Dodaj do ulubionych

Do psiar - co robić?

28.06.26, 15:34
Jamniczek miniaturka, lat 6,5.
Wczoraj po wizycie na psim sorze, lekarz stwierdził porażenie przednich łapek. Od wczoraj nie je. Dopajamy przez strzykawkę.
Leży na boku.
Myśleliśmy, że to jakaś sepsa od zęba bo brał antybiotyk. A tymczasem...
4 lata temu było kiepsko z łapami tylnimi. Było rtg, ostrzykiwanie tego miejsca i silne tabletki przeciwbólowe i chyba sterydy też. Wydobrzał.
Ale to było 4 lata temu...
Mąż pojechał właśnie z nim do innego weta. Czekamy. Córka płacze, wiadomo sad
Usypiacie czy ratujecie?
Obserwuj wątek
    • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 15:46
      Czekamy w sensie: ratujemy, oczywiście
    • alina460 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 16:49
      Usypiam. To humanitarne. Niech nie cierpi.
      • senin11 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 22:25
        z tym usypianiem to chyba za szybko. To wyglada na Intervertebral Disk Disease. Moj pies 3 lata temu mial takie same objawy ( lezal bezsiny przez tydzien, vet zalecal operacje albo uspienie ale pomogla mu doswiadczna osteopatka, zrobila mu po prostu odpowiedni masaz. Jej jedna polgodzinna wizyta postawila go na nogi. Pies teraz biega bez problemu, a nawet chce skakac, (na co nie ma mojej zgody, ale sie nie slucha wink)
        Uwazam ze watkodajka powinna sprobowac takiej opcji.
        • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 22:45
          Senin, a czy miał cewnik przez ten tydzień? Czy był dopajany strzykawką? Czy coś jadł wtedy, gdy leżał?
          I jakie brał leki, Gabapentin ?
          Mój bierze Gabapentin + Tramadol
          • sza.aliczek Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 22:56
            Gabapentyna to dobry, neurologiczny lek. U Ciebie to początek, ale osłonowo dobrze jest podawać po jakimś czasie probiotyk. U mnie pies dostawał Florę Balanse.
            • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 23:07
              Czy Gabapentin 100mg x 2 tabletki dziennie, czy taka dawka pomoże mu przez 3 dni ??
              Pies nie je samodzielnie, pije przez strzykawkę. Tzn jedzenie zlizuje z ręki [ ma specjalną karmę o konsystencji kaszki dla dziecka]
              Co robić ?? Czekać? Czy usypiać??
          • senin11 Re: Do psiar - co robić? 29.06.26, 00:42
            Moj tez bral gabapentin, i nie jadl prawie przez tydzien, na siku musialam go wynosic. Wet zalecil MRI (to chyba skan po tutejszemu) bo, jak rzekl, nigdy jeszcze nie widzial psiego MRI a chcialby. Chcialam go zapytac czy zaplaci te $3000, ale odpuscilam wink. Osteopatke zaprosilam, bo operacja milala miec miejsce 2500 km odemnie, wiec wiadomo: samolot, zapewne tez jakis srodek usypiajacy, a piesio ma problem z sercem, wiec ryzykowne. Poza tym koszt operacji to ok $15 000(au). Ja bylam prawie zdecydowana na te operacje, ale postanowilam sprobowac z osteopatka. Przyszla na dzien przed planowanym wylotem. Pierwszym rezultatem polgodzinego masazu byla wielka tygodniowa kupa a dnia nasetpnego, okolo poludnia, na 3 godziny przed wylotem, piesi wstal o wlasnych silach i przeszedl samdzielnie (powluczac oczywiscie lapkami) ok pol metra a potem zaczal co jakis czas chodzic i wychodzilo mu to coraz lepiej.Po tygodniu byl juz calkiem jak nowy.

            Opisuje to tak dokladnie, bo do dzis jestem wkurzona na weta. Pytalam go w czsie wizyt czy osteopata nie jest jakas opcja, ale zbyl mnie i forsowal operacje wpedzajac mnie jednoczesnie w poczucie winy, bo 'jak sie nie zdecyduje, to nie jest fair dla zwierzaka i jedyna opcja jest eutanazja.

            Dodam jeszcze, ze sama nigdy nie bylam u kregarza (tak sie to pisze?), nie jestem jakas oredowniczka tej profesji, ale w tym wypadku byla to najlepsza chyba decyzja jaka podjelam. Ty oczywiscie mozesz zadecydowac inaczej.
            Aha... ona mi powiedziala tez, ze w okolicy jest jakis inny osteopata, ale stosuje inne metody niz ona, czyli jakas (nadmierna?) ingerencje w struktury kostne, co skonczyc sie moze fatalnie. Jesli sie wiec zdecydujesz to wez to pod uwage.

            Zycze twojemu Pieskowi powrotu do zdrowia, tobie tez wiele dobrego, zwlaszcza w tej sprawie.
    • jeste_m_sobie Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 16:58
      Bardzo Ci współczuję. Pies jest dosc młody, więc jeśli lekarz uzna, ze warto, chyba bym probowala. Dużo zależy od tego,co jest mozliwe do zrobienia, na ile inwazyjne leczenie zaproponuje.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 17:01
      Jesli nie ma możliwości wyleczenia, pozwalam odejść. Jednak najpierw sprawdzam, czy nie da się psiaka wyleczyć.
    • partytura2026 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 17:07
      Czekam na ocenę weterynarza, do którego mam zaufanie.
    • czekamnawiatr Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 17:11
      Konsultuję. Uśpienie psa to bardzo trudna decyzja. Czasem potrzebna, czasem podjęta że złych pobudek. Jeśli weterynarz któremu ufam, powiedziałby że nic się nie da zrobić a pies będzie cierpiał, to , mam nadzieję że podjęłabym decyzję o uśpieniu. Mam nadzieję, bo nawet sobie tego nie potrafię wyobrazić
    • nenia1 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 17:13
      Ale to chyba zależy od tego co weterynarz powie. Bo chyba nie od głosownia na ematce?
      6,5 roku to ciągle młody pies.
    • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 17:15
      Dostał leki + cewnik do pęcherza.
      Zalecono mri ale cena tutaj to około 1400 e ...
    • kanna Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 20:17
      Jeśli sam nie pije, i nie je, to znaczy że jest gotowy do odejścia.
      Karmienie zwierząt na siłę to znęcanie się.

      Bardzo mi przykro.
      • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 20:28
        Tak nagle to się stało, z godziny na godzinę. M
        Pije przez strzykawkę, ma cewnik - od paru godzin.
        Lekarz dał mu leki. Poczekamy do środy...chyba...
        • kanna Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 20:39
          Bardzo współczuję.
    • alpepe Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 20:31
      A nie miał kleszcza? To nie babeszjoza?
      • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 20:37
        alpepe napisała:

        > A nie miał kleszcza? To nie babeszjoza?

        Chyba nie miał badań z krwi w kierunku przeciwciał. A przy babeszjozie jest chyba gorączka?
    • maly_fiolek Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 22:01
      Usypiam, szkoda kasy.
    • senin11 Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 22:28
      Juz to napisalam ale powtorze, bo wiem jakie jest to dla ciebie przygnebiajace. To wyglada na Intervertebral Disk Disease. Moj pies 3 lata temu mial takie same objawy ( lezal bezsiny przez tydzien, vet zalecal operacje albo uspienie ale pomogla mu doswiadczna osteopatka, zrobila mu po prostu odpowiedni masaz. Jej jedna polgodzinna wizyta postawila go na nogi. Pies teraz biega bez problemu, a nawet chce skakac, (na co nie ma mojej zgody, ale sie nie slucha wink)
      Uwazam ze powinnas sprobowac takiej opcji.
      • sza.aliczek Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 22:43
        Posłuchaj Senin.
        Zanim psa uśpisz, powalcz o niego.
        Ponad dwa lata temu moja psiunia dostała krwotoku. To była niedziela. Od razu pojechała do kliniki - a tam diagnoza: rozległy nowotwór, zero płytek krwi, po prostu koniec. Lepiej psa uśpić, bo może cierpieć. Lekarka bardzo oddana, przejęta, chcąca pomóc. Więc nie podejrzewam spychologii. W poniedziałek pies pojechał do innej lekarki, którą znam od 15 lat. Ta w USG zobaczyła co innego, nie aż tak przerażające jak dzień wcześniej. Codziennie pies jeździł na badania, kilkanaście opcji lekowych, konsylium aż we Wrocławiu : ) - dla mnie to 360 km. Bidulka wszystko łapała, nawet jatrogennego Cushinga, zapalenie wątroby, kolejne spadki płytek. Wygrzebała się niemal ze wszystkiego. Musi trzymać dietę trzustkową, łyka enzymy, co miesiąc ma badania krwi i usg i jest pieskiem pełnym energii, siły i chyba zadowolenia z życia : ) Dzielny, schroniskowy kundelek : )

        Powalcz o swojego jamniczka.
        • alpepe Re: Do psiar - co robić? 28.06.26, 23:32
          Dlaczego to piszesz do senin?
    • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 01:17
      Nie mogę spać.
      Martwię się - wiem, bez sensu.
      To porażenie 4 kończyn. Weterynarz sugeruje uśpienie.
      Pies nie je, pije ze strzykawki. Sika przez cewnik.
      Niech mi ktoś pomoże... nie ma nadziei, prawda?
      • malgosiagosia Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 01:24
        mirabe.1234 napisał(a):

        > Pies nie je, pije ze strzykawki. Sika przez cewnik.

        Ludzie zupelnie oszaleli z tymi psami. Ludziom bez poblemu robia eutanazje, a psa w bezndziejnej sytucji - lecza.
        • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 01:30
          Z eutanazją u ludzi jest raczej problem.
          Ja nie chcę go stracić.
          To trwa krótko.
          • malgosiagosia Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 01:35
            mirabe.1234 napisał(a):

            > Z eutanazją u ludzi jest raczej problem.
            > Ja nie chcę go stracić.
            > To trwa krótko.

            Dla ciebie krotko, dla psa, nieskonczenie dlugo. Jesli jestesmy laskawi dla ludzi, dlaczego tej laskawosci nie okazujemy zwierzetom?
      • senin11 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 01:55
        Przeciez Ci napisalam, co warto sprobowac. Daj mu szanse u osteopaty!

        Uwierz osobie , ktora byla w dokladnie takiej samej sytuacji, czyli mi.
        • malgosiagosia Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 02:02
          senin11 napisał(a):


          > Uwierz osobie , ktora byla w dokladnie takiej samej sytuacji, czyli mi.

          Powinnas napisac - czyli mnie. Nie mi.

          • senin11 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 03:03
            Tak wlasnie mialam zamiar odruchowo napisac, ale zaczelam sie zastanawiac i wyszlo jak wyszlo wink
            • malgosiagosia Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 21:16
              senin11 napisał(a):

              ale zaczelam sie zastanawiac i wys
              > zlo jak wyszlo wink

              Nie martw sie. smile
      • senin11 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 01:57
        >nie ma nadziei, prawda?

        Jest nadzieja i to ogromna! Sprobuj z osteopata. Moj pies mial dokladnie to samo, ale Ty chyba ignorujesz moje posty. sad
        • senin11 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 02:02
          I jeszcze jedno pytanie: czy diagnazujacy wet stwierdzil Intervertebral Disk Disease (Choroba krążka międzykręgowego ?)???
        • malgosiagosia Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 02:03
          senin11 napisał(a):

          > >nie ma nadziei, prawda?
          >
          > Jest nadzieja i to ogromna! Sprobuj z osteopata.

          A czy twoj pies, to byl jamnik?
          • senin11 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 03:00
            Ten problem to nie jest problem jedynie jamnikow, choc u nich wystepuje najczesciej. Wszelkie rasy krotkonogie z dlugim tulowiem sa narazone na 'dyskopatie.
            • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 06:35
              Weterynarz powiedział, że to od kręhosłupa ( a właściwie dwóch weterynarzy).
              Twój pies na szczęście potrafił się samodzielnie wysikać, mój jest w gorszej sytuacji bo jest cały bezwładny.
              Spróbujemy.
              • senin11 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 07:29
                No wlasnie, to jest wlasnie od kregoslupa. Moj mial dokladnie to samo, co ty opisujesz.

                Sprobuj jeszcze jedno, nie boj sie , sprobuj: Poloz psiaka na boku i rekami odciagaj mu skore wzdluz grzbietu, Moj to bardzo lubi. Odciagaj jak daleko sie da wzdluz calego kregoslupa. Sprobuj, krzywdy mu tym nie zrobisz. Moja osteopatka tak wlasnie robila, i zalecila mi robic to samo
                • senin11 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 07:30
                  * Mial to samo, oprocz cewnika
                  • malgosiagosia Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 21:17
                    senin11 napisał(a):

                    > * Mial to samo, oprocz cewnika

                    I to jest wlasnie ta roznica.
      • maly_fiolek Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 06:35
        Weterynarz sugeruje uśpienie
        To czemu nie słuchasz znającego okoliczności fachowca?
    • ju8 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 11:21
      Mój dostawał taki lek, zażywa się go raz w miesiącu i on się powoli uwalnia. Od dwóch lat problem łap i kręgosłupa - odpukać - się skończył. Jamnik króliczy obecnie lat 10.
      • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 20:42
        ju8 napisała:

        > Mój dostawał taki lek, zażywa się go raz w miesiącu i on się powoli uwalnia.

        Jaki to jest lek?
    • miaumia Re: Do psiar - co robić? 30.06.26, 19:22
      Ratuj Go, to młody pies i ogromnie Cię kocha. Posłuchaj rady Senin.
      Mój wilczur też był bezwładny kiedyś i został uśpiony ale nie było już dla Niego absolutnie żadnej nadziei - rak złośliwy, guzy przewodu pokarmowego, drgawki, porażenie układu nerwowego.
      Wałcz o Niego, wierzę mocno, że wizyta osteopaty plus konsultacja u co najmniej dwóch innych wetów pomoże.
      Tulę najmocniej i nie poddawaj się!
      Ostatnio widziałam podobny przypadek - psu przesunął się dysk podczas wypróżniania i miał bezwładne tylne łapy, sikał przez cewnik, nie mógł nawet normalnie się załatwić.
      Dzisiaj biega pomimo tego, że to starszy pies.
      Decyzja oczywiście należy do Ciebie ale ja próbowałabym do skutku.
      Ostatnio zabrałam swojego psa z niby renomowanej kliniki, dopiero w innej przychodni w centrum odzyskał siły, inaczej by padł.
      Jeden specjalista nie wystarczy w tak poważnym wyborze.


      Skoro się pytasz, to sama masz wątpliwości i warto podjąć ostatnie próby.
      Powodzenia i mnóstwa zdrowia i mocy dla Twojego pieska
      • maly_fiolek Re: Do psiar - co robić? 01.07.26, 15:01
        Ratuj Go, to młody pies i ogromnie Cię kocha. Posłuchaj rady Senin.
        Wet radzi uśpić, lepiej to zrobić.
        To nie jest młody pies, ma już parę lat.
        Psy nie kochają.
        • miaumia Re: Do psiar - co robić? 01.07.26, 15:22
          Psy owszem, kochają niesamowicie.
          A 5 lat to nadal młody, zależy od rasy.
          Wet wetowi nierówny, ja zmieniłam i uratował Go inny weterynarz.
    • irma223 Re: Do psiar - co robić? 01.07.26, 16:32
      Nie umiem określić. Nie miałam nigdy jamnika, żadem z moich psów nigdy nie miał "porażenia przednich łapek", nie wiem nawet, jak to wygląda, czym może być spowodowane i na ile rokuje. Z tego, co obserwowałam przez lata u innych psów, to na problem z tylnymi łapami można zaradzić za pomocą wózeczka, ale przednie muszą być wtedy sprawne. Może reż sobie poradzić z jedną niesprawną przednią łapą, ale pozostałe trzy musiałby mieć sprawne.
      W Polsce też decyzja o uśpieniu lub nie nie należy do właściciela, ale do weterynarza. Jeśli weterynarz co powie, żeby uśpić, bo pies się będzie męczył i beż żadnej nadziei, to wzięłabym to pod uwagę.
      • mirabe.1234 Re: Do psiar - co robić? 01.07.26, 20:54
        irma223 napisała:

        > Nie umiem określić. Nie miałam nigdy jamnika, żadem z moich psów nigdy nie miał
        > "porażenia przednich łapek"

        Źle napisałam. Tutaj teraz było porażenie czterokończynowe. Kiedyś miał tylnich i się wygrzebał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka