Dodaj do ulubionych

Pier... daje jutro numer...

04.04.26, 23:36
Jak chce niech wywali. Miniemy sie z tego co pamietam z jego zmian. I tak sie bedziemy mijac caly kwiecien... trudno, pewnie wywali.
Obserwuj wątek
    • delorianka Re: Pier... daje jutro numer... 04.04.26, 23:49
      Nie tylko wywali, ale jeszcze zacznie cię unikać.
      Daj se siana, serio.
      • andallthat_jazz Re: Pier... daje jutro numer... 04.04.26, 23:54
        Bardziej sie unikac nie da. Mamy zmiany na zakladke. Czyli ja wchodze, on wychodzi.Siana nie jadam.
        • boggi_dan Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 07:46
          Daj ślimokowi ten numer i po sprawie. Bo później będziesz miała dylemat do końca życia. Kto mówi, że kobieta nie może pierwsza dać numeru telefonu. Do odważnych świat należy.
          • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 10:00
            I hop, 30 wątków co to znaczy, że nie zadzwonił. Drogie Bravo…
        • delorianka Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 13:16
          andallthat_jazz napisała:

          > Siana nie jadam.

          To taki żarcik? Powiedz, bo nie wiem czy już się śmiać.
          Czy po prostu nie znasz tego wyrażenia?
          • skumbrie Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 14:20
            >To taki żarcik? Powiedz, bo nie wiem czy już się śmiać.
            Przeczytaj może cały wątek, a przynajmniej wypowiedź, do której odnosi się Anna.

            >Czy po prostu nie znasz tego wyrażenia?
            Analfabetyzm funkcjonalny ci doskwiera.
            • delorianka Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 15:08
              skumbrie napisała:

              > >To taki żarcik? Powiedz, bo nie wiem czy już się śmiać.
              > Przeczytaj może cały wątek, a przynajmniej wypowiedź, do której odnosi się Anna
              >
              To moja wypowiedź była, nie muszę czytać ponownie 🙈

              > >Czy po prostu nie znasz tego wyrażenia?
              > Analfabetyzm funkcjonalny ci doskwiera.

              Nie, za to Tobie doskwiera nieumiejętność dostrzegania sarkazmu.
              Może gdyby pytanie było skierowane do Ciebie, to byś zrozumiała.

    • minivini Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 00:26
      Lepiej jakby to on dał
    • katarrynka Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 06:27
      Jakim cudem ty miałaś męża? Łączył was kot i pisanie karteczek? W sumie nie chcę znać odpowiedzi, to pytanie retoryczne.
      • furiatka_wariatka Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 15:17
        Była po prostu młodsza, może nawet ładna,i pewnie chętna
    • marzenka12 Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 09:23
      Komu?
      • skumbrie Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 09:38
        Temu od knedli 😝
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 09:59
      Ziew
    • glasscraft Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 10:48
      No ale tak po prostu dasz czy napiszesz w kartce, tylko czy masz odpowiednia kartke, bo ona powinna byc odpowiednia, nie tak jakas przypadkowa, albo moze w knedliku jak w chinskim ciasteczku, albo moze w drzwi szafki wsunac, albo moze przykleic mu do plecow... tyle mozliwosci - mozna conajmniej pol dnia spedzic rozwazajac technike i sposob.
      • nick_z_desperacji2 Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 13:01
        Ukryć w przypadkowo przyniesionym i zapomnianym zegarze z kukułką. Kukulka wyskakuje i w dziobie trzyma numer.
        • furiatka_wariatka Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 15:20
          Albo może takie pudełko z wyskakującym klaunem.
          • marzenka12 Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 15:23
            Mozna wyszyc mu na fartuchu
            • kk345 Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 20:48
              Klauna? big_grin
              • nick_z_desperacji2 Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 21:07
                Można się ewentualnie podpisać, jeśli klaun to za dużo roboty, na jedno wyjdzie.
    • geez_louise Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 14:44
      Natnij delikatnie pakiet narzędzi do zabiegu który będzie teraz najprawdopodobniej ćwiczyć i włóż do niego karteczkę ze swoim numerem, będzie bardzo romantycznie i z niespodzianką. Zrobi to takie wrażenie, że wszyscy będą krzyczeć z zachwytu i długo wspominać.
      • swiecaca Re: Pier... daje jutro numer... 06.04.26, 09:42
        to ja kiedyś zrobiłam taki numer. napisałam swój nr tel (bez nazwiska) na kartce i włożyłam chłopakowi, który mi się podobał, do kieszeni kurtki. niestety on wyjął ją przy mnie i innych znajomych i dziwił się co to jest. koleżanki rozpoznały, że to mój i najadłam się wstydu, nic z tego nie wyszło. na usprawiedliwienie - miałam wtedy 16 lat big_grin
    • zerlinda Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 15:25
      Chyba jednak to mężczyzna powinien wykazać inicjatywę? Co innego, gdybyście razem nie pracowali, no to jeszcze ok, ale tak? Chcesz się narzucać?
      • angazetka Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 16:37
        A jak facet daje swój numer to się narzuca?
        • furiatka_wariatka Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 16:44
          Przecież ona mogłaby być jego matką. Tak, gdyby prawie 50latek wciskał swój numer telefonu 20pare latce, z którą pracuje, to ja uważam, że by się jej narzucał.
          • angazetka Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 16:47
            Zerlinda nie pisze o różnicy wieku, tylko o tym, że kobiecie nie wypada. Wieku młodziana nie znam. Gdzie był podany?
            • furiatka_wariatka Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 17:08
              Pisała, że to stażysta, ile może więc mieć lat? Chociaż znając Annę zaraz napisze, że studia zaczął mając lat 40, więc akurat są równolatkami big_grin

              Wg mnie dawanie komuś telefonu jest w ogóle dziwnym zwyczajem, co niby miałabym zrobić gdyby jakiś koleś dał mi swój numer? Dzwonić do niego i się z nim umawiać? To już lepiej od razu kogoś na kawę zaprosić, zawsze się można łatwo wykręcić, jeśli ktoś nie chce.

            • zerlinda Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 17:25
              Pracuje z tym facetem. Tak, było, że przynajmniej z 15 lat od niej młodszym, odejmij od 50 15 i masz różnicę. Niby obecnie wszystko można, ale koniecznie trzeba?
            • nastarana Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 17:27
              Nie, że nie wypada. Trzeba mieć do siebie odrobinę szacunku i jeśli typ nie łapie sygnałów niewerbalnych, to się przestać mu narzucać. Każdy facet, który jest zainteresowany rozwinięciem relacji wykona jakiś ruch.
    • nastarana Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 17:24
      Kobieto, zrozum, że jeśli facet byłby zainteresowany, to by wykonał ruch zanim straci Cię z oczu na dobre.
      • chlodne_dlonie Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 23:50
        Amen.
    • mo_cuishle_26 Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 19:32
      Gdyby byl Tobą zainteresowany sam by poprosiĺ o ten numer i to już dawno. Wodocznie nie chce, aby ta znajomość wyszła poza szpital. Odpuść. Nie rob nic.
      Jeżeli mu zależy, to znajdzie sposób, aby sie z Tobą kontaktować. Bądź teraz niedostępna, nie podawaj mu sie na tacy. Niech on za Tobą goni.
      • nick_z_desperacji2 Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 21:06
        Tylko, że on nie będzie gonił i Anna o tym wie. Tak samo, jak nie gonił macacz. Facet jest po prostu sympatyczny, w pracy nie patrzy jak na alienów, co Annie się zdarza no i kobieta sobie ubzdurała, że to jakieś uczucie do niej. A on po prostu chciał praktyki odpękać w miłej atmosferze.
    • krwawy.lolo Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 19:41
      A jak masz zamiar mu Twój numer dać? Przechodząc mimo upuścisz niezauważenie perfumowaną wizytówkę, czy przytrzaśniesz mu rękę drzwiami i nabazgrzesz długopisem na dłoni? wink
    • trina45 Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 20:07
      Ty to chyba chlopiskiem jestes
      • boggi_dan Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 21:04
        trina45 napisała:

        > Ty to chyba chlopiskiem jestes
        Te wpisy we wątku Anny są coraz bardziej zarąbiste. Ludzie mają fantazje. Czasami to mnie brzuch boli ze śmiechu🤣😂😅💪
        • nastarana Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 21:09
          Od wódki cię boli, a nie od śmiechu.
        • iwles Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 21:12
          Taniutki
          Sprawdziłeś osobiście, że to kobieta? 🤣
    • ta Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 22:08
      Gdyby chciał znać twój numer ( zakładam, że telefonu, nie buta) to poprosiłby o to sam.

      • nick_z_desperacji2 Re: Pier... daje jutro numer... 05.04.26, 23:38
        Dla mnie to w ogóle jakaś dziwaczna kolejność. Jak chcę utrzymać z kimś kontakt, to go o numer proszę, a nie wciskam swój na siłę.
    • zapozno23 Re: Pier... daje jutro numer... 06.04.26, 02:27
      A po co? Jak będzie chciał się umówić, to zaprosi na kawę czy obiad sam.
      Poza tym nie jesteś sporo starsza od niego?
      • boggi_dan Re: Pier... daje jutro numer... 06.04.26, 04:48
        zapozno23 napisała:

        > A po co? Jak będzie chciał się umówić, to zaprosi na kawę czy obiad sam.
        > Poza tym nie jesteś sporo starsza od niego?
        Akurat w relacji damsko- męskiej to jakaś przeszkoda 🤔😁😋
        • zapozno23 Re: Pier... daje jutro numer... 06.04.26, 12:30
          Jeśli obie strony są zainteresowane, to tak. Tu nie jest to takie pewne. Ja bym nie ryzykowała, najgorzej jakby się okazało, że tylko ja mam ochotę na coś więcej niż wspólna praca.
    • nieobiektywnie Re: Pier... daje jutro numer... 06.04.26, 08:38
      Pamiętam taką reklamę z lat 90 proszku do prania. W tej reklamie chłopak był na dyskotece i jakaś dziewczyna szminką napisała mu na koszulce swój numer telefonu. Chłopak wrócił do domu,. Kiedy wstał następnego dnia okazało że mu matka te koszulka uprała z jakimś arielu czy innym persilu i po numerze telefonu już śladu nie ma. Może Anna dalej mentalnie jest w latach 90 ubiegłego wieku i wydaje jej się że powinna zostawić chłopakowi swój numer telefonu?
    • little_fish Re: Pier... daje jutro numer... 06.04.26, 09:16
      No i co? Dałaś mu ten numer, czy jak zwykle skończyło się na pier..leniu?
    • gryzelda71 Re: Pier... daje jutro numer... 06.04.26, 10:38
      Jak mój mąż chciał sie ze mną ponownie skontaktować( of kors czasy kiedy tel byly stacjinarne)to poszedł do wspólnej znajomej wiecznie bez grosza pożyczyć pieniądze.
      Bo mu zależało, chciał fikołki logistyczne wykonać. A tu widujecie się mozna wymienić sie nr. Nie zaproponował nie chce. Ale moze tez rozkminia jak ty. ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka