marusia_ogoniok_102 18.06.26, 08:30 Oficjalnie jestem w stanie przebiec 5 kilometrów Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marusia_ogoniok_102 Re: Pochwalę się 18.06.26, 08:32 (pierwsze 5 minut to marsz na rozgrzewkę) Odpowiedz Link Zgłoś
lemonka5 Re: Pochwalę się 18.06.26, 09:33 Marusia, gratuluję, podziwiam i zazdroszczę. Ja zawsze poddaję się na długości pierwszego kilometra... Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Pochwalę się 18.06.26, 08:39 Łał, ja chyba potrafię przebiec 100 metrów i nie paść. 5 km to zrobię z moją suką w 45 minut, ale biegać? Oczywiście, że jestem pod wrażeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia_tygrysia Re: Pochwalę się 18.06.26, 08:46 Gratulacje od osoby niebiegającej Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Pochwalę się 18.06.26, 09:22 Super Mój szwagier ostatnio tyle przebiegł z córką w ramach jakiejś miejskiej imprezy i mało nie umarł:p Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Pochwalę się 18.06.26, 09:28 Super, szczere gratulacje od osoby niebiegającej Odpowiedz Link Zgłoś
abasia0 Re: Pochwalę się 18.06.26, 16:49 I ja gratuluję, chodzić mogę długo i wytwale ale bieganie nie wchodzi w grę Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pochwalę się 18.06.26, 17:21 Gratki Ale biegaj wolniej, tak by ruch odbywał się w 2-3 strefie , dla twojego serducha nienawykłego do takiej pracy był to duży wysiłek Odpowiedz Link Zgłoś
marusia_ogoniok_102 Re: Pochwalę się 18.06.26, 17:46 Kolega trener już mi tak kazał ale c'mon, wolniej nie umiem, wolniej to już chód... Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pochwalę się 18.06.26, 18:14 marusia_ogoniok_102 napisała: > Kolega trener już mi tak kazał ale c'mon, wolniej nie umiem, wolniej to już chó > d... umiesz umiesz a jeśli nie umiesz to przejdz w ten chód dopóki nie spadnie tętno do pożądanej strefy lub do poziomu : 180 minus twój wiek . Jak spadnie znowu zacznij truchtać pilnując tętna Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Pochwalę się 18.06.26, 17:25 Brawo! A ja się zapisałam na 10 km charytatywny bieg, a biegać nienawidzę, nie trenuję do niego, bo mnie brzydzi sam pomysł, i co teraz? Iść tam i polec na polu chwały, czy "zapomnieć" o terminie? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pochwalę się 18.06.26, 17:30 primula.alpicola napisała: > Brawo! > A ja się zapisałam na 10 km charytatywny bieg, a biegać nienawidzę, nie trenuję > do niego, bo mnie brzydzi sam pomysł, i co teraz? Iść tam i polec na polu chwa > ły, czy "zapomnieć" o terminie? przypomnieć sobie, że : - kiedyś to kochałaś - robisz to lw szczytnym celu - a przy okazji sama skorzystasz - walcz o godność i chwałę ! p.s. psychol jesteś wiesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Pochwalę się 18.06.26, 17:36 wapaha napisała: > > przypomnieć sobie, że : > - kiedyś to kochałaś Przedawnione! > - robisz to lw szczytnym celu Już wpłaciłam! > - a przy okazji sama skorzystasz > - walcz o godność i chwałę ! A co jeśli tam umrę?! Albo SIĘ SPOCĘ!? Tam będą mefia lokalne! > p.s. psychol jesteś wiesz ? Hyyy, no wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Pochwalę się 18.06.26, 18:04 Jak zapłacone to trzeba skorzystać. :p Z raz w tygodniu jak wyjdziesz na przebieżkę, nic Ci się nie stanie. Ale jeśli do wyboru jest: nie przygotowywać się wcale i pójść na żywioł, to bym jednak zrezygnowała. W tym wieku trzeba dbać o serce. :p Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Pochwalę się 18.06.26, 18:30 piataziuta napisała: > > Z raz w tygodniu jak wyjdziesz na przebieżkę, nic Ci się nie stanie. Nie chcę!!! > Ale jeśli do wyboru jest: nie przygotowywać się wcale i pójść na żywioł, to bym > jednak zrezygnowała. W tym wieku trzeba dbać o serce. :p No właśnie, a co jeśli umrę?? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Pochwalę się 18.06.26, 18:35 No jak nie chcesz przygotowywać się do tego, to nie idź. Pieniądze wpłacone i tak zasilą cel. Ostatnio pisałaś, że po 4km umierałaś, a 10 to jednak 2,5 razy więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Pochwalę się 18.06.26, 18:48 piataziuta napisała: > > Ostatnio pisałaś, że po 4km umierałaś, a 10 to jednak 2,5 razy więcej. No właśnie, to był ten jeden raz kiedy postanowiłam potrenować. Jezu, coś strasznego. Nuda i wqrw, żadnych endorfin. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Pochwalę się 18.06.26, 19:11 Pewnie przywaliłaś za szybkie tempo - serce nieprzyzwyczajone. Kilka przebieżek w swobodniejszym tempie (takim podczas którego można trochę myśleć/medytować, a nie lecieć byle jak szybciej skończyć), w Twoim przypadku by pewnie wystarczyło, żeby przebiec 10km w komforcie. Ale bez przygotowania to męka i samogwałt. Trochę adrenalina podkręci atmosferę - bo inni biegacze - ale jednak szok dla organizmu. Jestem na nie. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Pochwalę się 19.06.26, 07:58 Zdecyduję w ostatniej chwili. Na stare lata odkrywam u siebie impulsywność. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Pochwalę się 19.06.26, 14:17 >Nuda i wqrw, żadnych endorfin. To coś jest nie tak z treningiem, chyba za ciężki lub za krótki. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Pochwalę się 19.06.26, 15:24 turzyca napisała: > >Nuda i wqrw, żadnych endorfin. > > To coś jest nie tak z treningiem, chyba za ciężki lub za krótki. > Po prostu nie spotkała takich okoliczności jak ja wczoraj podczas truchtania. Biegam kilka okrążeń po ścieżce w lesie. Przy pierwszym okrążeniu zarejestrowałam dwójkę piętnastolatków - dziewczyna siedziała okrakiem na chłopaku - przytulali się. Przy drugim, badali sobie językami migdałki. Przy trzecim robiła mu dobrze ręką. Przy czwartym leżała na ławce, a on robił jej minetę. Oczywiście przerywali, gdy zauważali zbliżającego się człowieka, ale zawsze jednak trochę za późno. Z piątego okrążenia zrezygnowałam... Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pochwalę się 18.06.26, 18:37 primula.alpicola napisała: > > No właśnie, a co jeśli umrę?? nie umrzesz zakładamy się ? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pochwalę się 18.06.26, 18:15 primula.alpicola napisała: > > A co jeśli tam umrę?! Albo SIĘ SPOCĘ!? Tam będą mefia lokalne! > walka o godność i chwałe musi być godna-a więc bezpotna, zrób to truchtem i bez spiny, nie daj się ponieść tłumowi ( możesz np. ciągle myśleć o tych paparazzi) > > p.s. psychol jesteś wiesz ? > > Hyyy, no wiem. > Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Pochwalę się 18.06.26, 18:15 Zawsze możesz po prostu żwawo maszerować lub truchtać, zamiast biec, jeśli ci z bieganiem tak bardzo nie po drodze. Ja też zapisałam się na 10km w październiku (mostem przez Kolumbię w Astorii) i też nie zaczęłam jeszcze trenować. Mam niecałe 4 miesiące, żeby z kondycji kanapowego ziemniaka przejść do kondycji wystarczającej na pokonanie dystansu w maksymalnie 2 godziny, choć wolałabym krócej. W ubiegłym roku z mężem te 10km przeszliśmy bardzo żwawym marszem i zmieściliśmy się w limicie czasowym. Lało jak ch... jasny przez cały ten czas (Oregon w październiku, surprise surprise). Ale impreza była świetna, humory dopisywały, widoki z mostu zapierały dech (może to była zadyszka?) no i Astoria, kochane moje miasto od czasów Goonies Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Pochwalę się 18.06.26, 18:59 Wydaje mi sie ze bym nie dożyła w ogole pulsu na poziomie 185/ min...a nawet jakby to pewnie w szpitalu. I nie wiem skąd takie przekonanie , ale mam silne poczucie tego , w spoczynku mam puls ok 60 chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pochwalę się 19.06.26, 07:26 Zazdro! Gratulacje samozaparcia i wytrwałości! Odpowiedz Link Zgłoś
czekamnawiatr Re: Pochwalę się 19.06.26, 07:49 Brawo. Ja przebiegnie 100 metrów i zaczynam świstac. Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: Pochwalę się 19.06.26, 08:47 Ja od trzech tygodni "uprawiam" szybki marsz (bieganie po moim trupie ) i serio widzę różnicę w samopoczuciu (nie zależy mi na zbiciu wagi), szukam gdzieś blisko mnie jakiejś zumby czy coś w tym stylu (co polecacie?), ale ciężko idzie (chłop mnie namawia na siłownię, ale to raczej też po moim trupie ). Odpowiedz Link Zgłoś