olim99
02.03.05, 08:09
musiałam napisac, mój mąż ma koleżankę w pracy, jestem o nią zazdrosna,
ponieważ mąz daje mi dużo powodów do tego zeby tak było.
Przyjechałam do niego do pracy z dzieckiem, oczywiście spacerowal z nią,
gadali (wiem nawet o czym i o kim) opowiada jej o naszym życiu, prywatności-
można się wk.....
Czekam na niego, zawołałam go a on "za chwilę" no i oczywiście ona go
bajeruje, a on zapomniał ze ma żone, i do tego jeszcze pokazuje jej ze nie
zależy mu na mnie.
Pewnego dnia czekałam na niego,całkiem przypadkowo pod pracą (nawet nie
pomyślałby ze mogę przyjechac), bo byłam chora, ale zdecydowałam sie pojechac.
Widzę a ona czeka też na niego!
podeszła do mnie zagadała, pogadałą z moim dzieckiem i zaczęła mi opowiadac o
tym co on jej nagadał.Za chwilę on wyszedł i ona podeszłą do niego i
poszli.Ja zawołałam męża a on zdziwiony???????????
co Ty tu robisz? Ale poszedł do niej do samochodu, pogadali, a ja jak głupia
stałam i czekałam na niego.Za chwilę idzie z nią, i dalej mnie olewa.Mam tego
dośc.
Mówiłam mu, on ma to tez w du...
Jestem nieszczęsliwa, ze idiotka go kręci wokół palca, a ja jestem na drugim
planie.I pomyśleć ze on teraz sobie w pracy znów robi co chce, chodzą razem
na przerwę, nawet mi mówił, powiedział ze to tylko kolezanka,ze mnie nie
zdradził,ze jestem zazdrosna i głupia.Boszzzzzzzzze co ja mam mu powiedziec i
jak życ.