Dodaj do ulubionych

Badania prenatalne

27.03.05, 12:20
Decyzja b. trudna. Niezależnie od ryzyka,aa jakie niesie ze sobą badanie
prenatalne, ja, nie biorąc pod uwagę możliwości przerwania ciąży, wolałabym
przeżyć ciążę w nieświadomości i cieszyć się nią ,a jeśli dziecko urodziłoby
się z zespołem Downa (bo jest to gł. zagrożenie związane z wiekiem matki)to
trzeba by było przyjąć to wyzwanie - jeśli w ciąży nic nie można poradzić, to
po co się zamartwiać.Przepraszam, że brzmi to jakby Twoje dziecko było
chore,a przecież znakomita większość dzieci rodzi się zdrowa, więc jeśli
atmosfera jest zła, to może jednak warto zrobić te badania po prostu żeby się
upewnić że jest o.k.i przeżywać w pełni radość macierzyństwa?
Obserwuj wątek
    • zosia-p Re: Badania prenatalne 14.04.05, 15:33
      Proponuję zrobić badania prenatalne - jeśli chce pani urodzić dziecko i nie
      jest dla pani istotne, czy będzie w pełni sprawne umysłowo, czy urodzi się z
      zespołem Downa - badania i tak nic nie zmienią. Będzie pani kochać swoje
      dziecko, a ono będzie cieszyć się życiem. Jednak zagrożenia dla płodu to nie
      tylko zespół Downa. W przypadku np. rozszczepienia kręgosłupa może pani wraz z
      zespołem lekarzy znacząco wpłynąć na poprawę stanu zdrowia dzieka - tu badania
      prenatalne mogą zaważyć na jakości życia pani dziecka. Proszę zaufać lekarzom,
      badania nie mogą zaszkodzić, ale mogą pomóc. Pozdrawiam i życzę siły i zdrowia.
      studentka pedagogiki
    • maadzik3 Re: Badania prenatalne 14.04.05, 16:03
      A ja mysle ze warto zrobic. Ale to tak indywidualna i osobista decyzja ze
      trudno cos radzic. Moge tylko napisac dlaczego ja bym zrobila:
      1. Ryzyko wieksze, ale wciaz najwieksze szanse ze wszystko OK. Gdybym co chwila
      o tym ryzyku wad slyszala i od lekarza i od partnera to po prostu wciaz bym sie
      stresowala. A tak - najwieksza szansa ze badania wyjda OK i potem juz sama
      przyjemnosc zamiast stresu do rozwiazania
      2.Oprocz zespolu Downa istnieja jeszcze inne komplikacje (fakt, na porzadnym
      USG powinny wyjsc) i od tego moze zalezec decyzja np. gdzie urodzic dzidzie
      zeby miala szanse na zdrowie a moze po prostu zycie. Nie kazdy szpital sie
      nadaje.
      3. Jest czas na przemyslenie i oswojenie pewnych rzeczy i nawet jesli
      przerwanie ciazy z gory sie wyklucza to np. mozna przezyc szok, zlapac kontakt
      z odpowiednimi stowarzyszeniami rodzicow, dowiedziec sie maksymalnie duzo o
      opiece nad takim dzieciatkiem, stymulacja, rehabilitacja (jesli sie da),
      leczeniem.
      Jednym slowem zyskuje albo swiety spokoj albo czas na przygotowanie. Bardzo
      cenne. W przypadku autorki mam wrazenie ze po prostu spodziewa sie ze jesli
      wynik badan bedzie zly maz bedzie nalegal na przerwanie ciazy wiec lepiej go
      postawic przed faktem dokonanym. No, ale zmusic do przerwania ciazy sie nie da,
      a ewentualny czas na przygotowania i dyskusje jest moim zdaniem cenny.
      Magda
    • triss_merigold6 Re: Badania prenatalne 14.04.05, 16:13
      Trochę mnie dziwią wątpliwości autorki. Młoda nie jest, prawo do bezpłatnych
      badań ma a konsekwencje urodzenia upośledzonego dziecka ponosi cała rodzina.

      Jestem 10 lat młodsza i badanie inwazyjne zrobiłam (amniopunkcję), żeby
      zminimalizować ryzyko urodzenia dziecka z ciężką wadą genetyczną lub rozwojową.
      Tyle, że ja - w razie niekorzystnego wyniku badania - byłam zdecydowana na
      przerwanie ciąży.
      Ryzyko poronienia jest minimalne a badanie miarodajne w przeciwieństwie do
      testu Pappa. Uważam, że lepiej zrobić badanie niż denerwować się przez kilka
      miesięcy.
      • jagulec Re: Badania prenatalne 14.04.05, 22:15
        > Ryzyko poronienia jest minimalne a badanie miarodajne w przeciwieństwie do
        > testu Pappa.
        Mala poprawka - test Papp-a jest dosc wiarygodny: daje 92% pewnosc
        zdiagnozowania wady genetycznej, w przeciwienstwie do testu potrojnego, ktory
        ma ok. 70% skutecznosc.
        Ja tez zrobilam badania - test papp-a, a potem amniopunkcje. Moje wrazenia:
        jestem przerazona poziomem wiedzy na ten temat juz nawet nie wsrod tzw. ogolu,
        ale wsrod pracownikow sluzby zdrowia. Kiedy szukalam placowki, w ktorej
        moglabym zrobic usg prenatalne (ktore jest czyms innym niz zwykle usg ciazy),
        musialam detalicznie tlumaczyc o co mi chodzi, a raz to nawet uslyszalam, ze
        nie prenatalne tylko penetralne i robi sie je nie kobietom w ciazy tylko
        mezczyznom przez odbyt. Zgroza.
        I rada dla rozwazajacych decyzje (nie moja tylko swietnego fachowca od badan
        prenatalnych): nie robic badan w Lodzi!
        • ciociacesia Re: Badania prenatalne 16.04.05, 00:52
          > I rada dla rozwazajacych decyzje (nie moja tylko swietnego fachowca od badan
          > prenatalnych): nie robic badan w Lodzi!

          dlaczego??
          • jagulec Re: Badania prenatalne 16.04.05, 09:32
            Bo zgodnie z tym co uslyszalam od lekarza, u ktorego robilam badania, w Lodzi
            uzywaja kiepskich odczynnikow do analizy biochemicznej i wychodza niemiarodajne
            wyniki. Poza tym zeby fachowo zrobic test papp-a trzeba przejsc drogie
            szkolenie w Anglii, i podobno w PL bardzo niewiele osob je zrobilo, i nie z
            osrodka w Lodzi.
            • ciociacesia Re: Badania prenatalne 16.04.05, 15:11
              za to sa tam podobno dobrzy w badaniach usg płodu, słyszałas cos o tym? czy
              moze dalam sie nabrac na prasową propagande?
              • jagulec Re: Badania prenatalne 16.04.05, 21:59
                > za to sa tam podobno dobrzy w badaniach usg płodu, słyszałas cos o tym?
                Nic nie slyszalam...
            • kingusi Re: Badania prenatalne 16.04.05, 15:31
              Jestes niestety w bledzie. Osobiscie wiem, ze jest conajmniej dwoch lekarzy w
              łodzi w CZMP ktorzy szkolili sie w Anglii i sa znakomici w badaniach
              prenatalnych, sa to dr Borowski i dr Wyrwas, oprocz Pappa, robia tez test
              przezierności karkowej u plodu w 11 tygodniu ciazy a to jest najbardziej
              miarodajne z mozliwych badan i nieinwazyjne(USG). Pozdrawiam.
              • kingusi Re: Badania prenatalne 16.04.05, 15:35
                W Łodzi oczywiscie(sorki za byka)
              • jagulec Re: Badania prenatalne 16.04.05, 21:47
                > Jestes niestety w bledzie. Osobiscie wiem, ze jest conajmniej dwoch lekarzy w
                > łodzi w CZMP ktorzy szkolili sie w Anglii
                Przeciez napisalam 'podobno'. Sprzedaje jak kupilam.
                > oprocz Pappa, robia tez test
                > przezierności karkowej u plodu w 11 tygodniu ciazy a to jest najbardziej
                > miarodajne z mozliwych badan i nieinwazyjne.
                Primo - najbardziej miarodajna jest amniopunkcja. Secundo - bywa, ze
                przeziernosc karkowa jest ok pomimo wady genetycznej. Tertio - test
                przeziernosci karkowej jest czescia testu papp-a.
                • kingusi Re: Badania prenatalne 17.04.05, 18:31
                  Sorry a ty jestes specem od badan prenatalnych? Znasz kogos u kogo test
                  przeziernosci byl ok a urodzilo sie chore dziecko?Nie pytam zlosliwie, po
                  prostu jestem ciekawa.
                  Przeziernosc karkowa wykonana przez specjaliste wyklucza calkowicie zaspol
                  Downa i rozszczep kregoslupa, a testy krwi sa wskazane u okreslonych kobiet.
                  Przeziernosc wykonuje sie w 11 tygodniu i wynik jest natychmiastsmileO
                  amniopunkcji wiem tylko tyle, ze jest troche bardziej ryzykowna niz powyzsze
                  badania aczkolwiek nie przecze, ze skuteczna.
                  • kingusi Re: Badania prenatalne 17.04.05, 18:51
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=11541743&a=11579825
                    jest jeszcze cos
                    • kingusi test papp-a 17.04.05, 19:07
                      www.genetyka.hg.pl/test_PAPPA.htm
                      • kingusi USG GENETYCZNE I PRZEZIERNOSC KARKOWA 17.04.05, 19:10
                        www.genetyka.hg.pl/USG_genetyczne.htm
                        • chirurg_szczekowy Przezierność karkowa może mylić! 31.07.08, 14:30
                          Należy o tym pamiętać...
                      • kingusi j.w 17.04.05, 19:11
                        nie to mi sie wkleilo, ale wystarczy kliknac link w tekscie 'USG - genetyczne'
                        • jagulec Re: j.w 17.04.05, 22:40
                          "Z pomocą badania USG genetycznego można wykryć ok. 80% przypadków zespołu
                          Downa u płodu, ponad 90% przypadków zespołu Edwardsa i zesp. Patau"

                          Ano wlasnie, 80 czy tez 90%...
                  • jagulec Re: Badania prenatalne 17.04.05, 22:37
                    Specjalista nie jestem. Jestem matka, ktora wykonala test papp-a, ktorego jedna
                    z czesci (test biochemiczny) wskazywala na wynik watpliwy (czyli ryzyko wady).
                    Dlatego tez wymaglowalam dokladnie lekarza, ktory ow test robil (a jest to
                    jeden z najlepszych polskich specjalistow w tej dziedzinie) i od niego
                    dowiedzialam sie, ze bywaja przypadki gdy przeziernosc karkowa jest ok, a
                    pomimo tego jest wada genetyczna. Z tego tez powodu podjelam decyzje o
                    amniopunkcji.
                    Odpowiadajac na pytanie - osobiscie nie znam nikogo u kogo zaistnialaby taka
                    sytuacja, ale rownoczesnie poza soba sama nie znam osobiscie nikogo, kto
                    robilby jakiekolwiek badania prenatalne poza standardowym usg.
                    • kingusi Re: Badania prenatalne 18.04.05, 09:58
                      OK. Teraz rozumiem.
        • joanna2405 Re: Badania prenatalne 05.11.07, 08:01
          ja robiłam badania prenatalne w Łodzi na ul. Sterlinga w Poradni
          Genetycznej w 2003r i jestem bardzo zadowolona , miałam wtedy 42
          lata i po badaniach pewność ,że urodzę zdrowego chłopca
    • bea.bea Re: Badania prenatalne 14.04.05, 22:42
      Ja równiez robiłam badania prenatalne...aminopunkcje...
      Nie miałam , zadnych wątpliwości co do zasadnosci tego badania...
      technicznie tez nic strasznego...sa gorsze badania...
      a jaką decyzje podjęlibyśmy w wypadku wady ...nie wiem...
      na szczęście nie musieliśmy się zastanawiać smile
    • jokrru Re: Badania prenatalne 15.04.05, 09:21
      Jeśli mąż nalega, to koniecznie należy zrobić,
      w końcu on też będzie musiał ponosić konsekwencje ewentualnej choroby dziecka.

      A co do samych badań ... to po prostu ... yyyy... nie znajduję właściwego słowa
      na określenie poziomu rozwoju obecnej medycyny w tej materii - wprost
      epoka kamienia łupanego! Wynik masz w 20 tc, nic nie można zrobić poza
      nieludzkim usunięciem ciąży
      (nieludzkim, bo to 20 t i robi się to na zasadzie wywołanego poronienia),
      po prostu kpina... i jeszcze ta propaganda o nieskończenie dobrych i
      nieskończenie powszechnych badaniach !

      Dla mnie to było bez sensu, ja się nie zdecydowałam,
      zrobiłam test PAPP-A i na tym poprzestałam i wcale nie
      dlatego, żebym bała się badań, czy z powodu niewiedzy...
      zrezygnowałam z badań dokładnie w momencie, gdy pełną wiedzę o nich zdobyłam.
      K.
      • dzindzinka Re: Badania prenatalne 16.04.05, 08:17
        W pierwszej ciąży byłam usilnie namawiana na badania prenatalne oczywiście w
        prywatnym gabinecie. Nie zrobiłam, bo bałam się poronienia, które było większe
        niż ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa w moim przedziale wiekowym.
        Zresztą jestem przciwniczką aborcji i nie pozbyłabym się dziecka, nawet gdyby
        było chore. W dodatku bardzo długo czekałam na dziecko.
        Nie wiem jak to jest naprawdę z tym ryzykiem poronienia, ale leżąc w szpitalu
        przed porodem rozmawiałam z kobietą, która leżała na podtrzymaniu. Jej straszne
        kłopoty zaczęły się właśnie po aminopunkcji. Mało nie poroniła tuż po,
        zadzwoniła do kliniki, w której jej robiono badania i usłyszała cyniczne:
        "wiedziała pani o ryzyku". W tym czasie co ona robiły trzy kobiety. Jedna
        uciekła, dwie poroniły natychmiast po badaniu. Niestety było to 4 lata temu i
        już nie pamiętam gdzie robiono tak "fachowo" aminopunkcję.
        • dzindzinka Re: Badania prenatalne 16.04.05, 08:20
          AMNIOPUNKCJi oczywiście. Przepraszam też za literówki.
      • jagulec Re: Badania prenatalne 16.04.05, 09:28
        > A co do samych badań ... to po prostu ... yyyy... nie znajduję właściwego
        > słowa na określenie poziomu rozwoju obecnej medycyny w tej materii - wprost
        > epoka kamienia łupanego! Wynik masz w 20 tc, nic nie można zrobić poza
        > nieludzkim usunięciem ciąży (nieludzkim, bo to 20 t i robi się to na
        > zasadzie wywołanego poronienia), po prostu kpina...
        Wynik w 20tc to nie fanaberia ani nieudolnosc sluzby zdrowia. Amniopunkcje
        najkorzystniej jest wykonac w 15-16tc. Hodowla komorek trwa 3 tygodnie. To daje
        nam wynik mniej wiecej w 19tc. A jesli ktos zdecyduje sie na usuniecie ciazy to
        jak niby mialby to zrobic inaczej niz przez wywolane poronienie???
        • dzindzinka Re: Badania prenatalne 16.04.05, 10:18
          Tak późno już w Polsce legalnie nie można dokonać aborcji.
          • jagulec Re: Badania prenatalne 16.04.05, 11:00
            Ja robilam amniopunkcje w 16tc (wynik w 19tc). Procedura wyglada tak, ze
            wypelnia sie ankiete 'socjologiczna', dostaje sie rozne broszury o zespole
            downa i odbywa sie pogadanke o tym jakie sa mozliwosci w przypadku
            zdiagnozowania wady. Zostalam poinformowana, ze jesli wynik okaze sie zly, to
            zgodnie z ustawa mam mozliwosc LEGALNEGO przerwania ciazy.
          • triss_merigold6 Re: Badania prenatalne 16.04.05, 11:46
            Mylisz się. Amnio robiłam w 13 tyg., na Kasprzaka, wyniki były w 18 tyg. Gdyby
            badanie wykazało ciężką i nieodwracalną wadę płodu można dokonać terminacji
            ciąży tj. wywołać poród. Jak najbardziej legalnie, w szpitalu. Poinformowano
            mnie o ryzyku poronienia wynoszącym 0,5%, był wywiad z lekarzem genetykiem.
        • jokrru Re: Badania prenatalne 16.04.05, 23:26
          Nie mówię o kondycji polskiej/światowej służby zdrowia, mówię o poziomie
          medycyny jako nauki.
          Dopóki wiarygodnych badań nie będzie robiło się 3 tygodnie po zapłodnieniu,
          dopóty według mnie nie ma co mówić szumnie o prenatalnych badaniach
          genetycznych.
          To zaź co jest na świecie obecnie to zwykłe zawracanie Wisły kijem.
          K.
          • jagulec Re: Badania prenatalne 17.04.05, 08:59
            Cos nie rozumiem.
            Aktualny stan wiedzy i technologii medycznej pozwala zdiagnozowac genetyczne
            wady plodu ze 100% pewnoscia w (powiedzmy) 18tc. Naprawde cos takiego uwazasz
            za epoke kamienia lupanego???
            Twiedzisz, ze przerwanie ciazy za pomoca sztucznego poronienia w 20tc to
            zgroza. Nie wiem jakie jest Twoje stanowisko co do przerywania ciazy w ogole,
            ale przypominam, ze przeciwnicy aborcji podkreslaja, ze nie jest wazne KIEDY
            sie przerywa ciaze tylko CZY. Poza tym nie sadzisz chyba, ze w miare rozwoju
            medycyny opracowana zostanie metoda usuwania ciazy metoda dematerializacji,
            translokacji do zamrazalnika z opcja pozniejszego wykorzystania, czy naprawde
            nie wiem jaka jeszcze. Nie wiem JAK mialoby to technologicznie wygladac zebys
            uznala metode za godna zaakceptowania.
            • dzindzinka Re: Badania prenatalne 17.04.05, 09:24
              Jako przeciwniczka aborcji uważam, że bardzo ważne jest kiedy się to robi. Po
              trzecim miesiącu jest to dla mnie przeohydne. Nikt mi nie powie, że nie ma
              różnicy w usunięciu zarodka 4 tyg. i 4 miesięcznego płodu.
            • jokrru Re: Badania prenatalne 17.04.05, 17:04
              nie jastem przeciwnikiem przerywania ciaży,
              a co do reszty to już jak na mój gust wyczerpujaco się wypowiedziałam,
              (wyczerpująco, ja na poziom tutejszego forum oczywiście)
              K.
              • jagulec Re: Badania prenatalne 17.04.05, 22:51
                > a co do reszty to już jak na mój gust wyczerpujaco się wypowiedziałam,
                Owszem, byly to bardzo pouczajace wypowiedzi, uswiadamiajace nam, ze
                technologia pozwalajaca diagnozowac wady genetyczne w mniej niz polowie ciazy
                odpowiada swoim poziomem zaawansowania epoce kamienia lupanego oraz ze badania
                prenatalne dajace wynik pozniej niz w 3tc to cyt. zawracanie kijem wisly.
                Bardzo pouczajace i jakze konstruktywne tezy.
                > (wyczerpująco, ja na poziom tutejszego forum oczywiście)
                W obliczu takiego podsumowania rzeczywiscie odechciewa sie dyskutowac.
                Maluczkiesmy intelektualnie, my tu forumowiczki...
                • jokrru Re: Badania prenatalne 18.04.05, 09:05
                  Jeśli poczułaś się urazona moją wypowiedzią, to cóż, nic na to nie poradzę,
                  pozostaje mi jedynie prosic o wybaczenie.
                  Mnie natomiast zwyczajnie odechciewa się dyskutować (merytorycznie, po pokłócić
                  się zawsze można) po tekście:
                  "Poza tym nie sadzisz chyba, ze w miare rozwoju
                  medycyny opracowana zostanie metoda usuwania ciazy metoda dematerializacji".

                  Znakomita większość zgodzi się ze mną, ze obecnym metodom, delikatnie mówiac,
                  daleko do doskonałosci i dobrze, że jesteśmy w stanie patrzeć na to w sposób
                  krytyczny,
                  gdyby wszyscy zawsze pochwalali stan nauki im współczesny
                  i gdyby nigdy nikomu nie przyszło do głowy, że coś może wyglądać lepiej,
                  (jak to Ty czynisz),
                  to autentycznie świat pozostałby na etapie epoki kamienia łupanego.

                  Dla mnie zaś diagnostyka prenatalna jest dokładnie w tym momencie,
                  bo dla mnie (dla mnie, powtarzam) nie ma różnicy, albo jest drobna,
                  czy o ZD dziecka dowiem się w 20 tc, czy po urodzeniu,
                  a przecież w epoce kamienia łupanego, też potrafiono stwierdzic, że noworodek
                  ma ZD i tak samo jak obecnie była to choroba nieuleczalna ( oczywiscie
                  nazewnictwo nieco od tej pory się zmieniło).

                  K.

                  • jagulec Re: Badania prenatalne 18.04.05, 21:21
                    > Mnie natomiast zwyczajnie odechciewa się dyskutować (merytorycznie, po
                    > pokłócić się zawsze można) po tekście:
                    > "Poza tym nie sadzisz chyba, ze w miare rozwoju
                    > medycyny opracowana zostanie metoda usuwania ciazy metoda dematerializacji".

                    Ale wiesz, mnie to autentycznie zafrapowalo, ze byc moze kiedys wynajda taka
                    metode usuwania ciazy, ktora uznasz za technologicznie wystarczajaco
                    zaawansowana aby ja zaakceptowac, a to co mamy dzisiaj nazywasz paleolitem.
                    Naprawde nie widze alternatywy dla sztucznego poronienia bo niby co? Chyba
                    wlasnie ta wymieniona dematerializacja... Abstrahujac oczywiscie od faktu, ze
                    nie kazdy komu zdiagnozuja wade dziecka bedzie zdecydowany te ciaze usuwac.

                    > Znakomita większość zgodzi się ze mną, ze obecnym metodom, delikatnie mówiac,
                    > daleko do doskonałosci
                    Oczywiscie, ale lepszy rydz niz nic, prawda? Na tej zasadzie to kazdy jeden
                    wynalazek mozna zanegowac i go nie stosowac bo nie osiagnal jeszcze stopnia
                    ostatecznej doskonalosci.

                    > gdyby wszyscy zawsze pochwalali stan nauki im współczesny
                    > i gdyby nigdy nikomu nie przyszło do głowy, że coś może wyglądać lepiej,
                    > (jak to Ty czynisz), to autentycznie świat pozostałby na etapie epoki
                    > kamienia łupanego.

                    Absolutnie nie twierdze, ze metody badan, jakimi dzisiaj dysponujemy, sa
                    technologicznie i medycznie doskonale (gdzie ja to napisalam???). Twierdze
                    jedynie, ze jezeli mamy mozliwosc skorzystac z dostepnej nam wiedzy i
                    technologii, to nie pozostaje nam nic innego jak cieszyc sie i korzystac. Ze
                    metody te beda doskonalone tego jestem pewna i bardzo sie ciesze. A
                    przypisywanie ich epoce kamienia lupanego uwazam za grube nieporozumienie.
                    • jokrru Re: Badania prenatalne 19.04.05, 07:56
                      jagulec napisała:


                      > Naprawde nie widze alternatywy dla sztucznego poronienia bo niby co? Chyba
                      > wlasnie ta wymieniona dematerializacja...

                      Nie, ja po prostu nie zastanawiam się nad "dobrą" metodą usuwania ciąży
                      w 20 (czy nawet 12) tc, bo w tak zaawansowanej ciąży każda musi być okrutnie
                      zła, 3 tc, to co innego: dostajesz tabletkę "wywołującą okres" -
                      bo ten "opóźnia Ci się" zaledwie o tydzień i ... możesz to
                      przeżywać różnie (zależnie od tego jaki masz stosunek do
                      problemu przerywania ciąży), ale z całą pewnością w żaden sposób nie
                      dałoby się tego porównać do dramatu, który każda z nas (niezależnie od
                      światopoglądu) przeżyłaby w obliczu decyzji o przerwaniu ciąży w 20 (12) tc.

                      Mnie bardzo złoszczą slogany o tym jak to kobiety
                      boją się badań (bać się ukłucia igły !!!?????) czy jakie to są głupie i
                      zacofane bo nie wiedzą jakie to wspaniałe możliwości ma dla nich medycyna
                      współczesna,
                      kompletnie bez chwili refleksji nad tym czy te możliwości są aby na pewno takie
                      wspaniałe.

                      Tutaj wszystkie wypowiadające się osoby miały szczęśliwą sytuację:
                      po amniopunkcji okazało się, że ich dziecko jest zdrowe...
                      ciekawe czy z taką samą euforią wypowiadałyby się osoby, które
                      są właśnie na etapie decyzji: usunąć czy urodzić, bo dziecko jest ciężko chore ?

                      Ja w pewnym sensie też miałam dobrą sytuację, test PAPPA wypadł jednoznacznie
                      dobrze,
                      w przeciwnym razie pewnie zrobiłabym amniopunkcję,
                      lecz nie myślę aby to w jakikolwiek sposób zmieniło moją opinię o tym badaniu.
                      K.
                      • jagulec Re: Badania prenatalne 19.04.05, 21:40
                        > Nie, ja po prostu nie zastanawiam się nad "dobrą" metodą usuwania ciąży
                        > w 20 (czy nawet 12) tc, bo w tak zaawansowanej ciąży każda musi być okrutnie
                        > zła, 3 tc, to co innego:
                        Dla zdeklarowanych przeciwnikow usuwania ciazy to nie jest 'co innego'. Ja
                        osobiscie jestem w stanie przyjac ten argument jako dazenie do humanitaryzmu.
                        > Mnie bardzo złoszczą slogany o tym jak to kobiety boją się badań (bać
                        > się ukłucia igły !!!?????) czy jakie to są głupie i zacofane bo nie wiedzą
                        > jakie to wspaniałe możliwości ma dla nich medycyna współczesna,
                        W zyciu nie spotkalam sie z takimi 'sloganami'.
                        > kompletnie bez chwili refleksji nad tym czy te możliwości są aby na pewno
                        > takie wspaniałe.
                        Cos mi sie zdaje ze szukasz 'winnego' nie tam gdzie trzeba. Badania same w
                        sobie nie sa zle ani zacofane. Dla mnie z tego co piszesz wynika, ze uwazasz,
                        ze badania 'nie sa takie wspaniale' bo 1. stawiaja kobiete przed trudnym
                        wyborem w razie zlego wyniku, 2. nie umozliwiaja diagnozy w terminie kiedy
                        usuniecie ciazy byloby dla Ciebie akceptowalne. Moim zdaniem jak sie nie chce
                        podejmowac trudnych wyborow to mozna tych badan po prostu nie robic a nie
                        wieszac na nich psy. A co do kwestii 2. to istnieje % osob, dla ktorych 20tc
                        nie jest problemem.
                        • jagulec Re: Badania prenatalne 19.04.05, 21:56
                          > A co do kwestii 2. to istnieje % osob, dla ktorych 20tc nie jest problemem.
                          Zle napisalam. ...ktore mimo tego 20tc na ten wybor sie zdecyduja.
                      • mradford Re: Badania prenatalne 07.08.05, 15:08
                        ZADNE badania prenatalne nie daja gwarancji ani w jedna ani w druga strone.
                        Zanim zrobilam przeziernosc karku(powtorzona dla pewnosci po rutynowym badaniu
                        w 11 tc,ktore zasugerowalo ze cos mze byc nie tak)obdzwonilam pol
                        miasta ,obszukalam wszytkie mozliwe dostapne materialy na ten temat.
                        i co?Lekarz z ktorym rozmawiam powiedzial tak:"prosze pani,w swojej 30 letniej
                        praktyce mialem 5 przypadkow Zespolu Downa.4 z nich pojawily sie u kobiet okolo
                        25(!) roku zycia.Ostatnio pewnej pani po przeziernosci i amniopunkcji
                        powiedziano iz dziecko urodzi sie z powaznymi wadami.Kobieta zdecydowala sie
                        ciaze usunac,patolodzy zbadali plod i co?Dziecko bylo 100% zdrowe".
                        Kierujce sie wlasnym sercem,to najlepsza rada....
    • hawanka1 Re: Badania prenatalne 16.04.05, 12:09
      przeciez istieje usg trojwymiarowe ktore daje pewnosc ze dziecko jest zdrowe i
      jest bezpieczne.
      • nanuk24 Re: Badania prenatalne 16.04.05, 15:29
        USG genetyczne tak samo jak i test potrojny daje pewnosc na 60%.
        Amniopunkcja daje 100% gwarancje.

        W kraju, w ktorym mieszkam test potrojny jest obowiazkowy.Jezeli test wyjdzie
        pozytywny, wtedy lekarz kieruje na amniopunkcje(ta znowoz nie jest obowiazkowa).
        • nanuk24 Re: Badania prenatalne 16.04.05, 15:30
          zle sie wyrazilam. Daje 100% pewnosc, nie gwarancje.
        • ciociacesia Re: Badania prenatalne 17.04.05, 10:54
          > Amniopunkcja daje 100% gwarancje.
          jak moze fdawac 100% skoro czasem po narodzinach dopiero 2. czy 3. badanie
          wykazuje jaką wadę genetyczną ma dziecko?
          • marianna72 Re: Badania prenatalne 17.04.05, 14:07
            Amniopunkcja nie wykrywa chorob genetycznych ( chyba ,ze badania wykonuje sie
            pod tym katem) . Wytlumacze lepiej z zalozenia amniopunkcja wykrywa choroby
            chromosomowe( traslokacje chromosomowe ) np ZD, Z.Edwardsa .
            Jezeli w jakiejs rodzinnie byly choroby genetyczne mozna pod tym katem zbadac
            plod ale szukajac okreslonej choroby .
            Niestety nie mozna ich wykryc wszystkich ( chorob ) bo jest ich tysiace.
            Pomijajac koszt takiego badania,ilosc materialu genetycznego jaka trzeba by
            pobrac do takiego badania zabila by dziecko ( poprostu jest to nierealne )
            Ja robilam amnipunkcje w poprzedniej ciazy ( wszystko zakonczylo sie dobrze ,
            maly urodzil sie zdrowy ). Teraz zdecydowalam sie na inne badanie villocentesi
            ( nie znam niestety nazwy polskiej) .Badanie to polega na pobraniu wloken z
            lozyska wykonuje sie w 11 tyg a wynik jest po ok. 7 dniach.
            W oczekiwaniu na wynik pozdrawiam wszystkich
            • jokrru Re: Badania prenatalne 18.04.05, 13:49
              marianna72 napisała:


              > Teraz zdecydowalam sie na inne badanie villocentesi
              > ( nie znam niestety nazwy polskiej) .

              Chodzi prawdopodobnie o biopsję trofoblastu

              >Badanie to polega na pobraniu wloken z
              > lozyska wykonuje sie w 11 tyg a wynik jest po ok. 7 dniach.
              > W oczekiwaniu na wynik pozdrawiam wszystkich
    • elza78 Re: Badania prenatalne 17.04.05, 13:08
      kolejne paranoiczne podejscie do sprawy... czemu jak slyszy sie "badania
      prenatalne" to kojarzy sie to od razu z miejsca ze slowem "wyrok"
      od razu zaklada sie ze wynikiem tych badan bedzie aborcja dokonana na dziecku
      ze znacznymi ulomnosciami, a nikt nie zaklada tego, ze dzieki wiedzy ktora
      posiadziemy np o tym ze dziecko ma grozna dajaca sie leczyc wade serca mozemy
      przedsiewziac jakies srodki w celu jego uratowania po porodzie (mozna wybrac
      lepszy szpital jako miejsce do rodzenia, mozna podawac leki w trakcie ciazy),
      jest wiele chorob malucha ktore rozpoznane szybko daja sie leczyc juz w brzuchu
      u mamy ze znacznym powodzeniem, wiec badania prenatalne wykrywajace te wady to
      wrecz szansa dla dziecka na normalne zycie a nie wyrok...
      skad wzial sie w ogole poglad "chore dziecko" = "aborcja" przeciez nikt nikogo
      do tego a nie innego rozwiazania nie przymusza a wiedza o chorobie pozwoli sie
      na nia przygotowac rowniez rodzicom takiego maluszka, nie koniecznie wykrycie
      choroby (np zespolu downa) musi sie wiazac z zabiciem dzieciatka...
      rozpowszechnianie przez srodowiska feministyczne pogladu "moj brzuch - moj
      problem i w razie czego jak cos bedzie nie tak to sie go pozbede" wpedza wydaje
      mi sie nasze polskie spoleczenstwo w kwestii badan prenatalnych w tak zwany
      ciemnogrod bo wiekszosc ludzi mysli ze badania te wykonywane sa w celu
      ewentualnego jak najszybszego wykrycia choroby dziecka co umozliwia
      szybkie "pozbycie sie problemu"
      ciekawi mnie tylko jedno, co potem mowi sie takiej "zaszczutej" matce jesli na
      skutek niewykonania przez nia tych badan dziecko umrze badz skazane jest na
      kalectwo przez cale zycie??
      • anka_po_prostu Re: Badania prenatalne 17.04.05, 14:18
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=22837102
        A.
    • anek.anek Re: Badania prenatalne 18.04.05, 11:09
      Zrobić badania. Choćby dlatego, że pewne wady wykryte podczas takich badań
      można leczyć już w okresie życia płodowego.
      Jeśli nawet okaże się, że maluch jest chory - łatwiej będzie to zaakceptować i
      Tobie i mężowi (a z jego zdaniem i uczuciami też trzeba się liczyć!!!) jęsli
      będziecie wiedzieli otym na kilka m-cy naprzód. łatwiej się przygotować do
      wychowywania chorego malucha - można wczęsniej zebrać odpowiednią literaturę,
      zapewnić sobie w zanadrzu sprawdzonych lekarzy, odłożyć pieniadze na leczenie
      itd.
      A jęśli wszystko będzie ok - to nie pozostanie nic innego jak cieszyć
      się "pełną gębą"smile
    • wieczna-gosia Re: Badania prenatalne 18.04.05, 21:28
      A ja uwazam ze autorka listu po prostu pozbawia sie zdolnosci decyzyjnej poprzez
      zaniechanie. I to oczywiscie tez jest jakis wybor. Ja badania genetyczne robilam
      tyllko raz, nigdy pozniej ani wczesniej nie mialam potrzeby.
    • gopio1 Re: Badania prenatalne 19.04.05, 09:17
      Ja myślę, że z jednej strony badania warto zrobić. Jeśli wykażą one wadę możliwą do wyleczenia (serca,
      nerek, etc...) to już w czasie ciąży można ustalić pewne szczegóły i zaraz po porodzie poddać dziecko
      operacji lub leczeniu. Z drugiej strony, nawet jeśli badanie wyjdzie dobrze, a matka zaufa lekarzowi,
      współczesnej medycynie i uwierzy, źe z jej Maleństwem wszystko jest ok, to nie znaczy, że ok będzie.
      Osobiście nie znam tego przypadku, ale kiedyś przeczytałam taką anegdotkę o małżeństwie, które
      obsesyjnie bało się chorego dziecka, matka robiła setki badań przed ciążą, szczepiła się, by czegoś nie
      złapać. W ciąźy prawie się zamknęła pod kloszem. Badania chyba wszystkie z możliwych, mogli
      odetchnąć i czekać na rozwiązanie. Poród - cesarka na źyczenie, źeby nie doszło do jakiegoś
      niedotlenienia. Wszystko perfect. Ale jak dzecko skończyło 2 latka okazalo się, źe ma białaczkę. Tego
      nie wzięli pod uwagę. Można więćna siebie chuchać i dmuchać, usuwać wadliwe dzieci, ale może jest w
      tym wszystkim jakiś głebszy sens, może jak ktoś ma doświadczyc choroby własnego dziecka, to
      doświadczy. Wcześniej lub później. Sama nie wiem...
    • zwiatrem Lekarz proponuje 07.08.05, 11:41
      Witam serdecznie
      mam 36 lat, 3 synów i teraz spodziewamy się kolejnego dzieciątka. Na pierwszej
      wizycie lekarz zapytał o wiek ojca dziecka, mój i o naszą chęć wykonania
      badań, dodał jednak niezmiernie ważne zdanie: "proszę się nad tym zastanowić,
      bo badania są inwazyjne, i czy państwo będę w stanie podjąć odpowiednią
      decyzję, gdyby badania wyszły negatywne, może się też zdarzyć, że rozpocznie
      się przedwczesny poród po takich badaniach"...wiedzieliśmy, że nie usuniemy
      dziecka i kłopotu razem z nim, to był 19 tydzień, więc naprawde to
      wiedzieliśmy.
      Teraz pozostało do narodzin małej Śrubki 76 dni, jest bardzo ruchliwym
      maleństwem - stąd śrubka. Pozdrawiam wszystkie mamy, aby były mocne, silne i
      idące zgodnie z własnymi przeczuciami. Jak naturalniejszym w tej chwili jest
      korzystanie z pomocy medycyny (żadnego porodu bez jej pomocy bym nie przeżyła),
      ale każda z nas wie do jakiego stopnia ufa madycynie, a gdzie zaczyna się w
      niej samej sprzeciw.
      mam 3 facetów i śrubki
    • manquis Re: Badania prenatalne 17.01.06, 11:56
      Uważam, że wszystkie kobiety, nie tylko po 35 roku życia powinny miec wykonane
      badania prenatalne. Już w 11 tygodniu ciąży wykonac test PAPPA z genetycznym
      badaniem USG, w ktorym mierzy sie przezierność karkową, kość nosową, robi
      badanie przeplywów w sercu. Informacje na ten temat mozna znalezc na stronach
      www.genetyka.hg.pl, www.prenagen.pl
      Pozdrawiam Manquis
      • verdana Re: Badania prenatalne 17.01.06, 12:03
        D;la mnie zaniechanie takich badań to zwykłe tchórostwo, które może zreszta
        odbić sie fatalnie na zdrowiu dziecka (patrz link podany przez ankę_po_prostu).
        Mozna zdecydować się na usuniecie ciąży, mozna podjąć decyzje, że urodzi się
        chore dziecko - a wiedzieć by nalezało. Choćby dlatego, że nerwy w ciąży nie sa
        wskazane, a ciąża w starszym wieku, bez przeprowadzonych badań to zwykle 9
        miesiecy stresu.
        Lekarze też straszą bez potrzeby. Badania nie sa takie znowu "inwazyjne" - w
        USA jest 1% pronień, a tam badania wykonuje się znacznie częściej, nie zawsze w
        dobrze przygotowanych gabinetach. Obecnie lekarze twierdzą, że jesli badanie
        wykonuje sie naprawde dobrze, to nawet nie ma 1% przypadków poronienia (a
        prosze pamietać, że niektóre kobiety ronia i tak - zbieżność terminów może być
        przypadkowa).
    • 18_lipcowa Re: Badania prenatalne 17.01.06, 12:35
      ja wiem że zrobię takie badania jeśli bede w ciazy
    • nesz4 Re: Badania prenatalne 17.01.06, 14:29
      Badania prenatalne - dobry wątek. Posłuchajcie.
      Kiedy żona była w ciąży zaproponowano nam wykonanie testu PAPA.
      Zrobiliśmy to. Po pierwszym etapie tych badań wyszedł podwyższony wskaźnik
      jednego z białek (już nie pamiętam oznaczenia tych białek)co sugerowało duże
      prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z zespołem Downa. Byliśmy załamani. USG,
      które wykonaliśmy, na podobno super sprzęcie (w prywatnej przychodni), nie
      potwierdzało wyników PAPA. Lekarz wykonujący USG nie widział przesłanek do tego
      aby dziecko mogło urodzić się z w/w zespołem. Zaproponował powtórzenie testu
      PAPA lub pobranie płynu w celu jednoznacznego potwierdzenia lub wykluczenia
      wyników PAPA. Oczywiście uświadomił nas o ryzyku takiego pobrania płynu.
      Ponieważ żona cały czas była pod kontrolą lekarza i nic nie przemawiało za jej
      i dziecka złym stanem zdrowia, podjeliśmy decyzję o przerwaniu dalszych testów
      PAPA i czekaliśmy na poród, mając w świadomości wynik badań z pierwszego etapu.
      Kolejne wyniki badań USG dziecka (nienarodzonego jeszcze)były w porządku. Syn
      urodził się duży i zdrowy z 10 pkt.. Lekarze wykluczyli zespół Downa. Do wieku
      8 miesięcy syn rozwijał się szybko, nie chorował, wszystkie jego parametry
      mieściły sie w siatce centylowej. Było super, do momenu kiedy nagle stał się
      ospały i apatyczny. Nasza wizyta u neurologa (prywatna, bo z punktu widzenia
      pediatry było wszystko wporządku)powaliła nas na ziemię. Nasz syn miał torbiel
      w głowie. O dalszym leczeniu nie będę pisał. Co najważniejsze z tego
      wszystkiego? Okazuje się że, trudno znależć specjalistę który na podstawie
      wyników badań jest w stanie stwierdzić powikłania w rozwoju nienarodzonego
      jeszcze dziecka. Podwyższony poziom białek w wyniku testu PAPA mógł świadczyć o
      rozwijającej się torbieli (teraz to wiemy). Wcześniej lekarze na to nie wpadli.
      Okazuje się też (i tu są sprzeczne informacje), że wiarygodne testy PAPA można
      wykonać tylko na zachodzie Europy. W Polsce podobno jedynie słuszne testy można
      wykonać w Warszawie i Łodzi - podkreślam podobno. Ponieważ uświadomiono nas że
      testy PAPA "raczkują" w Polsce, zrezygnowaliśmy z dalszych etapów. Nie sugeruję
      aby ich nie wykonywać, chcę uświadomić was że znalezienie odpowiedniego
      lekarza, który poprawnie odczyta wynik testu (nie wynik komputerowy, bo taki
      otrzymamy)graniczy chyba z cudem.
      Syn ma 18 miesięcy i jest na etapie mówienia na wszystko "NIE".
      • guderianka Re: Badania prenatalne 05.11.07, 08:19
        robiłam badania prenatalne-nieinwazyjne. Chciałam wiedzieć czy
        dziecko jest chore-żeby mieć czas się na to przygotować, poszukać
        ewentulnych lekarzy, form pomocy. Nie ma chyba nic gorszego niż
        zdrowa ciąża, zdrowy poród i chore dziecko..
        • alinaw1 Re: Badania prenatalne 05.11.07, 10:23
          W drugiej ciąży miałam skierowanie na badania prenetalne ze względu
          na wiek i leki jakie brałam. Odwiedziłam dwukrotnie Instytut Matki i
          Dziecka, gdzie dokładnie zapoznano mnie jak wygląda takie badanie,
          przygotowywałam się teorerycznie bardzo mocno, sporo czytałam,
          pytałam lekarzy. Wszystko po to by móc ŚWIADOMIE, przy możliwie jak
          największej wiedzy ODMÓWIC i nie skorzystać z tej formy badań.
          Czasem myślę, że kobiety tak entuzjastycznie podchodządo tego
          zagadnienia z braku wiedzy właśnie, wyobrażają sobie, że tego typu
          badnia pokażą stan zdrowia dziecka w 100%. Nauka jest jeszcze bardzo
          daleko od planów Bożych i nie odpowiada na tyle pytań. Wystarczy
          zapytać nawet lekarza ginekologa- niekoniecznie już genetyka- ile w
          medycynie jest ciężkich chorób zakwalifikowanych do
          miana "genetycznych", a ile rozpoznaje się podczas badań
          prenatalnych. Te liczby powalają! Ja już nie wspomnę o możliwościach
          straty dziecka po inwazyjnym badaniu (a nadal te odestki są zbyt
          duże). Zapanowała także moda na badania nieinwazyjne (często mówi
          się o nich "wstępne"). Te mówią tylko o pewnych
          prawdopodobieństwach, niczego nie potwierdzają, są oczywiście o
          wiele bardziej nieprecyzyjne od inwazyjnych (w sensie wyników).
          Lekarz, który prowadził moją drugą ciążę to guru warszawskich
          położników. Jego pacjentki prawie rutynowo decydują się u niego na
          badania prenatalne (nawet młode i zdrowe dziewczyny), przyznał, że
          to "komercja ginekologiczna", wspierał moją decyzję, podtrzymywał na
          duchu. Przede mną prowadził ciąże dwóch mam chorych na raka (po
          chemii)- urodziły zdrowe dzieci, same doszły też do zdrowia. Te
          przypadki podtrzymywały mnie. Też przyznał, że kobiety przychodzą do
          niego z wiedzą zaczerpniętą co najwyżej z kolorowych miesięczników.
          Zespół Downa można wykryć podczas badań USG, nie trzeba ingerować w
          organizm matki i dzidziusia! Podobnie z wieloma innymi
          dolegliwościami. Panuje jakiś dziwny mit (nawet w tym artykule), że
          wykryte w czasie ciąży choroby można leczyć zanim urodzi się
          dziecko. Zapytajcie Waszego lekarza ile tego typu operacji odbywa
          się w Polsce co roku w Polsce. Pewnie was odeśle do instytutów albo
          na akademię. Ja uparłam się żeby poznać ów mit wczesnego leczenia.
          Te liczby też powalają (gdy ja byłam w ciąży- ZERO!). Zapytajcie
          także o możliwość ew. pomyłek w badaniu. Jeśli wysuwa się argumenty
          powinno się je poprzeć argumentami, a nie targać emocjami przyszłych
          matek. Zdowa ciąża, zdrowy poród i chore dziecko... Ktoś tu napisał,
          że nie ma nic gorszego...Moja kuzynka donosiła zdrowe dziecko ale w
          trakcie porodu były problemy i jej córcia dziś kilkuletnia nie
          potrafi mówić ani chodzić, ma porażenie mózgowe. Badania prenetalne
          nic by nie dały. Chora ciąża lepsza? Czasem los jest przewrotny...
          Ja byłam chora, miałam chorą ciążę, "chory" poród i zdrowe dziecko.
          • guderianka Re: Badania prenatalne 05.11.07, 12:38
            alinaw1- Chora ciąża lepsza? Czasem los jest przewrotny


            na podstawie moich doswiadczeń stwierdzam, że chyba wolałabym jak
            najwcześniej wiedziec o chorobie dziecka- by móc sie przygtotowac i
            od pierwszych chwil życia pracowac nad usprawnianiem-zamiast
            wygrzebywać sie z szoku..

            Poza tym co to znaczy "chora ciąża"- według mnie chora czyli taka w
            której ma się swiadomość choroby dziecka tak?
            By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd
            • alinaw1 Re: Badania prenatalne 05.11.07, 14:27
              ...By móc się przygotować- powiadasz.... Szkopuł w tym, że- jak już
              napisałam- nie zawsze jesteś w stanie sie przygotować bo nigdy żadne
              badanie prenatalne przeprowadzone-czy to w Łodzi, czy w Szwajcarii-
              nie rozwieje do końca twoich wątpliwości. Są takie choroby, których
              nie wykryjesz przed urodzeniem dzidzi.Inne z kolei potwierdzą to,
              czego nie ma. Leczyłam moją małą na oddziale nefrologicznym
              (urodziła się z chorym ukm), nasłuchałam się tam niebywałych
              historii. Pewna mama opowiadała mi, że u jej synka stwierdzono jakąś
              bardzo poważną chorobę nerki (zamiast nerki miał mieć zwitek
              torbieli), niestety nie pamiętam szczegółów ale chodziło o to, że
              skazano go na kalectwo, długotrwałe cierpienia itp, ten przypadek
              pretendował do ustawowej aborcji. To było jej czwarte dziecko i co
              poniektórzy lekarze dziwili się jej woli urodzenia. Po porodzie
              okazało się, że diabeł nie taki straszny, okazalo się, że to nie
              rak, nie torbiele, włóniaki itp. Dziecko jest rówieśnikiem mojej
              córci i spotykamy się co pół roku w szpitalu tylko na badaniach
              kontrolnych- zero dolegliwości, żadnych leków, tylko kontrol,
              badania moczu i usg. Jej ciąża to dopiero zmagania, ból i niepokój!
              Moja ciąża była chora- bo ja byłam b.chora, no i ten układ moczowy
              nietaki jak być powinien u jeszcze nienarodzonego dzidziusia.
              Dlatego powtarzam, że niczego nigdy nie można być pewnym- badania
              nie potwierdzą i nie wykluczą wszystkich ewentualnych chorób. I
              tyle. Albo aż tyle. W Instytucie na Kasprzaka powiedziano mi, że nie
              prowadzi się żadnych badań socjologicznych, żadnej statystyki
              dotyczącej dalszego losu dzieci, które urodziły sie po
              przeprowadzonych badaniach prenatalnych (ich stan zdrowia), jedynie
              tych, co się nie urodziły... Szkoda. To byłby też jakiś ważny
              wskaźnik
              • guderianka Re: Badania prenatalne 05.11.07, 14:32
                masz rację , że badania nie dają 100% pewności, tym bardziej co do
                wszystkich schorzeń. Poza tym-każda z nas jest inna, ma inne
                doświadczenia i innych ludzi napotkała. Ja z kolei w szpitalu
                (rownież neforlogia) spotkałam mamę chłopczyka po rozszczepie
                kręgosłupa i wszczepieniu zastawek z powodu wodogłowa. W jej
                przypadku szybka diagnoza była BARDZO ważna. Bo dzięki temu szybciej
                można było podjąć się operacji dziecka

                Ja jednak jestem typem człowieka który woli być przygotowany na
                każdą ewentualność
    • bea.bea Re: Badania prenatalne 05.11.07, 09:58
      robiłam...i przynajmniej zpowodu genetycznych problemów nie musialam martwić sie
      po nocachsmile

      ale uwazam też, ze badania takie powinno robic sie niezaleznie od wieku...a
      nawet powinny robic je młode matki...
      bo jak mówiła mi kolezanka, mająca synka z genetyczna przypadłościa...tam gdzie
      chodzi z nim na rechabilitacje wiekszośc matek to młode kobiety...bo ich nikt
      nie sprawdza...
      kobiety starsze maja ta mozliwośc...maja w zwiazku z tym mozliś decydowania o
      dalszym losie swojej ciązy...czy tez dziecka..jak kto woli...
    • melka_x Re: Badania prenatalne 05.11.07, 10:20
      Indywidualna sprawa i drażnią mnie kategoryczne opinie w tak
      delikatnej materii. Jeśli kobieta jest przekonana, że nie usunie
      ciąży nawet w przypadku gdyby dziecko miało ZD czy ZE (zespół
      Edwardsa) i w związku z tym rezygnuje z amnio to nie widzę powodu,
      dlaczego by twierdzić, że chowa głowę w piasek, to jej świadoma
      decyzja. Tym bardziej, że nieinwazyjne badania, choć faktycznie nie
      dają pewności sporo mogą powiedzieć. Inwazyjne to niby tylko 0.5 -
      1.5% ryzyko (w zależności od ośrodka), ale to tylko średnia, z
      której dla indywidualnego przypadku nie tak znowu wiele wynika. U
      otyłych oraz kobiet mających nadwrażliwe macice ryzyko jest dużo
      wyższe. U pierwszych dlatego, że tusza sprawia, że obraz na usg jest
      mniej wyraźny i wkłucie jest trudniejsze, u drugich jest spore
      prawdopobieństwo, że macica zareaguje silnymi skurczami.
      Leżałam na patologii ciąży z dziewczyną, której po amnio wyciekły
      wody i która dostała skurczy. Dziecko było zdrowe. Zaznaczam, że to
      nie jest dla mnie argument przeciw inwazyjnym badaniom prenatalnym,
      ale dowód na to, że każda kobieta sama powinna zważyć ryzyko i
      ewentualne korzyści. I nikomu nic do tego. Wartościowanie decyzji
      ciążarnych, które nie zdecydowały się na takie badanie jest
      nieuprawnione.

      A z własnych doświadczeń. Miałam test pappa-a, który określił ryzyko
      ZD na 1 do 1800. To oznacza, że ryzyko urodzenia chorego dziecka
      było około 10(!) razy niższe niż ryzyko powikłań po amnio. Wobec
      takiej relacji ryzyka uznałam, że rozsądniej będzie zrezygnować z
      amnio. Gdyby test wyszedł mi źle zdecydowałabym się, ale najpierw
      chciałam zważyć ryzyko.
      • justi54 Re: Badania prenatalne 05.11.07, 10:32
        Wiedziałam, że zrobię badania prenatalne konkretnie amniopunkcje
        jeszcze nim zdcydowałam się na ciąże. Jak ktoś z prmedytacją odwleka
        decyzje o zamązpójściu i posiadaniu dziecka prawie do 40-tki to
        powinien mieć swiadomość konsekwencji. Jadąc na badania znałam
        ryzyko związane z poronieniem, zresztą każada pacjentka podpisuje
        stosowne oświadczenie po rozmowie z lekarzem. Moja decyzja w
        przypadku złych wyników byłaby jednoznaczna, inaczej robienie badań
        w moim akurat przypadku nie miałoby żadnego sensu.
    • koralik12 Badania prenatalne 05.11.07, 12:23
      Wątek sprzed prawie trzech lat smile
      Właśnie sie zadziwiłam ze jedna ze znajomych forumek w ciąży a ja nic nie wiem smile
      a to chodzi o dziecko które jest już dużą dziewczynką smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka