Dodaj do ulubionych

Uśmiercenie psa

22.06.26, 09:28
Ciekawostka, w polskim prawie nie wolno usypiać psów agresywnych, nawet jeśli te zagryzły człowieka.
Radzę uważać z adopcją owczarków belgijskich w oklicach Zielonej Góry.

Psy, które w Przemyślu zagryzły dziecko też sobie w spokoju żyją, może już są adoptowane przez nieświadomych ludzi? Oczywiście plotka o uśpieniu przez prokuratora jest tylko plotką.

www.fakt.pl/wydarzenia/polska/zielona-gora-psy-ze-strzelnicy-zagryzly-kierowce-szukaja-im-nowego-domu/pe1mj1x
www.youtube.com/shorts/8Wkyqm_oI7o
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 09:30
      Nie wiem, czy nie mijasz się z prawdą, ale nie chce mi się szukać. Wiem, że w polskich schroniskach zdarzają się eutanazje psów uznanych za skrajnie agresywne.
      • homohominilupus Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 10:01
        Czytałam niedawno wstrzasajacy artykuł na gw właśnie o tej sprawie z zeszłego roku kiedy belgony zagryzły a właściwie zjadły, tego biednego kierowcę tira.

        No wiec nie, psy nie zostaly poddane eutanazji. Mimo ze psy kocham to zbulwersowalo mnie to.
        Ale nie będą wydane przypadkowym ludziom jak sugeruje to ta psycholka fiolek.
        • borsuczyca.klusek Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 10:22
          Szczerze mówiąc to mnie to zupełnie nie uspokaja. Jak niby taka gwarancja miałaby wyglądać?

          Jak czytamy, nie trafią one jednak do osób prywatnych, ale stowarzyszeń lub fundacji, "które dadzą gwarancje, że psy nie zostaną przekazane przypadkowym ludziom" i będzie można mieć nad nimi nadzór.
          • homohominilupus Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 10:52
            No mnie tez nie, napisalam wyżej ze jestem zbulwersowana ze nie poddano ich eutanazj.

            A fiolek szczuje jak zwykle
            • maly_fiolek Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 11:49
              A fiolek szczuje jak zwykle

              Oczywiście big_grin
              Trzeba walczyć z odklejonym bambizmem.
          • hanusinamama Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 14:30
            Mój sąsiad dostał do adopcji agresywnego amstafa. Pies chyba nikogo nie zagryzł ale nie nadawał się do "zwyczajnego domu". Sąsiad ma z takimi psami od dawna do czynienia. Psa trenował, chodził do behawiorysty. Wiedział jak z nim się obchodzić. Są ludzie, któzy umieją się zajmować trudnymi psami
        • lauren6 Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 12:26
          Też czytałam ten artykuł. Tam była niezła przepychanka z tymi psami, bo faktycznie uśpić ich nie wolno, a schronisko nie chciało ich przyjąć, bo nie miało warunków na izolatki dla 3 agresywnych psów ludojadów.

          Podobno na uśpienie agresywnego psa potrzebna jest zgoda głównego inspektora weterynarii. Dziwię się, że w tym konkretnym przypadku o taką zgodę nie wystąpiono/nie udzielono jej.
    • palacinka2020 Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 09:55
      Ale o czym ty mowisz? Mozna, decyzje podejmuje weterynarz. Moze tez taka decyzje podjac sad, i na pewno podejmuje jesli doszlo do aktu agresji.

      Tu na forum wszyscy mowia, jak to weci nie chca usypiac, jak namawiaja na leczenie. Moze tak jest w miastach. Na wsiach naprawde nie ma problemu z uspieniem czy to na zyczenie czy z powodu agresji.
      • maly_fiolek Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 11:48
        Mozna, decyzje podejmuje weterynarz

        No właśnie nie można. Można uśpić zwierzę przewlekle chore, celem ukrócenia cierpienia.
        • gryzelda71 Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 14:30
          Weterynarz nie usypia zwierzaka, bo właściciel.tak chce.
    • peggy1 Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 10:24
      Jak najbardziej w polskim prawie można uśpić psa agresywnego zgodnie z decyzją weterynarza. Pies wcześniej przebywa na obserwacji.

      W swoim życiu mam obecnie drugiego psa z "historią pogryzień". Pierwszy został nam wydany prosto z obserwacji od lekarza weterynarii (już nie żyje) - do końca życia już nikogo nie pogryzł.

      Mój obecny pies - odebrany interwencyjnie po pogryzieniu właścicieli, żyje z nami już czwarty rok i nie ma takich pomysłów. Ogrom pracy, zabiezpieczenie potrzeb, spokój wystarczyły, żeby żyć wspólnie w dobrostanie. Z mojego doświadczenia takich psów nie wydaje się przypadkowym osobom. My również od czterech lat współpracujemy z behawiorystką, która ma doświadczenie z pracą z takimi psami.

      Adopcji tych belgów jednak w życiu bym się nie podjęła.
      • maly_fiolek Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 11:46
        Jak najbardziej w polskim prawie można uśpić psa agresywnego zgodnie z decyzją weterynarza.
        Nooo nie znalazłam odpowiedniego zapisu w ustawie o ochronie zwierząt
        Art. 6. 1. Zabrania się zabijania zwierząt, z wyjątkiem:
        5) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom


        Ale, zwierzę w klatce w schronisku bezpośredni ludziom nie zagraża.
        Więc zabicie takiego zwierzęcia jest nielegalne.

        isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19971110724/U/D19970724Lj.pdf
        • peggy1 Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 12:54
          No nie do końca. Nasz pierwszy agresywny pies odbywał 15 dniową kwarantanne wraz z obserwacją. To weterynarz decydował czy pies "nadaje się" do dalszej opieki czy zostanie poddany eutanazji. My nie byliśmy jeszcze włascicielami, więc nie mielismy żadnego prawa głosu. To są MOJE doświadczenia. Dostaliśmy wprost info, że jest możliwość eutanazji tego konkretnego psa.

          Odnośnie belgów - nie znam całej historii, ale nawet z tego co podlinkowałaś: "Po dwóch incydentach nie przeszły jednak obserwacji w niezależnej instytucji i to był błąd — przyznaje prokuratura." - nie ma opinii, nie ma prób resocjalizacji i wykonanych badań - nie ma eutanazji.
          • zla.m Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 13:17
            No właśnie potwierdziłaś to, co napisała maly_fiolek - można uśpić, ale nie "ot, tak" tylko po obserwacji i decyzji specjalisty i/lub czasem sądu/powiatowego lekarza weterynarii
          • maly_fiolek Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 13:20
            Dostaliśmy wprost info, że jest możliwość eutanazji tego konkretnego psa.
            Nooo ciekawa jestem na podstawie jakich przepisów.
            Jak pokazuje doświadczenie zarówno z Przemyśla jak i to - psy nie mogą być zabijane, również psy-ludojady.

            Znasz choć jeden przypadek, gdzie po badaniu weterynaryjnym pies został ubity ze względu na agresywność?
            I nie mówię o czasach przed 2010.
            • peggy1 Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 13:36
              Tak - są takie przypadki również medialne (choć to rzadkość).

              Kiedyś się zastanawiałam czy to nie jest dla samego psa lepsze niż życie w pełnej izolacji w schronisku do końca życia.
              • homohominilupus Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 13:47
                Pewnie, ze lepsze
    • pepsi.only Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 11:00
      Nie pitol głupot. Wolno, a nawet czasem należy.
      Tej sytuacji nie znam szczegółowo, i nie mam czasu wgłębiać się.
      Mojego psa mogę uśpić w każdej chwili.
      Bo jest agresywny, agresja jest do innych zwierząt, są też pogryzienia człowieka, i po którymś z takich ataków i zgodnie z prawem po odczekaniu 2 tyg można było go było uśpić. Mimo wszystko wstrzymałam się z wykonaniem wyroku. Ogrom pracy włożyłam w to zwierzę, jest farmakologia i wsparcie wet. ale mam też świadomość, że mam pod swoją opieką tykającą bombę, i jeśli pogorszy się, jakiś atak, to bez odczekania tego czasu możemy poddać go eutanazji. Nie zawaham się.
      • furiatka_wariatka Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 11:16
        Aha, czyli ile osob musi pogryźć,żebyś go uśpiła?
        • pepsi.only Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 15:01
          Wariatko, wyraźnie napisałam ile.
      • call_me_loretta Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 13:02
        pepsi.only napisała:

        > są też pogryzienia człowieka
        > Mimo wszystko wstrzymałam się z wykonaniem wyroku.

        Ja p... Typiara łazi po ulicach z odbezpieczoną, naładowaną bronią, nad którą ma tylko częściową kontrolę. Halo, jest na forum policja?
    • malgosiagosia Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 13:35
      Polska zeszla na psy.
      • alpepe Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 13:50
        Nie pamiętam, czy ty jesteś z dzikiego Trumpolandu, czy jednak z Imperium Putińskiego? No to opowiedz, jak to u was wygląda.
        • malgosiagosia Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 14:23
          alpepe napisała:

          > Nie pamiętam, czy ty jesteś z dzikiego Trumpolandu, czy jednak z Imperium Putiń
          > skiego?

          Polskosc w pigulce. Zawsze musiscie sie z kims porownac i pocieszac, ze u was nie jest tak zle, bo gdzie indziej moze byc gorzej. No i oczywiscie byle nikt sie na was nie obrazil albo nie powiedzial, ze jestescie zacofani. Wszystko zrobicie dla pozoru. Pamietam jak smieszylo mnie powiedzenie - fura, skora i komora, bo to tak prawdziwe - polska duma zbudowana na pozorach i glupocie.
          • hanusinamama Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 14:32
            Ot ruska specjalistka od polskości.
            • malgosiagosia Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 14:47
              hanusinamama napisała:

              > Ot ruska specjalistka od polskości.

              Twoja polskosc to - pawie piora, w glowie dziura.big_grin
        • hanusinamama Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 14:31
          Dziki wschód...
    • marzenka12 Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 13:58
      Problemem nie sa psy tylko uklady bylego gliny z lokalnymi wladzami i decydentami.
      • maly_fiolek Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 14:11
        Problemem nie sa psy tylko uklady bylego gliny z lokalnymi wladzami i decydentami.
        Problemem są i psy i układy.
        I obie sprawy powinny zostać załatwione.
        Psy - przez przywrócenie prawa do uśpienia agresywnych psów, układy - przez wydział wewnętrzny policji.
    • miaumia Re: Uśmiercenie psa 22.06.26, 15:06
      Przede wszystkim należy PRAWIDŁOWO i intuicyjnie wychować psa, najpierw sprawdzić, czym charakteryzuje się dana rasa przed decyzją o zabraniu lub w przypadku braku danych zanalizować krzyżówkę i obserwować zachowania mieszańca.
      Jeśli nie mamy osobowości potrafiącej zapanować nad dynamicznym psem, zwyczajnie zostawiamy to innym.

      Moje psy nigdy nikogo nie pogryzły..a mieliśmy szpica( oddanego na wieś pod groźbą otrucia go przez sąsiada, bo pies śpiewał w domu z nami..), dwa impulsywne owczarki ( w tym jednego przekazanego nam po epizodzie obnażenia kłów wobec opiekuna, a drugiego zmieszanego z potomkiem wilka leśnego), miniaturowego w typie nowofundlanda i od ponad 2 lat Łaskotka z mocnym ADHD, spanielowatego, porzuconego w krzakach, podobnie jak Pączka.

      Nigdy żaden z naszych psów nie stał się 'straszakiem osiedlowym' pomimo tego, że owczarki budziły respekt rozmiarem i donośnością.
      Natomiast oddaliśmy ( jako rodzina) znalezioną owczarkę Nataszę w DOBRE ręce ( owczarek kaukaski, nie nadawała się do mieszkania w bloku wówczas, a oprócz Nataszy był w domu wtedy jeszcze nowofundland Pączek, młody wilczur Max i przesympatyczny, również znaleziony bobas, mieszaniec w typie wilczym, Lux.
      Lux także znaleziony i oddany do dobrego domu - był zbyt łagodny i nie umiałby znaleźć harmonii z dominatorem Maksem, wykupionym na giełdzie samochodowej w rozpaczliwym stanie i poddanym potem operacji na żołądek i dysplazję).

      Odpowiedzialny dom znalazł też porzucony mieszaniec Axel.
      Tymczasowy dom miała u nas także wilczurka z agresją, jak się okazało, trafiła w ostatnim stadium nieleczonego zarobaczenia i niestety nie udało się jej uratować pomimo prób intensywnych kuracji, a agresja była wynikiem obecności pasożytów.

      Łaskotek wzbudza większość pozytywnych odczuć, jedynie jego żywiołowy temperament ( szczekanie, spontaniczne okazywanie radości, ADHD) nie podoba się 2-3 osobom na sto spotkanych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka