Dodaj do ulubionych

Chrzest-same dylematy

23.05.05, 20:07
Poradzcie mi prosze w nastpujacych kwestiach bo calkiem zglupialamsmile
1.zaproszenia. robic w poligrafiiw stylu slubnych,kupic gotowe ( troche nie
za ladne sa),zrobic samemu(komp+skaner+drukarka+czerpany papier)??? a moze
zaparaszac poprostu ustnie-dlamnie to takie nieeleganckie...
a-i koperty do zaproszen..ja sobir wymyslilam takie z mala fotka mojej corci
i data chrztu.
2.spiew na chrzcie.zastrzeglam sobie w kosciele ze moja corcia bedziejedynym
dzieciem chrzczonym na tej mszy- w zwiazku z tym chcialabym aby znajoma
spiewaczk spiewala przy chcrzcie. dobrty pomysl?
3.obiad po ceremonii-zamawiam stoliki w restauracji,menu -przystawki,do
wyboru 3 zupy , 3 drugie dania,napoje, wino i deser. w kwestii deseru-lody
czy tort- znam cukiernie w ktorej robia boskie torty okolicznsciowe - z
naisami , ozdobami do okazji,zdjeciami itd.
4.ubranko dla corci-podobno teraz nie chcrzci sie w tradycyjnych bialych
sukieneczkach tylko jest moda na rózowe,ja jednak myslalam o bialej
sukienusi,bardzo sodkiej, wrecz lalkowej plus kapelusik badz wianuszek z
bialych keaitow ( stokrotek?)
5.wystrój koscioBa- jskie kwiaty pasuja najbardziej ? standardowo kosciól
p;rzybrany jest w anturium co mnie nie zachwycs
6.sesja u fotografa- dziecko soamo w kilku ujeciach+z rodzicami+z
chcestnymi+i z rodzicami i z chrzestnymi. czy takze powino byc z dziadkami? i
czy tylko sesja w studio czy w kosciele te pare fotek?
7.podziekowania dla gosci z a wspolna modlitwe-,,papirus" ze zdjeciem corci ,
i tekst w stylu ,,kochanej cioci i wujkaowi z podziekowaniami za wspolna
modlitwe w dniu chrztu".fajne?
8.dylemat babci( mojej mamy)-wypada miec kapelusz?
9. i dylemat mój - w co sie nalezy ubrac? czy sukienka z odslonietymi
ramionami jest niestosowna ( a dlaczego niby?) czy satynowy garnitur z szarfa
jest lepszy?

plizzzz...doswiadcxzone mamy, poradzcie debiutantcesmile))

justynka , mama Kajusi
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 20:16
      Az strach pomyslec, o co bedziesz pytac przy okazji wydania córci za maz.smile)
      Sorki, ale nie moglam sie opanowac, nie sadzilam ze chrzty sie wyprawia z taka
      pompa.
      Co do odslonietych ramion to wydaje mi sie, ze to niestosowny stroj do
      kosciola, czy to chrzest czy zwykla msza.
      • dorotka1olka Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 21:06
        korzystając z goscinnosci jednej z mam pozwolę sobie dołaczyć jako
        doswiadczonej instytucji babci małą uwagę. Gdzie w tym wszystkim, jest miejsce
        na prawdziwą celebrę i skupienie bo o kontemplacjii już nie wspomnę sakramentu
        chrztu.Co do stroju Mamę i teściowa można ubrać ewentualnie w wianki z białych
        róż w uznaniu roli rodzicielskiej stworzenia głęboko myślących istot co dziś
        nadal jest ewenementem.Zycze smaczności w wysmaczaniu tak delikatnych
        problemów.Acha myślę, że należałoby także pomyślec o jakimś wdzięcznym mundurku
        dla udzielającego chrztu - może Jana w białych rękawiczkach z hrabiowskiego
        pałacu?
      • black_catt Re: Buuuuuuuhahaha!!! 28.05.05, 18:24
        Ło matko, alem się uśmiałasmile)))
        Jak dobrze, że ja nie mam takich dylematów bo...nie chrzczę swoich dzieci!!!
        Pozdrawiamsmile
        • moofka Re: Buuuuuuuhahaha!!! 28.05.05, 20:12
          black_catt napisała:

          > Ło matko, alem się uśmiałasmile)))
          > Jak dobrze, że ja nie mam takich dylematów bo...nie chrzczę swoich dzieci!!!
          > Pozdrawiamsmile
          ___________________
          o tu się pani rozpedziłą paniusiu kochana smile))
          ja chrzciłam, a tez AZ TAKICH dylematów nie miałam
          oczywiste było, ze babcia przyjdzie w kapeluszu, bo zawsze chodzi smile
          tym sie nie martwiłam smile)))
      • balbi2 Re: Chrzest-same dylematy 30.05.05, 11:31
        moja corcia bedzie chrzczona w ta niedziele (5.06) ale ja nie mam tego problemu
        co ty. dla nas jest to uroczystosc koscielna dla corki a nie rewia mody w stylu
        zastaw sie a postaw sie.
    • agnes_now Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 20:28
      No cóż - nie mogę sie opanować, zeby tego nie skomentować.
      Chrzest dziecka to dla mnie psychiczna radość, że taka mała istotka zostaje
      przyjęta pod opiekę BOGA.
      Nie zdawałam sobie sprawy, że takie wydarzenie musi mieć aż taką POMPIARSKĄ
      OPRAWĘ!!!
      Wybacz mi ...
      • justynnka Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 20:31
        no cóz....moim zdaniem to ja planuje skromne przyjecie dla rodziny i
        przyjaciól..a w porównaniu z chrztami na których bylam to bedzie kameralna
        uroczyustosc...
        • aka10 Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 20:33
          Ile osob planujesz na ta impreze?Pozdrawiam.
          • justynnka Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 20:39
            24-30.
            • kawusia76 Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 20:51
              odpowiadam w punktach -poki mala spi:
              1.zaproszenia zrób w poligrafi-ja tak robilam-swietny efekt malym osztem
              2.spiew -jak najbardziej.niezapomniane wrazenia.u nas byl flet poprzeczny.i tez
              zastzeglam sobie ze Ludwisia bedzie jedynym dzieckiem crzczonym na tej mszy
              3.podziekowania fajny pomysl-my dalismy wszystkim po elganckiej ramce z fotka
              dziecka
              4.sesja u fotografa konieczna-w kosciele sobie daruj-marny efekt
              5.kapelusz dla babci -jak najbardziejwink))))
              6.do obiadu daj tylko biale wino,z lodów zrezygnuj-lepszy jest tort z napisem
              7.moja córcia wygladala do crztu jak maly aniolek-moim zdaniem lepsze
              biale,tradycyjne i slodkie. a na wianek niestety nie wpadlam...
              8.ubierz sie w to w czym bedziesz sie dobrze czula i wygladala-przeceiz na
              ciebie beda patrzec

              od siebie dodam-kwiaty na stól w restauracji,dopilnuj kolorystyki
              serwetek,swiec i obrusów,zrób wizytówki na stoly.to zawsze daje extra efektsmile
              pozxrawiam i zycze udanej imprezywink

              kawusia i Ludwika
          • lucy1982 Re: Chrzest-same dylematy 14.07.05, 23:57
            I gdzie fotorelacja? Ciekawa byłam bardzo.
      • inez1 Re: Chrzest-same dylematy 03.06.05, 21:42
        Ja nie wierzę, że to prawdziwe dylematy prawdziwej matki prawdziwego dziecka.
        To jest śmieszne co zostało napisane, zbyt śmieszne żebym mogła uznać, że ktoś
        ma takie problemy!
    • berecik7 Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 20:59
      nie obraź się, ale współczuję Twojemu dziecku...skoro japelusz babci jest taki
      ważny...
      • berecik7 Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 21:00
        miało być kapelusz, oczywiście
        • dorotka1olka Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 21:11
          Przepraszam,że się wtrące teraz osobiście, ale w czym Wam przeszkadzają inne
          dzieci ewentualnie chrzczone na tej samej mszy? Czyżby wystrój kościoła jaki
          sobie zażyczycie i specjalna oprawa muzyczna nie pasował do pospólstwa?
          • anusia271 Re: Chrzest-same dylematy 30.05.05, 11:57
            Ale bufonada.
            Ja będę chrzciła ojego synusia w lipcu. także mam przyjęcie ale naprawdę
            kameralne (12 osób) w restauracji. Będzie ubrany w bialutki garnitur może z
            niebieskimi akcentami. Nie wiedzialam że przy organizacji takiej imprezy można
            mieć tyle wątpliwości. Ja zaproszenia kupiłam w Veritasie i są suuuuper. Zdjęcia
            oczywiście też będą. Nie mam nic przeciwko temu żeby było chrzczone jeszcze
            jakieś inne dziecko ( dzieci). a do kościoła to raczej nie powinno się wchodzić
            z odkrytymi ramionami i w mini po pępek. We włoszech nie wpuściliby do kościoła.
            Pozdrawiam
    • gaja24 Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 21:19
      Nawet nie myslałam, że chrzcąc dziecko można mieć tyle "wielkich problemów".
      Czytajac, wprost nie mogłam się nadziwić ile ludzie potrafia wymysleć w związku
      z chrztem dziecka. Chyba nie są najwazniejsze kapelusze , śpiewy, koperty
      zaproszenia itp. moim zdaniem bzdury.
      Ja chrzciłam dziecko w zeszłym roku (już drugie). Nie jestem jakąś zajadłą
      katoliczką, ale w tym wszystkim ważny był dla mnie sam chrzest, a nie np.
      przystrojenie kościoła. Na chrzcie byli obecni najbliżsi, tzn. dziadkowie,
      chrzestni, no i oczywiście my jako rodzice. Obiad zorganizowaliśmy w "knajpie"
      na polach Mokotowskich. Nie było tego całego splendoru, ale zapewniam, że
      wszystkim się podobało.
      Nie wiem, może tam gdzie mieszkasz właśnie w ten sposób wyprawia się chrzest, a
      właściwie w tym miejscu powinnam napisać chrzciny. Dla mnie jednak to paranoja.
      Wybacz, ale w związku z tym, nie odpowiem na niedające Ci spokoju pytania. Jak
      widac nie mam w tym doświadczenia.
      • justynnka Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 23:03
        szybciutko odpowiadam-mieszkam w W-wie. a co do ,,pojedyDczosci"-zalezy nam aby
        nasza córcia byBa jedyna i tylko ona skuipaBa uag obecnych.a wystrój kocioBa i
        spiew tez ma byc tylko dla nas i dla niej
    • agnes_now Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 21:23
      Muszę wtrącić jeszcze raz.... Przeraża mnie to co piszesz a pomyslałaś o
      chorych i biednych dzieciach? Zapraszam raz jedyny do "normalnego-dziecięcego"
      szpitala. Może wtedy Twoje dylematy nt chrztu będą troszkę inne. Wybacz ale
      innym brakuje nie tylko na impreze chrzcinową.... Pozdrawiam Mąż agnes_now

      ps. w cokolwiek się ubierzesz, cokolwiek zamówisz to i tak wszystkim znajomym
      nie dogodzisz, zawsze skrytykują i będą niezadowoleni (a więc po co to
      wszystko?)
      • milla1 Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 22:13
        Nie zapomnij o liście prezentów...
        • zona_mi Re: Chrzest-same dylematy 23.05.05, 22:30
          Z zaznaczeniem niezbędnego minimum w kopercie.
          • ledzeppelin3 Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 16:46
            O Dżizas............Jecdem we wielkim szoku.
        • justynnka Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 23:08
          juz gotowasmile))
      • justynnka Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 23:07
        i znowu króciutko - mam meza lekarza, szpitale mnie nie interesuja , nawet nie
        rodzilam w panstwowym. wyprawialismy slub i wprawilismy szystkich w zachwyt,
        znajomi pytali nas jak zrobic tak rewelacyjna impreze( czytaj:stroje,muzyka na
        slubie,samochod,wesele,wystroj sali,orkistratd) wiec wiem ze jak wciele w zycie
        swoje plany skutek bedzie równie wytworny .a to ze kogos nie stac na chrzciny
        nie oznaca ze mam czegokolwiek odmawiac wlasnemu dziecku , swojej rodzinie i
        sobie
        • kiniaan Re: Chrzest-same dylematy 30.05.05, 19:23
          Szczerze mówiąc szlak mnie trafia jak to czytam. Mam 26 lat,własną firmę i nie
          narzekam bynajmniej na brak pieniędzy, a na tak kretyński sposób szpanowania
          nigdy bym nie wpadła. Powiem jedno, szkoda mi Ciebie i tej twojej biednej
          córy...
        • masliwka Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 21:55
          To co przeczytałam na tym poście wręcz mnie zbulwersowało a daj ty swojemu
          dziecku co najlebsze jeśli cię stać ale nie zapomnij że oprucz pieniędzy jest i
          też miłość no i oczywiście twoje dziecko bardzo dobrze że cię stać na taki
          chrzest ale ja chocbym miała tyle kasy co ty że by mi sie waliła dżwiami i
          oknami to nigdy bym nie wyprawiła takiego chrztu bo ty myślisz tylko o tym co
          ludzie powiedzą i czy wyjdzie z pompą a nie pomyślałaś o tym że Bóg nie
          potrzebuje tych twoich pieniędzy Sorka ale naprawde podniosłaś mi ciśnienie
          pamiętaj pieniądze szczęścia nie dają nie zadław sie nimi...
        • domka1 Re: Chrzest-same dylematy 09.06.05, 09:50
          smile)))))))
          a mi zawsze żal takich snobów, chociaż jeszcze bardziej mnie śmiesząsmile)))
          boki zrywać
          pewnie cała rodzina i znajomi mają z was chiński ubaw, w sumie to nawet im
          trochę zazdroszczęsmile)))
        • shamsa Re: Chrzest-same dylematy 09.12.05, 00:03
          ja pierdziele, ale wytworna impreza!
          kon by sie usmial
    • mama_debiutantka Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:30
      10. a czym pojedziecie do kościoła? biały lincoln powinien wystarczyć.
      11. mam nadzieję, że zarezerwowałaś katedrę, bo mniejszy kościół to obciach i
      wieśniactwo
      12. jak już wszyscy zaproszeni wejdą do świątyni, to nie zapomnijcie zamknąć
      drzwi i postawić ochroniarza, bo jeszcze jakiejś babuleńce może strzelić do
      łba, że chciałaby się pomodlić
      13. koniecznie zamów specjalne, ręcznie haftowane wdzianko dla księdza - tylko
      mu je wyporzycz (nie dawaj!), bo jeszcze, nie daj Boże, mógłby użyć przy innej
      okazji
      14. opracowałaś plan awaryjny na wypadek, gdyby dzieciak nie chciał
      współpracować i np. zaczął płakać? może lepiej do kropienia podstawić lalkę - w
      supermarketach są nader realistyczne...
      • zona_mi Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:39
        15. Tydzień wcześniej - solarium i kosmetyczka dla Kajeczki. Może fryzjer?
        Jakie ma włoski? Wieczna ondulacja?
        16. Druhny. Czemu nie? Będzie nietuzinkowo.
        • mama_debiutantka Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:42
          17. i koniecznie maicure dla bobasa. francuski na krótko obciętych
          paznokietkach powinien wyglądać b. dziewczęco. tylko zero tipsów i brylancików -
          przed drugimi urodzinami wyglądają za bardzo krzykliwie
        • mama_debiutantka Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:44
          18. a masz ręcznie robione świece poświęcone osobiście przez papieża?
          19. a dlaczego sam papież nie chrzci dzieciaczka??? to by dopiero krewnym-i-
          znajomym gały wylazły!
        • milla1 Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:47
          Nawet jeśli ma mało włosów, zawsze można przedłużyćwink Ja bym jeszcze zrobiła
          blond pasemka-będą idealnie pasować do różowej sukienki...
        • mama_debiutantka Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 21:09
          > 16. Druhny. Czemu nie? Będzie nietuzinkowo.
          i niech kwiatki sypią. a przy wychodzeniu z kościoła - ryż...
          • justynnka Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 23:10
            akurat kwiatki sypane bedasmile))mój maz na to wpadl
          • zalogag ALE SCHIZA!!! 29.05.05, 22:00
            odpadam naprawde!!!
          • domka1 Re: Chrzest-same dylematy 09.06.05, 09:54
            i białe gołębie niech wzlecą nad wamismile))))))))
      • mamaemmy Re: Chrzest-same dylematy 02.06.05, 00:19
        mama_debiutantka napisała:

        > 10. a czym pojedziecie do kościoła? biały lincoln powinien wystarczyć.
        > 11. mam nadzieję, że zarezerwowałaś katedrę, bo mniejszy kościół to obciach i
        > wieśniactwo
        > 12. jak już wszyscy zaproszeni wejdą do świątyni, to nie zapomnijcie zamknąć
        > drzwi i postawić ochroniarza, bo jeszcze jakiejś babuleńce może strzelić do
        > łba, że chciałaby się pomodlić
        > 13. koniecznie zamów specjalne, ręcznie haftowane wdzianko dla księdza - tylko
        > mu je wyporzycz (nie dawaj!), bo jeszcze, nie daj Boże, mógłby użyć przy innej
        > okazji
        > 14. opracowałaś plan awaryjny na wypadek, gdyby dzieciak nie chciał
        > współpracować i np. zaczął płakać? może lepiej do kropienia podstawić lalkę - w
        >
        > supermarketach są nader realistyczne...
        >

        Hahahaha,jak się fajnie czyta dowcipne odpowiedzi na takie WAZNE pytaniasmile)))
        • lajlah Re: Chrzest-same dylematy 06.06.05, 15:28
          mamoemmy,zgadzam się w 100%! Naprawdę świetnie się ubawiłamsmileA dylematy
          straszne, matko ja nie wiem co bym zrobiła, chyba zatrudniłabym sztab ekspertow
          od wizerunku, bo tak samemu o wszystkim myśleć,to można migreny dostaćsmile
    • chloe30 Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:39
      justynnka napisała:

      > Poradzcie mi prosze w nastpujacych kwestiach bo calkiem zglupialamsmile


      Tak. Całkiem zgłupiałaś. Nic na to nie poradzimy.
      • energeia Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:46
        Może zamiast autem, dorożką dojechać do kościoła. Takie to ekologiczne (teraz to na czasie...) i
        posmak retro niesie.
        Biało przystrojona dorożka, białe konie.
        • milla1 Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:48
          A w ogóle to się dziwię, że nie załatwiłaś jakiegoś fotografa z gazety lub moze
          relacja na żywo w Tvn Style...
          • mama_debiutantka Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:49
            i niech krzysio ibisz prowadzi! albo brad pitt smile
            • justynnka Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 23:13
              oobiscie wolalabym LundgrenasmilePitt jest malo meski
            • zalogag Re: Chrzest-same dylematy 29.05.05, 22:02
              krzysio juz nie jest trendy!! raczej moze magda molek i kamil durczok...
            • emilkaq Re: Chrzest-same dylematy 07.06.05, 17:17
              mamo_debiutantko - brawo!!! Nic dodać nic ująć, ale się uśmiałam...
              A tak w odpowiedzi na pytania - cała ta parada chrzcielna i mega problemy z nią
              związane wydają mi się nak nieprawdopodobne, że przychodzi mi na myśl jedno -
              prowokacja???
          • energeia Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:50
            Co do zdjęc, nie pomyślałaś o tym, żeby najpierw zrobić próbną sesję? Tak na wszelki wypadek, chyba,
            że masz już dobrego fotografa, któremu ufasz na 100%.
            • franula Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 18:28
              Dziewczyny ależ po co szyderstwo etc,

              Ja też uważam że Chrzest to uroczystość religijna i ew. rodzinna, nie czulam
              żądnej potrzeby oprawy. Ale może Justynka potrzebuje?

              Justyno przede wszystkim to ma byc Wasza uroczystosc wiec nie zwracaj uwagi na
              to co jest modne. ubierz córke tak jak Ci się podoba (jakie znaczenie ma "że
              jest modny różowy???), jesli koniecznie chcesz zaproszenia (choć nie wydaje mi
              sie żeby ustne zapraszanie było nieeleganckie)to zrób takie jakie Ci sie
              podobają. OPrawa kwiwaty etc - zrób jak chcesz ale uważaj żeby nie było
              przerostu formy nad treścią!!! Naprawdę nie anturium jest najważniejsze. Jeśli
              masz się przez całą Mszę denerwować czy spiewaczka nie zafałszuje to sobie
              odpuść. Dla mnie osobiście sesje u fotografa są po prostu sztuczne i
              niepotrzebne (choć czasem dziecko fajnie wychodzi na takich zdjęciach) ale
              najważniejsze jak ty chcesz! Osobiście martwiłam się o spiew i czytania b
              poniewaz jestem katoliczka i liturgia ma dla mnie znaczenie, a nie dlatego że
              się coś komus nie spodoba.

              Natomiast owszem jest jedna oczywista odpowiedz a na jedno Twoje pytanie:
              sukienka z odsłonietymi ramionami jest niestosowna na każdej Mszy a nawet
              podczas zwiedzania Kościoła. Podobnie jak krótkie szorty etc.

              Ale jesli pytasz o różne rzeczy czy sa fajne to odpowiadam, że moim zdaniem
              nie. Mnie taka wystawność i sztuczność smieszy (jak widac nie tylko mnie). Ale
              wiem ze w niektóych środowiskach bez urazy) to co powiedzą sąsiedzi i rodzina
              jest najważniejsze. w takim otoczeniu jest bardzo trudno pójśc pod prąd - mozna
              ale trzeba chcieć i samemu nie oceniac innych po pozorach... (przykład:
              oburzenie święte rodziny i sąsiadów na decyjzę o weselu bez wódki)

              Pozdrawiam i proponuje ponowne przemyślenie sprawy.
              franula
              • lola211 Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 18:43
                to ma byc Wasza uroczystosc wiec nie zwracaj uwagi na
                > to co jest modne. ubierz córke tak jak Ci się podoba (jakie znaczenie ma "że
                > jest modny różowy???)

                No wiesz, sa osoby, dla ktorych to sprawa zycia i smierci, poczytaj troche
                forum Moda, w ogole mysle, ze tam jest odpowiedniejszy klimat dla takich
                pytan,tam justynnka na pewno zostanie zrozumiana.
            • justynnka Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 23:13
              mamsmilerobil nam sesje slubna
          • justynnka Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 23:12
            fotograf bedziesmile i notka w gazeciesmilejakos malo oryginalne mi sie wydaja wasze
            zlosliwoscismile
    • akseinga Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 17:44
      Oczywiście babcia w kapeluszu podniesie rangę uroczystości, a jak dziadek
      będzie miał melonik to już pełna klasa.
      • lidkakn Re: Chrzest-same dylematy 09.06.05, 23:55
        Byle dziadek nie kichnął, bo babci kapelusz zleci. Sory, ale nie da się bez
        złośliwości.
        • umasumak Re: Chrzest-same dylematy 10.06.05, 08:59
          lidkakn napisała:

          > Byle dziadek nie kichnął, bo babci kapelusz zleci. Sory, ale nie da się bez
          > złośliwości.

          Oj da się, da...
          • irytek001 Re: Chrzest-same dylematy 10.06.05, 10:27
            > Oj da się, da...

            I kto to mowi... wink))
            • umasumak Irytku, wypełniasz jakąś misję ;-)? 10.06.05, 12:35
              irytek001 napisała:

              > > Oj da się, da...
              >
              > I kto to mowi... wink))
              • irytek001 Re: Irytku, wypełniasz jakąś misję ;-)? 10.06.05, 14:49
                Nie smile Z czego wnioskujesz?
                • umasumak Re: Irytku, wypełniasz jakąś misję ;-)? 10.06.05, 15:29
                  irytek001 napisała:

                  > Nie smile Z czego wnioskujesz?

                  A tak z fusów mi wyszło ;-D
    • dazzle a jak mała zrobi kupę??? 24.05.05, 19:18
      Pamiętaj koniecznie, żeby zamówić mszę o takiej porze, kiedy mała będzie miała
      pełny żołądek, ale puste jelitka. No bo co zrobisz, jak mała zrobi kupę w
      połowie mszy? Wszystkie przygotowania na nic - uroczystość będzie ze
      smrodkiem...
      • madlam Re: a jak mała zrobi kupę??? 24.05.05, 20:13
        Dazlee hehe. A moze wczesniej lewatywke zrobic smile
        • zzz12 Re: a jak mała zrobi kupę??? 24.05.05, 20:48
          a do dziecka najlepiej zatrudnic na czas uroczystosci nianie, zeby wam nie
          przeszkadzala. niech lepiej zostanie w domu.
          • maya2006 kosciol 24.05.05, 21:05
            ja proponuje zbudowac nowy kosciol, bo to, ze chrzest bedzie pod zamknieciem w
            jakims kosciele nie zmaze tego, ze juz byly jakies prostaki w nim chrzczone.
      • white_calla Re: a jak mała zrobi kupę??? 25.05.05, 21:35
        Ze smrodkiem to nic, a jak zasra swoje różowiutkie wdzianko po samą szyje... I
        jak to bedzie na zdjęciach wyglądać... I szarfe zasra i babci kapelusz. Weż ty
        sie zastanów dziewczyno PO CO ty chcesz chrzcić to dziecko!!! To nie jest
        obowiązek. Zrób impreze dla 30 osób w jakieś miłej knajpce ale nie nazywaj tego
        chrztem bo to niewiele ma z nim wspólnego.

        ~~~~~~~~~~~~
        calla
        Milenka
    • mamucia Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 21:02
      O Boże a to ma być ślub czy wesele?
      A tak z ciekawości zapytam ile to wszystko będzie kosztowało?
      Ludzie to mają pomysły, zamiast iść do kościoła i Bogu dziękować że dziedzia
      zdrowa to ona się martwi że nie ma co na siebie włożyć sad
      Podpisuję się pod wszystkimi wcześniejszymi postami
    • mika_p Re: Chrzest-same dylematy 24.05.05, 21:36
      Jak dla mnie, to oprawe robisz idiotycznie wystawna, ale to twoja sprawa.
      Kategorycznie moge wypowiedziec sie:
      ad 4. dziecko do chrztu powinno byc ubrane na biało;
      ad 9. sukienka z odsłonietymi ramionami w kosciele jest absolutnie niestosowna,
      chodzi o skromnosc.

      I rada absolutnie nieszydercza - zorganizuj sobie ładna (biala albo w barwach
      twojego ubrania) torebke na co najmniej butelke i pieluche tetrowa.
      I wyluzuj - chrztu nie wyrezyserujesz tak dokladnie jak slubu czy komunii.
      Główna bohaterka moze sie drzec cala msze, moze jej sie ulac paskudnie tuz
      przed wyjsciem z domu na te piekna sukienusie, moze jej sie kupa wylac z
      pieluchy w srodku uroczystosci, wianek moze podrazniac i w ogole.
      • katka74 Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 09:25
        Jejku najpierw jak przeczytałam problemy autorki to sie załamałam... ale
        czytając Wasze odpowiedzi i rady jak zwykle i nie pierwszy raz usmiałam sie do
        łez...
        Ależ niektóre matki mają narąbane... tylo dlaczego to sie skupia na dzieciach?!
        K.
      • kol.3 Re: Chrzest-same dylematy 05.06.05, 11:15
        A do ślubu to się idzie z odkrytymi ramionami i nie jest niestosownie.
    • michmaja Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 12:56
      A ja myślę, że wszyscy rodzice przed chrztem zastanawiają się nad tym jak tę
      uroczystość przygotować. Oprócz ustalenia daty chrztu trzeba przecież
      przygotować ubranko dla dzidziusia, trzeba pomyśleć jak ugościć zaproszonych
      krewnych,itp; tylko większość z nas szybko odpowiada sobie na te pytania i nie
      robi z nich wielkich dylematów. Mnie przy chrzcie mojego synka, a niedawno też
      córeczki przebiegały przez głowę podobne pytania, na które szybko znalazłam
      odpowiedź - ubranko raczej białe, my ubrani odświętnie, gości i przyjaciół
      powiadomiliśmy osobiście, obiad w miejscu miłym i przyjaznym dla dzieci(mamy w
      rodzinie 4 niemowlaków i 5 starszaków, więc nie mogło być ciasno i sztywno, a
      mieszkanie nasze nie pomieściłoby), zdjęcia robiłiśmy w kościele, bo to miła
      pamiątka, a oprócz naszej Majki była jeszcze jedna dziewczynka, żadnego
      problemu. Najbardziej cieszyliśmy się z tego, że Majka otrzymała sakrament i ta
      radość i dobre uczucia przepełniły cały ten dzień.
      Justynnka, życzę więcej luzu i pewności siebie, przygotuj tęuroczystość tak,
      żebyś była zadowolona. I pamiętaj, że najważniejszy w tym dniu jest CHRZEST,
      spotkanie z Bogiem , a nie chrzciny.
      Agnieszka
    • oxygen100 Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 13:09
      ale jak to garnitur z SZARFA?? Ze bylas Miss Polski czy jakos tak ?? Chcesz to
      podkreslic zeby wyeksponowac w ten sposob urode corki tak??
    • mamaigora1 Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 13:56
      Ale jazda!

      A ja myslałam, że chrzest to przede wszystkim radosne, duchowe przezycie dla
      Rodziny, że mały poganin staje sie chrześcijaninem wink
    • oxygen100 Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 15:00
      wiesz justynnka przemyslalam sprawe z ta suknie. Mysle ze garnitur ze szarfa
      bedzie bardziej stosowny niz suknia z odslonietymi ramionami, poniewaz nic tak
      nie psuje uroczystosci jak wzwód u ksiedza. A zdjecie z chrztu to przecoez
      pmiatka na cale zycie smile)
      • tiya Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 21:49
        Oxygen, oplulam monitor big_grinDD. Mama_debiutantka, Twoje wizje powalily mnie na
        kolana big_grinDD.
        A to nie żart??? Niesamowite. W porownaniu z takimi chrzcinami mialam tak
        skromny ślub, że przyjdzie mi wyjść za mąż jeszcze raz.
        • marlamon Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 22:40
          Też będę nie długo chcić małą ale bez przesady. Dziewczyna naprawdę przesadziła
          ale i wy kochane też przesadzacie. Polać się można z niektórych -pojechałyście
          jej równo.Tylko jak ona się czuje gdy to czyta...( może zawiodła się na Was i
          jest jej przykro)a może poprostu lubi fantazjować aby być zauważoną...
          • justynnka Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 23:24
            slub mialam baaardzo wystawny i takie beda chrzciny- to moje pierwsze i
            ostatnie dziecko i nie mam powodu ani zamiaru na nim oszczedzac-rodzina tez nie.
            nie obawiam sie kupki ( córcia ma uregulowane trawienie - co do 30 minutek) ani
            ulania.nie obawiam sie niestosownego wygladu gosci - ostatecznie zapraszam
            swoja i meza rodzine i przyjaciol. kosciol jest wyswiecony przez Glempa, jeden
            z najwiekszych w Europie.zaproszenia juz zamowione- papier jedwabny,podobnie
            wizytówki na stoly.ubranko Kajusi przyjedzie z USA od crzestnej matki-bedzie
            jedyne w swoim rodzaju. a liste prezentow zrobilam - po co mojej corci po
            kilka krzyzykow czy lancuszkow? i dlatego zdecydowalam ze ma byc jedynym
            dzieckiem chrzczonym na tej mszy aby NIKT i NIC nie odwracal uwagi od niej i od
            nas.a nad suknia na gorsecie powaznie sie zastanowie- wizja erekcji u ksiedza
            jest wielce zabawnasmile))
            • kawusia76 Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 23:28
              zrob to na co masz ochote i na co cie stac.to twoje dziecko, jego swieto i ty
              decydujesz o oprawie. a kto lubi byle co i byle jak niech sobie robi obiad w
              domciu i tandete.
              z pozdrowieniami
              kawusia i Ludwika

              acha, wianek ze stokrotek polakieruj- bedzie sie lepiej trzymal.
              • demika Re: Chrzest-same dylematy 25.05.05, 23:54
                Zaproszenia z jedwabiu fiu fiu.;wink)
            • martak12 To po co pytasz? 26.05.05, 10:36
              Hej!
              Tak sie zastanawiam, po co wogole napisalas ten pierwszy post z pytaniami...
              Chcialas sie pochwalic, czy co?
              W kazdym razie teraz mowisz, ze wszystko masz juz obmyslone, zdecydowane i
              zamowione (chociazby zamowienia) - wiec po co sie pytasz, czy masz je na
              przyklad zamawiac, czy sama robic????
              Moja coreczka miala udzielany chrzest na normalnej mszy z chrztami, dzieci bylo
              szescioro, liturgia niedzielna, nikt nam dodatkowo nie spiewal, a przezycie i
              tak niesamowite... Nie wiem, czy nie denerwowalam sie bardziej niz przy
              slubie smile)) Potem faktycznie - przyjecie w restauracji (mamy duza rodzine) i
              sesja u fotografa, bo bardzo lubimy zdjecia... Bylismy bardzo zadowoleni i z
              uroczystosci i z przyjecia smile))
              A Dominisia w czasie sesji fotograficznej faktycznie zrobila kupke smile)) Dobrze
              ze mielismy body na zmiane smile))
              Pozdrawiam wszystkie mamy, ktore nie daly sie zwariowac!
              Marta
            • dazzle istna "Dynastia" justynnko 26.05.05, 18:56
              istna Dynastia
              tylko co z tego?

              chcesz nas tu zagiąć? pochwalić się? czujesz się niespełniona?

              targowisko próżności i feeria bezguścia. snobowanie się na snobizm

              tylko co z tego?

            • karolinka_23 Re: Chrzest-same dylematy 29.05.05, 17:23
              Aż mdło mi się robi jak to czytam. Zastanawiam się tylko gdzie w tym całym
              przepychu i sztuczności jest miejsce dla Pana Boga?? I czy w ogóle jest?
              Przecież chrzest to przeżycie przede wszystkim duchowe, to przyjęcie dziecka do
              wspólnoty chrześcijańskiej a nie rewia mody. Na mnie wrażenie robi piękno duszy
              i czyste serce a nie ubranko z U.S.A czy inne opisane przez Ciebie farmazony.
              Podkreślenie tego, że wszyscy mają się skupić wyłacznie na Was itp. itd. to już
              w ogóle smutne i żałosne, aż strach pomyślec jakim człowiekiem MOŻE stać się
              Kaja jak dorośnie...
            • djbober Re: Chrzest-same dylematy 06.06.05, 10:09
              No cóż nikt Ci nie zabroni wyprwaienia chrzcin Twojej córki tak jak sobie to
              wymarzyłąś. A le jak czytam te głupoty to się zastanawiam co za laleczka
              wyrośnie z Twojej córy
              Że też tak ograniczonych ludzi jak Ty ziemia nosi

              P.S. Szkoda że nie wiem w jakim kościele ten chrzest, z czystej ciekawości
              przyszłąbym się pożmiać. Chociaż nie wiem czy zostałąbym wpuszczona???
              • umasumak Re: Chrzest-same dylematy 06.06.05, 12:07
                djbober napisała:

                > No cóż nikt Ci nie zabroni wyprwaienia chrzcin Twojej córki tak jak sobie to
                > wymarzyłąś. A le jak czytam te głupoty to się zastanawiam co za laleczka
                > wyrośnie z Twojej córy
                > Że też tak ograniczonych ludzi jak Ty ziemia nosi
                >
                > P.S. Szkoda że nie wiem w jakim kościele ten chrzest, z czystej ciekawości
                > przyszłąbym się pożmiać. Chociaż nie wiem czy zostałąbym wpuszczona???

                To dopiero zachowanie na poziomie - przyszłabyś sie pośmiać... co za ludzi
                zimia nosi...
    • smagliszka Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 10:14
      A na chrzcie mojej Małej byliśmy my (rodzice), chrzestni i moja mama. Wiejski
      kościółek, msza tylko dla nas, chrzestna grała na skrzypcach tak pięknie że aż
      dech zapierało... Atmosfera po prostu cudna, mój mały Aniołek cały na biało...
      Kameralnie i bardzo nastrojowo, może bez pompy, ale jak wspaniale! Później
      skromna kolacja, wpadł zaprzyjaźniony fotograf i zrobił przepiękne zdjęcia.
      Naprawdę moim zdaniem najważniejszy jest sakrament nie oprawa!
      A suknia z odsłoniętymi ramionami odpada! Justynnko to byłby nietakt wobec
      Boga! (to nie ironia, naprawdę tak sądzę)
    • alpepe Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 10:59
      gdyby nie Twój post, nie wiedziałabym, że można mieć takie snobistyczne
      zmartwienia. Boże, dzięki Ci, że udało mi się ochrzcić córkę bez tych
      dylematów. A chrzest miała piękny, kameralny, choć bez przybranego koscioła,
      zaproszeń, podziękowań, ekskluzywnych restauracji i trendowego stroju do
      chrztu. I było tak ciepło na sercu.
      • franula Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 11:47
        teraz to już mi szczęka opadła i leci i leci i leci....
        "kosciol jest wyswiecony przez Glempa, jeden
        z najwiekszych w Europie" co z tego????????????? jakie to ma znaczenie????
        chrzest jest od tego bardziej ważny czy co???
        • basiaf1 Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 13:42
          Załamałam się...
          Dziewczyno, ty robisz przedstawienie a nie chrzest. I to jeszcze w baaardzo ale
          to baaardzo kiepskim stylu, żeby nie powiedzieć- obciachowym. Nie brakuje mi
          pieniędzy, rodziny nie mam się co wstydzić ale do głowy nie przyszły mi takie
          pierdoły!!!
          Wiecie co? Ja nie wierzę, że taka kobieta istnieje. Albo sobie robi jaja jakaś
          10 letnia dziewczynka albo niespełniona babka snuje swoje wizje i marzenia. To
          nierealne po prostu..
          Życzę rozumu i odporności na stres , bo wszyscy ludzie, którzy was w ten dzień
          zobaczą umrą ze śmiechu.
    • allebazi6 Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 18:55
      Uważam tak jak poprzedniczka - to jakaś prowokacja , ta kobieta nie istnieje.
      To niemożliwe , być takim beznadziejnie głupim snobem , i to w podwójnym
      wydaniu , bo mąż ma takie same poglądy.Wyobrażacie sobie dziecko w takiej
      rodzinie ?Jezu , jak się cieszę , że ta dziewczynka nie będzie chodziła
      do "normalnej" podstawówki , bo jeszcze trafiłaby do mojej klasy.Kontakt
      z "takimi" rodzicami nie należy do przyjemnych , mimo iż to "wyższa" kultura.
      Podaj datę i godzinę chrztu - wszyscy połączymy się w modlitwie za Kajusię ,
      aby udało jej się zostać normalną , zdrową psychicznie kobietą mimo takich
      wzorców....I aby miała rodzeństwo.Może w natłoku obowiązków mama nie będzie
      miała tak "poważnych" dylematów.
      Ale co ja tak się rozpisuję , przecież ta kobieta nie istnieje....
      • milla1 Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 19:09
        Żal mi Ciebie-naprawdę- musisz być mocno zakompleksiona, skoro myślisz, ze
        takie rzeczy są najważniejszesad Poza tym jesteś straszną egoistką, nie myślisz
        w ogole o dziecku, tylko o sobie i o tym co pomyślą o Tobie goście...Twojej
        córeczce nie zależy na różowej sukience, kapelusz jest dla niej niewygodny, ma
        gdzieś sypanie kwiatków i fotografa. Ona potrzebuje miłości i ciepła!!! Nie rób
        z niej małpki w cyrku...

        Nie byłoby prościej kupić sobie lalkę w sklepie z zabawkami?? Skoro nie
        dorosłaś do macierzyństwa...
        • lola211 Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 20:04
          Dziewczyny, troche sie rozpedzilyscie w tych swoich osadach.
          Mnie tez cokolwiek smieszne wydaly sie te "dylematy", ale bez przesady.
          Sa osoby, dla ktorych bardzo wazne sa wszelkie uroczystosci, przykladaja one
          ogromna wage do estetyki, blichtru, zwlaszcza gdy obracaja sie w towarzystwie
          holdujacym tym samym wartosciom.
          Jednak co ma snobizm do tego , jaka jest ona matka? Czy to oznacza, ze nie
          kocha dziecka? Bzdura , nie widze zwiazku.



          • basiaf1 Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 22:29
            Tu nie chodzi o miłość do dziecka. Ta mama może kochac swoją córeczkę
            najmocniej na świecie. Nie dyskutuję z tym. Ale jaką krzywdę może jej
            wyrządzić? Teraz to jej jeszcze nie obchodzi. Pójdzie albo raczej zostanie
            zawleczona do tego chrztu jak baranek. Ale za parę lat? Może mama wyprawi
            komunię nie wiem, w Bristolu, sukienkę uszyje arkadius albo minge a może od
            razu versace albo armani , chanel, dior? Potem będzie lista prezentów
            komunijnych- rower, samochód, co jeszcze? No dobra a co z osiemnastką albo
            weselem? Zabraknie dobrych i baaardzo drogich restauracji w Warszawie.. Nie
            przeszkadza mi snobizm u ludzi , którzy od lat mają pieniądze i u nich ten
            snobizm jest jakiś taki naturalny ale ten objaw.... Boże...Już sobie wyobrażam
            mamusię biegająca na wywiadówki z odkrytym brzuszkiem... Wiecie, że z ta
            dziewczynką( dzieckiem- Kają zdaje się?) nikt nie będzie rozmawiał? Nikt nie
            będzie się bawił i nikt nie będzie jej lubił? Nie można dziecka trzymać do
            końca życia w zamkniętym, wieśniackim towarzystwie snobów! Mnie też zależało na
            tym aby chrzest był niezapomnianą i miłą uroczystością ale poczytajcie, czy tak
            to ma wyglądać???
            dzięki Ci Boże , że jakoś normalnie przez to przebrneliśmy...
            Amen
            • lola211 Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 22:55
              >Ona potrzebuje miłości i ciepła!!! Nie rób
              >z niej małpki w cyrku...

              >Nie byłoby prościej kupić sobie lalkę w sklepie z zabawkami?? Skoro nie
              >dorosłaś do macierzyństwa...

              Tego typu wypowiedz mialam na mysli.



            • anapola Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 23:52
              Zacznę tak:dziewczyna chce ochrzcić swoją córeczkę,ma kilka pytań z tym
              związanych i co otrzymuje od Was?Pojechałyście po niej-wyśmiewając,szydząc i
              prześcigając się w tym która jej nardziej dokopie swoim tekstem.Pytam się
              dlaczego? Czy Ona tu napisała po to aby poczytać sobie takie oszczerstwa?To jej
              impreza i chciała się poradzić a co otrzymała?Wiecie,co jak macie takich
              odpowiedzi udzielać,to chyba lepiej się powstrzymajcie.Może sprawiacie komuś
              przykrość w ten sposób.Czy któraś o tym pomyślała?Sama mam dwójkę dzieci,jedno
              już po drugie przed chrztem,też na początku mnie rozśmieszyły jej dylematy,ale
              widocznie dla niej to jest jakiś problem i szuka rozwiązania ,prosząc Was o
              pomoc .Niestety chyba tylko dwie lub trzy mamy odpisały jej w rzeczowy
              sposób.Reszta...Wstydźcie się moje Panie!
              • mruwa9 Re: Chrzest-same dylematy 27.05.05, 00:00
                Daj spokoj, trollem czuc na kilometr... Dziewczyna nie zadaje przeciez zadnych
                pytan (przeciez rzekomo szczegoly juz ustalila), tylko oczekuje, zeby pasc na
                kolana z wrazenia, jak bardzo kocha swoje dziecko.
                • anapola Re: Chrzest-same dylematy 27.05.05, 00:23
                  Może i czuć,ale po co jej tak dorzucać?Ma fantazję, pieniądze,chce żeby
                  wszystko było dopięte na ostatni guzik ,więc dlaczego ma się nie zapytać jeśli
                  się waha w jakiej kwestii?
                  • mruwa9 Re: Chrzest-same dylematy 27.05.05, 00:44
                    bo ona sie nie pyta, ona szuka potwierdzenia polaczonego z zachwytem pospolstwa
                    nad wielkopanskim przyjeciem. Tu celem nie bylo uzyskanie odpowiedzi na
                    nurtujacy problem, tylko albo prowokacja (troll jak nic!), albo popisanie sie
                    swoja zamoznoscia (zenujace).
            • ciociacesia Re: Chrzest-same dylematy 04.06.05, 15:11
              > Wiecie, że z ta
              > dziewczynką( dzieckiem- Kają zdaje się?) nikt nie będzie rozmawiał? Nikt nie
              > będzie się bawił i nikt nie będzie jej lubił? Nie można dziecka trzymać do
              > końca życia w zamkniętym, wieśniackim towarzystwie snobów!

              ej no bez przesady. młoda sie zasymiluje i bedzie snobem, albo zbuntuje i
              zostanie punkowcem smile
              viva la revolution! tongue_out
    • eccia0102 Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 23:11
      Moja mala byla chszczona w jej pierwsze urodziny,dwie imprezy w jednym .Jesli
      chodzi o prezenty nie robilam listy ale zaproszonych prosilam o zabawki dla
      malej .Wiekszosc przyszła z zabawkami chrzesni dali zloty łancuszek z
      medalikiem,mala zabawkami była zachwycona ,lancuszek dostanie do noszenia jak
      jeszcze troche podrosnie.
      Jesli chodzi o kosciół to oczywiscie wszyscy sie wystroilismy(prawie galowo)
      mala ubrana była w super ciuch i.................prawie cała msze spędzilam na
      zachrysti z córką bo cycoliła naobrzedy chrztu wolali mnie przed ołtarz Impreza
      była w domu na 20 osób ze wszystkimi wypasami(oprócz alkoholu)Impreze
      przespałam bo mała cycoliła.Córa strasznym ssakiem była
      Na koniec chce dodac ze to wszystko było inaczej zaplanowane a wyszło jak
      wyszło.
      Zycze by nic wam szyki nie popsuło.
    • lucia74 Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 23:23
      Mam chrzest za trzy dni i nie wpadłam na żaden z wymienionych dylematów. Nie
      wiem ile dzieci będzie podczas chrztu, nie mam pojęcia w co mam się ubrać tym
      bardziej nie wpadłam na to żeby interesować się w co ubiorą się moi goście a na
      obiad mam tylko jedną zupę buuuuuuuu.
      • eccia0102 Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 23:34
        Ja miałam rosół i schabowe -takie swojskiesmile
        • tynia3 Re: Chrzest-same dylematy 27.05.05, 12:24

          eccia0102 napisała:

          > Ja miałam rosół i schabowe -takie swojskiesmile

          A nie boisz sie, ze chrzest będzie przez to nieważny wink)))).


          Ale się ubawiłam przy tym wątku. Wierzę, ze troll go założył, bo szkoda by
          było, zeby chociaż jedne taka głupia matka miała za zadanie wychować dziecko.


          ---
          Bez twojego przyzwolenia nikt nie może sprawić, że poczujesz się
          gorszy. /Eleanor Roosvelt/
          • moofka Re: Chrzest-same dylematy 28.05.05, 09:34

            > Ale się ubawiłam przy tym wątku. Wierzę, ze troll go założył, bo szkoda by
            > było, zeby chociaż jedne taka głupia matka miała za zadanie wychować dziecko.
            _______________
            mni eteż wydała się nieco ... hm zabawny
            natomiast nie rozumiem, dlaczego niby taka "głupia" matka miałaby nie wychować
            dziecka
            taka nadmierna dbałosc o szczegóły jest zapewne frustrująca dla samej mamy i
            wszysctkich dookoła
            nie wiem, co daje wam prawo do nazywania dziewczyny głupią
            zresztą o ile sobie przypominam większosc panien mlodych tak się właśnie
            zachowuje - jak nic dla mnie wygląda to na przedslubną histerię potwornej panny
            młodej
            potem im przechodzi, widać niektórym zostaje do chrztu smile
            nic zresztą nowego nie widzę -staropolskie zastaw sie a postawa sie - i co
            ludzie powiedzą - i jeszcze niech wszyscy zzielenieją
            moze forma dowartosciowania i udowodnienia swiatu i sobie (przede wszystkim
            sobie) ze sie jestem kims bo cały kosciół tylko dla kajuni?
        • tiya Re: Chrzest-same dylematy 27.05.05, 13:02
          eccia0102 napisała:

          > Ja miałam rosół i schabowe -takie swojskiesmile


          Wsydź się. Tak publicznie się do tego przyznajesz? Toż to chala i wieśniactwo wink
    • lucia74 Re: Chrzest-same dylematy 26.05.05, 23:29
      Jak myślicie może jeszcze zdążę zamówić śpiewaczkę?
      • tynia3 Re: Chrzest-same dylematy 27.05.05, 12:29
        lucia74 napisała:

        > Jak myślicie może jeszcze zdążę zamówić śpiewaczkę?


        Hmmm... musisz wink. Tylko nie wiem, czy z naszego kontynentu, czy bardziej ze
        świata. A, no i tłumacz łacińskich zwrotów na Mszy Św. (amen itp) - koniecznie!
        Inaczej dziecko gotowe nie pojać, co się dzieje.
    • eccia0102 Re: Chrzest-same dylematy 27.05.05, 13:00
      Chrzest chrztem a jak bedzie wyglądała komunia,(wszystkie dzieci w albach to
      takie zwyczajne)?
      • tynia3 Re: Chrzest-same dylematy 27.05.05, 13:04
        No spęd jakis koszmarny wink.
    • sylvia2005 Re: Chrzest-same dylematy 27.05.05, 23:44
      Justynka, daj prosze znac, jak już będzie po uroczystości. Bardzo jestem
      ciekawa, czy wszystko wyjdzie tak, jak sobie zaplanowałaś. Będę czekac na info.
    • smagliszka Re: Chrzest-same dylematy 28.05.05, 12:43
      Ale dziwne jest w sumie to że justynnka nie wypowiada się w żadnych innych
      wątkach na forum- TYLKO w tym. Rzeczywiście trollowate to trochę sad
      • margin1 Re: Chrzest-same dylematy 28.05.05, 13:05
        Smagliszka, ja też mam córkę Natalię - Esterę!!!Pozdrawiam
        • basiaf1 Re: Chrzest-same dylematy 28.05.05, 14:22
          Niestety. Przjrzałam wszystkie posty w/w i wychodzi na to, że ta Mama istnieje
          naprawdę... Większośc oczywiście zgodnie z przewidywaniami na forum Moda, ale
          też cc na życzenie i takie tam. No coż więc dziewczyna istnieje, nie prowokuje
          tylko jest ...hmmm....nietuzinkowa.
          Justynnko , jeśli przeczytasz to co piszę to mam pewien pomysł. Zrób normalny
          chrzest, skromniutki, kilka osób, ubierz się w to co masz juz w szafie, nie
          wyprawiaj przyjęcia a zaoszczędzone pieniążki zanieś np. do IMiDz, może kupią
          za to respirator albo co? Nie przyjemniej będziesz to wspominać?
          Wolę przeczytać za czas jakiś jak chwalisz się , że x tys. zł dałaś na jakis
          szcytny cel niż twoja relację ze snobistycznego i chyba odrobinę
          śmiesznego "chrztu"smile)))
          Pomyśl jeszczesmile
          • tiya Basiu 28.05.05, 15:01
            basiaf1 napisała: nie
            > wyprawiaj przyjęcia a zaoszczędzone pieniążki zanieś np. do IMiDz, może kupią
            > za to respirator albo co? Nie przyjemniej będziesz to wspominać?

            Ech... Ty byś tak zrobila, ja, parę innych osób też. Ale koleżanki Justynki, jak
            napisala parę postow temu, szpitale nie interesują. Daj Boże zdrowie jej i jej
            rodzinie i oby nigdy nie musiala się przekonać, ile znaczy taki respirator.
        • smagliszka Re: Chrzest-same dylematy 02.06.05, 23:13
          smile)) Droga Margin muszę Ci powiedzieć że Twoja córeczka ma piękne imiona!!! smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka