Dodaj do ulubionych

Wyobrazenia o macierzynstwie

19.03.05, 19:45
Mamy czy bedac w ciazy wyobrazalyscie sobie, ze lada chwila bedziecie mamami?
Czy Wasze wyobrazenia bardzo odbiegaly od rzeczywistosci?
Kurcze stoje przed problelem, ze juz za chwile i ja bede m a m asmile. Zupelnie
nie umiem sobie tego wyobrazic. Zupelnie glucho w mojej glowie brzmi slowo
mama kierowane pod moim adresem. Czuje sie tak jakbym obudzila sie w innej
bajcebig_grin, tak zupelnie dziwnie. Ta perspektywa wydaje mi sie tak odlegla, a z
drugiej strony wiem, ze czas bardzo szybko mknie do przodu i to mnie
przeraza. Boje sie, ze jutro juz bede rodzic a po jutrze juz bede mamabig_grinDD.
To takie dziwne uczucie.
Tez tak przezywalyscie przyjscie na swiat Waszych potomkow?
Obserwuj wątek
    • mamadwojga Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 19:56
      Kto by nie przeżywał smile
      Dokładnie pamiętam ostatnie chwile każdej z ciąż. Pamiętam jak pierwszy raz
      pokazano mi Misię i jakoś nie mogłam uwierzyć że to JUŻ. A potem poszło jakoś
      tak naturalnie, po prostu... zostałam mamą a potem znowu zostałam mamą....smile
      Teraz jest to dla mnie stan NATURALNY. Kiedy nie ma dzieci w pobliżu i tak są
      ze mną, w mojej głowie, w moich myślach. I chyba zawsze już tak będzie.
      Pozdrawiam smile
      • gepart_czester Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 19:59
        smile))
    • kalina_p hehehe 19.03.05, 20:00
      aż się uśmiałam, bo ja sobie usiłowałam bezowocnie bycie MAMĄ wyobrazić, nic mi
      z tego wyobrażania nie wyszło, urodziła się KIndziora i nadal się jak MAMA nie
      czuję...Zawsze mi się wydawało, że MATKA to już jest tada strrrasznie dorosła,
      uporządkowana, poważnie się ubiera, rozmawia na poważne tematy...dlatego ja
      sobie do tego wyobrażenia nie pasuję. A jestem jednak mamą, mam nadzieję, że
      nienajgorszawink
      Pamiętam, że w końcu moje wyobrażanie sobie skupiło się na dość prozaicznych
      kwestiach - gdzie łóżeczko, jaki wózek itd.
      • sakada Re: hehehe 19.03.05, 20:05
        Kal - to samosmile))

        Pozdrówka
    • kangurzyca2 Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 20:11
      Gdy ja oczekiwałam dziecka byłam podniecona, szczęśliwa, ale zastanawiałam się
      także czy sprostam nowym obowiązkom. Uważnie słuchałam rozmów krewnych i
      znajomych o wychowaniu dzieci. Czytałam w czasopismach artykuły pisane przez
      specjalistów. Wsłuchiwałam się w siebie samą. Czekałam. Im bardziej byłam w
      zaawansowanej ciąży, tym bardziej chciałam muluszka mieć na rękach, przytulać,
      całować. Rozmyślałam o tym jaką będę matką, a jakim mąż będzie ojcem. Zanim
      mały się narodził, powiedziałam do męża, żeby wyłączył komputer i przyszedł
      spać, bo jak nie to urodzę. I faktycznie za parę godzin zaczęły się bóle.
      Oczywiście mój mąż był przy porodzie, zgodnie z obietnicą. Bardzo dobrze
      wspominam poród, pomoc męża, który do dziś twierdzi, że to on urodził syna (był
      tak zaabsorbowany oddychaniem). Jakąs godzinkę po porodzie (leżąc jeszcze na
      porodówce) powiedziałam do męża: chcę jeszcze córeczkę. Teraz syn ma 3,4 i
      jestem szczęśliwą mamą łobuziaczka.
      Kiedy synek był w brzuszku duzo rozmyślałam, bardzo wyczekiwałam na bóle i to
      już w 7 miesiącu. Moje wyobrażenia nie odbiegały od rzeczywistości.
      macierzyństwo to największy dar, jaki otrzymaliśmy, ale ojcostwo również.
      dlatego bardzo ważne jest, by w tych chwilach był przy Tobie ktoś bliski. Wierz
      mi to zostaje na zawsze. Pozdrawiam i życzę pomyślnego rozwiązania i zdrowego
      maluszka.
    • gepart_czester Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 20:28
      tak ladnie piszecie, ze az sie rozczulamsmile))

      Ja nie mam zbyt wiele czasu na wyobrazanie sobie porodu, macierzynstwa itd, ale
      gdy na chwilke sie poloze zeby odsapnac i zamykam oczy nagle po glowie
      zaczynaja biegac mi mysli: to juz niedlgo!!! i wowczas zaczynam sie denerwowac
      i wyobrazac. Jestem pelna watpliwosci czy dam rade, ale czytajac posty na
      emamie dochodze do wniosku, ze wszystkie dajecie i dalyscie rade wiec ja tez
      muszebig_grinDD. Zbieram mnostwo informacji, slucham, czytam ale i glupieje. Niedawno
      bylismy z mezem w hurtowni dla dzieci. Oboje zglupielismy. o polowie rzeczy,
      ktora tam byla nie mielismy zielonego pojecia! W koncu wyluzowalismy:
      pozbieralismy rady co potrzeba na wyprawke (mamy juz prawie calasmile ) i
      przestalismy sie przejmowac jakimis super rzeczami ytpu rozniste poduszki i
      poduszeczki, nakladki, podkladki itd.
      • kangurzyca2 Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 20:34
        To super, że nie czekaliście aż mały się narodzi. Jednak najlepiej mieć
        wszystko przed porodem już kupione. Wtedy dziecko wie, że ktoś na niego czeka.
        Zobaczysz zleci jak z płatka. Powodzenia
      • kalina_p Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 20:45
        Ty się w ogóle tymi wynalazkami dla dzieci nie przejmu...wymyślaja, coby na Was
        zarobicwink
        My nawet przewijaka nie mamy, bo niepotrzebny - przewijalismy małą na ceratce
        na łóżku a teraz na materacyku na podłodze. Wanienki raz uzylismy, potem
        zaczęliśmy się kąpać wspólnie z mała w duzej wannie. Oliwiłam ją ze dwa
        razy...w ogóle uważam te porady z pism za gdubo przesadzone, wiec radze też
        patrzeć z przymrużeniem oka. I wszystko będzie dobrze!

        A wracając do wyobrażeń - pamiętam, że za nic w świecie nie mogłam sobie
        wyobrazić, jak takie małe podejdzie i powie "mama". Kinga jeszcze nie gada ale
        pewnie niedługo...Zobaczysz, że to wszywtko jakoś tak samo z siebie wychodzi,
        instynkt, natura...
        • magdalenki1 apropos gazet 19.03.05, 20:49
          chyba raz w życiu przeczytałam w tej "fachowej literaturze" coś co nie było
          napisane tylko po to, aby wziąż kasę za odwalony artykuł nie czytam więcej
        • kangurzyca2 Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 20:57
          No nie przesadzaj. Kąpiel noworodka w duzej wannie to chyba niezbyt higieniczne
          i zresztą niewygodne. Ja kąpałam w wanience minimu do roku, choć uważam że 3
          miesiące to podstawa. Co do oliwki, to też przesadzasz, dziecko jeśli nie ma
          uczulenia to powinno być oliwione. Tu powiem, że też oliwiłam do roku.
          • kalina_p Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 21:04
            Co jest niehigienicznego w dużej wannie? Przynajmniej dziecko się bezpieczniej
            czuje, dokładniej można umyć i pobawić się jeszcze w dodatku. Teraz juz większa
            jest to sama siedzi na macie ale przedtem cały czas się z którymś z nas kąpała.

            Po co mam oliwic, skoro ma ładną, nie suchą skórę? Lekarka się ze mną zgadza.
            • kangurzyca2 Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 21:11
              No nie wierzę, że kilkudniowe dziecko kąpałaś w duzej wannie? Przepraszam nie
              mówię, że niehiginiczne, bo masz brudną czy coś, ale takie małe dziecko do
              wanny, gdzie siedzą dorośli ludzie. twój wybór.
              • kalina_p Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 21:17
                Miała chyba tydzień, jak się mąż z nią wykąpał. I od tamtej pory zaczęlismy.
                Mąż wziął przedtem prysznic i wlalismy płyn dla niemowląt. Co w tym
                niehigienicznego, bo nie bardzo rozumiem? Woda taka sama, jak w małej wanience.
                • kangurzyca2 Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 21:24
                  Nie no każdy robi jak chce. Jak wszystko było dobrze i mała zadowolona to czemu
                  nie.
                  • kalina_p Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 21:46
                    wiesz, dużo bezpieczniej jej było. Ja sie bałam w małej wanience, ze mi się
                    wyślizgnie a poza tym w dwie osoby nawet coiężko dokładnie umyć. A tak - bomba!
                    • kangurzyca2 Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 21:49
                      Szkoda, że na to nie wpadłam też bym małego tak kąpała, może nie bał by się
                      wanny jak miał rok. ale teraz nadrabiam i kąpiemy się wszyscy z 3 - latkiem.
                      Super sprawa.
                      • kalina_p Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 21:53
                        Jak miała 2-3 m-ce to ją tata uczył chlapaćwink a teraz żałuje, bo pływa nam
                        łazienka. Fajnie z takim bobasem, z kaczuchami jakimis, piana...mąż pól godziny
                        potrafi z nia szaleć w kąpieli.
        • wieczna-gosia poszlam dalej ;) 20.03.05, 00:50
          i nie posiadam lozeczka wink
          Przy starszych dzieciach posiadalam nawet, ale przy mlodszych maz odmowil
          twierdzac ze zna tansze kosze na przechowywanie upranych rzeczy (bo glownie do
          tego sluzylo nam lozeczko....)
          W ogole tak mi jakos lyso w ciazy bylo- wszyscy cos kupuja, a ja nie dosc ze mam
          wszystkie ubranka to lozeczka nie potrzebuje, wanienki tez nie, lezaczka,
          przewijaka, butelek..... w wozku sie zrealizowalam wink)
    • koleandra Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 22:02
      Ja też wyczekiwałam bóli i porodu od 7 miesiąca. Kupowałam wyprawkę i strasznie
      się na męża denerwowałam, że on sie nie gorączkuje, nie biega, nie wybiera
      łóżeczka, wózka... Wyobrażałam sobie karmienie, ubieranie... no ale tylko
      wyobrażałam bo potem to nie było już to samo.
      Potem poród no i już byłam mamą. Jak ktoś mówił do dziecka "no to teraz idź do
      mamy, mama cie nakarmi..." to wcale nie wydawało mi się żeby to było o mnie.
      Potem Ada zaczęła gadać, mówiła mama... i jakoś to wszystko tak naturalnie
      przyszło...
      Teraz sobie nie wyobrażam jak jej mogło wcześniej po prostu nie być.
      Niedługo po raz drugi tą mamą zostanę ale myslę, że to już nie będzie
      taki "szok".
      • katklos Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 19.03.05, 22:17
        Pamiętam taki moment- w szpitalu, po urodzeniu Bartka- wypełniałam jakąś
        ankiete: imię dziecka, nazwisko, itp, potem coś o warunkach mieszkaniowych i
        nagle IMIĘ MATKI - więc ja, pierwsza myśl- Barbara. Ale tak sie zastanowiłam i
        dotarło do mnie, ze to chodzi o mnie !!!, a nie o moją Mamę!!! Naprawdę dziwnie
        się poczułam, takie to było nierealne....
        • kalina_p do katklos;) 20.03.05, 09:21
          Hehehe, a wiesz, że podobnie miałam? Jakoś w szpitalu właśnie...takie to było
          nierealne, dziwne...
          Tak samo, jak poszłam do przychodni i mówiłam, że chcę zapisać CÓRKĘ. Czułam
          sie po prostu głupio, hehe.
          Mąż załatwiał jej rejestrację w USC i też z wrażenia, że mówi "córka" zapomniał
          jej drugie imię wpisacwink
    • maqwa73 Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 20.03.05, 09:38
      Cze,
      A ja mimo, że Misiek niedługo 5 lat skończy to jeszcze czasami dziwnie się czuję
      jako matka. To co pisałyście wcześniej matka to ktoś stateczny, poważny, itp.
      Jak myślę matka to moją mam przed oczami. A ja cóż wyglądam jakbym przedwcześnie
      matką została, zachowuję się czasami jak mój pięciolatek (z czego ów ma
      największa radochę), robimy gupie rzeczy na ulicy ku zgorszeniu niektórych osob,
      gadamy o puszczaniu bąków i robieniu kupy...i w ogole fajnie być matką dzieckiem
      podszytąsmile
    • lila1974 Re: Wyobrazenia o macierzynstwie 20.03.05, 11:06
      Od zawsze wyobrażałam sobie siebie w roli Mamy.
      Zaglądałam do każdego wózka, sąsiedzi wołali mnie do pilnowania, jak trzeba
      było iść po zakupy, dopadałam każdego bobasa i dzieciaczka, który tylko nawinął
      się pod rękę. Wyniańczyłam wszystkie dzieciaczki w rodzinie.
      Miałam o sobie super-dobre-mniemanie ....

      I co? Nagle okazało się, że wcale nie jestem super mamą ...buuuuu
      Jestem zniecierpliwioną zrzędą. Nie zawsze mam ochotę na zabawę. Mam wrażenie,
      że za dużo wymagam itd. Nie lubię siebie za ten rozdzwięk między wyobrażeniami
      i rzeczywistością.

      Chcę oszaleć na punkcie własnych córek. Na szczęście już niedługo będzie
      słonecznie i wrocę do życia, bo na razie to przechodzę "depresje jesienno-
      zimową". Tak zdecydowanie czuję się mamą sezonową - lepszą latem, gorszą zimą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka