, taki kopciuszek, tak?
            Jaja sobie robisz, czy jak?
    • jkl13 Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 21:30
      Znam z bliska jedną taką historię. Pan klasycznie "zaciążył" ze swoją sekretarką. Żona postawiła panu ultimatum, że jeżeli chce zachować rodzinę, to zrywa kontakty z kochanką i nigdy nie widuje się z dzieckiem. Alimenty tak, kontakty nie, nigdy. Pan został z żoną i faktycznie nigdy nie kontaktował się z dzieckiem.
      Dziecko jest już w tej chwili dorosłe, ma własną rodzinę i własne dzieci, ojca nigdy nie widziało. Pan został w małżeństwie, które trwa nadal. Co zabawne, oboje mieszkają 10 km od siebie. A historię znam z 2 stron, bo ja znam dziecko, a mąż ojca.
      • swiecaca Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 21:41
        Znam podobną historię od strony dziecka. Tzn nigdy żadnych kontaktów z ojcem. Nie rozumiałam czemu dziecko po osiągnięciu dorosłości nie szukało samo z nim kontaktu. Ale teraz jak myślę to chyba rozumiem
        • alex.vause.is.back Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 21:51
          po co szukać kontaktu z kimś, kto cię nie chce?
      • minivini Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 22:17
        > Żona postawiła panu ultimatum, że jeżeli chce zachować rodzinę, to zrywa kontakty z kochanką i nigdy nie widuje się z dzieckiem. Alimenty tak, kontakty nie, nigdy. Pan został z żoną i faktycznie nigdy nie kontaktował się z dzieckiem.
        Ach jakiż moralny pan! Świętość Małżeństwa została zachowana. To są Prawdziwe Wartości!
        • swiecaca Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 08:29
          wydaje mi się że to była częsta postawa do lat 80/90. dopiero później zazwyczaj w takich sprawach następował rozwód.
        • volta2 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 18:42
          ale porzucenie dzieci i żony byłoby już dla ciebie wyższą morlanie wartością? o co się pieklisz?
          • starczy_tego Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 23:41
            Nikt nie mówi o porzucaniu świetnego małżeństwa, tylko o kontaktach z dzieckiem
            • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 04:58
              Raniącym ślubne dzieci i żonę. Alimenty i tyle. Sprawa na sumieniu puszczalskiego i kochanki. To oni wpakowali nieślubne w taka sytuację
            • volta2 Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 14:33
              więtość Małżeństwa została zachowana.

              no to chyba jednak mówi. jaki żal upkę ściska, że małżeństwo zostało zachowanesmile
        • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 04:57
          Wiesz.....w sumie to tak i jeden ksiadz dokładnie to zalecał. To nie islam i wszyscy na równych prawach. Nie da się żyć na 2 domy, a kontakty z kochanką i dzieckiem nieślubnym bardzo ranią ślubną rodzinę. A Pan ślubował ślubnej i rodzona ślubna jest priorytetem. Ja bym się rozwiodła, ale jeśli ktoś zostaje to ma sens. Godziwe alimenty i zerwać kontakt. Czym rodzina ślubna zawiniła? Bp o to się jakoś nie pyta
          • 152kk Re: Dziecko z żonatym facetem 04.04.26, 23:47
            Kontakty męża z byłą kochanką czy nieślubnym dzieckiem zapewne ranią żonę.
            Ale dlaczego ranią dzieci "ślubne"? Lepiej będą się czuły widząc, że gdzieś tam jest rodzeństwo, ale mamusia zakazała kontaktów, a tatuś to guma od kaleson i na to przystał? Nie sądzę.
            • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 05.04.26, 23:16
              Bo okradają je z czssu i uwagi ojca.
              • bene_gesserit Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 09:02
                O, okradają je też z pieniędzy tatusia, to może i od alimentow się jakoś wykrecić?

                Tyle się na forum pisze i odpowiedzialności i ponoszeniu konsekwencji za swoje poczynania w kontekście nastolatków, a tu dorosły facet ma rzucić swojemu synowi albo córce kilkaset złotych i to ma oczyścić jego sumienie? Zamknąć twarz dziecku? Przecież to nie tylko żenujące, ale i zwyczajnie obrzydliwie okrutne.
                • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 14:24
                  A ja pisałam o nie płaceniu alimentow? Wskażesz gdzie?

                  Alimenty zapłaci. Sumienie to jego sumienie i jego sprawa. Jak robił sumienie jakoś nie przeszkadzało. A gdzie sumienie wobec żony I ślubnych dzieci?
                  • 152kk Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 19:40
                    "Bo okradają je z czasu i uwagi ojca."
                    Jakoś watpię, żeby to był supertatuś poświęcajacy dzieciom dużo czasu. Raczej to egoistą i tchórz, który żadnemu dziecku za dużo swej uwagi nie daje więc nie byłoby z czego okradać ślubnych.
                    "Sumienie to jego sumienie i jego sprawa. Jak robił sumienie jakoś nie przeszkadzało. A gdzie sumienie wobec żony I ślubnych dzieci?"
                    Pewnie, że jego sumienie i w cudzym sumieniu nikt nie siedzi. Co nie znaczy, że czynów niegodnych nie można nazwać po imieniu. A porzucenie własnego dziecka, jeśli ma się wybór, jest niegodne. Nie widzę żadnej wartości dla dzieci ślubnych w postępowaniu ojca, jeśli do jednego zła (zdrada) dokłada drugie - porzucenie swojego dziecka. Przy czym o zdradzie te dzieci mogłyby nawet nie wiedzieć (jeśli są małe ty same się nie zorientują, a nawet na forum jest osoba, być może niejedna, która dla dobra dzieci nie wyjawiła takiego powodu rozstania z ich ojcem), a o przyrodnim rodzeństwie zapewne dowiedzą się prędzej czy później. Co będą myśleć wtedy o swoim ojcu i matce?
                    • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 05:04
                      To najwyższy czas dziećmi się zająć, a nie okradać je z czasu na rzecz nueślubnego. A dokładanie do jednego zła (zdrada) drugiego (okradaniexślubnej rodziny z czasu i uwagi ) to już dobre?
                      • 152kk Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 07:38
                        Tak, zajęcie się swoim dzieckiem jest dobre. Jeśli ma się więcej niż jedno, to zajmowanie się każdym jest dobre. Zresztą zwykle człowiek ma w życiu do zrobienia więcej dobrych/pożytecznych/koniecznych rzeczy, oprócz opieki nad dziećmi (praca, ogarnianie spraw domowych, inni bliscy, sport, hobby czy odpoczynek itd). Ich robienie nie jest "okradaniem dzieci", o ile zachowuje się proporcje tj. nie zaniedbuje żadnego dziecka. I dzieci są w równe jeśli chodzi o prawne i moralne obowiązki rodzica, bez względu na to czy ślubne czy nieślubne.
                        • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 08.04.26, 05:47
                          I serio uważasz, że zdecydowanie się na ślubne dziecko razem z małżonkiem a zdrada i nieślubne dziexko na boku to to samo? Czyli twój mąż strzeli na boku nieślubne dziecko i zero pretensji bo i o co?
                          • ritual2019 Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 08:51
                            vivi86 napisał(a):

                            > I serio uważasz, że zdecydowanie się na ślubne dziecko razem z małżonkiem a zdr
                            > ada i nieślubne dziexko na boku to to samo?

                            Co ty masz z tym slubnym dzieckiem? Mentalnie jestes w latach 50-tych i wczesniej? Slubne czy nie jest bez znaczenia, jest wiele par ktore od dawna nie biora slubu i decyduja sie na potomstwo i tworza rodzine zupelnie jak ci ktorzy sa malzenstwem.

                            Czyli twój mąż strzeli na boku nieś
                            > lubne dziecko i zero pretensji bo i o co?

                            Zona tez moze zajsc w ciaze z niemezem w trakcie malzenstwa. Wg twojej logiki maz ma wiec prawo zadac zeby dziecko oddala ojcu i ograniczyla sie.do placenia alimentow.

                            Pretensje mozna miec i sa one uzasadnione i mozna sie rozstac. Jesli jednak taka para decyduje sie byc razem to zona musi zaakceptowac fakt ze to dziecko jej meza z kims innym bedzie na stale w jego zyciu i zabierze jego czas. Jesli natomiast oczekuje ze tak nie bedzie to jest kawalkiem goofna, a facet ktory porzuci swoje dziecko i ograniczy sie jedynie do placenia alimentow jest totalnym goofnem.
                            • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 12:05
                              No ma. I co zrobisz? Wzrusza mnie nagłą zmiana poglądów. Jak mamy sprawę spadkową i drugiego małżonka to hurra durr jak to on ma dziedziczyc i okradnie bombelkow. A zwróć uwagę, że tu mowa o związku zawartym z drugi przez osobę wolną. Dzieci nieslubnych natomiast nie powinno w ogóle być (jeśli mowa o złamaniu zobowiązania)
                              • ritual2019 Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 13:18
                                Ale sa te bezslubne dzieci na przekor vivi86 🤣
              • mar_i_montee Re: Dziecko z żonatym facetem 08.04.26, 16:15
                vivi86 napisał(a):

                > Bo okradają je z czssu i uwagi ojca.

                Osobliwy tok rozumowania. A jak pan ma np 5 dzieci w tym 3 z małżeństw a 2 z konkubinatów, to którymi twoim zdaniem powinien się zajmować ana które tylko płacić, żeby nie było "okradania z czasu i uwagi"? Te z konkubinatów powinny być twoim zdaniem dyskryminowane, czy np wszystkie poza tym z aktualnego związku? A może uprzywilejowała byś to z pierwszego albo z ostatniego małżeństwa? Prawda jest taka, że odpowiedzialny człowiek traktuje wszystkie swoje dzieci równo, nieważne czy ze związku formalnego czy nie, prawo też na szczęście dawno nie dyskryminuje dzieci pozamałżeńskich. Chyba się cofnęłaś z poglądami do średniowiecza.
                • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 05:26
                  Konkubinaty ze zdrady?
                  • mar_i_montee Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 15:19
                    vivi86 napisał(a):

                    > Konkubinaty ze zdrady?

                    a to jakaś różnica wg twojej logiki? może być i małżeństwo ze zdrady jak np Józefowicz z Urbańską
                    • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 10.04.26, 06:01
                      Różnica. Bo co innego rozwód i kolejne małżeństwo, a co innego zdrada i dziecko na boku.
                      • mar_i_montee Re: Dziecko z żonatym facetem 10.04.26, 06:06
                        vivi86 napisał(a):

                        > Różnica. Bo co innego rozwód i kolejne małżeństwo, a co innego zdrada i dziecko
                        > na boku.

                        jak rozwód i kolejne małżeństwo to wg twojej logiki ojciec powinien się zajmować dziećmi z obu związków? czy wtedy tylko ze z aktualnego? a jak rozwód i konkubinat albo rozstanie po związku bez ślubu i potem małżeństwo? poważnie nie widzisz bezsensu traktowania dzieci różnie w zależności od tego czy ojciec matkę poznał przed zakończeniem poprzedniego związku czy po jego zakończeniu i w zależności od tego czy związek jest/był formalny czy nieformalny?
                        • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 14.04.26, 15:55
                          Jak zdrada to ochrona przede wszystkim ślubnej rodziny. Dzieci że zdrady w ogóle nie powinno być.
                          • mar_i_montee Re: Dziecko z żonatym facetem 15.04.26, 05:47
                            vivi86 napisał(a):

                            > Jak zdrada to ochrona przede wszystkim ślubnej rodziny. Dzieci że zdrady w ogól
                            > e nie powinno być.

                            Niewłaściwie użyłaś liczby pojedynczej, ślubów w dzisiejszych czasach może być wiele - patrz WIśniewski. Poza tym poglądy nie dość że w sprzeczności z prawem (dzieci nieślubne mają takie same prawa jak ślubne) i nieprzystające do dzisiejszych czasów, gdzie ślubów coraz mniej a szczęśliwych rodzin bez ślubu coraz więcej to jeszcze mocno zalatujące kołtuństwem.
          • bene_gesserit Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 08:58
            vivi86 napisał(a):

            > A Pan ślubował ślubnej i rodzona
            > ślubna jest priorytetem. Ja bym się rozwiodła, ale jeśli ktoś zostaje to ma s
            > ens. Godziwe alimenty i zerwać kontakt. Czym rodzina ślubna zawiniła? Bp o to s
            > ię jakoś nie pyta

            A czym zawiniło poczęte przez pana dziecko, wychowujące się bez miłości ojca? Tylko dlatego, że pan wolał bez gumki.

            Dziecko w takich układach jest ofiarą. I żadne ślubowanie tego nie zmieni - spłodziłeś - masz psi obowiązek dbać, kochać i utrzymywać kontakt, a nie dzielić dzieci na lepsze i gorsze. To jest miara człowieczeństwa
            • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 14:25
              Nope. To nie arabska rodzina i pni nie są na równych prawach.
            • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 15:51
              A czym zawiniły dzieci ślubne? Pan jak robil nieślubne to się nie przejmował sumieniem. Jego sumienie i jego sprawa. Jak żona go przyjmnie to nie powinien wyrządzać dalszego zła i nie okradac ślubnej rodziny z uwagi i czasu
              • bene_gesserit Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 07:17
                vivi86 napisał(a):

                > A czym zawiniły dzieci ślubne? Pan jak robil nieślubne to się nie przejmował su
                > mieniem. Jego sumienie i jego sprawa. Jak żona go przyjmnie to nie powinien wyr
                > ządzać dalszego zła i nie okradac ślubnej rodziny z uwagi i czasu

                Pewnie albo sama jestes ślubna sistra nieślubnego, albo ty postawiłaś takie ultimatum swojemu misiaczkowi. Nie da się tych, bez obrazy, głupot, które wypisujesz inaczej wytłumaczyć jak tylko ksobna perspektywą.
                • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 08.04.26, 05:45
                  😁😁😁

                  I jak kulą w płot. Strzelaj dalej 😁
                  • bene_gesserit Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 12:22
                    vivi86 napisał(a):

                    > 😁😁😁
                    >
                    > I jak kulą w płot. Strzelaj dalej 😁

                    Tym gorzej dla ciebie, bo to, co piszesz jest zwyczajnie niemądre. Jeśli to jest bezinteresowna niemądroscz to, no cusz, pozostaje uruchomić współczucie.

                    Nie strzelam, bo twój nudno powtarzany w tym wątku punkt widzenia jest tylko punktem widzenia. Jeśli o mnie chodzi, możesz sobie w nim tkwić aż do uśmiechniętej śmierci, pozwalam.
                    • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 10.04.26, 06:01
                      Ależ dziękuję suspicious
            • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 17:30
              Nie dasz rady się sklonować i siłą rzeczy będziesz mieszkać tylko z dziećmi jednej matki. Jak byś nie chciała tego wyrównywać, dzieci przez to są dzielone na lepsze i gorsze.
            • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 06.04.26, 20:05
              bene_gesserit napisała:

              > Dziecko w takich układach jest ofiarą. I żadne ślubowanie tego nie zmieni - spł
              > odziłeś - masz psi obowiązek dbać, kochać i utrzymywać kontakt, a nie dzielić d
              > zieci na lepsze i gorsze. To jest miara człowieczeństwa

              Pełna zgoda, tylko czas nie jest z gumy. Nie da się być w kilku miejscach naraz. Ps. Nie bronię płodzimierzy na boku, stwierdzam fakt.
              • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 05:01
                No właśnie. Alimenty owszwm, reszta to okradsnie rodziny z czasu i uwagi
                • bene_gesserit Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 07:21
                  vivi86 napisał(a):

                  > No właśnie. Alimenty owszwm, reszta to okradsnie rodziny z czasu i uwagi

                  Możesz tutaj w tym wątku zaklinać rzeczywistość kolejne trzysta razy, faktu, że własne dziecko to rodzina, nie zmienisz.

                  A powoływanie się w dzisiejszych czasach na ślubowanie jest dość naiwne. Nie ma nic na zawsze
                  • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 14:35
                    bene_gesserit napisała:

                    > vivi86 napisał(a):
                    >
                    > > No właśnie. Alimenty owszwm, reszta to okradsnie rodziny z czasu i uwagi
                    >
                    > Możesz tutaj w tym wątku zaklinać rzeczywistość kolejne trzysta razy, faktu, że
                    > własne dziecko to rodzina, nie zmienisz.
                    >
                    > A powoływanie się w dzisiejszych czasach na ślubowanie jest dość naiwne.
                    > Nie ma nic na zawsze

                    Noi?
                  • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 08.04.26, 05:45
                    To się żyje w konkubinacie, a nie pcha się do usc lub tym bardziej kościoła. Po co? Żeby ładne zdjęcia wyszły?
              • bene_gesserit Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 07:18
                riki_i napisał:
                > Pełna zgoda, tylko czas nie jest z gumy. Nie da się być w kilku miejscach naraz
                > . Ps. Nie bronię płodzimierzy na boku, stwierdzam fakt.

                Noi?
                • primula.alpicola Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 07:55
                  bene_gesserit napisała:

                  >
                  >
                  > Noi?
                  >
                  No i zawsze jakieś dziecko będzie miało mniej od ojca, uwagi, czasu, pieniędzy, zaangażowania.
                  Na ogół to dziecko kochanki, jeśli ojciec pozostał w małżeństwie
                  • campari.spritz Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 08:04
                    Tak czytam odnogę o tych dzieciach i poświęcaniu uwagi. Źródło problemu tkwi raczej w niefrasobliwości płodzimierzy i pań, które zdumiewająco chętnie dają się zapładniać.
                  • 152kk Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 12:46
                    Tylko że nigdy żadne dziecko nie ma 100% uwagi, czasu, pieniędzy, zaangażowania rodzica. Bo rodzic i dziecko są odrębnymi bytami i zawsze rodzic ma coś poza dzieckiem.
                    Może być zatem tak i zwykle tak jest również w pełnych rodzinach, że mając kilkorga dzieci jednemu poświęcamy czegoś więcej z dostępnych zasobów a innemu mniej. To jest normalne bo zasoby są ograniczone i potrzeby dzieci mają różne.
                    Ale my mówimy o sytuacji, w której jedne dzieci miałyby być faworyzowane i dostawać wszystkiego na tyle ile rodzic może, a inne dzieci - miałyby dostać minimum (tylko pieniądze,zero uwagi, czasu, zaangażowania). Tylko dlatego, że jedne ślubne, inne nieślubne. To byłoby niegodziwe i dewastujące psychicznie dla dzieci nieślubnych i też w dużym stopniu szkodliwe dla ślubnych (bo w ten sposób rodzice uczyliby je postaw niemoralnych).
                    • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 14:41
                      152kk napisała:

                      > Ale my mówimy o sytuacji, w której jedne dzieci miałyby być faworyzowane i dost
                      > awać wszystkiego na tyle ile rodzic może, a inne dzieci - miałyby dostać minimu
                      > m (tylko pieniądze,zero uwagi, czasu, zaangażowania). Tylko dlatego, że jedne ś
                      > lubne, inne nieślubne. To byłoby niegodziwe i dewastujące psychicznie dla dziec
                      > i nieślubnych i też w dużym stopniu szkodliwe dla ślubnych (bo w ten sposób rod
                      > zice uczyliby je postaw niemoralnych).

                      Na ogół jest tak samo tylko na odwrót, jednak chyba statystycznie częściej ojciec jest tam gdzie ostatnie spłodzone dziecko, niegodziwie traktując ślubne.
                      • 152kk Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 14:59
                        1. Co to ma do rzeczy? Czy ja pochwalam porzucanie dzieci ślubnych? I czy to, że są naganne przypadki porzucania dzieci ślubnych oznacza, że dobrze jest porzucać nieślubne?
                        2. Skąd takie ogólne wnioski? Jakieś statystyki?
                    • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 08.04.26, 05:48
                      Tak. To nie arabska rodzina.
                  • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 08.04.26, 05:48
                    To sprawa męża i kochanki. Nie żony sprawa I mieszanie w to jej I dzieci jej I męża to sk.....o
          • analoga_niet Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 15:27
            W tym wypadku godziwe alimenty oznaczają pokrycie stu procent kosztów
            • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 14.04.26, 16:02
              Dlaczego?
              • chatgris01 Re: Dziecko z żonatym facetem 17.04.26, 14:46
                Bo jak ojciec zerwał kontakt, to się w ogóle nie zajmuje i dzieckiem fizycznie zajmuje się w 100% matka, więc jak najbardziej alimenty 100%.
    • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 31.03.26, 22:18
      Znam kilka takich historii i to z różnych krajów i żadna z tych historii nie skończyła się jakimś wzbędnym happyendem. Jedną przestałam śledzić bo jakoś tak kontakt się urwał ale była najbardziej kontrowersyjna ponieważ pan umarł nagle i dziecko straciło nie tylko ojca ale też jakiekolwiek zabezpieczenie finansowe bo całość majątku wraz z ubezpieczeniem dziedziczyla prawowita żona. To nie była historia w Polsce, dziecko nie było zabezpieczone w żaden sposób więc kiedy facet umarł to ta matka tego dziecka została bez środków zupełnie z dnia na dzień.
      • moadek Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:14
        matka dziecka nie pracowała ?
        • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:22
          Przecież prawie zawsze kochanka oferuje takiemu panu atrakcyjną siebie, a do roboty ma dwie lewe ręce. A jak taki pan niespodziewanie i nagle umrze (bądź go zastrzelą - znam taki przypadek), nie zdążywszy dokonać jakiegokolwiek jej zabezpieczenia materialnego (ewentualnie świadomie nie chcąc go dokonać), no to robi się epicki dramat.
        • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:33
          moadek napisała:

          > matka dziecka nie pracowała ?

          Pracowała ale na pół etatu i to za połowę średniej krajowej czyli miała jakieś grosze na waciki. Co ciekawe, ona mieszkała z tym facetem mimo że on był żonaty z inną kobietą. On zostawił żonę i z nią zamieszkał, razem wychowywali wspólnie dziecko. Razem kupili dom tylko że on wyłożył większość środków . właściwie to był jego dom, jego samochód z kredytem do spłacenia. Po jego śmierci żona zebrała wszystko co można było zagrać, a kochance został dom z kredytem ale ona musiała spłacić tą żonę za część tego domu więc dalej to już nie wiem co tam się działo. W każdym bądź razie dziecko zostało praktycznie bez środków do życia. Z dnia na dzień zostało pół sierotą i bez jakiegokolwiek zabezpieczenia finansowego. Bo nie we wszystkich krajach dzieci są zabezpieczone tak jak w Polsce. W Polsce pod tym względem nie jest dużo lepiej niż na przykład w Wielkiej Brytanii. Tam cały ciężar w takiej sytuacji spada na drugiego rodzica i ewentualnie jeśli rodzic sobie nie radzi no może wystąpić od zasiłki ale to jest życie takie na krawędzi ubóstwa tylko tyle żeby mieć głowę nad wodą i nie utonąć.
        • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:58
          Sytuacja wyglądała mniej więcej tak: Adam i Jola jako bardzo młodzi ludzie wyemigrowali na Wyspy po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Tam zamieszkali razem i wzięli ślub. Po kilku latach Adam poznał rozstał się z Jola ale nie rozwiódł się z nią. Nie mieli dzieci, więc teoretycznie nie było komplikacji. Związał się z Kasią, z którą miał dziecko. Mieszkali razem, ale Adam nigdy nie uregulował swojej sytuacji prawnej, nigdy nie spisał testamentu. Bo po co? Młody jest i piękny. Mieszkał z Kasią kilka lat. W tym czasie kupili dom na kredyt, Adam pracował, Kasia dorabiała i zajmowała się domem. Adam dorobił się majątku w wysokości, powiedzmy, 350 000 funtów. Adam nagle umarł. Wszystkie pieniądze, które zarobił podczas związku z Kasią, zgarnia żona Jola z którą nie miał kontaktu powiedzmy od 5-6 lat. Kasia i dziecko Adama zostają z niczym. Kurtyna.
          • chlodne_dlonie Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 16:26
            No ale zaraz zaraz..jak to dziecko z Kasią zostaje z niczym? Ona sama, tak, ale dziecko..? Uznane nie było, nie nosiło nazwiska ojca..?
            A zresztą nawet gdyby, to przecież można jeszcze (chyba? ) to przeprowadzić formalnie i wówczas dziecko dziedziczy razem z żoną (skoro rozwodu nie było)
            • chlodne_dlonie Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 16:31
              Doczytuję, że rzecz w UK się działa/dzieje - ktoś mógłby wyjaśnić czy rzeczywiście taki potomek jest bez szans w opisanej sytuacji..?
            • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 19:12
              chlodne_dlonie napisała:

              > No ale zaraz zaraz..jak to dziecko z Kasią zostaje z niczym? Ona sama, tak, al
              > e dziecko..? Uznane nie było, nie nosiło nazwiska ojca..?


              Welcome to the world. Kasia niestety odkryła to dopiero po śmierci Adama. W UK majątek do pewnej wysokości ( nie pamiętam dokładnie ale przyjmijmy 350 tys funtów) dziedziczy w 100% mąż / żona. Dzieci dziedziczą dopiero gdy majątek przekroczy tę kwotę.

              > A zresztą nawet gdyby, to przecież można jeszcze (chyba? ) to przeprowadzić for
              > malnie i wówczas dziecko dziedziczy razem z żoną (skoro rozwodu nie było)
              >


              Rzecz działa się w UK nie w Polsce, a tam prawo jest inne i dzieci nie są zabezpieczane tak jak w Polsce. Np rodzice nie mają obowiązku alimentacyjnego wobec dorosłego studiującego dziecka. Nie ma też zasiłku przyznawanego automatycznie po śmierci jednego z rodziców.
              • gris_gris Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 22:05
                nieobiektywnie napisała:
                >
                > Rzecz działa się w UK nie w Polsce, a tam prawo jest inne i dzieci nie są zabez
                > pieczane tak jak w Polsce. Np rodzice nie mają obowiązku alimentacyjnego wobec
                > dorosłego studiującego dziecka. Nie ma też zasiłku przyznawanego automatycznie
                > po śmierci jednego z rodziców.

                No jednak nie jest to prawda. Po pierwsze, inne prawo jest w Anglii i Walii, inne w Szkocji, a inne w Irlandii Pln. Zakladajac, ze to Anglia i Walia, to dziecko moglo wystapic do sadu o ustalenie zabezpieczenia (maintanence) na podstawie 1975 Inheritance Act. Reguluje on wlasnie takie sytuacje, gdy dziecko nie dziedziczy, a skutkiem tego znajduje sie w trudnej sytuacji finansowej. Dorosle dziecko tez moze o to wystapic. W kazdej sytuacji sad oceni zasadnosc wniosku.
                • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 22:35
                  Może tak może nie . Nie dzieje się to jednak automatycznie i ktoś musi się tym zająć
                  • gris_gris Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 22:40
                    nieobiektywnie napisała:

                    > Może tak może nie . Nie dzieje się to jednak automatycznie i ktoś musi się tym
                    > zająć
                    >

                    Ale probowali?


                    • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 23:34
                      gris_gris napisała:

                      > nieobiektywnie napisała:
                      >
                      > > Może tak może nie . Nie dzieje się to jednak automatycznie i ktoś musi si
                      > ę tym
                      > > zająć
                      > >
                      >
                      > Ale probowali?
                      >
                      >

                      Kto miał próbować? Dziecko miało wtedy z 5 lat. Matka raczej z tych mało ogarniętych życiowo w obcym kraju. Nie wiem jak historia się skończyła ale wydaje mi się że wróciła z tym dzieckiem do Polski.
                      • gris_gris Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 00:05
                        nieobiektywnie napisała:

                        >
                        > Kto miał próbować? Dziecko miało wtedy z 5 lat. Matka raczej z tych mało ogarn
                        > iętych życiowo w obcym kraju. Nie wiem jak historia się skończyła ale wydaje mi
                        > się że wróciła z tym dzieckiem do Polski.
                        >

                        No matka z dzieckiem, matka jako opiekunka prawna. Nie probowala, to co innego niz ze dziecku nic nie przysluguje bo prawo nie przewiduje. System jest inny, ale o prawa dziecka jak najbardziej dba.
                        • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 09:24
                          . System jest inny, a
                          > le o prawa dziecka jak najbardziej dba.


                          No właśnie chodzi o to że nie działa tak, że system sam zadba o dziecko.
                          Po pierwsze trzeba wiedzieć, że takie prawo w ogóle istnieje. W praktyce wiele osób, po prostu o tym nie wie.
                          Po drugie są terminy. Zwykle jest około 6 miesięcy od rozpoczęcia postępowania spadkowego na złożenie wniosku. Po trzecie to jest proces sądowy. Czyli koszty, stres, czas i niepewny wynik.
                          Po czwarte sąd wcale nie musi nic przyznać. Ocena jest indywidualna. Jeśli sytuacja była nieformalna albo trudna do udowodnienia, szanse spadają. System automatycznie nie chroni dziecka tak jak w Polsce.
                          • gris_gris Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 09:52
                            nieobiektywnie napisała:

                            > .. System autom
                            > atycznie nie chroni dziecka tak jak w Polsce.
                            >

                            Ale skąd to wiesz? Piszesz z doświadczenia? I czy myślisz, że dziecko w Polsce w tej sytuacji dostałoby spadek automatycznie i od ręki? Przeciez też potrzebna by była sprawa w sądzie. System nie chroni dziecka automatycznie, co to w ogóle znaczy w tym przypadku? Owszem, dziedziczy, ale przecież nie oznacza to, że bez żadnego działania są pieniądze na koncie niedługo po śmierci ojca. Piszesz, że jeśli sytuacja byłaby trudna do udowodnienia, to szanse spadają - no ale tak samo w Polsce trzeba by bylo udowodnić przecież prawo do dziedziczenia, czyli bycie dzieckiem zmarłego. Dlaczego miałoby to być trudniejsze w jednym kraju niż w innym?

                            W Polsce dziecko dostałoby połowę spadku, czyli 1/4 majątku ojca, bo skoro on nigdy nic nie uregulował w swojej sytuacji, to zapewne w Polsce miałby z żoną wspólnotę majątkowa, połowa jest więc jej. W Anglii dostałoby pieniądze na utrzymanie, w wysokości pozwalającej na więcej niż tylko przeżycie (bo tak stanowi prawo), czyli sąd oceniłby, w jakim stopniu utrzymywał je ojciec (tutaj rozumiem w stu procentach) i na tej podstawie obliczył sumę, która dziecku ma przypaść kosztem zmniejszenia spadku żony. Biorąc pod uwagę, że spadek nie był szalenie wielki, to mogłoby na tym wyjść nawet lepiej, uwzględniając młody wiek.

                            • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 19:29
                              Jeszcze raz tłumaczę. W Polsce działa mechanizm automatyczny. Jeśli nie ma testamentu, dziecko dziedziczy z ustawy. Ma określony udział i ten udział mu przysługuje z samego prawa. Do tego dochodzi jeszcze instytucja zachowku, czyli nawet jeśli ktoś zostanie pominięty w testamencie, może domagać się swojej części. To daje dziecku bardzo mocną pozycję. W Anglii przy braku testamentu duża część majątku trafia najpierw do małżonka. Dziecko nie ma zagwarantowanego konkretnego udziału w każdej sytuacji. Zamiast tego istnieje możliwość wystąpienia do sądu i dopiero sąd decyduje, co jest rozsądne dla dziecka w konkretnej sytuacji.
                              • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 19:32
                                nieobiektywnie napisała:

                                Zamiast tego istnieje możliwość wyst
                                > ąpienia do sądu i dopiero sąd decyduje, co jest rozsądne dla dziecka w konkretn
                                > ej sytuacji.
                                >


                                I dodam jeszcze że termin wynosi 6 miesięcy. Jeśli upłynie to pozamiatane. Tymczasem w Polsce jest pięć lat na wystąpienie o zachowek.
                                • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 20:31
                                  Masz rację, tylko że to w dużej mierze teoretyczne rozważania. Popatrz co się dzieje ze sprawą o zachowek po Krawczyku (dla jedynego syna z poprzednią żoną). Sprawa utknęła w sądzie na dobre, a wdowa spokojnie spienięża majątek.
                                  • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 20:37
                                    Mogę się mylić bo nie śledziłam tej sprawy dokładnie ale po pierwsze syn Krawczyka jest dorosłym facetem, a po drugie został przez ojca wydziedziczony i przez długi czas nie mieli kontaktu z tego co kojarzę. Więc to nie jest taka prosta sprawa z tym zachowkiem akurat w tamtym przypadku
                                    • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 20:42
                                      Uwierz mi na słowo, że polski sąd nawet prostą sprawę potrafi niemiłosiernie skomplikować i przeciągać latami (koleżanka Daniela chyba potwierdzi?). Ok, przy Krawczyku była ostatnia żona -harpia i dziwne kombinerki z dwoma testamentami. No ale i dużo prostsze sprawy o zachowek utykają na amen (mam właśnie teraz taki case w rodzinie żony, ciągnie się to kilka lat i końca nie widać).
                                      • eagle.eagle Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 21:03
                                        U nas w sądzie wszystko się ciągnie latami. O zachowek dla dzieci wydziedziczonego syna sprawa trwała ok 2 lata.
                                        • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 01:42
                                          eagle.eagle napisała:

                                          > U nas w sądzie wszystko się ciągnie latami. O zachowek dla dzieci wydziedziczon
                                          > ego syna sprawa trwała ok 2 lata.


                                          Z ciekawości sprawdziłam statystyki i okazuje się że w Anglii sądy są jeszcze wolniejsze niż w Polsce.
                              • gris_gris Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 22:15
                                nieobiektywnie napisała:

                                > Jeszcze raz tłumaczę. W Polsce działa mechanizm automatyczny. Jeśli nie
                                > ma testamentu, dziecko dziedziczy z ustawy. Ma określony udział i ten ud
                                > ział mu przysługuje z samego prawa.
                                >

                                Daruj sobie to protekcjonalne tłumaczenie i wytłuszczona czcionkę; nie wiem skąd założenie, ze ja nie znam przepisów? Nizej ci piszą, jak wyglada korzystanie z tych praw w Polsce w praktyce, i ile się c zeka na to swoje z mocy prawa. Ja bym była bardzo ostrożna w formułowaniu takich sądów, ze w Polsce to się ach tak chroni dzieci, nie to co gdzie indziej. Upierasz się, jakby było o co, a racje mam akurat ja. Pisałaś, ze w Anglii dziecko by nic nie dostało, no wiec nie jest to prawda. Ile by dostało w praktyce, to się już nie dowiesz, bo matka jego praw nie znała.
                                • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 00:18
                                  Że tak odpowiem cytatem co by się nie powtarzać 🙈

                                  >
                                  > Daruj sobie to protekcjonalne tłumaczenie

                                  Upierasz się, jakby było o co, a racj
                                  > e mam akurat ja.
                                  • gris_gris Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 01:02
                                    nieobiektywnie napisała:

                                    > Że tak odpowiem cytatem co by się nie powtarzać 🙈
                                    >
                                    >
                                    Rozumiem, zabrakło argumentów.
                                    • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 01:31
                                      gris_gris napisała:

                                      > nieobiektywnie napisała:
                                      >
                                      > > Że tak odpowiem cytatem co by się nie powtarzać 🙈
                                      > >
                                      > >
                                      > Rozumiem, zabrakło argumentów.


                                      Nie chce mi się kopać z koniem po prostu. piszemy od dwóch różnych rzeczach. Ja o tym że w kraju a prawo jest inne niż w kraju b i co do zasady w naszym kraju prawo bardziej chroni dzieci niż na przykład w Anglii. A ty o tym że sądy są ślamazarne. No z czym to dyskutować.?

                                      A gdyby tak przypuśćmy czysto teoretycznie sądy były ultra szybkie i sprawy można było załatwiać od ręki. To które prawo co do zasady jest lepsze dla większości dzieci (nie dla jednego konkretnego przypadku tylko dla większości)? Polskie czy angielskie?
                                    • taje Gris_gris!! 06.05.26, 14:57
                                      Sorry za off top, sprawdź pocztę gazetową pls!
          • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 05:22
            Ale Kasia jest sexi, wyszczekana, nowoczesna i papierka nie potrzebuje, jako dumna jematusoa dorobi się sama 😀
      • novembre Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:27
        To matka nie miala pracy ani oszczednosci? wsparcia w rodzinie?
        • nieobiektywnie Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:39
          No nie miała i pracowała tylko na pół etatu dorabiając sobie tylko na własne przyjemności. Cały ciężar utrzymywania domu był na barkach tego pana. I on w żaden sposób nie pomyślał żeby zabezpieczyć swoją rodzinę, rozwieść się, napisać testament. nic. Według prawa w Anglii żona dziedziczy wszystko to znaczy dziedziczy do pewnej wysokości ale to jest chyba (nie pamiętam dokładnie) coś koło 350 000 funtów. Jeśli cały majątek pana wynosił tyle to wszystko dostała żona a dziecko z drugiego związku już nic. Gdyby majątek pana wynosił powiedzmy pół miliona no to wtedy reszta dzielona jest przez resztę członków rodziny na przykład dzieci i wtedy dziecko by coś tam zostało z tego, ale że pan nie miał tylko tyle majątku no to wszystko co do centa zgarnęła żona.
    • kaki11 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 00:08
      Chyba znam tylko jedną taką sytuację która w przybliżeniu wyglądała tak- małżeństwo z jednym dzieckiem, romans który się zakończył, rozstanie na jakiś czas po jego odkryciu, wybaczenie, kolejne dziecko a po latach pani kochanka przedstawiła 3 letnie dziecko. Obecnie mają ze sobą kontakt, dziecko spędza czas w domu ojca i jego żony, żona też siłą rzeczy ten kontakt z dzieckiem ma, ale z exkochanką jest on ponoć tylko na lini ojciec-ona i bardzo formalny.
      • partytura2026 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 08:13
        To jest generalnie fenomen nie do pojęcia dla mnie w tych długoletnich romansach, w których facet narzeka kochance na żonę, nie śpi z nią i jest tylko z powodu dzieci, ale po drodze płodzi z nią kolejne. Zawsze zastanawia mnie jak to wtedy tłumaczy kochance?
        • primula.alpicola Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 08:21
          Dla mnie jest nie do pojęcia, że kochanka/kochanek wierzą w to, że z żoną/mężem nie ma seksu.
          • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 09:12
            Wierzą w to, w co chcą wierzyć. Wiadomo, że seks z żoną/mężem jest zawsze.
            • volta2 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 18:46
              no ja pod takim stwierdzeniem bym się nie podpisałasmile serio? zawsze?
              • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 20:32
                Moim zdaniem - tak. Oczywiście jakieś tam wyjątki zawsze się zdarzają.
                • analoga_niet Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 15:35
                  Oczywiście że nie zawsze i to może być główna przyczyną romansu
          • geez_louise Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:13
            E tam, za mną latało niewydarzone babsko po korytarzu szkoły mojego dziecka i domagało się przyznania, że sypiam z wtedy-jeszcze-moim-mężem.

            Nawet nie pamiętałam wtedy kiedy ostatnio z nim spałam, na pewno kilka lat minęło.

            Repertuar żenady w tych układach bywa niewyczerpany.
            • kaki11 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:20
              Łoooo matko🙄😬
            • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:23
              geez_louise napisała:

              > Repertuar żenady w tych układach bywa niewyczerpany.

              Z tym się zgadzam. Do mnie kompulsywnie dzwonił pewien pan z jękami abym nie bzykał mu pani.
          • angazetka Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:29
            No przecież Rysiek twierdzi, że jak są dzieci, to już nie ma seksu w małżeństwie, jak nie wierzyć?
            • riki_i [...] 01.04.26, 10:41
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • analoga_niet Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 15:31
            - czy istnieje przyjaźń między kobietą a mężczyzną bez seksu?
            -tak i nazywa się małżeństwo wink
        • 35wcieniu Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 08:22
          Oooch, klasyka. Zapewne żona się na niego przewróciła, kiedy on sobie spokojnie leżał, czego o jego przyrodzeniu powiedzieć nie można i proszę, nieszczęście gotowe.
          • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 09:12
            "Pijany byłem i mnie stara cholera chytrze podeszła"
            • partytura2026 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 16:09
              Pomylił z kochanką 😜
        • kaki11 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:11
          Dla mnie w ogóle fenomenem są wieloletnie romanse, bo jak chcesz z kimś sypiać dla zabawy i zakazanego związku to się chyba z czasem nudzi i zmieniasz albo sama wchodzisz w związek, a jak chcesz związku i miłości, to po jakimś czasie oczekujesz jednak rozstania z tą drugą (w zasadzie pierwszą) no ale...
          A ten romans z przykładu to chyba akurat krótki był, na zasadzie bliżej 3 miesięcy niż lat, a co tam pan tej pani opowiadał to już nie wiem🤷🏼‍♀️
          • baszkircef Re: Dziecko z żonatym facetem 02.04.26, 09:30
            Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, kompletnie nie mogłam zrozumieć dlaczego moja bratowa odmawia rozwodu będąc już w kilkuletnim związku z innym panem. Powód był bardzo prosty, pan był żonaty ona odmawiała pójścia do pracy przez całe małżeństwo mówiąc, że nikt nie będzie decydował czy ona ma pracować czy nie, a rozwód oznaczał dla niej brak emerytury po mężu. Chciała mieć ciastko i zjeść ciastko.
            • analoga_niet Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 15:38
              Ale w tej sytuacji to brat mógł składać pozew o rozwód z winy żony
          • campari.spritz Re: Dziecko z żonatym facetem 05.04.26, 19:27
            > Dla mnie w ogóle fenomenem są wieloletnie romanse, bo jak chcesz z kimś sypiać
            > dla zabawy i zakazanego związku to się chyba z czasem nudzi i zmieniasz albo sa
            > ma wchodzisz w związek

            Może być też tak, że komuś pasuje dana osoba i spotykanie się z nią sporadycznie. Bez, że zacytuję Beatę Tyszkiewicz z którejś komedii romantycznej "bachorów, pieluch i wspólnego pierdzenia pod kołdrą" i innej codziennej prozy życia. Do takiej relacji znudzeni swoim szczęściem rodzinnym żonaty/mężatką nadają się najlepiej.
        • m_incubo Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 16:32
          partytura2026 napisała:

          > To jest generalnie fenomen nie do pojęcia dla mnie w tych długoletnich romansac
          > h, w których facet narzeka kochance na żonę, nie śpi z nią i jest tylko z powod
          > u dzieci, ale po drodze płodzi z nią kolejne. Zawsze zastanawia mnie jak to wte
          > dy tłumaczy kochance?


          Wtedy się mówi kochance, że żona zaszła w ciążę bez jego wiedzy i zgody.
          • primula.alpicola Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 16:50
            m_incubo napisała:

            >
            > Wtedy się mówi kochance, że żona zaszła w ciążę bez jego wiedzy i zgody.
            >

            I że to w ogóle nie jego ciąża, tylko kochanka żony!
        • tania.dorada Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 18:31
          partytura2026 napisała:

          > To jest generalnie fenomen nie do pojęcia dla mnie w tych długoletnich romansac
          > h, w których facet narzeka kochance na żonę, nie śpi z nią i jest tylko z powod
          > u dzieci, ale po drodze płodzi z nią kolejne. Zawsze zastanawia mnie jak to wte
          > dy tłumaczy kochance?

          “Ale myślałem wtedy o tobie”
    • partytura2026 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 08:10
      Znam jedną panią, która ma dziecko z żonatym. Dziecko nie zna ojca. Pani twierdzi, że alimentów nie dostaje i że honorem się uniosła. Ale twierdzi rymuje się z wiadomo czym. Mimo, że spieprzyła w ten sposób życie dziecku i sobie, nadal szuka kolejnych żonatych panów. Taki fetysz. Najbardziej pociągają ją panowie koleżanek. Co chwila ma nową koleżankę. Aż do momentu kiedy albo rypie się małżeństwo tejże, albo koleżanka się orientuje jaki jest cel zacieśniania relacji. Miałam okazję obserwować przez jakieś 10 lat. Przykra sprawa.

      Znam też kobietę (bardzo mi bliska), która po wpadce z żonatym, z którym nie chciała się w żaden sposób wiązać na stałe i wyciągać z małżeństwa, ciążę usunęła.
    • 35wcieniu Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 08:19
      Znam chyba tylko jedną taką sytuację tzn. mam koleżankę będąca dzieckiem z takiego romansu. Ojciec był dużo starszy od matki, romans miał miejsce kiedy jego dzieci "małżeńskie" były już dorosłe. Koleżanka w dzieciństwie nie miała z nim kontaktów, ale odnowili je kiedy była nastolatką i utrzymują do dzisiaj. Przy czym ojciec jest już grubo po 80tce, koleżanka koło 40. Żona wiedziała o romansie i o dziecku, nie doszło do rozwodu.
    • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 08:51
      Źle to się kończy w zasadzie zawsze, tylko poziom hardkoru bywa zróżnicowany. Tak jak napisała koleżanka Wyprawa32768 najczęściej temat dotyczy bogatych panów. Znajoma żony znała takiego co narobił z piątkę czy szóstkę dzieci z różnymi paniami. Miał fabrykę pewnych produktów. W końcu ją sprzedał na starość, a wtedy najstarsze dziecko, które usiłował wprowadzać w swoje biznesy ,pięknie go oszukało na wagony pieniędzy.
      • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 08:54
        Ps. Miałem też opowiedzieć historię, gdzie dzieci z żoną i kochanką urodziły się jednemu panu w odstępie dwóch tygodni, ale odpuszczę. Smutne i bardzo przykre , z nieciekawym zakończeniem.
        • swiecaca Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 09:54
          w filmie te dzieci po latach zakochałyby się w sobie, nie wiedząc że są rodzeństwem..
        • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 05:46
          Zacząłeś to już skończ. Są anonimowi, nie znamy tych ludzi
          • riki_i Re: Dziecko z żonatym facetem 14.04.26, 20:20
            Nie ma czego kończyć, pana zastrzelili, a obie panie skończyły w skrajnej biedzie.
            • swiecaca Re: Dziecko z żonatym facetem 14.04.26, 20:36
              Bo w Rikiversum żadna kobieta nie jest w stanie się sama utrzymać
              • campari.spritz Re: Dziecko z żonatym facetem 15.04.26, 13:19
                > Bo w Rikiversum żadna kobieta nie jest w stanie się sama utrzymać

                Czy typ ciągle przekłada na prawdę uniwersalną jak to 20 lat temu kupił sobie żonę, bo zarabiał 10 razy więcej niż ona?
      • swiecaca Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 09:55
        nie wiem w jakiej bańce wy żyjecie, ale w mojej przyczyną romansów jest potrzeba uczucia u kobiet, a nie kasy.
        • nenia1 Re: Dziecko z żonatym facetem 05.04.26, 19:16
          swiecaca napisała:

          > nie wiem w jakiej bańce wy żyjecie, ale w mojej przyczyną romansów jest potrzeb
          > a uczucia u kobiet, a nie kasy.

          Ja akurat żyję w różnych bańkach, bo mam rozległe znajomości zawodowe i miłość pewnie oczywiście też, ale pan, który ma dzieci z 4 różnymi kobietami, z których ślubne były dwie, a dwie kolejne to kochanki (jedna z Ukrainy) jest bardzo bogaty. Ale może być jak mówisz - potrzeba uczucia u pań.
    • lauren6 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:21
      Zrobiłam sobie test DNA i wyszło mi dość bliskie pokrewieństwo z kobietą, której zupełnie nie kojarzę. Kobieta do mnie się odezwała, bo szuka swoich korzeni w Europie. Jej babka jako samotna matka wyemigrowała do Stanów i słowem nie wspomniała kto był ojcem jej dziecka.
      Okazało się, że najprawdopodobniej mój pradziadek zmajstrował dziecko kochance i ani jego żona nie wiedziała o tym dziecku, ani dziecko nigdy nie poznało ojca.
      Taka rodzinna tajemnica, która nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby nie nowoczesne technologie wink
      • wapaha Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 11:41
        lauren6 napisała:

        > Zrobiłam sobie test DNA i wyszło mi dość bliskie pokrewieństwo z kobietą, które
        > j zupełnie nie kojarzę. Kobieta do mnie się odezwała, bo szuka swoich korzeni w
        > Europie. Jej babka jako samotna matka wyemigrowała do Stanów i słowem nie wspo
        > mniała kto był ojcem jej dziecka.
        > Okazało się, że najprawdopodobniej mój pradziadek zmajstrował dziecko kochance
        > i ani jego żona nie wiedziała o tym dziecku, ani dziecko nigdy nie poznało ojca
        > .
        > Taka rodzinna tajemnica, która nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby nie nowoczesne
        > technologie wink

        niesamowita historia !
        w jaki sposób ta kobieta dotarła do ciebie i kim dla ciebie jest ?


        my rozmawiamy w wątku "dziecko z żonatym facetem" ale również istnieje przecież druga strona w której powiedzenie : "tylko kobieta wie kto jest ojcem jej dziecka" jest prawdziwe....już nie pamiętam wyników badań, ale co któryś mężczyzna wychowuje nie swoje ( biologicznie) dziecko, nie wiedząc o tym
        • lauren6 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 14:06
          > w jaki sposób ta kobieta dotarła do ciebie i kim dla ciebie jest ?

          Przez serwis, w którym robiłam badanie DNA. Ona jest wnuczką mojego pradziadka. Udało nam się to ustalić analizując drzewa genealogiczne i inne matche DNA.

          > ale co któryś mężczyzna wychowuje nie swoje ( biologicznie) dziecko

          Tutaj też badanie DNA się przydaje, bo udało mi się ustalić, że moje drzewo genealogiczne mniej więcej do prapradziadków nie było "przełamane" I pokrewieństwo genealogiczne pokrywa się z genetycznym.

          Przebadałam również mojego męża, ale u niego nuda i żadni krewni z Ameryki się nie zgłaszali (do mnie w sumie kilka osób ze Stanów i UK).
        • vivi86 Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 05:51
          Tja. Co 10. Ale nie 10% ogółu polulacji tylko 10% spośród mających wątpliwości co do swojego ojcostwa na tyle, że zrobili testy. Czyli w 99% wątpiący byli jednak tatusiami bombelków, co do których mieli wątpliwości.
      • kamin Re: Dziecko z żonatym facetem 05.04.26, 18:39
        A napiszesz więcej o samym teście? Gdzie robiłaś, ile to kosztowało i czego można się dowiedzieć IT?
        • lauren6 Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 12:54
          saturdaydna.com/2020/05/genealogiczne-testy-dna-od-czego-zaczac-czesc-i/

          Polecam testy autosomalne ancestry lub myheritage. Jest jeszcze test tellMeGene, ale tu się nie testowałam i się nie wypowiem. MyHeritage jest w tej chwili najtańszy, aktualnie 33 dolary, ale na czarny piątek jeszcze schodzą z ceny. Ancestry z kolei ma większą bazę danych.
          Na wyniki czeka się koło miesiąca, dostaje się wykres przybliżonego pochodzenia etnicznego + matche, czyli osoby z ich bazy danych, z którymi macie wspólne odcinki dna.

          Są jeszcze dodatkowe narzędzia analityczne. Najlepiej analizować połączony wynik badania dna i drzewa genealogicznego.

          Za dodatkowe dollarsy można jeszcze dokupić sprawdzenie czy jest się podanym na jakieś choroby genetyczne, sprawdzenie cech dziedzicznych. Nie wykupywałam, nie wypowiem się.
    • hanusinamama Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 10:41
      Kochanka zaszła w ponoć planowaną ciążę. Pan się nie rozwiódł. Zona w innym mieście.
      Tu pan profesor przyjezdzał raz w miesiącu na zajęcia ( pracował na 2 uczelniach), mieszkał wtedy u kochanki.
      Dziewczyna twierdziła, ze rozwieźć się nie może z jakiś zawiłych powodów finansowych. Razem byly chyba 10 lat.
      Aż pan spotkał kolejną panią. Dla tej się rozwiódł, wyprowadził do innego miasta i ma z nią kolejną 2 dzieci.
    • maly_fiolek Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 11:13
      Chłop pracował przez kilkanaście lat na saksach w Niemczech, no i przygruchał sobie jakąś Polkę tam mieszkającą.
      Wydało się jak dziecko przyjechało odwiedzić dziadków... było grubo smile. Ale układ nadal działa.
    • bene_gesserit Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 16:17
      Facet zaciążył z kochanką, miał żonę i corkę. Żona bardzo chciała drugiego dziecka, ale nie mogła zajść w ciazę. Oczywiście, cierpiała z powodu zdrady, ale kiedy mała sie się urodziła i podrosła, została członkiem jej rodziny. Regularne widzenia z siostrą, prezenty, wspólnie obchodzone święta. Dzieciak zastąpił jej trochę wymarzone drugie dziecko, którego nie mogła mieć. Co więcej, kiedy kochanka urodziła kolejne - już nie z męzem zdradzonej, zostało ono potraktowane tak samo, jak przyrodnia siostra. Dzieci dorastają razem, są w stałym kontakcie, kochają się. Kochanka nie ma nic przeciwko, ojciec ma to w nosie, zdradzona jest szczęśliwa i dzieci też.
      • primula.alpicola Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 15:33
        Jak w bajce!
    • volta2 Re: Dziecko z żonatym facetem 01.04.26, 18:57
      to ja znam nietypowo. facet rozwidziony, zamożny machnął dzieciaka mojej koleżance zaraz po maturze. facet dziecka nie chciał, proponował tajne skrobanki itp, ale koleżanka się uparła na macierzyństwo. i wtedy, żeby jej pokazać, że żadnej zabawy w rodzinę, ani nawet w ojcostwo nie będzie, pan wezwał na posiłki byłą żonę. byłą, która się przejęła i zaczęła robić za aktualną. dziecka jej nie machnął, bo mieli już swoje własne odchowane. nie wiem, jak to sie skończyło, tyle że dziecko nie dostało nawet nazwiska, były tylko alimenty i może jedna wizyta w szpitalu zaraz po porodzie.

      druga akcja to już w rodzinie, kuzyn zaręczony zrobił dziecko na boku młodej naiwnej. do ślubu nie doszło z zaręczoną, ani z zaciążoną. dopiero po drugim porodzie wzięli ślub, żyli krótko, wątpię czy szczęśliwie, bo kuzyn wylądował na drzewie i tyle się nabył ojcem i mężem. małżonka ślubna niwiele nauczyła się na błędach, kolejny mąż niewiele lepszy, no ale chociaż dychę młodszy. zawsze coś.
    • jakornelia12345 Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 13:33
      Trzeba być osobą upośledzoną na umyśle, aby iść do łóżka z żonatym facetem, a już fundować sobie z nim dziecko?
      To się kwalifikuje do leczenia psychiatrycznego.
      • helka.na.zakrecie Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 14:38
        Więc ci żonaci, którzy decydują się na taki seks na boku, to już poza skalą upośledzenia?
        • jakornelia12345 Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 15:00
          Upośledzeni zdradzający żonaci są wszędzie. A kobieta powinna zadbać o swoje interesy i nie pakować się z żonatym do łóżka, a już szczeólnie robić sobie z nim dziecko.
          • helka.na.zakrecie Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 15:11
            Oj, takie pacholęta malorozumne...Glłuptaski takie, których wszędzie pełno dokoła.
            Tak jak niemowlęta. Do 1 roku życia.
            Przyjemność i tyle.Ma być na żądanie.
            Bo już dziecko.miedzy 1-3 rokiem życia uczy się, że są ograniczenia.
            Za to dziewczynki mają myśleć...
            Bo on nie doda, że jak jest seks, może być i dziecko...
            • jakornelia12345 Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 15:28
              Skoro już musi, bo się udusi, to się zabezpiecza.
              I tak, idące do łóżka z żonatym, a już szczególnie bez zabezpieczeń, to takie głuptaski są.
              Nie wiem, w jakich środowiskach się obracasz, ale jakoś wśród moich znajomych, żadna nie zaszła w ciążę z żonatym. Tylko ja nie koleguję się z bezmózgami.
              • bazia_morska Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 15:46
                🤢
              • helka.na.zakrecie Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 16:53
                Środowisko -strażniczek patriarchatu-to zdecydowanie nie moje środowisko.
                I zdecydowanie widzę w facetach potencjał, a nie chłopczyków w krótkich majteczkach niezdolnych do wyjścia poza własną przyjemność i popędlowość, szukających tak naprawdę matek, które będą mądrzejsze i będą stawiać granicę..
              • bene_gesserit Re: Dziecko z żonatym facetem 15.04.26, 16:17
                jakornelia12345 napisała:

                > Skoro już musi, bo się udusi, to się zabezpiecza.
                > I tak, idące do łóżka z żonatym, a już szczególnie bez zabezpieczeń, to takie g
                > łuptaski są.
                > Nie wiem, w jakich środowiskach się obracasz, ale jakoś wśród moich znajomych,
                > żadna nie zaszła w ciążę z żonatym. Tylko ja nie koleguję się z bezmózgami.

                A może zaszła, tylko o tym nie wiesz. A może spłodził, tylko ci jakoś nie powiedział

                Tak całkiem poza tym, to twojej wypowiedzi jest bardzo nieładny. Wstyd.
          • minivini Re: Dziecko z żonatym facetem 05.04.26, 00:29
            >A kobieta powinna zadbać o swoje interesy i nie pakować się z żonatym do łóżka
            Nie dla każdego najważniejsze są “interesy”.
      • primula.alpicola Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 15:34
        Kornelio, gatunek ludzki dawno by wyginął, gdyby był tak racjonalny, przewidujący i rozsądny, jak byś sobie życzyłasmile
    • eagle.eagle Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 16:47
      Ja znam, wiem, tylko o jednym takim przypadku. On żonaty, ona mężatka. Dziecko napewno jest kochanka. Ale nie wiem czy jej mąż o tym wie... Jego żona pewnie napewno nie.

      A jeszcze, ojciec mojej mamy też miał dziecko z kochanką. Teraz wszyscy mają już 50+ a niektórzy i 70 +. Ale nie wiem jak było dokładnie wcześniej, bo akurat moja mama nigdy nie widziała swojego ojca, a rodzeństwo znalazła przez FB jak już ten nie żył- dowiedziała się że ma szczęście że z nim nie dorastała. Ale wiem że to młodsze rodzeństwo mojej mamy, sami bracia, wiedzieli o siostrze z nieprawego łoża i utrzymywali z nią kontakt jeszcze jak tamten żył.
    • kafana Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 16:49
      Znam historię gdzie takie dziecko miało kontakt z ojcem a po osiągnięciu dorosłości przez wcześniejszy prawy przychówek pana doszło do rozwodu oraz ślubu z matką nieślubnego dziecka. Krzywa akcja dla całej rodziny ale jakoś się uklepalo.
      • primula.alpicola Re: Dziecko z żonatym facetem 03.04.26, 16:50
        Czyli romans pewnie trwał przez te wszystkie lata?
    • dwa_kubki_herbaty Re: Dziecko z żonatym facetem 05.04.26, 16:09
      Znam tylko wersje, nowe dziecko, nowa rodzina.
    • subskrybcja Re: Dziecko z żonatym facetem 07.04.26, 12:46
      swiecaca napisała:

      > Pod wpływem wpisów jednej z forumek (ale dajmy jej tu spokój) zastanawiam się j
      > aki bywa dalszy ciąg takich historii. Czy dziecko ma kontakty z ojcem i przyszy
      > wanym rodzeństwem? Czy żona ojca wie o dziecku -chyba trudno to ukryć- i jak si
      > ę do tego odnosi?


      Znam przypadek - żona i rodzeństwo wie, że ojciec ma inne dziecko. Mieszkają w różnych miastach, kontakt z dzieckiem był glównie telefoniczny, rodzeństwo eiw o sobie.
      Jak se do tego odnosi żona nie wiem, bo jej nigdy nie poznałam.
    • tol8 Re: Dziecko z żonatym facetem 09.04.26, 16:38
      Jestem dzieckiem z takiego związku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka