29.12.04, 21:35
Zauważyłam u syna na palcu, ma jakieś 2-3 mm średnicy. Wyczytałam o metodach
usuwania, mniej i bardziej skutecznych, w zależności od osoby. Czytałam o
przenoszeniu się na innych i inne miejsca.
W drugiej połowie stycznia jesteśmy u dermatologa. Nie wiem co doradzi,
usunięcie czy leki.
Może coś poradzicie z własnego podwórka?
Syn ma 7 lat.

Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • miriam_b Re: Kurzajka 29.12.04, 22:04
      jako mama farmaceutka mogę ci doradzic pare preparatów...smileja wypróbowałam
      najpierw na pięcioletniej córeczce lapis,czyli argentum nitricum ale jak
      powiesz w aptece lapis to wiedzą o co chodzi..to taki mały sztyfcik którym sie
      smaruje brodawkę...u mojej córy już była za duża na paluszku u nóżki i sztyfcik
      nie pomógł...ale pomógł płyn brodacid(około 14 zł)też się kilka razy smaruje a
      ona sama zczernieje i odpadnie...nie polecam wartneta dla małych dzieci...to
      ciekły azot,ale pamiętam przypadek jak dziewczyna przyszła po pomoc bo miała
      brodawke na twarzy i jak psiknęła to plame miała chyba ze trzy miesiące...smile
    • mamand Re: Kurzajka 29.12.04, 22:05
      jedyną skutecznę metodą jest usunięcie np. ciekłym azotem(troszke boli),
      kurzaja może się przenieść na inne miejsce np. na język jeśli się ją gryzie.
      kurzajka jest malutka i nie powinno być z nią problemu, możesz sprubować metody
      z cytryną moczoną w occie
      • jasmina251 Re: Kurzajka 29.12.04, 22:10
        My próbowaliśmy wielu rzeczy -nawet jakiegoś zielska o nazwie jaskółcze ziele i
        nic nie pomomogło.
        Dopiero zabieg pod narkozą i trwałe jej usunięcie pomogło u córeczki która
        wtedy miała 2 latka.
        Do dziś jest spokój,
        Napiszę jeszcze żę kazde zastosowanie tych lapisków u Julki powodowało
        grubienie kurzajki i twardnienie.
        Po zabiegu pani doktor powiedziała że dobrze zrobiliśmy decydując się na zabieg
        ponieważ kurzajka mocno zakorzeniła sie i farmakologicznie nie można byłoby jej
        zlikwidować,a była bardzo żle położona bo w zgięciu p[rawej dłoni co
        utrudniało Julce zabawe i pod koniec dnia bolało
        Pozdrawiam justyna
        • michiko jeśli wierzysz w medycyne ludowa to daj znac 30.12.04, 11:56
          napisze przepis na priv. Moj tata miał duzo kurzajek, nic nie skutkowało.
          Pomogła medycyna ludowa. Jeśli bedziesz zainteresowana daj znać.
          • pechowa Re: jeśli wierzysz w medycyne ludowa to daj znac 30.12.04, 12:16
            miewalam kurzajki i leczylam na rozne sposoby..

            na stopie traktowali azotem-pomoglo
            na dloni-pradem-pomoglo ale bardzo bolesne, zostala blizna

            kiedys dermatolog przepisal mi plyn, robiony w aptece na zamowienie i jest
            bardzo skuteczny, aczkolwiek jesli musze go stosowac to nauczona doswiadczeniem
            robie to od razu, nie pozwalam kurzajce sie zbyc mocno zakorzenic..
    • madame_edith Re: Kurzajka 05.09.16, 12:30
      Ja z córką też myślałam o jakimś usuwaniu, bo preparaty nie pomogły (brodacid m.in), ale trafiłam do dermatolog, która poradziła, aby jeszcze ostatni raz spróbować smarować i ścierać pilniczkiem (takim jednorazowym). Verrumal i to ścieranie załatwiły sprawe bezpowrotnie.
    • mamusia1999 Re: Kurzajka 05.09.16, 17:22
      mojemu Młodszemu w wieku przedszkolnym pomógł Verrumal. jest dwuskladnikowy i nie tylko wyzera kurzajke ale równocześnie hamuje na zasadzie cytostatyku rozmnażanie się wirusa. samo wyzeranie nie dawało efektu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka