izuhaha
19.03.05, 21:48
znowu przyśnił mi się najokropniejszy sen w moim życiu. Już trzeci raz. Śniło
mi się, że udusiłam kobietę. Ona mnie atakowała, jakimś metalowym prętem,
mnie udało się ją jakoś chwycić i ją udusiłam, własnymi rękami. Ona ma około
pięćdziesięciu lat, ostatniej nocy, dusząc ją wyraźnie widziałam jej twarz.
Nie jest podobna (na szczęście) do nikogo mi znanego. Męczy mnie ten sen,
jest bardzo realistyczny. A po morderstwie mam (jeszcze śpiąc) olbrzymie
wyrzuty sumienia i jest mi strasznie smutno. Czy może wiecie co taki sen
oznacza?