Być mamą

02.03.05, 10:03
Mam już swoje lata - ale jakoś nie widzę szans na posiadanie potomostwa - z
prostego powodu: utrata pracy...Urlop macieżyński to tylko 4 miesiące a co
dalej? Jak zostawić takie małe dziecko i iść do pracy? Albo z kimś zupełnie
obcym? Jak skupić się w pracy i nie mysleć o dziecku?
Albo chodzić do pracy i... tryskać mlekiem -a tu musisz zostać, bo ważne
służbowe sprawy...jak dla mnie to trudny wybór i nie wiem czy w najbliższym
czasie podejmę decyzję, zby dać zycie i odpowiadać za nie do końca własnego.
Może to egoizm - ale ze względu na wyobraźnię.
Viki
    • agacz2905 Re: Być mamą 02.03.05, 10:25
      To nie egoizm, tylko wybór. Może to truizm, ale napiszę, że każdy dorosły i
      odpowiedzialny człowiek dokonuje w życiu wyborów - oby jak najlepszych dla
      siebie i nikogo nie krzywdzących. Pozdrawiam
      Agnieszka
    • jagienkaa Re: Być mamą 02.03.05, 10:29
      jeśli jesteś rocznik 76 to nie mów że masz już swoje lata! w dzisiejszej dobie
      medycyny 40-latki rodzą też więc masz jeszcze sporo czasuwink...
      myślę że jak już naprawdę zapragniesz dziecka, to te wszystkie obawy pójdą w
      kątwink
    • kingusi Re: Być mamą 02.03.05, 12:14
      znam kobiety ktore mogly lecz niebardzo z roznych wzgledow chcialy miec dziecko
      a teraz po latach baaardzo chca lecz niestety niebardzo maga[zajsc w ciaze]
      • 18lipiec Re: Być mamą 02.03.05, 12:23
        A ja znam kobiety które dzieci nie mają, mają już swoje lata i nie żałują
        decyzji o życiu bez dzieci.
        Owszem są takie co żałują. Ale nie można uogólniać.
        Grunt to zdrowy rozsądek.
    • judytak Re: Być mamą 02.03.05, 12:52
      jeśli chodzi o fakty:
      do urlopu macierzyńskiego zawsze możesz dołożyć całoroczny urlop wypoczynkowy,
      plus drugi (prawie) całoroczny, zaległy, "zaoszczędzony" w czasie ciąży, ja tak
      robiłam, dużo to daje w tym czasie

      taki prosty test: czy teraz myślisz w domu o pracy? jeśli często ci się to
      zdarzam jest duża szansa, że będziesz myślała w pracy o dziecku, jeśli nie, to
      potrafisz oddzielić od siebie różne "sfery" życia

      najpóźniej do trzeciego miesiąca laktacja się ustabilizuje, i potem już matka
      karmiąca nie "tryska mlekiem", zwłaszcza jeśli w trakcie pracy chociaż raz ten
      pokarm sobie odciąga

      ważne, żeby, podejmując decyzję, nie kierować się przesądami, niesprawdzonymi
      wiadomościami czy bezpodstawnymi wyobrażeniami

      jak też, żeby zgodzić się na to, że życie, to życie, i zawsze może przynieść
      coś "niezgodnego z planem"

      pozdrawiam
      Judyta
    • wieczna-gosia Re: Być mamą 02.03.05, 13:33
      ja o tryskaniu mlekiem wink)))

      tetraz wychodze na 10 godzin 3 razy w tygodniu. To sporo i myslalam ze laktacja
      mi zgasnie i juz bym w sumie chciala przestac karmic. Na poczatku wracalam po
      tych 10 godzinach z piersiami jak kamienie i karmilam ze lzami w oczach. Teraz
      mleko robi mi sie dopiero jak dziecko sie dosysa wink)
    • anek.anek Re: Być mamą 02.03.05, 14:06
      Viki, a jaki rocznik jesteś? Ja 75 i właśnie od kilku miesięcy próbujemy zrobić
      sobie kolejnego brzdącasmile
      Laktacja powinna się ustabilizować. Organizm człowieka, to bardzo mądra
      fabryka - da sobnie z tym radę, a jeśli nawet nie, to po 4 -m-cu przestawisz
      dziecko na mieszanki - bez przesady, od tego dzieci nie umierają!
      Kwestia czy opiekunka, czy żłobek będzie zależeć od Twoich zarobków pewnie.
      Opiekunkę dobrą naprawdę można znaleźć. a możę będzie ktoś z rodziny - nawet
      trochedalszej, kto będzie chciał dorobić?
      Nie wiem, czy pracę straciłaś już? czy tylko myślisz hipotetyczne?
      Utrata pracy możesięzdażyć każemu, zawsz można spaść z samej góry na dno
      finansowe.
      Powiem ci tylko, że mi osobiście dziecko dodało wielkich skrzydeł i odważyłam
      się w końcu na totalną reorganizację swojego życia. Rzeczy kiedyś niemożliwe,
      albo takie, których się bałam robić, lub po prostu zachowawczo ich nie robiłam,
      teraz MUSZĄ się udać. A wszystko właśnie z myślą o dzieckusmile
    • bea.bea Re: Być mamą 02.03.05, 14:12
      Zapewne masz swoje racje, tak czujesz i takich dokonujesz wyborów...
      Z tego tez powodu jedni maja dzieci inni nie....
      Moje zdanie jest takie....gdyby uzależniać posiadanie dzieci od różnych
      czynników ekonomicznych ( co by było gdyby) to nikt nie miał by dzieci...
      sama urodziłam dziecko 1,5 roku temu mając 36 lat...jezu jaka jestem starasmile))
      i tak idąc twoim tokiem rozumowania:

      _ byłam zdecydowanie za stara na pierwsze dziecko....a mały jestsmile))
      - właśnie zwolnili mnie z pracy i zaczęłam rozkręcac właśną działalnośc , byłam
      zarobiona strasznie ( im wyższa ciąża tym więcej zleceń...na szczęście smile))
      -macieżyński aż 4 miesiącesmile))...pracowałam juz na porodówce z komórka w ręku ,
      ku zgorszeniu położnych smile))
      - wychowawczy nawet bezpłatny mi sie nie należy , bo mam działalność..
      - na tryskanie mlekim są rózne sposoby
      - a opieke nad dzieckiem mozna zawsze jakoś zorganizowac ...fakt...nie mysleć
      się nie da ..smile)

      no cóz , jesli rozpatrywac jaszcze inne aspekty nieposiadania dzieci to....smile

      - każda prac.e mozna stracić ,
      - moze mi się spalić dom , czy mieszkanie,
      - moze mnie szlag trafić i osieroce dziecko
      - albo bede kaleka i jak zarobie na malucha
      - może zostawic mnie ojciec dziecka....ale to chyba nie problem smile
      - jezu nie będe sie nakrecac bo wyobraźnie mam bujną smile))

      powiem jednak tak .....kombinowałam w swoim życiu ...i kombinowałam ...ale teraz
      wiem , że mogłam mieć mojego synka szybciej....

      chociaż widocznie tak miało byc ...
      nie martw sie ...w twoim wieku prawie tak samo myslałam ...ale wychodząc z
      mojego doświadczenia to na dziecko masz jeszcze duzo czasu smile))

      pozdrawiam cieplutko bea.bea1967

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10022049&a=20291197
    • moofka Re: Być mamą 02.03.05, 15:58
      viki1976 napisała:

      > Mam już swoje lata - ale jakoś nie widzę szans na posiadanie potomostwa - z
      > prostego powodu: utrata pracy...
      ________________
      w takim razie nie ma powodu, żebyś to dziecko miała
      nie ma ani takiego przymusu ani obowiązku
      nie jest to dobro materialne ani coś z czego możesz zerpać wymierne korzyści
      i prawdą jest, że z pracą w parze nie idzie,
      i jako młoda matka jestes niestety na przegranej pozycji, z tego warto sobie
      zdać sprawę, żeby uniknąc rozczarowań


      Urlop macieżyński to tylko 4 miesiące a co
      > dalej? Jak zostawić takie małe dziecko i iść do pracy? Albo z kimś zupełnie
      > obcym? Jak skupić się w pracy i nie mysleć o dziecku?
      ___________________
      nie da się
      cokolwiek będziesz robiła zawsze ZAWSZE już będziesz myśleć o dziecku i jego
      dobro bedzie najwyższym priorytetem
      więc z całą pewnością wyczerpuje to emocjonalnie bardzo
      nawet kiedy wyrośnie juz z pieluch będzie cie serce o nie bolało
      dopoki nie masz dziecka jesteś twarda i nic cie nie rusza, o siebie sie człowiek
      niegdy nie boi tak jak o swoje dziecko, teraz boje sie o siebie tylko w
      kontekscie, gdyby cos mi sie stało, to co z moim dzieckiem
      bądz co badz to obciąża zarówno emocjonalnie jak i psychicznie duuuuuuużo
      bardziej niż praca
      jeśli czujesz ze nie podołasz, nie decyduj sie na dziecko
      a propos pracy, dziecko nie dość ze w niej przeszkadza, to jeszcze pochłania
      sporą częśc jej owoców smile
      w ogóle posiadanie dziecka jest upierdliwe praktycznie rzecz biorąc
      i gdyby nie jakieś instynkty, hormony i inne irracjonalne powody zdrowo myslący
      człowiek wcale by sie na nie nie decydował

      > Albo chodzić do pracy i... tryskać mlekiem -a tu musisz zostać, bo ważne
      > służbowe sprawy...jak dla mnie to trudny wybór i nie wiem czy w najbliższym
      > czasie podejmę decyzję, zby dać zycie i odpowiadać za nie do końca własnego.
      > Może to egoizm - ale ze względu na wyobraźnię.
      > Viki

      odrobina zdrwoego egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła
      nie wszyscy muszą mieć dzieci, nie wszyscy są do tego stworzeni i nie wszyscy
      odnajdują w tym szczęscie i spełnienie
      mnóstwo kobiet realizuje sie bez macierzynstwa (kolejna pułapka myślowa
      macierzynstwo-realizacja, tez chyba nie)
      ja mam tak, że uwielbiam dzieci mieć (póki co mam jedno ale lubiłabym mieć duzo
      więcej)
      a laktacja nie przeszkadza mi w pracy ani w zagranicznych wyjazdach służbowych)
      ale chyba tez jestem ewenementem, bo sądząc z forumowych dyskusji karmienie
      piersią to najobrzydliwsze czym nas matka natura obdarza smile
    • atlantis75 Re: Być mamą 02.03.05, 16:13
      W połowie kwietnia wracam z macierzyńskiego do pracy. Skłamałabym, gdybym
      powiedziała, że mnie to nie stresuje. Ale wierzę, że damy sobie radę smile
      Viki, trudno zostawić dziecko, ale to jest wykonalne, bo przecież to nie wyjazd
      na koniec świata. A mlekiem tryska sie tylko w czasie nawału pokarmu... Potem
      mozna wszystko sobie ustawić: laktator lub likwidacja laktacji.
    • black-cat Re: Być mamą 02.03.05, 17:25
      Nie widzisz szans czy nie chcesz? Bo jak nie chcesz to nie ma problemu - to
      twój wybór. To przychodzi samo (albo nie przychodzi i też dobrze) a jak już
      przyjdzie to ważne służbowe sprawy stają sie mniej ważne. Firma bez ciebie nie
      upadnie a ty przeżyjesz bez firmy. Jeżeli cię zwolnią to znaczy, że nie było
      warto wogóle dla nich pracować. Nie ta praca to inna, zawsze można otworzyć
      własny interes (a nie mieć szefa to naprawdę cudowna sprawa). A tak wogóle to
      jeżeli 1976 jest rokiem twojego urodzenia to masz jeszcze czas i nie daj się
      zastraszyć, że później nie będziesz mogła mieć dzieci, "bo niektórzy to kiedyś
      nie chcieli a teraz już nie mogą i żałują". Kiedyś pewnie też nie mogli tylko o
      tym nie wiedzieli ponieważ nie chcielismile
    • arla5 Re: Być mamą 02.03.05, 23:25
      Jeszcze rok temu myslalam podobnie...jestem rocznik 76...praca,sprawy
      zawodowe...i stalo sie...urodzilam wspanialego syna!I wiesz co?te dylematy
      ktore, mialam do tej pory przestaly byc tak istotne i wazne,wszystko sie zawsze
      jakos uklada.
    • loneczka1 brak dziecka to tragedia 03.03.05, 01:55
      Świat jest tak ustawiony, że kobiety bezdzietne na ogół nie wiedzą co tracą.
      Gdyby jednak zdały sobie z tego sprawę, okazałoby się, że decyzja o nie
      posiadaniu potomstwa była najgorszą podjętą przez nie w cągu całego życia. Tak
      uważam. Brak dziecka lub strata dziecka to największe tragedie jakie mogą
      zdarzyć się człowiekowi. Jeśli nie zdecydujesz się nigdy na dziecko, to lepiej
      żebyś nie widziała co tracisz. Mam moją kochaną Maję, gdybym przeniosła się
      teraz w czasie i zobaczyła, że Jej tam nie ma...
      • 18lipiec przesadzasz 03.03.05, 09:37
        loneczka1 napisała:

        > Świat jest tak ustawiony, że kobiety bezdzietne na ogół nie wiedzą co tracą.

        A skąd wiesz że tracą? One nic nie tracą. Nie mają dzieci,ale nie
        postrzegałabym tego jako straty. U niektórych jest to świadomy wybór.

        > Gdyby jednak zdały sobie z tego sprawę, okazałoby się, że decyzja o nie
        > posiadaniu potomstwa była najgorszą podjętą przez nie w cągu całego życia.

        Powtarzam.Mam znajomą która nie żałuje że nie ma dzieci.Na forum też są takie
        kobiety.Nie przesadzaj.


        Tak
        > uważam. Brak dziecka lub strata dziecka to największe tragedie jakie mogą
        > zdarzyć się człowiekowi.


        Strata dziecka tak. Brak spowodowany wyborem -nie.


        Jeśli nie zdecydujesz się nigdy na dziecko, to lepiej
        > żebyś nie widziała co tracisz. Mam moją kochaną Maję, gdybym przeniosła się
        > teraz w czasie i zobaczyła, że Jej tam nie ma...

        Przesadzasz,naprawdę. To że ktoś inny umie zyć inaczej niż Ty, nie znaczy że
        zyje gorzej.
      • black-cat Re: brak dziecka to tragedia 03.03.05, 13:28
        Chyba nie do końca tak jest. Maria Czubaszek na teksty typu "nie wiesz co to
        znaczy mieć dziecko" odpowiada "wiem i dlatego nie mam". Znam kilka kobiet,
        które mają dzieci i z rozrzewnieniem wspominają czasy, kiedy w ich życiu
        dziecka nie było i mam wrażenie, że trochę żałują tej decyzji.
        • ula_max Re: brak dziecka to tragedia 03.03.05, 14:01
          "Maria Czubaszek na teksty typu "nie wiesz co to
          znaczy mieć dziecko" odpowiada "wiem i dlatego nie mam". - to tylko słowa
          ładnie skomponowane. Nigdy tzn. wspomniana M.Czubaszek, nie przekona się co
          znaczy mieć dzieci jeżeli ich nie bedzie miała, bo nigdy nie będzie pewna że
          akurat ten a nie inny scenariusz sprawdzi się w jej wypadku. Tak jak pisałam
          to tylko takie gadanie. Trzeba coś najpierw przeżyć żeby powiedzieć wiem jak
          to jest u mnie. Chyba ze sie mówi: nie mam dzieci bo widzę co znaczy je mieć na
          przykładzie innych ludzi.
    • ula_max masz zbyt wybujałą wyobraźnię... 03.03.05, 07:13
      a rzeczywistość? Może być zupełnie inna. Twoje argumenty swiadczą o braku wiary
      w siebie. Miliony kobiet dają na świecie radę Ty nie dasz? Macierzyństwo nie
      oznacza od razu bezrobocia, życia porównywalnego do pracy w kamieniołomach i
      wiecznych wyrzeczeń. Zmienia się fakt, bo oto pojawia się ktoś za kogo należy
      być odpowiedzialnym, do którego nalezy dostosować swoje dotychczasowe życie. No
      i co z tego jak jest tak cudownie. Ale o tym musisz przekonać się sama!
    • janet3 Re: Być mamą 03.03.05, 20:41
      viki1976 napisała:

      > Mam już swoje lata - ale jakoś nie widzę szans na posiadanie potomostwa - z
      > prostego powodu: utrata pracy...Urlop macieżyński to tylko 4 miesiące a co
      > dalej? Jak zostawić takie małe dziecko i iść do pracy? Albo z kimś zupełnie
      > obcym? Jak skupić się w pracy i nie mysleć o dziecku?
      > Albo chodzić do pracy i... tryskać mlekiem -a tu musisz zostać, bo ważne
      > służbowe sprawy...jak dla mnie to trudny wybór i nie wiem czy w najbliższym
      > czasie podejmę decyzję, zby dać zycie i odpowiadać za nie do końca własnego.
      > Może to egoizm - ale ze względu na wyobraźnię.
      >

      Nie uważam że brak dzieci to egoizm. Kiedyś sama twierdziłam że nigdy nie będę
      miała dzieci,nie lubiłam ich.Dziś sama jestem mamą i powiem Ci tylko jedno nie
      ma nic piękniejszego w życiu kobiety od macierzyństwa.Tyle matek radzi sobie z
      trudami macierzyństwa i jeszcze nie znam żadnej która by tego żałowała.Dziś
      uważam że dzieci to sens naszego życiasmile
    • ivia Re: Być mamą 03.03.05, 21:14
      Na początek musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcesz mieć dziecki. Bo
      jeśli myślisz o dziecku tylko dlatego, że czas ucieka i wypada już mieć
      dziecko, to nie o to chodzi.
      Jeśli czułabyś wewnętrzną potrzebę posiadania dziecka to problemy typu:
      ewentualna utrata pracy, laktacja, z kim zostawić dziecko - byłyby
      rozwiązywalne, jesli nie chcesz dziecka to te problemy będą bardzo trudne do
      rozwiązania.
      To co piszesz to nie jest egoizm, lepiej zastanowić się nad tym teraz, bo po co
      masz urodzić dziecko którego tak właściwie nie chcesz? Ale zastanów się nad
      tym, żebyś się kiedyś nie obudziła "z ręką w nocniku".
      Ja zawsze wyobrażam sobie siebie jako babcię, otoczoną wnuczętami (i
      rozpieszczająca je), a jak Ty widzisz siebie w wieku 60 lat? Czy aby nie samą i
      znudzoną?
      Decyzja o posiadaniu dzieci jest trudna, o ich nie posiadaniu również.
    • jusiaz Re: Być mamą 03.03.05, 21:20
      a ja myslę że się po prostu boisz
Pełna wersja