Dodaj do ulubionych

Słodycze - pytanie kulturowe

28.04.05, 10:07
No i tak. Mam problem. Za kilka dni przeyjedzie do mnie kobitka z firmy-
matki, która znajduje się we Francji. Dzisiaj ustalałyśmy szczegóły i padło
pytanie. Oan chciałaby zawieźć swojej pięcioletniej córeczce słodycze, które
jadają polskie dzieci. Chodzi o to żeby tamta mogła poczęstowac dzieci w
przedszkolu. Więc musi być coś typowopolskiego. Help. Moja córeczka ma 3
latka ale ze względu na alergie nie jada w zasadzie żadnych słodyczy.
Pomożecie?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 10:11
      Może pomadki Wawelu - tiki-taki na przykład? Lub kasztanki? Lub coś z Wedla? Na
      pewno nie milki way, bo to jest wszędzie (choć polskie dzieci jedzą pasjami...)
    • ewa2233 Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 10:13
      A dlaczego chce ona przywieźć słodycze, które jadają polskie dzieci?
      Przecież dla dzieciaków jest atrakcją spróbować tego, czego nie mają na codzień!
      Jeśli chce poczęstować dzieci czymś zwyczajnym, wystarczy, że kupi słodycze w
      sklepie obok przedszkola. Ale wielkiej niespodzianki na pewno dzieciom nie
      zrobi. Atrakcją będzie dla przedszkolaków to, że będą się mogły pochwalić w
      domu: jadłam dziś takie słodycze, które lubią dzieci we FRANCJI! smile
      ------------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂçççççç
      • ewa2233 Chyba źle zrozumiałam :)))) 28.04.05, 10:15
        UPS! A może chodzi o to, że kobieta jedzie DO Francji ? smile))))))
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
        • redmiss Re: Chyba źle zrozumiałam :)))) 28.04.05, 10:17
          nooo, tutaj przyjedzie na chwilkę i chce zawieźć swojej córeczce do Francji
          słodycze z Polski, rozumiesz?? takie co jedzą tylko polskie dzieci...
          moze krówki?
          • e_r_i_n Re: Chyba źle zrozumiałam :)))) 28.04.05, 10:18
            redmiss napisała:

            > moze krówki?

            O własnie, krówki. W ogóle nasze cukierki - irysy jakies, sliwka w czekoladzie
            (z Dobrego Miasta sa najlepsze).
      • e_r_i_n Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 10:16
        Ale ta kobieta chce z Polski zawiezc cos do Francji, dla francuskich dzieci smile

        Mysle, ze moze małe 'Torciki wedlowskie'?
        • ewa2233 Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 10:19
          "Grześki" lub "Princessy" - wafelki o różnych smakach, w czekoladzie
          (obstawiam tu "Grześki", bo mają bardziej polską nazwę smile
          "Mieszanka Wedlowska"
          ------------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • moofka Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 10:18
      pyszne czekolady wedla
      torcik wedlowski nigdzie takiego nie ma
      michałki, kukułki, raczki, galaretki w czekoladzie cała masa pysznosci
      polskich firm
      markizy, pieguski delicje jeszcze mi przychodzą do głowy
      • monika121975 Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 10:20
        Ptasie mleczko Wedla smile
        • redmiss Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 10:25
          Wedel to juz nie całkiem polska firma, połączyła się z Cadbury. We Francji mogą
          być bardzo znani.... i smakowani wink
          • melmire Re: Słodycze - pytanie kulturowe 29.04.05, 17:02
            Ptasiego mleczka nie ma we Francji,a na pewno bedzie smakowac. natomiast sa
            delicje, wiec je odradzam, zadna atrakcja ^^
    • umasumak krówki, igraszki, mieszanka krakowska, batony wedl 28.04.05, 10:20

    • mama_dominika Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 10:21
      Wedlowskie ptasie mleczko...
    • izunia6 Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 10:22
      Prince Polo! Najlepiej jak dla dzieci w przedszkolu - takie opakowanie z małymi
      wafelkami w czekoladzie. Prince Polo, ewentualnie Grześki są niekwestionowanym
      liderem wśród Francuzów, ja nie znam ani jednego, który by im się oparł. Mogą
      też pierniczki toruńskie - też poręczne dla przedszkolaków - w odróżnieniu od
      torcika wedlowskiego - który się kruszy. No i mają swoją legendę.
      • e_r_i_n Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 10:23
        izunia6 napisała:

        > w odróżnieniu od torcika wedlowskiego - który się kruszy.

        Teraz sa takie małe torciki, które je sie tak samo wygodnie, jak Prince Polo smile
    • mamand a może coś polskiej firm?? 28.04.05, 10:25
      np. Solidarność - śliwka w czekoladzie, złoty orzech, ciastka, krówki, delfiny
      Wedel, Wawel, Olza to niestety nie są już polskie firmy
      • mamakochana Dziękuję bardzo za odzew 28.04.05, 10:40
        Cała kopalnia pomysłów. Myślę że własnie ptasie mleczko, krówki i coś w stylu
        prince polo mini. Rózne smaki. OK. Już wiem czego mam szukać wink
        • ewa2233 Re: Dziękuję bardzo za odzew 28.04.05, 10:44
          Ptasie mleczko - super, ale trzeba pamiętać, że pojedyncze "mleczko" nie jest
          pakowane w papierek. Chyba bardziej estetyczne i poręczne do częstowania w
          przedszkolu, są słodycze w opakowaniach.
          ------------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • hawan Jako polsko-francuska mama 28.04.05, 11:21
      mysle, ze moge pomoc w tym temacie wink. Dzieci nie lubia nowosci, nawet jezeli
      chodzi o slodycze. Mali Francuzi zajadaja sie croissantami (rogalikami) z
      czekolada, herbatnikami typu Lu (rowniez z czekolada), zelkami (Haribo),
      ciastkami typu magdalenka oczywiscie z czekolada wink. Ptasie mleczko stanowczo
      odpada (nie kazdy lubi). Moim zdaniem (przetestowalam na dzieciach z rodziny
      meza) egzamin zda prince-polo, michalki, kasztany, kule armatnie (uwielbiaja!!)
      krownki sa beee, podobnie jak landrynki czy inne cukierki do ssania. Rowniez
      odpadaja te z owocami w srodku (wisnie w czekoladzie, sliwki i inne).

      Pozdrawiam
      • ewa2233 Re: Jako polsko-francuska mama 28.04.05, 11:38
        A ja mam inne doświadczenia dotyczące "nowości". Gdy syn dostaje czasem
        niemieckie słodycze, nawet nie patrzy na czekolady, czy żelki. Dobiera się
        najpierw do tych bardziej "egzotycznych" w formie i smaku.
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
        • hawan Re: Jako polsko-francuska mama 28.04.05, 11:51
          ewa2233 napisała:

          > A ja mam inne doświadczenia dotyczące "nowości". Gdy syn dostaje czasem
          > niemieckie słodycze, nawet nie patrzy na czekolady, czy żelki. Dobiera się
          > najpierw do tych bardziej "egzotycznych" w formie i smaku.

          Ewa ja nie twierdze, ze dzieci nie chca probowac. Probuja, ale po jednym gryzie
          oddaja doroslym albo pluja wink. Ja tego doswiadczylam empirycznie, co nie znaczy,
          ze Ty mozesz miec zupelnie inne doswiadczenia.
    • amb25 Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 11:42
      to dobry pomysl - mój szwagier zawsze gdy do siebie wraca (Hiszpania) zabiera
      mnóstwo słodyczy dla swoich braci (jest w zakonie) i oni nie moga sobie ich
      nachwlić. Podobno znacznie lepsze niż hiszpańskie.
      Zabiera:
      - krówki,
      - mieszankę krakowską,
      - michałki,
      -ptasie mleczko.
      A na święta ww zestaw przysyła mu Teściowa.
    • natiz Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 11:44
      Michałki są pyszne - zawsze je lubiłam od "maleńkości"!
      • hawan Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 11:53
        natiz napisała:

        > Michałki są pyszne - zawsze je lubiłam od "maleńkości"!

        Natiz ja rowniez wink, ale u mnie to niestety towar deficytowy crying
        • natiz Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 11:56
          Havan, a gdzie teraz przebywasz? Bez Michałków??? Współczuję serdecznie...
          • hawan Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 12:08
            natiz napisała:

            > Havan, a gdzie teraz przebywasz? Bez Michałków??? Współczuję serdecznie...

            Natiz ucieklam do meza za granice wink [Paris, Paris wink]. Michalki sa w polskim
            sklepie, ale kosztuja 15 eur/kg, wiec odmawiam sobie tej przyjemnosci crying. Ale
            nie jest zle, znalazlam produkt zastepczy (nie deficytowy, 1 eur za paczke wink
            • natiz Havan 28.04.05, 12:17
              No to dzięki Bogu! Byłam Ci skłonna już je przesłać... Życie bez michałków
              byłoby ...gorzkie
              • hawan Natiz 29.04.05, 10:53
                natiz napisała:

                > No to dzięki Bogu! Byłam Ci skłonna już je przesłać...

                Natiz dobra z Ciebie kobieta ;D ;D ;D
    • saskia123 Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 12:14
      Wyrób czekoladopodobny na kartki, w opakowaniu zastępczym.
    • matkatina Re: Słodycze - pytanie kulturowe 28.04.05, 22:49
      Saskia, chyba epoki Ci się pomyliłysmile
    • maadzik3 Re: Słodycze - pytanie kulturowe 29.04.05, 00:12
      Kasztany, michaszki, malaga, torcik Wedla.
      m.
    • evee1 Re: Słodycze - pytanie kulturowe 29.04.05, 00:46
      Przede wszystkim nie kupujcie nic z orzechami (odpada Ci niestety polowa
      czekoladek i batonikow). Niektore dzieci sa na nie uczulone (moje na przyklad)
      i wiele przedszkoli ma zasade, ze orzechy nie maja tam wstepu.Tak jest u mnie
      (Australia), w Anglii i podejrzewam, ze podobnie moze byc we Francji.
      I bez owocow w srodku, bo tego tez wiele dzieci nie jada (moje na przyklad
      smile)).
      Ja bym stawiala na ptasie mleczko, krowki, prince polo albo jakies inne wafelki.
      Ewentualnie jakies czekoladki, kasztanki czy cos takiego (nie wiem dokladnie,
      ktore nie maja orzechow).
    • adsa_21 Re: Słodycze - pytanie kulturowe 29.04.05, 09:04
      tylko nie Wedel!
      skiepscil sie strasznie odkad kupilo je Catboury(nie wiem jak to sie pisze).
      Polecam Wawel.
      • katse Re: Słodycze - pytanie kulturowe 29.04.05, 09:44
        moje znajome dzieciaczki we Francji lubią tez princesse - biała kokosową

        K
        • abiela Prince Polo 29.04.05, 10:49
          To absolutny hit, w wiekszosci krajow gdzie poczestowalam wszyscy byli
          zachwyceni. To kultowy slodycz na przykald na Islandii. Teraz sa takie male
          Prince Polo w wiekszym opakowaniu - moga byc idelane. Princessa jest IMO duzo
          slodsza i juz tak nie smakuje.
    • pia_ CIĄGNĄCE SIĘ KRÓWKI - Pycha :-) 29.04.05, 15:56
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka