barbaram1
01.07.26, 11:07
Kupiłam sobie nowy rower, a stary od razu komuś podarowałam. Niestety na nowym rowerze nie jestem w stanie jeździć dłużej niż 10 km, bo boli mnie strasznie pewna część ciała. Kupiłam nowe, polecane siodełko i niestety bez poprawy, kupiłam żelową nakładkę i nadal bez poprawy. Zamieniłam się z siodełkiem męża (ma stary rower) i trochę lepiej, ale małżonek teraz narzeka, że mu niewygodnie. Ech, strasznie tęsknię za starym siodełkiem, ale nie ma już takich rowerów w sprzedaży. Żałuję, że sobie nie odkręciłam, zanim komuś podarowałam. Na forach rowerowych polecają takie wąskie siodełka, ale mam wrażenie, że to głownie faceci to polecają i dla kobiet niekoniecznie są wygodne. Może coś macie, co możecie poradzić i da się pojeździć więcej niż 10 kilometrów bez wrażenia, jakby siedziało się na kamieniu.