Jazda na rowerze

29.03.05, 22:07
Kochane eMamy,napisałam o tym na starszym dziecku,ale postanowiłam tutaj też
poszukać porady.Moja Marynia w czerwcu skończy 6 lat i nie potrafi jeszcze
jeżdzić na rowerku,tzn.na czterech kółkach śmiga "jak stara",ale na
dwóch...Uczyliśmy ja latem i jesienią,no a teraz wiosna przyszła,więc rowery
poszły w ruch,a tu nic,żadnych postępów.Nie robimy z tego wielkiej rzeczy,nie
chcemy na Małej wywierac żadnaj presji,nie zmuszamy,staramy się być
cierpliwi.Zresztą ona widząc jeżdzących po osiedlu rówiesników sama bardzo
chce się nauczyć.Próbowaliśmy z kijem i bez,z górki i po drodze równej-i
nic.Może któraś z Was ma jakis patent?Marysia jest ostrożym dzieckiem i z
tego co widzę trudno jej na rowerze utrzymać równowagę.Pozdrawiam
    • patunia13 Re: Jazda na rowerze 29.03.05, 22:34
      My mamy podobny problem. Nasza corcia uwielbia jezdzic na rowerze, ale
      przerazliwie boi sie upadku.
    • wegatka Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 00:26
      My ze starszą córką mieliśmy podobny problem. Na czterech jakoś jeździła, a po
      odkręceniu kółek chwiała się okropnie. Po wielu nieudanych próbach
      stwierdziliśmy, że to chyba dlatego, że ten rowerek jest już dla niej po prostu
      za mały. Kupiliśmy większy, już nie taki dziecinny (na dużo większych kołach) i
      okazało się, że za dwa dni mogła bez kłopotu na nim sama jeździć.
    • kalina_p Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 06:48
      Mnie tata uczył biegajac za mnąi trzymając kij, jakoś się udało a jak to
      niepomaga...nie wiem ale życzę sukcesów!
    • wieczna-gosia Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 08:22
      podniesc jej kolka w rowerku tak aby byla mozliwa jazda na dwoch, gdy bedzie
      jechala szybko. I w ogole przekonac ja do szybkiej jazdy- szybko latwiej zlapac
      rownowage.

      Na sama jazde na dwoch kolkach sposobu nie ma, bo to trzeba "zalapac" na czym to
      polega, to nie kwestia techniki.
    • e_madziq Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 08:27
      Ja pamiętam swoją nauke jazdy na rowerze. Miałam granatowegto Szarika na
      cieniutkich kołach, na których trudno bylo utrzymać równowagę. Moja koleżanka
      natomiast dostała od rodziców jakiś ruski rowerek, na dwóch kólkach, ale te
      miały zdecydowanie grubsze opony. Przez dwa dni jeździłam na jej rowerku, na
      którym bez problemu opanowałam jazdę na dwóch kólkach,a potem przesiadłam się
      na swój i bez problemu poskromilam swojego Szarika.
      Polecam tę metodę, pozdrawiam
      • katse Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 10:22
        nauczylam sie dopiero jak mialam 10 lat.
        wczesniej mieszkalam w miejscu gdzue wkolo same wykoiste brukowane ulice,
        potem wsiadlam i pojechalam - na boisku sportowym.

        nie naciskajcie, bo mam sasiada, 24 latka ktory nadal nie potrafi jezdzic.

        K
    • judytak Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 12:08
      moja opiekunka tak nauczyła Dużą swego czasu:
      trzymał rower z tyłu, biegła obok, instruowała "ty jedź, jedź szybciej, nie
      oglądaj się do tyłu!"
      potem puściła, biegła obok, i dalej wolała "jedź, jedź, patrz przed siebie, ja
      cie trzymam!"
      potem się zatrzymała, a dziecko jechało ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
      • fajka7 Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 12:13
        dobre smile ciekawe jak wyhamowalo, bo ja podczas takiej nauki niezle siniaki
        zaliczalam wlasnie przez ten moment gdy rower stawal w miejscu smile)
        • verdana Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 12:22
          A musi umieć jezdzić? Nie wszyscy umieja wszystko. Może po prostu nie ma
          jeszcze wykształconego zmysłu równowagi. Dwoje z moich trojga dzieci nauczyło
          sie jezdzić na rowerze waśnie dlatego bardzo późno. A byłoby moze wczesniej,
          gdyby teść nie zmuszał ich do jeżdżenia na dwukołowym rowerze, własnie mniej
          więcej w wieku 6 lat, kiedy one "technicznie" nie były na to gotowe. Zaliczyły
          kilka groźnych upadków - właśnie wtedy, gdy teść symulował, że jezcze je
          trzyma, a puszczał. I jeśli już takie próby, to tylko w kasku!
          • judytak Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 12:44
            no bez przesady, chodzi o małe dziecko, mały rower, małe szybkości i małe
            odległości!
            kiedy puszcza, biegnie obok, czyli sprawdza, czy jechać potrafi...
            a przy takiej szybkości i przy takim dziecięcym rowerku wystarczy zdjąc nogi z
            pedałów, postawić na ziemi "szurając" metr czy półtora, i stoisz...

            wiele dzieci nie umie jeździć na rowerze, bo myślą, że to coś trudnego; to jest
            metoda dla tych właśnie dzieci
            a uczący dziecko dorosły po piętnastu minutach widzi przecież, czy chodzi o
            zwykłą niewiarę w siebie, czy o brak rzeczywistych umiejętności...

            pozdrawiam
            Judyta
          • makowapanienka2 Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 19:13
            My w ubiegłym roku prawie całe lato i jesień próbowaliśmy nauczyć naszą
            sześciolatke jazdy na dwuch kółkach i nic to nie dało. W pierwszy dzień Świąt
            wyciągnęliśmy rower zrobiła kilka kółek z patykiem i rower położyła, za chwile
            wzięłą go i powiedziała że spróbuje sama i wsiadła na rower odepchneła się i
            pojechała sama bez niczyjej pomocy. Myśle że właśnie w wieku 7 lat dojrzała do
            jazdy na dwuch kółkach.
            • jemma Re: Jazda na rowerze 30.03.05, 21:32
              Dzięki dziewczyny za rady i "złote myśli",zaczynamy naukę na większym
              rowerku,na pewno się uda.A jak nie tej wiosny to może za rok.Dziękuje i
              pozdrawiam.
    • mama_maksa Re: Jazda na rowerze 31.03.05, 09:54
      opowiem Ci jak ja sie nauczyłam jeździć. Na poczatku pedałowałam na czterech
      kółkach. Baaaardzo długo. tez nic nie działało - ani kijek, ani trzymanie za
      siodełko. Któregos dnia moja mama odkręciła mi kółka (miałam wtedy jakieś 5
      lat) i poszłysmy do parku. Kurcze pamietam to do dziś! całą droge do parku
      szłam przy rowerze, bo się wywracałam. A w parku jeździłam naokoło kwadratowego
      trawnika. na prostej było dobrze, ale na każdym zakrecie się wywracałam.
      Pamietam miałam nawet dwie kibicki - starsze panie na ławeczce, które
      krzyczały: wstawaj, wstawaj!!! i tak moja mama sobie czytała gazetke a ja
      jeździłam. Całą droge powrotną wracałam juz jadąć na rowerze. Mojego synka też
      tak zamierzam nauczyć, ale to za jakis czas bo na razie Maksio ma roczek.
    • mama007 Re: Jazda na rowerze 31.03.05, 22:38
      najwiekszy blad to te cztery kolka moim zdaniem sad bo dziecko zupelnie nie
      kojarzy roweru ze zmyslem rownowagi
      mam jeszcze jedna rade - odkreccie pedaly smile i znizcie siodelko jednoczesnie.
      naprawde dziala, bo dziecko odpycha sie nogami, lapie rownowage, a jak chce to
      dotyka nogami ziemi smile sprobuj
      powodzenia i pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja