Dodaj do ulubionych

budowanie systemu wartości

23.03.05, 11:13
Po lekturze wątku dotyczącego chrztu chciałabym zapytać zwłaszcza mamy
niewierzące (ale nie tylko), jakie podstawy przyjmujecie (lub przyjmiecie w
przyszłości) wpajając swoim pociechom określone wartości, jak argumentujecie
wybór postawy życiowej, czym uzasadniacie potrzebę np. uczciwości. Moje
pytanie ma charakter poznawczy nie zaczepny...smile
Obserwuj wątek
    • verdana Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 11:18
      A czy uważasz, że uczciwość osób wierzacych opiera się wyłącznie na ich wierze -
      tzn., gdyby Bóg nie kazał nie kraść i nie mordować, gdyby nie było to
      grzechem, to wszyscy natychmiast zrezygnowaliby z uczciwości? To bardzo smutny
      wniosek... Czyli bez boskiej kontroli i nadzoru ludzie natychmiast zaczęliby
      być nieuczciwi na potęgę, a nie są, bo sie boją?
      Wystarczy wpoić dziecku "nie rób drugiemu co tobie niemiło" - i to niezależnie,
      czy ktoś patrzy czy nie, czy zostaniesz za to ukarany, czy się nie wyda, czy
      pójdziesz do piekła, czy dostaniesz rozgrzeszenie.
      • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 11:26
        Oczywiście, że nie uważam uczciwość za wartość zależną od wiary. Jeśli tak to
        zabrzmiało - przepraszam. Z drugiej strony, czy zasada " nie rób drugiemu, co
        Tobie niemiłe" jest wystarczającym argumentem dla np. nastolatka? Tak się
        zastanawiam...
        • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 11:29
          Poza tym zgodzisz się chyba Verdano, że przykazania są pewnym hamulcem i gdy
          mamy wątpliwość, co do moralnej oceny jakiegoś faktu, często się doń uciekamy.
          Naprawdę wierzę,że człowiek z natury potworem nie jest.
      • ledzeppelin3 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 18:36
        He, he to pytanie zadał już Dostojewski: "Czy, jeśli nie ma Boga, wszystko
        wolno"? Myślę, że gros osób jako tako przestrzega nakazów wiary, bo boi się
        piekła. Oczywiście część ma wewnętrzny opór przed popełnainiem świństw, ale nie
        łudź się, że to nawet połowa.
    • 18lipiec Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 11:37
      Nie znam żadnego katolika który przestrzegałby 10 przykazań.
      To nie wiara powoduje że jesteśmy dobrzy.
      • verdana Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 11:42
        Naprawdę, przykazania mogą, ale nie musza być hamulcem. Hamulcem tak naprawdę
        jest wszystko, co dzieciom wpoiliśmy w ten sposób, ze nie zrobią tego, bo
        sumienie im nie pozwala, a nie dlatego, ze boją się przekroczenia zakazów czy
        kary.
        U moich nastolatków np. nie do pomyślenia było ściągnięcie muzyki czy filmu z
        Internetu, bo opowiadałam im o koniecznosci przestrzegania praw autorskich.
        Przy czym, nie ukrywam, że ja sama bym to zrobiła (a nie robiłam by dać dobry
        przykład). Dla mnie jest to nadużycie, a dla moich dzieci, ktorym mowiłam o
        prawie autorskim - kradzież. A wiec ja nie ukarzę, za ściągnięcie filmu - a one
        i tak tego nie zrobią.
        • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:17
          Verdano, ja nie pytałam o to ,czy przykazania są wystarczającym powodem, by zła
          nie czynić. Interesują mnie argumenty właśnie nie uciekające się do nich...smile
        • agmar3 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:20
          A widziałyście tych zawistnych wierzących? Skwaśniałe, zawistne babki w
          moherowych beretach i dziadków z czerwonymi oczami, co nie ustąpią ciężarnej a
          są codzień w kościele? To jednak nie wiara daje nam sytem wartości! Bo gdyby
          tak było, to wówczas Ci dziadkowie szanowaliby bliźnich.
          To codzienność, uzasadnienia rodziców dlaczego tak a nie inaczej i ich
          postępowanie, które dzieciak obserwuje.
          Pozdrawiam
    • isma Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 11:39
      wink))
      Ja juz wprawdzie niewierzaca mama nie zdazylam byc wink)), ale jak bylam
      niewierzaca potencjalna mama, to myslalam, ze bym byla bliska formuly
      Kantowskiej: "czyn tak, aby maksyma twojego postepowania mogla stac sie
      POWSZECHNYM prawem".
      To jest troche wiecej, niz "nie czyn drugiemu, co TOBIE niemile", bo zaklada
      koniecznosc porzucenia wylacznej perspektywy indywidualnego systemu wartosci.
      • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:05
        Właśnie dlatego,że nie uważam wiary za warunek konieczny, by być dobrym,
        zadałam to pytanie!Isma, dziękuję za odpowiedź. Podoba mi się. A co jeśli
        dziecko zapyta: dlaczego mam tak czynić, skoro cały świat do tego się nie
        stosuje.
        • melmire Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:09
          Bo warto byc w porzadku wobec swoich przekonan i nie miec sobie nic (no,
          niewiele) do zarzucenia.
          • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:21
            Dlaczego warto? Pytając na tym forum o uczciwość, dowiedziałam się,że są ludzie
            dopuszczający "drobne" kłamstwa, bo dziś poprostu inaczej się nie da...Jeśli
            ktoś mnie krzywdzi, oszukuje itd, dlaczego mam pozostać wierny tym zasadom i
            narażać się dalej?
            • melmire Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:27
              Warto bo...warto.
              Dla mnie odwaga postepowania zgodnie z przekonaniami jest wartoscia sama w
              sobie.
              I jak dla mnie, lepiej byc ofiara niz "oprawca".
              Natomiast faktem jest ze przekonania sa rozne u roznych osob - vide sciaganie
              filmow z netu. Dla Verdany niedopuszczalne,dla mnie i owszem.
        • isma Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:22
          No, ale ty CHCIALBYS, zeby sie do tego stosowal wink)).
          • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:25
            No jasne
    • kiranna Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:19
      nie trzeba wszystkiego argumentowac przykazaniami. u mnie w domu w powszechnym
      uzyciu sa slowa - honor, przyzwoitosc, dobre imie, sumienie. mam nadzieje, ze
      uda nam sie przekazac te wartosci dziecku, tak jak przekazano mnie i mezowi,
      niekoniecznie odwolujac sie do wartosci religijnych. z kolei dla starszych
      argumentem moze byc kodeks karny - to w kwestii uczciwosci wink
      • verdana Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:29
        Z wypowiedzi Bobasi odnoszę wrażenie, że uważa, iż system wartości musi opierać
        się na prostych odpowiedziach - robimy tak, a nie inaczej, ponieważ Bóg (albo
        jakis inny odgórny autorytet) tak chciał. Powiedział - tak jest dobrze, a tak
        jest źle i wobec tego nie ma co dyskutować. Trzeba zastosować się do przykazań,
        ponieważ dzięki temu nie musimy dyskutować, rozważać, zastanawiać się, czy nasz
        system wartosci i to co robimy jest OK czy nie.
        Ale niestety, to nie jest takie proste. System wartości, to nie wykonywanie
        odgórnych polecń. To coś, co kazdy musi sam w sobie wypracować. Można nauczyć
        dzieci, że trzeba być człowiekiem przyzwoitym, nawet jeśli pozwoli im sie
        myśleć i dopuszcza postępowanie inne, niż nakazane przez wychowawców.
        Przykazania, o ile nie są wewnętrzne przyjęte przez osobę wierzącą (a zazwyczaj
        tak do konca nie są), sa tylko protezą. Nie robimy czegoś, bo nie wolno, a nie
        dlatego, ze uznajemy to za niesłuszne. Niebezpieczne zjawisko.
        Powinniśmy wychowywać dzieci tak, by własne sumienia mówiło im, co jest dobe, a
        co złe. Sumienie może się mylić. Ale lepiej, by ono, a nie tylko odgórne
        zalecenia kierowały ludzkim postepowaniem.
        • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:37
          Verdano, wciąż się nie rozumiemy. Wcale tak nie uważam, co więcej wogóle nie
          chciałam mieszać 10 przykazań do tej dyskusji. Ja poszukuję. I nie prawdą jest,
          że system wartości musi opierać się na prostych odpowiedziach. Ale wartość sama
          w sobie jest chyba jednoznaczna, prawda? W jaki sposób ukształtować to
          sumienie, o którym piszesz, by trafnie rozróżniało dobro od zła, nie uzywając
          właśnie "kategorycznych rozstrzgnięć" przykazań. Może mi pomożesz?
        • isma Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:38
          Alez, Verdano wink)). Nie inaczej naucza Kossciol katolicki wink)).
          To sumienie jest ostateczna instancja wierzacego ;-O.
          Sek w tym, ze dla wierzacego istnieje jeszcze stworca tego sumienia, chi, chi.
          • kiranna Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 14:05
            isma napisała:

            > Alez, Verdano wink)). Nie inaczej naucza Kossciol katolicki wink)).
            > To sumienie jest ostateczna instancja wierzacego ;-O.
            > Sek w tym, ze dla wierzacego istnieje jeszcze stworca tego sumienia, chi,
            chi.



            i nie tylko Kosciol Katolicki smile celowo to podkreslam, gdyz z wlasnych
            obserwacji widze, ze naprawde wiele osob uwaza, iz tylko chrzescijanie maja
            monopol na wszystko to, co u nas zwyklo nazywac sie "10 przykazan"
    • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:24
      Ja właśnie pytam o te argumenty spoza dziedziny wiary. Nie mówcie, ze wiara nie
      wystarcza czy nie jest tu źródłem dobra, bo zdaję sobie z tego sprawę. I wiem,
      że wielu katolików grzeszy. Takie stwierdzenia nic do dyskusji nie wnoszą.
      • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:27
        Posunę się nawet dalej: wszyscy katolicy grzeszą!
        • melka_x Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:43
          > Posunę się nawet dalej: wszyscy katolicy grzeszą!

          No tez mi epokowe odkryciewink)), ze czlowiek jest grzesznikiemwink))

          Verdano ja mysle, ze Ty upraszczasz pewne sprawy. Wizja wiary, w ktorej nie
          grzeszysz, bo sie boisz piekla czy innej boskiej kary jest wizja ze slabo
          prowadzonej szkolki niedzielnej dla dzieci i niewiele ma wspolnego z
          chrzescijanstwem. To jest bardzo zwulgaryzowane widzenie wiary.

          I tak naprawde to nawet niewierzacy wychowuja dzieci (przynajmniej czesc, ci co
          wychowujawink w chrzescijanskim systemie wartosci. Nie trzeba do tego przykazan,
          wystarczy ze to co jest uznawane w naszym kregu kulturowym za etyczne (i to
          uznawane zarowno przez wierzacych, jak i nie) wyroslo z chrzescijanstwa.
          • verdana Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:53
            Melko, masz oczywiscie rację, ale mnie chodzi o to, że jeśli pytanie zostało
            zadane w ten sposób- jak wychować bez przykazań - to jest to już ogromne
            uproszczenie. Bo uczciwość nie zależy od przestrzegania przykazań - w każdym
            razie wszystkich (np. trzech pierwszych). Jesli nie wie się, jak ukształtować
            sumienie bez pewnych odgornych wskazówek, płynących z wiary, to jest to
            właśnie wizja XIX-wiecznych katechizmów (jak tych cytowanych na "wychowaniu w
            wierze"). Zresztą to co uznawane w naszym kręgu kulturowym za etyczne - lub nie-
            nie sprowadza się tylko do chrześcijaństwa, ma starsze korzenie. I nie zawsze
            odpowiedź znajdziemy w chrześcijaństwie - np. w sprawie antykoncepcji czy
            rozwodów, dopuszczalnych lub nie, w zależnosci od odłamu chrześcijaństwa.
            • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:03
              Widzisz Verdano i tu się mylisz. Mam pewien pogląd na zadany przeze mnie
              problem. Nie uważam przykazań za jedyną wskazówkę co do ludzkiego postępowania.
              Chciałam poznać Wasz, ale nie ocenę. Nie prosiłam o opinię, czy umiem wychować
              dziecko bez przykazań, bo tego nie jesteś w stanie stwierdzić.Liczyłam na
              dyskusję a poczułam się przez Ciebie atakowana.
            • melka_x Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:12
              nooo pytanie faktycznie sugerowalo uproszczone odpowiedzi

              zgadzam sie z tym, ze nie na wszystkie pytania odpowiedz tkwi w
              chrzescijanstwie (w kazdym razie nie bezposrednio), natomiast jesli mowimy o
              fundamencie, czyli naistotniejszych wartosciach, to sa one gleboko zwiazane z
              wiara (poszanowanie jednostki, swietosc zycia, wspolczucie, obowiazek jalmuzny,
              milosc blizniego itd), niektore z nich sa wspolne dla wielu religii, inne
              odrozniaja chrzescijanstwo od pozostalych wyznan (np. stosunek do jednostki,
              skrajnie inny w islamie czy kulturach ukszaltowanych przez konfucjanizm)
          • kiranna Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:56
            Przed chrzescijanstwem tez istnialy cywilizacje, ktore wypracowaly bardziej lub
            mniej przyzwoite systemy wartosci wink Chrzescijanski system wartosci
            ma "dopiero" 2 tys lat, a nie zapominajcie, ze obok chrzescijanstwa istnieje
            mnostwo innych religii, ktore wyznaja podobne wartosci, niekoniecznie nazywajac
            je przykazaniami. Ja to nazywam Idea Czlowieczenstwa (przez duze C). Nie trzeba
            byc chrzescijaninem by byc Czlowiekiem.
            • melka_x Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:21
              > Przed chrzescijanstwem tez istnialy cywilizacje, ktore wypracowaly bardziej
              > lub mniej przyzwoite systemy wartosci wink

              Cos tamwink oddzieczylismy po antyku, faktsmile)).

              Ale ja nie widze cywilizacji, w ktorych przykladano by taka wage do zycia
              jednostki, w ktorej nie przekladano by zbiorowosci nad jednostke i to w dodatku
              bez wzgledu na status spoleczny tejze jednostki
              • kiranna Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 14:00
                melka_x napisała:

                > > Przed chrzescijanstwem tez istnialy cywilizacje, ktore wypracowaly bardzi
                > ej
                > > lub mniej przyzwoite systemy wartosci wink
                >
                > Cos tamwink oddzieczylismy po antyku, faktsmile)).
                >
                > Ale ja nie widze cywilizacji, w ktorych przykladano by taka wage do zycia
                > jednostki, w ktorej nie przekladano by zbiorowosci nad jednostke i to w
                dodatku
                >
                > bez wzgledu na status spoleczny tejze jednostki

                Melka, masz racje smile Ale antyk tez nie wzial sie z powietrza wink niedawno
                odkopano gdzies (nie pamietam gdzie, w kazdym razie w Azji a nie w Europie)
                szczatki cywilizacji (nie czlowieka) oszacowanej na 3000 lat p.n.e, a wiec
                starszej od nas o cale 5000 lat!
                Roznic na pewno jest wiecej niz tylko wyzszosc zycia jednostki nad ogolem, na
                tym polega rozwoj swiadomosci ludzkiej. Ale akurat tu mowilismy w kontekscie
                uczciwosci, stad moj glos. Uczciwosc, prawosc, sprawiedliwosc nie sa wymyslem
                chrzescijan i o to mi chodzilo smile dlatego bardzo ciesze sie, ze UE odrzucila
                polska poprawke o chrzescijanskich korzeniach Europy, byloby to nie fair w
                stosunku do wyznawcow innych religii, rowniez Europejczykow.
                • melka_x Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 16:45
                  > bardzo ciesze sie, ze UE odrzucila
                  > polska poprawke o chrzescijanskich korzeniach Europy, byloby to nie fair w
                  > stosunku do wyznawcow innych religii, rowniez Europejczykow.

                  Ach jak ja sie wkurzylam!wink To jest wlasnie wedlug mnie najgorsza twarz
                  politycznej poprawnosci, szczerze mowiac terror pp. Przeciez nikt nie twierdzi,
                  ze Europa jest chrzescijanska i ze Europejczycy to chrzescijanie, tylko ze
                  Europa ma chrzescijanskie korzenie, co jest faktem. Korzenie Europy nie tkwia w
                  islamie, nie tkwia w konfucjanizmie, ani buddyzmie. Dlaczego nie mozna tego
                  powiedziec, zeby inne grupy wyznaniowe nie poczuly sie urazone? To jakis
                  absurd. Czym urazone? Faktem? (szczegolnie, ze ci o ktorych sie tak troszczymy
                  pochodza czesto z panstw, w ktorych mniejszosci wyznaniowe bardzo zle sie
                  traktuje, i ktorzy w Europie czesto europejskich norm nie chca respektowac, ale
                  to na marginesie, bo troche inny temat)
                  • kiranna Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 18:36
                    wiec co proponujesz? oko za oko? czyli ... pokreslajmy roznice? wink) a gdzie
                    zdobycze cywilizacji europejskiej, chrzescijanski stosunek do
                    jednostki, "odrozniajacy nas od islamu i konfucjanizmu", o ktorych wczesniej
                    wspomnialas?
                    weszlismy do UE, do zbioru panstw, ktore wsrod swoich obywateli maja rowniez
                    innowiercow i to calkiem spory procent. nie wszyscy sa imigrantami, bez
                    wyksztalcenia i pracy, o tym tez warto pamietac. konstytucja gwarantuje im
                    rownouprawnienie i poszanowanie ich przekonan. owszem, jest prawda, ze kultura
                    europejska opiera sie na korzeniach chrzescijanskich, a wczesniej antycznych,
                    to nie podlega dyskusji i jest jasne dla wszystkich, ale w tej chwili ten zapis
                    nie wnioslby nic konkretnego do konstytucji, a moglby byc przyczyna niesnasek,
                    ktorych Europie akurat teraz do szczescia nie trzeba. byc moze kiedys bedzie
                    to mozliwe, w tej chwili byloby to dolanie oliwy do ognia. wiem, ze nam Polakom
                    trudno to zrozumiec, my nie mamy problemu mniejszosci narodowych, choc i tu
                    uwazam, ze do czasuwink moze latwiej byloby zrozumiec, gdybysmy swego czasu nie
                    pozbyli sie tak zgrabnie zydow ze swojego podworka. latwiej byloby nam zyc w
                    symbiozie z inna kultura, tradycja, religia, obcujac z nimi na codzien i widzac
                    w nich przede wszystkim ludzi takich jak my, a nie wyznawcow tej czy innej
                    religii.
                    • nabab Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 21:00
                      moze latwiej byloby zrozumiec, gdybysmy swego czasu nie

                      > pozbyli sie tak zgrabnie zydow ze swojego podworka.
                      Mysmy sie ich pozbyli??
                      • melka_x Re: budowanie systemu wartości 24.03.05, 09:39
                        > moze latwiej byloby zrozumiec, gdybysmy swego czasu nie
                        >
                        > > pozbyli sie tak zgrabnie zydow ze swojego podworka.
                        > Mysmy sie ich pozbyli??

                        No w 68 to juz my niestety.
                      • kiranna Re: budowanie systemu wartości 24.03.05, 11:39
                        nabab napisała:

                        > moze latwiej byloby zrozumiec, gdybysmy swego czasu nie
                        >
                        > > pozbyli sie tak zgrabnie zydow ze swojego podworka.
                        > Mysmy sie ich pozbyli??



                        Tak, po wojnie my, w czasie wojny nazisci, ale widzac dzisiejsze
                        zacietrzewienie i ksenofobie naszych rodakow (nawet ludzi duchownych, co dla
                        mnie samym w sobie jest skandalem!) wobec innowiercow czy ludzi innej rasy,
                        trudno mi uwierzyc, ze i niektorzy Polacy nie maczali wowczas w tym palcow.
                    • melka_x Re: budowanie systemu wartości 24.03.05, 09:37
                      Loj Kirianno mow za siebie, ze nam Polakom trudno cos zrozumiec, bo nie mamy
                      mniejszosci narodowych i wyznaniowych. Nie mamy prawie, ale mielismy. Moja
                      rodzina przyjaznila sie Zydami (czego zostaly liczne pamiatki, opowiesci,
                      pamiec o tych ludziach), sama jest po czesci tatarska (czyli islam), przewala
                      sie po kresach i 'w symbiozie z innymi wyznaniami zyla'. Nie musisz mi takich
                      rzeczy tlumaczyc.
                      To nie zmienia faktu, ze Europa ma chrzescijanskie korzenie i obawa, ze
                      stwierdzenie takie moze wywolac niesnaski jest aktem terroruwink politycznej
                      poprawnosci. Gdyby ktos Ci powiedzial w arabskim kraju, gdzie jest mniejszosc
                      chrzescijanska, ze kraj ow wyrosl na islamie (nie ze wszyscy obywatele sa
                      muzulmanami) tez bys byla oburzona? To ma byc tolerancja? Nie mowmy o faktach?
                      • kiranna Re: budowanie systemu wartości 24.03.05, 11:51
                        Wiesz, Melko, najsmieszniejsze jest to, ze pewna jestem, iz wiesz o co chodzi,
                        ale nie za bardzo masz ochote sie do tego przyznac wink
                        UE to nie jest towarzystwo wzajemnej adoracji europejskich chrzescijan, a
                        pewien uklad polityczny panstw czlonkowskich i poprawnosc polityczna wobec jej
                        obywateli, nawet jesli sa w mniejszosci, jest tutaj jak najbardziej na miejscu.
                        Jeszcze raz podkreslam, nikt nie neguje, ze Europa POSIADA chrzescijanskie
                        korzenie, w krajach pozaeuropejskich tez wykladana jest historia w szkolach i
                        na uczelniach wink Ale specjalne podkreslanie tego faktu W CHWILI OBECNEJ nic
                        konstruktywnego nie wniesie do stosunkow miedzy czlonkami UE, a MOZE, choc nie
                        musi, doprowadzic do niesnasek i dlatego moim zdaniem slusznie poprawke te
                        odrzucono. Celem Unii jest INTEGRACJA, a nie podzial. Ja to tak rozumiem smile
    • mik5 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 12:55
      Ja myslę, że dzieci uczą się obserwując rodziców i często przyjmują ich postawę
      wobec różnych sytuacji (wychowanie poprzez dawanie przykładu). Autorytet
      rodzica jest tu argumentem dla przyjęcia takiej a nie innej postawy.

    • wieczna-gosia Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:05
      uwazam ze dzieci system wartosci przejmuja przez osmoze- jesli nasze czyny ida w
      parze z naszymi slowami to dziecko buduje sobie spojny system wartosci. Moze
      oczywiscie stwierdzic ze ma go gdzies w okresie burzy i naporu, ale ma jasne
      podstawy co do tego przeciw czemu sie buntuje. jesli zas mowimy jedno czynimy
      drugie- to niestety dziecko glupie nie jest i wtedy wieksze ryzyko, ze dziecko
      nie tyle zbuntuje sie przeciw wartosciom ile przeciw nam.

      Mysle ze wiara wiele z tym wspolnego nie ma.
      • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:08
        Zgadzam się z Tobą wiecznaGosiu. Nasza postawa jest najlepszą lekcją dla
        dzieci. Szkoda, że nie jesteśmy nieomylni, prawda?
        • wieczna-gosia Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:15
          nie do konca szkoda wink)
          bo wtedy po pierwsze latwiej wybaczyc omylki naszym dzieciom.
          A poza tym mozna przy okazji nauczyc przyznawania sie do bledow.

          Na moich dzieciach najwieksze wrazenie zawsze wywolywaly momenty gdy po wielkiej
          awanturze przepraszalismy sie z mezem, mowilismy- nie mialam racji, ty miales
          przepraszam. To wazne lekcje.
          • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:16
            Racja.
    • maxim31 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:09
      Wychowując syna, staram mu się wpoic pewne zasady, przeciwko którym czasami on
      się buntuje.
      Ale np. gdy mówię mu nie kłam, a on skłamie, to ja idę dalej i mówię, że jeżeli
      będzie kłamał, to w koncu nie będę wiedziała, co jest prawdą a co kłamstwem i
      co on w tej sytuacji zrobi, jeżeli "oskarżę" go o kłamstwo w sytuacji, kiedy
      mówi prawdę?
      Jak również staram się wytłumaczyc, że chyba on nie chciałby byc okłamywany
      przeze mnie albo prze innych? Jak by się wtedy czuł, gdyby czyjeś kłamstwo
      zastosowane wobec niego wyszło na jaw? W sumie jest to prosta zasada - nie czyń
      drugiemu, co tobie niemiłe...
      Są sytacje, w których wydaje się, że może byc trudno. Ale przykład własnego
      postępowania (to, o czym wspomniała Verdana) powoduje, że jest to swego rodzaju
      hamulec przed zrobieniem czegoś.
      Np. gdy syn byl mały (jeszce nawet niezbyt świadomy)ZAWSZE kasowałam bilet w
      autobusie tak, żeby widział, że NALEŻY to czynic; przechodziłam na zielonym
      świetle lub tylko na pasach , gdy kiedyś przyniósł z przedszkola zabawkę nie
      swoją - wyjaśniałam skąd ją ma itd.
      • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:12
        Z zielonym światłem i biletem (ale nie tylko)robię dokładnie to samo.smile
        • maxim31 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:21
          I o to chodzi!
          Z drugiej strony jako młoda osoba (lata licealne) zdarzało mi sie bez tego
          biletu pojechac.smileAle te czasy już minęły...
          Nasze postępowanie prowadzi niejako dalej, głębiej - kasuję bilet = jestem
          uczciwa = nie kradnę. Nie kłamię = nie oszukuję = nie sprzeniewierzam majątku
          np.
    • triss_merigold6 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:34
      "Kochaj bliźniego jak siebie samego" - reszta to komentarzwink
      Fundamentem mojego światopoglądu są najkrócej mówiąc korzenie
      judeochrześcijańskie, prawo rzymskie, antyczna koncepcja "Boga w naturze",
      wizja wolności wg. Kanta i tradycja racjonalizmu oświeceniowego + postawy
      wyniesione z domu rodzinnego.
      Wychowanie polega w dużej mierze na przenoszeniu postaw i wzorowaniu się na
      rodzicach, uzasadnianie Dekalogiem wg. rzymskokatolickiej interpretacji nie
      jest konieczne aczkolwiek wybiórczo Dekalog uznaję za uniwersalny system
      wartości.
      Brak wiary nie oznacza braku spójnego kręgosłupa moralnego, Bobasiu.
      • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 13:43
        Oczywiście,że nie oznacza.Jeszcze raz biję się w piersiza kalectwo stylistyczne
        tego pytania. Wiem,że wiara nie determinuje moralności,choć powinna. Znam
        ateistów, których mogę postawić swym dzieciom za wzór. Dziękuję, że
        zinterpretowałas moje pytanie ( na szczęście nie Ty jedyna) na moją mimo
        wszystko korzyść. Byłam ciekawa, jak "to robicie" (tzn budujecie system
        wartości) a nie czy...
    • maadzik3 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 14:52
      Ja jestem luteranka, maz agnostykiem. Mlody ochrzczony i sprobuje wpoic mu te
      wartosci, wychowac w wierze protestanckiej. Jezeli jako dorosly wybierze
      inaczej, zrozumiem, choc pewnie bedzie mi przykro. Tak wiec czesc etyki czerpie
      z wiary. Ale nie tylko. Bardzo przekonuje mnie opisywany przez Kotarbinskiego
      swiecki system etyki i tak zakorzeniony w kulturze judeochrzescijanskiej (bo z
      niej sie wywodzimy), ale stopniowo od niej odrywany i uzyskujacy autonomie
      przez wieki (w okresie Oswiecenia ostatecznie, choc oczywiscie ksztaltowal sie
      potem i ksztaltuje caly czas), sytem wspolzycia spolecznego, szacunku dla
      innych, tolerancji, pozwalania na wolnosc w granicach wolnosci innych, ale tez
      poczuwania sie do bycia czastka wspolnoty co daje prawo oczekiwania od tej
      wspolnoty pewnych rzeczy i naklada obowiazek spolegliwosci i troski o innych (a
      co najmniej nie-agresji, ale to za malo). Spolecznosci moga byc i
      mikrokosmosami (sasiedzi) i makrokosmosami (Europa?) - ale czlowiek jako
      zwierze spoleczne skazane na zycie "w stadzie" w imie dobra swojego i innych
      powinien kierowac sie etyka zycia w tym stadzie, a dla mnie wzorem takiej etyki
      jest wlasnie system Kotarbinskiego (bo oczywiscie system etyk swieckich jest
      dosc bogaty). U mnie wiec jest to kombinacja zasad wiary oraz swiadomie
      wybranej, niesprzecznej z tymi zasadami etyki swieckiej. No i efekt wlasnych
      wieloletnich doswiadczen i przemyslen, jakie pewnie wszyscy mamy (chco ich
      wyniki moga byc rozne, a podstawa powinien byc tu szacunek dla pogladow innych
      dopoki nie usiluja mnie do czegos zmusic ergo mam obowiazek szanowac odrebne
      poglady i mam prawo szacunku dla swoich oczekiwac). Mysle ze kiedy syn zacznie
      dokonywac wlasnych wyborow to co bede chciala mu przekazac juz przekaze, a co z
      tym zrobi? Uszanuje jego wybor.
      Magda
    • xapur Zwierzę społeczne. 23.03.05, 15:04
      Skoro człowiek jest zwierzęciem społecznym, a to nie ulega wątpliwości (wyjątki
      potwierdzają regułę) to warto jest wpoić dzieciom takie zasady, które umożliwią
      przetrwnie społeczności. Stąd "Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe", "Bądź
      uczciwy, bo jeśli założysz, że wszyscy lub większość będzie to ułatwi to
      ludziom życie w społeczeństwie" itd. itp. Problem może się jednak pojawić gdy
      dziecko dorośnie i zobaczy, że łatwiej się żyje tym, co nie są ucziwi, dobrzy
      itd. Wtedy może dojść do wniosku, że nie jest człowiekiem dobrym lecz frajerem.
    • lajlah Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 16:13
      wierzę w Boga, nie w kościół i to próbuję przekazać mojemu dziecku. Ze Bóg to
      miłośc i miłosierdzie, że należy szanować innych i być dobrym człowiekiem. Nie
      krzywdzić czynem i słowem, pomagać innym. I to na tyle. Nie wymagam od dziecka,
      żeby chodziło do kościoła, bo sama nie chodzę, uważam tę instytucję za zbędną.
      Kościól to ludzie, a nie instytucja, w ktorej trzeba płacić nawet za sakramenty
      święte.
    • kawka74 Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 18:58
      uzasadnię empatią smile czyli de facto bezczelnie zerżnę z Biblii: kochaj bliźniego swego jak siebie samego.
    • aluc Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 21:51
      nie uzasadniam
      jakoś nie widzę powodu, żeby w jakikolwiek sposób uzasadniać, dlaczego człowiek
      powinien być na przykład uczciwy i tak dalej
      "tak się nie robi" nadaje się na argument i w kwestii uczciwości i w kwestii
      dłubania w nosie
      przynajmniej dla trzylatka

      a bardziej głęboko - otóż uznaję chrzescijański system wartości za primo dość
      uniwersalny secundo stanowiący jeden z fundamentów cywilizacji zachodniej,
      której beneficjentem się poczuwam, a zatem nie mam powodu, żeby go negować jako
      całość, chociaż mogą mi się nie podobać pewne szczegóły

      • melka_x Re: budowanie systemu wartości 24.03.05, 09:43
        > otóż uznaję chrzescijański system wartości za primo dość
        > uniwersalny secundo stanowiący jeden z fundamentów cywilizacji zachodniej,
        > której beneficjentem się poczuwam, a zatem nie mam powodu, żeby go negować
        > jako całość, chociaż mogą mi się nie podobać pewne szczegóły

        Wlasnie urazilaswink)) inne grupy wyznaniowewink)). Takie stwierdzenie moze byc
        przyczyna niesnasek i jest objawem braku poszanowania dla mniejszosciwink))
        • kiranna Re: budowanie systemu wartości 24.03.05, 11:55
          melka_x napisała:

          > > otóż uznaję chrzescijański system wartości za primo dość
          > > uniwersalny secundo stanowiący jeden z fundamentów cywilizacji zachodniej
          > ,
          > > której beneficjentem się poczuwam, a zatem nie mam powodu, żeby go negowa
          > ć
          > > jako całość, chociaż mogą mi się nie podobać pewne szczegóły
          >
          > Wlasnie urazilaswink)) inne grupy wyznaniowewink)). Takie stwierdzenie moze byc
          > przyczyna niesnasek i jest objawem braku poszanowania dla mniejszosciwink))
          >

          moglas sobie darowac ten tekst, w imie chrzescijanskiej milosci blizniego wink
          sadzilam, ze masz wiecej klasy...
          • melka_x Re: budowanie systemu wartości 24.03.05, 12:06
            > moglas sobie darowac ten tekst, w imie chrzescijanskiej milosci blizniego wink
            > sadzilam, ze masz wiecej klasy...

            Kiranno bez zlosliwosci, naprawde. Nie sadze, ze milosc blizniego zakazuje
            artykulowania wlasnego zdania, jesli jest ono inne niz blizniego.

            Apelujesz o tolerancje (bardzo chwalebniesmile, wiec wykaz ja prosze i dla moich
            sadowsmile.
            • kiranna Re: budowanie systemu wartości 24.03.05, 12:11
              Cytujesz moje slowa opatrujac je emotikonkami "wink))" i uwazasz ze to fair?
              przeciez sama masz inne zdanie, co wlasnie probowalas mi udowadniac kilka
              postow wyzej, wiec nie bardzo rozumiem kto komu odmawia prawa do wlasnego
              zdania?
              Proponuje zakonczyc nasza dyskusje, bo i tak juz daleko odbiegla od tematu
              watku. Wesolych Swiat smile
              • melka_x Re: budowanie systemu wartości 29.03.05, 10:11
                cytuje Twoje slowa opatrzone emotikonami, poniewaz nie traktuje ich serio i nie
                ma w tym nic osobistego i zaczepnego wobec Ciebie Kiranno. Otoz wedlug mnie
                chrzescijanskie korzenie wypadly nie w imie tolerancji, ale zwyczajnie ze
                strachu. Najbardziej protestowaly Francja i Niemcy, ktore maja najwieksze
                mniejszosci muzulmanskie. I dla nikogo tajemnica nie jest, ze tych mniejszosci
                zwyczajnie sie boja.
            • aluc Re: budowanie systemu wartości 28.03.05, 12:59
              oooj czasem mi się wydaje, że właśnie bezwarunkowa miłość bliźniego to ten
              szczegół, co to mi się w chrześcijańskim systemie wartości najbardziej nie
              podoba wink
    • anek.anek Re: budowanie systemu wartości 23.03.05, 22:19
      Wpajać dziecku uczciwość czy inne zasady, któe sami wyznajemy można wyłaćznie
      własną postawą. Na drugim miejscu jest rozmowa.
      Nauczyć dziecko bycia dobrym człowiekiem (interpretacja będzie oczywiście
      subiektywnasmile to nielada sztuka. Można to zrobić chyba tylko świadcząc samym
      sobą. Ja na razie jestem na strasznie trudnym dla mnie etapie, kiedy trudno
      jeszcze się z maluchem rozmawia, bo on jeszcze wielu rzeczy nie ogarnia.
      Jest na etapie totalnego egocentryzmu - co naturalne, ale już były sytuacje
      kiedy sprawił przykrość komuś innemusad Słowami. W żaden sposób nie mogę
      wytłumaczyć dlaczego "nie". Wiem, że przyjdzie taki moment, że zrozumie to "nie
      czyń drugiemu...", na razie ma to głęboko w swoim małym nosie. Ale to nie jest
      walka z wiatrakami. dając mu sami przykład i wymagając wyrobimy chyba w końcu
      poczucie odpowiedzialności za ludzi w ogóle - bo o to tak naprawdę chodzi.
    • bobasia1 Re: budowanie systemu wartości 24.03.05, 10:18
      Drogie Mamy! Przede wszystkim bardzo dziękuję za życzliwy odbiór i pouczającą
      lekturę. Wasze Posty utwierdziły mnie w silnym przekonaniu, że pragnienie
      dobra, prawdy i piękna jest udziałem nas wszystkich bez względu na wyznanie lub
      jego brak. To doprawdy uwznioślający fakt. Zwłaszcza przed świętami smileŁączę
      wyrazy szacunku i przesyłam serdeczne życzenia świąteczne. Dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka