sloneczko1231
20.04.05, 14:19
Jesteśmy małżeństwem od siedmiu lat ale małżeństwem tylko na papierze, bo tak
naprawde jest między nami bardzo źle i kilkakrotnie myślałam na poważnie o
rozwodzie.Mamy jedno dziecko.Mąż zaraz po ślubie zmienił się nie do
poznania.Przestał mi okazywać uczucia,nagle stał się zimnym typem.To co było
przed ślubem,jak mi się zdawało miłość,przyjaźń,wszystko zniknęło.Stał się
cholerykiem,wiecznie zirytowanym,zdenerwowanym,mającym o wszystko pretenje
facetem.Nie będe tu opisywać szczegółowo tych siedmiu lat,bo było różnie jak w
małżeństwie bywa wzloty i upadki.
Po 4 latach urodziło sie dziecko.Dziecko którego on nie chciał,bo zawsze sie
dorabiał,a to mieszkanie,a to samochód i ciągle nie było czasu odpowiedniego
na urodzenie dziecka.Ale jest ukochany syn i jestem bardzo z tego powodu
szczęśliwa,to dzięki niemu odnajduję chęci i sens zycia.
Przed urodzeniem dziecka kochaliśmy sie rzadko,natomiast po urodzeniu syna
zaczęło być jeszcze gorzej.Brak ciepłych słów,gestów,rozmów wydawał mi sie
tragedią.Od 3 lat mój mąż stracił zainteresowanie seksem.Żyjemy w jednym
domu,ale obok siebie.On kompletnie tego nie potrzebuje.Kochaliśmy sie tylko
gdy ja zainicjowałam zbliżenie ale i tak bardzo rzadko bo raz na
miesiąć,dwa.Ciągle odmawiał,tłumaczył się zmęczeniem i brakiem ochoty.I ja tak
przyzwyczaiłam się do tego ze myślałam po prostu różnimy sie temperamentami,
trudno,muszę jakoś to przeżyć.Ale......
I tu dochodze do sedna sprawy.Trzy tygodnie temu kupiliśmy komp.,podłączyliśmy
do internetu.Mąż zaczął codziennie przesiadywać do 2.3 nad ranem,zamykał sie
w pokoju.Ja nawet nie myślałam co robi,szłam spać,niech sobie gra i sie
nacieszy kompem.
Nadmieniam ze wogóle nie pomaga w domu,oboje pracujemy,ale wszystko robie ja
po powrocie do domu a jego trzeba błagać zeby poodkurzał czy zajął sie
dzieckiem.Byłam ślepa do czasu wydarzeń sprzed dwóch dni.
Wróciłam do domu,siedział przed komp.wyszedł do łazienki a ja patrze co się
ściąga dla dziecka?A tam:2 filmy porno,pytam co to?z uśmiechem?nie
pretensjami!on mówi nie wiem,wyłacz to.W tytule ostry sex,ciągnąć laskę
itp.Kilkakrotnie przez trzy tygodnie widziałam sciągane filmy i jak wchodziłam
do pokoju mąż nagle wyłączał program nerwowym ruchem i udawał ze gra.Jak
pytałam co robi z miną niewiniątka mówił nic.
Dwa dni temu weszłam w historie bo szukałam strony internetowej dla dziecka na
którą wcześniej wchodziłam.Jakież było moje zaskoczenie,ze od trzech tygodni
ogromne ilości stron porno,szukanie sympati na onecie,wszystko czarno na białym.
Wszystko ok,bo przecież rozumiem ze faceci potrzebują bodźców,są
wzrokowcami,lubią oglądać takie strony ale...nie mój mąż który seksu (ze mną)
nie potrzebuje,nie interesuje sie tym.
Dlaczego ogląda te strony,dlaczego się z tym chowa.Dlaczego nie zaprosił mnie
np do oglądania takich filmów a potem nie zaproponował ....Doradźcie czy ja
jestm przewrażliwiona na tym punkcie?czy coś jest nie tak z moim
mężem?.Powiedziałam mu ze ja nie mam pretensji o filmy tylko o to ze między
nami nic nie ma.nie ma porządania,bliskości,seksu.
Zdawało mi się ze na swój sposób mnie kocha tylko nie potrafi tego okazywać,ze
jest nerwowy bo stracił prace,problemy finansowe i inne,jak w zyciu.
A jednak.Od dwóch dni chodzę załamana,rozgoryczona i nie potrafie opisać bólu
jaki mi sprawił.
On wytłumaczył sie jednym zdaniem.Nigdy mnie nie zdradził,tylko oglądał ale
myśłał ze jestem dorosła a zachowałam sie jak dziecko.Ponieważ wracam z pracy
i resztę dnia poświecam dziecku to gdy syn zaśnie i potem skoro świt biegam
zeby posprzatać,ugotowac,chodze bez końca żeby wszystko było w porządku.Ale
nie robie nic dla siebie,mam na myśli: poczytać,obejrzeć film.Natomiast mąż
nie robi nic w domu bo jest zmęczony,nie kocha sie ze mną bo jest zmęczony.
To ja gotuje, jestem matką i ojcem naraz. Nie ma siły być partnerem, ale ma
siłę i werwę od trzech tygodni siedzieć non stop i przeglądać zdjęcia
dziewczyn szukających wrazen na onecie.I nie jest do tego zbyt zmęczony. On mi
nawet powiedział ze: zeby przejrzeć tyle stron to nie wie ile musiał by
siedzieć przy komp.ze to nie on,przyznaje do tych dwóch pornosów które
zobaczyłam,reszta to sama sie ściaga?sama sie wpisuje do kompa?
Historie opisałam bardzo skrótowo i licze na rady dziewczyn jeśli któraś była
w podobnej sytuacji.Jak sie zachować,co robić?.Ciągle myślałam o rozwodzie ale
dla dobra dziecka trwałam w związku.Teraz jestem zdeterminowana złożyć
pozew.nie dlatego ze oglądał strony porno ale dlatego ze nie potrzebuje mnie
tylko innych wrażeń z inną kobietą?podejrzewam ze mnie zdradza,ale nie mam
dowodów. nie wiem, nie rozumiem,dlaczego on to robi.