Dodaj do ulubionych

Wątek na piątek

    • daniela34 Re: Wątek na piątek 03.07.26, 22:25
      Daniela dostałam cynk, że jest poszukiwana 😀
      Tak jak pisałam Hailey - nie mam ostatnio kiedy ematkować. Jak mi się w życiu zrobi luźniej to wrócę. Tymczasem znikam szykować się do urodzin pewnej 80-latki 😘😘😘
      • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 03.07.26, 22:28
        Nie mów, że Ci to nie pochlebia (u mnie pobułcza), że Cię tu lubią. smile
        • daniela34 Re: Wątek na piątek 03.07.26, 22:30
          😀

      • piataziuta Re: Wątek na piątek 04.07.26, 10:29
        Dzięki, za pojawienie się! smile
        Już się niektóre forumki martwiły!
        Mam nadzieję, że wrócisz szybko i przyniesiesz dużo zdjęć jedzenia! big_grin
        • daniela34 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 10:41
          Jedzenie na dziś się tworzy ale proszę- brioszki z rabarbarem sprzed 2 tygodni (nawet jedzenia ostatnio było mało, bo najpierw padł mi piekarnik, a potem piekarnik był za oknem)
          • chlodne_dlonie Re: Wątek na piątek 04.07.26, 10:44
            Faaajne!
            Udanych przygotowań i zdrówka dla Jubilatki!
            • daniela34 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 10:48
              😘
          • homohominilupus Re: Wątek na piątek 04.07.26, 11:37
            Mniammmm

            Zdrowia i najlepszości dla mamy!
          • andace Re: Wątek na piątek 04.07.26, 12:00
            Wygląda bardzo apetycznie. Wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia dla jubilatki.

            Zupełnie się nie dziwię, że czasem można się nie wyrabiać na zakrętach.

            Zawsze jestem pod wrażeniem i podziwiam organizację czasu, bo zajmowanie się rodzicami, życie w związku i dbanie o partnera, gotowanie, pieczenie i dekorowanie domu to jest dla mnie zajęcie na 12 h dziennie.

            Jakby mało tego to prowadzenie z sukcesami kancelarii adwokackiej, rozwijanie firmy i zakresu działalności, zajmowanie się (zakładam że ze sporym powodzeniem i należytą starannością) sprawami klientów, branie udział w rozprawach, wizyty w urzędach i aresztach. I jeszcze czas na forum i czytanie książek 😱

            Nie wiem jak to robisz, ale moja doba ma tylko 24h i albo spełniam się i rozwijam zawodowo, albo ogarniam sferę domową, nie mówiąc o czasie na książki czy kino i seriale, nie byłaby w stanie robić tylu rzeczy na raz na takim poziomie.

            Mam nadzieję że nowy piekarnik będzie wypasiony, żeby kontynuować produkcję wypieków 😊
            • boogiecat Re: Wątek na piątek 04.07.26, 16:30
              Ha! Wlasnie, ja sie od kilku miesiecy dwoje i troje, a i tak prawie kompletnie nie mam czasu na chwile dla siebie, ogarniecie moich biednych roslin, przeczytanie ksiazki, nie mowiac o regularnej ematce czy przyrzadzaniu fajnych potraw. A mlodam jeszcze i zdrowa. Coz, nie jestesmy rowno poobdarzane przez nature!

              Bo nie dosc ze robota w pelnowymiarowym zakresie, ktorej nie mozna zawalic, domowa codziennosc, to dodatkowo stracilam dziesiatki godzin jak i kupe pieniedzy na proby odkrecania oszustwa, ktorego padlam ofiara.

              Mam dosc marna nadzieje na to, ze oszustka tez nie ma czasu na zadne wypieki, ogrodnictwo i ksiazki😤
              • simply_z Re: Wątek na piątek 04.07.26, 16:51
                Co sie stalo?
                • boogiecat Re: Wątek na piątek 04.07.26, 17:03
                  simply_z napisała:

                  > Co sie stalo?


                  eh, sprawa (w toku) na razie nie do opisywania na forum publicznym

                  napisze kiedy tylko bede mogla, dla przestrogi forumkom
                  • azalee Re: Wątek na piątek 04.07.26, 21:51
                    boogiecat napisała:

                    > napisze kiedy tylko bede mogla, dla przestrogi forumkom

                    Napisz koniecznie, to bardzo wazne zeby o takich rzeczach mowic glosno.
                    • boogiecat Re: Wątek na piątek 05.07.26, 15:58
                      azalee napisała:

                      > boogiecat napisała:
                      >
                      > > napisze kiedy tylko bede mogla, dla przestrogi forumkom
                      >
                      > Napisz koniecznie, to bardzo wazne zeby o takich rzeczach mowic glosno.

                      Tak, tym bardziej kiedy oszust ma swietna reputacje (choc wypracowana przede wszystkim na zasadzie iluzji).
              • eliszka25 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 16:55
                Myśl pozytywnie. To nie są stracone pieniądze i godziny. Dzięki nim ręka sprawiedliwości w końcu dosięgnie oszustkę.
                • boogiecat Re: Wątek na piątek 04.07.26, 17:06
                  no tak, taka miejmy nadzieje kiss
                  ale oprocz kary dla oszustki, ile (czasu, energii, nerwow, pieniedzy) ja stracilam to (nie) moje uncertain
                  • andace Re: Wątek na piątek 04.07.26, 18:26
                    Bardzo współczuję 😘

                    Trzymam kciuki za pozytywne zakończenie sprawy i żeby karma dopadła oszustkę. No i jak sprawa się zakończy koniecznie opisz co będziesz mogła na ematce, żeby ktoś inny nie trafił na oszustkę i nie tracił kasy i zdrowia.

                    A co do straconych pieniędzy, nerwów i czasu, czy nie da poza odzyskaniem zapłaconych pieniędzy, wystąpić o zadośćuczynienie o straty materialne (i psychiczne jeżeli da się takowe udowodnić)? Nie znam się na tym ale z powództwa cywilnego chyba jest to możliwe?

                    Nie wiem jak we Francji, ale u mnie jest za kilkanaście euro miesięcznie ubezpieczenie prawne, obejmuje spory zakres obsługi prawnej i jest na całkiem sensowną kwotę, większość Holendrów ma takie ubezpieczenie w pakiecie z ubezpieczeniem OC. I jeżeli nie jest to lokalna jurysdykcja, to ubezpieczenie pokrywa też koszty współpracy holenderskiego prawnika z prawnikiem lokalnym np w Polsce.

                    Może masz coś takiego i francuski prawnik wziąłby sprawę odszkodowania? Nawet tak dla zasady.
                    • eliszka25 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 18:56
                      W Szwajcarii też to funkcjonuje i jest popularne. Składka nie jest duża, a w razie czego ma się szybki dostęp do prawnika. Może we Francji też coś takiego jest.

                      I oczywiście trzymam kciuki, żeby udało się jak najszybciej zamknąć sprawę i pociągnąć oszustkę do odpowiedzialności. Jeśli to możliwe, to też wystąpiłabym o odszkodowanie za straty moralne.
                  • taje Re: Wątek na piątek 04.07.26, 21:29
                    Boogie, trzymaj się. Jak to mówią, boże młyny mielą powoli, ale sprawiedliwie.
                    • boogiecat Re: Wątek na piątek 04.07.26, 21:40
                      taje napisała:

                      > Boogie, trzymaj się. Jak to mówią, boże młyny mielą powoli, ale sprawiedliwie.
                      >

                      Tak, kolezanka, ktorej opowiedzialam historie tego oszustwa, przytoczyla historie swojej matki ktora okradla inna babka- lata lazenia po sadach, ale po tych latach matka dostala zadoscuczynienie.
                      Sprawiedliwosc to przedziwne pojecie.
                      • wapaha Re: Wątek na piątek 04.07.26, 21:46
                        boogiecat napisała:

                        >
                        >
                        > Tak, kolezanka, ktorej opowiedzialam historie tego oszustwa, przytoczyla histor
                        > ie swojej matki ktora okradla inna babka- lata lazenia po sadach, ale po tych l
                        > atach matka dostala zadoscuczynienie.
                        > Sprawiedliwosc to przedziwne pojecie.


                        Trzymaj się ale pamiętaj też, by umieć wyczuć punkt są który nie warto brnąć w walkę o sprawiedliwość. Każde nasze działania przynoszą jakieś konsekwencje - ja zaniechałam w pewnym momencie dociekania roszczeń i ukarania oszustki - za dużo mnie to kosztowalo .
                        Uratowałam czas energię relacje rodzinne i zdrowie-a to jest bezcenne
                        • taje Re: Wątek na piątek 04.07.26, 21:57
                          Ja uważam, że zawsze warto walczyć o sprawiedliwość (w końcu jestem INFJ). Pytanie tylko, kiedy ewentualnie przestać walczyć, jeśli to walczącego wykańcza emocjonalnie, a nie przynosi efektów. Ale myślę, że Boogie jeszcze daleko od tego punktu. Ja niestety, albo stety, mam tak, że ewidentnych krzywd (nie mówię o trywialnych uchybieniach) nie wybaczam, co najwyżej zapominam, choć i to póki co, wątpliwe (pamięć mam póki co bardzo dobrą).
                          • kura17 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 22:05
                            jest jeszcze kwestia tego, czy ma sie "na codzien" stycznosc z oszustem - jesli obraca sie w tych samych kregach towarzyskich (szeroko rozumianych, rowniez jako SM) i widzi sie bezczelnego oszusta brylujacego wsrod wspolnych znajomych, to moze byc trudno przestac walczyc - niejako nasza trauma jest nam wtedy przypominana ciagle i ciagle i od nowa ... najlepiej wtedy byloby pozbyc sie oszusta z tego kregu towarzyskiego.
              • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 04.07.26, 16:58
                O, Bugi też dycha. Alleluja!
                • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 04.07.26, 18:42
                  Kurde, nie doczytałem, że masz problemy. Nic to, poradzisz sobie i będzie dobrze.
              • kura17 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 17:04
                Boogie, 3maj się. to musi być naprawdę straszne doświadczenie, zwłaszcza, gdy się widzi, że oszustka ma się dobrze i nie poczuwa się do winy uncertain
              • piataziuta Re: Wątek na piątek 04.07.26, 19:06
                >dodatkowo stracilam dziesiatki godzin jak i >kupe pieniedzy na proby odkrecania >oszustwa, ktorego padlam ofiara.

                Trzymam kciuki, żeby wszystko się możliwie szybko wyprostowało i temat zniknął z tapety!
              • nenia1 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 19:14
                o kurcze, przykro mi boogie sad
              • mocca26 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 19:24
                Wspólczuję. Ja ostatni miesiąc mam zepsuty przez naprawianie cudzych błędów, wiszenie na infoliniach, walkę o swoje - i nawet "wygrywam" ale kosztem czasu, nerwów.
            • nenia1 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 19:13
              andace napisała:


              > Zawsze jestem pod wrażeniem i podziwiam organizację czasu, bo zajmowanie się ro
              > dzicami, życie w związku i dbanie o partnera, gotowanie, pieczenie i dekorowani
              > e domu to jest dla mnie zajęcie na 12 h dziennie.
              >
              > Jakby mało tego to prowadzenie z sukcesami kancelarii adwokackiej, rozwijanie f
              > irmy i zakresu działalności, zajmowanie się (zakładam że ze sporym powodzeniem
              > i należytą starannością) sprawami klientów, branie udział w rozprawach, wizyty
              > w urzędach i aresztach. I jeszcze czas na forum i czytanie książek 😱
              >
              > Nie wiem jak to robisz, ale moja doba ma tylko 24h

              doba każdego ma 24 godziny, po prostu albo nie robi tych wszystkich rzeczy, które wymieniasz (bo może wyolbrzymiasz), albo kompletnie w takich kieracie nie ma czasu na zdrową równowagę czyli odpoczynek i nic nie robienie.

              Ja bym tak wolała jakbyśmy zaczęli podziwiać ludzi, którzy nie harują od świtu do nocy bo to nie jest "cudowna organizacja czasu" tylko zapieprz kosztem siebie. Oczywiście nie piszę wprost o danieli, bo nie podejrzewam, że aż tak to wygląda.
              • taje Re: Wątek na piątek 04.07.26, 22:01
                Jest tez zawsze możliwość, że ludzie typu orkiestra koloryzują i nie należy zawsze wierzyć w to, co się w sieci czyta.
              • swiezynka77 Re: Wątek na piątek 05.07.26, 10:43
                nenia1 napisała:

                > Ja bym tak wolała jakbyśmy zaczęli podziwiać ludzi, którzy nie harują od świtu
                > do nocy bo to nie jest "cudowna organizacja czasu" tylko zapieprz kosztem siebi
                > e. Oczywiście nie piszę wprost o danieli, bo nie podejrzewam, że aż tak to wygl
                > ąda.

                przecież czytanie to jest odpoczynek
            • mocca26 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 19:22
              Jest jeszcze jedna mozliwośc. Bardzo prawdopodobna moim zdaniemsmile Daniela nie robi tego wszytskiego codziennie. Jednego dnia posadzi kwiatki, innego upiecze ciasteczka, poczyta wieczorem itd.

              p.s. kiedyś na forum napisałam co robię ale w innym kontekście i też ktoś zrozumiał mniej więcej, że ja kazdeog dnia po robocie robię przetwory, czytam, czyszczę fugi szczoteczką do zębów, potem teatr a na dobranoc film. I tak codziennie.

              • boogiecat Re: Wątek na piątek 04.07.26, 21:44
                Dzieki, Kura, Ziuta, Nenia, Mocca, za slowa wsparcia.

                Jest jak pisze Kura, bezczelne brylowanie oszusta poteguje zuo, ale z drugiej strony dobre slowa je zmniejszaja.
                • nellamari Re: Wątek na piątek 04.07.26, 22:40
                  Nie martw się, boogie, co się odwlecze …
              • andace Re: Wątek na piątek 05.07.26, 14:27
                Nie wiem jak Daniela, ale ja pracuję codziennie, do poniedziałku do piątku, zazwyczaj 9 h (w piątek dzięki temu mogę skończyć wcześniej).

                Pracę mam absorbującą, nie ma mowy żebym w ciągu dnia wyszła na lunch, jak pracuję z domu to mogę nastawić pranie czy zmywarkę, ale nie ma szans żebym np coś ugotowała czy zrobiła zakupy w ciągu dnia. W dni kiedy jadę do biura, wychodzę o 7 i wracam o 19:00-19:30.

                Mąż podobnie, plus on ma co 6 tygodni 24/7 dyżur i np w zeszłym tygodniu wrócił z pracy o 19 w piątek, wyszedł o 4 rano w sobotę bo miał wezwanie i wrócił o 18:00 i potem znowu wyszedł nad ranem, więc w czasie dyżuru w każdej wolnej chwili w domu śpi.

                Do tego muszę się dokształcać zawodowo i być na bieżąco ze stanem prawnym w mojej dziedzinie, firma też inwestuje w mój rozwój, a ze sporo szkoleń kończy się egzaminem i certyfikatem, więc muszę się uczyć po pracy.

                Do tego staram się regularnie ćwiczyć, chodzę na kurs językowy i jeszcze muszę zmieścić życie rodzinne i towarzyskie.

                Nie narzekam, lubię swoją pracę, to co robię jest ciekawe i przydatne ludziom, płacą mi bardzo dobrze, ale sporo rzeczy które chciałabym robić muszę odkładać, żeby mieć czas na slow life, spacer czy siedzenie i patrzenie na kwiatki (którymi też muszę się zająć bo mam ogródek).

                Pracowałam w kancelarii prawnej i wiem jak wymagająca jest praca adwokata, jeżeli chce się rozwijać, mieć klientów, być na bieżąco ze zmianami w prawie, prowadzić sprawy i przygotowywać się do rozpraw, plus wyrobić sobie nazwisko i w miarę dobrze zarabiać, to nie da się pracować z doskoku parę godzin w tygodniu.

                Daniela dodatkowo wspiera i zajmuje się rodzicami, więc podejrzewam że finanse też są istotne, bo obecnie chorowanie jednak kosztuje.

                Też mam chorą mamę, rodzice przez jakiś czas mieszkali u mnie przez kilka miesięcy i wiem, że musiałam wygospodarować dodatkowy czas żeby poświęcić im wystarczająco uwagi.

                Dlatego podziwiam organizację czasu, ja jestem pokolenie starsza i potrzebuje zdecydowanie więcej odpoczynku i czasu tylko dla siebie, więc np z robieniem przetworów, dekorowaniem domu czy pieczeniem ciast i ciasteczek muszę poczekać do emerytury.

                • mocca26 Re: Wątek na piątek 05.07.26, 14:35
                  ale też dajesz radę - ćwiczenia, kurs językowy, przepiękne kwiatki, wypiekismile
                  • andace Re: Wątek na piątek 05.07.26, 14:43
                    Dziękuję, staram się. Ostatnio przekonałam się do audiobooków, więc jak gotuję, piekę czy podlewam ogródek to mam jednocześnie czas na lekturę.

                    Chleb czy proste bułki mogę zrobić, bo najwięcej czasu zajmuje wyrastanie ciasta, a to nie wymaga mojej uwagi, to niestety na bardziej czasochłonne i skomplikowane wypieki muszą poczekać. No i „opieką” nad zakwasem i doglądaniem chleba dzielimy się z mężem 😂
                    • mocca26 Re: Wątek na piątek 05.07.26, 14:49
                      No i tak zycie się toczy...smile wiele osób robi rzeczy, które z boku, bez kontekstu wyglądaja nadmiarowo.

                      Mnie kiedyś psycholog zwrócił uwagę na oczywisty fakt - ci wszyscy ludzie nie robią non-stop codziennie itd. Nie codziennie wykorzystują swój czas na 100% na same konkrety.
                      • pade Re: Wątek na piątek 05.07.26, 14:56
                        A ja kiedyś zwróciłam uwagę na to, że nie opowiadam o tym co zrobiłam bo wydaje mi się to takie oczywiste, że nie ma o czym gadać, ale kiedy koleżanka non stop opowiadała jaka jest zarobiona bo robiła i to, i tamto, to po jakimś czasie zorientowałam się, że robię dużo więcej, ale nie potrafię robić z tego wielkiego halo. Inna sprawa, że umniejszałam bardzo to co robię.
                        Kiedyś poszłam do terapeutki ze swoją listą zadań i ubolewałam, że na 10 rzeczy, które miałam do zrobienia tego dnia zrobiłam tylko 8 ... Kobietę z lekka zatkało, a ja naprawdę byłam zdołowana. Trochę trwało, zanim mi wbiła do głowy, że zrobiłam aż 8 a nie tylko 8 big_grin
                        • mocca26 Re: Wątek na piątek 05.07.26, 15:02
                          bo nikt nie robi 10. Przynajmniej codziennie i regularnie, może się zdarzyć od wielkiego dzwonu.

                          Założę się, że daniela (bo od niej to ten podwątek się zaczął) nie ma dnia ustawionego tak, że pracuje w sądzie, kancelarii i na wyjeździe plus przygotowanie się, zawozi rodziców do lekarza, robi obiad z deserem - ciasteczkami, sadzi kwiatki na balkonie i połyka 5 książek na dobranoc. To wszystko jest zapewne rozłozone w czasie,
                          • boogiecat Re: Wątek na piątek 05.07.26, 15:55
                            mocca26 napisała:

                            > Założę się, że daniela (bo od niej to ten podwątek się zaczął) nie ma dnia usta
                            > wionego tak, że pracuje w sądzie, kancelarii i na wyjeździe plus przygotowanie
                            > się, zawozi rodziców do lekarza, robi obiad z deserem - ciasteczkami, sadzi kwi
                            > atki na balkonie i połyka 5 książek na dobranoc. To wszystko jest zapewne rozł
                            > ozone w czasie,

                            Hmmm, sadzac po forumowych statystykach wpisow regularnie wklejanych przy okazji ematkowych porachunkow, oraz po frekwencji forumowego dokumentowania tych przeroznych slowlife'owych aktywnosci, Daniela zdecydowanie nie podchodzi pod te relatywizacje- jest ona bytem astralnym, po prostu lepszym od sredniaczkow.

                            Szczescie maja tez jej klienci, bo przeciez nie ma zadnych watpliwosci co do jej rzetelnosci.
                • pade Re: Wątek na piątek 05.07.26, 14:47
                  Kiedyś się porównywałam do innych ematek, ale mi przeszłosmile
                  Stwierdziłam, że to jest totalnie bez sensu, każda z nas ma inna sytuację życiową, inne doświadczenie, inne warunki wyjściowe i inną kondycję. Mogą być w pewnych aspektach podobne, ale identyczne nigdy nie będą.
                  Nie mam już " rany, też bym tak chciała", bo wiem, że jak zachcę to będę miała/robiła, ale albo nie mam możliwości, albo mi się zwyczajnie nie chcebig_grin
                  I od razu człowiekowi lepiejsmile
                  • andace Re: Wątek na piątek 05.07.26, 17:55
                    Zazwyczaj się nie porównuję, ale czasem się zadumam, że chętnie zjadłabym dobre ciasto czy domowe bułeczki z rabarbarem i udekorowała ładnie mieszkanie i taras, ale potem sobie przypominam że muszę przeczytać coś do pracy i skończyć sprzątać ogród po zimie.

                    Dlatego po cichu podziwiałam Daniele że ma czas i na forum i na codziennie przygotowany obiad i na wymagającą pracę zawodową (bo przecież sprawy które prowadzi są pewnie nie tylko skomplikowane i bardzo ważne dla dobrostanu klientów, rozwody, opieka nad dziećmi czy spadki to nie są łatwe sprawy).
      • azalee Re: Wątek na piątek 04.07.26, 12:01
        daniela34 napisała:

        > Daniela dostałam cynk, że jest poszukiwana 😀

        Achhh, dlatego zeszła do podziemia 😉
      • eliszka25 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 12:08
        daniela34 napisała:

        > Daniela dostałam cynk, że jest poszukiwana 😀
        >
        Jak ktoś jest poszukiwany, to się ukrywa, wiadomo 😉
        • kura17 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 12:12
          > Jak ktoś jest poszukiwany, to się ukrywa,
          > wiadomo 😉

          catch me, if you can 🙃
    • ritual2019 Re: Wątek na piątek 04.07.26, 11:25
      Wczoraj zakupy, a na obiad byl fish&chips takeaway. Dzis jeszcze w lozku, czekamy ma dostarczenie sniadania, kurier jest w drodze 10 min. Potem jedziemy na urodziny do przyjaciol, bbq i pub crawl. Jutro relax, na obiad zrobie chicken fajitas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka