Dodaj do ulubionych

ale się denerwuję

12.04.05, 13:16
Córka skończyła lekcje 2 godz. temu i jeszcze jej nie ma w domu. Nie wiem co robić bo zawsze przychodziła po lekcjach.
Na razie nie mogę wyjśc bo mam jeszcze 2 małą córcię i własnie śpi a po drugie nie wiem czy wyjśc jej szukać bo jak wyjdę to ona może w między czasie wrócić.
Kurcze ale się denerwuję
Obserwuj wątek
    • mama.tadka Re: ale się denerwuję 12.04.05, 13:18
      Bez paniki, córcia pewnie się zagadala albo coś. Dwie godziny w oczach dziecka
      to nic. Nie matrw się na zapas smile
    • czajkax2 Re: ale się denerwuję 12.04.05, 13:18
      Nie martw się. Jest piękna ogoda, może spaceruje wolnym kroczkiem. chociaż
      wiem, że ja też już bym się martwiła, skoro wcześniej była słowna. Jak wróci to
      powiedz jej że BARDZO się martwiłaś i żeby bez uprzedzenia cię tak nie robiła.
      Trzymaj się i napisz jak wróci.
    • anka_po_prostu Re: ale się denerwuję 12.04.05, 13:35
      może masz zaufaną sąsiadkę, którą możesz zostawić z młodszą córką? Jeśli masz
      komórkę, zabierz ze sobą, a wtedy, jeśli córka wróci do domu, sąsiadka będzie
      mogła Cię powiadomić.
      Ja bym tak zrobiła, póki pod szkołą można jeszcze spotkać kogoś, kto Ci
      podpowie, gdzie córka mogła pójść. Chyba że znasz telefony koleżanek, wtedy
      możesz sprawdzić telefonicznie.

      Powodzenia,

      A.
    • wegatka Re: ale się denerwuję 12.04.05, 13:46
      Wiem co przeżywasz, sama całkiem niedawno odchodziłam od zmysłów gdy czekałam na
      Weronikę 45 min. (ze szkoły do domu ma 5 min. drogi). Na szczęście okazało się,
      że źle sobie spojrzałam na zegarek - było wcześniej, niż myślałam smile

      Na Twoim miejscu chyba poszłabym córki poszukać, w dzrzwiach możesz zostawić
      kartkę z informacją dla niej. Dwie godziny to chyba jednak trochę za długo,
      jeśli wcześniej jej się takie spóźnienia nie zdarzały.

      A może warto zadzwonić do jakiejś koleżanki.
      • lawia Moja gwiazda wróciła 12.04.05, 13:49
        Okazało się, że poszła po lekcjach odprowadzić koleżankę i poszły z jej babcią na spacer. WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR
        Mam ochotę rozszarpać tą babcię bo mogła chociaż zadzwonić, że bierze dzieci na spacer. Córce się nie dziwię, że nie pomyślała ale osoba dorosła żeby była tak nieoodpwiedzialna.
        • joa.joa Re: Moja gwiazda wróciła 12.04.05, 13:53
          Muszę się przyznać, że miałam pewne wątpliwości co do autentyczności Twojego
          postu. Od wczoraj jestem szalenie podejrzliwa,tzn.od kiedy Lipiec okazał się
          nie być Lipcem. Powstrzymałam się od dodania swojego pocieszenia ostatkiem sił,
          bo nie chciałam się znowu wygłupić. Cieszę się, że wszystko dobrze się
          skończyło, pozdrawiam smile
        • wegatka Re: Moja gwiazda wróciła 12.04.05, 13:53
          No to kamień z serca smile A babcia koleżanki rzeczywiście bardzo mądra.
          Teraz zrób córce porządny wykład na przyszłość smile
          • lawia Re: Moja gwiazda wróciła 12.04.05, 13:57
            Dzięki za wsparciesmile
            Powiem szczerze,że miałam ją rozszarpać jak wróci ale jak przyszła to żeczywiście spadł mi kamień z serca. Rozmawiałam z nią i mam nadzieję, że nie wywinie mi już takiego numeru
            • ewa2233 Re: Moja gwiazda wróciła 12.04.05, 14:05
              Ja po takim "numerze" mojego syna wpłynęłam na jego wyobraźnię.
              Powiedziałam, żeby wyobraził sobie, że wrócił do domu, a mnie nie byłoby bardzo
              długo. Myslę, że zrozumiał, choć czasem zdarzają mu się "wpadki".
              Gdy przychodzą do mojego syna koledzy, zawsze pytam czy mama wie gdzie są,
              a jeśli tak, to czy mają wyznaczoną godzinę powrotu.
              ------------------------------------------------------
              çççççççççççççççççççççĂçççççç
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka