Chwalę się

A co!
Jest piąta rano, dzieci u babci a my z mężem zaraz wyjeżdżamy. Nie pamiętam
kiedy to wyjeżdżaliśmy sobie razem. Tylko MY.
Wyjazd co prawda trochę służbowy, bo u męża w pracy jest świąteczne przyjęcie
w eleganckim hotelu daleko od domu ale wcale mi to nie przeszkadza.
Od wczoraj, kiedy to wywieźliśmy bąki do babci chodzę i śpiewam: "Wyjechaliii
na wakacjeeee wszyscy nasi podopieczniiiii ....."
To się pochwaliłam

. Całuski dla wszystkich od chwilowo BEZdzietnej
mamydwojga.