Dodaj do ulubionych

HTZ i irytacja

28.07.26, 08:18
Robię drugie podejście do HTZ - pierwsze (tabletki) musiałam zarzucić natychmiast po włączeniu tabletek z progesteronem, bo miałam nasilone myśli S. Ale wtedy to był jakiś taki kopniak dla organizmu, objawy perimeno zrobiły się mniej dokuczliwe.
Teraz mam plasterki z innym, też sztucznym, gestagenem. I o ile plasterek wyłączył, niemal magicznie, bolesne i nabrzmiałe piersi, to równie magicznie włączył potężny wkrów na cały świat. Dzień się jeszcze dobrze nie zaczął, a już oberwał mąż i pies.

To dopiero pierwszy dzień z dwuskładnikowym plasterkiem. Warto wytrzymać do końca? Jest szansa, że mi się nastrój unormuje w tym cyklu albo w następnych w tej fazie? Bo ja już wolę mieć czysto fizyczne objawy niedoboru progesteronu, niż wrzeszczeć na Bogu ducha winnych ludzi.

A progesteron podawany np. w mirenie ma działanie ogolnoustrojowe?
Obserwuj wątek
    • snakelilith Re: HTZ i irytacja 28.07.26, 12:34
      Skoro sztuczny gestagen tak na ciebie działa, co nic dziwnego, to jeden z większych problemów także z dobraniem pigułki anty, to powinnaś spróbować nowoczesnej terapii z mikronizowanym bio-identycznym progesteronem. To nie tylko terapia związana z najniższym ryzykiem, ale może mieć bardzo dobry wpływ na samopoczucie.
      Mikronizowany progesteron jest chemicznie tą samą substancją, którą produkuje w organizmie kobiety ciałko żółte. Te sztuczne gestageny w tabletkach i plastrach są czymś obcym.
      Mikronizowany progesteron np. firmy Besins można podawać doustnie, albo dopochwowo. Dopochwowo omijasz uspokające ( i wszelkie inne na psychikę) działanie, dla niektórych pożądane wieczorem, inne tego nie lubią.
      Do mikronizowanego progesteronu podaje się estradiol zwykle w postaci transdermalnej. Znowu najlepsza forma, bo omijasz w ten sposób w dużym stopniu wątrobę. I możesz ułożyć dawki estradiolu indywidualnie. Twój problem może polegać także na tym, że masz te dawki jeszcze za wysokie. Nie wszystko jest winną progesteronu.
      I rezygnacja z progesteronu, to nie "czysto fizyczne objawy niedoboru", cokolwiek ty pod tym rozumiesz, a rosnące endometrium i ryzyko raka.

      W Mirenie jest też nie progesteron, a gestagen pod nazwą Levonorgestrel i nie, on nie ma działania ogólnoustrojowego. I tak, Mirena zabezpiecza macicę, więc nie trzeba teoretycznie żadnego innego progesteronu do estradiolu, ale Mirenę kiedyś tam się wyciąga i problem pozostaje, bo jak ktoś potrzebuje HTZ już w perimenopauzie, to w menopauzie raczej też.

      • tiffany_obolala Re: HTZ i irytacja 28.07.26, 13:37
        Bardzo dziękuję.

        Moja lekarka (polecana na liście ginekologów jako znająca się na menopauzie) jest zwolenniczką mireny i plasterków. Jako że mirenę zakłada się na 8 lat, to kto tam wie, czego ja za 8 lat będę potrzebować. Ja sobie z nią jeszcze pogadam za trzy miesiące (bo system plastrow mi się chyba nie bardzo podoba), ale ważnym czynnikiem decyzyjnym jest dostępność leków w aptekach - a ta nie jest wcale oczywista.
        • szarmszejk123 Re: HTZ i irytacja 28.07.26, 13:48
          Zakłada się na maksymalnie 8 lat, nie ma przeciwwskazań do wcześniejszego wyjęcia w razie czego wink
          • snakelilith Re: HTZ i irytacja 28.07.26, 14:24
            I chroni macicę przez cały czas, więc w razie spadku estrogenów można zastosować dodatkowo transdermalny żel, albo spraj.
            Ale nie masz wtedy pozytywnego wpływu progesteronu (nie gestagenu) na cały organizm jak poprawa jakości snu oraz korzystnego wpływu na metabolizm i masę mięśniową.
            • tiffany_obolala Re: HTZ i irytacja 28.07.26, 17:51
              Skoro ten mikronizowany progesteron jest taki super, to dlaczego jeszcze gestageny są używane? Nie daje mi to spokoju big_grin Kwestia ceny? Dostępności? Bo jeśli nie progesteron, to faktycznie mirena chyba najlepsza.
              • snakelilith Re: HTZ i irytacja 28.07.26, 18:15
                1. Gestageny mają działanie antykoncepcyjne i mogą wyłączyć naturalny cykl, progesteron nie.
                W peri gestageny mogą więc mieć sens.

                2. Gestageny mogą lepiej chronić macicę w przypadku estrogenowej dominacji.
                W peri gestageny mogą więc mieć sens.

                3. Niektóre kobiety paradoksalnie lepiej znoszą jakiś konkretny gestagen od progesteronu. Zdarza się.

                4.Gestageny są tańsze od mikronizowanego progesteronu.


                Generalnie jednak jako HTZ w menopauzie progesteron powinien być zawsze środkiem pierwszego wyboru, dlatego, że badania pokazują, że kombinacja estradiol plus progesteron nie podwyższa w pierwszych 5 latach terapii ryzyka raka piersi, estradiol plus gestagen już tak.
                • szarmszejk123 Re: HTZ i irytacja 28.07.26, 18:18
                  Snejki, jesteśmy szcześciarami że cię tutaj mamy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka