Dodaj do ulubionych

Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,,

03.03.05, 12:08
Niedawno poznałam koleżankę z którą dość regularnie się spotykam.Dziewczyna
bardzo fajna i miło nam się ze sobą rozmawia nadajemy na jednej fali.Wszystko
byłoby super gdyby nie fakt że jej synek rówieśnik mojej córki 17mc. jest
bardzo agresywny i okłada z całych sił moją córkę.Mały jest bardzo energiczny
wszystko co wpadnie w rękę staję się bronią w jego rączkach.Koleżanka niby
reaguje ale mało skutecznie i tak jak by przyzwyczaiła się do tego że jej
dziecko takie po prostu jest.Moje dziecko ciągle płacze i ma juz jedno limo
na łukiem brwiowym a mi się serce kraje.Zastanawiam się co robić dalej,z
jednej strony nie chce konczyć znajomosci z naprawde fajną dziewczyną a
drugiej chcę oszczędzić dziecku takich wrażeń.Czy miałycie lub macie podobne
sytuacje i co o tym myślicie???
Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 12:18
      ja jestem w takiej sytuacji - tyle że na miejscu twojej kolezanki... nie wiem co
      zrobic żeby mały nie był agresywny w stosunku do innych dzieci - po prostu nie
      wiem...
    • ada_zie Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 12:26
      ciagle miewam podobne sytuacje - tylko ja jestem mamą takiego łobuza...
      mój synek też jest bardzo zywym dzieckiem, czasami zastanawiam się czy nie
      nadpobudliwym - tłumaczenie, kary, groźby nie pomagają
      i uwierz mi, ze często czuje sie niezręcznie wobec tych bitych dzieci
      mam nadzieję, że niedługo mu to przejdzie i nie będę musiała juz go tak
      pilnowac w kontaktach z innymi dziećmi
      • lilian2 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 12:36
        Przepraszam moze moje poglady sa niepopularne ale czy Wasze - bijace dzieci po
        prosbach, tlumaczenia etc dostaly kiedys klapsy za takie zachowanie?
        • janet3 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 12:44
          lilian2 napisała:

          > Przepraszam moze moje poglady sa niepopularne ale czy Wasze - bijace dzieci
          po
          > prosbach, tlumaczenia etc dostaly kiedys klapsy za takie zachowanie?

          Czy klaps będzie jednak sposobem na agresję????Uczymy dziecko że bić nie wolno
          a zachwile sami bijemy.Już sama nie wiem co o tym mysleć.Moja koleżanka
          tłumaczy dziecku ale do niego jakby w ogóle nie docierałosad
      • janet3 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 12:40
        Właśnie co robić w takiej sytuacji?Pewnie mojej koleżance też jest przykro i
        nie bardzo wie jak się zachować.Nie wiem czy oglądacie zaklinaczkę dzieci i w
        jednym z odcinków jest mowa o agresywnym zachowaniu dzieci i ona dość fajnie
        poradziła sobie z problem agresji u dzieci a nawet ją wykluczyła
    • p_swiat Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 12:43
      Moja órcia niestety też czasami bije inne dzieci, ale reaguje tak gdy ktoś jej
      coś wyrywa albo się z nią drażni. Wie, że tak niewolno i potem podchodzi do
      poszkodawanego dziecka i przeprasza, głaszcze po głowe. Ja zwracam na to uwage
      bo nie chce wyeliminowac agresje aczkolwiek zwracam uwage również rodzicom
      dzieci które dokuczają i powodują u innych dzieci instynkt obronny który
      objawia się np biciem.
      To minie , ale trzeba reagowac i cierpliwie tłumaczyćsmile
      Powiedz swojej koleżance aby zwracała wieksza uwage na to jak zachowuje sie jej
      dziecko zrób to delikatnie, ale stanowczo jak jest ok to się nie obrazi bo co
      tu do obrażaniasmile
      • janet3 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 12:53
        p_swiat napisała:

        > Moja órcia niestety też czasami bije inne dzieci, ale reaguje tak gdy ktoś
        jej
        > coś wyrywa albo się z nią drażni. Wie, że tak niewolno i potem podchodzi do
        > poszkodawanego dziecka i przeprasza, głaszcze po głowe. Ja zwracam na to
        uwage
        > bo nie chce wyeliminowac agresje aczkolwiek zwracam uwage również rodzicom
        > dzieci które dokuczają i powodują u innych dzieci instynkt obronny który
        > objawia się np biciem.
        > To minie , ale trzeba reagowac i cierpliwie tłumaczyćsmile
        > Powiedz swojej koleżance aby zwracała wieksza uwage na to jak zachowuje sie
        jej
        >
        > dziecko zrób to delikatnie, ale stanowczo jak jest ok to się nie obrazi bo co
        > tu do obrażaniasmile

        Moja córka jest bardzo spokojnym dzieckiem, dzieli sie zabawkami i bardzo lubi
        inne dzieci jest naprawde niekonfliktowa.Koleżanka wie o tym że mały jest
        agresywny i sam się tym martwi.Ja nie chcę żeby moje dziecko miało kontakt z
        jaką kolwiek agresją.
        • agusia_o Re: do janet3 Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 13:07
          janet3 napisała:

          > Moja córka jest bardzo spokojnym dzieckiem, dzieli sie zabawkami i bardzo
          lubi
          > inne dzieci jest naprawde niekonfliktowa.Koleżanka wie o tym że mały jest
          > agresywny i sam się tym martwi.Ja nie chcę żeby moje dziecko miało kontakt z
          > jaką kolwiek agresją.

          nie możesz chronić swojego dziecka przed czyms takim jak agresja, bo i tak sie
          kiedyś z nią spotka w swoim życiu, jak nie teraz to później i czy to osobiście
          na włąsnej skórze czy też przez media a chronić jej przed innymi dziećmi nie ma
          po co, Problem polega na tym aby na takich przykładach właśnie dzieci nasz
          uczyły sie jak czegoś nie robić, np.: zobacz kochanie, ten chłopczyk uderzył
          ciebie i to boli, dlatego nie wolno sie bić bo....... a co zrobisz ajak nie
          będzie ciebie w poblizu i dizecko w przedszkolu zostanie popchnięte, uderzone
          lub będzie świadkiem bicia sie innych dzieci?>



          • janet3 Re: do janet3 Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 13:25
            agusia_o napisała:

            > janet3 napisała:
            >
            > > Moja córka jest bardzo spokojnym dzieckiem, dzieli sie zabawkami i bardzo
            >
            > lubi
            > > inne dzieci jest naprawde niekonfliktowa.Koleżanka wie o tym że mały jest
            >
            > > agresywny i sam się tym martwi.Ja nie chcę żeby moje dziecko miało kontak
            > t z
            > > jaką kolwiek agresją.
            >
            > nie możesz chronić swojego dziecka przed czyms takim jak agresja, bo i tak
            sie
            > kiedyś z nią spotka w swoim życiu, jak nie teraz to później i czy to
            osobiście
            > na włąsnej skórze czy też przez media a chronić jej przed innymi dziećmi nie
            ma
            >
            > po co, Problem polega na tym aby na takich przykładach właśnie dzieci nasz
            > uczyły sie jak czegoś nie robić, np.: zobacz kochanie, ten chłopczyk uderzył
            > ciebie i to boli, dlatego nie wolno sie bić bo....... a co zrobisz ajak nie
            > będzie ciebie w poblizu i dizecko w przedszkolu zostanie popchnięte, uderzone
            > lub będzie świadkiem bicia sie innych dzieci?>
            >
            >
            > Troche w tym racji tyle że przedszkolakowi więcej można wytłumaczyć a ona
            narazie nic nie rozumie z całej tej sytuacji.Ktoś bierze metalową rurę i wali
            ją w głowe na tym etapie ciężko mi wytłumaczyć dziecku że niektóre dzieci tak
            mająsadWiem że nie jestem w stanie uchronić jej przed całym złem tego świata ale
            tak myślę sobie że to jeszcze zbyt wcześnie na konfrontacje z taką agresją a
            jesli juz do niej dochodzi to ja muszę ją z całych sił przed nią chronić.
            • p_swiat Re: do janet3 Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,, 04.03.05, 22:12
              Moja córcia nie ma kolegóe, koleżanek w równym wieku gdyz wszyscy nasi znajomi
              maja starsze dzieci najmniej około 1,5 roku dzieci te chodza juz do przedszkola
              gdybym chciała ja uchronić przed wszystkim musiałabym ja nigdzie nie wypuszczac
              i nie wychodzić do znajomych. dzeci te maja inne juz formy zabawy, a poniewaz
              Zuzia uwielbia sie bawić z dziecmi naśalduje je , normalne czasami zdarzyło m
              ise , że musiałam jej pare dni, tygodni mowić,ze czegoś nie wolno, że tak jest
              xle , że to brzydkie słowo itp. Jeszcze tyle przed nami trudności i dylematów,
              ale w tym wszystkim musimy potrafić przekazać dziecku to co jest dobre nie
              parząc jak zachowuja sie inni. co do wieku twgo dziecka ono jak mu tłumaczysz
              wiele juz rozumiesmile
          • kingusi Re: do janet3 Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,, 05.03.05, 13:41
            ja bym zrobila tak: jesli uderzy znowu to podchodzisz do corki i zabierasz ja
            ze soba tam gdzie siedzisz i mowisz chlopcu, ze teraz za kare bedzie sie bawil
            sam, zobacz na reakcje jak zacznie plakac czy wrzeszczec karz mu PRZEPROSIC
            [PRZYTULIC CZY PODAC RACZKE] TWOJA CORECZKE.Sorry, sama mam corke i na pewno
            bym nie pozwolila by na moich oczach ktos ja obijal juz bym wolala zeby bawila
            sie sama przy mnie
            • kingusi Re: do janet3 Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,, 05.03.05, 13:43
              sorry za byka, mialo byc-nie pozwolilabym
    • agusia_o Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 12:50
      mam synka w wieku rok i 6 miesiecy i powiem szczerze, także lubi uderzyć ale
      nie tylko inne dziecko, ale i mnie, tate, babcie etc. Tłumaczenie, grożby i
      czasami klap w rączkę czy w pu[cie na prawde nie daje efektów a i syn przez to
      stawał sie jeszcze bardziej agresywny, ale... z moim obserwacji i doświadczeń
      zauważyłam że czym bardziej w las, to spotykaja nas inne problemy a te
      poprzednie zznikają, przedtem ciągnął za włosy, już teraz tego nie robi,
      ściągał książki, teraz już nie, zrywał zasłaony - teraz już nie, Tak sobie
      myślę, że coś jest w powiedzeniu, że małe dziecko nie daje spać, duże dziecko
      nie daje żyć, i tak teraz mamy te kłopoty, później będą inne, każde dziecko
      odpowiednio do swojego wieku w jakiś tam sposób wyprobowuje nan nas swoje
      emocje, a my jako rodzice musimy uzbroic sie w cierpliwość i na pewno
      tłumaczyć, pokazywać i nie pozwalać dzieciom na przekraczanie pewnych granic,
      czyli w mojej sytuacji nie pozwalam Kubie bić mnie i kogokolwiek i nie
      wychowuje go "bez stresowo" Każdy z nas odpowiednio do własnego dziecka
      znajduje klucz działania
      • chwilka9 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 12:57
        Mój syn ma 4,5 roku jego agresja jest na tyle poważna że mamy problemy w
        przedszkolu. Skarżą się rodzice, mam rozmowy z dyrektorką. Od prawie roku
        chodzimy do psychologa niby jest lepiej ale... to nie takie proste. Często
        myślę o tym co czują rodzoce teo bitego dziecka i żal mi ich ale ja naprawdę
        jestem bezsilna. Próbuję wszystkiego, różnych metod. Jest mi wstyd za
        zachowanie dziecka. Niedawno powiedział mi tak:"mamusiu pomóż mi odzwyczaić się
        bicia, bo ja sam nie potrafię..." on wie że robi źle ale jak coś go zdenerwuje
        a często się to zdarza to nie potrafi nad soba zapanować. W takim momencie nie
        pomogą groźby, prośby ani krzyki.
        • kubusala Zaklinaczka dzieci 03.03.05, 13:23
          No własnie w jednym odcinku z tej serii było o chłopczyku, który bił swoja
          siostrzyczke i dzieci i Zaklinaczka pokazała jak nad takim dzieckim
          pracowac.Udało sie, ale jej sie wszystko udaje. Poszukajcie w wyszukiwarce. Ja
          próbowałam tego sposobu, u nas wyglądało to tak,ze mały bił nas-czyli mnie i
          męża- za każdym razem gdy czegos nie dostał, wypróbowalismy te metodę i
          pomogło. Teraz mały jak nas uderzy to natychmiast biegnie sie przytulic i
          przeprasza, oczywiście nie na każde dziecko to działa, bo każde jest inne.
          Jedno jest pewne, nie mozna za to dziecku dawac klpasa, bo tym samym pokazujemu
          mu,że bicie samo w sobie jest dozwolone.
          • janet3 Re: Zaklinaczka dzieci 03.03.05, 13:27
            kubusala napisała:

            > No własnie w jednym odcinku z tej serii było o chłopczyku, który bił swoja
            > siostrzyczke i dzieci i Zaklinaczka pokazała jak nad takim dzieckim
            > pracowac.Udało sie, ale jej sie wszystko udaje. Poszukajcie w wyszukiwarce.
            Ja
            > próbowałam tego sposobu, u nas wyglądało to tak,ze mały bił nas-czyli mnie i
            > męża- za każdym razem gdy czegos nie dostał, wypróbowalismy te metodę i
            > pomogło. Teraz mały jak nas uderzy to natychmiast biegnie sie przytulic i
            > przeprasza, oczywiście nie na każde dziecko to działa, bo każde jest inne.
            > Jedno jest pewne, nie mozna za to dziecku dawac klpasa, bo tym samym
            pokazujemu
            >
            > mu,że bicie samo w sobie jest dozwolone.

            Podpisuję się pod tym co napisałaśsmile Musi być jakiś sposób oduczenia maluchów
            takich zachowań.
          • czajkax2 Kubusala 03.03.05, 13:45
            jak mozesz to napisz mi na priv co to za metoda.Pozdrawiam
            • mama-misia Naucz Ją samoobrony!!! 03.03.05, 14:00
              Poważnie, jak mój bardzo grzeczny synek był w tym wieku miałam to samo, serce
              mi się kroiło, cały czas patrzyłam czy jakiś dzieciak nie leci do niego z
              rąkoma, inne dzieci zabierały mu zabawki a zawet popychały i biły a ja nie
              wiedziałam jak regować nie miałam ochoty spotykać się z innymi dziećmi. Tak
              było dopóki nie skończył drugiego roku życia, zrobił się bardziej otwarty,
              samodzielny i nauczył się sam sobie radzić, jak Go kuzyn uderzył przybiegł do
              mnie i mi powiedział a ja kazałam oddać, wiem że nie było to psychologiczne
              podejście i pewnie ktoś mnie zaraz za to skrzyczy ale co tam...problem
              zabierania zabawek się skończył (tego akurat sam się nauczył, i odbierze
              zabawkę ale tylko wtedy jak ktoś mu ją zabierze z rączek) a jak ktoś go uderzy
              to poprostu oddaje ale tylko wtedy. Twoja córeczka też pewnie dorośnie do tego
              i w trakcie buntu dwulatka będzie potrafiła radzić sobie z takimi dziećmi.
              W końcu nie zawsze będę ja pod rąką żeby bronić synka, musi umieć bronić się
              sam.
              Pozdrawiam
              • milarka Re: Naucz Ją samoobrony!!! 03.03.05, 14:10
                mama-misia napisała:

                >...jak Go kuzyn uderzył przybiegł do mnie i mi powiedział a ja kazałam oddać,
                > wiem że nie było to psychologiczne podejście i pewnie ktoś mnie zaraz za to
                > skrzyczy ale co tam...problem zabierania zabawek się skończył (tego akurat
                > sam się nauczył, i odbierze zabawkę ale tylko wtedy jak ktoś mu ją zabierze z
                > rączek) a jak ktoś go uderzy to poprostu oddaje ale tylko wtedy.

                Moim skromnym zdaniem to jest właśnie bardzo psychologiczne podejście, i jak
                widać dało to efekty.
            • kubusala Re: Kubusala 03.03.05, 15:14
              Czajka, Anet opisała to poniżej,dodam jeszcze tylko,ze trzeba usiąśc w
              rozkroku, posadzić dziecko przed soba i trzymac ręce na jego barkach, nie
              pozwolić mu wstać, ma sie uspokoić Tak robiła tracy, my tez tak robilismy.
              Powtarzalismy kilkaset razy,że NIE WOLNO BIĆ!!Poskutkowało.
              Wczesniej małemu dawalismy po łapach, klapsy itd i teraz tego żałuję, nie że
              jestem przeciwna klapsom, ale akurat karanie dziecka biciem za to,ze ono bije
              jest bezsensu,bo Ono to odbiera tak,że my mozemy je bic, bo jestesmy wieksi i
              starsi, wiec Ono bije młodszych, bo jest od nich wieksze i starsze.
    • anet22 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 14:57
      Ja mam ksiązkę Tracy Hogg - tej słynnej zaklinczaki dzieci pt "Język
      dwulatków". I tam ten problem jest szeroko omówiony. Polecam wszystkim mamom tę
      leturę - nadaje sie dla rodziców dzieci od 8 miesiacy do około 3 lat.
      Napiszę Wam w skrócie, co sądzi na ten temat autorka ksiązki.
      Po pierwsze z takich rzeczy jak bicie innych się nie wyrasta. Wg pani Hogg
      dzieci wyrastają tylko z butów, a z takich zachowań - nie. Owszem, ono może
      się przeradzać w inny rodzaj agresji, np zamiast bicia innych dzieci będzie
      szczypanie, ciągnięcie za włosy, itp - ale problem na pewno sam nie zniknie.

      Więc tak: gdy widzimy, ze nasze dziecko bije inne dziecko, mówimy mu ostro: NIE
      WOLNO BIĆ. Po czym wyprowadzamy je z pokoju na kilka minut, aby ochłonęło.
      Idziemy z nim do innego pomieszczenia - najlepiej zeby nikogo w nim nie było i
      siedzimy tam z nim. Nie wolno dziecka zostawiać samego ani broń Boże zamykac w
      pokoju. Nie krzyczymy i nie bijemy dziecka. Siedzimy z nim (można w tym czasie
      tłumaczyć dzicku, ze Arturka bolało gdy go udwrzyłeś - zależy w jkim nasze
      dziecko jest wieku) a za kilka minut pytamy czy juz się uspokoiło. Jeśli
      widzimy, ze jest spokojne, wracamy do pokoju. Podchodzimy do skrzywdzonego
      dziecka i przepraszamy je wspólnie.
      Za każdym razem gdy dziecko uderzy kogoś wyprowadzamy je z pokoju i
      przeprowadzamy całą akcję od początku. Cel tego przedsięwzięcia jest taki, ze
      dziecko ma sobie skojarzyć: Aha, gdy uderzę kogoś to nie mogę się dalej bawić
      bo mama wyprowadza mnie z pokoju. Ale ja przecież lubię się bawić i nie chcę
      opuszczać pokoju - nie mogę więc bić innych dzieci.
      Trzeba pamiętać, zeby w tym czasie być spokoją i opanowaną.
      Nalezy miec do swojego dziecka szacunek - nie krzyczeć i nie bić. Bo jeszcze
      nikt nie oduczył bicia innych - biciem. Przeciez to paradoks jest! Bijemy
      dziecko mówiąc: nie bij! (?)

      Uczymy przede wszystkim przykładem, słowa dopiero w drugiej kolejności mają
      wpływ na nasze dzicko. Pamiętajmy o tym.
      Powodzenia
      Anet
      • anet22 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 14:59
        Przepraszam za te nieszczęsne literówki!
        sad
        Anet
      • janet3 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 15:24
        Własnie jestem w trakcie zamawiania tej książkismile
    • mamapatryka Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 15:33
      a gdzie można zamówic taką książkę, chętnie bym poczytała bo problemów z
      wychowaniem małego człowieczka coraz więcej..
      • janet3 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 16:08
        mamapatryka napisała:

        > a gdzie można zamówic taką książkę, chętnie bym poczytała bo problemów z
        > wychowaniem małego człowieczka coraz więcej..


        Możesz zamówić na www.klubdlaciebie.pl nie ma tej książki na ich stronie ale
        maja w sprzedaży podaje nr. zamówienia
        Poszukiwana pozycja znajduje się aktualnie w sprzedaży pod numerem
        katalogowym 159012 - Język dwulatka, w cenie 14,90.
        KLUB DLA CIEBIE
        Jest to njniższa cena w internecie na allegro są w sprzedaży po 34 zł. chyba że
        coś się zmieniłosmile
        • verdana Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 03.03.05, 16:38
          Widzę tu dwa problemy. Po pierwsze co robić, gdy nasze dziecko bije inne
          dzieci. Oduczać, wszelkimi sposobami, jesli bije, bo chce zabrac zabawkę, bo mu
          sie coś nie podoba, czyli jeśli bije, bo jest agresywne(metoda opisana wydaje
          się b. fajna). Ale też zachowac umiar. Jesli nasze dziecko nie bije innego,
          tylko bije się "z nim" jest to często forma zabawy, której ja bym nie
          powstrzymywała, tylko nauczyła reguł - nie wolno bić słabszego, mniejszego,
          dotkliwie, używać przedmiotów, bić w krocze i twarz. Wiem, że to niezbyt
          popularne, ale chłopcy szczególnie biją się i będą się bili. Oduczenie dziecka,
          które nie jest agresywne, tylko czasem z kimś się pobije, albo odda, w ogóle
          stosowania siły, jest może ideologicznie słuszne, ale okropnie utrudni mu życie
          w przedszkolu i w szkole. Bo albo nie będzie umiało bawić się z chłopcami
          (gdzie przepychanki są elementem zabawy), albo będzie umiało, cały czas mając
          poczucie winy, że tak nie wolno i mama bedzie się gniewać.
          Inna kwestia, to czy spotykać się z koleżanką, która ma agresywne dziecko. Moim
          zdaniem, mimo że to przykre, należy maksymalnie ograniczyć kontakty. Ja
          popełniłam taki błąd, gdy syn był mały, spotykałam się regularnie z
          przyjaciółką, która miała agresywne dziecko. Efektem był strach mojego syna
          przed wszystkimi dziećmi, tak ze w wieku 3 lat nie mogłam go posłać do
          przedszkola (przy okazji - dorosły już syn kolezanki ma teraz w sądzie sprawę o
          pobicie). Tak sobie myślę, ze my sobie beztrosko plotkujemy, podczas gdy nasze
          dziecko boi się i jest regularnie bite - przecież na pewno to nie jest dla
          niego korzystne!
          • janet3 Do verdana 03.03.05, 20:01
            Mam podobne zdanie do twojego.Też myślę że te nasze spotkania nie są korzystne
            dla mojej córki i być może w przyszłości będzie bała się dzieci a jest jeszcze
            inna możliwość że sama zacznie bićsadKtoś napisał żeby nauczyć dziecko bronić
            się samej,,,,czyli uderzył idz oddaj,,,,ja nie chiałabym takich metod
            wychowawczych wprowadzać bo wydaje mi się że dopoki córka jest małym dzieckiem
            od załatwiania takich spraw są rodzice(oczywiście nie piszę tu o praniu
            czyjegoś dziecka)Tak naprawde ciężko jest powiedzieć jaka metoda wychowawcza
            jest słuszna ale mało odpowiednie szczególnie dla dziewczynki jest przywalenie
            koleżance bo ta ją uderzyła bo w ten sposób jest to ogólne przyzwolenie do
            bicia a przecież nie o to chodzi.Ja nie mam możliwości beztrosko plotkować z
            koleżanką bo ciągle uważam na dziecko i jestem spięta i tylko patrze na ręce
            jej syna.Chcę z koleżanką jeszcze pomówić o tym żeby się bardziej starała
            zmienić tą sytuację ale niestety to bardzo delikatny temat matki bronią swoich
            dzieci jak lwice i nie zawsze pozwolą sobie coś powiedzieć.
            • monika291 Re: Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 04.03.05, 22:35
              Owszem uważam iż nie jest dobrze kiedy jedno dziecko bije drugie,Ale uwazam
              również że należy nauczyć dziecko się bronić bo nie może przez całe życie
              ustępowac innym a jak zacznie od samego początku to tak już będzie.Jak zdaża
              się podobna sytuacja w moim towarzystwie to namawiam moje dziecko do oddania
              ale i również nie pozwalam aby wszystko było tylko dla niej narazie to
              działa.Jak ona nie chce czegoś dać innemu dziecku które przedtem dało się jej
              bawić w pełni swoimi zabawkami to ja jej zabieram i mówie teraz się tym pobawi
              np Eryk a jak tobie się to nie podoba to ić ryczeć do swojego pokoju albo do
              łazienki-Młoda wychodzi i po 10 sek wraca z bananem na buzi.Narazie to działa
              gdzie ma oddac-odda potem ucieka do mamy ale jakoś sobie radzi beż obrażeń
              Pozdrawiam
              Monika Z Nikolą(29.07.03)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10817538&a=20647857
    • alpepe Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 04.03.05, 22:38
      ja oddałam tak dziecku za moją córeczkę. Dopiero wtedy sie skończyło. Nie
      rozumiem, jak możęsz do tego dopuszczać, by Twoje dziecko w Twojej obecności
      było atakowane przez inne dziecko.
      • janet3 Do alpepe 05.03.05, 13:29
        Uderzyłaś nie twoje dziecko??Czy ja dobrze zrozumiałam??? Własnie staram się
        nie dopuszczać do podobnych sytuacji ale nie wyobrażam sobie uderzyć cudzego
        dziecka.
        • alpepe Re: Do alpepe 05.03.05, 16:14
          dokładnie było tak: moje dziecko (wtedy 1,5 roku) zostało podaczas zająć
          umuzykalniających zaatakowne piłeczką przez agresywnego trzyipółlatka. Więc
          rzuciłam w to dziecko tak samo piłką, bo matka się tylko głupkowato uśmiechala,
          że jej Kubuś to się w przedszkolu tak nie zachowuje a absolutnie nie skarciła
          swojego dziecka. Jej dziecko juz na okow wyglądało na nieprawidłowo się
          rozwijające, o czym zresztą dowiedziałam sie później. Mam gdzieś pisaninę, że
          agresja nie prowadzi do rozwiązań, bo akurat w mojej sytuacji był to najlepsze
          rozwiazanie. Określiłam granicę, zawarczałam na cudze potomstwo, które groziło
          mojemu. Twoja sprawa, jak chcesz być pacyfistką i pozwalać, aby Twoje dziecko
          miało limo pod okiem i poczucie skrzywdzenia, bo wólasna matka nie zareagowała.
          Moje dziecko jest NIESTETY b. dobre, b. spokojne i niekonfliktowe. Boję się, że
          inne dzieci będą próbowały jej wchodzić na głowę i juz teraz zastanawiam się,
          jak wzbudzić w niej małego wojownika, kótry zaatakowany będzie potrafił się
          bronić.
          Przeczytałam swój post i obawiam sie, że nie zrozumiesz, ale trudno.
          Pozdrawiam
          • janet3 Re: Do alpepe 06.03.05, 19:36
            Wiesz co nie bardzo rozumiem co ty mi sugerujesz....że pozwalam tłuc moje
            dziecko??? Skąd wiesz że nie zaregowałam???Mam nadzieję że nigdy nie puszczą mi
            na tyle nerwy żebym musiała walic piłką do cudzego dziecka.Jak dla mnie jest
            sprawą niezrozumiałą jak dorosła osoba może się tak zachować.Między dziećmi
            zawsze będzie dochodzić do bójek czy zawsze będziesz bić cudze dzieci w obronie
            własnego dziecka??Czy dorośli ludzie nie załatwiają takich spraw w inny
            sposób???Pomyśl że może twoje następne dziecko będzie agresywne(bo tego nigdy
            nie można przewidzieć) i podniesie rękę na innego malucha a tu nagle podbiegnie
            matka i strzeli twoje dziecko a to w ramach wychowaniasmileZbyt dużo agresji jest
            w samej Tobie więc twoje porady chyba nie będą zbyt owocne.Tak tak najlepiej
            wychowaj dziecko na wojownika a potem do wojskasmile

            Cyt.<Przeczytałam swój post i obawiam sie, że nie zrozumiesz, ale trudno.
            Pozdrawiam

            Hmmm Ty czytasz swój post a ja mam nie zrozumieć,,,,,szukam sensu ale go brak.

            Pozdrawiam i życzę więcej spokoju
            • alpepe Re: Do alpepe 07.03.05, 18:58
              Tak, dorośli załatwiają takie sprawy w następujący sposób:

              "Zastanawiam się co robić dalej,z
              jednej strony nie chce konczyć znajomosci z naprawde fajną dziewczyną a
              drugiej chcę oszczędzić dziecku takich wrażeń.Czy miałycie lub macie podobne
              sytuacje i co o tym myślicie???"

              Wyżalają się na e-mama... a dziecko ma limo i żałosną minkę. Świetny sposób,
              czemu sama na to nie wpadłam.
              A co do sensu mojej wypowiedzi, którego wg szanownej mamy pacyfistki
              pozwalającej bić w swojej obecności swoje własne dziecko, brak, radziłabym
              zastanowić sie nad sensem własnych wypowiedzi, aczkolwiek to znów ćwiczenie
              intelektualne z gatunku niemożliwych.
              • janet3 Alpepe bidulko 07.03.05, 20:08
                Czy ty biedna kobiecino masz coś z głową? To juz jakieś zachowania
                psychopatycznesad Mamusia od siedmiu boleści tłucze cudze dzieci,tylko uważaj bo
                kiedys natrafisz na inną mamę która tak jak ty ma nierówno pod kopułką i wleje
                i tobie i twojemu wojownikowi.Co ty z tym intelektem tak wyjeżdzasz czy masz
                jakieś braki?
                • janet3 Re: Alpepe bidulko 07.03.05, 20:55
                  Rozumiem że dzieci między soba się biją,rozumiem że dziecko odda dziecku ale za
                  nic nie mogę zrozumieć i jeszcze nigdy tego nie widziałam żeby matka uderzyła
                  cudze dziecko.Najdziwniejsze że jeszcze do tego się przyznajesz
                • alpepe widać janet, gdzie cię boli, współczuję 08.03.05, 19:32
                  janet3 napisała:

                  > Czy ty biedna kobiecino masz coś z głową? To juz jakieś zachowania
                  > psychopatycznesad Mamusia od siedmiu boleści tłucze cudze dzieci,tylko uważaj
                  bo
                  >
                  > kiedys natrafisz na inną mamę która tak jak ty ma nierówno pod kopułką i
                  wleje
                  > i tobie i twojemu wojownikowi.Co ty z tym intelektem tak wyjeżdzasz czy masz
                  > jakieś braki?
          • amb25 Re: Do alpepe 08.03.05, 14:06
            Mam ten sam problem - spokojne, dobre dziecko.
            Jeśli rodzice nie są w stanie zwrócić uwagi swojemu dziecku to cóż, uważam, że
            dobrze zrobiłaś. Ja kiedyś ugryzłam cudze dziecko, bo notorycznie mnie gryzło
            (też 3 -latek) i - o cudzie - pomogło już mnie nie gryzł.
            Też staram się nauczyć moje dziecko się bronić. Na razie osiągnęłam tyle, że
            czasem nie pozwala sobie zabrać zabawek. I to najgorszemu łobuzowi w grupie
            (chodzimy na zajęcia dla 2 latków). Jestem z niego dumna. I oczywiście go
            chwalę. Ale mówię mu także, że malutka dziewczynka (najmłodsza w grupie)
            płacze, może dałby jej jakąś zabawkę? I wtedy on często idzie jej coś dać.
            Co do głónego wątku - mam znajomą której chłopczyk tez jest agrsywny, ale ona
            stara się nad tym panować. Oczywiście, gdy atakuje mojego jest upominany lub
            dostaje karę. Czasem wręcz nad nimi stoimy. Kiedy są razem zawsze staramy sie
            być w pobliżu i w porę interweniować. Mam wrażenie, że ten chłopczyk jest po
            prostu zazdrosny o uwagę mamy. Nie chcę interweniować w każdej sytuacji w
            której moje dziecko jest "tłamszone" bo wtedy nauczy się, że zawsze go obronię.
            A co jeśli nie bedzie mnie w pobliżu?
            • alpepe Re: Do alpepe 08.03.05, 19:32
              no, są jeszcze matki, które potrafią zrozumieć słowo pisane. Moja córka jest
              bardzo grzeczna, spokojna, potrafi się dzielić z innymi i mój mąż, który sam
              jest również spokojnym i pokojowo nastawionym do innych człowiekiem martwi się,
              bo chciałby, żeby mała "była postrachem piaskownicy", żeby biła inne dzieci i
              rządziła, bo wtedy wiedzielibyśmy, że sobie poradzi. Ale na całe szczęście moje
              dziecko jest duże na swój wiek i chyba nie będzie dupiate w przedszkolu. Staram
              się nauczyć ją, że ma oddać zaatakowana i bronić swego w razie jakiegoś ataku,
              ale u 2,5 latki to ciężkie smile, jak będzie miała ok. pięć lat, to poślemy ją na
              sporty walki, to dlatego, że ja dobrze wiem, że moje dziecko ma swoją drogę i
              sama będzie musiała liczyć na siebie.
            • janet3 Oko za oko? 09.03.05, 13:10
              Oko za oko ząb za ząb -czy właśnie tak dorośli ludzi powinni rozwiązywać
              problemy i do tego z małymi dziećmi? Chyba żyję w innym świeciesadGdyby moje
              dziecko podniosło rękę na inne to życzyłabym sobie żeby matka tego malucha
              przyprowadziła do mnie córkę bo od karania jestem ja i nikt inny i ta sama
              zasada obejmuje drugą stronę .Nie wiem co zrobiłabym matce gdybym zobaczyła że
              ta gryzie moje dziecko albo je uderzyła,,,,,
    • chwilka9 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 05.03.05, 11:02
      Ja też próbowałam tej metody trzymania dziecka przed sobą ale chyba jest na to
      za duży (4 lata) bo nie byłam w stanie go utrzymać. Ja siadam na nim i trzymam
      go za ręce. On wtedy próbuje drapać, kopać trwa to ładnych kilka minut. Każde
      dziecko jest inne i inaczej reaguje dlatego dość sceptycznie podchodzę do
      literatury wychowawczej. Reakcja mojego syna: bije brata-idź do pokoju-nie
      pójdę-wezmę za rękę to mnie uderzy i dostanie szału i to nie jest wtedy
      uderzenie ale walenie we mnie czym popadnie-powiem że nie dostanie komputera to
      jeszcze gorzej wpadnie w szał. On wie że nie wolno. To naprawdę nie jest takie
      proste.
      • agusiah Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 05.03.05, 18:13
        Chwilka, ja z moim bijącym dzieci synkiem zastosowałam inną metodę - może Ci
        się przyda. Chyba był wtedy młodszy trochę od Twojego syna, ale to nie
        przeszkadza.

        Moim zdaniem agresja u mojego dziecka wynikała z nieumiejętności wyładowania
        wściekłości, złości i innych negatywnych uczuć. On potrafił w takim stanie
        tylko walnąć najbliższą ofiarę na odlew. Na spokojnie (nie w czasie takiej
        konfliktowej sytuacji) o tym pogadaliśmy - powiedziałam mu, że bić ludzi nie
        wolno, ale można udarzyć inne rzeczy - np. z całych sił walnąć w podłogę, w
        stół. I oto wiele razy, aż złość przejdzie albo łapka rozboli na całego (i też
        wtedy trzeba się będzie zająć czym innym). Poduszka do tego celu jest kiepska,
        bo uderzenie w nią nie boli smile. Gdy widziałam, żze wściekłość w maluchu
        wzbiera, krzyczałam tylko: Bartek, podłoga!

        Pomogło w zadziwiający sposób. Nie twierdzę, że to metoda na wszystkie dzieci,
        ale czemu nie spróbować?

        A, u nas nie działały pomysły typu: narysuj swoją złość, w takim stanie nie
        mógł się nijak skupić na rysowaniu.
        • chwilka9 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 07.03.05, 22:13
          Dzięki za radę. Spróbuję i tej metody bo mam coraz mniej pomysłów.
          • moi_betti Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 07.03.05, 22:41
            U nas była podobna sytuacja z tym, że mój syn był bity, popychany przez kuzynkę
            (w tym samym wieku), miał wyrywane zabawki.
            Brat męża tłumaczył się, że ona już taka jest i nie dają sobie z nią rady (z
            dzieckiem które miało 1-2 lata,szok ). Stwierdziłam, że to ich sprawa jak
            wychowują dziecko, ale ja nie pozwolę by moje było bite. Musiałam ograniczyć
            kontakty, a jak już dochodziło do nich to siedziałam blisko dzieci i reagowałam.
            Upominałam ciągle małą,by nie biła, pchała itp.Rodzice byli przyzwyczajeni do
            zachowania córki i dawali sobie spokój.


            Póki dziecko jest małe to trzeba reagować. Mój ma teraz 3,5 roku i już sam
            potrafi walczyć o swoje.Nie pozwala się pchać,ani bić.


            • janet3 Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 08.03.05, 08:26
              Ja robie dokładnie tak samo chodzę za dziećmi krok w krok i obserwuję kazdy
              ruch synka koleżanki, obie jesteśmy dość mocno całą tą sytuacją zestresowane co
              za tym idzie spotykamy sie coraz rzadziej.Nasuwa mi się takie pytanie czy
              stosunki nasze z innymi ludzmi czesto bardzo bliskimi bedziemy uzależniac od
              tego jak dogadują się nasze dzieci?
              • moi_betti Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 08.03.05, 17:50
                Janet
                wydaje mi się, że musicie przeczekać.
                Nie będę Ci opisywać co się u nas działo, ale doszło do tego, że moje dziecko
                chowało się, płakało na widok kuzynki. To oczywiśćie nie była wina kuzynki
                tylko tego, że rozpieściłam dziecko.
                Teraz gdy dzieci mają już po 3,5 roku, sytuacja wygląda inaczej, dzieci już
                potrafią się razem bawić, ale i tak trzeba je obserwować.

                Zrezygnowałam z kontaktów z rodziną męża ze wsględu na dobro dziecka.
                • wilunia Re: Kiedy dziecko bije,,,,,,,,,,,,,,,,,, 09.03.05, 11:43
                  Mój syn jak był młodszy i miał ok. 1-2,5 lat to też bił i GRYZŁ!!!inne dzieci,
                  nas babcie, dziadków. Przyznam że czasami dostał klapsa (ale to nie pomagało bo
                  był bardziej agresywny). Tłumaczyłam mu że tak nie wolno, zabierałam na bok i
                  próbowałam zając go czymś innym. Byłam przerażona. Ale im wiecej mu tłumaczyłam
                  tym rzadziej robił takie rzeczy. Gdy skończył 3,5 roku przestał sie tak
                  zachowywać (teraz wpada w histerię i krzyczy - mam nadzieję że z tego też
                  wyrośnie). Trzeba być bardzo cierpliwym i dawać dziecku dobry przykład, a samo
                  zrozumie jak należ y postępować (lub jak mu starsze dziecko odda).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka