udało mi się zawinąć z kuchni jednego, jedynego eklerka i właśnie się zażeram.
mmmmmmm, skończony i cały był dla mnie!
i nieważne że w portfelu niecałe 7 złotych, i nie wiadomo kiedy nadejdzie
pensyjka.
przepyszny był!
cieszcie się drobiazgami, dziewczyny