aniutka009
19.04.05, 10:59
Dziewczyny, prezzyłam koszmar. W piątek mały nagle mi mdleje przez ręcę, ma
wysoką ghorączkę prawie 40 stopni i biegunkę - jadę na pogotowie, tam
zamykają mnie na zakaźnym w jakimś obskurnym pokoju, matka moze być przy
dziecku ale tylko na krześle..więc ja tą pierwszą noc spałam na
krzesle..drugiej nocy wykłóciłam się o płatny pokój dla mnie i małego..Jakiś
horor..dzieci do kroplówki są przywiązywane do łożka żeby sobie wenflona nie
wyciągnęły..ja oczywiście grożąc im sprawą w sądzie nie dałam tego zrobić
Adasiowi!!!trzymałam go za rączką i był bardzo dzielny..Wyszłam w niedzielę
na własne żądanie - bo nie mogłam już tego znieść..Właśnie czekam na wyniku
posiewu -nie wiem co to za cholera się do małego przypałętała - a teraz i do
mnie i bo sama zaczełam mieć wszystki objawy..Jestem zdołowona i mam ochotę
pozwać ten cholerny szpital do śadu - za karygodne traktowanie pacjentó~~~~