agis6 Re: Chrzest-same dylematy 29.05.05, 13:41 Moim zdaniem takie wystawne i mające wzbudzać zazdrość rzeczy organizują ludzie, którzy wiele lat spędzili podpatrując bogatszych i zazdroszcząć im, a teraz starają się to sobie wynagrodzić. Ciekawe, jaki jest ojciec dziecka-czy to pochwala Odpowiedz Link Zgłoś
agis6 Re: Chrzest-same dylematy 29.05.05, 13:45 i jeszcze jedno-to dobrze, że justynnce dopisuje samozadowolenie-bo sobie nie zdaje sprawy ze swojej głupoty Odpowiedz Link Zgłoś
prulju Re: Chrzest-same dylematy 29.05.05, 23:10 No właśnie ale jazda. Dziewczyny czy Wy mając kasę nie chciałybyście dla swoich dzieci też czegoś wyjątkowego. Jak możecie mówić o kimś że jest głupią matka, nie można oceniać ludzi po jednym poście.Może lepiej byłoby się poprostu nie wypowiadać, niż wyzywać kogoś kogo się nie zna.Sprawy duchowe o czym mowa skoro któraś z Was martwi się o wzwód księdza (ochyda).Myślę,że przesadziłyście i to ostro. Nie jestem następną bogatą paniusią nie stać mnie nawet na kredyt mieszkaniowy.Mnie też marzą się pewne rzeczy i dąże do nich. A każdy ma swoje marzenia i ona została za nie skrytykowana. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_blue Re: Chrzest-same dylematy 29.05.05, 23:51 Nie do wiary- to nie jest na serio!?Mysle,ze to swiadoma prowokacja- a dziewczyna ma niezly ubaw,czytajac Wasze reakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Podsumowujac 30.05.05, 11:17 no coz, nie po raz pierwszy wzbudzilam niezdrowe emocje mowiac otwarcie o swoich planach.taka jestem inna nie mam zamiaru byc.jesli chodzi o kwestie przezyc duchowych podczas chrztu - nie zamierzam z nikim o tym rozmawiac- tu nie potrzeba wskazówek i czyichkolwiek porad. nastawienie sie na duchowe przezycia w zestaieniu z wzwodem u ksiedza jest poprostu powalajace))i o czym to swiadczy? zauazylam natomist dziwna rzecz- kilka osob odezwalo sie na priv- dajac konkretne rady i wskazowki ( dzieki za namiary na firme od imprez- natomiast oficjalnie tylko krytykato jest typowea ja sie nie obrazam ani o glupia matke ( jesli chec dani dziecku wszystkiego co najlepsze to glupota...) ani o podejrzenia ze bede koszmarnym rodzicem dla nauczycieli ( bo bede - mam to w genach po swojej mamieani o stwierdzenia ze jestem zakompleksiona( bo niby dlaczego mialabym byc??) ani o oskarzenia o próznosc ( co w tym zlego??).chcialam poznac opinie i poznalam.reszta bez komentarzawiem ze sa osoby lubiace ,,zywiol"i ,,jak wyjdzie takl bedzie"- ja tego nie toleruje ale nie oczekuje od innych ze ktos bedzie zyl tak jak ja lubie. pieniedzy na panstwowy szpital dac nie zamierzam - nie korzystam , nie uznaje , nie ufam. a na forum e - dziecko nie pisuje- mam doskonalego pediatre ktory odpowiada na wszystkie moje pytania. i dziekuje Basi za trud sprawdzenia ze istnieje)))) justynnka i Kajusia Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Podsumowujac 30.05.05, 11:36 "jesli chec dani dziecku wszystkiego co najlepsze to glupota...)" mysle ze róznimy sie w definicji tego co dla dziecka najlepsze. nie wiem jakie dla dziecka znaczenie ma czy kościół jest najwiekszy w Europie czy nie i czy ubranko bedzie ze Stanow czy nie - nie chcę zbyt mocno oceniać, staram się, ale WYDAJE mi się, że nie robisz tego dla dziecka tylko dla własnej pychy, która jest jednym z grzechów głównych... Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: Podsumowujac 30.05.05, 11:41 cóz - do ligi moherowych beretów nie naleze o grzechach dyskutowac nie bede - co najwyzej Dostojewskiego mozna zacytowac... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaanieli Re: Podsumowujac 02.06.05, 21:18 Troll - nie troll...Ale zabawę miałam rewelacyjną. Ja nawet wolałabym, żeby to była prawdziwa forumowiczka. Taka malownicza... hihi Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: Podsumowujac 03.06.05, 14:49 Ja nie moge się zdecydować - czy Justynką gardzić, śmiać się z niej czy płakać nad płycizną ludzi. Po prostu nie weszłabym z podobnym "problemem" na forum, gdy wiele ludzi w naszym kraju nie ma co do garnka włożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zarra Re: Podsumowujac 04.06.05, 01:59 justynnka napisała: > ( jesli chec dani dziecku wszystkiego co najlepsze to glupota...) > Uważasz, ze to jest " chęć dania DZIECKU" ? No to gratulacje.... Cóż, od zawsze istnieją tacy ludzie , nic z tym nie zrobimy. Nasze komentarze, uwagi są dla justynki nie zrozumiałe. Tak, prawdopodobnie została wychowana, tak postrzega "rzeczy ważne" Dziecko będzie takie samo. Przyjmie takie wartości jakie przekaże rodzic. Justynka..... Odpowiedz Link Zgłoś
lajlah Re: Podsumowujac 06.06.05, 15:38 masz doskonałego pediatrę i nie piszesz na forum e- dziecko, to po co piszesz na tym forum, przecież są doskonali fachowcy od przygotowywania takich imprez. Odpowiedz Link Zgłoś
anna-pia Re: Podsumowujac 09.06.05, 22:11 jakos nie wierzę w chęć dania dziecku co najlepsze - dziecko ma gdzies restauracje i sukienkę z USA nie ukrywaj - robisz to tylko dla siebie a po co w ogóle chrzcisz to dziecko? żeby cała wieś zaazdrościła? i żeby w "Vivie" czy innym takim pismidle napisali? uważam, ze jestes prymitywna egoistka Odpowiedz Link Zgłoś
chimba Re: Chrzest-same dylematy 30.05.05, 11:54 Załamałam się... Totalna żenada. jak można byc tak pustym i małostkowym.... Na szpital nie dam, bo nie korzystam - ale moze kiedyś bedziesz musiała, moze będzie tak, ze te wszystkie pieniadze które masz, przestaną nagle istnieć i co wtedy koleżanko? Zostanie Ci tylko publiczna służba zdrowia, a poza tym w tych szpitalach leczy sie ludzi, tzn. widzę jedno jesteś egoistką i tyle. Co do chrztu - podwójna żenada, aż szkoda słów, zastanaiwm się jak będzie wygladać komunia, też zrobisz osobno??? A jak ślub to też osobno - panna młoda i osobno pan młody.... Zadaj sobie pytanie czym jest chrzest? Czemu ludzie są tacy puści? Podpisuję sie pod wszystkimi postami krytykującymi - dołaczam się. Napisałabym więcej, ale normalnie ta dziewczyna mnie osłabiła.... i nie mam siły Odpowiedz Link Zgłoś
chimba Re: Chrzest-same dylematy 06.06.05, 12:00 Oj w końcu troszkę ochłonęłam. I nadal dołączam się do osób krytykujących autorkę postu. Oj synuś wybacz mi, masz wyrodną matkę, która ubrała Cie do chrztu w pożyczonym kubraczku...że nie zapewniłam Ci skrzypaczki, że chrzciło się razem z Tobą jeszcze trójka dzieci, ze, ze... Jak mogłabym być tak wyrodną mamą? Jak być, nadal jestem. Chyba muszę iść do Częstochowy na klęczkach, i prosić o przebaczenie... A trochę do przejścia jest bo z Gdańska. Boze biedne moje dziecko mieć taką matkę toż to tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos79 Re: Chrzest-same dylematy 30.05.05, 15:57 A ja nie zamierzam krytykować, bo to nie w moim stylu i nie potrzebuję tego. Chcę tylko napisać, że moja córka była chrzczona z siedmioma innymi dziećmi i to właśnie mi się podobało i to właśnie wydało mi się uroczyste. Wszyscy ustawili się w kręgu, muzyka była piękna i ksiądz też mówił pięknie. Kazanie nie było jakies pierwsze lepsze, lecz właśnie skierowane w stronę tego sakramentu i w stronę rodziców i dzieci. Była to uroczystość taka jakby zdarzała się raz na 10 lat, a nie co 2 tygodnie. I nikt wcale za to wszystko nie muszał dopłacać i nikt nie czuł się tak jakby jego dziecko było przez to mniej ważne. Czuło się wspólnotę i radość. Sukienkę dla córeczki uszyła moja mama, więc była niepowtarzalna, a skromna i urocza. A na chrzcinach było tylko 12 osób i tort. Ciekawa jestem waszych i Twojej Justynnko opinii. Tak po prostu z ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: Chrzest-same dylematy 30.05.05, 16:05 Malgosiu, ja sie bardzo ciesze z Twojej opinii i z faktu ze chrzest Twojego dziecka byl tak uoczysty.rozumiem jednak ze bylo tak jak chcialas i ze jestes w stanie zrozumiec z ktos moze miec inne plany i oczekiwania.mnie rowniez zalezy zeby uroczystosc byla wyjatkowa,taka wlasnie raz na 10 lat,niepowatarzalna tylko moze niekoniecznie skromna. swoja droga zazdroze Ci troche tak nieduzego grona na przyjeciu- my mamy duza rodzine i grono przyjaciól na ktorych obecnosci w dniu chrztu Kai szczegolnie nam zalezy Odpowiedz Link Zgłoś
basiaf1 Re: Chrzest-same dylematy 30.05.05, 19:16 Droga justynnko, nie ma sprawy, specjalnie trudne to nie jest))) Odchodząc od tematu Twoich chrzcin: Co do publicznej słuzby zdrowia to masz na razie to szczęście, że nie musisz korzystać z doświadczenia plebejskich lekarzy w państwowych placówkach. Wiesz, mam rodziców lekarzy. Ty podobno męża tez masz lekarza, zastanawia mnie gdzie odbył staż? Gdzie pracuje i jakich leczy ludzi , że z taką pogardą wypowiadasz się o państwowych szpitalach? A jak potrąci cie samochód nie daj Boże albo będziesz miała wypadek i nikt cię nie zapyta czy chcesz jechac do prywatnego szpitala??? Trafisz pod opiekę tych prostaków od biednych ludzi i co??? A jak oni uratowali by Ci życie albo twoim bliskim? Obys nie musiała się o tym przekonać, ale dopiero jak zdarzy się coś złego docenisz co dla ciebie zrobili. I łatwiej ci będzie dać pieniądze na "państwowy szpital" Pozdrawiam Basia (mama Jasia- wcześniaka, 810 g, uratowanego przez plebejskich lekarzy w IMiDz, 2,5 miesiąca na oddziale intensywnej terapii) A i może kiedyś wejdź do takiego szpitala, zobaczysz cierpiące dzieci, zmęczonych ale nie poddających się rodziców, kilka szkrabów biegających w chusteczkach na głowie aby ukryć łysinę po chemii, dylematy lekarzy, komu podłaczyć calą maszynerię bo brakuje a nowego przywieźli itd, itp Wtedy sobie pogadamy, na razie widzę, że nie warto. Przyjemnej imprezy rzyczę Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: Basiu 30.05.05, 19:47 zauwaz ze ja nie skrytykowalam lekarzy tylko panstwowe szpitale jako placowki sluzby zdrowia.lekarz, sam , chocby najlepszy,bez lekow,aparatury diagnostycznej sprzetu,glupiutkich rekawiczek jednorazowych racjonowanych w pewnym ,,renomowanym "szpitalu nie jest w stanie wiele zrobic.swoja wiedza nie wymorduje bakterii,nie poprawi warunkow sanitarnych,nie zmniejszy przeludnienia sal dla chorych,nie ich zwiekszy komfortu ,raczej nie wplynie takze na zachowanie tzw.sredniego personelu medycznego.a takze- nie uda mu sie zapewnic rodzinie normalnego standardu zycia z pracy w panstwowej sluzbie zdrowia.stad lekarze pracujacy w prywatnych klinikach, osrodkach itp.lub wyjezdzajacy z kraju.tyle refleksji nad stanem naszej sluzby zdrowia i mojego o niej zdania. widzisz, ja swoja corcie min.dlatego urodzilam w prywatnej klinice bo nasluchalam sie ( i znam osobiscie dwoje dzieci)ktorym przy forsowanym porodzie silami natury zrobiono nieodwracalna krzywde. a swoja droga - zapytalam o sprawy ,,lekkie,latwe i przyjemne" a wyszly z tego ponure rozwazania. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiaf1 Re: Basiu 30.05.05, 21:00 Widze więc jakiś brak logiki. Sama napisałaś: "lekarz, sam , chocby najlepszy,bez lekow,aparatury diagnostycznej sprzetu,glupiutkich rekawiczek jednorazowych racjonowanych w pewnym ,,renomowanym "szpitalu nie jest w stanie wiele zrobic.swoja wiedza nie wymorduje bakterii,nie poprawi warunkow sanitarnych,nie zmniejszy przeludnienia sal dla chorych,nie ich zwiekszy komfortu ,raczej nie wplynie takze na zachowanie tzw.sredniego personelu medycznego" Nie myślisz, że dodatkowe pieniądze by się przydały? pozdrawiam b. Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: Basiu 30.05.05, 22:34 owszem,pieniadze ale nie moje tylko z budzetu panstwa.moje fundusze moga isc na prywatne,wybrane przeze mnie uslugi-extra diagnostyke,niedostepne ogolnie leki,dobre warunki,poszaowanie mojej prywatnosci-na to czego oczekuje ja sama i moja rodzina. chyba logiczne-place podatki i skladki na nfz i w zamian za to czegos oczekuje.skoro tego nie dostaje ide ( wraz z pieniedzmi )tam gdzie wiem za co i komu place i czego w zamian moge sie spodziewac. Odpowiedz Link Zgłoś
margosia.kr Re: Fantastka ????? 31.05.05, 08:39 Dziewczyny szkoda czasu na polemizowanie. Według mnie kobietka nieźle fantazjuje, ale odrobina fantazji jest w życiu potrzebna ) Nieźle się ubawiłam, jak czytałam Jej post, w którym ubolewała nad tym, że zawsze miała rozmiar miseczki D, a teraz rewelacyjnie szczupleje ( bo przestała karmić ) i ma już C, ale widzi, że biust dalej maleje. Prawie trzy tygodnie później pisze, że nie będzie może skromna, ale jej biust ma obfity rozmiar i uwielbia nosić wydekoldowane bluzeczki. Podobna rozbieżność wystąpiła odnośnie ciąż. Raz pisze, że 2 razy poroniła i córeczka jest z trzeciej ciąży, a za kolejnym razem, że pierwszy raz poroniła w czwartym miesiącu, po dwóch od zabiegu zaszła w ciążę i właśnie oczekuje Córci. Te i jeszcze parę innych postów utwierdza mnie w mijaniu się z prawdą. Pozdrawiam - Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Fantastka ????? 31.05.05, 09:01 Fantastka to sympatyczniejsze określenie kłamczuchy? Odpowiedz Link Zgłoś
katse Re: Fantastka ????? 31.05.05, 12:44 jeśli to rzeczywistość to nad czym rozważasz to fajnie masz że właśnie takimi sprawami możesz się zajmować planuj z rozmachem piękną uroczystość mi daleko do krytyki, bo przecież każda matka chce by chrzest wypadł najcudowniej a dziecinka wyglądała najpiękniej powodzenia K Odpowiedz Link Zgłoś
magmarmaj Re: Chrzest-same dylematy 31.05.05, 14:37 Nie dziwią mnie Twoje dylematy odnosnie chrztu. Ja tez niedługo będę chrzciła swoją córeczkę i też chcę żeby to była niezapomniana chwila dla naszej całej rodziny. Dziwią mnie Twoje poglądy odnośnie szpitali. Ma rację Basia: co zrobisz gdy potrąci Cię samochód i trafisz do takiego szpitala. stracisz przytomność, zapadniesz w śpiączkę ...i zabraknie dla Ciebie respiratora. Piszesz, że znasz przypadki ciężkich porodów i okaleczonych w ich wyniku dzici. Ja znam takie przypadki z tych renomowanych prywatnych klinik, które w momencie zagrożenia wysyłały matki z dziećmi do tych "plebejskich" szpitali. Nie jestem zbyt zamożna, ale stać mnie na to by wspomóc biedne dzieci (www.patkub.com.pl, www.sieroty.pl), te które nie maja rodziców, bądź zostały przez nie bardzo skrzywdzone. Nie pomyślałaś o tym, że zbliża się dzień dziecka i mozna by im zrobić radość wysyłając jakis drobiazg (zabawkę lub jedzenie, deserki itp.)Lub wpłacajac jakąś kwotę na zakup odpowiedniego sprzętu medycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
miracll Re: Chrzest-same dylematy 31.05.05, 16:47 Po co chrzcisz dziecko, skoro nie wierzysz w Chrystusa. Gdybyś wierzyła, do głowy by Ci nie przyszły takie pomysły. Jeżeli można, to chcę złożyć życzenia Twojej córce: Niech ją Pan Bóg strzeże ode Złego. Takie jest przesłanie tego sakramentu. Co do szpitali publicznych: Jeden artysta z NY panicznie bał sie publicznych szpitali, leczył się tylko prywatnie. Zmarł w publicznym szpitalu na prozaiczne zapalenie wyrostka robaczkowego. Pochodził ze Słowacji. Sama poszukaj kto zacz, jeśli Cię to interesuje. Nigdy nie wiadmo co komu pisane i ty nigdy nie zaplanujesz wszystkiego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Chrzest-same dylematy 31.05.05, 17:06 Gdybyś wierzyła, do > głowy by Ci nie przyszły takie pomysły. Hehe, czyli nalezy zalozyc, ze hierarchia koscielna tez w Chrystusa nie wierzy, znajac ich zamilowanie do przepychu, taki np. Jankowski to juz na bank.. Odpowiedz Link Zgłoś
miracll Re: Chrzest-same dylematy 01.06.05, 15:49 Chrystus to nie organizacja kościelna. A pan Jankowski musi sam zadbac o swoje zbawienie, zwłaszcza, że bywa zgorszeniem maluczkich. Pozdrawiam - katoliczka z urodzenia, chrześcijanka z wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_olka Re: Chrzest-same dylematy 01.06.05, 22:41 Bardzo mi sie spodobały Twoje dylematy, uwazam ze sa wytworne. U mnie chrzest synka odbył sie akurat bez pompy ale nie dlatego ze ze mi na niej nie zalezy. Stroje wydaja mi sie pierwszorzednej wagi, w końcu chodzi o to, zeby było uroczyscie i przyjemnie wizualnie (ale polecałabym raczej garnitur niz sukienkę) mój Olek ubrany był w białe ubranko Baby Dior (rodzinny strój chrzcielny) oraz bialy kapelusik i wygladał słodko. Zdjecia z sesji u fotografa zazwyczaj sa troszeczke nazbyt upozowane ale przynajmniej dobrej jakości. My nakrecilismy króciutki film, na którym kazdy z gości po kolei brał Oleczka na kolana i do niego przemawiał. Mój wytworny pomysł polegał na tym, zeby na białym muslinie zawieszonym w oknie pokoju, w którym miała sie odbywać impreza napisać (farbkami do malowania na plótnie) imie Olka i date chrztu ale w końcu skończyło sie na samym białym muslinie. Dziewczyny, trochę przesadzacie z tym surowym ocenianiem innych, przeciez to dobrze ze mamy tak różne dylematy. Inaczej na forach bylyby nudy na pudy. Pozdrawiam wszystkie chrzczace a Justynke w szczególności. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Chrzest-same dylematy 02.06.05, 09:26 mama_olka napisała: > mój Olek ubrany był w białe ubranko Baby Dior (rodzinny strój chrzcielny) He he, a od ilu pokoleń??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_olka Re: Chrzest-same dylematy 09.06.05, 23:31 Od jednego, hi, hi. Ale juz czwórka dzieci skorzystala. Odpowiedz Link Zgłoś
roxy_roxy Re: Chrzest-same dylematy 01.06.05, 22:49 Albo to ordynarna prowokacja, albo dziewczę słodkie zupełnie przewróciło ci się w pustej główce. Twe dylematy moralne jednoznacznie wskazują, żeś jest mocno uduchowiona i wrażliwa istotka - jaka głębia przemysleń??? Rozumu masz tyle co woli walki u Gołoty. Zastanów się powaznie nad sobą... a później zapłacz... Mąż Roxy Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy A ja chciałam herbatke i zimne przystawki podać! 02.06.05, 00:28 A tu widzę że jestem daleko za Murzynami...Hmmm...moi zacni przodkowie w grobach się przewracają...) Pierwszy raz forum na gazecie rozbawiło mnie do łez-po przeczytaniu odpowiedzi mamy_debiutantki) Odpowiedz Link Zgłoś
magmarmaj Re: A ja chciałam herbatke i zimne przystawki pod 02.06.05, 11:49 Chciałam bezposrednio do Ciebie napisac, ale cos mi sie nie udaje. Bardzo fajna twoja niunia. I taka malutka na tych zdjęciach. Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: A ja chciałam herbatke i zimne przystawki pod 02.06.05, 21:28 chyba nie tylko ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: Chrzest-same dylematy 02.06.05, 17:39 cóz, gdyby to byly dylematy moralne raczej zamiescilabym je na innym forum opini na temat ilosci mojego rozumu jakos tez nie potrzebuje,ale dzieki za poczyniony niewatpliwy wysilek.plakac nie mam nad czym , co najwyzej moge sie lekko dziwic ze tak proste pytania wywoluja taka burze. i do mamy Olka-fajny pomysl z tym filmikiem ,taka mala rodzinna pamiatka dla dziecka,dzieki) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaanieli Re: Chrzest-same dylematy 02.06.05, 21:22 Ps. Moja mama powiedziała, że założyłaby kapelusz z woalką Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Justynko! 03.06.05, 08:30 Justynko, gratuluję. Twoje pierwsze i ostatnie dziecko po takim chrzcie to już na pewno będzie wybitnym chrześcijaninem. Wróżę mu karierę doktora Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
szampon.do.wlosow Re: Justynko! 03.06.05, 14:37 > Justynko, gratuluję. Twoje pierwsze i ostatnie dziecko po takim chrzcie to już > na pewno będzie wybitnym chrześcijaninem. Wróżę mu karierę doktora Kościoła Doktora to juz w rodzinie maja Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Justynko! 03.06.05, 19:28 Grunt to zapewnić dziecku dobry start. Odpowiedz Link Zgłoś
nosicielka Re: Chrzest-same dylematy 04.06.05, 15:17 Jednym zdaniem-BANDYTOS KRETINOS!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamba11 Re: Chrzest-same dylematy 04.06.05, 15:31 Dziweczyny!!! Większośc postów jest poprostu zawistna i złośliwa. A gdzie tolerancja? Wstyd, naprawdę wstyd! I to jest gorsze niż dylematy autorki. Boo przyznajcie się sobie otwarcie, że same przy okazji chrztu (w kościele) i chrzcin (reszta imprezy) chciałyście wypaść jak najlepiej. Na pewno chciałyście, żeby było ładnie, miło i niezapomnianie, co?? Naprawdę wstyd, że wypisujecie takie rzeczy. Więc jeżeli nie macie konkretnych rad dla autorki, to sobie odpuśćcie. Odpowiedz Link Zgłoś
agusiajasia HA HA HA !!!!!!!!! 04.06.05, 23:10 Dobra komedia na koniec meczacego dnia. Bede miala ciekawe sny.. Moze mi sie dzis w nocy wysni w co by sie tu ubrac na chrzest i jakie menu ustalic. wowczas dam ci znac droga justynko!! Odpowiedz Link Zgłoś
barbaram1 Re: HA HA HA !!!!!!!!! 04.06.05, 23:35 Dziewczyny - przeciez to prowokacja. Chyba nikt o zdrowych zmyslach nie ma dylematu, czy babcia powinna miec kapelusz. Ze tez tak latwo dalyscie sie sprowokowac i w ogole odpowiadac na tak durnowate pytania. p.S. nota bene ja chyba tez sie dalam sprowokowac chociazby czytajac wszystkie posty i jak widac jeszcze odpisujac Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: HA HA HA !!!!!!!!! 05.06.05, 09:58 Chyba nikt o zdrowych zmyslach nie ma > dylematu, czy babcia powinna miec kapelusz. Nieprawda.To zalezy w jakich kregach czlowiek sie obraca. Odpowiedz Link Zgłoś
b_marta26 Re: Chrzest-same dylematy 05.06.05, 10:58 Witajcie. Jestem z szokowana komentarzami mam , które za wszelką cenę chcę ośmieszyć inną mamę. Dlaczego jesteście takie złe - czy ZAZDROŚC WAS TAK BARDZO ZRZERA...!!!!!!!!!!!!!!! , że ktoś ma pieniędze i chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Jestem w stanie się założyć że każda z was by pragnęła dla swojego dziecka jak najlepiej. I jak by mogła też by zrobiła uroczystośc właśnie w ten sposób. Nie będżcie już takie nie miłe bo to nie smaczne. Macie dzieci pomyślcie o nich a nie o drwinach z innych. DZIECI UCZĄ SIĘ OD WAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ingrid123 i tu się mylisz!!! 05.06.05, 11:05 ja mogłam i nie zrobiam!!! mam nieco inne pojęcie o tym co jest dla mojego dziecka najlepsze..... Na pewno nie sprowadzam tego do dóbr materialnych!! Odpowiedz Link Zgłoś
b_marta26 Kazdy ma prawo miec swoje zdanie...... 05.06.05, 11:22 Kazdy ma prawo miec swoje zdanie a nie narzucone..... Pomyśl ile złe energi przekazujesz dziecku.... I co w tym przypadku jest lepsze dla dziecka????????? Ciekawe czy wszystkie mamy które napisały o tym że justynnka jest materialistą lub dały to do zrozumienia- nie myślą o pieniądzach. ????????????!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ingrid123 nie chce mi sie nawet z Toba dyskutowac 05.06.05, 13:42 o co ci chodzi z Ta zlą energia???? kompletnei nei zrozumialas mojej wypowiedzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Chrzest-same dylematy 05.06.05, 11:04 W zasadzie trochę zazdroszczę justynnce, że ma takie problemy, bo przypomniałam sobie chrzciny wyprawiane przeze mnie. Przyjęcia domowe, utyranie, wszystko na mojej głowie... Właściwie to tak trzeba. Mamy, oszczędzajcie się, bądźcie wypoczęte i piękne. Zycie naprawdę nie polega na tyraniu i robieniu wszystkiego własnoręcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kondo Re: Chrzest-same dylematy 05.06.05, 12:13 A powiedz gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla chrztu?? Czy przypadkiem nie zatraciłaś poczucia dobrego smaku i pewnej hierarchii ważności? Nie gniewaj się ale robisz cyrk i szopkę z pięknej uroczystości, ofiarowanie Bogu dziecka nie może być pretekstem do balangi i hucznej zabawy nie uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Ależ ta osóbka jest prawdziwa! 05.06.05, 23:19 Osoba, która tak dużo i konsekwentnie udziela się na wielu forach musi być albo rzeczywista, albo... chora. Poniżej myśli zebrane Justynki. Moda. Co masz dzisiaj na paznokciach? Wytworna mamusia: "ukosney french z wisniowa kratka na paznokciach czwartego palca jednej i drugiej dloni.a wogole to -na codzien french plus minimalne ozdoby(np.wtapiane gwiazdki)a na ,,wielkie wyjscie"-tez french tylko duzo bardziej ozdobny.na moich dlugich ,ladnych paznokciach wyglada rewelacyjnie" Moda. Co sądzicie o takim wyglądzie? W.m.: "mam wyprostowane wlosy,bardzo blond balejaz,bywam na solarium,butów innych niz z waskimi noskami nie uznaje bo dla mnie sa brzydkie i niekobiece,a dzinsy sa modowa klasyka wiec co w nich moze byc niegustownego? pomijajac oczywiscie extrema w postaci cekinów,brylancików itp dziwadelek.paznokcie mam bardzo dlugie i ladne-prawie kazdy podejrzewa mnie o tipsy ( brrr...).dla mnie niegustowne sa np.wszechobecne plaskie,sportowe buty,zwlaszcza u osób powyzej 25 lat,odsloniete nogi wolajace o pomste do nieba,kolczyk w nosie i ogolne a wszechobecne zaniedbanie." W.m: "a ja od siebie dodam ze mam niewiele - ale jednak wiecej - niz 25 lattylko nikt w to nie wierzy))" Szpitale. cc na zyczenie-koszty w Warszawie przemyślcie (o cesarskim cięciu na życzenie) "Leki zarówno w klinice jak i w domu mialam tak ustawione ze bólu nie bylo praktycznie wcale a w dwa tygodnie po porodzie laryngolog nie chcial mi wierzyc ze urodzilam dziecko bo wygladalam kwitnaco." [ laryngolog?? ] "mialam cc,bez komplikacji ,powiklan ,stresu i bólu.po tygodniu sama zajmowalam sie mala,brzuch zniknal w 2 tygodnie,czulam sie dobrze,szwy pieknie sie rozpuscily,córcia jest przepiekna od pierwszego momentu-nie wymeczona fizjologia,podobnie jak ja-bez uszczerbku na zdrowiu i urodzie( awidzialam jak poród moze odbic sie na urodzie)." "wprawdzie nie planuje drugiego dziecka ale jesli - tylko cc- pieniadze to w tym przypadku sprawa drugirzedna" Uroda. Ktora farba da efekt jasnego popielatego blondu. "ja wiem bo mam bardzo jasne wlosy, w lasnie w odcieniu platynowo- popielatym.taki efekt daje wylacznie farbowanie w dobrym salonie u zaufanego fryzjera. skutki wlasnych zabiegow moga byc oplakane i nie warte zaoszczedzenia 200 zl" Uroda. Cera po odstawineniu tabletek antykoncep... "bralam cilest przez 5 lat.odstawilam - cera tak samo nieskazitelna jak podczas pigulek.podcza ciazy zero jakichkolwiek zmian na skorze.teraz wrócilam do pigulek.skad ten poglad ze po odstawieniu zwyklych pigulek anty paprze sie cera? zdaniem mojego gina jest tak samo bledny jak ten ze biorac pigulki sie tyje.moze wystarczy systematyczna pielegnacja ,dobre kosmetyki,profesjonalna kosmetyczka...i nie trzeba zwalac na sydrom odstawienia" Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Anuszka... 06.06.05, 11:50 .... trzeba być chorym na umyśle, albo mieć baaardzo dużo wolnego czasu, żeby śledzić i cytować czyjeś wypowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Uma 06.06.05, 12:08 umasumak napisała: > .... trzeba być chorym na umyśle, albo mieć baaardzo dużo wolnego czasu, żeby > śledzić i cytować czyjeś wypowiedzi... Bez przesady! Sama sprawdziłam Justynnkę przez wyszukiwarkę, tak mnie zafascynował jej wątek... Jest niezwykła, przyznaj )) Pozdrawiam Zona Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Niezwykła? 06.06.05, 12:17 zona_mi napisała: > umasumak napisała: > > > .... trzeba być chorym na umyśle, albo mieć baaardzo dużo wolnego czasu, > żeby > > śledzić i cytować czyjeś wypowiedzi... > > Bez przesady! Sama sprawdziłam Justynnkę przez wyszukiwarkę, tak mnie > zafascynował jej wątek... > Jest niezwykła, przyznaj )) > Pozdrawiam > Zona > Raczej typowa. Wiem z własnego doświadczenia, że gdy ma się pieniądze, różne "fanaberie" przychodzą do głowy - wystawny ślub, chrzest, komunia - to jest jak nabardziej typowe, ważne tylko, żeby nie zatracić sensu całego wydarzenia. Przy czym nie nam oceniać, na ile ten dzień będzie przeżyciem dla Jutynnki. Zresztą... bawcie się dalej, ona (jak wnioskuje z tonu jej postów)i tak ma to w duszy i zlewa wszystkie emocjonujace sie tu panie ciepłym moczem. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Niezwykła? 06.06.05, 13:07 Typowa, no pewnie, ale na tle większości mam na tym forum z pewnością oryginalna w poglądach... Mimo różnych sytuacji finansowych w życiu, nigdy nie miałam pomysłów na tak "wypasione" imprezy Co do emocji - zgadzam się w zupełności. Zamiast się denerwować niepotrzebnie, lepiej zajrzyj do poczty )) Pozdrawiam Zona Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Niezwykła? 06.06.05, 13:56 zona_mi napisała: > Typowa, no pewnie, ale na tle większości mam na tym forum z pewnością > oryginalna w poglądach... No nie wiem, czy skłonność do snobizmu jest oryginalna... > Mimo różnych sytuacji finansowych w życiu, nigdy nie miałam pomysłów na > tak "wypasione" imprezy Wiesz, jedni mają takie pomysły, inni nie, ale czy w gruncie rzeczy jest to takie istotne? Według mnie sprawa nie warta dyskusji - każdy robi jak uważa. > Co do emocji - zgadzam się w zupełności. Zamiast się denerwować niepotrzebnie, > lepiej zajrzyj do poczty )) Do zdenerwowania mi bardzo daleko. Na pocztę zajrzałam > Pozdrawiam > Zona > Odpowiedz Link Zgłoś
justy11 Re: Chrzest-same dylematy 06.06.05, 15:19 A czy nie zapomniałaś o fryzjerze i kosmetyczce oraz solarium chrzczonej córci. No i jakim samochodem pojedziecie do kościoła ? A zdjęcia i kamarzysta a orkiestra na chrzciny no i najważniejsze gdzi pojedziecie w podróż pochrzcielną ? Paranoja. Przejdx i zobacz ile dzieci jest chorych i opuszczonych. Jesteś niespełna rozumu !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mwarszaw1 Justynnka - chciałam Ci tylko powiedzieć, ze 06.06.05, 20:49 wybrałas baaardzo ładne imie dla córki!!!!! hihi, moja córeczka tez się tak nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
magda1711 O JA PIERDZIELĘ....!! 06.06.05, 21:55 >zalezy nam aby >nasza córcia byBa jedyna i tylko ona skuipaBa uag obecnych.a wystrój kocioBa i >spiew tez ma byc tylko dla nas i dla niej No dzisiaj trzeba być trendy , nie ma co... Tylko zastanów się czy to wszystko jest tylko aby dla dziecka czy na pokaz innym ludziom...Bo takiej sztuczności to w życiu nie widziałam. Jeden wielki KICZ, TANDETA I PRZEPYCH. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
karakalka Re: Chrzest-same dylematy 06.06.05, 22:32 Ja sądzę,że to żart. Aż wierzyć się w to nie chce. Nie wierzę,że ktoś może mieć tak głupie dylematy związane ze chrztem. To na pewno żart. Odpowiedz Link Zgłoś
mwarszaw1 Re: Chrzest-same dylematy 06.06.05, 22:49 a jak wyglądał chrzest waszych dzieci??? Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Re: Chrzest-same dylematy 06.06.05, 22:53 Bart był jako jedyny chrzczony,darł sie cała mszę,bo nikt nas nie uprzedził ze chrzest odbedzie się po mszy a nie w trakcie,a tak to byśmy go połozyli. Ubrany był w normalne białe ubranko Ja miałam sukienke z odkrytymi ramionami Moja mama wystąpiła bez kapelusza Gości zaprosiliśmy na zwykły obiad Nie było alkoholu Zaproszenia ze zdjęciem Bartka wydrukowaliśmy sami No to na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Chrzest-same dylematy 06.06.05, 22:55 karakalka napisała: > Ja sądzę,że to żart. Aż wierzyć się w to nie chce. Nie wierzę,że ktoś może mieć > > tak głupie dylematy związane ze chrztem. To na pewno żart. A dlaczego? Ja sama wybierałam dość długo papier i czcionkę do zaproszeń na chrzciny, zastanwiałam się w co ubrać małą, jaką sukienkę kupić starszej na tę okoliczność, dobierałam krawat dla męża i spędziłam 2 godziny u fryzjera przed mszą. Nawet o zgrozo (!!!) był kamerzysta, a potem poszliśmy do fotografa, żeby upamiętnić ten dzień. Przez około tydzień rozmyślałam nad menu. Dwa razy byłam na zakupach, żeby kupić sobie sukienkę taką jaką chciałam i skompletować dodatki. MOJA MAMA BYŁA W KAPELUSZU! Śmieszne, co? I wiecie co? Nawet się wymalowałam! Czy to oznacza, że mniej przeżyłam chrzest mojego dziecka, że zatraciłam jego sens? Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 07:33 Mnie sie wydaje, że taki przerost formy nad treścią nie jest zdrowy... Autorka ma bardzo powazne problemy - faktcznie, w momencie chrzczenia dziecka najwazniejsze jest to, czy stokrotki w bikiecie sa spryskane lakierem Jak ktolubi, ale dla mnie lekka żenada. Fryzjerzy, obiranie krawata...po co? Żeby ładnie ywszło na zdjęciach czy na flmie? Wyjdzie moż i ładnie ale ninaturalnie...Na zdjęciach z tego samego okresu mama bedzie mniej "wypindrzona", tata bez krawata, dzicko potem popatrzy i sie uśmieje)) I dla kogo to? Dla siebie? Rodziny? Znajomych? Żeby wrażenie zrobić? Rzucić gości na kolana? Czy dla dziecka? Zwyczaj, żby nie chodzic o kościoła w spódniczkach mini np. wcal nie jest głupi...przeciz chodzi o to, żeby tam przezyć cs duchowego, nie rozpraszac sie ogladaniem fryzury pani z ławki obok... Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 08:13 Moim zamiarem nie jest być złośliwą-to jak urządzisz chrzciny jest tylko i wyłacznie Twoją sprawą, ale może przyda Ci sie wiadomość, ze za ok. 2-3 mln zł. Rosjanie sa w stanie przegnać chmury-to tak na wszelki wypadek gdyby pogoda nawaliła. Potraktuj moją odp. z przymrużeniem oka, ok ) Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 09:23 e_madziq napisała: > Moim zamiarem nie jest być złośliwą- A jaką? to jak urządzisz chrzciny jest tylko i > wyłacznie Twoją sprawą, Zgadza się ale może przyda Ci sie wiadomość, ze za ok. 2-3 mln zł. > Rosjanie sa w stanie przegnać chmury-to tak na wszelki wypadek gdyby pogoda > nawaliła. To, że dbam o formę, nie oznacza, że posuwam sie do takich metod. Widzę subtelną różnicę między pójściem do fryzjera, a ropędzaniem chmur. A Ty? > Potraktuj moją odp. z przymrużeniem oka, ok ) A co? Myślałaś, że skorzystam z rady? Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 10:14 O ile się nie mylę to mój post i rada były skierowane do autorki wątku. Wyluzuj trochę, bo niepotrzebnie sie unosisz. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 10:37 e_madziq napisała: > O ile się nie mylę to mój post i rada były skierowane do autorki wątku. > Wyluzuj trochę, bo niepotrzebnie sie unosisz. Ależ pełny luz. Poza tym spojrz na swój poprzedni post - miejsce zamieszczenia wskazuje, że był do mnie - dlatego odniosłam wrażenie, że Twoje uwagi są pod moim adresem. Odpowiedz Link Zgłoś
irytek001 Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 10:42 > umasumak napisała: bawcie się dalej, ona (jak wnioskuje z tonu jej postów)i tak ma to w duszy i zlewa wszystkie emocjonujace sie tu panie ciepłym moczem. I kto to mowi... ile postow sama napisalas i drazysz temat niebezpiecznie wydluzajac watek? > Ależ pełny luz. Poza tym spojrz na swój poprzedni post - miejsce zamieszczenia > wskazuje, że był do mnie - dlatego odniosłam wrażenie, że Twoje uwagi są pod > moim adresem Miejsce zamieszczenia postu e-madziq wskazuje ze byl on skierowany do kaliny. Emocje przeszkadzaja widzec wyraznie - wyluzuj umasumak Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 10:48 irytek001 napisała: > > I kto to mowi... ile postow sama napisalas i drazysz temat niebezpiecznie > wydluzajac watek? Chyba jednak nie pobiłam rekordu, prawda ? > > Miejsce zamieszczenia postu e-madziq wskazuje ze byl on skierowany do kaliny. > Emocje przeszkadzaja widzec wyraznie - wyluzuj umasumak Irytku, gdyby miał być skierowany do Kaliny, to byłby kompletnie nielogiczny, chyba się zgodzisz? Biorąc pod uwagę jego treść i umiejscowienie, można było przypuszczać, że jest skierowany do mnie - nie ma to nic wspolnego z ambicją. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 11:00 umasumak napisała: > irytek001 napisała: > > > > > > I kto to mowi... ile postow sama napisalas i drazysz temat niebezpiecznie > > > wydluzajac watek? > > Chyba jednak nie pobiłam rekordu, prawda ? > > > > > Miejsce zamieszczenia postu e-madziq wskazuje ze byl on skierowany do kal > iny. > > Emocje przeszkadzaja widzec wyraznie - wyluzuj umasumak > > Irytku, gdyby miał być skierowany do Kaliny, to byłby kompletnie nielogiczny, > chyba się zgodzisz? Biorąc pod uwagę jego treść i umiejscowienie, można było > przypuszczać, że jest skierowany do mnie - nie ma to nic wspolnego z ambicją. Chyba faktycznie mam coś ze wzrokiem Irytku . Wyczytałam w Twoim poście zamiast "emocje", "ambicja" . Ale to nie z powodu oślepiających emocji, ale raczej dlatego, że szkieł kontaktowych jeszcze nie miałam założonych. Pzdr > > Odpowiedz Link Zgłoś
irytek001 Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 11:10 umasumak napisała: > umasumak napisała: > > > irytek001 napisała: > > > > > > > > > > I kto to mowi... ile postow sama napisalas i drazysz temat niebezpi > ecznie > > > > > wydluzajac watek? > > > > Chyba jednak nie pobiłam rekordu, prawda ? > > > > > > > > Miejsce zamieszczenia postu e-madziq wskazuje ze byl on skierowany > do kal > > iny. > > > Emocje przeszkadzaja widzec wyraznie - wyluzuj umasumak > > > > Irytku, gdyby miał być skierowany do Kaliny, to byłby kompletnie nielogic > zny, > > chyba się zgodzisz? Biorąc pod uwagę jego treść i umiejscowienie, można b > yło > > przypuszczać, że jest skierowany do mnie - nie ma to nic wspolnego z ambi > cją. > > Chyba faktycznie mam coś ze wzrokiem Irytku . Wyczytałam w Twoim poście > zamiast "emocje", "ambicja" . Ale to nie z powodu oślepiających emocji, ale > raczej dlatego, że szkieł kontaktowych jeszcze nie miałam założonych. Pzdr > > > > > > )) Odpowiedz Link Zgłoś
irytek001 Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 11:09 Biorac pod uwage jego umiejscowienie mozna by przypuszczac ze jest skierowany do kaliny. Biorac pod uwage jego tresc: e_madziq napisała: > to jak urządzisz chrzciny jest tylko i > wyłacznie Twoją sprawą, mozna by przypuszczac ze jest skierowany do justynnki bo to przeciez ona planuje chrzest a nie ty jak sadze Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: wyjaśniam 07.06.05, 11:23 Oczywiście odp. była skierowana do justynnki-przepraszam za zamieszanie, ale mam zły nawyk, ze odpowiadając autorce wątku klikam na "odpowiedz" przy ostatnim poście. Obiecuje poprawę ) Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak No proszę... 07.06.05, 09:18 ... okazuje się, że dbałość o formę, jest przerostem formy nad treścią. A ja Ci powiem Kalino, że jedno drugiego nie wyklucza, jesteś chyba na tyle inteligentna żeby to zrozumieć. Moje dzieci widzą na codzień zadbaną mamę i zapewniam Cię, że mój wizerunek z dnia chrzcin, nie był dla nich aż takim szokiem. Poza tym, od "wypindrzenia" do dbalości o siebie, jest baaaaaardzo daleka droga. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 10:59 Ja tam cieszyłam się, że razem z nami chrzczonych było jeszcze 19 dzieci (razem 20 Była to specjalna msza - tylko na chrzty, nikomu nie przeszkadzało, że któreś dziecko płacze ( a w większości moje - nikt się do nas nie odwracał, nikt nie uciszał. Może dlatego mi odpowiadało, że ja nie lubię być "na świeczniku". Księży było kilku - wszystko poszło sprawnie, pełna organizacja. Dla mnie największym dylematem było - jak wszystko zniesie moje dziecko... (miał wtedy 7 m-cy i był na etapie: tylko mama, tata i babcia - nikt inny nie ma prawa nawet spojrzeć w jego stronę A cała otoczka? - to chyba normalne, że ja też chciałam ładnie wyglądać tego dnia i też robiłam wszystko, aby to był wyjątkowy dzień. Tylko........ bez przesady... troszkę luzu... bo gdyby coś wymsknęło się z tak ładnie ułożonego planu - chyba zestresowałabym się na śmierć. Dlatego zawsze zostawiam sobie jakąś lukę na spontaniczność. Pozdrawiam. Iwona. Odpowiedz Link Zgłoś
ula_max A ja kiedyś byłam na takiej imprezie 07.06.05, 11:50 razem z przyjaciółmi u znajomych męża. Bawiliśmy się znakomicie, dużoby pisać. Ale wiecie co, zawsze jak się od tej pory spotykamy to ni cholery nie możemy sobie na początku przypomnieć z jakiej okazji się tak świetnie bawiliśmy u państwa X - czy to był ślub, chrzciny, stypa, urodziny Pana domu, czy Sylwester. Odpowiedz Link Zgłoś
melanie Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 12:37 Fajnie, ze są takie Justynnki na świecie! Od razu weselej się robi człowiekowi na duszy, kiedy sobie poczyta takie pościki! Justynnko, skarbie może napisz coś więcej o sobie, bo strasznie mnie zaintrygowałaś... Chętnie dowiem się czegoś więcej o Tobie i Twoim życiu. Dużo masz takich problemów jak ten, który opisałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
mwarszaw1 A o której macie mszę?? Jest specjalnie wykupiona? 07.06.05, 13:58 bo jak nie, to może przyjśc motłoch z okolic a tego byś sobie pewnie nie życzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
allaxx2 mwarszaw-może wpadniemy 07.06.05, 14:01 walniemy po kieliszeczku i pośpiewamy koleżance Tylko ja nie mam butów z czubkami ale może pożyczę od clowna Odpowiedz Link Zgłoś
pumisia Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 14:04 cóz,jestescie poprostu zlośliwe i neiobiektywne.nikt nikogo nie zmusza zeby cokolwiek robil jak autorka watku.pozatym - ogolnie przyjete jest robienie tego typu imprez (chrzciny,komunia,no bo ze wesele to oczywiste...)w restauracjii.nie ma nic gorszego niz zmeczona,zaniedbana mama ,podajaca gosciom do stołu.pozatym - koszty znikome a efekt zdecydowanie lepszy.podobnie jak zaproszenia na chrzest- szukalam -w sprzedazy jest kicz i tandeta a zapraszac ustnie jest niezbyt elegancko - pozostalo mi wiec zamówienie zaproszen.byly zdjecia,kamerzysta,skrzypce,babcie w kapeluszach,piekne kwiaty,my ubrani w bardzo ale to bardzo starannie wybrane rzeczy ( miałam gorset- ksiadz zyje),ubranko do chrztu bylo przepieknym jednym z prezentów od matki chrzestnej.dziecko nie plakało,zdjecia wyszly piekne,a cala uroczystosc bardzo udana.oczywiscie skryrtykowala mnie bratowa meza ale cos widze ze ludzie bardzo nie lubia jak ktos sie wyróznia do justynnki-napisalam na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 14:14 Jesli kogos na to stac, jesli nie przyslania to prawdziwego celu chrztu to dlaczego to krytykowac???? Zaproszenia to naprawde kicz w sklepach, restauracja to dobry pomysl, bo rzeczywiscie pewnie nie duzo drozej, ale wygodnie, kapelusz to eleganckie nakrycie glowy i nie widze powodu do smiechu. Autorka postu z pewnością zyje w innym swiecie niz ja, ale czy mam ja z tego powodu potepiac, krytykowac,ze chce miec udane , fajne eleganckie przyjecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
kawusia76 Re: Chrzest-same dylematy 08.06.05, 18:39 jednak to prawda ze w tym kraju dobrze widziani sa tylko sredniacy-szarzy ludzie bez wyobrazni,sterane zyciem , zmeczone, zniedbane matki - polki z siatami, wiecznie narzekajace na meza,dzieci , tesciowa,szefa i drozyzne w sklepach,ludzie nie wzbudzajacy emocji,bezbarwni,nie majacy nietypowych pogladów,pomyslów,majacy za to leki,obiekcje,kompleksy i poczucie niezrealizowania,wiecznie narzekajacy i niezadowoleni. ludzi barwnych,odwaznych,zadowolonych z siebie i zycia,pewnych siebie i -co byc moze najwazniejsze-zyjacym na poziomie wiecerj niz srednim sie tepi. z waszych wypowiedzi wyraznie to wynika,tyle ze zlaoze sie ze autorce watku to jest obojetne bo juz do tego przywykla.a tak naprawde to ciekawe ile z was, drogie mamausie zazdrosci justynce tych mozliwosci. acha, z zacytowanych innych wypowiedzi justynki wylania sie obraz spojny i konkretny- przynajmniej dla mnie.ale ja tez jestem zadowolona z zycia i z siebie Odpowiedz Link Zgłoś
peyton_x Re: Kawusia76 i inni 09.06.05, 10:21 To nie jest absolutnie tak jak piszesz. To nie chodzi o zazdrość o jakieś dobra materialne. O to że Justynkę stać na wystawne przyjęcie i w ogóle. Nie, nie i jeszcze raz nie! Krytyka dotyczy tego, że zostało tu zatracone poczucie sensu uroczystości i sakramentu jakim jest Chrzest. Jeśli Justynka jest katoliczką to chyba powinna kierować sie właśnie zasadami Dekalogu a informacje o tym, że córka musi być jedynym dzieckiem w kościele, kościół- tylko i wyłącznie największy w europie nijak się mają według mnie do nauki Chrystusa. I mnie właśnie to zniesmaczyło w jej postach. Chrzest to przyjęcie dziecka do wspólnoty chrześcijańskiej, przeżycie przede wszystkim duchowe. Justynka tą wspólnotę ma głęboko..w duszy. Ja nie oceniam ludzi po zasobności ich potrfela tylko ważne jest dla mnie dobre serce i czystość duszy. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: Chrzest-same dylematy 10.06.05, 17:52 >nie ma nic gorszego niz zmeczona,zaniedbana mama ,podajaca gosciom do stołu nie ma nic gorszego niż takie podejście do sakramentu, nie ma co się dziwić, ze poźniej dzieci kojarzą Komunie Sw. z prezentami Odpowiedz Link Zgłoś
piastka Re: Chrzest-same dylematy 09.06.05, 10:54 Przypomina mi się film "Legalna Blondynka" z wszelkimi jego niuansami na temat tolerancji i niejednoznacznych klasyfikacji. Ale fakt, że na początku uznałam ten wątek za prowokację.... Odpowiedz Link Zgłoś
jktasp Re: Chrzest-same dylematy 10.06.05, 10:41 Sorry, ale moim zdaniem to pretensjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
sylvia2005 Re: Chrzest-same dylematy 14.06.05, 23:59 Jak tam, Justynka, był ten chrzest? Daj znac, bo coś się ostatnio nie odzywasz. Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: Chrzest-same dylematy 15.06.05, 12:23 przygotowania w toku,wszystko idzie bez problemów a dzien chrztu coraz blizej po uroczystosci zdam relacje,obiecuje Odpowiedz Link Zgłoś
kawusia76 Re: Chrzest-same dylematy 16.06.05, 09:37 justynko, wysłałam Ci mailika na priv Odpowiedz Link Zgłoś
wesolek11 Re: lyla1 Ty to umiesz się zachowac!!! Respect!!! 09.12.05, 08:19 Ja też myslałam, że to prowokacja, sorry, ale pośmiać sie można! Odpowiedz Link Zgłoś