Dodaj do ulubionych

Przedziwna sytuacja w pracy

21.09.26, 18:20
Zapowiedziała się z wizytą u mojej dyrki wizytatorka z organu nadzorującego. Wizyta nie miała na celu żadnej kontroli ani nic z tych rzeczy. Pani objęła stanowisko niedawno i chciała poznać osoby z którymi będzie się kontaktować , rozmawiac i wspolpracowac w różnych tematach . Moja dyrka , typ pani ą ę cała w stresie, pokazówka na maksa, przygotowania , no wazelina i wchodzenie w d. no wiecie o co chodzi... No i wola mnie w pewnym momencie do gabinetu gdy siedza juz razem, wchodzę i zbaranialam kompletnie bo z panią przebalowalam niedawno weekend. Żadnych spektakularnych krzywych akcji za które trzebaby się było wstydzić nie było ale przyznam, że nie byłam pewna jak się w tej sytuacji zachować więc poczekałam na rozwój wydarzeń na co kompletnie zbaraniala moja dyrka bo pani wizytatorka ucieszyła się niezmiernie i przywitała mnie bardzo wylewnie. No i teraz moja dyrka tytułuje ją Pani Wizytytator, ona ja Pani Dyrektor ja dwoję sie i troję zeby nie zwracac bezposrednio bo nie mam pojecia jak a ona wali jak do najlepszej kumpeli( nie spotkałyśmy się nigdy poza tym weekendem), dyrkę zatkało. Wygląda na to, że będziemy służbowo do siebie dzwonić i pisać aczkolwiek my najczesciej w celu tłumaczenia się z jakiejś kichy wink ematko jak mam się zwracać do tej kobiety? Jak ona będzie cały czas tak wylewnie to mogę ją Panią Wizytator tytułować no bo chyba Kryska to jednak nie bardzo?
Obserwuj wątek
    • little_fish Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 18:24
      Zatytułuj pani wizytator. Jak będzie chciała zmiany to poinformuje. Piłeczka jest po jej stronie.
      • ga-ti Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 18:51
        Też tak uważam.
        U mnie w robocie jest dość oficjalnie i przy pracownikach i klientach jest "pan dyrektor", " pani kierownik", więc byłaby "pani wizytator", zwłaszcza, że dyrektorka też mówi oficjalnie.
    • mikams75 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 18:52
      Powiedzialabym jej prywatnie - Kryska, super, ze bedziemy wspolpracowac ale pozwolisz, ze przy Pani Dyrektor bede sie do Ciebie zwracac Pani Wizytator? Gdyby dyrektorka wnikala, to mozesz jej powiedziec, ze owszem, mialyscie okazje poznac sie kiedys prywatnie ale stosunki sluzbowe pozostaja sluzbowymi.
      To wszystko jednak tylko jesli faktycznie takie oficjalne tytulowanie sie w waszym otoczeniu jest normalne.
      Bo w moim wszyscy sa na ty.

      • slonko1335 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 18:57
        Raczej już nigdy nie będzie okazji prywatnie. Jak będzie trzeba zadzwonić lub się spotkać to służbowo.
        • little_fish Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 21:23
          No to tym bardziej per pani wizytator. Serio nie widzę problemu.
          A w razie ponownego prywatnego spotkania można mówić prywatnie.
    • magdulecp Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 18:57
      Nie rozumiem problemu. Spotkałaś kobietę prywatnie na jakiejś imprezie, więc podeszlabym normalnie tak jak i ona. Przywitała się, miło cię widzieć Krysiu cóż za zbieg okoliczności. Jeżeli jesteście na ty to jesteście, cóż w tym dziwnego.
      • slonko1335 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 19:13
        Bo to skamieniała instytucja jest. I Ą Ę na porządku dziennym w oficjalnych sytuacjach a tu już będą oficjalne, w dodatku wizytatorka będzie "nam" dawać zjebki i skarżyć na nas do organu prowadzacego...
        • taki-sobie-nick Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 20:39
          slonko1335 napisała:

          > Bo to skamieniała instytucja jest.

          Co masz na myśli?
          • taki-sobie-nick Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 20:40
            A, instytucja. Przeczytałam "skamieniała sytuacja".
        • ferra Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 21:29
          Instutucję tworz ludzie. Pytanie, czy chcesz ten skostniały absurd podtrzymywać (po co?) czy być normalna.
          • ferra Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 21:29
            *tworzą
          • magdulecp Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 21:36
            Może inaczej, rozumiem, że te sztuczne twory tworzą ludzie, w tym przypadku dyrekcja. Ale nadal dyrekcja tej kobiety nie zna prywatnie, więc sobie tytułuja. W przypadku Słonka zachowanie było mega dziwaczne.
            • taki-sobie-nick Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 21:45
              magdulecp napisała:

              > Może inaczej, rozumiem, że te sztuczne twory tworzą ludzie, w tym przypadku dyr
              > ekcja. Ale nadal dyrekcja tej kobiety nie zna prywatnie, więc sobie tytułuja. W
              > przypadku Słonka zachowanie było mega dziwaczne.

              Nie, to normalne, że zwracamy się do kogoś inaczej prywatnie, a inaczej w sytuacji formalnej.

              Natomiast zadziwia mnie nawoływanie do niepodtrzymywania skostniałości instytucji. Serio jedna Słonko ma zacząć walczyć z systemem, w tym wypadku z pracodawcą?
              • ferra Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 21:59
                Normalne zachowanie nazywasz walką z systemem? smile.Zaprawdę powiadam Ci, ze nawet w najbardziej formalnej sytuacji, nie mówi sie do swojego ojca Panie Ministrze smile
                • angazetka Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 22:04
                  Owszem, mówi się. Oraz tu nie mamy relacji ojca i syna, tylko powierzchowną znajomość.
                  • magdulecp Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 23:07
                    Serio? A gdzie? I jaka tu była oficjalna sytuacja? Że dwie baby w gabinecie sobie rozmawiały? Nie wiem gdzie pracujecie i jakie obycie macie w świecie, ale mnie bawi taki zaścianek 😃
                    • angazetka Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 14:05
                      To się nazywa kultura osobista.
                      • magdulecp Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 22:05
                        Kultura osobista zabrania mówienia do osób z którymi jesteś na ty po prostu ty? Ciekawe.
                        • taki-sobie-nick Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 22:09
                          magdulecp napisała:

                          > Kultura osobista zabrania mówienia do osób z którymi jesteś na ty po prostu ty?
                          > Ciekawe.

                          Niemożliwe, żebyś była taka t...a. Kłócisz się dla zasady, żeby nie ustąpić.
                          • magdulecp Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 23:22
                            Nie pozwalaj sobie dobra. Wiem żeś troll, ale nie do mnie tak.
                        • angazetka Re: Przedziwna sytuacja w pracy 23.09.26, 08:14
                          Tak, w sytuacjach oficjalnych. To nie jest ciekawe, to nudna codzienność.
                    • memphis90 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 14:05
                      Nie „dwie baby” i nie „sobie rozmawiały”, bo to nie była popijawa funfeli, tylko miało miejsce spotkanie służbowe trzech osób, z czego dwie miały okazję poznać się wcześnie.
                      • magdulecp Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 22:06
                        No i? Na takim spotkaniu spotkały się dwie panie, które się znały wcześniej. Gdzie problem?
                        • memphis90 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 23.09.26, 07:08
                          Taki, że poniżej sugerujesz, żeby wykorzystywać to bycie na ty do korzyści na swoją stronę i nierzetelności pani kurator czy kim tam ona była 🤔
                      • slonko1335 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 23.09.26, 08:51
                        Tak konkretnie to spotkanie było dwóch osób i jak najbardziej było to spotkanie oficjalne. Ja nie byłam uczestnikiem tego spotkania, dyrka poprosiła żebym jej przygotowała dane które chciała dostać wizytatorka stąd wylądowałam u nich w gabinecie.
                • memphis90 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 14:04
                  >nawet w najbardziej formalnej sytuacji, >nie mówi sie do swojego ojca Panie >Ministrze
                  Ja to nie…? 🤔
                • z_lasu Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 14:15
                  > nawet w najbardziej formalnej sytuacji, nie mówi sie do swojego ojca Panie Ministrze

                  A jak się mówi? Tato???
        • magdulecp Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 21:31
          No i? Uważasz, że w skamieniałej instytucji ludzie, którzy się znają prywatnie i są na ty zaczynają się tytułować? Serio nie kumam problemu. Znasz kobiete, ona też się z tym nie kryła, że zna cię prywatnie. Moim zdaniem zachowałaś się mega dziwnie.
          • taki-sobie-nick Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 21:50
            magdulecp napisała:

            > No i? Uważasz, że w skamieniałej instytucji ludzie, którzy się znają prywatnie
            > i są na ty zaczynają się tytułować? Serio nie kumam problemu. Znasz kobiete, on
            > a też się z tym nie kryła, że zna cię prywatnie. Moim zdaniem zachowałaś się me
            > ga dziwnie.


            Miała jej się rzucić na szyję z okrzykiem "Witaj Kryska, chodźmy znowu na kielicha"? [sarkazm]
            • magdulecp Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 23:06
              Nie, wystarczyło zachować się kulturalnie i takoż się przywitać. Serio zachowanie i rozkminy zahukanej pensjonariuszki. Między chodź na kielicha a cóż za zbieg okoliczności Krysiu jest przepaść.
          • angazetka Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 22:04
            > Uważasz, że w skamieniałej instytucji ludzie, którzy się znają prywatnie i są na ty zaczynają się tytułować?

            To chyba oczywiste, że w sytuacjach formalnych ludzie nie mówią do siebie na ty, tylko oficjalnie?
            • magdulecp Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 23:04
              No nie, to nie jest oczywiste 😃
              • angazetka Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 23:07
                Myślisz, że znajomi prezydenta mówią do niego w czasie uroczystości państwowych "Hej, Karol"?
                • azalee Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 13:20
                  Myslisz ze to spotkanie w gabinecie dyrektorki mialo range uroczystosci panstwowej?
                  • slonko1335 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 13:37
                    he, he no moja dyrka co najmniej tak się zachowywaławink
                  • angazetka Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 14:06
                    Nie, ale bylo sytuacja formalną.
                    • azalee Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 14:12
                      Z opisu wynika ze byla to najwyzej sytuacja pol-formalna (osoba z organu nadzorujacego chciala poznac osoby z ktorymi bedzie wspolpracowac). Zwracanie sie pelnym tytulem do osoby znanej prywatnie jest w tej sytuacji zupelnie zbedne.
                      • droch Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 19:32
                        Zbędne i dziwaczne, nawet jeśli w oczach niektórych forumek spotkanie u dyrektorki urasta do rangi odebrania nominacji na ministra rządu RP
    • ritual2019 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 19:25
      OJP Pani Wizytator? Ona ma jakies imie?
      Ja sie juz odzwyczailam od paniowania/panowania wiec dla mnie to jakies kuriozalne. Jednak skoro juz musi byc ta forma zachowana to tak powiedz jej ze w sytuacjach sluzbowych nie bedziecie sie jak to ematki okreslaja tykac.
      😂
      • droch Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 19:43
        Niektórym ranga i majestat instytucji odbiera zdolność używania imion…
        • ferra Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 21:33
          Sztuczne twory, na potrzeby wzajemnego cmokania w mankiet i leczenia kompleksow. Kazdemu jego porno.
          • magdulecp Re: Przedziwna sytuacja w pracy 21.09.26, 23:10
            Ja jeszcze dodam, że nieumiejętność wykorzystania nawet małej znajomości. Całkiem możliwe, że babka w swojej pracy wiele rzeczy załatwiłaby sprawniej, lepiej. No, ale jak zaczną się do niej zwracać pani wizytator. No ja bym włączyła wtedy tryb baaardzo formalny 😃
            • slonko1335 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 12:25
              Ona będzie rozpatrywała skargi złożone na moją dyrekcję i jest instytucją odwoławczą od wydanych przez nią decyzji, więc nijak znajomości nie będę wykorzystywać bo to kompletnie nie jest mój zakres obowiązków, mnie akurat trzepią inne instytucje.
              • ritual2019 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 18:30
                slonko1335 napisała:

                > Ona będzie rozpatrywała skargi złożone na moją dyrekcję i jest instytucją odwoł
                > awczą od wydanych przez nią decyzji,

                Ona jedna bedzie te decyzje podejmowala?
            • memphis90 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 14:10
              Czyli że instytucja ma „wykorzystywać znajomości”, a pani ma być nieobiektywna i coś tam komuś załatwiać „lepiej”, bo wali sobie na ty z pracownicą tej instytucji? A „coś” oznacza skargi zewnętrzne na tę instytucję 🤔

              Zacny pomysł. 👍
    • nangaparbat3 Re: Przedziwna sytuacja w pracy 22.09.26, 19:38
      Sam na sam Krysiu, przy kimś pani wizytator albo jakoś bezosobowo, żeby nie przesadzic. Na pewno pani wizytator jeśli mówisz do kogoś o niej przy niej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka