Dodaj do ulubionych

zazdrość o .........nianie

31.05.05, 08:21
Wiem, ze powinnam sie cieszyc ze mam wspaniałą nianię. czytam o problemach dziewczyn z nianiami, moja jest cudowna.....ale ............
Tak strasznie tęsknie do mojego malucha przez caly dzien pracy, wracam i wyobrazam sobie ze mały wyciąga do mnie rączki i tulimy się dlugo, bawimy, smiejemy....., a tymczasem ledwo zauwaza ze przyszłam do domu. Sam rączek absolutnie do mnie nie wyciaga, chce go zabrac od niani a on sie odwraca i przytula do niej.
Strasznie mi smutno.
Wiem, ze moglam nie wracac do pracy i byc z dzieckiem, takie sa uroki macierzynstwa na pol etatu, sama wybralam droge i nie moge miec do nikogo pretensji....ale i tak mi smutno.
Kocham mojego synka, troszcze sie o niego, staram sie byc jak najlepsza mamą, ale przez pracę poswiecam mu zbyt malo czasu......ciekawi mnie tylko jeszcze to, co niania ma w sobie takiego ze maly tak do niej lgnie? Babcia moze dla niego nie istniec, jak jest niania to sa wszyscy.
Kolezanka zaczyna mi sugerowac abym zrezygnowala z niani, ze to zaczyna sie robic niezdrowe, sama nie wiem.
Ech, dylematy zazdrosnej matki pracującej............
Wygadalam sie i troche mi lżej, pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: zazdrość o .........nianie 31.05.05, 08:24
      U mnie z Igorem jest moja teściowa...i ja tez jestem zazdrosna (wiem, że nie
      powinnam, ale te typy tak mają) - och my matki pracujące wink
    • amb25 Re: zazdrość o .........nianie 31.05.05, 08:31
      u mnie tez tak było - tylko że zamiast niani była teściowa.
      Ja bym w żadnym razie nie rezygnowała z niani - jest dobra, dziecko ją
      uwielbia, po co mu dodatkowy szok?
      Moje dziecko też tak reagowało - ale ono po prostu było na mnie obrażone, że
      zostawiam je samo na tak długi okres czasu. Więc zaczełam żegnać się z nim
      czulej niż wcześniej, witać się z nim, nawet jeśli do mnie nie biegł czy mnie
      nie zauważał, no i po pracy zajmowałam się praktycznie tylko nim, bawiłam się z
      nim itp. I miałam gdzieś, że mam w domu bałagan, bo nie miałam czasu sprzątać.
      Po pewnym czasie (ok. 2 miesięcy) dziecku przeszło i nadal uwielbia Babcię ale
      jak przychodzę i słyszy moje kroki na schodach to czeka i z wrzaskiem rzuca mi
      sie na szyję. Ma 2,5 roku.
    • fredziak Re: zazdrość o .........nianie 31.05.05, 15:32
      Uważam że absolutnie nie powinnaś rezygnować z niani. to ze dziecko się do
      niej tuli jest najlepszym dowodem że niania jest ok. dobro dziecka jest
      najważniejsze. zmiana niani spowoduje iż dziecko straci poczucie
      bezpieczeństwa - najpierw mama "odeszła" , a teraz niania. nie rób tego. nie
      wiem co poradzić żeby tulił się do ciebie po powrocie z pracy ale myślę że
      potrzebuje czasu.
    • mama_pysiaczkow Re: zazdrość o .........nianie 31.05.05, 15:44
      oj tez byłam zazdrosna.
      ale im dziecko starsze tym lepiej rozumie kto jest najwazniejszy smile)).
      codziennie wyciagaj ręce po powrocie, całuj i poświęcaj czas tyle ile mozesz.
      To dobrze, ze tak przepada za nianią.

      u mnie obecnie synek cały czas "mama" a córeczka robi tak:
      poniedziałek: mama
      wtorek: ciocia - do mamy NIE (pogniewanasmile))
      środa -piatek: ciocia ale do mamy mozna się już przytulić - jednak tylko na
      chwilę.
      sobota-niedziela: mama - cały czas

      p.s. Tata jest w domu mniej niż ja a mimo to córeczka zawsze mu "wybacza" wink))
      a ja nie lubie wtorków smile))
      pozdrawiam
      mama dwóch prawie 22 miesięczniaków

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka