cruella 01.06.05, 17:48 www.bozzetto.com/neuro.htm Ech... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karolcia111 Re: Z życia wzięte:)))) śmiać się czy płakac? 01.06.05, 17:59 do mnie kiedyś przyszedł sąsiad z dołu z prośba czy mogę zmienic kapcie bo jak chodzę to mu stukają. byłam wtedy w 9 miesiącu ciąży. a miałam zwykłe laczki. jemu chyba codziło bardziej żebym na boso chodziła....miał tupet. Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: Z życia wzięte:)))) śmiać się czy płakac? 01.06.05, 18:12 jak jeszcze mieszkalismy w bloku moj brat zlamal dosc powaznie noge i mial gips po udo pare dobrych miesiecy. siedzial w domu caly czas, rodzice w pracy itp, nie mial mu kto basenu przyniesc, wiec skakal do toalety, staral sie na jednej nodze, no ale czasem ten gips tez uderzyl o podlodze- momentalna reakcja sasiadki. biednego dzieciaka opieprzala pare razy dziennie, zadnej taryfy ulgowej dla chorego- nie dzialo sie to tez w srodku nocy karolcia111 napisała: > do mnie kiedyś przyszedł sąsiad z dołu z prośba czy mogę zmienic kapcie bo jak > chodzę to mu stukają. byłam wtedy w 9 miesiącu ciąży. a miałam zwykłe laczki. > jemu chyba codziło bardziej żebym na boso chodziła....miał tupet. Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia111 Re: Z życia wzięte:)))) śmiać się czy płakac? 01.06.05, 18:17 teraz mała biega z wózkiem, bawi się piłką a sąsiad też wali w ścianę...dziecka nie zamknę w łazience żeby on miał spokój. niech sobie kupi domek w lesie to będzie miał spokój. a mała jest naprawdę grzecznym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Z życia wzięte:)))) śmiać się czy płakac? 01.06.05, 19:25 No niby macie rację dziewczyny,ale ja akurat mam sąsiadów na górze,którzy notorycznie słuchają bardzo głośno muzyki. Uwierzcie mi,sa takie momenty że mam ochotę kupić karabin i ich powystrzelać jak kaczki. kto wie czy w końcu tego nie zrobię... Odpowiedz Link Zgłoś
aureliana Re: Z życia wzięte:)))) śmiać się czy płakac? 01.06.05, 21:19 czajka, moj chlopak ma pod swoim pokojem maniaczke radia maryja i np o 4 nad ranem puszcza na caly glos jakies audycje))slychac tak, jakby pod lozkiem byla dziura na wylot do jej mieszkania. takze rozumiem ciebie doskonale) nie ukrywam, ze ja tez czasem lubie posluchac glosno muzyki, ale jesli juz to jest to pare ulubionych utworow, reszte np. slucham na sluchawkach a np sytuacji mojego brata nie mozna wg mnieporownac do grania na saksofonie w nocy czajkax2 napisała: > No niby macie rację dziewczyny,ale ja akurat mam sąsiadów na górze,którzy > notorycznie słuchają bardzo głośno muzyki. Uwierzcie mi,sa takie momenty że ma > > ochotę kupić karabin i ich powystrzelać jak kaczki. kto wie czy w końcu tego > nie zrobię... Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: Z życia wzięte:)))) śmiać się czy płakac? 01.06.05, 22:30 Oj to ja już chyba wolę muzykę niz RM. Wtedy zabiłabym jak nic I byłaby kicha,że przez religię doszło do zbrodni, hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
karakalka Re: Z życia wzięte:)))) śmiać się czy płakac? 01.06.05, 23:14 Mój sąsiad z dołu też notorycznie słuchał głośnej muzyki, ale całe szczęście wyniósł się na studia do W-wy. Od tamtej pory tylko czasami nam przeszkadza jak przyjedzie na weekend. A muzyki słuchał okropnej... Odpowiedz Link Zgłoś
ewapiotr6 Re: Z życia wzięte:)))) śmiać się czy płakac? 02.06.05, 22:36 karolcia111 napisała: > teraz mała biega z wózkiem, bawi się piłką a sąsiad też wali w ścianę...dziecka > nie zamknę w łazience żeby on miał spokój. niech sobie kupi domek w lesie to > będzie miał spokój. a mała jest naprawdę grzecznym dzieckiem. > A ja nie pozwalam dziecku na wszystko w domu, bo to blok i jakieś zasady obowiązują. Jak mi pukali w kaloryfery bo dziecko jeźdźiło po podłodze krzesłem albo waliło w podłogę, to go rozumiem. Można dziecko uczyć od początku żeby nie robiło w domu zupełnie co chce. Ja mam teraz sąsiadów z góry którzy słuchają notorycznie muzyki i ich mama stwierdziła - " Pani zobaczy jak będzie pani miała nastolatków, to pogadamy" - i potem boimy się tych nastolatków, którzy olewają wszystkich, no nie ?! > > Odpowiedz Link Zgłoś
mama_szymka Re: Z życia wzięte:)))) śmiać się czy płakac? 02.06.05, 22:50 Sąsiedzi nade mną mają syna 23 lata. Jakoś rok temu miał pannę, która bardzo głośno jęczała podczas seksu.......słyszałam jakby to było obok w pokoju. Najlepsze, ze robili to o przeróżnych porach jak była "wolna chata", raz byli u nas akurat znajomi, ale była jaja ))) Odpowiedz Link Zgłoś